Ja zas

27.05.08, 21:03
odkrylem dla siebie wspanialy zakatek na letnie weekendy- gory Adirondack w
Upstate NY. Niecale dwie godziny jazdy z Montrealu.

Normalne cudo! Samo Lake Placid takie sobie: hotele, motele i jeziorko
(smieszy mnie, gdy polnocnoamerykanskie centra narciarskie robia sie na Tyrol
z podrabiana alpejska architekturka, nawet almanska gra muzyczka :) ale
okolica przepiekna, panie dzieju!!!!

Piszczelismy z Brazem jak raki w torbie i slubowalismy wracac w Adirondaki,
kiedy tylko sie da tego lata.
Szlakow wloczegowo-wspinaczkowych co nie miara.

I okoliczne wsie- pelne intrygujacych a najprawdziwszych hillbillies, sliczne
stare kosciolki, rzeki, strumienie, jakas farma alpak. Bzy i inne kwiatostany
w pelnym rozkwicie. Najprawdziwszy raj.

Juz tesknimy...
    • jutka1 Re: Ja zas 27.05.08, 21:58
      A towarzysko jak bylo?
      Konsumpcja byla?
      Jaka?
      :-)
      • chris-joe Re: Ja zas 27.05.08, 22:47
        Eee tam... tylko Braz i ja. Zas konsumpcja sie skonczyla na dwoch Samach
        Adamsach na twarz do objadu. To byla jedyna knajpa z tarasem, gdzie mozna bylo
        zapalic. Wszedzie palaczy tropia wiec dupa blada.
        Na pozegnanie dnia zakupilismy niewielki baniak lokalnego piwa cosmy go obalili
        na lezakach przed hotelowym pokojem. Smoking rooms juz niet w NY state.

        A w Vermoncie kazali nam okazac dokumenta przy kupnie fajek! Taki jest przepis
        i nie przeskoczysz. Baba smiala sie, ze przed godzina legitymowala staruszke,
        ktorej sie palic zachcialo.

        Zbieramy sie do rzucania. Znowu.
        • roseanne Re: Ja zas 28.05.08, 00:02
          pewno, rownouprawnienie byc musi,
          niech sie babcia lepiej poczuje :)
    • chris-joe Re: Ja zas 30.05.08, 20:32
      Z Adirondakow nici w ten uikend. Bedzie lalo :(
      Siedzimy w chalupie. Moze na "Sex And The City" sie wybiore...
      • jutka1 Re: Ja zas 31.05.08, 08:13
        Daj znac na filmowym, czy polecasz. :-)
Pełna wersja