Wloska komedia

14.04.08, 22:28
czyli Berlusconi po raz trzeci szefem rzadu.

No tak, ale jak sie ma do wyboru miedzy dzuma a cholera to sie pewnie wybiera
to, na co jest sie bardziej uodpornionym.

Najwazniejsze ze mamy gwarancje ze na europejskiej scenie politycznej znow
bedzie wesolo.
    • ewa553 Re: Wloska komedia 15.04.08, 09:34
      powiem Ci szczerze, ze jak tylko przeczytalam o jego kandydaturze to
      pomyslalam, ze ten narod ma poczucie humoru:))))
      We Wloszech opowiadal nam kiedys taki Italo-.Maniak z cala powaga ze
      to dobrze, ze rzad sie tamn tak czesto zmienia, bo w ten sposob
      zmniejsza sie korupcje - zanim ktos sie zasiedzi w rzadzie i urzadzi
      cala rodzinke to go zmieniaja. Ale co z Berlusconim? On juz ma uklady
      z poprzednich kadencji.... No pakuja sie Wlosi w bagienko....
      • maria421 Re: Wloska komedia 15.04.08, 09:49
        Z Italo-Maniakiem nie moge sie zgodzic, bo choc rzady we Wloszech sie zmieniaja,
        to politycy ciagle ci sami.

        Ale, cos jakby sie u nich tez przetasowalo. Z morza partyjek wylonily sie dwa
        konkretne bloki polityczne a komunisci wreszcie znalezli sie na bruku.

        Ale, co mi tam, "niemieckej turystce we Wloszech" :-)
      • jutka1 Re: Wloska komedia 15.04.08, 11:28
        Scurvie nieco.
        Czy wiecie, jaki z tego Berlusconiego kurdupel? Nawet w swoich podwyzszanych
        butach jest nizszy ode mnie.
        Malo nie zemdlalam kiedys z wrazenia, jak mijalam go (i reszte orszaku) na
        jakims korytarzu, hehehehe ;-)))
        • maria421 Re: Wloska komedia 15.04.08, 11:40
          jutka1 napisała:

          > Scurvie nieco.
          > Czy wiecie, jaki z tego Berlusconiego kurdupel? Nawet w swoich podwyzszanych
          > butach jest nizszy ode mnie.

          Napoleon tez byl podlego wzrostu, a pomimo to "wielki" :-)
          Pokazywali pare Sarkozy-Bruni podczas wizyty u HM Krolowej - Sarkozy tez na
          podwyzszanym obcasie, Bruni w plaskich butach i tak wyzsza od malzonka prezydenta.

          > Malo nie zemdlalam kiedys z wrazenia, jak mijalam go (i reszte orszaku) na
          > jakims korytarzu, hehehehe ;-)))

          Widzisz, taki maly a kobiety mdleja na jego widok :-))
          • jutka1 Re: Wloska komedia 15.04.08, 11:52
            Mario, ale Carla jest dosc wysoka, a ja kurdupel. :-)))

            Nie wiem, ja malo nie zemdlalam w sensie ironiczno-buahahahaha, w sensie
            pozytywnym nie wyobrazam sobie, jak mozna mdlec na niego. Oblesny do granic,
            fuj. :-)
            • maria421 Re: Wloska komedia 15.04.08, 12:00
              jutka1 napisała:

              > Nie wiem, ja malo nie zemdlalam w sensie ironiczno-buahahahaha, w sensie
              > pozytywnym nie wyobrazam sobie, jak mozna mdlec na niego. Oblesny do granic,
              > fuj. :-)

              Fanaberie, Jutka:-) Vide moj dowcip ponizej :-)
              • jutka1 Re: Wloska komedia 15.04.08, 12:04
                Hahahahahahahaha........... :-)))))))))
                Wole jednak moje fanaberie od Berlusconiego. :-D
        • go.ga Re: Wloska komedia 15.04.08, 11:56
          jutka1 napisała:

          > Scurvie nieco.
          > Czy wiecie, jaki z tego Berlusconiego kurdupel? Nawet w swoich podwyzszanych
          > butach jest nizszy ode mnie.

          Ale od Braci jest chyba jednak wyzszy?
          • jutka1 Re: Wloska komedia 15.04.08, 14:38
            go.ga napisała:

            > jutka1 napisała:
            >
            > > Scurvie nieco.
            > > Czy wiecie, jaki z tego Berlusconiego kurdupel? Nawet w swoich podwyzszan
            > ych
            > > butach jest nizszy ode mnie.
            >
            > Ale od Braci jest chyba jednak wyzszy?
            **********
            Nie wiem.
            Nie mialam nieprzyjemnosci mijania braci na korytarzu - i cale ich szczescie.
            ;-)))))
    • maria421 Re: Wloska komedia 15.04.08, 11:58
      Corka Berlusconiego pyta go co to jest milosc.
      Berlusconi odpowiada: "Milosc to jest jak poznasz pana ktory zaprosi cie do
      Wenecji, wynajmie apartament w "Danieli" gdzie podaruje ci brylantowa kolie,
      kupi ci mercedesa, wille na Sardynii..."
      Na co corka : "Tato, a gdzie bicie serca, zawroty glowy, spiewy slowikow,
      pisanie wierszy, czule pocalunki?"
      Na co Berlusconi : "To sa tylko fanaberie wymyslone przez komunistow zeby mogli
      sie dupczyc gratis."
      • ewa553 Re: Wloska komedia 15.04.08, 14:06
        urocze Mario:))))
        A swoja droga: natychmiast do spowiedzi! Napisalas na publicznym
        forum brzydkie slowo!
        Co mi przypomina inny fajny dowcip. Otoz w dziecinstwie idac do
        spowiedzi uczylam sie grzechow na pamiec, bo to byl obciach isc z
        karteczka. No wiec dzieki temu rodzina znala moje grzechy,
        bo "przepowiadalam" je przed siostra. Najwazniejszy, stale
        powtarzajacy sie grzech, to bylo "bilam blizniego w gniewie".
        Blizni to byl moj mlodszy brat:))))
        • maria421 Re: Wloska komedia 15.04.08, 14:40
          ewa553 napisała:

          > urocze Mario:))))
          > A swoja droga: natychmiast do spowiedzi! Napisalas na publicznym
          > forum brzydkie slowo!
          > Co mi przypomina inny fajny dowcip. Otoz w dziecinstwie idac do
          > spowiedzi uczylam sie grzechow na pamiec, bo to byl obciach isc z
          > karteczka. No wiec dzieki temu rodzina znala moje grzechy,
          > bo "przepowiadalam" je przed siostra. Najwazniejszy, stale
          > powtarzajacy sie grzech, to bylo "bilam blizniego w gniewie".
          > Blizni to byl moj mlodszy brat:))))

          Ech... karteczki by nie starczylo, a na starosc to i pamiec juz nie ta:-)
          • lucja7 tragikomedia 15.04.08, 15:32
            Bardziej tragikomedia.
            Kilku tutejszych wloskich architektow emigrantow ktorych znam
            opuscilo Italie za czasow rzadow pajaca Berlusconiego. Niewesole.
    • maria421 Re: Wloska komedia 15.04.08, 16:09
      Jeszcze jeden dowcip:

      Berlusconi po wyborach wzywa swego sekretarza i mowi ze teraz musi pomyslec o
      dalszej swej przyszlosci. Czyli o odpowiednim dla niego miejscu na pochowek.
      Kaze sekretarzowi znalezc jakies godne miejsce.
      Po paru dniach sekretarz mowi:
      "Jest jeszcze miejsce w Watykanie, pod bazylika, wsrod papiezy"
      Na co Berlusconi: "Nie... ja, milosnik kobiet wsrod papiezy?Znajdz cos innego"
      Sekretarz znalazl wolne miejsce na Kremlu, na co Berlusconi:
      "Zwariowales? Ja razem z komunistami"? Szukaj czegos lepszego.
      Po paru dniach sekretarz mowi:
      "Wlasciwie to jest wolny grob Jezusa. Ale to drogo kosztuje, piec milionow Euro"
      Na co Berlusconi:
      "Co? Az tyle na tylko trzy dni?"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja