Zycie Putina quasi prywatne

21.04.08, 00:12
Niedawno dotarla do mnie wiadomosc o Putina sekretnym rozwodzie. Az sie
zachlysnalem wowczas mym wyczuciem realiow, bo tuz przed tym wyroczylem, ze -w
kontekscie zblizajacych sie rosyjskich wyborow- Putin winien dokonac rozwodu,
wyszukac sobie kobitke sposrod resztek Romanowych i w calym majestacie prawa i
wcale nie inscenizowanego referendum przywrocic w Rosji monarchie. Daje leb,
ze by przeszlo.

A tu nagle takie rozczarowanie. Gimnastyczka jakas. Moze i ladna, mlodziutka
i dziewica, ale zwiazek politycznie calkiem jalowy.

Zawiodl mnie lider Rosji, na wiecej go wycenialem.
    • jutka1 Re: Zycie Putina quasi prywatne 21.04.08, 00:19
      Bajmi to ta cala histo(e)ria to albo dziennikarska kaczka, albo proba odwrocenia
      uwagi od innych rzeczy.
      Ale kto wie.
      W sumie mi to wisi, czy sie rozwodzi, i z kim sie bzyka. Jego sprawa.
      :-)
      • ewa553 Re: Zycie Putina quasi prywatne 21.04.08, 09:13
        pomysl z monarchia przedni. Dlaczego nie podsunales mu tego? Sam jak
        widac nie wpadl na to. Choc - o ile mi wiadomo - Romanowych - tych
        prawdziwych, nie ma. Gdzies byla jeszcze ta Anastazja, ale czy ona
        naprawde byla ta za ktora sie podawala?
        Zaznaczylam "prawdziwych" Romanowych, bo znam jedna pania co sie tak
        nazywa, ale to na pewno nie TA.
        • jutka1 Re: Zycie Putina quasi prywatne 21.04.08, 09:34
          Anna Anderson nie byla Anastazja, a nawet jakby byla, to dla Putina za stara i
          zbyt skremowana. ;-)))
          Swoja droga, pokazywali, jak na konferencji prasowej z Berlusconim Putin
          naskoczyl na dziennikarke, ktora zadala mu o to pytanie. Strach sie bac. A
          dziennikarka sie poplakala.
          • maria421 Re: Zycie Putina quasi prywatne 21.04.08, 09:38
            Trzeba przyznac ze pani Putinowa (Ludmila?) niezbyt reprezentacyjna byla:-)
            • jutka1 Re: Zycie Putina quasi prywatne 21.04.08, 09:51
              Pani Kaczynska tez nie grzeszy prezencja, ale palam do niej spora sympatia. :-)
              Najnormalniejsza z rodu. :-D
              • lucja7 wiadomosc 21.04.08, 11:01
                Mowi sie w sferach dobrze poinformowanych ze Wolodia P. tlucze z
                Silvio B.
                ;-)))
                • lucja7 Re: wiadomosc 21.04.08, 13:30
                  A wracajac do Putina i scenariusza CJ, to sadze ze Putin zrobil
                  wiecej niz tylko zamkniecie kola (zeby nie porownywac z obok.
                  Stworzyl cos nowego, czyli monarchie w demokracji, a do tego
                  Romanowowie nie sa potrzebni. W koncu na dekadencje go nie stac ;-)
                  Obserwuje tworzenie sie nowych systemow ekonomiczno-politycznych
                  ktore sa jakimis odpowiedziami na pytanie "co zrobic by system
                  funkcjonowal bez bolu?"
                  Rosyjska nieoficjalna monarchia w oficjalnej demokracji, chinski
                  nieoficjalny kapitalizm w oficjalnym komunizmie.

                  Nie mozna tez zapomniec o Francji, ktora od 60ciu lat proponuje swym
                  obywatelom nieoficjalny komunizm zainstalowany w oficjalnym
                  kapitalizmie, ku generalnej uciesze tychze obywateli.
                  Ale sprawa sie wydala i nie wiadomo co z tym zrobic, bo juz nawet
                  Amerykanie mowia ze tez chcieliby sie moc leczyc a nie tylko walic
                  bez przerwy Araba i inne zlo swiatowe, oraz ogladac swiat nie tylko
                  z klimatyzowanego autokaru, czyli tez chca czegos innego, nowego,
                  ale jeszcze nie wiedza dokladnie, bo jak im sie powie ze chca
                  komunizmu, to warcza i gryza ;-))))). Wstydza sie przyznac ze sa
                  chorzy ;-))))))

                  Uwazam ze jestesmy swiadkami narodzin wielkich nowych systemow.
                  Nasz stary, upierdolony kapitalizm ledwo zipie, gryzie gdzie sie da,
                  bez sensu, klamie, oszukuje, uo jezu!

                  Zwracam sie wiec do CJ, sluchaj, piszesz ze chinski rezim jest dla
                  ciebie jedna z trudniejszych (dla ciebie) rzeczy do zniesienia, co
                  doskonale rozumiem. Niemniej jednak, zauwaz, ze jest to system ktory
                  proponuje cos innego niz jedynie ciemny zamordyzm albo
                  zmerkantylizowany catch.

                  ;-)))))))))))))))))))
                  • xurek Re: wiadomosc 21.04.08, 13:55
                    Lucjo, a jakie jest/bedzie "nasze" (mysle tutaj o Europie) miejsce w
                    tym nowym swiecie?
                  • maly.ksiaze Re: wiadomosc 21.04.08, 16:09
                    > Niemniej jednak, zauwaz, ze jest to system ktory
                    > proponuje cos innego niz jedynie ciemny zamordyzm albo
                    > zmerkantylizowany catch.
                    Lucjo - coz zatem proponuje ow system? Widze tylko zmerkantylizowany
                    zamordyzm.

                    Pozdrawiam,

                    mk.
                    • lucja7 Re: wiadomosc 21.04.08, 16:30
                      Drogi maly ksiaze, spojrzenie masz wydaje mi sie dosc osobliwe,
                      charakterystyczne dla czlowieka dzisiejszej cywilizacji zachodniej,
                      ktora nie wie w co w Chinach sie gra.
                      Jesli wiec mowisz o zamordyzmie merkantylnym, mam rozumiec ze mowisz
                      o policji chinskiej ktora wysyla rodzinom skazanych na smierc
                      rachunek za kulke? Jest to rozumienie doslowne.
                      Czy mowisz moze o fakcie ze banki chinskie praktycznie "kupily" juz
                      Ameryke?
                      Mowisz o boj sie boga "miejscu czlowieka w spoleczenstwie, o jego
                      wolnosci osobistej i jego prawach"?
                      Ze Chinczycy sa indoktrtynowani? i zaindoktrynowani?

                      Do niczego nie przekonuje, wiem jedynie ze nasz system jest zuzyty i
                      pokazal nam jego limity, z pedzeniem w slepa uliczke.

                      Czyli zjedza nas bo zyja w zamordyzmie?
                      Moze to wlasnie to?
                      Nie wiem.
                      • iwannabesedated Re: wiadomosc 21.04.08, 16:56
                        Głównie raczej zjedzą nas bo im się chce chcieć. A my jesteśmy
                        nażarci, przeżarci, okopani w swoich okopach, przeświadczeni o
                        swojej wyższości i przesyceni paranoją.
                        Co do Amerykanów, to ciszej tam nad tą trumną. Dobry koń był, szybko
                        biegał i wygrał dużo wyścigów, ale zdechł.
                      • maly.ksiaze Re: wiadomosc 21.04.08, 17:11
                        lucja7 napisała:

                        > Drogi maly ksiaze, spojrzenie masz wydaje mi sie dosc osobliwe,
                        > charakterystyczne dla czlowieka dzisiejszej cywilizacji
                        > zachodniej, ktora nie wie w co w Chinach sie gra.
                        To niezmiernie glebokie, co piszesz. Jednak jesli moje spojrzenie
                        jest osobliwe, to jak moze byc typowe? Jesli jest zas
                        charakterystyczne (dla otaczajacych Cie ludzi), to jak mozesz uznac
                        je za osobliwe?

                        > wiem jedynie ze nasz system jest zuzyty i
                        > pokazal nam jego limity, z pedzeniem w slepa uliczke.
                        Wlasciwie dlaczego tak uwazasz? Moglabys jakos uzasadnic swoj punkt
                        widzenia? Z lekcji historii pamietam, ze tenze (?) system konczyl
                        sie juz dwa razy, na poczatku XX wieku i trzydziesci pare lat
                        pozniej. Byc moze 'do trzech razy sztuka' - ale chyba stac nas na
                        lepsze uzasadnienie...

                        >
                        > Czyli zjedza nas bo zyja w zamordyzmie?
                        > Moze to wlasnie to?
                        > Nie wiem.
                        Mysle, ze predzej zabiora sie do jedzenia sasiadow (ze
                        wzajemnoscia) - jesli wogole... Musze przyznac, ze sprawy czarno
                        widze, zarowno dla mieszkancow Chin, jak i blizszych i dalszych
                        okolic. Z drugiej strony - mam nadzieje, ze zadne czarne scenariusze
                        sie nie ziszcza i bedzie juz pis and hapynes do konca czasow.

                        Pozdrawiam,

                        mk.
                        • lucja7 Re: wiadomosc 21.04.08, 20:01
                          Osobliwe, czyli dziwne.
                          A dziwne moze typowe albo nie (typowe komus), nespa?
                          • tortugo Re: wiadomosc 21.04.08, 20:36
                            Lucy, brzmisz jak podpita pita na przyjeciu koktajlowym. Co ty
                            bredzisz? Chyba nie do konca pojelas co tam bylo napisane w tym
                            journalu u fryzjerki.

                            ~:O:=o
                            • lucja7 Re: wiadomosc 22.04.08, 10:04
                              Jakiej fryzjerki?, nie bylam od dawna, nie potrzebuje zmian.
                              Ale mozesz mowic o maglu ;-)))))))
                              nawet nie trzba czytac, lepiej brzmi :-)))
                              • maria421 Nowa russkaja First Lady 22.04.08, 13:06
                                Jak Wam sie podoba?

                                http://images.google.de/imgres?imgurl=http://img.rian.ru/images/9173/86/91738616.jpg&imgrefurl=http://de.rian.ru/photolents/20071210/91744007_5.html&h=512&w=358&sz=54&hl=de&start=2&um=1&tbnid=VOa_Q9-mC0g-SM:&tbnh=131&tbnw=92&prev=/images%3Fq%3Dmedwedewa%26um%3D1%26hl%3Dde%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:de:official%26sa%3DN
                                • maria421 Re: Nowa russkaja First Lady 22.04.08, 13:07
                                  Link sie nie zmiescil. Poszukajcie wiec sami.
                                  No, Raissa to ona jednak chyba nie jest...
                                  • xurek slabo :)) 22.04.08, 13:21
                                    Taka sobie ta "Nowa". Moj dobry znajomy i wieloletni kolega po fachu
                                    zamienil swoja "stara" zone na znacznie ladniejsza mloda Nadie :)).

                                    PS: tutaj ostatnio zamienianie starych autochtonskich zon na mlode
                                    Rosjanki staje sie coraz modniejsze. W moim kregu znajomych sa juz
                                    trzy takie przypadki (ten facet i dwie "wymienione" zony). Nie wiem,
                                    czy nie musze sie zaczac bac o wlasna "mazlenska posade" :))
                                    • maria421 Re: slabo :)) 22.04.08, 14:05
                                      Jasne ze slabo, tym bardziej jak sie ma mierzyc z Carla Bruni albo z signora
                                      Berlusconi:

                                      www.raucci.net/wp-content/uploads/2007/10/veronica-lario.jpg
                                      A one z kolei powinny twarze pod woalkami ukryc w obecnosci tej Pierwszej Damy:

                                      en.wikipedia.org/wiki/Image:Queenraniacopy8452.jpg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja