Nenufary Barbary

20.06.08, 22:09
Pamiętacie tę scenę z Nocy i Dni?
www.youtube.com/watch?v=0o38F0zfTHU&feature=related
Macie jakieś wspomnienie, które tak do Was powraca?
    • jakotakot Re: Nenufary Barbary 20.06.08, 22:38
      scena po katastrofie....
      www.youtube.com/watch?v=cXNApZ2ALiQ&feature=related
    • maria421 Re: Nenufary Barbary 20.06.08, 22:49
      Mam. Ale nie da sie zilustrowac videoclipem.
    • jutka1 Re: Nenufary Barbary 20.06.08, 22:56
      100K
      Przyslij prosze domowy na gmail, bo byl na smsie, ktory zniknal razem z telefonem
      • maya2006 Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 09:34

        youtube.com/watch?v=e9PZzCA2has&feature=related
    • jutka1 Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 11:37
      Nie wszystkie sceny, ktore powracaja, mozna na jutubie znalezc. Ale Noz w wodzie
      na szczescie jest:
      www.youtube.com/watch?v=M1WY3hferAo
      www.youtube.com/watch?v=0-N4gTZbcl0&feature=related
      • jakotakot Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 12:23
        Hehe Jutka - the ultimate cool :)))

        Znamy sie malo, urodzilam sie we wrzesniu, wlasciwie to dokladnie w
        polowie wrzesnia..... www.youtube.com/watch?v=UxDE_v8cbCo&NR=1
        • iwannabesedated Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 12:49
          Kurwa ludzie, mnie nie chodziło o Wasze ulubione sceny filmowe!!!
          Tylko co coś z Waszych własnych przeżyć...
          Bosz...
          • jakotakot Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 12:51
            a to nie calkiem jasne bylo
            • iwannabesedated Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 12:54
              "Macie jakieś wspomnienie które tak to Was wraca?"
              Co tu kurwa niejasne jest?
              Czy jakoś zmieniono znaczenie słowa "wspomnienie" na "ulubioną scenę z filmu"???
              Zresztą, róbta sobie co chceta, może być nawet kupa, co mnie tam...
              • jakotakot Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 13:02
                To bylo paszczowo (palcowo chyba...)zapodac, a nie clipem - sceny
                filmowe tez mozna wspominac hehe. Czy ja juz mogie dopisywac ? podanie
                skladam.
              • jutka1 Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 17:00
                Kurna, przeciez o to mi chodzilo. Tyle ze tez filmem zilustrowalam.

                Swoja droga, ta scena z "Noza w wodzie" wraca do mnie namolnie od nie wiem ilu
                lat, ilekroc atmosfera gestnieje, ze sie tak wyraze, a wiem, ze gestniec nie
                powinna botobotamto. I od razu mi sie odwiduje. Albo i nie, zalezy ;-))))))))))
        • chris-joe Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 16:18
          Czy to bylby np. 15 wrzesnia? Bo, ja to wlasciwie tez...
          • jakotakot Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 17:04
            chris-joe napisał:

            > Czy to bylby np. 15 wrzesnia? Bo, ja to wlasciwie tez...
            >
            no to ja jestem o caly dzien mlodsza :))))) bo ktoby tam durne lata
            liczyl hehe
    • jakotakot Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 12:50
      Stokrotko zlotousta - puszkie z pandorszem otworzylas... jak ja teraz
      przestane ? Do mnie tak cala nasza soc-mlodosc powraca namolnie :
      www.youtube.com/watch?v=3GMkx3-YIFU&feature=related
      • iwannabesedated Re: Nenufary Barbary 21.06.08, 13:24
        A dopisuj jak Cię sparło.
        Ja sobie kawę nadzwyczaj obrzydliwą zrobiłam, że aż ją musiałam wylać. Zabrakło
        mi miodu i posłodziłam cukrem (brązowym). Wyszło za słodkie. Usiłowałam
        rozcieńczyć mlekiem. Wyszło za słodkie i mdłe. Bleee...
    • iwannabesedated Nenufary Książkowe 21.06.08, 13:28
      Ostatnio wyczytałam, że Ania z Zielonego Wzgórza obchodziła 100 urodziny. Z tej
      okazji wypito ileś tam hektolitrów soku marchewkowego.
      Ale Ania jest zdecydowanie dla mnie nenufarem książkowym.
      Czasem jak mnie już totalnie wymemła, to wracam sobie do ulubionych czytadeł
      młodości jurnej i durnej. "Ania". "Zapałka na zakręcie" (mało kto wie, ale
      Siesicka dopisała drugą część która się dzieje ze 25 lat po pierwszej). Powieści
      Chmielewskiej. Mikołajki.
      • maria421 Re: Nenufary Książkowe 21.06.08, 13:53
        No to chyba ja jedyna zrozumialam ze Stokrotce chodzi ("sie rozchodzi" jakby to
        Ferdek Kiepski rzekl) o NASZE powracajace wspomnienia, o sceny ktore wryly nam
        sie w pamiec i wracaja jak ta scena z nenufarami z "Nocy i Dni".

        No wiec takowe posiadam, ale opowiadac ani ilustrowac nie bede.
        • jakotakot Re: Nenufary Książkowe 21.06.08, 14:23
          do mnie wraca jak bumerng moje siermiezne dziecinstwo i zapyziale
          miasteczko, w ktorym wyroslam. Opisalam je kiedys na innym forumie:
          Jako dziecko nie moglam zrozumiec ciaglych utyskiwan
          rodzicow, jakie to miasteczko paskudne i zapyziale. Dla mnie bylo
          calkiem magiczne. Przedwojenne tynki z pajeczymi spekaniami i mapami
          grzyba, jakies przybudowki z brzozkami wyrastajacymi z rynny,
          komorki na wegiel. Przechodzac waziutka, rozgrzana w poludnie ulica
          Walowa czulam na golych, dziewczynskich lydkach smagniecia chlodu z
          malych okienek piwnicznych, nadajacych moim krokom troche taneczny
          rytm: raz, dwa, TRZY, raz, dwa, TRZY... Takim cieplo, zimnym
          walczykiem docieralam do placu, ktory zmienial czesto nazwy (:o)) i
          ogromnej bramy kamieniczki, w ktorej mieszkala Babcia. Z lewej
          strony bramy masarnia z rojem much lazacych po zielonych kafelkach z
          secesyjnym wzorkiem, z prawej warzywniak pachnacy selerem, pietrucha
          i koprem. Na schodach skrzypiacych jak dusza w czysccu unosil sie
          duszny fetorek gotowanych ziemniakow, ktory maly nos przyjmowal bez
          wtretu, bo tak jakos domowo i znajomo zalatywal. Do mieszkania Babci
          wchodzilo sie w upalny dzien z uczuciem ulgi, bo wysokie pokoje i
          grube mury zazdrosnie przechowywaly zbawienny chlod. Z braku
          bardziej ekscytujacych rozrywek potrafilam tam godzinami produkowac
          kolczyki z guzikow dawno juz nie istniejacych ubran, albo lezac na
          brzuchu obserwowac jak promien slonca, ktory zdolal sie przebic
          przez rosnace przed oknami platany, wymacuje coraz to nowe "kotki"
          kurzu pod ogromnym lozkiem ( ulubionym miescem wyglupow z
          kuzynostwem, przy nieodmiennym wtorze mantry Dziadka: "dziecko, nie
          obkopuj politury!"). No i strych! Miejsce uwiecznionej napisem kreda
          pamieci kota Pimpusia, pelne zakamarkow, w ktore nie docieralo
          swiatlo z malego okna, a zackanych gratami niewiadomego pochodzenia,
          napawajacych naboznym lekiem, i omijanych wzrokiem. Czas plynal
          leniwie jak gesta melasa, a czasem nawet przystawal w miejscu...
          A teraz co? Dziury po szwabsko/ruskich kulach zatynkowane, Chodniki
          z ogromnych kamiennych plyt popekanych od ciezaru czolgow pokryte
          paskudna kostka, w masarni drogeria, w warzywniku - a jakze -
          drogeria, Poczciwa "Mysliwska" przechrzczona na jakiegos Grilla,
          lokalni pijaczkowie zamiast, jak pan Bog przykazal w mordowni chlac,
          sacza piwko pod parasolami - szkoda gadac... Zero magii.
          A teraz wy juz babciu - spocznij! :)
      • asia.sthm Re: Nenufary Książkowe 21.06.08, 20:08
        iwannabesedated napisała:
        > wracam sobie do ulubionych czytadeł młodości jurnej i durnej....
        > .. Powieści Chmielewskiej....

        Prosze powiedziec piec najlepszych chmielewskich. Ranking co prawda
        zakonczony, statystyki zrobione do czwartego miejsca po przecinku,
        ale zdanie Stokrotki wezmie sie pod rozwage, choc po ptokach
        wlasciwie juz. Sie zobaczy czy bardzo odstaje.
        :))
    • jutka1 Autocytat najwyzsza forma cytatu ;-))) 21.06.08, 17:48
      Na forum obok daaawno temu - i nieprawda, i to bylo w innym kraju, a poza tym
      ona wcale nie byla dziewica - odpisalam na pierwszym watku Jakoty, o ktorej
      wtedy jeszcze nie wiedzialam, ze ten nick to moja najlepsiejsza i najstarszejsza
      przyjaciolka z piaskownicy ;-)

      Ta scena, ta pierwsza czesc wpisu, ciagle do mnie wraca.
      Teraz mamy dodatkowa nakladke kontekstualna, bom sie przez kilka roznych baniek
      przeturlala w miedzyczasie, i znajduje sie po drugiej stronie lustra.

      KJAP :-)))

      "Re: Podroze sentymentalne.
      jutka1 07.04.06, 00:26 zarchiwizowany

      Grafomansko popelnilam tutaj ponizszy wpis, trudno uwierzyc, ze to juz prawie
      1.5 roku temu. Po dzien dzisiejszy jest to obraz, ktory czesto przywoluje. Ale
      paryskie mieszkanie tez z przyjemnoscia wspominam :-)))

      My tu gadu gadu ... a tam ... :-) Czesc 36
      jutka1 20.11.04, 10:44 zarchiwizowany

      Andaluzja. Mala wioska Matalascañas na atlantyckim wybrzezu, lipiec, 37C w
      cieniu ale nie czuje sie tego, bo wiatr od oceanu... Siedze w chiringuito u
      Francisa przy "moim" stoliku, patrze na ocean, na ludzi, popijajac wino z
      lemoniada. W barze gra pierwsza, dopiero wypuszczona plyta Montse Cortés,
      mlodziutkiej Gitana z Triany, a Francis tlumaczy mi kto zacz.

      Wszystko wydaje sie swietliste i jasne i pewne, jestem pewna jutra i pojutrza,
      znam przyszlosc. Wiem tez, ze po obiedzie pojde plaza na dlugi spacer w strone
      delty Doñana, dalej niz hotele i pensjonaty i ludzie, a w uszach bede miec
      Montse. I wiem, ze jutro zrobie to samo, i ze za rok tu wroce, i za dwa lata tez.

      Otwieram oczy. Patrze na paryskie sloneczne niebo i widok dachow, i wieze E.,
      rozgladam sie po mieszkaniu, ktorego za tydzien juz nie bedzie. Tzn. bedzie ale
      beze mnie, bez moich rzeczy, obrazow, bez zapachu kawy.

      Jedyne co sie zgadza na tym obrazku to pierwsza plyta Montse. Reszta byla tylko
      wspomnieniem, a mnie w oczy uporczywie zaglada niepewnosc jutra.

      Biorac niepewnosc za reke ide stawiac tzw. czola. Mam 6 godzin do przyjscia
      gosci, sporo do zrobienia, ale stawiam sie do pionu i "ryjem do przodu"...
      Bede gadac tutaj tak czy owak :-)))

      Grafomansko przedkladam

      Jutka ;-)))"
      • jakotakot Re: Autocytat najwyzsza forma cytatu ;-))) 21.06.08, 17:54
        A bo wspomnienia, to z natury rzeczy recykling jezd :)
        • jakotakot Re: Autocytat najwyzsza forma cytatu ;-))) 21.06.08, 18:21
          no to ja za Jutkom :
          "Moje najmilsze wspomnienie pochodzi z czasow nastoletnich. Rodzice
          karkolomnym wygibasem finansowym uskutecznili wycieczke do Grecji. W
          Atenach obowiazkowo ustawilismy sie w tlumie turystow przed brama
          Akropolu, i z calym tym spoconym tlumem walesalismy sie caly skwarny
          dzien miedzy kolumnami nadgryzionymi mniej lub bardziej zebem czasu,
          pracowicie zadzierajac glowy do gory i trzaskajac fotki do
          rodzinnego albumu. Wieczorem, po zamknieciu bram, turysci sie
          ulotnili, a my, skrajnie wyczerpani , przycupnelismy na jakims
          nagrzanym kamieniu, w celu konsumpcji dosc smetnie wygladajacych
          kanapek. I stal sie cud, magia, czysta poezja - wszysko to, czego
          nie doswiadczylam przez caly dzien pracowitego zwiedzania. Nad glowa
          w mroku i ciszy antyczne kolumny w odzyskanym, po nawalnicy
          "stonki", majestacie pikowaly w rozgwiezdzone niebo. Z Plaki u
          podnorza Akropolu dochodzily odglosy muzyki, smiechu i rozmow
          przy restauracyjnych stolikach. W powietrzu unosil sie zapach
          rozgrzanych pinii, smazonego czosnku i cirerpkiej, solnej bryzy od
          morza. I nagle cala moja mloda wyobraznia zakolysala sie od wizji przyszlego zycia, wypelnionego po brzegi mozliwosciami... ech..."

          Pamietam to uczucie, ale go juz nie doswiadczam :). Tym cenniejsze
          wspomnienie...
          • chris-joe Re: Autocytat najwyzsza forma cytatu ;-))) 22.06.08, 02:22
            Patrz, jak, niemal identyczny moment mam w swojej szufladzie. Siedzialem z
            wieczora na kamieniach Areopagu (piszesz o "jakims rozgrzanym kamieniu", wiec
            moze miejsce zgadza sie detalicznie?) i tez dumalem.
            Starszy bylem jednak (i chyba nie o jeden dzien), choc mlody wygnaniec z PRL, co
            decyzje juz byl powzial: "Nie wracam".

            A we lbie tez "migaly swiatla rozmaitych mozliwosci"... :)
            • jakotakot Re: Autocytat najwyzsza forma cytatu ;-))) 22.06.08, 04:11
              six degrees of separation :) ciekawe kto jeszcze pupsko usadzil na
              onym kmieniu....
Pełna wersja