iwannabesedated
31.05.08, 13:17
Właśnie się sama natchnęłam wizją wyrugowania pasożytów państwowych z ludzkiej
sfery intymnej, i się rozmarzyłam.
Idealne Państwo jest przedewszystkim mniejsze. 4-5 milionów ludzi maks. Już od
dawna obserwuję z przerażeniem nieokiełznany przyrost demograficzny,
zadeptywane parki narodowe, zapchane ulice i kanalizacyjne rury. Góry
śmieciochów i wszechobecny hałas.
Tak więc numero uno to zmniejszenie populacji. Sądzę, że niedługo się to
dokona samo więc drastyczne metody nie będą konieczne.
Numero duo to drastyczne ograniczenie struktur. Kiedy ludzi będzie mniej,
łatwiej będzie zapewnić im konieczny państwowy serwis - tak jak mniejsze firmy
są mobilniejsze, elastyczniejsze, wydajniejsze i przyjazniejsze otoczeniu.
Po trzecie, maksimum funkcji w strukturze państwowej będzie wykonywane
nieodpłatnie na zasadzie dobrowolnej działalności obywatelskiej.
Po czwarte, zlikwiduje się szkoły.
Po piąte, zlikwiduje się policję.
Po szóste, zlikwiduje się reklamy i telewizję.
Po siódme, zlikwiduje się haracze zwane podatkami.
Po ósme, zlikwiduje się państwowy monopol monetarny. Każdy będzie mógł wydawać
swoją własną walutę.
Zlikwiduje się dyplomy, pieczątki, zaświadczenia, oświadczenia, meldunki,
dowody, certyfikaty i inne szykany.
Hahaha! Będzie pięknie!