AAA Porad urlopowych poszukuje!

09.04.08, 20:35
Wiem, czasu jeszcze w diably, ale wraz z coraz nachalniejsza wiosna zaczynam
planowac.
Urlop mam pocz.listopada-pocz.grudnia, ze 5 tygodni. Okres parszywy, bo nie w
Brazylii, lecz w Europie. Musze.
Wiec w PL odsiedze swoje- 7-10 dni. Pozniej byc moze wlasnie bym do jakiejs
Barcelony sie wreszcie wybral. Ale chcialbym sie troche tez wyplazowac. Im
cieplej tym lepiej, wiec jakies Maroko po glowie mi chodzi, jak najdalej na
poludnie. Myslalem o Agadirze (tanie loty z Europy), ale dochodza mnie glosy,
ze nie najciekawsze to miejsce. Moze wiec Essaouira?

Stad sie dopytowuje was, rozpodrozowanych Europejczykow: znacie Maroko?
Agadir i Essaouira? Co myslicie, radzicie, polecacie?
    • blues28 Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 09.04.08, 22:11
      CJ, moze Ci milosnicy plazowania wiecej/lepiej doradza, bo ja jestem
      anty-jaszczur, i nie przepadam za plazowaniem.
      Maroko polecam, ale Tanger, Fez, Marrakech zas plaze...
      Slyszalam ze Plaze Jaskin Herkulesa sa piekne i zadbane. A to obok
      Tangeru. A Tanger to rzut beretem (promem) z Taryfy (tuz obok
      Gibraltaru). Poza tym podobno plaze w poblizu Marrakkech sa czyste i
      zadbane (Essaouira?).
      Ale jakbys chcial rozwazyc inne alternatywy, poswiecajac wiecej
      czasu na Hiszpanie, to Ci chetnie rozpiske podesle. Ewa twierdzi, ze
      jej sie przydawaly. Bo jak przyjezdzasz zza oceanów to nie tylko
      Barcelona! Koniecznie znalezc pare dni na Andaluzje!! Co prawda
      pogoda plazowa w listopadzoe to murowana tylko na Wyspach
      Kanaryjskich, ale samoloty lataja z pólwyspu z kazdego miasta (
      kilka lotów dziennie). Moze sie trafic fajna oferta. Albo
      Portugalia. Byles??? No, mozliwosci cala masa. Daj znac jak bardziej
      skonkretyzujesz trase ;)
      • iwannabesedated Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 10.04.08, 11:03
        Krisie, ditto tego co pisze blues. Polecam Kanarki. Byłam tam
        dokładnie w środku zimy, jeśli Ci w głowie plażowanie, to wybierz
        południe Gran Canarii. Do oglądania jest Las Palmas de Gran Canaria
        z uroczą starówką Veguetą gdzie zatrzymał się Kolumb w drodze do
        Ameryki, wygasły wulcan Tiede gdzie jeśli się ma szczęście to
        przeleci nas poziomy deszcz, górskie miasteczko o groźnej nazwie
        Terror. Nie korzystałam ale polecenia godne są wycieczki na pobliską
        Lanzarotte o krajobrazie tak nieziemskim iż nakręcono tam co
        najmniej jeden film science-fiction, oraz dziką Gomerę gdzie hodują
        kozy czyteż barany i robią fantastyczne sery.
        Maroka nie znam, ale byłam raz pod koniec listopada w Tunezji i
        powiem tak. Klimat jest nieprzyjazny. W dzień co prawda jest ok 20-
        22 C ale zaraz ok 17 robi się b. chłodno. Te różnice temperatury są
        bardzo dotkliwe. Słońce operuje w dzień b. ostro jednak
        niewystarczająco by ogrzać i wysuszyć piasek na plaży. O kąpielach
        nie ma mowy.
        • ewa553 Bluesie, 10.04.08, 12:52
          a jak jest o tej porze na Costa del Sol? Bo to bylby ideal: co drugi
          dzien plazowac, wygrzewac sie, co drugi zwiedzac te cudenka. Bo
          przeciez szkoda zycia na lezenie plackiem przez tydzien:))))))
          • blues28 Re: Bluesie, 10.04.08, 13:18
            Listopad/grudzien to pogoda zbyt niepewna zeby nastawiac sie na
            plazowanie. Moze byc pieknie, a moze byc zimno, a woda raczej
            napewno chlodna. Natomiast Kanary maja przez caly rok lagodny klimat
            (swiat wariuje, ostatnio maja zimno i jakies koszmarne ulewy i
            huragany!!!). Ale ja w grudniu/styczniu kapalam sie w oceanie. Plaze
            na Gran Canaria sa przecudnej urody, szerokie i wydmowe (Maspalomas,
            Playa de Inglés). Zadnych problemów jezykowych, bo angielski jest
            wrecz powrzechny. Ach, Stokrotka nie wspomniala o mieszkancach
            jaskin. Na Gran Canaria (poludniowa czesc)sa cale wsie gdzie ludzie
            mieszkaja w jaskiniach zaadaptowanych na pomieszczenia mieszkalne.
            Poza tym skok na Lanzarote jest niezbedny. Jedyny w swoim rodzaju
            pejzaz ksiezycowy.

            • chris-joe Re: Bluesie, 11.04.08, 00:14
              Hmm, coraz bardziej sie slinie nad tymi Kanarami....
    • maria421 Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 09.04.08, 22:15
      Ja Maroka nie znam, ale moj brat z zona byl w zeszlym roku na 2 tygodniowej
      wycieczce dookola Maroka i byl bardzo zadowolony. Wiem ze organizatorem bylo to
      biuro podrozy:

      www.logostour.pl/index.php/Wyprawy_na_7_kontynentow/Afryka/Maroko/

      • chris-joe Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 09.04.08, 22:29
        Hiszpania, Portugalia- jak najbardziej, Maroko wogole tyz. Tylko mnie ten
        grudzien boli. Bo w Iberii to pewnie sie o tej porze nie wypluskam. Podobnie
        chyba z pln. Marokiem. Stad ta chuc ku poludniu.
        Chocby tydzien w cieplej wodzie!
        Kanary rozwaze.
        Stronke brata tez. Tylko, ze ja chyba nie z Polski bede sie rozjezdzal. Raczej
        dolece z Kanady do jakiegos strategicznego miasta (Paryz?) i Polska bedzie tylko
        skokiem w bok.
        • jutka1 Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 09.04.08, 22:32
          :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • ertes Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 09.04.08, 22:44
          A nie lepiej po prostu poleciec bedzie z EU na Karaiby skoro chcesz miec
          zapewniona pogode?
          • chris-joe Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 10.04.08, 00:08
            Moze byloby i lepiej. Ale wiesz, Mtl-EU-Karaiby-Mtl... tzw. koszta wchodza w
            gre. Zreszta, w pln.Afryce nigdy nie bylem, a jest okazja.
        • maria421 Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 10.04.08, 09:35
          chris-joe napisał:


          > Stronke brata tez. Tylko, ze ja chyba nie z Polski bede sie rozjezdzal. Racze
          > j
          > dolece z Kanady do jakiegos strategicznego miasta (Paryz?) i Polska bedzie tylk
          > o
          > skokiem w bok.
          >
          Moj brat lecial do Maroka przez Paryz. Czyli- w drodze powrotnej moglbys wracac
          z Paryza do domu.
          Tylko ze wycieczka z polskim przewodnikiem to raczej nie dla Braza, prawda?
          Poza tym, wycieczki autobusowe w grupie trzeba lubiec. Ja nie lubie.
    • luiza-w-ogrodzie Listopad-grudzien tylko w Australii n/t 10.04.08, 02:14

      • zyta2003 Re: Moj typ,. 10.04.08, 04:06
        Polecam, wszystkim tym, ktorzy juz "wszedzie byli", i z Europy i
        z drugiej polkuli - Kostaryka. Bylam w tym roku w styczniu,
        namowiona przez tych co byli wczesniej. Jest tam uroczo, spokojnie,
        interesujaco. Kraj niewielki, lasy tropikalne, tropikalne ptactwo i
        zwierzyna, cieple zrodla, wulkany itp, mnostwo wycieczek i innych
        mozliwosci, na dodatek jest to Szwajcaria Ameryki Srodkowej - nie ma
        nedzy, nie ma wojska, ludzie zyja ok. 80lat (statystyki). Mozna stad
        robic wycieczki chociazby do Panamy, gdzie sa juz slady kultury
        indianskiej ( bo w Kostaryce nie ma). Polecam jak najbardziej.
        • zyta2003 Re: Moj typ,. 10.04.08, 04:52
          No i oczywiscie plaze bo to nad dwoma Oceanami, ale ja nie mialam
          czasu na plaze. Tylko jednego wieczoru poszlam - wiadomo- na zachod
          slonca. Slonce zachodzi, fala nie duza, nie mala, siedze na skarpie
          podmytej prze fale, za plecami szeregi palm i czuje, ze siedzenie,
          czy jak to sie nazywa mi ucieka, wraca na miejsce, potem znow sie
          kiwa, ze 30 sekund. Zawroty glowy - zawyrokowalam.
          Na drugi dzien przewodnik wycieczki do Rain Forest mowi: a
          wczoraj bylo trzesienie ziemi. A ja sie zglaszam - o 7-mej
          wieczorem. Tak jest.
          • lucja7 Grudzien w Maroku 10.04.08, 13:13
            Znamy Maroko ze wszystkich mozliwych perspektyw i wiemy o nim prawie
            wszystko, co przyznaje ze skromnoscia, o czym swiadczy "prawie".

            Dlatego tez odradzam ci Maroko w grudniu, tym bardziej ze chcesz byc
            tam byc na plazy. Szkoda Maroka ;-)))
            Chyba ze lubisz deszcz, ktoremu zda

            Essaouira? Kiedys, dawno temu, byla to stacja obowiazkowa dla
            pieknego swiata, dzis jest miejscem urlopowym swiata pracy, a w
            listopadzie czy grudniu parkingiem dla autobusow pelnych emerytow
            (tani sezon). Nie precyzuje celowo z jakiego glownie kraju, bo znow
            bedzie, ale jest tez tam troche starcow Holendrow i Anglikow wtedy.


            Stad sie dopytowuje was, rozpodrozowanych Europejczykow: znacie
            Maroko?
            Agadir i Essaouira? Co myslicie, radzicie, polecacie?
            • lucja7 Re: Grudzien w Maroku 10.04.08, 13:44
              Ostatnie zdania naleza do CJ, wyslalo mi sie niechcacy.

              A zapomnialam jeszcze dodac ze w grudniu masz duze szanse na deszcz
              w Maroku. Doskonaly okres na wyjazd tam w malej grupie przyjaciol do
              wynajetego marokanskiego domu (riad) i permanentne swieto w pieknych
              miejscach spozywajac znakomite dania kuchni marokanskiej.
              A przy okazji uroczy i goscinni ludzie, piekni przy tym.

              A gdybys sie uparl to moze Tanger, albo plaze Casablanki (nie
              zartuje). Pisze o tych dwu miejscach, bo grudzien i plaze ;-)))
              • chris-joe Re: Grudzien w Maroku 10.04.08, 20:24
                Zara zara, to pod Casablanca w grudniu nie pada?
                Zerkalem tez na pogode w pld Maroku w grudniu/styczniu- wygladalo dosyc sucho...
                I jesli nie Maroko, to gdzie mam sie w grudniu podziac bez ucieczki do
                Australii, czy Pld.Afryki?
                • a.polonia Re: Grudzien w Maroku 10.04.08, 23:58
                  Chris, czy Ty musisz ludzi denerwowac.

                  Azory polecam, ech, tam jest idealny dla mnie klimat....
                  • zyta2003 Re: Izrael 11.04.08, 04:04
                    Mozna tez jak sie ma duzo czasu polaczyc przyjemne z pozytecznym.
                    Ja lece drugiego lipca do Izraela z biurem podrozy w Polsce.
                    Dolatuje z NY do Tel- Avivu. W tym czasie najgorecej i najdrozej -
                    ale co sie nie robi dla najmilszego sercu towarzystwa. Dlugo
                    szukalam wycieczki, ktora by miala charakter mniej pielgrzymkowy a
                    wiecej ogolnoedukacyjny - z przeszlosci i terazniejszosci.
                    Znalazlam biuro, ktore identyczny program mialo 20 lat temu,
                    uczestnik z tamtych lat bardzo mi zachwalil. Bardzo mi zalezalo na
                    wejscie na wschod slonca na znajdujaca sie na terenie Egiptu Gore
                    Synaj z noclegiem wczesniej w klasztorze sw. Katarzyny. Maja tez
                    np.jeden nocleg w kibucu nad morzem Martwym.
                    A potem po trudach zwiedzania (jakie to trudy skoro kraj malutki)
                    mozna legnac w Eljacie, czy innym kurorcie- np. w Egipcie- nad
                    morzem Czerwonym. Ja tam nie legne, brak czasu mojego, innych i
                    pieniedzy.
    • blues28 Moze sie przyda... 13.04.08, 10:07
      www.rumbo.com/
      CJ, podaje portal dobry w wyszukiwaniu polaczen, hoteli, pobytów na
      terenie Europy. Sprawdzony.
      • lucja7 Grudzien w Maroku 14.04.08, 09:45
        CJ pisze: "Zara zara, to pod Casablanca w grudniu nie pada?"

        Zle mnie zrozumiales, pada w calym Maroku. Ale mowiac o Casablance,
        mialam na mysli duze miasto, gdzie jest co robic i w dzien i
        wieczorami i nocami. A plaze sa piekne np Muhammedia, kilka
        kilometrow od centrum miasta.
        Ale to ty piszesz o marokanskich plazach w grudniu, ja nie polecam.
        chyba ze sie lubi ogladac plaze w deszczu, co tez moze miec swoj
        szarm. :-)
        • lucja7 Re: Grudzien w Maroku 14.04.08, 09:58
          Chyba Stokrotka pisala o wyjezdzie do Berlina.
          Ja tez jade, myslalam ze pojedziemy w kwietniu, za tydzien, ale
          niestety nie moge. I prawdopodobnie pojedziemy tam w maju, na ktorys
          z dlugich we.
          To co mnie interesuje to architektura berlinska lat 20tych
          dwudziestego wieku, ta mieszkalna, socjalna, mniej przemyslowa, oraz
          budynkow uzytecznosci publicznej wczesnofaszystowskiej, nieco
          pozniejszej, bo z lat trzydziestych.
          Deserem bedzie wszystko, wszystko co postawil Mendelsohn.
          • lucja7 Maj w podrozach i emocje z tym zwiazane 14.04.08, 10:33
            Oprocz Mendelsohna, koniecznie chce zobaczyc memorial holocaustu
            Eisenmana, zeby zdac sobie sprawe ze skali placu, oraz muzeum
            Liebeskinda, jedyne chyba realizacje obecne "emocjonalne".

            Emocja w architekturze, ciekawy temat, mowie wam.

            Mam kilka takich miejsc, gdzie silna relacja emocjonalna z miejscem
            nie pozwala go opuscic. Mialam cos takiego w Vezelay, w Burgundii,
            gdzie polozenie i dominacja otaczajacego krajobrazu z jednej strony,
            a intymnosc i serenite wnetrz z drugiej czynia ze miejsce to wydaje
            sie kompletne. Jednoczesnie wyraz sily i megawymiaru katolicyzmu.

            No tak, ale stalo to wszystko na hektarach znakomitego burgundzkiego
            wina ;-)))))))
            • jutka1 Re: Maj w podrozach i emocje z tym zwiazane 14.04.08, 15:23
              A wiesz, ze jeszcze miesiac temu mialam w planie wyjazd do Berlina na przelomie
              czerwca i lipca, zeby odwiedzic byla kolezanke z pracy (wlasnie wrocila z Paryza
              do Niemiec po ponad dziesieciu latach). W zwiazku z przeprowadzka i letnim
              moszczeniem sie, zmiana mieszkania, etc., chyba odloze Berlin na sierpien-wrzesien.

              Nie bylam tam od upadku muru, i wielcem ciekawa. :-)
              • maria421 Re: Maj w podrozach i emocje z tym zwiazane 14.04.08, 17:55
                jutka1 napisała:

                > Nie bylam tam od upadku muru, i wielcem ciekawa. :-)

                Ja jestem w Berlinie kilka razy do roku, najczesciej jednak tylko na dworcu
                gdzie przesiadam sie na pociag do Polski.
                Juz z pociagu widac jak sie zmienia. Jeszcze niedawno byl to najwiekszy plac
                budowy w Europie, teraz juz widac efekty.
                Pare razy do roku jezdze tez "byznesowo" do Berlina Wschodniego- przyjazd
                pociagiem na Ostbahnhof o 9.30. taxi na Köpenick i spowrotem do domu o 14.20. Z
                taksowki widze ze w Berlinie Wschodnim juz prawie wszystkie domy odrestaurowane,
                tzn, roznica miedzy Zachodnim a Wschodnim maleje.
                Berlin jako miasto mnie nie zachwyca. Nie ma jakiegos konkretnego centrum, ani
                zadnego specjalnego charakteru.
                Ale moze trzeba tam troche dluzej posiedziec, a mi sie to zdarzylo ostatnim
                razem wiele, wiele lat temu, jeszcze za czasow zelaznej kurtyny.
                Od tamtej pory ogladam Berlin glownie z okna pociagu lub taxi. Pamietam, ze
                kiedy moja corka zdawala w Berlinie w listopadzie 2005 egzamin certyfikatowy z
                polskiego, trafilysmy na rodowitego berlinskiego taksowkarza (absolutny
                wyjatek!) i kazalysmy sie powozic troche po miescie. Facet okazal sie wspanialym
                przewodnikiem, opowiadal o jego dzieciecych wspomnieniach z kapitulacji Berlina,
                o tym, jak mu rosyjscy zolnierze chleb dawali itp.

                Lokalna kuchnia tez nie jest dla Polakow atrakcyjna.
                • jutka1 Re: Maj w podrozach i emocje z tym zwiazane 14.04.08, 18:07
                  Jak juz pojade, to zdam relacje z wrazen.
    • chris-joe Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 19.04.08, 20:03
      Wlasnie obejrzalem sobie dokument BBC o sredniowiecznej obecnosci Arabow w
      Europie. Coraz wiekszy mam apetyt na Al-Andaluz...
      • fedorczyk4 Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 19.04.08, 20:32
        I slusznie:-)))
        • lucja7 Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 19.04.08, 20:35
          Tez popieram, byle nie w grudniu ;-)
          • blues28 Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 19.04.08, 20:44
            lucja7 napisała:
            "Tez popieram, byle nie w grudniu ;-)"

            W Granadzie, Sevilli, Cordobie jest pieknie, nawet w grudniu ;)
            Sa spore szanse na sloneczna pogode.

      • jutka1 Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 20.04.08, 07:49
        Dlugo Ci zajelo... :-)))
        • chris-joe Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 20.04.08, 19:32
          Oj, jutka... Z Hiszpania to mam juz od lat tak jak z Wlochami: ja sie tych
          krajow boje i od lat wizyty tam odraczam. Czemu sie boje? A bo wiem, ze jak
          tam wpadne to dostane obledu i bede latal jak kogut z odrabanym lbem. Trzeba
          sie przygotowac i dokladnie oraz okrutnie zaplanowac.
          Rozmawialem ostatnio z kolejnym europejskim podroznikiem i ten z kolei na
          grudzien poleca tylko czerwonomorski Egipt. Wiec teraz ta ewentualnosc jest na
          tapecie. Na przyklad w polaczeniu z jakas Jerozolima czycus. Oh, Jahwe...
          • jutka1 Re: AAA Porad urlopowych poszukuje! 20.04.08, 23:37
            Mozna z Andaluzji wrocic w jednym kawalku.
            But you'll never be the same.
Pełna wersja