chris-joe
27.05.08, 21:03
odkrylem dla siebie wspanialy zakatek na letnie weekendy- gory Adirondack w
Upstate NY. Niecale dwie godziny jazdy z Montrealu.
Normalne cudo! Samo Lake Placid takie sobie: hotele, motele i jeziorko
(smieszy mnie, gdy polnocnoamerykanskie centra narciarskie robia sie na Tyrol
z podrabiana alpejska architekturka, nawet almanska gra muzyczka :) ale
okolica przepiekna, panie dzieju!!!!
Piszczelismy z Brazem jak raki w torbie i slubowalismy wracac w Adirondaki,
kiedy tylko sie da tego lata.
Szlakow wloczegowo-wspinaczkowych co nie miara.
I okoliczne wsie- pelne intrygujacych a najprawdziwszych hillbillies, sliczne
stare kosciolki, rzeki, strumienie, jakas farma alpak. Bzy i inne kwiatostany
w pelnym rozkwicie. Najprawdziwszy raj.
Juz tesknimy...