My zas...

20.08.08, 00:26
...czyli Braz, Male Ksiestwo oraz ja, wybralismy sie w weekend na biwakowanie
w Adirondaki.
Plany byly ambitne- lazenie po gorach.
Ale jak to zwykle z planami- zeszlo na lenistwo:
-pielegnowanie ogniska przy namiotach (mk posiada liczne zuchowskie sprawnosci
za umiejetnosc rozpalenia ognia nawet z przemoklego chrustu!)
-obsmazanie kielbasy ("polska kielbasa" zakupiona w lokalnym supermarkecie-
zdecydowanie za tlusta do jedzenia na sucho, ale z ognia na patyku calkiem,
calkiem)
-obsmazanie marszmelołów na patyku
-czubienie sie z księska latorosla
-nie zaniedbalismy takze konsumpcji asortymentu piw lokalnych i importowanych
do poznych godzin nocnych dorzucajac polana do ognia.

Ale, ale! Zdobylismy tez lokalny szczyt Whiteface slynny z olimpijskich
aktywnosci w pobliskim Lake Placid. Na szczyt (3678 stop) dotarlismy w
swietnej formie i w rekordowym tempie ok. 20 minut!

Po vermonckiej stronie Jeziora Champlain drzewa juz zolkna.
Z jednej strony to bolesny dramat, bo lato ma juz z gorki; z drugiej zas
oznacza to, ze wakacje coraz blizej...
    • jutka1 Re: My zas... 20.08.08, 10:25
      Fajnie. :-)))
      Mam nadzieje, ze dochodzenie do siebie nie zajmie wam zbyt dlugo. :-)
    • ewa553 Re: My zas... 20.08.08, 13:35
      20 minut mowisz? Jako gorski lazik od razu sie domyslilam, ze
      kolejka podjechaliscie na wys. 3670 stop:))))) Ale poza tym opis
      wzbudzil we mnie tesknote za ogniskiem i kielbasa na patyku i fajnym
      towarzychem....
    • roseanne Re: My zas... 20.08.08, 20:14
      dodam rowniez ze polowanie na wirusa zakonczylo sie wielkim sukcesem , ulowiono
      sztuk 2
      • chris-joe Re: My zas... 21.08.08, 19:50
        To niedobrze, rose, i mam nadzieje, ze to nie ja jestem temu winien. Nadal
        jestem na prochach odtykajacych zatoki.
        • maly.ksiaze Re: My zas... 21.08.08, 21:46
          > Nadal jestem na prochach odtykajacych zatoki.
          Ja tez...
          • chris-joe Re: My zas... 22.08.08, 00:48
            I see... Czyli wszystko, kurde, jasne.
            Pod nogi sie sciele i przysiegam, ze to nie rozmyslnie!
Pełna wersja