Wątek wdzięcznościowy

21.05.08, 15:49
Przedewszystkim jestem wdzięczna za powracające powoli do mnie zdrowie.
Zwłaszcza że niewiele zrobiłam żeby je odzyskać. Choroba narzuca człowiekowi
na głowę szmatę czarnowidztwa a zdrowie przywraca jasność widzenia. Widzę jak
piękny jest mój zielony ogródek, i cieszę się z padającego deszczu bo dzięki
niemu wyrosły mi irysy wysokości 1,20 z kwiatami wielkości dużego kubka do
herbaty. Wszystko pleni się tak bujnie, że nawet okorowane kołki wikliny
wsadzone do ziemii na odwyrtkę w ramach wyplatania płotu - ukorzeniły się i
puściły pędy!
Cieszę z mojego nowego roweru na którym tylko raz do tej pory udało mi się
przejechać, bo w czasie choroby przeszedł kapitalny remont z wymienianiem co
się dało i oliwieniem i czyszczeniem wszystkiego i jest teraz lepszy niż nowy!
Cieszę się bo się udało mi zrobić naszyjnik niezwykłej piękności zainspirowany
starożytnym wzorem, a od pewnego czasu miałam twórczy korek bo za dużo
nauczałam a za mało sama robiłam.
Cieszę się, bo może jutro lub za kilka dni zaświeci piękne słońce i będę mogła
się powylegiwać w fotelu na tarasie.
    • maria421 Re: Wątek wdzięcznościowy 21.05.08, 16:02
      Lubie pozytywne watki:-)

      Jestem wdzieczna za to co mam i za to co mnie otacza. Za nienajgorsze zdrowie i
      wewnetrzna sile ktora mnie utrzymuje w rownowadze. Za pare przyjaciol z ktorymi
      zawsze moge pogadac. Za najlepsza na swiecie corke.
      Za cudowna wspomnienia ktorych mi nikt nie odbierze.
    • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 21.05.08, 17:20
      Jak mnie ucho przestanie nap...... to sie dopisze. :-)
      • iwannabesedated Re: Wątek wdzięcznościowy 21.05.08, 18:40
        Biedny Pytun...
    • luiza-w-ogrodzie Re: Wątek wdzięcznościowy 22.05.08, 04:18
      Tez bardziej ciesze sie ze swiata gdy do niego powracam z choroby.
      Ale zeby bylo smieszniej, czesto gdy leze chora i odczuwam dotkliwy
      bol a goraczka mna trzesie, przychodza momenty gdy ciesze sie ze
      zyje i jestem zdolna czuc, bo dopoki czuje, zycie sie we mnie
      kolacze, a to oznacza ze wyjde z tego...

      Ide teraz do ogrodu, nacieszyc sie posadzonymi roslinami i pokonac
      kilka metrow kwadratowych chwastow.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • kielbie_we_lbie_30 Re: Wątek wdzięcznościowy 22.05.08, 08:09
      A ja sie ciesze ze Was mam...
    • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 22.05.08, 08:20
      Ciesze sie, ze przespalam cala noc. OK, z pomoca ziol nasennych, ale jednak.
      Ciesze sie, ze nie czuje sie dzis gorzej niz wczoraj.
      Ciesze sie, ze nie musze dzis nigdzie wychodzic i niczego zalatwiac, bo Polska
      zamknieta na swieto. Moge zalegac na sofie pod pledem i nie-robic co mi sie
      zywnie nie-podoba.
      :-)
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Wątek wdzięcznościowy 22.05.08, 08:22
        o kurde ale wam dobrze bo ja do pracy musze :(
        • morsa Re: Wątek wdzięcznościowy 22.05.08, 09:50
          Ja tez. W dodatku cztery dni (popoludnia)
          z rzedu. Ale poniewaz jest to watek nie
          narzekajacy, a wdziecznosciowy, to musze dodac,
          ze dobrze, ze mam prace. (W dodatku lubie ja:-)
          • fedorczyk4 Re: Wątek wdzięcznościowy 22.05.08, 12:05
            A ja ciesze ze juz jestem po pracy. A jeszcze bardziej ciesze sie ze
            jade na 50 urodziny kuzynki i jestem wyjatkowo wdzieczna losowi
            (choc raz) za to ze nie posiadam tak licznej rodziny jak ona
            (kuzynka jest przyszywana fastryga drugiego zwiazku mojej babci) i
            ze nie ja musze ten jubel przygotowywac:-)
            I tak jak Jutka ciesze sie ze nie czje sie gorzej niz wczoraj i ze
            nastepna wizyte u paszczekologa mam dopiero we wtorek. I ze po
            powrocie do domu bede mogla spokojnie oddac sie przed telewizorem
            sztrykowaniu szafirowej etoli dla mamusi w prezecie na Dzien Matki.
            • iwannabesedated Re: Wątek wdzięcznościowy 23.05.08, 13:47
              A ja się cieszę, że nie muszę się zajmować ptaszydłem z wątku obok, zbierać dla
              niego robaków, słuchać wrzasków i sprzątać kup. I wdzięczna jestem forumowi, że
              dyskusją na wątku ulicznym mi moralnie umożliwił taką sytuację.
              • zyta2003 Re: Wątek wdzięcznościowy 23.05.08, 18:41
                Balsam dla duszy taki watek. Wielce terapeutyczny. Tez musze
                zrobic liste - z czego sie ciesze.
                Watek zaczal sie od slow "Jestem wdzieczna....", komu?
                • morsa Re: Wątek wdzięcznościowy 25.05.08, 01:52
                  Watek wdziecznosciowy?
                  W takim razie chcialabym dolaczyc cos pieknego:
                  www.youtube.com/watch?v=UW3IgDs-NnA
                  Pozdrawiam wszystkich
    • jutka1 Wyrazy wdziecznosci 28.05.08, 19:40
      Tez, jak Stokrotka, jestem wdzieczna, ze zapalenie ucha i kosci okolousznych
      powoli ustepuje. :-)
      Jestem wdzieczna, ze wczorajsze przygody Nieumialka i jego przyjaciol znioslam
      ze spokojem, nie spanikowalam, nie klelam, nie zestresowalam sie. Zen.
      I jestem wdzieczna, ze wpadla mi w podolek ulegalka mieszkaniowa, nawet lepsza
      od tej co to siem sfronkua. :-)
      I wreszcie, jestem wdzieczna za kilka innych rzeczy. Ale co tu sie bede
      rozpisywac. :-)))
      • iwannabesedated Re: Wyrazy wdziecznosci 28.05.08, 21:50
        Jestem wdzięczna mojemu Ojcu za przekazanie mi dwóch cech a mianowicie
        nieprzejednanej bezkompromisowości oraz nieustępliwości w realizacji swoich
        widzimisię.
        Nadmienię tu, iż Ojciec za komuny snuł co rusz różne projekta a to założenie
        cyrku i podróżowanie z nim po kraju, założenie sadu laskowego, wyprodukowanie w
        piwnicy maszyny do lodów włoskich, kupienie pałacu i przerobienie na hotel - z
        czego część zrealizował a część nie. Komuna padła, nie wiem od tego czy nie,
        Ojciec snuje projekta dalej do tej pory i je realizuje, mimo iż dobija
        siedemdziesiątki i chyba tak wygląda że mu zostanie.
    • luiza-w-ogrodzie Wdzieczna jestem... 29.05.08, 00:32
      ...za chmury na blekitnym niebie, za oddychanie pelna piersia (i
      przepona) bez zadnych blokad, za piec sosen u sasiada pelnych
      ptakow, zdrowa i tylko umiarkowanie pyskata corke, za udany bigos i
      niedawno nabyta bluzke w kolorze mchu. Ech, tyle jest rzeczy i
      zdarzen, za ktore mozna byc wdziecznym!

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • xurek Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 11:15
      obecnie najbardziej wdzieczna jestem za ostatni tydzien, tak pelny
      wrazen, ze wystarczyloby na caly rok: niezwlykle, "mezaliansowe"
      wesele, w ktorym dane mi bylo uczestniczyc, wspolny spacer z mezem
      po "poczatkach naszej znajomosci", kilka bardzo ciekawych spotkan,
      wspanialy klasowo-zjazdowy weekend w Szklarskiej Porebie i
      zaskoczenie mamy wizyta w Dniu Matki. Tydzien niespania odchorowalam
      prawie nieprzytomna we wtorek, ale warto bylo.

      Takie podstawowkowe spotkanie po tylu latach to cos naprawde
      niesamowitego...
      • lucja7 Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 13:44
        Tak was tu czytam w tych dzwiecznosciach i nie wierze.
        Odbila wam szajba, stalo sie cos powaznego? Nadchodzi koniec?
        Ogarnia mnie niepokoj.....
        • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 14:29
          Fsyskie cy.
          I nie widze inaczej.
          ;-))))))))))))))))
        • iwannabesedated Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 15:24
          Lucyfere, masz rację. Nadchodzi ten czas...
          Już wpływa do portu wielka łódź. Do portu dotarli już pierwsi pielgrzymi, reszta
          w drodze. Oszukiwać się nie ma co.
          Nie wszyscy tą łodzią odpłyną.
          Niektórzy bo poprostu nawet nie wiedzą że jest. A inni wiedzą ale zgubili się w
          podróży. Kolejni nie wyruszyli bo nie mogli się spakować bo nie potrafili
          zdecydować co ze sobą zabrać a co zostawić w pizdu niech trafi szlak.
          Co do szajby, no tak i nie. Zaczy dawno nam odbiło ale nie jest to nić poważnego.
          • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 20:45
            A propos odplywania, znalazlam Twoich "Trzech panow w lodce (nie liczac psa)".
            Biore do Paryza, to sobie odbierzesz przy okazji. :-)))
          • fedorczyk4 Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 20:46
            Alez ta szajba jest jak najbrdziej powazna. Niektorym pozwala zyc!
            • iwannabesedated Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 21:20
              Co pozwala? Pakowanie? Czy pielgrzymowanie?
              Apropos, czy podzielacie moje zdanie że pielgrzymki są przykrywką dla ogólnego
              przydrożnego dupczenia?
              • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 21:33
                Nigdy nie bylam na pielgrzymce, wiec nie wiem, ale jedna moja kolezanka poszla i
                sie bzykla jak mucha, bzzzzz. Ale nie przy drodze.
                Swoja droga, dlaczego tutaj o seksie? Znow scurviony watek? :-)
                • iwannabesedated Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 21:36
                  Dlaczego? Bo jest to wątek wdzięcznościowy. Więc wyrażamy wdzięczność za
                  możliwość dupczenia przydrożnego, jak mucha, na stojąco, na wisząco, po bożemu,
                  homoseksualnie, za możliwość zrealizowaną oraz za możliwość hipotetyczną.
                  • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 22:34
                    Aaaaaaaa, no chyba ze tak. :-)
                    Podpisujemsiem. :-)
          • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 29.05.08, 23:48
            I nie zapomnij o biegunach. Zeby nie dopuscic zlego do siebie, trza byc caly
            czas w ruchu, nie zatrzymywac sie nigdy. Podobno nieliczni potomkowie sekty caly
            czas jezdza moskiewskim metrem.
            (swoja droga, niezle miesnie nog musza miec :-D)
            • iwannabesedated Re: Wątek wdzięcznościowy 30.05.08, 11:43
              Ja raczej się opowiadam za śląskimi okultystami, że zło należy wziąć na się,
              przerobić i wypuścić we wszechświat w postaci świetlistej kuli dobra i jasności.
              Biegun mi się jakoś kojarzy ze sraczką. Nie wiem czemu???
              • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 30.05.08, 14:54
                A ja nie wiem czemu diareje nazwano po polsku biegunka. Ki czort? Ale nie chce
                mi sie szukac etymologii. Leniwiec pospolity mnie nagle opetal - nic mi sie nie
                chce. Przeladowanie laczy. Syntax error. Ide na slonce. Moze pomoze?
              • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 31.05.08, 17:17
                Jestem wdzieczna za slonce i cieplo. Mrumrumru.
                Jestem tez wdzieczna za instytucje tarasu, instytucje zimnego piwa na tarasie,
                instytucje lipy nabrzmialej do kwitniecia, i inne takie.

                Jestem w niebezpiecznie dobrym nastroju. Za co tez jestem dzwieczna, a co.
                ;-))))))))))))))))))))))))
                • morsa Re: Wątek wdzięcznościowy 06.06.08, 23:04
                  Jestem wdzieczna:
                  - za wszystkie zmysly, ktore u mnie dzialaja; dziekuje, dobrze:

                  - za wzrok - wszystkie cudowne kolory wiosny-lata; lila odcienie
                  bzu, czerwien poziomek, blekit bratkow, rozowe odcienie rododendronu
                  i magnolii, zielen drzew, zolc roz i zlotokapu, biel piwonii.....
                  Kolory opalonych cial, sukienek, szortow i letnich sandalow....

                  - za sluch - spiew ptakow wczesnym rankiem, szum drzew i krzewow,
                  rytmy muzyki, dzwieki ciszy, brzek porcelany, spokojny oddech...

                  - za zapach - swiezo skoszonej trawy, swad grilla, swiezosc
                  szamponu, jablkowy zapach pieczonego ciasta, aromat przypraw,
                  zapach swiezej nowowypranej poscieli, przypalaonego obiadu......

                  - za dotyk - musniecie policzka, uscisniecie reki, poprawienie
                  kosmyka wlosow, objecie przyjaciela, big or little hug,

                  - za smak - ostrego pieprzu, slodkich truskawek, cierpkiego wina,
                  slonych ogorkow, krwistego miesa, wilgotnych pocalunkow....

                  Zapomnialam czegos? No to dodajcie, prosze.....

                  Takie wdziecznosciowe mysli nachodza mnie niestety coraz czesciej,
                  czesto zwiazane z "przypadkami" ktore spotykam na codzien w pracy.
                  Jest to ogromnie smutne, kiedy ciezko chorzy ludzie nie maja
                  mozliwosci dzielenia sie tymi darami w ostatnich chwilach swojego
                  zycia z kims bliskim.
                  Usch, przepraszam za tak smutne refleksje.... Niestety, ostatnio
                  "towarzyszylam" umierajacym; nie bylo nikogo z rodziny, czulam sie
                  jak "aniol smierci" - staralam sie jak moglam ulatwic "przejscie na
                  druga strone"........... Trudne to i ... smutne...
                  Dzieki tym doswiadczeniom albo pomimo tych doswiadczen:
                  Dziekuje i jestem wdzieczna za.............
                  -------
                  Carpe diem :-))
                  • chris-joe Re: Wątek wdzięcznościowy 06.06.08, 23:14
                    Amen, morsa :)
                    • morsa Re: Wątek wdzięcznościowy 06.06.08, 23:27
                      Dzieki Chris. Przesylam www.youtube.com/watch?v=A_jCNchJSyI
                      Sarah McLachlan jest super. Jestem freak of angels, dlatego
                      kocham ten utwor: www.youtube.com/watch?v=7CbAjj80NIM
                      Take care of You
                      • maria421 Re: Wątek wdzięcznościowy 08.06.08, 10:59
                        28 lat temu poznalam mojego Meza. Dozgonnie wdzieczna.
                        • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 08.06.08, 12:32
                          Dziekuje wlasnej mulowatej upartosci, i Niebiosom, ze udalo mi sie
                          przywrocic polaczenie ze swiatem. :-)))))
                          • iwannabesedated Re: Wątek wdzięcznościowy 08.06.08, 14:10
                            Jestem wdzięczna że mnie opuścił kac gigant oraz łupanie w kościach.
                            Ziołowa kuracja oczyszczająca jest niezwykle skuteczna, obawiam się jednak iż
                            może mnie sczyścić na ament. Może ja w ogóle się składam ze samych
                            zanieczyszczeń i jak mnie sczyści to nic nie zostanie???
                            • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 08.06.08, 17:52
                              Nie ma takiej mozliwosci Sto-krocie. :-)))
                              • iwannabesedated Re: Wątek wdzięcznościowy 09.06.08, 17:39
                                Jestem sobie wdzięczna bo postanowiłam dać ignora pierdołom które mnie
                                namolniakują i gniotą, i zaplanowałam dla siebie cudowny dzień z wycieczką
                                rowerową nad rzekę, żarciem czereśni, małosolnych ogórów, a wieczorem może
                                porobię biżuterię, bądź zdjęcia do mojej stronki, a może jeszcze coś milszego mi
                                wpadnie do głowy.
                                A na środę zaplanowałam sobie masaż mau ri u mojej przyjaciółki wróconej właśnie
                                z Nowej Zelandii od której przy okazji pożyczę książkę niejakiego Piekary w
                                której to Jezus nie umarł na krzyżu tylko się wkurwił i zniego zeszedł po czym
                                wyrżnął w pień całą Jerozolimę, a ludzie którzy twierdzą inaczej czyli że na
                                krzyżu zmarł są uznawani za heretyków i paleni na stosach. Wiwat Jezus Mściciel
                                na pohybel Jezusowi Pierdole. W zamian ja jej pożyczę książkę Stephensona gdzie
                                światem rządzą państwo-korporacje, jeździ się na składanych pojazdach zwanych
                                pferdami a główny bohater zostaje porwany przez lubieżną sektę bębniarzy i
                                zmuszony do spółkowania przez jakieś 10 lat...
                                • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 10.06.08, 09:36
                                  Ryzykujac, ze zostane opindulona jak bure suczydlo, napisze tak:
                                  jest mi dobrze. :-)))
                                  • kielbie_we_lbie_30 Re: Wątek wdzięcznościowy 10.06.08, 09:41
                                    No to dobrze ze Ci dobrze.
                                    Ja w podrozy od czwartku i mam nadzieje ze tez mi bedzie dobrze.
                                    • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 10.06.08, 09:47
                                      Dokad jedziesz, Kielbiu?
                                      • kielbie_we_lbie_30 Re: Wątek wdzięcznościowy 10.06.08, 10:08
                                        Kilka miejsc w Niemczech m.in Berlin (pierwszy raz). Jade do
                                        psiapsiolki z podstawowki i spotkamy tez inne osoby z klasy m.in
                                        kolezanke ktora przyleci z Sydney.
                                        W drodze powrotnej odwiedze synka w Londynie.
                                        • jutka1 Re: Wątek wdzięcznościowy 10.06.08, 10:19
                                          Brzmi fajnie. :-)
                                          • kielbie_we_lbie_30 Re: Wątek wdzięcznościowy 10.06.08, 10:46
                                            Ano,nie moge sie doczekac bo i jakos chandra mnie lapie, potrzebuje
                                            jakiejs odmiany chyba. Bylysmy papuzki nierozlaczki przez prawie 4
                                            lata a pozniej stracilysmy kontakt, zmienione nazwiska, wyjechane...
                                            Nie widzialysmy sie ponad 30 lat.
                                            • jutka1 chyba zaloze watek 10.06.08, 10:50
                                              o spotkaniach po latach
    • luiza-w-ogrodzie Re: Wątek wdzięcznościowy 10.06.08, 11:12
      Rozwalona na kanapie z noga w okolicy klawiatury i autobiograficzna ksiazka
      pewnej Australijki o jej pobycie w Indiach wdzieczna jestem sama sobie ze
      pojechalam do Australii zeby tu nauczyc sie angielskiego, dzieki czemu mam
      dostep do pokaznego kawalka swiatowej literatury w oryginale. Holy Cow!
Pełna wersja