Dziwne fenomena (fenomeny? fenomenuły?)

30.08.08, 15:37
Dzisiaj robiąc sobie kawę, stłukłam butelkę po piwie. Co nie jest
niczym samo w sobie dziwnym, bo zwłaszcza ostatnio ciągle się coś w
domu lub około tłucze. Pewnie naddatki przepływającej energii
strzelają na boki, czyco.
Co jest dziwne, to to, że stojąca już w filiżance kawa się od tego
stłuczenia zepsuła. Zniknęła z niej pianka, zrobiła się kwaśna,
rzadka i paskudna. Aż przez chwilę pomyślałam, że zrobiłam kawę na
starych fusach - ale nie. Dokładnie pamiętałam wytrząsanie fusowej
piguły i nakładanie świeżej kawy.
To że się zupa całkiem świeża potrafi skwasić przed burzą, to wiem i
akceptuję. Słyszałam też że baba z okresem nie powinna piec ciasta
czyteż kwasić ogórów bo będą niedobre - tego akurat nie sprawdziłam.
No więc wylałam zepsutą kawę, zrobiłam następną ale chodzi mi po
głowie ten przypadek. To tak dla rozrywki i oderwania od
poważniejszych spraw które się ostatio zakłębiły oraz jednej
paskudnej oczywistości - idzie jesień. Wczoraj w nocy na tarasie
było tak zimno, że przebywającym tam ludziom szła z ust para, a ja
schowałam zamię na noc do domu - pierwszy raz tego roku.
    • ewa553 Re: Dziwne fenomena (fenomeny? fenomenuły?) 30.08.08, 19:29
      mysle ze fenomeny zawsze sa dziwne:)))
      ja najbardziej lubie, jak mi do ostatniej filizanki porannej kawy
      wleje sie skwasniale mleko.Brrrr, gryzc bym mogla naokolo.
    • jutka1 Re: Dziwne fenomena (fenomeny? fenomenuły?) 30.08.08, 19:39
      Podobno coś w tym jest naukowego, z tą burzą. Nie pamiętam, bom nietechniczna.
      Fenomen dziwny u mnie to prawa serii. Jak stłukę jedno, to idzie w trójkach albo
      czwórkach.
      Jak coś spieprzę, to to samo.
      Tak jakby energia się zbierała i waliła na to samo.
      Czycuś.
      • iwannabesedated Re: Dziwne fenomena (fenomeny? fenomenuły?) 31.08.08, 03:30
        Jeśli to sprawa serii, to powinno też działać odwrotnie. Czyli na
        przykład jak znajdziesz pieniądze, lub kupisz zajebiste pantofle,
        albo się wyśmienicie wprost wybzykasz, to też powinno się
        zwielokrotniać.
        Jeden świetny wybzyk powinien sprowadzać całe falangi i stada
        rewelacyjnych wybzyków. Tylko żeby nie wpaść w rezonans od tych fal,
        jak most pod maszerującym wojskiem, i się nie zawalić przygnieciona
        stertą zajebistych butów i znalezionych wypchanych portfeli, o
        kutasach nie wspominając w sążnistym wzwodzie.
        • jutka1 Re: Dziwne fenomena (fenomeny? fenomenuły?) 31.08.08, 09:02
          Uomatko, coz za wizja.
          Musze sie baczniej poprzygladac, czy prawo serii w druga strone tez u mnie
          dziala. Bo ze dziala na minus, to juz sprawdzone, przecwiczone i zdarzone
          niejednokrotnie. :-/

          Jeszcze jeden fenomemuon to taki, ze gina mi piora, po czym znajduja sie w
          miejscach, gdzie nie ma ich prawa byc. Na przyklad w torebce nieuzywanej od 2
          lat, przebywajacej w szafie jakiejs, a pioro zginelo miesiac temu. Ki fijute.
          • iwannabesedated Re: Dziwne fenomena (fenomeny? fenomenuły?) 31.08.08, 17:42
            A to akurat vortex się tam otwiera i oddaje. Ciesz się, że tam, a
            nie na przykład w dupie niemowlęcia piętro wyżej - vortex czasem
            bywa niezbyt precyzyjny.
            • jutka1 Re: Dziwne fenomena (fenomeny? fenomenuły?) 01.09.08, 10:41
              Niemowle jest dwa pietra wyzej, wiec jeszcze gorzej, bo dalej. Tym
              bardziej, ze babka (chyba, moze niania) niemowlecia nie pala do mnie
              sympatia po tym, jakesmy z kuzynem i jego nowa zona zbyt glosno
              kolacjowali.
              Jednym slowem lepiej jak vortex oddaje mniej wiecej tam, gdzie
              zabral.
              :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja