Szwajcarskie obywatelstwo

01.06.08, 18:49
Czytam na BBC, ze Szwajcarzy odrzucili w referendum propozycje nacjonalistow,
by zaostrzyc -juz ostre- przepisy dotyczace nabywania szwajcarskiego obywatelstwa.
Zostaje wiec przy starym, gdzie wymagana jest 12 letnia rezydencja (w Kanadzie
tylko 3 letnia, w USA 5 letnia). Jednak zaintrygowala mnie wiadomosc, ze "The
final hurdle is approval by the local community at a town meeting", czyli, ze
ostatecznym krokiem w nabyciu obywatelstwa CH jest akceptacja (badz nie)
kandydata na "zgromadzeniu miejskim".

Wie kto, jak to dziala? Ze trzeba sie sasiadom przez 12 lat przymilac?
Zapraszac na herbatki, przytrzymywac drzwi z usmiechem, nosic im torby z
zakupami i udzielac sie w plotkach u rzeznika?

Bo jak tak, to ja bym sie tego paszportu nigdy nie dorobil...
    • iwannabesedated Re: Szwajcarskie obywatelstwo 01.06.08, 20:27
      Szwajcaria to generalnie dość interesujące państwo, powszechne prawa wyborcze
      dla kobiet wprowadzono w końcu dopiero w 1990 r.
    • xurek Re: Szwajcarskie obywatelstwo 02.06.08, 20:32
      Obywatelstwo:

      Warunki konieczne, ktore trzeba spelnic:

      - Minimum 12 lat legalnego i nieprzerwanego pobytu w Szwajcarii
      - Minimum 5 lat nieprzerwanego legalnego pobytu w jednej gminie
      - Egzamin ze znajomosci „kutlury, jezyka i struktury
      politycznej“ Szwajcarii

      Proces przyznawania obywatelstwa:

      Nieprawda jest, jakobyz gmina w bezposrednidm glosowaniu decydowala
      o przyznaniu obywatelstwa. Decyzje podejmuja wladze konfederacji w
      Bernie, kierujac sie jednak “opinia” gminy, ktora owa wydala w
      bezposrednim glosowaniu :).

      Skladajac wniosek o obywatelstwo delikwent podpisuje, iz zgadza sie
      na to, ze “Fremdenpolizei” (po tylu latach we Szwajcu slowo to,
      opisujace urzad ds. cudzoziemcow wciaz budzi we mnie skojarzenia z
      filmami o Gestapo i podobnych :)) o kazdej porze dnia i nocy moze
      niezameldowana zapukac do drzwi mieszkania by stwierdzic, czy jego
      stan odpowiada “szwajcarskiemu standardowi”, ze moze przeprowadzic
      wywiad wsrod sasiadow badz w miejscu pracy na temat “stopnia
      zintegrowania” delikwenta itd. W rzeczywistosci takie inwigilacje
      przeprowadzane sa coraz rzadziej, o najezdzie na mieszkanie nie
      slyszalam od nikogo, kto sie o obywatelstwo ubiegal.

      Nastepnie delikwent udaje sie na egzamin ze “Szwajcarskosci”, w
      ktorym to udowodnic musi, ze jego poziom wiedzy o Szwajacrii
      odpowiada poziomowi wiedzy Szwajcara o tej samej “demosocjalnej”
      pozycji. W praktyce oznacza to na przyklad, ze moja 20-letnia
      astystentka tureckiego pochodzenia zdala ten gezamin odpowiadajac
      poprawnie na 3 z 20 (badz nie znajac odpowiedzi na 17 z 20) pytan,
      gdyz na dokladnie takim samym poziomie znajduje sie wiedza
      Szwajcarow w jej wieku i o podobnym do niej wyzsktalceniu.
      Podejrzewam jednak, ze jako 18-latka nie zdalaby tego egzaminu
      odpowiadajac na wszystkie pytania, nie umiejac jednak tego zrobic
      w “Schwyzerdütsch”. W mojej sytuacji jest pewnie dokladnie na odwrot.

      Po odbyciu owego egzaminu gmina w swoim regularnym biuletynie na
      temat “co mamy tym razem do przeglosowania”, ktory wysyla wszystkim
      swoim obywatelom wpisjue punkt “glosujemy o przyjeciu towarzysza
      Iskinskiego na obywatela naszej gminy” i obywatele glosuja. Wynik
      glosowania wraz z podaniem wysylany zostaje do Berna, ktore to
      przyznaje obywatelstwo badz nie. Teoretycznie konferedracja moze
      przyznac obywatelstwo mimo negatywnej opinii gminy, praktycznie nie
      slyszalam o takim wypadku.

      Jezeli konfederacja przyznala obywatelstwo, to nowy Szwajcar staje
      sie obywatelem nie tylko konfederacji, ale rowniez gminy, w ktorej
      mieszka (obywatelswo konferedacji bez obywatelstwa gminnego w
      Szwajcu nie istnieje), co oznacza w zaleznosci od gminy
      najprzerozniejsze przywileje. Tak np. w gminie Risch, w ktorej ja
      mieszkam, ozancza to finansowy udzial w zyskach z wszystkich
      gminnych posiadlosci, czyli np. blokow, hal, biur itd., ktore gmina
      wynajmuje, co oznaczalo w ubieglym roku po kilka tysieciy CHF-ow na
      lebka. Takich udogodnien nie maja ci Szwajcarzy, ktorzy mieszkaja w
      tej gminie, ale sa obywatelami innej (z przyrodzenia). Oni rowniez,
      by stac sie obywatelami gminy Risch musza mieszkac w niej co
      najmniej 5 lat i zlozyc podanie i poddac sie glosowaniu…..

      Wyjatek od tej skomplikowanej procedury staniowa wspolmalzonkowie
      obywateli, ktorzy po 5 latach malzenstwa maja automatycznie prawo do
      szwajcarskiego obywatelstwa (jezeli przez ten czas nie weszli w
      konflikt z prawem), plus nieletnie dzieci osob, ktore otrzymaly
      obywatelstwo, ktore to zostaja automatycznie naturalizowane (nawet
      jezeli weszly w konflikt z prawem :).

      A komentarz Szwajcarow to tego zmudnego i czasochlonnego
      przedsiewziecia? “was nix kostet ist auch nix wert” :)))

      Czy trzeba sie przylizywac sasiadom powiem wam za rok, jak zloze
      podanie o obywatelstwo po tym, jak sie nie przylizywalam i nawet
      powiedzialam wczoraj temu z gory co mu przeszkadza moj krzak
      jasminu, ze malo mnie to wrusza.

      PS: z tym prawem do glosowania kobiet w 1990 to tez nieprawda.
      Powszechnie zostalo ono wprowadzone na szczeblu konferedracji w
      1971, w wielu kantonach na szczeblu gminnym i kantonalnym zacznie
      wczesniej (pierwsze kantony bodajze w 1948) jedynie w kantonie
      Appenzel – Inneroden zostalo ono wprowadzone jako ostatnie w 1990
      wyrokiem sadu konfederacyjnego i wbrew wynikom powszechnego
      (meskiego) glosowania. Co nie zmienia faktu, ze bylo to chyba
      najpozniejsze przyznanie kobietom praw wyborczych w calej Europie.
      • iwannabesedated Re: Szwajcarskie obywatelstwo 03.06.08, 00:04
        "powszechny" - «dotyczący wszystkich rzeczy, osób, spraw itp.» za słownikiem
        PWN. Czyli dla wszystkich kobiet w Szwajcarii wprowadzono w 1990. Czyli jest to
        prawda, że powszechne prawo zaczęło obowiązywać wtedy kiedy napisałam. A nie w
        1948, 1971 lub powiedzmy 1564, bo ktoś wyjątkowo zezwolił aby jedna baba
        zagłosowała.
        • xurek Re: Szwajcarskie obywatelstwo 03.06.08, 10:00
          Slownik PWN najwyrazniej nie nadaje sie do opisania szwajcarskiej
          rzeczywistosci :))).

          Szwajcarzy glosuja na kilku szczeblach: konfederacji, kantonalnym i
          gminnym. Dla Szwajcara "powszechne" glosowanie to to na szczeblu
          konfederacji i to prawo wprowadzone zostalo dla wszystkich kobiet w
          roku 1971 (rowniez dla tych z Appenzell - Inneroden).

          Prawo kantonalne ustanawia kazdy kanton dla obywateli tego kantonu,
          wiec nie jest ono powszechne :)). W Kantonie A-I zostalo ono
          wporwadzone na szczeblu kantonalnym dla kobiet w 1990.

          Prawo gminne dopuszcza np. w niektorych gminach nawet cudzoziemcow
          do glosowania, ale poniewaz gmin jest cala masa to ja sie na tym nie
          znam i nie wiem co kto i kiedy wporwadzil. Byc moze istnieje nawet
          taka gmina, gdzie kobiety do dzis nie moga glosowac?
          • iwannabesedated Re: Szwajcarskie obywatelstwo 04.06.08, 14:19
            Czyli baby mogli głosować na prezydenta, ale na sołtysa - nie? A to dobre!
            • maria421 Re: Szwajcarskie obywatelstwo 04.06.08, 14:28
              iwannabesedated napisała:

              > Czyli baby mogli głosować na prezydenta, ale na sołtysa - nie? A to dobre!

              I tak byc powinno, bo baby, jak wiadomo, na poziomie lokalnym kieruja sie
              zawiscia (dlaczego Kowalska ma byc soltysowa a ja nie?) a na poziomie globalnym
              sexappealem (jaki ten Obama sexy) :-)
              • iwannabesedated Re: Szwajcarskie obywatelstwo 04.06.08, 14:31
                To dlatego, że baby myślą macicą, a ta jak wiadomo wędruje po całym ciele i na
                przykład jeśli się rzuci na mózg to powoduje histerię, jeśli na jelita to
                powoduje wapory a jeśli na wątrobę - to jadowitość.
                • maria421 Re: Szwajcarskie obywatelstwo 04.06.08, 14:41
                  iwannabesedated napisała:

                  > To dlatego, że baby myślą macicą, a ta jak wiadomo wędruje po całym ciele i na
                  > przykład jeśli się rzuci na mózg to powoduje histerię, jeśli na jelita to
                  > powoduje wapory a jeśli na wątrobę - to jadowitość.
                  >
                  Kurcze, Dorota, mnie usuneli macice 7 lat temu. To czym ja mysle? :(
                  • iwannabesedated Re: Szwajcarskie obywatelstwo 04.06.08, 14:44
                    Macicą fantomową oczywiście. Znany jest to fanomen, że ludzie zachowują czucie w
                    organie amputowanym. Taka fantomowa jest gorsza nawet bo pewnie może być w
                    różnych miejscach w tym samym czasie.
                    • maria421 Re: Szwajcarskie obywatelstwo 04.06.08, 16:00
                      iwannabesedated napisała:

                      > Macicą fantomową oczywiście. Znany jest to fanomen, że ludzie zachowują czucie
                      > w
                      > organie amputowanym. Taka fantomowa jest gorsza nawet bo pewnie może być w
                      > różnych miejscach w tym samym czasie.

                      O rany.... czego to sie mozna o sobie w internecie dowiedziec...
                      Sama nie wiem, czy z tego fantoma mam sie cieszyc czy mam sie go bac.
            • xurek Re: Szwajcarskie obywatelstwo 04.06.08, 17:25
              dokladnie tak :)).
    • maria421 Re: Szwajcarskie obywatelstwo 02.06.08, 21:39
      Nawet mi sie ten szwajcarski system podoba:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja