Idealne Państwo

31.05.08, 13:17
Właśnie się sama natchnęłam wizją wyrugowania pasożytów państwowych z ludzkiej
sfery intymnej, i się rozmarzyłam.
Idealne Państwo jest przedewszystkim mniejsze. 4-5 milionów ludzi maks. Już od
dawna obserwuję z przerażeniem nieokiełznany przyrost demograficzny,
zadeptywane parki narodowe, zapchane ulice i kanalizacyjne rury. Góry
śmieciochów i wszechobecny hałas.
Tak więc numero uno to zmniejszenie populacji. Sądzę, że niedługo się to
dokona samo więc drastyczne metody nie będą konieczne.
Numero duo to drastyczne ograniczenie struktur. Kiedy ludzi będzie mniej,
łatwiej będzie zapewnić im konieczny państwowy serwis - tak jak mniejsze firmy
są mobilniejsze, elastyczniejsze, wydajniejsze i przyjazniejsze otoczeniu.
Po trzecie, maksimum funkcji w strukturze państwowej będzie wykonywane
nieodpłatnie na zasadzie dobrowolnej działalności obywatelskiej.
Po czwarte, zlikwiduje się szkoły.
Po piąte, zlikwiduje się policję.
Po szóste, zlikwiduje się reklamy i telewizję.
Po siódme, zlikwiduje się haracze zwane podatkami.
Po ósme, zlikwiduje się państwowy monopol monetarny. Każdy będzie mógł wydawać
swoją własną walutę.
Zlikwiduje się dyplomy, pieczątki, zaświadczenia, oświadczenia, meldunki,
dowody, certyfikaty i inne szykany.


Hahaha! Będzie pięknie!
    • maria421 Re: Idealne Państwo 31.05.08, 13:39
      Czyli manifest stokrotkowy juz mamy:-)
      Kto przystapi do rewolucji?
      • iwannabesedated Re: Idealne Państwo 31.05.08, 13:49
        A po co zaraz rewolucja? Wystarczy mały potop czyteż plaga - najlepsze są metody
        naturalne, nie uważasz?
        • maria421 Re: Idealne Państwo 31.05.08, 14:02
          iwannabesedated napisała:

          > A po co zaraz rewolucja? Wystarczy mały potop czyteż plaga - najlepsze są metod
          > y
          > naturalne, nie uważasz?
          >
          Potop w warunkach ogolnopolskich raczej malo prawdopodobny.
          Plaga ? Poprosic Amerykanow o stonke czy jak? :-)
          • iwannabesedated Re: Idealne Państwo 31.05.08, 14:06
            Mario!!! Negujesz możliwość potopu??? Chyba musisz iść na rekolekcje.
            • maria421 Re: Idealne Państwo 31.05.08, 14:13
              iwannabesedated napisała:

              > Mario!!! Negujesz możliwość potopu??? Chyba musisz iść na rekolekcje.
              >
              A co, Biblia mowi ze bedzie jeszcze jakis nowy globalny potop?
              Oswiec mnie, Stokrotka, bo nie pojmuje? :-)

              • iwannabesedated Re: Idealne Państwo 31.05.08, 14:15
                A mówi, że nie?
                Ok, to nie musi być potop, może być plaga, nam wsio rawno.
                • maria421 Re: Idealne Państwo 31.05.08, 14:21
                  iwannabesedated napisała:

                  > A mówi, że nie?
                  > Ok, to nie musi być potop, może być plaga, nam wsio rawno.
                  >
                  "Nam"?
                  A ilu Was jest? :-)
                  • jutka1 Re: Idealne Państwo 31.05.08, 16:18
                    Nas jest co najmniej sztuk dwa. :-D
                    • maria421 Re: Idealne Państwo 31.05.08, 17:18
                      jutka1 napisała:

                      > Nas jest co najmniej sztuk dwa. :-D
                      >
                      Czyli- drugich takich trzech jak Wy dwa to nie ma ani jednego?
                      • jutka1 Re: Idealne Państwo 31.05.08, 17:22
                        maria421 napisała:

                        > jutka1 napisała:
                        >
                        > > Nas jest co najmniej sztuk dwa. :-D
                        > >
                        > Czyli- drugich takich trzech jak Wy dwa to nie ma ani jednego?
                        *************
                        Dokladnie tak, jak napisalas parafrazujonc. :-))))))))
    • iwannabesedated Re: Idealne Państwo 04.06.08, 15:21
      Prof. Balcerowicz obliczył, że jeden pracujący Polak w wieku produkcyjnym
      utrzymuje jednego niepracującego także w wieku produkcyjnym.
      Do tego pewnie dochodzą dwie osoby w wieku nieprodukcyjnym (jeden emeryt i jedno
      dziecko) oraz ze dwóch-trzech pracowników budżetówki.
      Tak więc mamy stosunek 1:5,5.
      W moim państwie stosunek ten będzie 1:0,5. Bo nie będzie pracowników budżetówki
      ani emerytów będzie za to mniej dzieci.
      Zmieni się też koncepcja pracy - każdy będzie robił to co naprawdę lubi i co go
      kręci. Wszelkie upierdliwe prace będą wykonywać Lonie :)
      • jutka1 Re: Idealne Państwo 05.06.08, 08:10
        Dodam jeszcze, ze nikt nikomu nie bedzie zagladac pod koldre, do spodni ani pod
        spodnice. No chyba, ze w celach przyjemnosciowych. :-D
        • maria421 Re: Idealne Państwo 05.06.08, 09:06
          jutka1 napisała:

          > Dodam jeszcze, ze nikt nikomu nie bedzie zagladac pod koldre, do spodni ani pod
          > spodnice. No chyba, ze w celach przyjemnosciowych. :-D
          >
          Niech do kieszeni ani do portfela nie zaglada.
    • luiza-w-ogrodzie Znaczy sie, model australijski? 05.06.08, 02:01
      Autralia wydaje sie byc na dobrej drodze:
      Caly kontynent dla dyspozycji zaledwie 20 milionow ludzi, z ktorych
      wiekszosc ma mozliwosc robienia tego, co lubia - jesli nie w pracy,
      to poza nia.
      Panstwo wtraca sie minimalnie - mam z nim do czynienia raz na rok
      gdy place podatki. No i dziecko posylam do panstwowej szkoly, na
      szczescie takiej, w ktorej ucza myslenia :o)
      Potopu sie nie spodziewam na tym najbardziej suchym kontynencie.
      Ewakuujcie sie do mnie poki czas.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • iwannabesedated Re: Znaczy sie, model australijski? 05.06.08, 14:52

        Na dobrej drodze - z pewnością.
        Ale 47% podatku dochodowego???
        Do tego 10% (chyba) VAT. No i podatki ukryte. Sądzę, że pobierane jest ok. 80%
        tego co jest de facto wypracowywane.
        W zamian za posłuszne oddanie większości swoich pieniędzy uzyskujesz to, że
        państwo "łaskawie" się nie wtrąca.
        No pewnie, są kraje gdzie się rżnie 90-95% i na dokładkę jeszcze się wtrąca.
        To wszystko jest gremialne nieporozumienie. Państwo posiada tereny, zasoby
        naturalne, budynki, wody terytorialne, przestrzeń powietrzną, pobiera cła i
        opłaty transferowe. Państwo z tych pieniędzy ma zapewnić obywatelom serwis.
        Resztę tych ogromnych kwot ma WYPŁACAĆ obywatelom jako dywidendę.
        Tak, moi drodzy.
        Państwo ma płacić obywatelom, a nie odwrotnie.
        • jutka1 Re: Znaczy sie, model australijski? 05.06.08, 15:43
          Tak sobie mysle, czekajac na gosci: lepiej byc bezpanstwowcem, czy wrecz odwrotnie?
          Hmmmm.
          • iwannabesedated Re: Znaczy sie, model australijski? 05.06.08, 16:07
            To jest dylemat pt. lepiej nie mieć ręki czy nogi, Pytonie.
            Moim zdaniem lepiej to mieć ręce, nogi i głowę oraz mieszkać w normalnym państwie.
            W obecnej zdegenerowanej sytuacji zaś najlepiej być państwowcem w tylu państwach
            w ilu się da, nigdzie nie pracować, i wszędzie ciągnąć profity podszywając pod
            rencistę w jednym, niemowlę w drugim, emeryta w trzecim i rolnika w czwartym.
            • jutka1 Re: Znaczy sie, model australijski? 05.06.08, 16:24
              Wlasnie mi napisalas pomysl na zycie.
              Ze tez na to nie wpadlam.
              Tutaj bede emerytka, we Francji matka dziesieciorga dzieci czyli rodzina
              wielodzietna, a w Jukeju pojde na bezrobocie. Cudo.
              :-)))
        • luiza-w-ogrodzie Stokrotko, numerkow sie czepiasz? 06.06.08, 03:34
          iwannabesedated napisała:

          > Na dobrej drodze - z pewnością.
          > Ale 47% podatku dochodowego???
          > Do tego 10% (chyba) VAT. No i podatki ukryte. Sądzę, że pobierane
          jest ok. 80% tego co jest de facto wypracowywane.

          Spoko, Stokrotko, wlasnie po raz kolejny obnizono nam podatki.
          Numerkow sie czepiasz? He he he. Najwyzszy poziom podatkow dla osoby
          prywatnej to 45% od dochodow ponad $150K (przecietny dochod _na
          rodzine, nie na osobe_ w Sydney to 72K, czyli podatek 30%). Firmy
          maja nizsze podatki plus odpisuja sobie mnostwo rzeczy jako wydatki.
          ...plus Medicare levy: 1.5%
          ...plus podatek GST (10%), ktory nie dotyczy dobr zywnosciowych
          nieprzetworzonych, czyli niemal wszystkiego, co kupuje do jedzenia
          ...plus superannuation (ja mam 9%, ale mozna placic wiecej jesli
          ktos chce
          ...za niektore produkty jak samochody czy domy trzeba placic
          dodatkowe podatki - ile razy w zyciu je kupujesz?

          Nie mowie ze jest idealnie, ale do 80% podatku ciagle jeszcze
          daleko, daleko :o)

          Australia forever!

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • iwannabesedated Re: Stokrotko, numerkow sie czepiasz? 06.06.08, 14:28
            Ja się nie czepiam, po prostu uważam że jest to nie do przyjęcia. Utrzymuję moją
            tezę, iż jest to bardziej 80-90% niż 50% o których piszesz. Dlatego, że
            pieniądze są raz podatkowane na poziomie firmy w której zostają wypracowane.
            Drugi raz na poziomie dochodu. I trzeci na poziomie rozchodu czyli różne podatki
            od zakupu bądź posiadanych już dóbr.
            Rozumiem, że ktoś może przyjmować to ze stoickim spokojem jako zło koniecznie.
            Ale akurat ja jestem w tej fazie erupcji i plam na słońcu, że mnie to bulwersuje.
            Na razie na topie są Czechy. W Eurolandzie, mają Pragę, nie mają kościoła kat.,
            mają zminimalizowaną biurokrację, i mają 15% podatku liniowego.
            Gdyby tak jeszcze mieli o połowę ludzi mniej i ten ciepły ocean jak Australia to
            chyba było by to.
Pełna wersja