maria421 18.04.08, 16:56 upowazniona przez Jutke otwieram. U mnie jutro debiutuje krolik. Tylko nie krzyczcie, corcia juz dosyc ten pomysl oprotestowala :-) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ertes Re: Watek kulinarny (2) 18.04.08, 17:47 Dlaczego protestowac? Krolik dobre miesko. Ja wyznaje zasade P.I.T.A wiec zezre wszystko co sie rusza. Odpowiedz Link
roseanne Re: Watek kulinarny (2) 18.04.08, 19:08 od kad moja psiapsiola ma kicajace po kuchni, to ja nie jadam, choc smakowo lubie i przyzwyczajona jestem do tego mieska od dziecinstwa lekkostrawnem chude i mozna przygotowac na mase sposobow u mnie dzis nalesniki z jablkami Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny (2) 18.04.08, 20:05 Oswiadczam ze kupilam tylko filety z krolika, ktore krolika wcale nie przypominaja. Kupienie calego krolika i pocwiatrowanie go byloby dla mnie wyzwaniem nie do pokonania. Odpowiedz Link
ertes Re: Watek kulinarny (2) 18.04.08, 23:53 Trzeba bylo sprowadzic kilka z Bliskiego Wschodu wtedy nie mialabys problemu z zaszlachtowaniem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek kulinarny (2) 19.04.08, 00:17 Below the belt, Ertesie. To jest watek kulinarny. Daj prosze jakis przepis, he? :-) Odpowiedz Link
ertes Re: Watek kulinarny (2) 19.04.08, 03:47 oops. Ale mysle ze Maria zaprawiona w bojach ze mna wiec pewnie jej zbytnio nie ruszy ;) A przepisow nie znam zadnych. Ewentualnie moge zaproponowac najlepsze jedzenie na swiecie czyli Big Mac z Myki Djis. ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny (2) 19.04.08, 10:01 ertes napisał: > oops. > Ale mysle ze Maria zaprawiona w bojach ze mna wiec pewnie jej zbytnio nie ruszy Masz zamiar prowadzic boj o krolika, Ertes? :-) Nie boj, tu zywych krolikow w sklepach nie sprzedaja, wlasnych nie hoduje, wiec szlachtowanie odpada. Odpowiedz Link
lucja7 dzisiejszy obiad 19.04.08, 12:12 - Muscadet Sèvre et Maine, - raie na zimno, - cabillaud na parze, troche kalafiora i brocolie, tez na parze, troche, tak do chrupania z ryba. - jablka. Odpowiedz Link
jutka1 Re: dzisiejszy obiad 19.04.08, 12:57 Bardzo zdrowo, Lulu :-) Raie (plaszczka (czyt. puaszczka) po polsku :-)) z kaparami, czy jak? Moj dzisiejszy obiad - chyba kanapka z czyms tam. Kolacja: podryzacze do wina z kumplem, czyli wloskie pepperoncini nadziewane feta, wloska gorgonzola, czeski ser kozi brie, belgijski pasztet z watrobek, polski kindziuk i polska surowa wedzona poledwica. Polski chleb ze sklepiku wiejskiego. ;-D Niezbyt zdrowe, ale pod australijskiego shiraza pasuje. :-) I wychodzi, zem niepoprawna internacjonalka i kosmopolitka, a nawet pedal, i do tego rudawa. Na stos ze mna. Hehehehe. :-D Odpowiedz Link
maria421 Polska kuchnia 19.04.08, 13:18 Przyszly mi na mysl nastepujace dania polskiej kuchni: -ruskie pierogi -fasolka po bretonsku -ryba po grecku -karp po zydowsku -barszcz ukrainski -chlodnik litewski -ciasto francuskie -sernik wiedenski -angielka -kawa po turecku -wloskie lody Cos zapomnialam? Wracam do kuchni:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Polska kuchnia 19.04.08, 13:43 Sledz po japonsku Placek po wegiersku Bulka paryska :-))) Odpowiedz Link
morsa Re: Polska kuchnia 19.04.08, 22:43 Ertes ma PITA. Ja mam NA WINIE - to znaczy, co sie nawinie. Czasami udaje mi sie zrobic cos super. Niestety, przepisow nie podam. Nie umiem: korzystac z ksiazek kucharskich, nie umiem podac swoich przepisow... Lapie, co mam, dodaje cus niecus, przyprawiam czym sie da... Czasami zastanawiam sie - po co mi ta cala masa ksiazek kucharskich, skoro i tak z nich nie korzystam? - Odpowiedz Link
maria421 Re: Polska kuchnia 20.04.08, 00:14 Krolik gosciom smakowal, ale ja nie bylam zachwycona, wiec krolik na moj stol juz nie wroci. Posprzatalam,wymylam kieliszki, wlaczylam zmywarke i ide spac. Dobranoc. Odpowiedz Link
roseanne Re: Polska kuchnia 20.04.08, 14:21 od ogladania? moje sa raczej podpowiedzia lub czytadlem , niz scislymi wskazowkami no chyba ze jakies eksperymenty smakowe z dalszych kawalkow swiata Odpowiedz Link
jutka1 Kolacja i ksiazki 20.04.08, 14:35 Zrobie tarte z wedzonym lososiem i porami (biala czescia), plus salatke z "truskawkowych" pomidorow z feta i swieza bazylia. Ciasto francuskie mrozone ze sklepu. :-) Na deser sery. Prosto i nieskomplikowanie. Ksiazek kucharskich mam dwie polki. Czasem uzywam ich dla przepisow, ale najczesciej po prostu je czytam dla przyjemnosci. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Roladki z udek 20.04.08, 21:40 Potrzebne są filety z udek kurczaków. Najlepiej zamarynować na godzinę dwie (może być np. oliwa, ocet balsamiczny kilka kropel, sos sojowy, czosnek, lub łotewer). W filety zawijamy plasterki szynki parmeńskiej lub innej długodojrzewającej i kawałeki sera (może być także dojrzewający lub delikatny pleśniowy). Przebijamy wykałaczką, układamy w naczyniu wysmarowanym masłem lub oliwą. Do piekarnika i podawać na przykład z ziemniaczkami podsmażanymi z rozmarynem. Czycoś. Z braku filetów udkowych mogą być piersiate. Odpowiedz Link
jutka1 Wiosna 24.04.08, 15:25 Sezon pozbywania sie przez Pytona zimowych zlogow toksyn, oczyszczania watroby i innych czesci kadlubka. Won z chlebem, ziemniakami, cukrem, alkoholem, wedlinami i ogolnie wieprzowina. 3-4 razy w tygodniu ryba. Warzywa, chude bialko, jogurty, zielona i czerwona herbata. Tylko rano jedna kawa. Na czczo haust mieszanki: lyzka oliwy EV, lyzka swiezego soku z cytryny, lyzka soku z aloesu. I tak przez 5-6 tygodni. :-) Dzis na lunch: zupa miso + salatka z tartej bialej rzodkwi, 4 rzodkiewek, duzego pomidora z sosem jogurtowym. Kolacja: jajko na twardo, grillowana cukinia, awokado, pomidor, ogorek swiezy i ogorek malosolny (pierwsze dzis kupilam :-)))) Zielona herbata z jasminem albo z mieta. Duzo H20. Bede eksperymentowac z rybami. Jesli wyjdzie dobre, to sie podziele przepisami. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wiosna 24.04.08, 15:54 jutka1 napisała: > Bede eksperymentowac z rybami. Jesli wyjdzie dobre, to sie podziele przepisami. > :-) Najlepszy przepis na rybe jest zawsze taki sam: swieza rybe, najpozniej 24 h po zlowieniu, czyscimy i wkladamy do pieca lub na grilla, po upieczeniu rybe fachowo rozbieramy, posypujemy ja sola, pieprzem, polewamy cytryna i oliwa extravergine. Popijamy schlodzonym bialym winem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wiosna 24.04.08, 16:19 1) Na Dolnym Slasku przy granicy swiezych ryb niet. Chyba, ze pstragi hodowlane, ale ich nie lubie. 2) Wino na 5-6 tygodni poszlo na drzewo. :-))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wiosna 24.04.08, 17:57 go.ga napisała: > Ty sie co roku tak oczyszczasz? *********** Staram sie :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wiosna 24.04.08, 17:34 jutka1 napisała: > 1) Na Dolnym Slasku przy granicy swiezych ryb niet. Chyba, ze pstragi hodowlane > , > ale ich nie lubie. Pstragow tez nie lubie. Chyba ze lososiowe pstragi. Odpowiedz Link
jutka1 Ryby 24.04.08, 18:19 Nie lubie pstragow hodowlanych. Dzikie - owszem. Tylko, ze w naszych okolicach kroluja te hodowlane. Najbardziej lubie: dorsza (tak, tak), plaszczke, rekina, miecznika (swordfish), tunczyka, sole, zabnice (monkfish, Lophius) lososia dzikiego, i oczywiscie rozne ryby syberyjskie np. jesiotra (pierwszej swiezosci ;-) ). Nienawidze wegorza i barweny (rouget). Odpowiedz Link
maria421 Re: Ryby 24.04.08, 19:02 Jesiotr- absolutnie najlepsza ryba. Niestety, rarytas. Bardzo lubie dorade, loup de mer (branzino) i sandacza. Za nimi idzie dopiero losos. Dorsza tez lubie. I podobnie jak Ty, nie znosze wegorza. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ryby 24.04.08, 19:12 Dorade tez lubie, zapomnialam. :-) Sandacza nie. Szczupaka tez nie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ryby - moze CJ wie? 24.04.08, 19:57 A propos dorady. Jak bylam w Grecji, to pasjami zajadalam sie ryba o wdziecznej nazwie cipura (przysiegam, nie zmyslam). Wygladala na dorade, ale czy to dorada? Chris? Odpowiedz Link
jutka1 Dzis gazpacho a la polonaise :-) 25.04.08, 14:12 Obiad, czy tez lunch :-) Przecierany sos z ekologicznych pomidorow od kolezanki, troche oliwy z oliwek, sol i pieprz, zabek czosnku, posiekany szczypiorek, ogorek malosolny w kostke. Wlasnie sie toto chlodzi w lodowce. Do tego jajko na twardo, tez wlasnie sie chlodzi w zimnej wodzie. Czerwona herbata. :-))) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Dzis gazpacho a la polonaise :-) 25.04.08, 14:42 Wyglada to na obiad, bez cienia watpliwosci ;-) Co tu sie dzieje z muzyka na tym forum?! Co robi Glowny DJ, czyli CJ!? Jestem zszokowana, powaznie:-( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzis gazpacho a la polonaise :-) 25.04.08, 14:48 Bylo pyszne. :-) To jesli bez cienia watpliwosci byl to obiad, to czym bylby lunch? Tzn. co bym musiala przygotowac, zeby nazwac to lunchem a nie obiadem? Odpowiedz Link
lucja7 Re: Dzis gazpacho a la polonaise :-) 25.04.08, 16:11 Odpowiedzi moze byc wiele, a najprostsza moze byc np to ze w Gorach Sowich ide na obiad bo mowie po polsku, a w Ny ide na lunch, bo mowie po amerykansku ;-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzis gazpacho a la polonaise :-) 25.04.08, 16:13 jutka1 napisała: > Bylo pyszne. :-) > > To jesli bez cienia watpliwosci byl to obiad, to czym bylby lunch? Tzn. co bym > musiala przygotowac, zeby nazwac to lunchem a nie obiadem? > Lunch, jako posilek spozywany w porze poludniowej to po polsku obiad. Lunch kojarzy sie jednak z posilkiem lekkim, jednodaniowym. Twoje gazpacho jak ulal pasuje do okreslenia lunch. Ale byl to tez obiad:-) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Beef Rossini 25.04.08, 16:35 Podawali go w la scali, bylam, ale nigdy nie preparowalam. Odpowiedz Link
jutka1 Dzis + rozne inne takie :-) 26.04.08, 15:26 Pisze to podpinajac sie pod moj wpis o wiosennym detoksie :-) Sniadanie: jogurt, kawa z mlekiem ale bez miodu. Obiad: znow gazpacho jak wczoraj. Podwieczorek: galaretka malinowa bez cukru. Kolacja: pieczona czerwona papryka (wlasnie sie piecze. W calosci 8 duzych papryk do piekarnika na 120C, i piecze sie godzine-dwie, dopoki nie oklapnie. Po wyjeciu obieram ze skorki - sama schodzi - ukladam warstwami, z czosnkiem, sokiem z cytryny i oliwa). Do tego moze tunczyk, moze dorsz na parze, zobacze. Poza tym zrobie dzis wreszcie bulion krewetkowy. Czesc zamroze, z czesci zrobie jutro zupe z krewetek (mam w zamrazarce krewetki). W ogole zaczynam powoli oprozniac zamrazarke. Ryby, zupy, grzyby, szpinak w lisciach, orzechy. Ha. Ha. Ha. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzis + rozne inne takie :-) 26.04.08, 19:53 jutka1 napisała: > Pisze to podpinajac sie pod moj wpis o wiosennym detoksie :-) Na wiosenny detoks najlepsze sa szparagi polane tylko oliwa i cytryna. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzis + rozne inne takie :-) 26.04.08, 20:06 maria421 napisała: > jutka1 napisała: > > > Pisze to podpinajac sie pod moj wpis o wiosennym detoksie :-) > > Na wiosenny detoks najlepsze sa szparagi polane tylko oliwa i cytryna. ********** Jakos sowiogorski rolnik nie chce szparagow na targu sprzedawac :-))))) A do Wroclawia nie bede ponad godzine w jedna strone zaiwaniac, zeby w supermarkecie dostac albo i nie. Poczekam do poczatku czerwca. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzis + rozne inne takie :-) 27.04.08, 14:50 Na obiad byl roast beef na cieplo (kupuje w plasterkach i podgrzewam w piecu) i ruccola. Odpowiedz Link
jutka1 Tajska zupa z krewetek 27.04.08, 18:18 Bulion krewetkowy: do wywaru warzywnego (bez marchewki), z ziolami do ryby (bouquet garni pour poissons), wrzucilam torbe krewetkowych pancerzykow i glow (zamrozilam po jakiejs krewetkowej orgii). Posolilam troche, dodalam troche soku z cytryny, owoce tamaryndowca i swiezy imbir, i gotowalam jakas godzine. Przecedzilam przez gaze, zeby bulion byl super-klarowny. Czesc bulionu przelalam do malego garnka, podgrzalam na nowo, dodalam sosu Sriracha i krewetki, doprowadzilam do wrzenia, dodalam kolendre i swieza bazylie, i voila! na stol. Musze przyznac nieskromnie, ze wyszla tak jak trzeba. :-)))) Odpowiedz Link
jutka1 Detoksu bezszparagpwego c.d. :-))) 28.04.08, 15:33 Sniadanie; jogurt naturalny, jajko na miekko, zielona herbata. Obiad: salatka z pomidorow, ogorkow, cebuli i papryki. Kolacja: mam ochote na rybe, i wymyslilam panierke bez maki i bulki tartej, tylko jajko z nasionami sezamu i sproszkowanym imbirem, moze z paroma kroplami sosu sojowego. Podsmaze na mieszance oliwy i oleju sezamowego. Do tego reszta pieczonej papryki i salatka ze swiezego ogorka. Czerwona herbata. I juz. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Detoksu bezszparagpwego c.d. :-))) 28.04.08, 16:09 Jutka, panierka fajnie sie zapowiada (napisz jak sie udala to moze odkupie pomysl), ale jak sie chcesz detoksowac to moze lepiej te rybe w folii aluminiowej upiecz? Odpowiedz Link
maria421 Strudel z ryba 28.04.08, 16:42 Ciasto na strudel najlepiej kupic gotowe, zamrozone, gdyby takiego nie bylo mozna zastapic, tez gotowym, ciastem na tarte. Rybe pokroic w drobne kawalki, doprawic sola, pieprzem, swiezymi ziolami, skropic cytryna. Rozwinac ciasto, ulozyc na nim rybe, zawinac rybe w ciasto, piec ok 20 minut. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Detoksu bezszparagpwego c.d. :-))) 28.04.08, 19:16 Panierka dobra. Dodalam, oprocz ziaren sezamu i kilku kropli sosu sojowego, zaathar i mieszanke przypraw japonskich (dosc ostra). Lepsza bylaby z maka, ale moj detoks nie dopuszcza weglowodanow, wiec... Oliwa z oliwek jest dobra na detoks, nie musze robic ryby na parze. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Detoksu bezszparagpwego c.d. :-))) 28.04.08, 20:09 jutka1 napisała: > Panierka dobra. Dodalam, oprocz ziaren sezamu i kilku kropli sosu sojowego, > zaathar i mieszanke przypraw japonskich (dosc ostra). Lepsza bylaby z maka, ale > moj detoks nie dopuszcza weglowodanow, wiec... Wlasnie odkrylam brak w mojej kuchni- nie mam ziol japonskich. Zaatharu tez nie. > Oliwa z oliwek jest dobra na detoks, nie musze robic ryby na parze. :-) Ale pewno swieza oliwa, nie smazona? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Detoksu bezszparagpwego c.d. :-))) 28.04.08, 20:20 Najlepsza swieza, ale krotkie obsmazenie na goracej patelni szkody nie robi. Co innego dlugie smazenie - ale tak czy siak oliwy z oliwek nie nalezy stosowac do dlugiego smazenia. Co do ziol i przypraw - wejdz kiedys do jakiegos orientalnego sklepu i nakup roznych roznosci. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Detoksu c.d. :-))) 30.04.08, 13:41 Pierwsze sniadanie - nie zdazylam. :-( Drugie sniadanie: pomidory, ricotta, sol, pieprz i ziola. Kapka oliwy. Obiad: Mam piers indycza, boczniaki, cebule, papryke i te dziwna plaska fasole. Potne wszystko (oprocz fasoli) na paski, obsmaze na szybkim ogniu, a potem poddusze. Bedzie cienki gulasz indykowy. Do tego szparagi. :-))) Plus zielona herbata z jasminem. Odpowiedz Link
maria421 Re: Detoksu c.d. :-))) 30.04.08, 13:47 No i popatrz, nawet szparagi sie w Gorach Sowich znalazly:-) Biale czy zielone? Ja wole zielone. Jak jade do Polski samochodem, na trasie Swiecko- Nowy Tomysl co jakis czas jest strzalka "Frische Spargeln", swieze szparagi, musi w tamtych stronach je uprawiaja. Wiec jaki problem do GS (nie do Geesu tylko do Gor Sowich) dowiezc? Szparagi prawie ze nie maja kalorii ! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Detoksu c.d. :-))) 30.04.08, 14:19 Szparagi kupilam wczoraj w sklepie w rynku - pisalam gdzies tu o tym. Biale, a tez wole zielone. Ale darowanemu... tzn. kupionemu... ;-) Odpowiedz Link
jutka1 Potrawka z indyka :-))) 30.04.08, 16:44 Musze przyznac, ze wyszla nad wyraz smakowicie. Dodalam jeszcze mieszanke przypraw "Moroccan rub", i to bylo to. :-) Odpowiedz Link
maria421 Pelmenie 01.05.08, 13:18 Spotkalam niedawno w sklepie pania ktora kiedys u mnie sprzatala. Pani , pochodzaca z Kazachstanu, trzymala w rece dwa opakawania zamrozonych pierozkow i mowila ze , jak na produkt mrozony, sa wyjatkowo dobre. Powiedzialam ze musze kiedy sprobowac, na co pani pobiegla do dzialu mrozonek i wrocila dzierzac w rece jedna paczke tego specjalu dla mnie. Oryginalny rosyjski produkt z napisem w cyrylicy "russkaja kuchnia". No i dzisiaj ugotowalam te pelmenie na lunchobiad, podalam ze smietana, jak sie nalezy. Wiecej tego specjalu russkoj kuchni nie kupie :( Odpowiedz Link
sabba Re: Pelmenie 04.05.08, 12:33 nie jadlam ich nigdy w oryginale ale jadlam te z edeki. jak zwykle w takich "pierogach" nie wiadomo co wlozyli do srodka. no fakt, pychota to nie jest, jak ma sie tylko to w domu, to ujdzie - ale trzeba suto smietany dodac.. Odpowiedz Link
xurek mam koze i co dalej :))? 04.05.08, 18:24 znaczysie kozlatko mlode. Nigdy czegos takiego ani nie gotowalam ani nie jadlam. Ma ktos pomysl, co z tym zrobic? Odpowiedz Link
jutka1 Re: mam koze i co dalej :))? 04.05.08, 18:51 Zerknij tutaj: www.laffin-k.com/recipes.asp www.dmoz.org/Home/Cooking/Meat/Goat/ Odpowiedz Link
blues28 Re: mam koze i co dalej :))? 04.05.08, 19:44 Xurku, kozlatko czyli cabrito to bardzo typowe danie w Hiszpanii. Podaje Ci najprostszy przepis jaki znam: kozlatko pieczone (jadlam wiele razy, ale sama nie robilam- jak nie wyjdzie, nie bic;-)))): - 1/2 kozlatka - glówka czosnku - peczek pietruszki - sól - oliwa Opcjonalnie: przed pieczeniem mozna namoczyc kozlatko w litrze mleka o odstawic na godzinke, wyjac, wytrzec do sucha. Wlaczyc piekarnik na 200 stopni (musi nagrzac sie conajmien 10 min). Na blasze pieca ulozyc kozlatko, lekko posolic. Rozgniesc zabki czosnku, drobniutko posiekac pietruszke, dodac troszke soli i oliwe (mieszanka ma byc niezbyt gesta). Smarowac obficie ta mieszanka przy pomocy pedzelka kozlatko z obu stron. Wlozyc do rozgrzanego piekarnika i piec godzine w temperaturze 180 st. Po godzinie przewrócic kozlatko na druga strone i piec jeszcze ok. 30-40 min. Przez caly czas peiczenia regularnie polewac/zraszac woda (na blasze powinno byc zawsze troche wody. Jak wyparuje, dolac.). Pietruszke mozna zastapic tymiankiem. Podawac np. z pieczonymi ziemniakami. Odpowiedz Link
xurek Re: mam koze i co dalej :))? 05.05.08, 10:21 dzieki dziewczyny, jak ja juz zrobie i zjemy (na razie zamorzilam) to wam napisze co zrobilam i jak bylo :)) Odpowiedz Link
jutka1 Dorsz po gruzinsku :-))) 05.05.08, 18:30 "Po gruzinsku" - czyli posypany mieszanka przypraw przywiezionych przez kumpla z Gruzji. Nie mam pojecia, co z tego wyjdzie, ale zaraportuje. Zrobilam szpinak z czosnkiem i sokiem z cytryny na oliwie, przelozylam do zaroodpornego naczynia. Dorsza polalam sokiem z cytryny, posypalam przyprawami, podsmazylam na oliwie z jednej strony, i przelozylam na szpinak. Naczynie przykrylam folia, i wlozylam do piekarnika na 15-20 minut. Na blache w piekarniku polozylam tez 6 pomidorkow truskawkowych polanych oliwa. Zaraz konsumuje. Ciekawe, co z tego wyjdzie. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dorsz po gruzinsku :-))) 05.05.08, 19:00 Niezly, nie powiem. Aromatyczny, wilgotny, w sam raz. Pomidorki posypalam liscmi swiezej bazylii, podartymi recznie na kawalki. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Babaghanouj troche inaczej... 07.05.08, 17:19 ... ale tylko troche. 3 baklazany pokroilam wzdluz na 1-cm paski. Posolilam, odczekalam 15 minut, wysuszylam. Na blache do piekarnika rozgrzanego do 180-200 C, na kazdy plaster: oliwa, sol, chili, i piec 20-30 minut. Nowosc: zamiast wszystko po przestygnieciu zmiksowac w blenderze, zmiksuje polowe, z czosnkiem, kapka oliwy i jogurtu, i z tahini. Druga polowe rozdrobnie widelcem/nozem - w ten sposob bedzie mix pasty z kawalkami baklazana. Przyprawie sola/pieprzem, sokiem z cytryny. Przed konsupcja posypie swieza mieta i bazylia z ogrodu. Amen. :-)))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Babaghanouj troche inaczej... o matko! 07.05.08, 17:46 Czegos tak boskiego juz dawno nie jadlam. Serio. Polecam ten przepis, o ile rendycje jorstruli mozna nazwac przepisem. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Krupnik srodziemnomorski :-))) 08.05.08, 18:03 Wymyslilam dzis zupe na winie. Cebule, 4 zabki czosnku posiekalam, biala czesc pora pokroilam na cienkie talarki i podsmazylam na oliwie. Potem pokroilam zielona i czerwona papryke w cienkie paski, paski na pol, tez podsmazylam na oliwie. Wrzucilam wszystko do gotujacej sie wody. Podsmazylam na zloto-brunatnie jedna cukinie pokrojona w drobna kosteczke, wrzucilam do garnka. Do tego troche soli, ziola prowansalskie, chili, i spora garsc kaszy jeczmiennej. Popyrkalo z pol godziny i wyszedl krupnik srodziemnomorski. Niezle, niezle. :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Dziwnostki 09.05.08, 23:26 Dziwnostka jest dla mnie cos, co nazywam "kultura salatkowa. I nie chodzi mi tutaj o zielona salate z dodatkami. Otoz idzie sie tutaj na kolacje, i zawsze jest "salatka". Czyli mix pomieszanych ugotowanych warzyw pokrojonych w kostke, plus jakies mieso/ryba, i majonez. Wymieniaja sie przepisami, a dobra salatka potrafi byc powodem do dumy i chwaly, i znakiem firmowym. I ja, pytun, nie rozumiem :-/// Odpowiedz Link
sabba Re: Dziwnostki 10.05.08, 22:14 tak tak, majonez jest wszedobylski! nie powiem, pomieszany z jogurtem smakuje wybornie np w takiej delikatnej salatce porowej:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dziwnostki 11.05.08, 07:42 Rzadko kto ze znanych mi tutaj miesza majonez z jogurtem... Ale wczoraj na imprezie jedna z trzech salatek byla wyborna, no ale to byla salatka caprese z duuuuza iloscia czosnku, mniam. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Dziwnostki 11.05.08, 08:54 jutka1 napisała: > Ale wczoraj na imprezie jedna z trzech salatek byla wyborna, no ale to byla > salatka caprese z duuuuza iloscia czosnku, mniam. :-) Czosnek do mozzarelli? No, grazie:-) Odpowiedz Link
sabba Re: Dziwnostki 14.05.08, 10:48 mnie tutejszy nie smakuje dlatego dodaje ten jogurt, dopierprzam dosalam itp. najlepszy bylby kielecki. a z salatek takowych to jadlam jeszcze przepyszna tzwa wartwowa: warstwa marchewki startej na tarku, wartswa jaj na twardo tez na tarku, wartswa pora, i jablka. na wierzchu przykryte pierzyna z tego jogurtowego sosu. jadlam to raz niestety - bo na grillach niemieckich kroluja tzatziki albo salata zielona - tez dobra Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dziwnostki 14.05.08, 12:06 Aha, ja z reguly mieszam majonez z jogurtem, bo lzejsze. Chyba, ze majonez zrobie sama, wtedy nie mieszam. :-) Twoja warstwowa jest nie dla mnie, bo nie-na-wi-dze gotowanej marchewki. Prawde mowiac, jakos nie przepadam za takimi salatkami z majonezem. wole swieze/grillowane warzywa z vinaigretem jakowyms. Albo po prostu z oliwa i octem balsamicznym lub sokiem z cytryny. A juz jak mnie czestuja salatkami z kombinacja typu szynka - ananas - kukurydza z puszki.... bleeeeee.... :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Dziwnostki 14.05.08, 13:02 jutka1 napisała: > A juz jak mnie czestuja salatkami z kombinacja typu szynka - ananas - kukurydz > a > z puszki.... bleeeeee.... > :-) Zupelnie jak ja:-) Pamietam ze lata temu, krotko po moim przyjezdzie do Niemiec modne byly tutaj "Hawai Toast", czyli z szynka, serem , plastrem ananasa i wisienka . Ohyzda. W Niemczech tez sie dowiedzialam ze mozna jesc pizze z ananasem... Kukurydzy tez nie lubie, z puszki tym bardziej nie lubie:-) Odpowiedz Link
sabba Re: Dziwnostki 14.05.08, 13:07 ta marchew jest surowa. gotowane sa tylko jaja i por lekko sparzony (tak mniemam) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Dziwnostki 14.05.08, 14:36 To widze ze ananas z kiedys zostal zastapiony asparagusem, bo do jakiej knajpy nie wejsc w Berlinie, to polecaja asparagusa w formach nieskonczonaych, w zupie, sosach, smietanach, salatach, do miesa, do ryby, do wszystkiego. Widac jest to zwierze latwe i spokojne, da sie z niego zrobic wszystko ;-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dziwnostki 14.05.08, 15:34 Mattcobosco! To w Niemczech zapanowala moda na dodawanie do jedzenia przybrania do bukietow?!?!?? .......... ;-))))))))))))))))))) (znow sie draznie z galicyzmow - szparagi, cherie, szparagi :-D) (flaszka chablis, raz ;-D) Odpowiedz Link
blues28 Re: Watek kulinarny (2) 11.05.08, 09:56 Nie przepadam za majonezem, wiec tzw. slalatek na ogól nie jadam. Ale to fakt, ze jak jestem w Polsce, to gdziekolwiek sie nie pójdzie, "salatka pani domu" wjezdza na stól ;-) Dzis beda udka drobiowe poniewaz zostaly wyjete z zamrazalnika a nie dlatego zebym miala na nie specjalna ochote. Ale skoro juz sa na wpólrozmrozone, to pewnie zrobie je w warzywach (obrumienione na zloto udka przekladam do plaskiego rondla, zalewam szklanka bulionu i dusze z zeszklona cebula, papryka, pomidorami i co tam sie nawinie). Podam z ryzem ;-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Watek kulinarny (2) 11.05.08, 15:26 Na obiad byla bruschetta - jedna z gorgonzola, miodem i orzechami, druga z kremem z czarnych trufli. Potem dorada z grilla. Do tego Gavi di Gavi. Co do polskiej tradycyjnej salatki, to lubie jezeli jest naprawde tradycyjna, nie lubie udziwnionych. Sama robie raz, dwa razy do roku, doprawiam sola, pieprzem, musztarda, oliwa z oliwek. Majonez daje tylko cienko na wierzch i to posypuje startym jajkiem. Odpowiedz Link
jutka1 Mloda kapusta? 12.05.08, 09:11 Jakies pomysly na mloda kapuste? Mam glowke i szukam nowych pomyslow. Oczywiscie, zawsze moge ja lekko poddusic ze swiezym koprem, ale moze jakies inne przepisy? Z gory dziekuje :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Mloda kapusta? 12.05.08, 09:44 Jutka, narobilas mi apetytu na mloda kapuste. Dla mnie kapusta to jedno z dan jakie pamietam z domu, z dziecinstwa, wiec musi byc przyrzadzana tylko wedlug oryginalnego przepisu Mamy. Czyli ze swiezym pomidorem i drobniutko pokrojonym boczkiem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Mloda kapusta? 12.05.08, 10:38 Swiezy pomidor to dobry pomysl. Ale bez boczku, bo wracam do wiosennego detoksu. :-))) Odpowiedz Link
lucja7 asparagus :-))))))))) 14.05.08, 16:55 No, Jutka, udalo mi sie cie przylapac ;-) Asparagus uzywalismy w Polsce, czyli dla udziwniania uzywalismy nazwe lacinska, bo szparagi nam sie nie podobalo. Asparagus to lacina jak ci wiadomo a nie zaden galicyzm. Asparagus jakistam (dziki) i jakistam (hodowany w piasku). Oddawaj chablis ;-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: asparagus :-))))))))) 14.05.08, 17:03 Cherie, ja nie o etymologii, ale o uzusie. ;-ppppp Nie oddaje zadnego chablis, i nie widze inaczej.;-D A poza tym, to poczte glosowa w komorce odluchaj, gapo. :-D Odpowiedz Link
go.ga Re: Watek kulinarny (2) 14.05.08, 22:46 U mnie dzisiaj na obiadek byla... salatka ;-) I o zgrozo, z z kukurydza z puszki ;-)))) Kukurydza + troche zielonej salaty debolistnej + czerwona fasola "kindey" + awokado + kawalki pokrojonego befszytka, podsmazonego z dodatkiem ziolowej meksykanskiej mieszanki. Sos z oliwy z oliwek, soku cytryny, odrobiny musztardy i cukru. Do tego podryzlam czipsy tortilla i napilam sie rozowego chilijskiego wina. Plus: mniej niz 10 minut roboty ;-) Dzieki befsztykowi domowe zwierze miesozerne rowniez usatysfakcjonowane ;-) Odpowiedz Link
maria421 Podobienstwa i roznice 15.05.08, 14:08 W niektorych niemieckich restauracjach kariere robi ostatnio Flammkuchen, czyli tarte flambée. Podany na drewnianej desce, wielkosci pizzy , na cieniutkim ciescie, w kilkunastu wariantach. Doskonala alternatywa dla pizzy. W Polsce jada sie pierogi, w Niemczech Maultaschen, w Rosji pelmenie, we Wloszech tortelli. No i jeszcze: piadina, tortilla (meksykanska), burrito. Sycylijskie arancini i japonskie onigiri. Kebab i szaszlyk. Blini, nalesniki, crepes, palacsinta. Niby podobne, a inne, niby takie same, a jednak rozne. Odpowiedz Link
jutka1 Lasopuody... 15.05.08, 17:46 ... czyli oproznianie zamrazarki :-) Dzisiejsza kolacja: rydze na masle (niewielkiej ilosci) z oliwa od chlopa z Toskanii. Plus czosnek, sol, pieprz, starta skorka z cytryny. Nic wiecej. Na talerz z natka pietruszki. Do tego schlodzone chardonnay. Plus usmiech. :-) Odpowiedz Link
lucja7 Wytworna kolacja :-) 15.05.08, 20:23 A masz lustro do ustawienia naprzeciwko ciebie by bylo milo? I swieczke miedzy toba i lustrem? I sukienke juz skonczona? ;-)))))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wytworna kolacja :-) 15.05.08, 20:33 Nie Nie Nie A co, powinnam byla, bo inaczej sie nie liczy? PS. Attention, pms alert... Odpowiedz Link
jutka1 Malo wytworny obiad i podwieczorek :-) 16.05.08, 13:51 Obiad dzis bardzo malo wytworny: serek wiejski 2.5% z pikantnym gruzinskim sosem pomidorowym. Do tego lampka dzisiejszego znaleziska z polek winnych: J.P. Chenet Founder's Reserve Chardonnay. Drugie od gory po lewej stronie: www.thekirkwoodgroup.com/suppliers/wine/chais.asp Dosc zacne, nie powiem, a i cena niezbyt wygorowana jak na polskie tendencje wyceniania francuskich win gruuuubo ponad ich wartosc. Podwieczorek tez bedzie malo wytworny: baklazany wlasnie sie "pocom" w soli, piekarnik sie nagrzewa, i nie musze chyba dodawac, ze znow robie babaghanouj mojej wariacji na temat przepisow. :-) Na kolacje jeszcze nie wiem, ale cos z awokado, bo udalo mi sie kupic dojrzale i akurat do spozycia dzisiaj. Moze guacamole z jogurtem zamiast smietany? Sie zobaczy. Wszystkie trzy posilki spozyje bez lustra, bez swiec, i bez nowej sukienki. :-)))))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Wok 17.05.08, 12:13 Przypomnialo mi sie ze mam cos takiego w domu, wiec dzisiaj beda azjatyckie ( z nazwy) warzywa i kawalki piersi z indyka robione w woku. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Wok 17.05.08, 13:41 :))))))))))))) Wok jest podstawa mojej kuchni. Jezeli jemy mieso , kure czy rybe to tylko ze spora iloscia warzyw. Wlasnie moj wok sie konczy i musze kupic nastepny. W woku mozna wszystko, curry z ciecierzyca , miesa rozne marynowane w jogurcie , sukiyaki i sporo innych... Natomiast wiem ze to jak uzywam woka na mojej kuchni ceramicznej jest bardzo oddalone od oryginalu. Przyjaciolka Mlodej , Chinka mnie dokladnie uswiadomila jak uzywanie woka ma wygladac choc moje pseudo - azjatyckie jedzenie Jej tez smakuje:))) Kran Odpowiedz Link
maria421 Re: Wok 17.05.08, 14:31 Danie z woka bylo zjadliwe, ale nic ponad to. Nie jestem specjalistka od wschodniej kuchni. Kranie, jak to "Wok Ci sie konczy"? Przedziurawil sie czy co? Odpowiedz Link
go.ga Re: Wok 17.05.08, 15:09 > Natomiast wiem ze to jak uzywam woka na mojej kuchni ceramicznej jest bardzo > oddalone od oryginalu. A wlasnie, JAK uzywasz woka na ceramicznej kuchni? Bo taki wok przeciez nie jest plaski na dole. Chyba ze masz jakas patelnie wokopodobna. Mnie tam do ceramicznej kuchni nic nie przekona, bede zawsze dinozaurem gotujacym na gazie ;-) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Wok 17.05.08, 16:15 Goga jak ja bym sobie mogla wybrac to bym te kuchnie ceramiczna wyrzucila w krzaki:PPPP i zapodala gaz. Ale w Norwegii gaz chyba w ogole nie istnieje albo rzadko:( Musze przeprowadzic dochodzenie:) Mario, kupilam wok sredniej klasy i oblazi mi od srodka i od zewnetrza. Na sasiednim forum kucharskim zapuszcze pytajacego i kupie cos porzadnego :))) Kran Odpowiedz Link
maria421 Re: Wok 17.05.08, 16:19 Tez mam kuchnie ceramiczna, wiec moze dlatego moje dania wokowe nie najlepiej wychodza. Kranie, jezeli powierzchnia woka czy patelni sie zdziera to naprawde nalezy wyrzucic. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Wok 17.05.08, 22:46 Juz jest w kuble ... Zebym tylko chwile czasu znalazla co by nabyc szybko nowy:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wok 18.05.08, 13:14 Goga, masz szczescie, ze masz wybor: gaz czy plyta. Do mojej wsi nie ma doprowadzonego gazu, choc niektorzy maja w ogrodach takie silosopodobne (mniejsze oczywiscie) kontenery (?) na gaz. Wygladaja szkaradnie, poza tym nigdy mnie nie przekonano, ze to jest naprawde bezpieczne. Odpowiedz Link
go.ga Re: Wok 18.05.08, 14:19 jutka1 napisała: > Goga, masz szczescie, ze masz wybor: gaz czy plyta. Zaczynam doceniac moje szczescie ;-) Nawet mi do makowki nie przyszlo, ze mozna miec plyte z koniecznosci. Byc moze dlatego, ze tutaj wiele osob plyte _wybiera_, poniewaz jest bardziej nowoczesna, trendi oraz latwiej sie ja czysci ;-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wok -- Mario 18.05.08, 13:05 Niestety, o dobrej kuchni z woka mozna zapomniec, jesli uzywa sie plyty witroceramicznej. Nie ta temperatura, inaczej cieplo sie rozchodzi. Cierpie okrutnie, bo od mw. 6 lat mam plyty, i zapowiada sie, ze czas jakis bede miec to samo. :-/ Przerobilam juz 3 woki "do plyt ceramicznych", w tym jeden cholernie drogi, i to nie to. Zastanawiam sie, czy nie kupic sobie palnika z butla, takiego jak na camping, i uzywac do normalnego wokowania. Tym bardziej, ze wreszcie bez problemow bede mogla kupic niektore ingrediencje - tutaj z tym wprawdzie coraz lepiej, ale wielu ziol i przypraw, jak np. swiezej kolendry nimo. Sialam wprawdzie, wysadzalam z doniczki kupionej we Wroclawiu, ale nic z tego. Pozostaje mi kupowanie kolendry w doniczkach za kazdym razem, kiedy jestem we Wroclawiu. Starcza na dwa-trzy posilki. :-( Odpowiedz Link
maria421 Re: Wok -- Mario 18.05.08, 13:45 Jutka, ten wok to u mnie wlasciwie przez przypadek sie znalazl, bo jak juz mowilam, nie znam sie na azjatyckiej kuchni. A bylo to tak: mam karte stalego klienta w Galeria Kaufhof. Za kazdy zakup dostaje jakies tam punkty, ktore sie sumuja, i potem moge sobie wybrac jakis artykul gratis. No i kiedys wybralam wok, ladny , duzy , chromowany, bo jak daja to czemu nie brac:) Dzis na obiad sandacz pieczony w piecu, do tego zielone risotto (ze szpinakiem) i paski grillowanej cukinii doprawianej oliwa i octem winnym. Ech, zeby ta moja corka wino chciala pic.... Odpowiedz Link
jutka1 Resztki 18.05.08, 14:04 Na lunch zjadlam szparagi przywiezione z winnicy. Na wczesna kolacje zjem resztke piersi pieczonego kurczaka z surowka z kiszonej kapusty. Same resztki dzisiaj. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Resztki 18.05.08, 14:09 jutka1 napisała: > Na lunch zjadlam szparagi przywiezione z winnicy. > > Na wczesna kolacje zjem resztke piersi pieczonego kurczaka z surowka z kiszonej > kapusty. > > Same resztki dzisiaj. :-) > Kto zjada ostatki ten jest ? mily i gladki? Odpowiedz Link