O pierdulach -Odc.25

30.03.08, 01:49
Sie powazylem. Przepraszam.

Duperel pierwszy w nowej odslonie:
Wylazlem z domu na chwile do kiosku ruchu. Gdy wrocilem, okazalo sie ze
domofon zaniemogl, a komorke zostawilem w domu. Horror! Musialem znalezc
telefon publiczny w mej okolicy! Nie takie proste to zadanie. Znalazlem w
pobliskiej knajpie. I sie okazalo, ze przyjemnosc taka kosztuje az 50 centow.
Za moich czasow to bylo jedynie 25 centow! Kto? Kiedy? Swiat sie nam za
plecami zmienia.

To byl wiec moj duperel. Dziekuje za uwage.
    • jutka1 Re: O pierdulach -Odc.25 30.03.08, 13:44
      A coz ty przepraszasz? Dziekuje za otwarcie :-)))

      Moje pierduly niedzielne: przyjechalam z winnicy. Fajny byl wieczor: pyszne
      jedzenie, dobre wina, interesujace rozmowy, duzo smiechu, troche wspomnien. Rano
      obfite sniadanie, i w droge powrotna.

      Dzien dzis jest sloneczny i dosc cieply, chyba wiec wybede na taras, zeby przy
      okazji czytania pokultywowac wiadomo co.

      I tyle pierdul na dzis. :-)))
      • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 30.03.08, 15:15
        Jutka, czy ja dobrze rozumiem ze Ty bylas w polskiej winnicy? I pilas dobre
        polskie wina?
        Opowiedz o tym troche wiecej, prosze, bo do tej pory polskie wina kojarza mi sie
        z winem marki "Wino".
        • jutka1 Re: O pierdulach -Odc.25 30.03.08, 15:59
          Na Dolnym Slasku wyrob win ma dluuuga tradycje.
          Teraz, po powojennej "przerwie", wraca sie do tworzenia nowych i odtwarzania
          starych winnic. Jak np. tu:
          miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,78999,4309285.html
          Tam, gdzie bylam, wina beda dopiero za dwa lata.
          • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 08:47
            Dzieki za link, Jutka. Rozumiem, ze w oczekiwaniu na wina z winnicy w ktorej
            bylas raczylas sie winami z importu :-)
            • jutka1 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 08:58
              maria421 napisała:

              > Dzieki za link, Jutka. Rozumiem, ze w oczekiwaniu na wina z winnicy w ktorej
              bylas raczylas sie winami z importu :-)
              ********
              Raczylismy sie winami roznej proweniencji, wlacznie z przednimi morawskimi
              bialymi. Ostatnio zaczelam lubic biale wina. Szczegolnie chablis w szalenie
              milym i zabawnym toarzystwie ;-)))
    • roseanne Re: O pierdulach -Odc.25 30.03.08, 15:50
      to trzeba bylo ise spytac wiedzacych
      mnie ta wiadomosc, o 50 centach zaskoczyla pierwszy raz w wakacje


      z dupereli kumpel z klasy ,franc, ze swoja grupa pogrywal w pubie wieczorkiem
      poznym, w sumie niezle brzdaka na gitarze, wieczor mily
      tlumek w wieku sredniopomieszanym uprawial zdrowe pogo
    • ewa553 coz to za niedziela! 30.03.08, 18:37
      bylam na wycieczce w Odenwaldzie (przepraszam, ale nie wiem jak sie
      ta kraina po polsku nazywa). Lagodne gorki i slonce bez konca! W
      cieniu 22 stopnie... Co ja Wam bede mowic.... Obiad na tarasie w
      pelnym sloncu. Specjalnosc tego regionu: "gotowany serek". Na miesie
      przepysznym. Mniam, mniam. A wokol ptaki spiewaly i...lezal snieg!!!
      Jak to w gorkach, nie pomagaja nawet takie letnie temperatury. Za
      to "na dole" wszystko kwitnie jak oszalale. O czym donosi Wasza
      korespondentka z raju na ziemi:)))))
    • luiza-w-ogrodzie Sponiewieralo mnie... 31.03.08, 02:30
      Czuje sie sponiewierana, glownie przez ocean. W niedziele podwiozlam
      corke do pracy w McDonald's a sama pojechalam na plaze z bratem
      Buszmena i plywalismy przez poltorej godziny a potem przenieslismy
      sie na plaze z lepszymi falami i przez nastepne poltorej godziny
      szalelismy na deskach. Wracajac odebralam corke, po drodze do domu
      kupilismy pizze, ktora zjedlismy w slonecznym ogrodzie popijajac
      shirazem. Slonce i plaza w polaczeniu z czerwoncem ululalo mnie na
      zwierzeco, wiec wczolgalam sie do krolikarni i mietosilam kroliki.
      Potem pozostalo tylko wegetowanie na kanapie.

      Teraz bola mnie ramiona i nogi od walki z falami. A mowia ze ruch to
      zdrowie. Probuje odpoczywac za biurkiem, popijajac zielona herbate,
      ale mam duzo pracy jak zwykle w poniedzialek a oczy mnie ciagle
      pieka od morskiej soli i slonca.

      Jeszcze cztery dni do nastepnego weekendu...

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Sponiewieralo mnie... 31.03.08, 08:30
        Sponiewiera to mnie dopiero ten tydzien. Mnostwo rzeczy mam na tapecie.

        Swieci slonce. Oswiadczam, ze na moj nos zaczela sie prawdziwa wiosna. Co mi
        przypomina, ze oprocz roznych innych rzeczy bede musiala popracowac w ogrodzie,
        co oznacza, ze musze zawiezc sekatory do naostrzenia i zamowic pana z serwisu do
        przygotowania traktorka do sezonu.

        Mam tyle spraw na glowie, ze mi mozg paruje. Tentent mysli, patonk, patonk, patonk.

        Nic to. Dam rade. Ryjem do przodu.

        Koniec pierdul na dzis. Milego poniedzialku i tygodnia :-)
      • chris-joe Re: Sponiewieralo mnie... 31.03.08, 19:49
        Bede szczery i nic w bawelne nie owine.
        Teskty, jak ten powyzszy autorstwa luizy, nie wzbudzaja we mnie zazdrosci.
        One wywoluja we mnie najzwyczajniejsza, prostacka, zwierzeca, brutalna i zla
        zawisc. Powoduja one, ze podniebienie mi czernieje i z pyska kapie mi spieniona
        slina.

        Dlatego, luizo, winnas takie wynurzenia zaopatrywac ostrzezeniem. Nie lubie
        bowiem, gdy nastepuje we mnie taka dramatyczna redukcja mego czlowieczenstwa.
        • jan.kran Re: Sponiewieralo mnie... 01.04.08, 02:10
          CJ, ja mam ogolnie wrazenie ze Ty masz duzy problem jak chodzi o Luize.
          Od ponad pieciu lat siedzenia na forum GW obserwuje wynurzenia Luizy na temat
          fauny i przyrody australijskiej , zwlaszcza truskawek w porze gdzie u normalnych
          ludzi jest zima :PPPP
          Mnie to nie rusza , czytam chetnie i nie jestem zawistna ale widze ze Ty masz
          kochany problem;)
          Ja Tobie powiem CJ ze powinienes porozmawiac na ten temat z Twoim terapeuta bo
          takie hamowane chucie i uczucie to Ci moze jeszcze jakas krzywde zrobic < mam
          na mysli chuc do cieplych fal oceanu i i truskawek zeby bylo bez podtekstow:PPPP >.
          Pozdrawiam serdecznie
          Kran:))))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Sponiewieralo mnie... 01.04.08, 03:31
          chris-joe napisał:

          > Bede szczery i nic w bawelne nie owine.

          WOW, C-J bez nawet najcienszej warstwy bawelny, zaczynam sobie
          wyobrazac....

          > Teskty, jak ten powyzszy autorstwa luizy, nie wzbudzaja we mnie
          zazdrosci. One wywoluja we mnie najzwyczajniejsza, prostacka,
          zwierzeca, brutalna i zla zawisc. Powoduja one, ze podniebienie mi
          czernieje i z pyska kapie mi spieniona slina.

          C-J, najwazniejsze, ze budze w Tobie niezmiernie gorace, wrecz
          zwierzece a nawet brutalne uczucia, zas ich polarnosc jest sprawa
          drugorzedna :o)

          > Dlatego, luizo, winnas takie wynurzenia zaopatrywac ostrzezeniem.
          Nie lubie bowiem, gdy nastepuje we mnie taka dramatyczna redukcja
          mego czlowieczenstwa.

          Ostrzezen nie bedzie. Z rozkosza oddaje sie obdzieraniu Ciebie z
          czlowieczenstwa, ciekawe, co sie spod niego wyloni. A zatem donosze,
          ze w przybiurowym lesie swieci piekne slonce i kwitna spoznione
          rozowe eukaliptusy, wiec wychodze na zewnatrz, zeby sie poopalac :o)

          Niezmiennie pozdrawiam, klaniajac sie nozka
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 08:51
      Stuhr nie mial racji ze "spiewac kazdy moze". Ja nie moge. Wczoraj bylam na
      fajnym spotkaniu, ni stad ni zowad znalazl sie tam ktos z gitara i zaczelo sie
      spiewanie- "California dreaming" itp. A ja nic, ani dzwieku z siebie wydac nie
      moglam.
      Czy ma to cos wspolnego ze zoperowanym uchem?
      Podobno tez mowie ciszej niz dawniej :(

      A dzis od godzinki mam dwoch facetow w piwnicy:-)
      • jutka1 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 08:54
        maria421 napisała:

        > A dzis od godzinki mam dwoch facetow w piwnicy:-)
        **********
        Juz ich zamurowalas, czy dopiero mieszasz zaprawe? ;-)))))))))))
        • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 09:12
          jutka1 napisała:

          > Juz ich zamurowalas, czy dopiero mieszasz zaprawe? ;-)))))))))))

          A co bym miala z zamurowanych w piwnicy facetow? :-)))

          Raczej zamuruje pomieszczenie obok, to gdzie wina trzymam:-)
          • jutka1 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 09:50
            Jesli podpadli, to zamurowac ;-)))

            Na zamurowywanie wina osobiscie robie Rejtana! :-)
            • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 10:37
              jutka1 napisała:

              > Jesli podpadli, to zamurowac ;-)))
              >
              > Na zamurowywanie wina osobiscie robie Rejtana! :-)


              Piers obnazasz? :-))))
              • jutka1 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 10:40
                W tak zboznej sprawie to nawet grudz obnaze ;-)))))))
                • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 10:46
                  jutka1 napisała:

                  > W tak zboznej sprawie to nawet grudz obnaze ;-)))))))
                  >
                  Jest czego bronic, Jutka. Moj malzonek zostawil ladna kolekcje z ktorej do tej
                  pory nie mialam odwagi nic ruszyc. Na rozne okolicznosci kupowalam nowe wino,
                  zeby tych skarbow nie ruszac.
                  Chablis tez jest. Z tego zrodla:
                  www.felixbaar.de/home.php
                  • jutka1 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 14:00
                    Rejtan jak najbardziej na miejscu.
                    Ale Mario, zacznij je konsumowac - winu jest zle i smutno, jesli zbyt dlugo
                    lezakuje niedoceniane.
                    • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 14:12
                      jutka1 napisała:

                      > Rejtan jak najbardziej na miejscu.
                      > Ale Mario, zacznij je konsumowac - winu jest zle i smutno, jesli zbyt dlugo
                      > lezakuje niedoceniane.
                      >
                      Jeszcze troche, musze do tego dojrzec.
                      A wina sa z tych, co jeszcze moga polezec.
    • maria421 Ratunku! 31.03.08, 12:09
      Jestem uziemiona. Przez tych facetow w piwnicy jestem uziemiona. Zniewolona we
      wlasnym domu, z ktorego wyjsc nie moge.
      • ewa553 Re: Ratunku! 31.03.08, 12:20
        no dobrze, ale co oni tam robia, poza trzymaniem Cie w domu?
        • maria421 Re: Ratunku! 31.03.08, 12:49
          ewa553 napisała:

          > no dobrze, ale co oni tam robia, poza trzymaniem Cie w domu?

          Poza trzymaniem mnie w domu, odlaczyli mi ogrzewanie i ciepla wode, i slysze ze
          strasznie cos wierca.

          Wymianiaja mi piec ogrzewczy z przydatkami. Maja dopiero jutro skonczyc.

          Zastanawiam sie czy jutro rano brac zimny prysznic, czy nagrzac wody i myc sie w
          misce.
          • ewa553 Re: Ratunku! 31.03.08, 13:11
            pare lat temu siostrze cos wysiadlo nad morzem i musialam sie przez
            3 dni myc w misce. Przypomnialam sobie czasy przasnych urlopow i
            mycia sie (i podmywania!!) lodowata gorska woda w potoku i wtedy
            miska z ciepla woda wydala mi sie takim luksusem, ze nie
            narzekalam:)))
            • maria421 Re: Ratunku! 31.03.08, 14:24
              Ewa, ja wlasnie kombinuje jakby tu zrobic. Np. konewke z ciepla woda w kabinie
              przysznicowej zawiesic:-)
    • iwannabesedated Pierdoły warszawskie 31.03.08, 14:28
      Po powrocie od Pajtona i wysłaniu Szfedki do domu, poniedziałek
      zaatakował mnie chmarą muszów i trzebów. W związku z tym, aby nie
      zwariować, ogłosłam strajk. Siedzę na balkonie, wygrzewam się w
      słońcu, czytam i snuję projekta.
      Postanowiłyśmy otóż ze Szfedką stworzyć na starość damski ansambl
      taneczny, bo się nagle okazało iż wspólne pląsy świetnie nam idą -
      Pajton z Mańkiem świadkiem. A Pajton będzie nam akompaniował na
      gitarze. Czyli stworzymy trio starych babć, tak jak Bellville Trio.
      Tylko żab to jednak nie będziemy jeść, no przynajmniej nie
      codziennie.
      W bliższej perspektywie, planuję na ogródku wysłonę z wikliny, którą
      obsadzę bluszczem. Chciałabym też założyć zielnik i mieć własną
      bazylię, lubczyk, pietruszkę.
      Poświadczam, że w końcu jest wiosna. Do tej pory, były pewne
      przesłanki świadczące o, a teraz są niezbite dowody. Na przykład w
      postaci cytrynka który właśnie przleciał nad moim ogródkiem.
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Pierdoły warszawskie 31.03.08, 15:44
        Zaby moge...
      • jutka1 Re: Pierdoły warszawskie 31.03.08, 17:00
        Tez kcem plonsac. Umiem i plonsac, i grac na gitarze tym samym czasie, moze byc? :-)
        Zabie udka niekoniecznie codziennie.
        Poza tym gra i buczy, bylebysmy nie musialy grac na wiejskich weselach, OK? ;-)

        Poza tym donosze, ze napadl mnie atak niechciejstwa, comnietoobchodziejstwa, i
        kijimwdupiejstwa. Bez powodu. Pewnie nagly spadek produkcji adrenaliny czycus.
        Po prostu jestem zmeczona. Zbyt wiele sie dzialo w krotkim czasie.

        Wiecej grzechow nie pamietam.
    • ewa553 Re: O pierdulach -Odc.25 31.03.08, 16:50
      jak tak odsiadujesz robote na balkonie, iwano, to mi sie niemieckie
      powiedzenie przypomnialo: jesli najdzie cie wielka ochota
      popracowac, to usiadz spokojnie i poczekaj az ci przejdzie.
      • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 01.04.08, 07:26
        Wstalam skoro swit, umylam sie jak moglam, faceci juz od kwadransa pracuja w
        piwnicy.
        Dzis maja skonczyc.
        • jutka1 Re: O pierdulach -Odc.25 01.04.08, 08:38
          Ranne ptaszki. :-)

          W moim pierdulniku plany na dzis: zawiezc rodzicielke do sklepow i nabyc prezent
          dla siostry, docyzelowac list, przetrawic informacje, ktore maja mi byc doslane
          dzisiaj. Plus pare telefonow i trche prac ogrodowych. Mialam tez zmienic opony
          na letnie, ale to moze poczekac do jutra.

          Donosze rowniez, ze bocianowa przyleciala cala i zdrowa. Bociek dzis rano
          przylecial do mojego ogrodu na sniadanie. Jednym slowem: wszystko jest na
          miejscu i zapanowala harmonia. :-D

          Milego dnia :-)
          • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 01.04.08, 09:08
            jutka1 napisała:

            > Ranne ptaszki. :-)

            Tez bym wolala, zeby niemieccy robotnicy pracowali przychodzili do pracy w
            godzinych, powiedzmy, srodziemnomorskich.
            Moglabym sobie dluzej pospac.

            Niemiecki robotnik przychodzi skoro swit, nie ma zwyczaju robic nadzwyczajnych
            przerw w pracy na piwko czy papierosa, wychodzi tez punktualnie, posprzatawszy i
            pozamiatawszy po sobie (przychodzi z wlasna szczotka do zamiatania)

            > W moim pierdulniku plany na dzis: zawiezc rodzicielke do sklepow i nabyc prezen
            > t
            > dla siostry, docyzelowac list, przetrawic informacje, ktore maja mi byc doslane
            > dzisiaj. Plus pare telefonow i trche prac ogrodowych. Mialam tez zmienic opony
            > na letnie, ale to moze poczekac do jutra.
            >
            > Donosze rowniez, ze bocianowa przyleciala cala i zdrowa. Bociek dzis rano
            > przylecial do mojego ogrodu na sniadanie. Jednym slowem: wszystko jest na
            > miejscu i zapanowala harmonia. :-D
            >
            > Milego dnia :-)
            >
            Planujesz zupelnie jak Niemka :-)
            • jutka1 Re: O pierdulach -Odc.25 01.04.08, 09:38
              maria421 napisała:

              > Planujesz zupelnie jak Niemka :-)
              ************
              Nie stereotypuj mi tutaj ;-))))))))
              (n.b., w zyciu zawodowym jestem super zorganizowana, w prywatnym troche mniej :-D)
    • chris-joe Przelom? 01.04.08, 11:42
      Wyglada na to, ze przekroczylismy granice zera. Co prawda wczoraj posypalo
      sowicie, lecz odbylo sie to w niskiej temperaturze dodatniej, wiec wszystko
      wymieklo i splynelo w rynsztoki.
      Czyli: zdecydowana odwilz.
      Zwaly sniegu sa oczywiscie nadal przyzwoite, lecz te przetrwaja pewnie do konca
      maja.

      Oznajmiam, ze wczoraj po raz pierwszy wdzialem kurtke tzw. wiosenna.
      • roseanne nie badz taki hop do przodu 01.04.08, 22:02
        w nocy znow zlapie i oziebi
    • ewa553 James Ivory 01.04.08, 19:07
      Znacie? To posluchajcie. ARTE, czyli francusko-niemiecka stacja TV
      zapodala w ostatnich dniach jego filmy. Najpierw znane mi i
      uwielbiane Howard End i Pokoj z widokiem, a wczoraj nieznany mi,
      stary film (1986) MAURICE. Swietny. Chodzi o homoseksualizm w Anglii
      na poczatku 20 wieku. Znakomicie zagrany. Jednego z bohaterow gra
      mlody jeszcze Hugh Grant. Nie moglam sie nadziwic, ze znakomicie i
      przekonywujaco gra w pierwszej czesci homo, jest po prostu
      znakomity. Kupilam ta role mimo ze go przeciez znam jako milosnika
      kobiet. Tymczasem w drugiej czesci, gdzie bojac sie konsekwencji
      itd. poslubia jednak kobiete, jest absolutnie nieciekawy, dretwy.
      Ale przerazajace bylo dla mnie jak wtedy traktowano w Anglii
      homoseksualizm. Podczas gdy w innych krajach Europy byl dozwolony,
      Anglicy polowali na nich niemalze jak na czarownice. Naprawde bylo
      mi zal facetow. Film goraco polecam.
    • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 01.04.08, 19:30
      Melduje ze mam juz ogrzewanie i ciepla wode.
      • ewa553 Re: O pierdulach -Odc.25 01.04.08, 19:46
        milego pluskania!!
        • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 01.04.08, 20:25
          ewa553 napisała:

          > milego pluskania!!

          Juz jestem po:-)
    • jutka1 Dziesiejsza wies, dzisiejsze miasteczko 01.04.08, 23:21
      Dzien byl wypelniony po brzegi. Zalatwilam 95% - niezly wynik, biorac pod uwage
      moja srednia ;-)
      Po zalatwieniu tzw. spraw pogapilam sie na bociana, naprawiajacego gniazdo.
      Posluchalam klekotania obojga, i zobaczylam bocianie calusy i inne takie.
      Sodomia z Gomoriom, mowie wam. :-)
      Obejrzalam motyle i pszczoly nad wierzba sachalinska. Sprawdzilam, co rosnie i
      co kwitnie.
      Wszystko w pomaranczowym popoludniowym sloncu. Boskosc.

      Jutro... Dzien swira
      Ae jutro jest jutro, nie bede o tym myslec dzisiaj - parafrazujac Scarlett
      O'Hare. :-)
      • iwannabesedated Re: Dziesiejsza wies, dzisiejsze miasteczko 01.04.08, 23:41
        Hare today, gone tomorrow Pajtonie.
    • luiza-w-ogrodzie Sroda ciepla i sloneczna - lato jesienia trwa! 02.04.08, 00:47
      Zapowiadaja 30 stopni, az zal mi siedziec w biurze. Na szczescie
      jutro pracuje z domu i otworze okna na osciez. W poludnie joga,
      jutro w domu - sroda czuje sie jak poczatek weekendu :o)
      Moze zdecyduje sie kupic edwardianska szafe biblioteczna kolo ktorej
      sie krece od miesiaca, wtedy w domu bedzie znowu rozp...gardiasz bo
      bede przestawiac szafy i przenosic ksiazki. Co tam, wreszcie bede
      widziala moje ksiazki a oba wydania "MiM" beda staly na honorowym
      miejscu.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Sroda pochmurna 02.04.08, 07:27
        Trzeba pracowac. Kurdebalans, a tak mi sie nie chce. :-/

        Musze tez zmienic opony na letnie, napisac i wyslac list, zrobic male zakupy,
        dokonczyc wczorajsza lekture. Wieczorem przyjedzie kumpelka na lampke wina.

        Sroda jak sroda, takie tam pierduly. :-)
        • lucja7 Niezdecydowana 02.04.08, 09:07
          Moja sroda jeszcze sie nie zdecydowala jaka ma byc. Troche nieba
          niebieskiego, troche bialego, troche szarego. Ale jest jasno i
          przyjemnie :-))
          • jutka1 Zdecydowanie nieladna 02.04.08, 10:15
            Rozpadalo sie. Jest ciemno i szaro i chlodno i wilgotno i bleeee.

            Mam niechcieja oraz kontynuacje ataku comnietoobchodziejstwa i
            kijimwdupiejstwa. Hepie mi sie Zlymi Ludzmi. Niech ktos ich wezmie stad, bo mnie
            szlag trafi.

            Jade na poczte po polecony i do punktu ostrzenia sekatorow (to ostatnie na
            zondanie rodzicielki, mnie tam tempe sekatory nie robia).
            Po powrocie zwine sie za kanapom i poleje domestosem, ejment. :-///

            (cala pisownia zamierzona i juz)
            • iwannabesedated Re: Zdecydowanie nieladna 02.04.08, 13:40
              Pajtonie, przywołuję Cię do porządku! Każdy dzień jest cudownym
              dniem!!!
              Życie Cię wabi podsuwając coraz to obiecujące, smakowite kąski a Ty
              się na nie obrażasz. Bo zupa była za słona, i dyszcz pada. Dyszcz
              pada bo jest potrzebny, bo potrzebuje go ogród, Twoja cera i oczy
              żeby odpocząć od słońca.
              Ja od kilku dni miewam wieczorem dreszcze, bo jak ta oszołomiona
              światłem ćma przesiaduję w pełnym słońcu przed moją siedzibą. Bo tak
              dawno go nie było, bo tak mi było zimno, tak długo. Więc chcę się
              nachapać.
              A to nie tak. Trzeba smakować po trochu i pomalutku. Więc zalegnij
              na kanapie, owszem. Pohepaj trochę i niechaj to hepanie będzie
              pożegnaniem.
              Degustuj te chwile, już leci do Ciebie ten jamioł z wielką
              powietrzną trąbą Pajtonie.
              I na wątku obok, dla Ciebie specjalnie, pojawi się - nie widzę
              inaczej - cycat.Ofkos.
              • jutka1 Re: Zdecydowanie nieladna 02.04.08, 14:04
                Tujko, juz mi hepanie przeszlo. A Ty z kolei przeszlas, ale sama siebie, cycatem
                z Wesela. Szapoba. Jak zwykle, kurnia. :-)))))
                • iwannabesedated Re: Zdecydowanie nieladna 02.04.08, 14:14
                  Więc teraz Ty sobie chwal! I rumień się! I pal!
    • ewa553 a gdzie forumowi architekci? 02.04.08, 10:12
      Laureatem najważniejszej nagrody architektonicznej świata został w
      tym roku Jean Nouvel. 62-letniego Francuza spośród
      współczesnych "starchitektów" wyróżnia szacunek do otoczenia - mówi,
      że tak samo ważne jak projektowany gmach są drzewa i słońce wokół
      niego »
    • jutka1 Szare pierduly czwartkowe 03.04.08, 09:07
      Szaro i mokro. Sadzac po chmurach i braku wiatru, slonca dzis nie zobacze.
      Plany na dzis: pare spraw do zalatwienia "w miescie", czytanie i pisanie, plus
      wieczorne spotkanie z przyjasciolka, ktora zbiera sie do zarobkowego wyjazdu
      zagranice. :-(
      Poza tym: rozkwitly zonkile, tulipany sa na dobrej drodze, drzewa owocowe i inne
      krzaczory tez juz prawie kwitna. N.b. krzaczor posadzony przez Luize sie przyjal
      i zbiera sie do kwitnienia. :-)

      Same pierduly dzis, i nic waznego, w sumie.

      Milego czwartku :-)
      • lucja7 Pierduly czwartkowe 03.04.08, 10:18
        Watek obok umiera, juz nawet walenie Araba staje sie nudne....Co za
        swiat....
        A wiecie dlaczego jestesmy pewni ze Adam i Ewa nie byli Chinczykami?
        Bo zjedliby weza a nie jablko...

        Na szczescie pogoda jest ladna, wiosenna.

        :-)))
        • iwannabesedated Re: Pierduly czwartkowe 03.04.08, 10:53
          Walili Araba na wątku obok???
          Co za bezeceństwo.
          • jutka1 Re: Pierduly czwartkowe 03.04.08, 11:47
            iwannabesedated napisała:

            > Walili Araba na wątku obok???
            > Co za bezeceństwo.
            ***********
            Pojawila sie niniejszym zupelnie nowa jakosc lingwistyczno-seksualna: walenie
            Araba. Hmmm. Musze to przemyslec.
            ;-)))
            • maria421 Re: Pierduly czwartkowe 03.04.08, 12:06
              jutka1 napisała:

              > Pojawila sie niniejszym zupelnie nowa jakosc lingwistyczno-seksualna: walenie
              > Araba. Hmmm. Musze to przemyslec.
              > ;-)))

              Paskudny rasizm wypominac koniowi jego rase :-)
              • jutka1 Re: Pierduly czwartkowe 03.04.08, 12:24
                maria421 napisała:

                > jutka1 napisała:
                >
                > > Pojawila sie niniejszym zupelnie nowa jakosc lingwistyczno-seksualna: wal
                > enie
                > > Araba. Hmmm. Musze to przemyslec.
                > > ;-)))
                >
                > Paskudny rasizm wypominac koniowi jego rase :-)
                ************
                Albo darowanemu zagladac w zeby - brak taktu i dobrych manier.
                ;-)))
              • iwannabesedated konie różne, poprzeczne oraz podłużne 03.04.08, 12:37
                Rasizm to jest, zwłaszcza że nie wiadomo czy to naprawdę Arab. Gdyby
                to była na ten przykład Arabka, to wiadomo, Arabkę od niearabki
                rozróżniamy po chuście która ma cztery rogi.
                Na pewno wiadomo, że nie jest to Hucuł. Bo Hucuł jak wiadomo ma
                czerwony pas. I nie ma dla niego życia jak na Ukrainie.
                Więc na wątku obok walą jakiegoś konia, i tyle o nim wiadomo że nie
                jest to ani Hucuł, ani Arabka.
                Myślę sobie, że może to być na przykład koń Przewalskiego.
                • jutka1 Re: konie różne, poprzeczne oraz podłużne 03.04.08, 12:41
                  I nie jest to klacz semicka, bo one, jak powszechnie wiadomo w pewnych kregach,
                  maja w poprzek. Jak w tytule.
                • maria421 Re: konie różne, poprzeczne oraz podłużne 03.04.08, 13:21
                  iwannabesedated napisała:

                  > Rasizm to jest, zwłaszcza że nie wiadomo czy to naprawdę Arab. Gdyby
                  > to była na ten przykład Arabka, to wiadomo, Arabkę od niearabki
                  > rozróżniamy po chuście która ma cztery rogi.

                  Chuste(czke) haftowana co ma cztery nogi nie maja Arabki tylko Polki co ja pod
                  nogi rzucaja temu kogo szanuja i kochaja.
                  Wedlug najnowszej paryskiej mody Arabki maja moherowe czadory.
                  • jutka1 Re: konie różne, poprzeczne oraz podłużne 03.04.08, 13:26
                    Chusteczka z nogami jest polska, ale chusteczka z rogami to juz insza inszosc.
                    Rogi sie biora od szatana, jak powszechnie wiadomo w pewnych kregach.
                    A mala niebieska chusteczka to tak naprawde tlumaczenie z rosyjskiego.
                    Swiat jest skomplikowany niezmiernie.
                    • iwannabesedated Re: konie różne, poprzeczne oraz podłużne 03.04.08, 13:33
                      Ta rosyjska chusteczka bez nóg i rogów jednakowoż też jest
                      diabelska, gdyż co i rusz podrzucano ją Friedzie. Dopóki się za nią
                      (Friedą, nie chusteczką) nie ujęła Małgorzata.
                      • luiza-w-ogrodzie Skad wiecie ze chusteczka byla niebieska? 04.04.08, 05:39
                        Skad wiecie ze chusteczka byla niebieska? Chyba biala - z granatowa
                        obwodka, a przynajmniej tak podal tlumacz (w oryginale jeszcze do
                        tej sceny nie dotarlam):

                        "Spojrzenie Małgorzaty wyłowiło wśród wchodzących na górę tę, którą
                        wskazywał jej Korowiow. Była to młoda, dwudziestoletnia kobieta,
                        niezwykle pięknie zbudowana, ale oczy miała natarczywe i niespokojne.
                        - Co to za chusteczka? - zapytała Małgorzata.
                        - Przydzielono do niej pokojówkę - wyjaśniał Korowiow - i ta
                        pokojówka od trzydziestu lat kładzie jej w nocy na stoliku koło
                        łóżka chustkę do nosa. Kiedy się obudzi, chustka już tam leży.
                        Paliła ją już w piecu, topiła w rzece, ale to nic nie pomogło.
                        - Co to za chusteczka? - szeptała Małgorzata podnosząc i opuszczając
                        rękę.
                        - Z granatową obwódką.[...]


                        Luiza-w-Ogrodzie
                        .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                        Australia-uzyteczne linki
                        • jutka1 Re: Skad wiecie ze chusteczka byla niebieska? 04.04.08, 08:30
                          Nie chodzilo mi o te chusteczke, tylko o chusteczke z piosenki... I wlasnie
                          odkrylam ku swemu niepomiernemu zdziwieniu, ze to nie przeklad z rosyjskiego,
                          tylko Rosjanie przetlumaczyli na swoj nasza piosenke. Slowa: Artur Tur, muzyka:
                          Jerzy Petersbuski (1939).
                          Swiat jest skomplikowany w dwojnasob. :-)

                          1.
                          Mała niebieska chusteczka,
                          Którą pamiętam sprzed lat,
                          Moja dzieweczka i ta chusteczka
                          Mgłą przesłoniły mi świat.
                          Refren:
                          Czy tu, czy tam,
                          Po świecie błąkam się sam,
                          Tylko chusteczkę,
                          Twoją chusteczkę
                          Jako pamiątkę dziś mam.
                          2.
                          Mała niebieska chusteczka,
                          Mokra już była od łez,
                          Kiedym na wojnę z twego miasteczka
                          Odjeżdżał na świata kres.
                          Refren: Czy tu, czy tam...
                          3.
                          Nie trzeba wracać do wspomnień,
                          Ból serca ukoi czas,
                          Naszej gorącej miłości płomień
                          Dawno na zawsze już zgasł.
                          Refren: Czy tu, czy tam...
                • jan.kran Re: konie różne, poprzeczne oraz podłużne 03.04.08, 13:56
                  ie.youtube.com/watch?v=F-Yw3VXxhxs&feature=related

                  Ale sie rozpiewalam .. Junior coraz bardziej zdziwiony:PPPP

                  Jak dziecku wychowanemu w innych okolicznosciach przyrody wytlummaczyc slowa :
                  kolomyja
                  szum Prutu
                  oraz Hucul;pppp
        • jutka1 Pierduly czwartkowe c.d. 03.04.08, 17:16
          Mail od administracyjno-kadrowej z prosba o przyslanie jakichs papierow.
          Czyli sprawa w toku. Dobrze.

          Wyszlo slonce, niesmialo bo niesmialo, ale jednak.
          Rodzicielka poprzycinala drzewka i krzaczory (OK, z moja pomoca, ale ja przy
          takich pracach gram drugie skrzypce).
          Przeczytalam, com miala przeczytac, napisalam com miala napisac, mam dwie
          godziny na higiene mozgowa zanim nie pojade do przyjaciolki.

          Jutro comiesieczny sabat czarownic z liceum, i znow zagwozdka, bo trzeba
          wegetariansko. Na razie mam pustke, co by tu... Wiem tylko, ze na przystawke do
          aperitifow beda grzanki z kozim serem i wedzonym lososiem, skropione sokiem z
          cytryny i posypane swiezym koprem.
          Na danie glowne nie mam pojecia. :-/ A ma byc prosto, nieskomplikowanie, ladnie,
          smacznie, i zeby zabralo minimum czasu. Pasta byla ostatnim razem, ryba
          przedostatnim. Ech...
          • maria421 Re: Pierduly czwartkowe c.d. 03.04.08, 17:28
            jutka1 napisała:

            > Jutro comiesieczny sabat czarownic z liceum, i znow zagwozdka, bo trzeba
            > wegetariansko. Na razie mam pustke, co by tu... Wiem tylko, ze na przystawke do
            > aperitifow beda grzanki z kozim serem i wedzonym lososiem, skropione sokiem z
            > cytryny i posypane swiezym koprem.
            > Na danie glowne nie mam pojecia. :-/ A ma byc prosto, nieskomplikowanie, ladnie
            > ,
            > smacznie, i zeby zabralo minimum czasu. Pasta byla ostatnim razem, ryba
            > przedostatnim. Ech...

            Risotto zrob.
            Na przyklad z grzybami. Albo z owocami morza. Albo z szafranem (szafran
            posiada?). Albo z warzywami (zucchinia, pomidor, baklazan, karczoch, papryka,
            do tego ziola i troche miety).

      • jutka1 Czwartek pod znakiem Dassina 03.04.08, 12:52
        Drrrrn. Drrrr. Drrrrn. Zadzwonil telefon.
        Osoba po drugiej stronie bezwiednie zafundowala mi scenke rodzajowa pt.
        parafraza piosenki Joe Dassina. Nie do wiary. _TO_ dopiero jest perwersja, brak
        taktu i walenie Francuza. A sio! Kurdebalans... Spuscilam na drzewo liscie
        liczyc i banany prostowac. Grrr.

        Joe Dassin
        Salut


        Salut, c'est encore moi!
        Salut, comment tu vas?
        Le temps m'a paru très long
        Loin de la maison j'ai pensé à toi

        J'ai un peu trop navigué
        Et je me sens fatigué
        Fais-moi un bon café
        J'ai une histoire à te raconter

        Il était une fois quelqu'un
        Quelqu'un que tu connais bien
        Il est parti très loin
        Il s'est perdu, il est revenu

        Salut, c'est encore moi!
        Salut, comment tu vas?
        Le temps m'a paru très long
        Loin de la maison j'ai pensé à toi

        Tu sais, j'ai beaucoup changé
        Je m'étais fait des idées
        Sur toi, sur moi, sur nous
        Des idées folles, mais j'étais fou

        Tu n'as plus rien à me dire
        Je ne suis qu'un souvenir
        Peut-être pas trop mauvais
        Jamais plus je ne te dirai

        Salut, c'est encore moi!
        Salut, comment tu vas?
        Le temps m'a paru très long
        Loin de la maison j'ai pensé à toi
        • maria421 Re: Czwartek pod znakiem Dassina 03.04.08, 13:16
          Joe Dassin... Lezka mi sie w oku zakrecila. Zamierzchla przeszlosc, rok panski
          1975, moje pierwszy wyjazd do Francji, pierwsza wielka milosc i Joe Dassin...

          ie.youtube.com/watch?v=_Fbx6pyYsX8&feature=related
          • jan.kran Re: Czwartek pod znakiem Dassina 03.04.08, 13:38
            maria421 napisała:

            > Joe Dassin... Lezka mi sie w oku zakrecila. Zamierzchla przeszlosc, rok panski
            > 1975, moje pierwszy wyjazd do Francji, pierwsza wielka milosc i Joe Dassin...

            -------------> :))))))))))
            Ja wrzucilam sluchawki na uszy i cofnelam sie o kilkadziesiat lat...
            Kicz straszny ale wspomnienia to wspomnienia.
            Z blogu kolezanki mieszkajacej na Tahiti dowiedzialam sie ze On tam umarl...
            Nie wiedzialam.
            A teraz Junior patrzy na mnie podejrzliwie bo slucham:

            ie.youtube.com/watch?v=OAMuNfs89yE&feature=related
            Podspiewujac glosno i falszywie:PPPP

            Cos ten Paryz za mna ostatnio chodzi:)))
            Kran

      • luiza-w-ogrodzie Krzaczor sie przyjal? Mimo braku rytualnego nawozu 04.04.08, 05:28
        Krzaczor sie przyjal? Mimo braku rytualnego nawozu? No prosze, co za
        niespodzianka!
        • maria421 Musze isc do okulisty 04.04.08, 13:10
          najpierw zrobilam z Zyty Freely, teraz przeczytalam "Kaczor sie przyjal bez
          nawozu" i juz jakies nowe bezecenstwa pod adresem milosciwie nam panujacego pana
          prezydenta podejrzewalam, ze niby tylko na gnoju sie przyjmuje...

          Ech... starosc nie radosc....
    • ewa553 Dorotko, 03.04.08, 13:14
      ktora z nas zle zapamietala? Bo ja myslalam, ze dla Hucula nie ma
      zycia jak na Poloninie.
      • jutka1 Re: Dorotko, 03.04.08, 13:24
        A ja zawsze myslalam, ze dla Hucula jest zycie tylko w Poroninie z Nadiezda
        Krupska. Czlek sie uczy cale zycie. ;-))))
        • iwannabesedated Re: Dorotko, 03.04.08, 13:27
          Jeśli jest tak jak mówicie, to znaczy iż na wątku obok dupczą
          Hucuła! A Huculi jak wiadomo są genetycznie nosicielami syfa, całe
          forum się nam zarazi! I naprodukuje genetycznie zdegenerowane
          potomstwo! Pójdzie siedzieć!
          Nie stójcie tak, róbcie coś!!!
          • jutka1 Re: Dorotko, 03.04.08, 13:30
            Od walenia Hucula jeszcze nikt nie zaszedl w ciaze Stokrotko, wiec mozemy
            spokojnie stac nadal i nic nie robic. Seks tantryczny to sie nazywa.
            • iwannabesedated Re: Dorotko, 03.04.08, 13:36
              Czy ja dobrze rozumiem? Nie w celu prokreacji walą?
              • jutka1 Re: Dorotko, 03.04.08, 13:41
                Walenie jest grzeszna wersja ars gratia artis. Grzech uczynkiem i zaniechaniem.
                Zapomnialam dodac, ze jestem docentem teologii wszechrzeczy i siedzac w koncie
                steruje ruchami gwiazd. Ruchy sa bynajmniej niefrykcyjne.
          • maria421 Re: Dorotko, 03.04.08, 13:43
            iwannabesedated napisała:

            > Jeśli jest tak jak mówicie, to znaczy iż na wątku obok dupczą
            > Hucuła!

            Dobrez zauwazylas. Araby jak wiadomo, jako gatunek nadwrazliwy i nader trudny
            do okielznania sa pod ochrona, ich nie wolno:-)
    • ewa553 oj Doroto, naprawde! 03.04.08, 13:42
      podstawowych wiadomosci z zycia wzietych Ci brak!
      • lucja7 Skoro o koniach 03.04.08, 14:12
        Jak mowia osoby wrazliwe, walnal kilka dni temu kopytami tatus,
        Jules Dassin. Pochowali go w Grecji, przy zonie.

        Wiecie ze musial spieprzac z Ameryki za dobrych stalinowskich lat,
        podobnie jak Chaplin? i wielu innych?

        Niektorzy mowia tez trzepnac kopytami, prawda to?
        • jutka1 Re: Skoro o koniach 03.04.08, 14:43
          Kopyta sie wyciaga. Lub tez strzela sie nimi w kalendarz. Bez kopyt tez mozna
          strzelic w kalendarz. "Trzepnac kopytami" nie znam.

          O smierci Dassina Sr. czytalam w prasie. Przyznaje ze wstydem, ze nie widzialam
          zadnego jego filmu, nawet oskarowego "Nigdy w niedziele".
          • jan.kran Re: Skoro o koniach 03.04.08, 14:52
            Ja wiedzialm ze musial spieprzac z Ameryki i wiem kim byla Jego zona.
            I jak sie glebiej zastanowie to nie wiem dlaczego ja mam pamiec slonia i tyle
            bezsensownych informacji mam w mozgu;)
            Bardzo duzo czytam moze stad
            K,
    • ewa553 Propozycja wegetarianska: 03.04.08, 17:29
      kiszony ogorek pod dobrze schlodzona czystaom wyborowom. Szybkie i
      gwarantowanie wegetarianskie.
      A propos czasow stalinowskich: z Ameryki siem spieprzalo za starych,
      dobrych czasow McCartowskich chyba jednak.
      • jutka1 Re: Propozycja wegetarianska: 03.04.08, 17:38
        ewa553 napisała:

        > kiszony ogorek pod dobrze schlodzona czystaom wyborowom. Szybkie i
        > gwarantowanie wegetarianskie.
        ************
        Wodki nie pijam, ogorki mamusine wprawdzie mam, ale jakos tak za danie glowne
        nie chca mi okiem wyobrazni robic :-)
        • iwannabesedated Re: Propozycja wegetarianska: 03.04.08, 23:55
          Otóż nie masz gdyż ogórki te ja wszystkie zjadłam a wodę po nich
          wypiłam. Pozostaje Ci więc ino ta wodka czysta. I galareta z nóg -
          bezmięsnych oczywiście bo z tej chusteczki polskiej.
          • luiza-w-ogrodzie Re: Propozycja wegetarianska: 04.04.08, 05:50
            Mam znow podac przepis na fasole syna?

            Albo inny przepis, zwedzony z knajpy w Gorach Blekitnych: ziemniaki
            zapiekane z roznosciami.

            Do zeliwnego garnka albo duzego zaroodpornego naczynia z pokrywka
            wkladac warstwami: pokrojone w plastry ziemniaki, pokrojona cebule,
            szpinak, fette posiekana w kostke i drobno posiekane liscie swiezej
            szalwi i tak w kolko az garnek sie napelni. Ziemniaki na wierzchu
            posypac pieprzem.

            Wariacje: mozna podlac rosolem albo wywarem z warzyw. Mozna szpinak
            przed wlozeniem wymieszac z rozbeltanym jajkiem. Albo zamiast
            szpinaku dac posiekana swieza kapuste a zamiast fetty czerwona
            slodka papryke.

            Wsadzic do piekarnika (180 stopni na poltorej godziny - zalezy od
            wysokosci garnka). Odkryc na ostatnie 15 minut pieczenia. Ladnie
            wyglada podane w zaroodpornym szkle. Smacznego

            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            Australia-uzyteczne linki
            • jutka1 Re: Propozycja wegetarianska: 04.04.08, 08:24
              Dzieki, Luizo. Przepis na fasole Twego syna ciagle mam, ale (zapomnialam dodac)
              jedna z uczestniczek sabatu unika potraw z fasoli i tym podobnych. :-(

              Zapiekanke konotuje. :-)
    • luiza-w-ogrodzie Pierduly piatkowe 04.04.08, 06:39
      Slonce swieci, kwitna zimowe krzewy i drzewa wiec mam na weekend
      ogrodowe plany. Dzis wieczorem maja dostarczyc wczoraj zakupiona
      cedrowa szafe biblioteczna, ktora zapewne do polnocy bede wypelniac
      ksiazkami i ogolnie dopieszczac. Jutro bedziemy mieli impreze w
      domu, glownie oblewanie Buszmena oraz nowej podlogi na werandzie.
      Jak widac nic sie nie dzieje, Fitny nie ogladalam, ksiazek o
      polityce nie czytam, za co bardzo przepraszam oddalajac sie w strone
      weekendu.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Pierduly piatkowe z drugiej czesci swiata 04.04.08, 08:41
        Za oknem szaro. Chyba znow bedzie padac.
        Dzien dzisiaj troche luzniejszy. Manicure, zakupy spozywcze i przygotowanie
        kolacji - wiecej nic nie mam na tapecie.
        I dobrze. Kiedys wreszcie trzeba odpoczac. :-)

        Milego piatku :-)
    • ewa553 noto ladny poczatek! 04.04.08, 09:06
      zbudzil mnie telefon: podopieczna spadla w nocy z lozka i wlasnie
      zawiezli ja do szpitala na Rtg i obserwacje:(((( o 11-tej mam byc w
      jej mieszkaniu bo przyjdzie firma odebrac winde z wanny. W poludnie
      mam tam jeszcze raz jechac bo przyjedzie inna firma odebrac lozko
      szpitalne. Potem na drugi koniec miasta do podopiecznej zawiesc jej
      zamowione rzeczy. Niby zwykly piatek.....
      Musze sobie na wieczor zapodac cos ciekawego, bo sie zniechece do
      zycia. Chyba pojde na kolacje do ulubionego Greka....
      • maria421 Re: noto ladny poczatek! 04.04.08, 09:57
        Ewa, podziwiam Twoje zaangazowanie.
        • ewa553 Re: noto ladny poczatek! 04.04.08, 10:04
          taki byl cel tego cwiczenia. byc potrzebna.
    • chris-joe Re: O pierdulach -Odc.25 04.04.08, 11:32
      Radosc w domu, bo w zatkanym zlewie odnalazlem obieraczke do pomaranczy
      zagubiona grubo ponad rok temu.

      Ponadto jestesmy tuz ponad zerem i trend jest zdecydowanie na plus. Odswierzam
      wiec majtki kapielowe do poniewierania sie po falach.
      • jutka1 Poniewieranie sie vs. poniewierka 04.04.08, 12:45
        Poniewieranie sie po falach (w pierwszej wersji byla literowka i wyszlo "...po
        fakach" hehehehehe ;-)))) - brzmi dobrze. Natomiast przypomnialo mi sie slowo
        "poniewierka": czy ktos jeszcze tego slowa uzywa?
      • jutka1 Pytanie do SiDzeja 04.04.08, 17:56
        Zanim otworze nowe pierdulu: ki fiute jest obieraczka do pomaranczy???
        • lucja7 Re: Pytanie do SiDzeja 04.04.08, 18:42
          To ze obieraczka to luz.
          Ale to ze przez rok zatykala zlew, to juz co innego.
          Mozna zyczyc "smacznego"?

          ;-))
          ?
          • jutka1 Re: Pytanie do SiDzeja 04.04.08, 18:59
            Hehehehe.... niemozliwa jestes ;-)))))

            PS. W Montrealu sie mowi "bon appetit" :-))))))))))))))
        • chris-joe Re: Pytanie do SiDzeja 04.04.08, 20:30
          Genialny wynalazek bodajze Tupperware (w innym wydaniu nie spotkalem). Ma ona
          ostrawy rozszerzony i plaski dziob, ktory wbija sie w pomaranczowa skore po czym
          ruchem posuwisto-prostym rozdziela sie skore na platy. Czyli tak jak nozem,
          tyle ze nie przebija pomaranczowego miazszu i odrywa brzegi skory, przez co
          oderwanie jej od owocu jest ulatwione:
          fumblingfoodie.typepad.com/photos/uncategorized/img_0727.jpg
          Prawda tez, ze obieraczka spowita byla wodorostem, gruba warstwa blonnika, mchem
          i materia, ktorej natura i zrodlo trudne byly do okreslenia. Ale sie
          wyszorowala i jest jak nowa.
          (Juz kiedys robilem salate w koszu na smieci, wiec to zadna nowizna).
    • ewa553 Re: O pierdulach -Odc.25 04.04.08, 13:32
      a nie mowilam, ze dzien mi sie "niezle" zaczal? Opusciwszy
      mieszkanie, znalazlam w skrzynce mandat w wysokosci 25 Euro.
      Kiedys za szybko wracalam z kina:((((( Ciekawe co jeszcze? Do
      wieczora daleko....
      • maria421 Re: O pierdulach -Odc.25 04.04.08, 13:54
        ewa553 napisała:

        > a nie mowilam, ze dzien mi sie "niezle" zaczal? Opusciwszy
        > mieszkanie, znalazlam w skrzynce mandat w wysokosci 25 Euro.
        > Kiedys za szybko wracalam z kina:((((( Ciekawe co jeszcze? Do
        > wieczora daleko....

        Spoko, poczta przychodzi tylko raz dziennie, drugiego mandatu juz dzisiaj nie
        dostaniesz.
        • iwannabesedated Re: O pierdulach -Odc.25 04.04.08, 17:37
          No ale przynajmniej do czegoś się przydajesz. Do płacenia mandatów,
          obsługiwania spadających z łóżek staruszek.
          Może by się dało znaleźć coś, co zarazem czyni Cię potrzebną i daje
          Ci przyjemność???
Pełna wersja