autem do Polski

01.08.08, 13:20
zadzwonilam do Hertza i powiedzialam ze chce leciec do Berlina i tam
na lotnisku wynajac ich auto, aby skoczyc na pare dni do Polski.
Spytalam czy wolno. Owszem, ale zadnymi cabrio, mercedesami itd.
Tylko auta ponizej golfa.......
    • jutka1 Re: autem do Polski 01.08.08, 13:39
      Bzdety maja przedawnione w papierach i polityce.
      Dmuchaja na zamrozone.
      W PL juz sie skonczylo, teraz na Ukrainie kradna.
    • maria421 Re: autem do Polski 01.08.08, 13:46
      Po co chcesz leciec do Berlina, skoro masz wspaniale polaczenie ICE Mannheim-
      Berlin? A tam przesiadasz sie na Eurocity Barlin- Warszawa i samochod mozesz
      wynajac w Polsce.
    • ewa553 Marianku, 01.08.08, 13:54
      nie cierpie pociagow. Poza tym samolot leci ledwo ponad godzine.
      I nie wybieram sie do Warszawy, tylko do odleglego o 242 km Lukecina
      w ktorym moj brat nabyl dom. To jest gdzies miedzy Miedzyzdrojami i
      Rewalem. Do Warszawy to sie lata bezposrednio.
      • maria421 Re: Marianku, 01.08.08, 14:24
        Samolot leci ponad godzine, ale jak policzysz dojazd na lotnisko i odprawe to
        sie okaze, ze ICE szybciej zajedziesz do Berlina.

        Jezeli Warszawa Ci nie po drodze to jedz z Berlina do Szczecina i tam wez auto.

        Masz tu linka: www.db.de
    • iwannabesedated Re: autem do Polski 01.08.08, 14:28
      A musisz im mówić dokąd masz zamiar jechać???
      A co to za obyczaje???
      Jak w de. wynajmowalim auto żeby jechać do Sztrasburga - to nikt nie pytał
      dokąd, jak i po co.
    • ewa553 Re: autem do Polski 01.08.08, 16:11
      Dorociu, Polska to, hm, specjalny kraj. Gdybym jechala moim autem,
      ktore na dodatek jest BMW, to bym mojemu ubezpieczycielowi tez to
      zglosila. Jadac z Niemiec do Francji czy Hiszpanii czytepe,
      poruszasz sie po "starej Europie", wiec to nie problem.

      Maryska, juz pomijam Twoje propozycje przesiadkowe, to Ty bys mnie w
      ruine wpedzila, a depresji dostaje juz na sama mysl o tak
      skomplikowanej podrozy. Ja jestem czlowiek auta i samolotow, o!. Ty
      wiesz ile by mnie ten pociag kosztowal? A wynajecie auta w Polsce
      kosztuje na jeden dzien tyle, ile zaplace u Hertza za 4 dni....
      • maria421 Re: autem do Polski 01.08.08, 16:19
        ewa553 napisała:

        > Dorociu, Polska to, hm, specjalny kraj. Gdybym jechala moim autem,
        > ktore na dodatek jest BMW, to bym mojemu ubezpieczycielowi tez to
        > zglosila. Jadac z Niemiec do Francji czy Hiszpanii czytepe,
        > poruszasz sie po "starej Europie", wiec to nie problem.

        Dlaczego mialabys to zglaszac Twojemu ubezpieczycielowi?
        Ja jezdze autem do Polski od 1991 roku, i NIGDY nic ubezpieczalni nie
        zglaszalam. I tez NIGDY nic sie w Polsce nie przydarzylo.

        > Maryska, juz pomijam Twoje propozycje przesiadkowe, to Ty bys mnie w
        > ruine wpedzila, a depresji dostaje juz na sama mysl o tak
        > skomplikowanej podrozy. Ja jestem czlowiek auta i samolotow, o!. Ty
        > wiesz ile by mnie ten pociag kosztowal? A wynajecie auta w Polsce
        > kosztuje na jeden dzien tyle, ile zaplace u Hertza za 4 dni....

        O cenach wynajmu auta w Polsce nie wiem, ceny biletu ICE Mannheim-Berlin
        -Mannheim nie sprawdzalam (jak odpowiednio wczesnie rezerwujesz masz 50% znizki)
        , tylko Ty mi nie mow, ze to jest SKOMPLIKOWANA podroz :-)

    • iwannabesedated Re: autem do Polski 01.08.08, 16:40
      Tak czy siak, jedziesz w piękne okolice! Znam, bo to blisko moich rewirów.
      Koniecznie odwiedź Trzęsacz z pozostałościami gotyckiego kościoła który
      pierwotnie stał 2 km od linii brzegowej a teraz się zwala do morza - chyba że
      się już zwalił! No i cudny Kamień Pomorski ze śliczną starówką nad zatoką,
      świetnym spa, knajpkami i różnymi koncertami letnimi.
      A autem sobie dupy nie zawracaj za bardzo. Weź co dają, ewętualnie wykłóć się o
      co lepszego.
      • chris-joe Re: autem do Polski 01.08.08, 19:03
        A u nas jeszcze gorzy, bo Kanadyjczyk w USA samochodu na uzytek kanadyjski
        wogole nie wypozyczy. Co najwyzej w jedna strone ze zwrotem auta po stronie
        kanadyjskiej w ciagu 24 godzin.

        Mysmy sie tak raz prawie nacieli. Przed podroza z Montrealu na Zach. wybrzeze
        zabukowalismy samochod na lotnisku w Seattle, by go oddac tez w Seattle kilka
        dni pozniej. Wszystko cacy, samochod odebralismy, kluczyki w lapie, "szerokiej
        drogi" wypozyczacz nam zyczy, my ze mamy nadzieje ze kolejki na granicy nie
        bedzie, a on: "To panowie do Kanady? Aaa, to nie...".
        I dobrze, zesmy sie na czas dowiedzieli, bo Kanadyjczycy Kanadyjczykow do Kanady
        z wozem wypozyczonym w Stanach nie wpuszcza i musielibysmy spod granicy wracac
        do Seattle jak niepyszni (ponad 2 godziny w jedna strone).

        Skonczylo sie wiec na tym, zesmy pozyczyli ten cholerny samochod na jeden dzien
        w jedna strone, oddalismy tego samego dnia w Vancouverze i tam pozyczylismy
        drugi juz na uzytek tylko kanadyjski. Gdybysmy jednak chcieli ten kanadyjski
        samochod oddac w Seattle, musielibysmy zaplacic fure forsy, wiec wrocilismy na
        lotnisko w Seattle pekaesem.

        Cala ta przygoda kosztowala nas w rezultacie ponad 2 razy wiecej, niz sie
        zapowiadalo.

        Zeszlego maja jednak udalo juz nam sie wykorzystac prawnego kruczka,
        polegajacego na tym, ze Kanadyjczyk moze wynajac w USA samochod na uzytek w
        Kanadzie ze zwrotem w USA pod warunkiem, ze ten samochod ma kanadyjska
        rejestracje. Ufff! I akurat mielismy farta, ze takich mieli kilka sztuk na stanie.

        Czy jasno sie wyrazilem, czy tez zaczac od poczatku?
        • ewa553 Re: autem do Polski 01.08.08, 19:47
          rozumiem co opowiadasz, ale nie rozumiem sensu. sytuacja miedzy
          Polska a Niemcami jest jaka jest, a co jest u Was powodem takich
          zakazow?

          Dorociu, zapisalam polecane przez Ciebie miejsca. Bylam w
          Miedzyzdrojach na poczatku lat siedemdziesiatych. Bylo rewelacyjnie:
          albo byl wrzesien, a moze juz pazdziernik (w lecie chlopisko zlamalo
          noge). Nie bylo sladu turystow, piekna sloneczna pogoda i ciotka tam
          mieszkajaca, ktora stale mowila o swoich chorobach i umieraniu, ale
          jak tylko wysiadalismy z auta w lesie, to za nia nadazyc nie mozna
          bylo , tak szybko zbierala grzyby:)) Obym tylko miala pogode pod
          koniec wrzesnia znowu....
          • iwannabesedated Re: autem do Polski 01.08.08, 21:50
            Międzyzdroje bardzo się zmieniły i aspirują do miana kurortu. Ze Szczecina latem
            jeżdżą się tam lansować brykami na odcinku między Hotelem Amber Baltic a
            parkiem. Po sezonie będzie znośnie - całkiem fajne molo, knajpki i restauracyjki
            całoroczne też są, więc jest co zjeść i gdzie posiedzieć. Pogoda powinna być
            dobra, bo od kilku lat panują polskie złote jesienie - do końca października
            prawie.
            Okolice Niechorza i Trzęsacza to polskie wyrzeże klifowe. Warto zobaczyć.
            Dziwnów z kolei i Międzywodzie są położone na wąskich pasach lądu między dwoma
            wodami.
            Kołobrzeg, jeśli się tam zapuścicie, jest dość brzydki. Ponadto zawsze jest tam
            najzimniej. Ale wybudowano w lesie na plaży piękny ośrodek, gdzie można
            skorzystać z basenu, krioterapii i zabiegów spa. No i oczywiście kawiarenki, a jak.
          • chris-joe Re: autem do Polski 01.08.08, 23:33
            Jak zwykle, ewka, chodzi o forse, czyli o "ochrone" rynku CDN przed zdecydowanie
            konkurencyjnymi cenami w USA. Mimo, ze jestesmy z USA w NAFTA (North American
            Free Trade Agreement).

            Nam tu pilnie patrza na lapy, co z USA przywozimy, ile i za ile, bo na Poludniu
            -zwlaszcza teraz, gdy dolary sie wyrownaly- dla Kanadyjczykow jest normalne
            cenowe eldorado.
            A zwlaszcza numer dwa, ze 90% Kanadyjczykow sie gniezdzi tuz przy granicy. Wiec
            jak nas za morde nie wezma, to u siebie nic bysmy -holota- nie kupili.
            • ewa553 Re: autem do Polski 02.08.08, 09:43
              nawet to rozumiem, chris, choc nie pochwalam:)))) To Niemcy sa
              bardziej "humanitarni", dlatego w polskich miasteczkach
              przygranicznych wiekszosc klientow to Niemcy. Robia tam zakupy, ale
              i korzystaja z uslug fryzjera i innych.

              Dorotko, ja jade tylko na pare dni aby spotkac sie z bratem i z jego
              corka, ktora na teom okolicznosc przylatuje z Anglii. No i ich nowe
              miejsce chce poznac.
              Co do wybrzeza: moja siostra mieszka w lecie w Jastrzebiej Gorze,
              wlasnie nad klifem. Cudowne miejsce, w samym lesie, a tlumy lezace
              na plazy oglada sie tylko z gory. Klif niestety "ubywa", siostra
              zbliza sie do plazy..... Ze 3-4 lata temu runelo do morza pol domu
              jej jedynego sasiada. Bylo o tym glosno w TV, moze nawet widzialas.
              No i wreszcie zabrali sie do umacniania klifu, juz sa pod
              tym "runietym" domem, wiec jesli sie pospiesza i przed zima umocnia
              jeszcze pod moja siostra, to bede miala za rok znowu gdzie jechac....
              Siostra co jesien, wracajac do Warszawy, zegna sie z domkiem na
              zawsze....
    • ewa553 iwanno, 04.08.08, 16:42
      sprawdzilam: brat mowi ze Trzesacz jest tylko 9 km od niego i ze nie
      wpadl jeszcze do morza:))))
      • lucja7 Re: iwanno, 04.08.08, 23:08
        Wyglada to na ruska ruletke: w najblizsze lato, na wakacje brat juz
        wpadnie, czy tez jeszcze nie wpadnie?
        Mam pytanie: brat robi cos zeby nie wpasc, czy interesuje go
        wylacznie hazard?
        Oj zartownisie....
        • ewa553 Re: iwanno, 05.08.08, 09:49
          zartujemy, bo niebezpieczenstwo zazegnane : siostra (a nie brat)
          walczyla przez cale lata i wywalczyla, ze Urzad Morski w Gdyni zajal
          sie tym klifem i go aktualnie wzmacnia.
          • iwannabesedated Re: iwanno, 06.08.08, 13:03
            Może sobie wzmacniać, ale to są procesy nie do powstrzymania. Po prostu morze
            zabiera ziemię w tym miejscu i tyle. Trzeba się spieszyć i oglądać!
            • ewa553 Re: iwanno, 06.08.08, 18:43
              w wypadku Jastrzebiej Gory mozna jednak powstrzymac ten proces.
              problemem bylo nie tylko "zabieranie przez morze", ale i woda
              gruntowa ktora te klify oslabiala. Tak wiec proces wzmacniania jest
              niezwykle skomplikowany: oprocz koncowego wzmacniania zewnetrznego
              kamieniem itd, jest najpierw wstrzykiwanie betonu do klifu!!!!
              • iwannabesedated Re: iwanno, 07.08.08, 13:30
                Betonowe klify. No nie wiem czy mnie to podnieca. Walące się do morza ruiny są
                bardziej romantyczne i malownicze.
                • ewa553 Re: iwanno, 07.08.08, 19:33
                  gdybys miala dom nad samym klifem, to by Cie beton podniecal jak
                  cholera:))) Ale powaznie: one nie beda zabetonowane. W jakis
                  wymyslny sposob wstrzykuja ten beton co iles tam. Nastepnie klif
                  czyms okladaja i sadza darnine. Ladnie, naturalnie to wyglada.
                  Wybierz sie do Jastrzebiej Gory i sprawdz. Jest tam pieknie.
                  • iwannabesedated Re: iwanno, 07.08.08, 19:57
                    No pewnie gdybym miała, to beton by mnie doprowadzał do orgazmu. A tak to sobie
                    mogę mędzić o romantyzmie, hehehe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja