chris-joe
21.04.08, 00:12
Niedawno dotarla do mnie wiadomosc o Putina sekretnym rozwodzie. Az sie
zachlysnalem wowczas mym wyczuciem realiow, bo tuz przed tym wyroczylem, ze -w
kontekscie zblizajacych sie rosyjskich wyborow- Putin winien dokonac rozwodu,
wyszukac sobie kobitke sposrod resztek Romanowych i w calym majestacie prawa i
wcale nie inscenizowanego referendum przywrocic w Rosji monarchie. Daje leb,
ze by przeszlo.
A tu nagle takie rozczarowanie. Gimnastyczka jakas. Moze i ladna, mlodziutka
i dziewica, ale zwiazek politycznie calkiem jalowy.
Zawiodl mnie lider Rosji, na wiecej go wycenialem.