Bezczelne mrzonki,

01.10.03, 11:27
...tak uwazam. NIe umieszczam tego linka na Forum dla
Polakow w Niemczech, bo tam paru oszolomow juz doszlo
do glosu i forum na tym cierpi. Ale bez komentarza nie
mozna sie obejsc, no nie?

www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1698258.html
    • basia553 Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 11:37
      A propos niemieckiej Polonii: dopiero przez podany przez Ciebie chy<ba
      w jakims poscie link dowiedzialam sie o istnieniu niemieckiej Polonii
      na forum. Zajrzalam i jestem rozczarowana. Tak bardzo by mnie interesowala
      wymiana doswiadczen, mysli itd. z tutejszymi "ziomkami", ale na tym forum
      nie czuje sie u siebie w domu. Za duzo tam belkotu. Szkoda. Zostane wiec
      tutaj, choc zdominowane toto jest przez tych zza röznych oceanöw, gor i rzek.
      Ale za to weselej, dowcipniej, inteligentniej, prawda? Pozdrawiam.
      • sabba Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 11:51
        Masz racje ale mysle ze Forum niemieckie jeszcze da sie
        uratowac, w koncu wiekszosc ludzi jest ok. Ja skacze to
        tu to tam, ale tutaj jestem wierna po grob.:)
      • don2 Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 11:58

        Forum Polonia niemiecka. Juz dawno pisalem o dziwnej atmosferze na tym forum
        co w tym zaskakuje,mozna tam znalezc i obecnych na Pol.2 .niektorzy popadaja
        nawet w germanofilsja euforie w niektorych postach.jak zauwazylem krytyczne
        posty sa likwidowane natychmiast. Basiu ,zdaje sie jestes gotowa komus bilet
        zaplacic ,za opuszczenie Niemiec.A moze sie myle ? Co do roszczen Niemcow,to
        nic nowego.Niech krzycza glosniej i lataja po sadach.sady tylko udokumentuja
        nierealnosc roszczen.Status jest taki i koniec.A moze pokrzyczymy o bylych
        Polskich ziemiach na wschodzie.Wynik wiadomy: gest pewnego sportowca !!!
        Uklony D.
        • sabba Forum 01.10.03, 12:02
          Dziwna atmosfera? Jak juz mowie mam nadzieje ze sie
          przeczysci. A paru nadgorliwych zawsze wszedzie sie
          znadjzie. Szczerze mowiac nie czuje sie tam jak w domu,
          bo nigdy z Polonia niemiecka sie nie identyfikowalam. Ale
          zobaczymy co sie da zrobic.
        • lalka_01 Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 12:33
          Dlaczego zaskakuje, Panie Don? I co, przynosimy swoimi postami ujme temu albo tamtemu forum? "Likwidowane natychmiast" na tamtym forum sa
          posty wulgarne oraz czesc glupich. Reszta glupich (tych o Ubeko Klechistanie, mordowanych Niemcach itp.) zostaje, poniewaz: a) napisana jest
          pseudoerudycyjnym jezykiem, b) adminka czuje sympatie do waltera (tak mi sie wydaje). Wydaje mi sie rowniez, ze ma Pan do tych z nas, ktorzy tam
          pisuja jakies pretensje. Jesli sie nie myle, prosze je jasniej sformulowac..
          • don2 Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 14:27
            lalka_01 napisała:

            > Dlaczego zaskakuje, Panie Don? I co, przynosimy swoimi postami ujme temu
            albo
            > tamtemu forum? "Likwidowane natychmiast" na tamtym forum sa
            > posty wulgarne oraz czesc glupich. Reszta glupich (tych o Ubeko Klechistanie,
            m
            > ordowanych Niemcach itp.) zostaje, poniewaz: a) napisana jest





            > pseudoerudycyjnym jezykiem, b) adminka czuje sympatie do waltera (tak mi sie
            wy
            > daje). Wydaje mi sie rowniez, ze ma Pan do tych z nas, ktorzy tam
            > pisuja jakies pretensje. Jesli sie nie myle, prosze je jasniej sformulowac..


            A piszczie sobie piszcie na zdrowie.To wasza sprawa co piszecie i gdzie.A ta
            pani ma prawo wywalac kogo chce-jej zoo i jej malpy.Ale w koncu i ona dostanie
            po nosie ,razem z tym przyglupkiem W.
          • zicke lalka 01.10.03, 14:44
            Wpuscili, nie martw sie.
            • lalka_01 och.... 02.10.03, 09:51
              och...kamien spadl mi z serca :-)
    • xurek Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 12:17
      Forum niemieckie: znalazlam je pare dni temu idac po sznurku podanym w watku
      niejakiego monoprixa na Primie. Napisalam tam pare postow i pare pewnie jeszcze
      napisze, zanim zupelnie sie wycofam a to tylko i wylacznie z powodu totalnego
      wkurzenia niektorymi postami, zbyt wielkiego, bym mogla opanowac sie na tyle,
      by je zignorowac. Forum to nie podoba mi sie zupelnie ale w pewien sposob
      oddaje atmosfere panujaca rowniez w realu wsrod pewnych „odlamow imigracji z
      Polski w Niemczech“. Nie wiem, czy zalozenie „sensownego forum niemieckiego“
      jest w ogole mozliwe.

      Problem odszkodowan: z tego, co sie orientuje, to ta wspomniana emigracja lat
      60-80 (a orientuje sie calkiem dobrze, gdzyz dotyczy rowniez czlonkow mojej
      rodziny) otrzymala w Niemczech odszkodowania za utracone w Polsce mienie, wiec
      nie rozumiem, o co sie teraz pyszcza. Zeby bylo jeszcze ladniej, tylko te
      palanty z tamtej emigracji, ktore Bog wie po co i dlaczego zrzekly sie
      polskiego obywatelstwa mienie owo naprawde utracily – ci, ktorzy zachowali
      obydwa obywatelstwa mieniem nadal dysponuja (mimo odszkodowania), wynajmuja,
      sprzedaja itd itp.
      Ci, ktorych to naprawde dotyczy (tutaj moja wiedza jest bardzo fragmentaryczna)
      to Slazacy pozostali w Polsce, ktorym po wojnie faktycznie odebrano ich mienie
      przekazujac je czesto ludnosci naplywowej z kresow wschodnich, ktora tam mienie
      owo utracija. W latach 90-tych pojawily sie inicjatywy i „naganiacze“ chodzacy
      (np. w naszej wsi) od domu do domu i agitujacy do “walki o utracone mienie”
      porponujac pomoc w przedsiewzieciu. W przypadku mojej rodziny „za“ byli
      wszyscy, ktorzy z mieniem owym nie mieli nic wspolnego, czyli „mlodsze
      generacje“ – ci, ktorzy byli przeciw, to wlasnie ci, ktorzy mienie utracili,
      czyli moi dziadkowie. Oni skomentowali rzecz krotko, ze nie maja zamiaru po
      ponad 40-tu latach rozpoczynac wojny z sasiadem – „hadziajem“, ktory na tym
      gospodarstwie sie zadomowil, je rozwinal, traktuje jak swoje, dzieci na
      Slazakow wychowal i tez wszystko utracil, co przedtem mial, wiec dokad mialby
      pojsc? Ja sie tym wtedy nie podniecalam, bo „lista do dziedziczenia przede mna“
      byla tak dluga, ze nie warto bylo, ale w pewien sposob i wtedy i teraz
      podziwiam postawe moich dziadkow i uwazam ja za sluszna.

      Xurek
      • sabba Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 12:25
        MOja Niemiecka babcia z Wroclawia starcila wszytko co
        miala a miala duzo. Stracila bo zostala wypedzona przez
        Ruskow z Wroclawia. Kolezanka mojej mamy. a raczej jej
        rodzicie, zostac chcieli, nawet bardzo i kilka lat po
        wojnie im sie udalo. Mieli przyjaciol, znajomych, ludzi
        ktorzy sie od nich nie odwrocili tylko dlatego ze byli
        Niemcami. Ale w koncu nie mieli wyjscia, bo raz po raz
        demolowali im sklep, wlamywali sie do domu, grozili itp,
        Polacy. Wiec w koncu tez zwineli majdan i znalezli sie w
        Niemczech. Nikomu z tych ludzi nie przyszlo nigdy na mysl
        zeby wracac i rozdrapywac stare rany. Ciekawa jestem jacy
        sa wlasnie ci, ktorzy sie tych odszkodowac domagaja...czy
        wlasnie to mlodsze pokolenie co to niby nie chce
        przepuscic majatku dziadkow? Chca odszkodowania, prosze
        bardzo niech sie domagaja ale chyba robia to pod
        falszywym adresem.
    • basia553 Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 12:40
      Mam trzy uwagi:
      Do Dona: jestes gotöw sie dolozyc?
      Do Xurka: po co ludzie zrzekali sie polskiego obywatelstwa? Przyjechalam tu w
      1975. Dostalam od razu niemieckie obywatelstwo, zachowalam tez polskie. Koncem
      lat 70-tych sytuacja na granicach tak sie zaostrzyla, ze zatrzymywali zupelnie
      niewinnych ludzi na chyba 48 godzin (czy ile tam wolno bez powodu), no i nas
      tutaj powiadomiono, ze w razie problemöw w Polsce Niemcy nie beda pomagac
      tym, ktörzy maja podwöjne obywatelstwo. I ja i znajomi, mielismy starszych,
      chorych Rodzicöw w Polsce, chcielismy Ich odwiedzac. Tak wiec zwröcilam sie
      do polskiej ambasady z prosba o ZWOLNIENIE mnie z polskiego ob. Nie dosc, ze
      musialam za ta przyjemnosc kupe forsy zaplacic (a jakze!), to jeszcze dostalam
      obskurny swistek ktöry mnie zawiadamial, ze zostalam POZBAWIONA tego ob.
      Znajomi zreszta starali sie teraz o zwröcenie im tego ob., ale dostali tak
      wysoki rachunek (röwniez za cörke, urodzona juz tutaj), ze zrezygnowali.

      A teraz na temat: wydaje mi sie ze fala odszkodowan, zwrotöw itd. moglaby tylko
      straszliwy balagan i problemy stworzyc, bo jak juz ktos napisal, kazdemu gdzies
      cos zabrali, czy to na wschodzie czy na zachodzie. Wyröwnanie wydaje mi sie
      absolutnie niemozliwe. Dobrze, ze nie musze o tym decydowac.

      Pozdrawiam wszystkich.
      • xurek Zagrozenie a "wiara w zagrozenie" to dwie rozne rz 01.10.03, 12:57
        To, co Tobie mowiono, mowiono rowniez lata pozniej mnie, opiera sie to zreszta
        na prawdzie – Niemcy nie moga ingerowac w postepowanie Polski z polskim
        obywatelem na polskim terytorium. Tylko przed czym oni mieli mnie tam chronic?
        Przed opowiesciami z tysiaca i jednej nocy zaslyszanymi o „znajomym znajomych
        znajomych“, ktorego nikt nie umnie zidentyfikowac, kotremu jednakrze
        przytrafila sie rzecz straszna? Znam tych „strasznych historii“ cala mase, nie
        znam jedakze ani jednej, ktora przytrafila sie komus, kogo NAPRAWDE znam. Co
        nie znaczy, ze odmawiam komukolwiek prawa do zrzeczenia sie obywatelstwa, nie
        lubie tylko, jak sie do tego potem dorabia przesadzone historie.

        „to jeszcze dostalam obskurny swistek ktöry mnie zawiadamial, ze zostalam
        POZBAWIONA tego ob.“

        Przepraszam, ale co mialo tam byc napisane? Ze z nieukojonym zalem i bolem
        watroby rzad polski pozwala Ci sie zrzec i cierpi i czeka na powrot? Zlozylas
        podanie o zrzeczenie, dostalas odpowiedz, ze rozpatrzyli pozytywnie i pozbawili
        niechcianego obywatelstwa.

        “zwröcilam sie do polskiej ambasady z prosba o ZWOLNIENIE mnie z polskiego ob.
        Nie dosc, ze musialam za ta przyjemnosc kupe forsy zaplacic (a jakze!) »

        Czy moglabys sprecyzowac, ile to jest « kupa kasy » ? Jezeli owa “kupa” nie
        przekracza 2’000 – 3’000 DM to jest to suma, ktora zadaja za zrzeczenie sie
        obywatelstwa wszystkie w tym temacie znane mi kraje a sa to Czechy, Wietnam,
        Kamerun, Nigeria i Peru, wiec nie jest to rzecz niezwykla.

        “Znajomi zreszta starali sie teraz o zwröcenie im tego ob., ale dostali tak
        wysoki rachunek (röwniez za cörke, urodzona juz tutaj), ze zrezygnowali.”

        Mojemu szwajcarskiem znajomemu, ktory doszedl do wniosku, ze Niemieckie
        obywatelstwo po rodzicach (oni sie zrzekli na korzysc szwajcarskiego) otwarloby
        mu nowe perspektywy (EU) nie dostal nawet owej szansy na “zrezygnowanie z
        powodu zbyt wysokich kosztow”, gdyz podanie jego od razu i nieodwolanie
        rozpatrzone zostalo odmownie. Tak wiec to rowniez nie jest “specyficznie
        polskie widzimisie”.

        Xurek
    • maria421 Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 13:06
      Ufff, zoladek mi sie scisnal i apetyt na obiad przeszedl po przeczytaniu tego
      artykulu.

      • don2 Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 14:17
        maria421 napisała:

        > Ufff, zoladek mi sie scisnal i apetyt na obiad przeszedl po przeczytaniu tego
        > artykulu.
        >

        Wspaniale napisane i apetyt mi wrocil oraz dobry nastroj.walne sobie extra
        piwko!!!!!!!!
        • latwy2002 Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 14:37
          nie czytalem, bo czasu niet
          ...ale piwko tez sobie walne
          a jakze

          czirs
          • plesser Re: Bezczelne mrzonki, 01.10.03, 16:28
            Problem odszkodowan: z tego, co sie orientuje, to ta wspomniana emigracja lat
            60-80 (a orientuje sie calkiem dobrze, gdzyz dotyczy rowniez czlonkow
            mojej
            rodziny) otrzymala w Niemczech odszkodowania za utracone w Polsce
            mienie, wiec
            nie rozumiem, o co sie teraz pyszcza. Problem odszkodowan: z tego, co
            sie orientuje, to ta wspomniana emigracja lat
            60-80 (a orientuje sie calkiem dobrze, gdzyz dotyczy rowniez czlonkow
            mojej
            rodziny) otrzymala w Niemczech odszkodowania za utracone w Polsce
            mienie, wiec
            nie rozumiem, o co sie teraz pyszcza.

            Co wiecej, starajac się o to odszkodowanie musieli podpisywac oswiadczenia, ze
            gdyby kiedys odzyskali swoje mienie w Polsce, zwroca odszkodowanie. Problem w
            tym, ze wladze polskie nie maja prawa przekazac do Niemiec danych- o polskich
            z punktu widzenia polskiego systemu prawnego obywatelach gdy ci odzyskuja
            zarekwirowane po wyjezdzie mienie.

            Druga strona medalu, to przypadki ludzi, ktorzy do Niemiec wyjezdzali nie
            dlatego, ze chcieli, ale dlatego, ze mieli ladne domy. Był niedawno o tych
            roszczeniach artykul w Polityce. Pisali tam o dawnym ochroniarzu Bieruta,
            który w latach 70 osiadl na emeryture w mazurskiej lesniczowce. Pewnego dnia
            postanowil poszerzyc swoje latyfundium i cala lezaca w ‘jego’ lasach wioska
            otrzymala paszporty w jedna strone do Niemiec. Majatek wyjezdzajacych
            przepadal na rzecz skarbu panstwa.

            Zupelnie inna bajka- i chyba w kategoriach bajek należy rozpatrywac
            odszkodowania za tego rodzaju mienie- to majatki Niemcow wypedzonych
            bezposrednio po wojnie. Sabba, ludzie którzy się tymi sprawami zajmuja to
            przede wszystkim spadkobiercy, którzy maja to gdzies i którym zalezy na kasie
            i adwokaci, którym zalezy na kasie nawet jeśli wizje które roztaczaja sa
            nierealne.

            Kiedys dostalem zlecenie od pewnego niemieckiego doktora prawa. Nie chcial
            dokumentow- chcial jedynie wiedziec w czyje rece poszedl domek jego rodziny w
            Szczecinie. Gdy dowiedzial sie, ze repatriantow ze wschodniej Polski
            stwierdzil, ze bedzie spal spokojniej. Motywem calego przedsiewziecia byla
            historia jego znajomego, ktoremu skasowano majatek pod Slubicami. Dzis majatek
            zostal za grosze wynajety niemieckiej firmie z przemyslu rybnego. Bylego
            wlasciciela szlag trafil, bo on nie tylko, ze tego majatku nie moglby
            odzyskac, ale nie moglby go nawet wykupic, czy wynajac, bo nie rzucim ziemi
            skad nasz rod. Nie mogl sie z tym pogodzic.
Pełna wersja