jutka1 02.08.08, 12:01 Otwieram, zeby sie poprzednie nie przelaly, i kopiuje dzisiejsze wpisy: Sobota Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jutka1 Dziwnostka 02.08.08, 12:31 Jak się do mnie wchodzi, to na końcu długiego hallu jest szafa, ta do której na początku właziłam zamiast do salonu. Szafa ma w podwójnych drzwiach lustra, ale drzwi są do siebie pod jakimś takim dziwnym kątem, że jak się idzie w stronę szafy, to nie widać własnego odbicia. Widać inne rzeczy odbijające się w lustrach, a własnej osoby nie. Okrutnie dziwne uczucie, muszę przyznać. Że niby jestem, a mnie nie ma. Czapka-niewidka. The invisible woman. Taka tam dziwnostka i pierduła. Odpowiedz Link
ewa553 taniec vampirow Polanskiego.... 02.08.08, 13:00 pamietasz? tam vampiry poznawalo sie po tym, ze nie mialy odbicia w lustrze....Jutka, kto Cie ostatnio ssal w szyje???? Co do internet-zakupow. Zle sie wyrazilam, wcale nie wiem czy upadli. Po prostu znikli ktoregos dnia. Nawet znalazlam tel do ich dawnej siedziby, ale i tam nikt nie wiedzial czy sie gdzies przeniesli czyco. Musi mieli za malo chetnych...No szkoda. Odpowiedz Link
jutka1 Re: pierdulu mi się pomięszały - przeklejam 02.08.08, 13:29 No tak, no bo wogle (zam. ;-) ) my jestesmy jeden wielki chodzacy i niebezpieczny hormon, i nie wiadomo kiedy co takiej odwali. :-D Stan alfalfa trwa, ale po dobrej stronie. Chibo. U nas rano padalo, potem nie, potem znowu, niech mnie w de caluja, nie patrze juz przez okno. ;-))) Za to udalo mi sie przy pomocy pani wlascicielki uruchomic pralke i uroczyscie zrobilam Wielkie Pranie (jak ten film z Definesem "Wielkie zarcie" :-) ). Konstatacja: jednak chyba nabede suszarke do bielizny. Straszna upierdliwosc, to rozwieszanie itepe, i prasowac potem trzeba, a jak wiadomo: nie-na-wi-dze. Rozmawialam przez telefon z pania, ktora zaopiekuje sie kotami. Brzmi dobrze, i mam uczucie, jakby tona cegiel mi spadla z serca. O. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: taniec vampirow Polanskiego.... 02.08.08, 13:21 Hehehehe Basienko, przeca nie bede publicznie gadac, czy mnie, starom Ciotkem Boua, ktos po szyi borsuczy, no wiesz! :-)))))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Refleksje piątkowo sobotnie 02.08.08, 13:54 Wczoraj niespodziewanie zadzwoniła komórka i najpierw bełkotał jakiś Murzyn, potem słuchawkę przejęli moi Starzy. Coś mi opowiadali, że odkryli jakąś niebywałą trasę, że "moja" działka buzuje zielenią, plenią się wielkie bananowce i inne łot noty. W tle huczał ocean i było słychać jakieś radosne porykiwania. Wzruszyłam się bo Starych słyszę niesłychanie rzadko, a widzę jeszcze rzadziej. I tu się zrefleksjonowałam nad upływem czasu. Bo w mojej głowie Starzy się jakby zatrzymali w rozwoju w wieku ok. 35-40 lat. Tak wygląda mój świat. Moi Dziadkowie są starzy. Starzy są w średnim wieku. Ja, Stokrotka, jestem młoda. I ciągle muszę na siłę reformować ten obraz, kiedy widzę moich starych już Starych, albo jak Mama gada do mnie głosem starej baby. I muszę sobie przypominać, że Dziadkowie dawno pomarli, starzy zaraz kończą 70 lat, a ja, Stokrotka, jestem w średnim wieku. I ja refromuję, a to natychmiast się odkształca do stanu pierwotnego, czyli znowu Starzy mają 40, ja 20. A może wszyscy mamy 30? Naprzemiennie mam też uczucie bardzo długiego życia. To się okazuje w rozmowie, bo na przykład pięć lat dla mnie to nic, albo 10. A tu już widzę składanki hitów z "szalonych lat '90", albo piszą że coś było modne wieki temu a to chodzi o rok 2003 na przykład. Albo "stary" film z 2002 roku. W szatni dorośli ludzie potrafią powiedzieć, że się wychowali na McGyverze, a ja z odmętów swojej pamięci potrafię wydobyć nie tylko Jacka i Agatkę, ale wręcz, wstyd powiedzieć Gąskę Balbinkę z Ptysiem... Naprzemiennie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Refleksje piątkowo sobotnie 02.08.08, 14:14 Wszyscy mamy 30 - podoba mi się. :-) Tak czy siak, czas rzecz względna, jak wiadomo. Czasem sobie uświadamiam, że jestem w wieku mojej mamy, kiedy szłam na studia. Kjap. I bezwględnie - wszyscy mamy po 30 lat, i nie widze inaczej. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Refleksje sobotnie 03.08.08, 01:01 Zasiedzialam sie z kumpelka, potem zasiedzialam sie sama, i co dalej? Kupilam w aptece srodek pt. ZyrtecSet 10 mg, bo to co polecala 100Kroc jest tylko na recepte, a ponoc prawie to samo. Dzisiaj wole nie ryzykowac i nie wezme, bom troche ;-) spozyla. A noz sie nie obudze wiecej czycus, lepiej nie. :-D Poza tym jest w miare. Jutro ide na lunch urodzinowy, potem bede odpoczywac w domu. Spokojnie. Milej nocy, wieczoru, dnia, uotewer. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Refleksje niedzielne 04.08.08, 03:37 Stokrotko, Ty przynajmniej pozostajesz z rodzicami w jednej bance a mnie sie juz dawno czas rozdwoil: ja pozostaje w tym samym wieku (okolo 30-stki) natomiast wszyscy inni sie starzeja. Najgorzej z dziecmi - sa juz prawie dorosle, czyli niemal w moim wieku :o) Bylam na filmie "Mamma Mia" pelnym piosenek Abby. Dla mnie to byly piosenki z czasu realnego, przy ktorych niegdys radosnie podtancowywalam. Dla mojej corki to jest totalne retro, dwadziescia lat przed jej urodzeniem. Czyli taka odleglosc, jaka dzielila moje pokolenie od zakonczenia drugiej wojny swiatowej. Zgroza. Rwac, szarpiac, tnac i pielac w moim ogrodzie zastanawiam sie co on zobaczy gdy mnie nie bedzie. Jak bardzo jeszcze swiat moze sie zmienic? Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ewa553 no cos Ty Jutka! 02.08.08, 18:10 wielkie zarcie z Definesem? Siem opanuj! To byl 1975, i jeden z pierwszych filmow ktore obejrzalam na "Zachodzie". Obok Doktora Ziwago:))))a akademik w ktorym mieszkalam byl przyczepiony do lodowiska, na ktorym niemalze na okraglo gralo melodie przewodnia z Ziwago... I tu jestesmy przy Dorotce. Bo ten 1975 kiedy wyjechalam z polski, mam w glowie jakby to bylo wczoraj. I nie rozsmieszaj mnie, ze Twoi Starzy sa starzy, bo skoncza 70 lat. Wierz mi, ze to nie starosc - zakladajac ze sa w tak dobrej formie jak moja 70-letnia siostra:))) A dlaczego rzadko sie slyszycie? Czy z tym miejscem nie mozna rozmawiac przez Skype? Jak moja angielska bratanica odkryla, ze skype jest za friko, to stale teraz rozmawiamy:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: no cos Ty Jutka! 02.08.08, 18:31 A kto byl w Wielkim zarciu? Nigdy nie pamietam nazwisk obsady rezyserow etc. Eardon. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: no cos Ty Jutka! 02.08.08, 18:43 ze wstydem przyznaje ze i ja rezysera nie zapamietalam. Ale gral tam Piccoli, Mastroiani, Tognazzi i Andrea Ferreol (czy jakos tak), taka wieksza piersiatka. Chyba nie pamietasz tez tresci, skoro umiescilas tam tego komika. Odpowiedz Link
jutka1 Re: no cos Ty Jutka! 02.08.08, 18:45 Pomylilam tytuly i filmy :-)))))) Chodzilo mi o "Skrzydelko czy nozka" (L'aile ou la cuisse) :-))))) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, juz trzeci dzień sierpnia :] 03.08.08, 10:12 Czas jakby biegnie i pędzi na złamanie karku. Zwolnij, gadzino. :-] Albo nie, nie zwalniaj. :-) Nad drugą kawą planuję dzień. Obiad urodzinowy na mieście, prezent jest, kwiaty kupię po drodze. Ode mnie na miejsce zajmie piechotą jakieś 45 minut, dobry spacer po starych rewirach. Pogapię się na zmiany i nie-zmiany, pomyślę - jak zapodaję sobie długi spacer to mi się bardzo dobrze myśli. A może i nie pomyślę, tak też się zdarza, że podczas dlugich spacerów szybkim krokiem głowa mi się oczyszcza i następuje błogosławiona pustka i pełna, prosta percepcja. :-))) Po obiedzie do domu. Sjesta, książka, jakaś muzyka - albo i bez muzyki, zobaczymy co serce i dusza podyktują. :-) Bardzo niedzielna ta niedziela. Czego i Wam życzę ( (C) m.k.) :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Niedziela, juz trzeci dzień sierpnia :] 03.08.08, 20:04 A tu szarowa po wczorajszej burzy. Ciemno, wilgotno, cicho, wisielczo. Stad i deprecha mnie dopadla. Wyc sie chce, zasnac, uciec. Nic nie pomaga, zadne zajecie. Otwieram pywko. Byle, do wieczora, do lozka, do snu. Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, juz trzeci dzień sierpnia :] 03.08.08, 21:39 a wez sie poloz juz teraz ,tak jak to moj siersciuch robi :) szaro i dziwnie, potwierdzam, mimo ze w sumie nas ta burza jednak ominela -deszcz nie Odpowiedz Link
morsa Re: Niedziela, juz trzeci dzień sierpnia :] 03.08.08, 23:18 Stawiam sie po dosc dlugiej przerwie,,,, Urlop w Polsce, Kujawy-Pomorze; fajnie bylo. Odpoczynkowo, krajobrazowo, rodzinnie, jedzeniowo, piwnie, wypadkowo, pol-sportowo, muzycznie, regionalne, jeszcze raz rodzinnie, swojsko, cudnie, wspominkowo, urlopowo do n-tej potegi........ Po powrocie kierat: praca, praca, praca... Mimo wszystko, mimo zbyt malo ludzi do pracy, mimo nieludzkiego obciazenia, fizycznego a przede wszystkim psychicznego, jakos idzie....... Zycie jest piekne; warto docenic nawet kruszynke - mozemy sie poruszac - dobrze... mozemy jesc, poslugiwac sie nozem, widelcem i lyzka - dobrze... mozemy zadbac o podstawowa higiene, zeby - dobrze... mozemy powiedziec co nam dolega- dobrze... mozemy sami jesc, pic i mamy kontrole nad innymi czynosciami ciala - dobrze... Urk.... cus mnie dzis napadlo - wybaczcie, ale pracowalam caly tydzien oprocz czwartku... i lapie sie na tym, ze nie ma to znaczenia: nie czuje zmeczenia, bo naprawde KOCHAM swoja prace, kocham moich pacjentow, kocham byc potrzebna, kazdy dzien daje mi mase doswiadczen, kazdy dzien uswiadamia mi, jaki szczesliwy los przypadl mi w loterii, kazdy dzien daje mi okazje zeby zmienic swoje priorytety. OOOPs,,, jesli wyrazilam sie zle, niemrawo, albo niezrozumiale, droga wolna, dajcie mi po uszach, albo bardziej po polsku - opierdolcie;-)))))))) PS: mialam naprawde ciezki tydzien - i dlatego, albo pomimo wszystko: Carpe diem Carpe diem Carpe diem:-)) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Carpe diem 04.08.08, 03:39 morsa napisała: > kazdy dzien daje mi mase doswiadczen, kazdy dzien uswiadamia mi, > jaki szczesliwy los przypadl mi w loterii, kazdy dzien > daje mi okazje zeby zmienic swoje priorytety. Dokladnie tak, Morso, dokladnie tak. Zatem cieszmy sie dniem. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, juz trzeci dzień sierpnia :] 03.08.08, 22:43 Wrocilam z obiadu. :-//// Reszta na DoopoRyzu. Odpowiedz Link
jutka1 Wernyhory? 03.08.08, 23:08 No to sobie nagrabilam. Lunch byl mily, ale potem sie okazalo. Czarownica robila kartami, i moje dwa pytania. Pierwsze: (odp.:) Nienienienie, ta osoba sie toba bawi dla wlasnej przyjemnosci, nie ma przyszlosci :-//// Drugie: (odp.:) Ta praca sie szybko skonczy. Ide sie pochlastac. :-//////////////// Odpowiedz Link
morsa Re: Wernyhory? 03.08.08, 23:48 Jutka! Ta czarownica to chyba jest do doooooooopy, i w dodatku ryzej;-)) Na pohybel! babom, wrozkom, kartom i czarownicom! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek cichy i spokojny jak weekend 04.08.08, 03:26 Nic sie nie dzieje. Dzisiaj w naszym stanie (NSW) jest Bank Holiday co znaczy ze instytucje finansowe i pokrewne (w tym moj pracodawca) maja wolne. Jak co roku, pracuje w ten dzien a odbieram sobie wolne w Wigilie. Corka jest w szkole, Buszmen w pracy, slowem, dzien jak co dzien. Weekend byl piekny, suchy, sloneczny, wiec przewalalam ogrod i wode na basenie. Jest przedwiosnie, w ogrodzie zakwitly wonne boronie i frezje (te pierwsze pachna jak te drugie, tylko ladniej), kwitna sucholuski, rodzima wisteria (hardenbergia) fioletowa i biala, miniaturowe greville roznych kolorow, pnacy jasmin zwisajacy z plotu sasiadow a orchidea ma paczki. Odgrodzilismy dla krolikow naroznik ogrodu gdzie stoi ich zagroda i wypuscilismy je zeby sobie pohasaly. Najmniejsza kroliczka wykopala ponad metrowa nore pod jacaranda. Zaganianie z powrotem do klatki i lapanie tego towarzystwa to sport ekstremalny. Obtarlam sobie reke i nabilam siniaki na obu kolanach, ze o lisciach we wlosach i pajeczynach w zebach nie wspomne. Poza tym zaliczylam mecz hokejowy corki i "Mamma Mia" w kinie, skad wyszlam splakana po pas ze smiechu. Nie tylko ja, corka tez. Wychodzac powiedzialam jej zartem ze w jej wieku powinna sie wstydzic sluchajac muzyki z lat 70-tych. Jakos sie nie wstydzila. Najbardziej podobal sie nam James Bond w obcislym, cekinowym kostiumie z dekoltem do pepka i butami na koturnie :o) Meryl Streep jak zwykle bezkonkurencyjna w czymkolwiek, czego sie tknie. Polecam na lato. A poza tym pozdrawiam narod pracujacy i wakacjujacy :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek --- cichy nie bedzie 04.08.08, 07:48 Zaczynam intensywny tydzien, ostatni przed wyjazdem. Dzis musze sporo napisac, a po pracy biegiem do domu. Przyjaciele z winnicy po drugiej stronie mojej gory przychodza z jeszcze innymi znajomymi na aperitif, po ktorym udajemy sie do znanej nam wszystkim knajpy (choc poznanej przez kazdego z osobna i w roznych dekadach 20. wieku). I tyle. Prosto i nieskomplikowanie. Milego poniedzialku :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach --- Odcinek 38 :-))) 04.08.08, 11:31 ach morso, z serca mi to napisalas! Bylam wczoraj na wedrowce w gorkach Odenwaldu (polskiej nazwy chyba nie ma), gdzie widzialam prawdziwy las, jak za czasow dziecinstwa. Czesciowo zarosniety nizszymi krzako-drzewkami, a w innym miejscu calymi polaciami pieknych paprpci. Wszedzie masa krzakow jagodowych, choc jagody sie skonczyly:((( Jezyny juz dojrzaly, slonce swiecilo i bylo pieknie jak "za starych, dobrych czasow". Bylam najzwyczajniej w swiecie wzruszona. Swiaz jest piekny! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Jutka, 04.08.08, 11:50 Brawo! ledwo zaczelas pracowac i juz na urlop:))))) Niezle. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, 04.08.08, 12:00 Jest dlugi week-end, wiec biorac 4 dni urlopu mam caly tydzien. :-) A i tak w sierpniu wielu osob nie ma. :-) Odpowiedz Link
jan.kran Re:Morsa. 04.08.08, 12:23 Napisalas pieknie , madrze i prawdziwie. Moge sie podpisac pod kazdym slowem. Piaty rok mam do czynienia z bolem , cierpieniem , bezradnoscia. I mysle sobie ze z jednej strony to przygnebiajace , mam swiadomosc ze kazdy moze znalezc sie za takim zakretem. Ale z drugiej strony zobaczylam ile sily i radosci tkwi w takich ludziach ktorzy sa zdani na obca pomoc, ile czlowiek umie wykrzesac z siebie w sytuacjach ekstremalnych. Ja tez pracuje non - stop , ciagle brakuje ludzi. Ostatni dyzur np. to byl totalny survival bo na siedem osob pracujacych piec pracowalo od 7.30 do 22.30 w upale w porywach 30 +. Najbardziej podziwiam mlodych Najczesciej studiujacych lub majacych zamiar w wieku 20 +. Maja ogromna cierpliwosc , spokoj , umiejetnosc zachowania w sytuacjach trudnych. A do tego sa inteligetni , weseli i pracuje nam sie pysznie:) Prawie codziennie dziekuje losowi ze mi dal taka szanse ... zobaczyc zycie od chyba jego najprawdziwszej strony a zarazem poznac tylu wspanialych ludzi , zarowno podopiecznych i pracujacych na tasmie fabrycznej:) Kran Odpowiedz Link
ewa553 Re:Morsa. 04.08.08, 15:04 przepraszam ze wlaze w rozmowe dwoch Dam, ale o co chodzi? Odpowiedz Link
ewa553 Re:Morsa. 04.08.08, 16:41 jasne, tez bym wiedziala gdybys wpisu nie dokonala pt."Morsa":))) Pozdrowka. Odpowiedz Link
jutka1 Re:Morsa. 04.08.08, 17:33 Widac przeciez, komu odpisywalam. Niewazne. Morsuniu, to nie bylo do Ciebie. Odpowiedz Link
ewa553 a co nowego w Starym Kraju? 04.08.08, 11:52 czytaliscie? Niesamowity burdel na cmentarzu Powazkowskim w godzine W. Przeraza mnie to. Pocieszajace: na przystanku Woodstock na spotkaniu z panem Balcerowiczem wiekszosc mlodych wyrazala sie o nim, jego planie i zmianach na lepsze, pozytywnie. Mlodzi jezdza po swiecie, widza, porownuja i nie oczekuja cudu od zaraz. Cieszy mnie to. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: a co nowego w Starym Kraju? 04.08.08, 12:31 Nie, nie czytaliśmy. Za to wczoraj było ognisko nad Wisłą. Okazało się jednak, że kilka dni wcześniej była wysoka fala. Więc tu i ówdzie w trawie znajdowały się maleńkie rybki. Wszystko zdążyło obeschnąć z grubsza, ale o wylegiwaniu w trawie nie było mowy. Ognisko się udało, kiełbachy były pyszne. Potem, z brzegu Wisły oglądaliśmy panoramę z Mostem Siekierkowskim pięknie oświetlonym na lewo, a resztą Warszawy na prawo. Odpowiedz Link
jutka1 Re: a co nowego w Starym Kraju? 06.08.08, 15:19 No wreszcie znalazlam o co 100K chodzi. 100, czemu taki lifting ma sluzyc, bo nie rozumiem? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: a co nowego w Starym Kraju? 06.08.08, 15:29 Ja też nie. Dlatego pytam. Był program, o tym co wyczyniają przed ślubem ludzie. No więc generalnie zachowują się jak 'celebrities' przed nocą oskarową. Fryzjer, wizażysta (dla niej i dla niego), ale też lekcje charmu, chodzenia, mówienia i tańczenia a też i operacje plastyczne i zębów oraz sadzenie włosów. Między innymi był też ów lifting moszny. Ki fjute? Nie wiedziałam że jest jakaś moda mosznowa. Że wiszący niedobry, a ciasny dobry. O to się pytam foruma. Odpowiedz Link
jutka1 Re: a co nowego w Starym Kraju? 06.08.08, 15:50 Wiesz co, az mi sie ciasno i niewygodnie zrobilo na sama mysl. To po kifijute faceci przestaja nocis majtki i zaczynaja wygodnie wietrzyc? To jakies dwa walczace ze soba tryndy czycus? Nic nie rozumiem. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Raportow szt. 2 -- towarzysko 05.08.08, 00:11 Nie wiem, gdzie to zamiescic, wiec tutaj. Raport nr 1 Odpowiedz Link
maria421 Re: Raportow szt. 2 -- towarzysko 05.08.08, 09:36 Jutka, chyba juz wiem skad pochodzi nazwa "Pi(c)que- Nique", po tym jak wytlumaczylas : "Picquer = podwedzic, zabrac, podkrasc. Niquer = oddawac sie czynnosciom seksualnym" P.S. Czy wyscigi konne tez maja F1? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Raportow szt. 2 -- towarzysko 05.08.08, 09:56 daj spokoj Mario, malko kto sie pieprzy na pikniku! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Raportow szt. 2 -- towarzysko 05.08.08, 10:57 Widocznie Ewciu sa rozne rodzaje piknikow ;-)))))) (piknik dwuosobowy gdzies na pustkowiu? teoretycznie mozliwe, nespa? :-D ) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Raportow szt. 2 -- towarzysko 05.08.08, 11:31 najwyrazniej cos przegapilam w zyciu:(((( co za fujara ze mnie! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Raportow szt. 2 -- towarzysko 05.08.08, 11:45 Nie przejmuj sie - mnie tez sie nie zdarzylo :-))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Raportow szt. 2 -- towarzysko 05.08.08, 14:06 ewa553 napisała: > daj spokoj Mario, malko kto sie pieprzy na pikniku! Nie? Ach, jaki ten swiat malo romantyczny sie robi ;) A ja Wam mowie ze Pi(c)que- Nique to Wieszcz na paryskim bruku wymyslil piszac o Tadeuszu z Telimena i o mrowkach. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Raportow szt. 2 -- towarzysko 05.08.08, 20:02 A! To do mnie Mario przemawia:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Raportow szt. 2 -- towarzysko 05.08.08, 10:55 Nie jestem pewna, czy to jest etymologia :-) F1 = La Une = TV France 1 Odpowiedz Link
maria421 Re: Raportow szt. 2 -- towarzysko 05.08.08, 14:00 jutka1 napisała: > Nie jestem pewna, czy to jest etymologia :-) > > F1 = La Une = TV France 1 A, to co innego. Ja F1 kojarze tylko z Formula 1 :-) Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 05.08.08, 08:01 Dzien pracowy bedzie z piekla rodem, to juz wiem z gory. Przetrwamy, przetrwamy. Po pracy spotykam sie z kolezanka z czasow studiow, wizytujaca urlopowo. Male conieco, bez ekscesow. Ma byc upal. :-/ I tyle. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 05.08.08, 09:49 Przeczytalam w GW ze krzywe zeby sa podobno modne i ze jeden taki "piekny inaczej" swoim odstraszajacym zgryzem kariere robi. Musi jakas polska lokalna moda, ale kto wie, moze sie przyjmie, moze inni beda sobie dawac artystycznie opilowywac nawet proste zgryzy. Konsekwencja tej mody bedzie moda na seplenienie i opluwanie rozmowcy. Beeee... Jade do fryzjera. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Pierdulne tylko ze nic sie nie dzieje n/t 05.08.08, 15:12 Też nic się nie dzieje. Wieje halny. Przeleciała za oknem metalowa miska... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierdulne tylko ze przezylam 06.08.08, 00:25 100K, Mnie dzis nad glowa przelecial deszcz z bezchmurnego nieba (no, byla cienka warstwa bialych chmur, poprzecinanych sloncem), i 5 minut deszcz kapal na talerz z sola meuniere. Ciekawe. Zeby tego bylo malo, sola sama w sobie zostala spindulona w sposob mistrzowski: ociekala tluszczem, a na niej polozono ociekajace tluszczem smazone pieczarki (kifijute???). Nie lubie pieczarek. :-/ Nie lubie pieczarek na soli meuniere. Nie lubie ociekania tluszczem. :-/ Potem wieczorem spotkalam sie z kolezanka ze studiow. Mily wieczor, troche popsuty faktem, ze zjawila sie z dziecmi. Nic przeciwko dzieciom, ale to zmienilo cala dynamike spotkania. Pisala "ja" i myslalam ze sama przyjechala do Paryza. Oh well. Zdarzyla sie jednak rzecz ciekawa, jaka sie pewnie czesto ludziom zdarza. W Dab siedzielismy obok pary. Jak weszli, to powiedzialam do kolezanki "cholera skads go znam". I nastapily 3 godziny dziwnie wrogich spojrzen pani, i zerkania pana z takim samym wyrazem twarzy, co ja (to mi kolezanka doniosla). Typu: "Skad ja ja znam?" I ciagle nie wiem. Zapytalam kelnera (z ktorym sie juz rozpoznajemy) po ich wyjsciu, czy wie kto zacz. Mowi, ze nie wie, przychodza od czasu do czasu, Francuzi, nic wiecej nie wiadomo. Kifjute. Mam fotograficzna pamiec do twarzy i Alzheimera do nazwisk (albo naabarot), wiec kto wie. Moze z dawnego zycia paryskiego, moze z wczesniej, a moze po prostu obie strony sie pomylily, bywa przeciez, nespa? :-) Slucham pani prezydentowej z plyty, ktorej nie posiadam, "Comme si de rien n'etait". Dzieki Deezerowi. Ciekawe, niektore piosenki moglabym sama napisac, a i instrumentacja czasem bardzo ciekawa, moze kupie plyte. www.deezer.com/#music/album/108976 I tyle. Ki. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Pierdulne tylko ze nic sie nie dzieje n/t 06.08.08, 15:35 Dalej się nic nie dzieje. Mało tego - mniej niż nic. Poziom dziania osiągnął stany ujemne. Nawet halny przestał wiać. Na korytarzu tylko baba, sądząc po odgłosach, odziera ze skóry dwoje dzieci. Może zamiast liftingu uszu i mosznów (mosznych? moszen?) powinni przed ślubem odwiedzać psychologów czycoś? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierdulne tylko ze nic sie nie dzieje n/t 06.08.08, 15:56 U mnie na odwrot. Wielce pouczjaca rozmowa nad lunchem z Lulu. Wielce pouczjaca, i bede trawic jako ten pytun w Malym Ksieciu na obrazku. :-) Z roboty wychodze o 17:30, biegne do domu i monoprixa (to na jutro), potem wlaze na drabine i sekatorem sekatoruje bluszcz sasiadow, ktory sie u mnie rozpelznal do rozpuku i zabiera swiatlo moim roslinom, potem zapuszcze muzyke, potem zapuszcze ksiazke, a potem padne na nos. Proste i nieskomplikowane plany popracowe. :-))))) Odpowiedz Link
ewa553 "trzy razy pomysl, potem pisz" 06.08.08, 18:50 mowi chinska mundrosc. Jutka, jesli trawisz jak ten pyton na obrazku, tzn. ze masz przeogromny brzuch? Naprawde? Odpowiedz Link
jutka1 Re: "trzy razy pomysl, potem pisz" 06.08.08, 19:05 Nie brzuch jeno mozg. Na obrazku ani w ksiazce nigdzie nie bylo napisane, ze to co wystaje to brzuch. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wezowe trawienie 07.08.08, 01:39 jutka1 napisała: > U mnie na odwrot. > Wielce pouczjaca rozmowa nad lunchem z Lulu. Wielce pouczjaca, i > bede trawic jako ten pytun w Malym Ksieciu na obrazku. :-) Hm, w moim tlumaczeniu "MK" to jest boa a nie pyton. Boa to bydle z zupelnie innej bajki niz pyton i o ile z Pytonem moge na tym forum obcowac, to co do Boa bymsie zastanowila. W koncu boa mogl polknac nawet slonia i potem wygladac jak kapelusz z duzym mozgiem. Obawiam sie podobnego polykactwa na forum. A tak off-topic, co pouczajacego trawisz, Jutencjo, jesli mozna wiedziec? Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wezowe trawienie 07.08.08, 07:49 Jestem przeciez forumowo dwoista, bo w Stokrotki opowiesci o monecie i starych ciotkach jestem Boua. :-D Trawie rozmowe o ksiazkach, filmach, relacjach i ludziach. Interesujaca, i pouczajaca. :-) Odpowiedz Link
roseanne przeglad netu, CJ zajrzyj :) 05.08.08, 23:10 przegladam sobie , jak wyzej, poslugujac sie swistkiem zabranym z Jean Talon - taki sobi bazarek lokalny - dla niewtajemniczonych Krzysku, gadalismy o przegladaniu ulotek sklepowych daj Brazowi tego linka :0) www.soscuisine.com/flyer_specials.php?sos_l=en&sos_r=CA-QC Odpowiedz Link
chris-joe Re: przeglad netu, CJ zajrzyj :) 06.08.08, 18:25 Linka dzis zapodam, z pewnoscia wrzuci do zakladek :) Zerknij tu, nie wyglada dobrze: www.theweathernetwork.com/weather/usny0778 Odpowiedz Link
roseanne Re: przeglad netu, CJ zajrzyj :) 06.08.08, 22:45 tez zaczynamy rodzinna dyskusje o poczac z tymi prognozami Odpowiedz Link
chris-joe Re: przeglad netu, CJ zajrzyj :) 07.08.08, 00:17 My chyba bedziemy czekac do ostatniej chwili- moze cos sie zmieni, poprawi... Odpowiedz Link
maly.ksiaze Re: przeglad netu, CJ zajrzyj :) 07.08.08, 16:02 Slusznie. Z drugiej strony chcialbym zauwazyc ze: 1) zamiast moknac w lesie lepiej niemoknac gdzie indziej 2) sierpien sie dopiero zaczal i bedzie jeszcze kilka weekendow Slowem: mozemy sobie pozwolic na plan B, gdyby ciagle lalo... Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link
jutka1 Quebec City 07.08.08, 18:02 Nie jade. Nikt od nas nie jedzie. Tak wiec sie nie napijemy, ale co sie odwlecze... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Quebec City 07.08.08, 18:40 Mniedzy nami: szkoda ze sie nie napijemy, bo najpewniej bym dojechal. Ale z drugiej i dla pocieszenia: sam Q City w sezonie jakos mnie nie podnieca, bo wowczas tam straszne tlumy i targowisko proznosci. Zreszta jakos tak mam, ze zawsze tam wpadam wlasnie w sezonie, przy okazji roznych wizyt, by odwiedzaczowi Q City pokazac i zawsze konczy sie to na przepychankach w tlumie i oblazeniu tego samego elementarnego szlaku. Wiec sie zgadzam w calej rozpietosci: co sie odwlecze, to sie utuczy :)) Najlepiej by bylo, gdyby jakis biznes przywial cie w te strony w poznym wrzesniu- juz po tlumach i oczywiscie slynna zlota polnocno-atlantycka jesien. Cu-do! Nawiasem: podobnie mam z NYC. Od lat wpadam tam w podobnych celach i towarzystwie, wiec poza powielaniem elementarnej trasa NYC 101, nadal nie znam miasta. Odpowiedz Link
maly.ksiaze Re: Quebec City 07.08.08, 19:29 chris-joe napisał: > Nawiasem: podobnie mam z NYC. Od lat wpadam tam w podobnych celach i > towarzystwie, wiec poza powielaniem elementarnej trasa NYC 101, nadal nie znam > miasta. Bo prawdziwy NYC jest teraz w NJ. Jakbys obejrzal dokladnie 'The Sopranos' to bys wiedzial. Czego i Wam zycze, mk. PS. Ja wprawdzie nie obejrzalem, ale wiem, bo wiem... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Quebec City 07.08.08, 20:40 A gdzie ty myslisz, jutka mnie spila w drabiazgi? Bo, jak wiesz swietnie, ja nie pijam. Nawet nie pamietam, czy ten gwalt sie dokonal w Hobocken, czy w Jersey City. Ona tequile we mnie wmuszala, gdy obok grupa facetow z charaktyrystycznym wloskim akcentem ubijala jakis szemrany biznes. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Quebec City 08.08.08, 00:13 Gdzie to mnie spiles w driebiezgi? ;-P Hoboken? Czycus? :-D Odpowiedz Link
jutka1 Re: Quebec City 08.08.08, 07:54 Jak widac, wczoraj wieczorem czytalam co druga linijke :-D Pierwsza stacja po stronie N.J., to chyba rzeczywiscie Hobocken. Panowie przypominali rodzine Soprano, hehehehe. A tequile sam piles, nikt cie nie musial zmuszac, huncwocie! :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Quebec City 08.08.08, 00:10 Ehem. We wrzesniu jestem w ulubionej Gruzji, potem pewnie w listopadzie na Karaibach. Kurde. Podroze podrozami, a zycie to gdzie? Pytanie retoryczne. :-) Malaria wlasnie wyszla, a i ja ide spac. Jutro/dzisiaj sporo do zrobienia, a tylko pol dnia. Dobranoc :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: przeglad netu, CJ zajrzyj :) 07.08.08, 18:44 Ja wiem, ze przemawia przez ciebie sam zlotousty glos rozsadku, a przeze mnie infantylny kaprys i niecierpliwosc. A prognozy w Adirondakach nadal podle i coraz podlejsze... Wiec chyba sie w sobie zbiore i chwilowo dorosne do powago sytuacji. Propozycje planow B prosze nadsylac w jak najskorszym terminie na poczte domowa. Wszystkie zostana rozpatrzone :) Odpowiedz Link
roseanne pogodowo 07.08.08, 22:54 niby zapowiadaja ze juz w srode ma sie rozpogodzic moze wiec nastepny weeknd . ale jakby co to reka na pulsie Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, leje 07.08.08, 08:15 Obudzila mnie burza. Ale jaka! Dawno tak glosnych grzmotow nie slyszalam. Teraz leje, przez reszte dnia ma byc 24-25 C, zmiennie. W pracy znow sporo do zrobienia. Wieczorem przychodzi Malaria. Tutaj bedzie aperitif, potem pojdziemy gdzies na kolacje. Nie widzialysmy sie ze 3 tygodnie, i troche sie juz stesknilam za naszymi pogaduchami. Tyle pierdul. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Czwartek, piękna pogoda 07.08.08, 13:28 Nic się nie dzieje, oczywiście niewątpliwie. Siedzę na tarasie. Aha. Wczoraj zjadłam pieczeń wołową. Dzisiaj też pewnie coś zjem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, piękna pogoda 07.08.08, 18:00 Znow przeszla gwaltowna burza. Zlapala mnie w drodze do domu, zmoklam jak kura bo okazalo sie, ze parasol przecieka, a jedyny sklep po drodze, gdzie mozna kupic parasol byl "dzis wyjatkowo zamkniety". :-/ Przygotowuje sie na przyjscie Malarii. Powietrze jest swieze, jak to po burzy. :-) Z Deezera leci plyta "Comme si de rien n'etait" Carli B. Gitarzysta chyba ten sam, co na "Qqn m'a dit". :-) I tyle... Az tyle. :-) Odpowiedz Link
aka10 Re: Czwartek, piękna pogoda 07.08.08, 18:24 Pogoda beznadziejna. Przed poludniem wyslalam dwie paczki, teraz zabieram sie za fugi w kuchni.Do konca tygodnia mam w planie ten moj tzw. "projekt" zamknac.Oby. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, piękna pogoda 07.08.08, 22:15 W TV zaraz reportaz o Paryzu. Ide obejrzec, moze Jutke na tarasie zobacze :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, piękna pogoda 08.08.08, 00:11 Ja to bylam ta pod mostem ;-)))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, piękna pogoda 08.08.08, 10:24 jutka1 napisała: > Ja to bylam ta pod mostem ;-)))))))))) > Nic pod mostami nie pokazywali. Natomiast pokazali jeden bar w starych podziemnych tunelach (takich jak w "Nedznikach") , ponoc tylko dla wtajemniczonych. I clocharda Jean-Marca co chcial byc merem "szostki" I dwie kanadyjskie studentki mieszkajace na 12 metrach kwadratowych za 950 Euro. I pokaz mody, przyjecie w ogrodzie u prezydenta, mecz polo gdzie konie i goscie tylko czystej krwi. I nielegalnego imigranta z Afryki ktory pracuje po 16 godzin na dobe i wynajmuje pokoj bez lazienki. I kierowce ktory cieszy sie ze prowadzi autobus na linii "luksusowej" a nie gdzies w banlieu. I tarasy tez pokazywali i tak mi sie wydawalo, ze widzialam tam taka atrakcyjna pania w kwiecie wieku, i po piegach , papierosie w ustach i Economiscie w rekach poznawalam ze to nasza Jutka :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, piękna pogoda 08.08.08, 10:58 Koniec swiata, Niemiec za mna chodzi i filmuje, ide sie przefarbowac na blond! ;-))))))))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Mario, 08.08.08, 15:40 ewa553 napisała: > w kwiecie wieku to ja jestem:)))) Jutka to mlodziak! No wiesz, kwiat wieku to taki kwiat co bardzo dlugo kwitnie:-) Odpowiedz Link
jutka1 Boooffffff :-))))) 08.08.08, 21:27 No to ide sie pakowac :-))) Budzik na piata, taxi zamowione, niech mnie Niebiosa maja w opiece. Baj :-D Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek - to brzmi dobrze 08.08.08, 02:12 Za oknem szaro, przewalaja sie chmury, wiatr kolysze drzewami, ale po poludniu ma sie wypogodzic i byc slonecznie przez tydzien. W ogrodzie kwitna frezje, mam ich bukiet na biurku. Powietrze pachnie cynamonem i wanilia - to kwitna pnace jasminy i daphne, sweet pittosporum i akacje. Mloda trawa wybujala po deszczu delikatnymi miekkimi zdzblami. Jest juz niezaprzeczalnie wiosna. I weekend :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek - to brzmi dobrze 08.08.08, 07:51 Oj tak. Tym bardziej, ze od poludnia jestem na oficjalnym urlopie. :-))) Jedyne, co musze zrobic, to spakowac bambetle (niewiele) i zalatwic taksowke na jutro rano. Trza bedzie stad wyjechac o siodmej :-/ W pracy pokoncze zaczete pisaniny, i pomacham im lapkom. :-D Za oknem mokre trotuary i slonce. Ma byc chlodno jak na sierpien, 22-23 C. Milego piatku :-) Odpowiedz Link
morsa Re: Piatek - to brzmi dobrze 08.08.08, 23:32 Wtorek 19 sierpnia - jestem w Polsce (popoludnie W-wa) w planie - Kujawsko-Pomorskie; moge zboczyc z trasy; pobyt w Polsce - do 24/8; plany niejasne. Czy mnie nogi/pociagi/autobusy poniasa gdzies indziej???? Wszelkie propozycje mile widziane;-)))))))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Piatek - to brzmi dobrze 09.08.08, 10:19 a ja nigdzie nie jade:((((( ale za to tu milo spedzam czas. Wczoraj bylam na 60 urodzinach kolezanki, bylo po prostu swietnie. Bylo nas conajmniej 40, troche jej rodziny, przyjaciol. Jestem lasa na komplementy, wiec wyszlam na swoje: przedstawiajac nas po kolei (bo wiekszosc nie znala sie wzajemnie), kolezanka mowila pieknie o naszej przyjazni. Bylam wzruszona. Wrocilam po polnocy, i dopiero wtedy sobie uswiadomilam: NIKT nie palil! Czy to nie piekne? Odpowiedz Link
lucja7 Re: Piatek - to brzmi dobrze 09.08.08, 12:38 "Wrocilam po polnocy, i dopiero wtedy sobie uswiadomilam: NIKT nie palil! Czy to nie piekne?" Nawet w sraczu? Straszne nudy.............. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Piatek - to brzmi dobrze 09.08.08, 12:43 szczegolnie w sraczu nie. I na tarasie tez nie. No, ale jak ktos jest tak nieskomplikowanie zbudowany, ze jedynie papieros mu zapewnia rozrywke... Nie zauwazylam, aby ktokolwiek sie nudzil. Tacy juz sa ci Niemcy: nawet papierosa nie potrzebuja, zeby sie dobrze zabawic. Zadnej wodki, zadnych sztachet czyco. Co za narod! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Piatek - to brzmi dobrze 09.08.08, 13:32 Ewcia, powinnaś być bardziej wyrozumiała. Jedni lubią papierosy, drudzy dupolistwo. Kwestia gustu. Ja raz byłam na imprezie gdzie nikt nie pił. Bywają też imprezy bez muzyki oraz małżeństwa które się nie dupczą, tak zwane białe. Są różne dziwactwa na tej Ziemii i uważam że nic co ludzkie nie jest nam obce. Apropos, czytam właśnie znaleziony w regale album Zarządzanie Planetą. Czy wiecie, że z istniejących obecnie 80 000 gatunków roślin jadalnych naszą dietę stanowi w 90% jedynie osiem (!) z nich? Ekscytująca pozycja książkowa - daje trochę inny ogląd na ekologię. Ekologia mnie zawsze odrzucała bo myślałam że każą mi chodzić w siermiężnym worku, z brudnymi szarymi włosami i żreć ryż z marchewką. Nic bardziej mylnego! Założę chyba zaraz wątek "Ekologia" korzystając z chwili nieuwagi i ciszy na forum. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Piatek - to brzmi dobrze 09.08.08, 13:46 Zakladaj! I wymien tych 8, ciekawa jestem. Zaraz dochodzimy do setki: czy Jutka zabrala compa na urlopik? Odpowiedz Link
jutka1 Sobota - to brzmi dobrze :-)))) 09.08.08, 15:42 Mam laptoka :-) Dojechalam :-) Serszy raport na nowych pierdulach, ktore zaraz zaloze, ale troche pozniej, bo wlasnie siostra z rodzina do mnie jedzie na herbate. Odpowiedz Link