O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz :-)))

03.09.08, 18:49
Otwieram i z gory zapowiadam - zadnych moczow, kup, smarkow i innych
substancji fizjologicznych. ! :-)
Bo jak sie okaze, ze na sybaryckiej kolacji nie mialam apetytu, to do sondu
podam. Jak taka moda, to czemu nie. O!

O sikaniu prosze na starych pierdulach, zostawilam skatologom miejsce.
    • ewa553 Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 03.09.08, 18:50
      no wiec na serio: co to jest skatologia? Domyslam sie ze cos
      obrzydliwego, ale chce wiedziec dokladnie.
      • jutka1 Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 03.09.08, 18:53
        Za Slownikiem Wyrazow Obcych Kopalinskiego:
        www.slownik-online.pl/kopalinski/2DC018B792E4113A4125658D007AD90A.php
    • iwannabesedated Zborsuczenie wątków/kopia 03.09.08, 18:52
      No i gdzie te nowe pierdoły?
      Bo chciałam napisać, że nastąpiło ogólne zborsuczenie wątków, na
      Wampiryzmie się pisze o książkach, a o ekologii na tasiemcu
      administracyjnym.
      I zaznaczam, że tym razem to nie ja zaczęłam pisać o kupie. A teraz
      czytam książkę Angeli Carter "Mądre dzieci" i tam wszystkim co
      chwila gacie opadają.
      • jutka1 Re: Zborsuczenie wątków/kopia 03.09.08, 18:53
        Zborsuczenie wszystkiego chyba jest w gwiazdach. Przejdzie :-)))
      • jutka1 Re: Zborsuczenie swiata spod kamieni 04.09.08, 11:19
        Sama wczoraj napisalam, ze caly swiat sie zborsuczyl i musi cos w
        gwiazdach. Ehem.
        Po powrocie z kolacji zastalam w skrzynce maila od eksa, ni stond ni
        z owond po 2.5 roku. Jak paryskie salony, pyta. He?
        I przypomnialo mi sie, ze jakis wysyp mam w ciagu ostatnich 2
        miesiecy, spod kamieni wypelzaja droga mailowa i telefoniczna,
        nagle, bez powodu (tzn. bez powodu z mojej strony). Ossssochodzi?
        Vortex sie jakis otworzyl czycus?
        Maja mi w rzedzie sie ustawiac i na cos mi oczy otwierac, czycus?
        Dziwne. Nie rozumiem.
    • ewa553 nonie, 03.09.08, 18:56
      ten Kopalinski mowi:
      skatologia literatura a. dowcipy na temat wydalin, odchodów
      (ludzkich) lub, ogólnie, nieprzyzwoite w sposób obrzydliwy, budzący
      wstręt; zamiłowanie do takiej lit. a. dowcipów.
      Etym. - gr. skór dpn. skatós 'kał'; zob. -log; log-.

      a ja mowie:
      nie byly zadne dowcipy, tylko same fakty (autentyczne, jak mawial
      znajomy:)))
      nikt sie w tej tematyce nie milowal, wrecz przeciwnie, wszyscy
      wyrazali obrzydzenie.
      Resume: to nie byla skatologia.c.b.d.o.
      • jutka1 Re: nonie, 03.09.08, 19:02
        Fiksacja na, rozmowy o, wydalinach i wydzielinach tez sa skatologia.

        KONIEC.
        Bez takich tam.

        Zaloz se swoj watek i tam sobie o sikach i kupach i innych piszcie, tutaj nienienie.

        Tutaj bez gaci moze byc. O bzykaniu moze byc. O milosci moze byc. O wszystkim
        tylko nie o moczu tenora czy innym kale basa.
        OK?
        Nio.

        :-)
    • ewa553 musze Cioe spytac Jutencjo: 03.09.08, 19:01
      ciagle piszesz o roznych znajomych. Ciekawa jestem, czy to wszyscy z
      poprzedniego zeslania, czy tez zawarlas jakies nowe znajomosci
      (oprocz podnozka:))). Jesli nowe, to poopowiadaj prosze troche.
      Opowiadanie o roznych ludziach bywa tak ciekawe! Ciekawsze od
      zawartosci talerza na lunchu:)))
      • jutka1 Re: musze Cioe spytac Jutencjo: 04.09.08, 00:45
        Znakomita wiekszosc to starzy przyjaciele.
        Nowych ludzi spotykam, ale sie nie przyjaznie, a i czasu mam tylko tyle ile mam.
        Wszyscy moi znajomi i przyjaciele krolika od lat sie przewijaja w moich wpisach,
        ale zeby specjalnie ich opisywac?
        Wole o kulinariach.
        • ewa553 Re: musze Cioe spytac Jutencjo: 04.09.08, 09:33
          dla mnie opowiesci o ludziach, ich nieraz bajeczne zyciorysy itd. sa
          o wiele ciekawsze od zawartosci talerza, szczegolnie jesli ten
          talerz nie stoi przede mna:))))
    • jutka1 Niewyspany czwartek :-/// 04.09.08, 07:53
      Po 5 godzinach snu czuje sie, jakby mnie walec przejechal i wyrownal. :-/
      Kawa nie pomaga. Chyba zapodam sobie nastepna.

      Meteo Paris gada, ze bezet, 18-20 C. Deszczu nie przewiduja, ale kij ich wie, i
      tak biore parasol.

      I tyle pierdul. Czas sie powoli doprowadzac do pionu. Milego dnia :-)
      • blues28 Re: Niewyspany czwartek :-/// 04.09.08, 08:55
        Wspólczuwam pijac leniwie kawe.
        Nie chce nikomu kija w oka wkladac i prawie mi glupio pisac, ze mi
        tak dobrze z tym moim lenistwem. Od przyszlego tygodnia zaczne sie
        ruszac, zalatwiac rózne sprawy i przede wszystkim szukac mieszkania
        czy domku w górach.
        Ale teraz, póki co blogie nieróbstwo, spacery, basen, ksiazki, no
        rozkosz, no ;)))
        Ide na kuchnie poczytac o kolacji ;)
        • ewa553 Re: Niewyspany czwartek :-/// 04.09.08, 09:24
          i ja bluesie sonczem kawe leniwie, czytajac listy i forum.
          Piekny jest taki poranek, kiedy sie (prawie) nic nie musi.
          Moze przegapilam jakis Twoj wpis, ale co z tym domkiem w gorach?
          Co tam planujesz? Czestsze wyjazdy, dluzszy pobyt, czyco? Bo#Madrytu
          chyba na zawsze nie opuscisz?
          Ci mi przypomina, ze kiedys pisalas o rocznym pobycie w Bagdadzie
          i kolejny raz zachwycil mnie Twoj zyciorys:))) Kiedy wyjechalas z
          Polski?
          • blues28 Re: Niewyspany czwartek :-/// 04.09.08, 09:55
            Ewo (a wiesz, ze Basiu mi lepiej pasuje?;))
            Jako len patentowany na sabatical i na dodatek gadajac przez
            telefon, a poza tym mój komp jeszcze z firma nie rozlaczony wiec
            wolno chodzi, reasumujac: ide na basen ale w skrócie chetnie
            odpowiadam:
            - z Polski wyjechalam w 1989
            - z Madrytu chce uciec bo tu okropnie latem goraco, lato trwa 4
            miesiace i jest bardzo meczace. Ale chce byc blisko Madrytu,45-50
            min samochodem, to juz góry i tam chcemy cos sobie poszukac.
            - W Iraku bylam w 1986 - najciekawszy chyba rok mojego zycia.

            A teraz jak blada kopia mojej drogiej Luizy lece poprzerzucac pare
            basenów ;)))
            • ewa553 Re: Niewyspany czwartek :-/// 04.09.08, 10:01
              ach, szczesciara! Wyjechalas wiec w okresie, kiedy mozna bylo
              jezdzic gdzie sie chce, no i bez palenia mostow za soba. Nie to
              zebym miala choc raz ochote na powrot do Polski, ale lubie miec ta
              swiadomosc, ze wszystkie mozliwosci sa dla mnie otwarte.

              Np. to, ze przenosicie sie teraz w gorki, ale zawsze masz ta
              mozliwosc powrotu do Madrytu - jesli bedziesz kiedykolwiek miala na
              to ochote.
              Widzisz, takie zyciorysy jak Twoje mnie pasjonuja, to proponowalam
              Jutce zeby opowiedziala o roznych swoich znajomych. Zycie innych to
              kopalnia ciekawych wiadomosci.
              • jutka1 Re: Niewyspany czwartek :-/// 04.09.08, 10:22
                Basiu, jest to jednak forum publicznie dostepne, i nie czulabym sie
                komfortowo ujawniajac informacje z zyciorysow moich przyjaciol i
                znajomych, nawet gdybym ich samych pozostawiala bezimiennych.

                Ale tak jak napisalam, od lat w moich wpisach sie pojawiaja jako
                czesci mojego zycia, tyle ze bez zyciorysow podawanych na tacy.

                :-)
            • ewa553 PS 04.09.08, 10:01
              mow mi Basiu, tez tak wole:))))
              • xurek kliknij w pajacyka :)))) 04.09.08, 10:33
                wiec mam do was drogie forumowiczki wielka prosbe prywatna. Otoz
                oznajmil mnie moj supporter, ze strona meza tym wyzej pojawiala sie
                bedzie w googlu (w ktorym na razie nie pojawia sie wcale) im
                czesciej i wiecej adresow IP bedzie na nia klikac. Dlatego prosze,
                wyrobcie sobie na najblizsze tygodnie "poranna kawowa rutyne"
                typu "kliknij galerie" :)) - zadne biedne dzieci nie stana sie przez
                to co prawda bogatsze, ale nam ulatwi to "prace reklamowa" (cel
                chyba tez zbozny).

                Na razie jest tylko wersja niemiecka w b. okrojonej formie (bo moj
                harddisk wciaz jescze znajduje sie w klinice i nie wiadomo, czy sie
                z komy obudzi i kiedy), ale kto wie, moze pewnego poranka klinkiecie
                i bedzie cos nowego i ciekawego :))))

                pytanie: jak wyslac zbiorowego maila do wszystkich uczestnikow P2,
                bo nie chce podawac adressu tutaj ze wzgledu na trolle
                • ewa553 Re: kliknij w pajacyka :)))) 04.09.08, 10:45
                  no co Ty xurek, nowa jestes? Wpisz do maila wszystkie nasze adresy.
                  Troche roboty, ale innej rady nie ma.
                  • xurek Re: kliknij w pajacyka :)))) 04.09.08, 10:46
                    Basia, jestes pewna, ze nie ma innej rady? To moje za Tobie podrzuce
                    ten adres a Ty spiszesz te wszystkie adresy, bo ja haruje prawie tak
                    ciezko jak Lucja a Ty sie lenisz :)))))
                • jutka1 Re: kliknij w pajacyka :)))) 04.09.08, 10:46
                  Bedziesz musiala chyba recznie wpisac adresy, ja przynajmniej nie
                  jestem swiadoma istnienia takiej funkcji.
                  (n.b. zakladasz, ze na liscie uczestnikow P2 nie ma trolli? :-D )
                  • ewa553 Re: kliknij w pajacyka :)))) 04.09.08, 10:50
                    Xurek, nie po to przeszlam na emeryture, zeby dalej pracowac. Do
                    roboty! Pisz sama! Pamietaj ze nie jest nasz juz wiele.

                    Jutka, zakladam ze ci co pozostali, nie sa trollami. Trolle odeszly
                    gdziekolwiek:))))
                    A swoja droga nie-troll-ertes: co on porabia? Zyje, bo czasami
                    podsyla mi dowcipy, ale jak zyje? Ertesie, odezwij sie no!
                    • xurek WYSLANE 04.09.08, 12:13
                      do wszystkich nickow, co mi sie akurat przypomnialy i adres udalo mi
                      sie szybko znalezc. Jezeli ktos nie dostal a chce to niech tutaj
                      napisze, bo albo mi sie adres pomerdal albo zapomnialam.

                      PS: kielbie welbie usilnie proszone jest o zmianie nicka na nieco
                      prostszy :)))
                      • iwannabesedated Re: WYSLANE 04.09.08, 12:59
                        Dobrym sposobem na bezpłatną reklamę jest stworzenie profilu na
                        www.deviantart.com. Ja korzystam z polskiego portalu artystów
                        www.digart.pl i stamtąd się o deviantarcie dowiedziałam.
    • iwannabesedated Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 04.09.08, 12:48
      Pytuniu, ale jak tak piszesz, żeby tu NIE pisać o tych-tam, to zaraz
      aż człowieka świerzbi żeby to zrobić. Niemniej, czytając tę Twoją
      prośbę, przypomniał się mnie kawałek wiersza:

      Leżąca na dywanie, przyjmowała gości
      Jej szyja jak lelija, pierwszej białości

      Niech Pan tu, powiedziała, przy mnie uklęknie
      Będziemy rozmawiali o dobru i pięknie

      Bardzo zdolna, pisywała wiersze grafomańskie
      Było to w innym wieku i w przepadłym państwie

      :)

      A teraz idę założyć wątek "Kupa".
      • jutka1 O kurdebalans, 100K, 04.09.08, 14:21
        ... czy masz na mysli, ze vortex ich za przeproszeniem wysr..wa, a
        nie wypluwa??? Ze moj stan swiadomosci ich produkuje i dlatego sami
        z siebie bez powodu odczuwaja nagle przemozna chec namolniakowania
        po latach? Czycus? Kifijute...

        Jeszcze kilka sztuk nie wypelzlo, az sie sama boje co to bedzie. :-)

        Co do wiersza, wypada tylko dodac, ze "w dodatku wcale nie byla
        dziewica, dywan byl chodnikiem z poljestru, a w ogole taka lelija to
        juz nie byla, wiec sie nie liczy" ;-))))
        • iwannabesedated Re: O kurdebalans, 100K, 04.09.08, 17:25
          Ich, znaczy kogo? Kto po latach? Ja miałam na myśli, że nas tu
          obecnych ten zakaz prowokuje. Tak jakbyś powiedział, żeby nie myśleć
          o fioletowym misiu.
          • jutka1 Re: O kurdebalans, 100K, 04.09.08, 18:17
            Hahahahahahaaaaa..........

            Myslalam, ze odpowiadasz na ten wpis, wczesniejszy:

            " Re: Zborsuczenie swiata spod kamieni
            jutka1 04.09.08, 11:19 Odpowiedz

            Sama wczoraj napisalam, ze caly swiat sie zborsuczyl i musi cos w
            gwiazdach. Ehem.
            Po powrocie z kolacji zastalam w skrzynce maila od eksa, ni stond ni
            z owond po 2.5 roku. Jak paryskie salony, pyta. He?
            I przypomnialo mi sie, ze jakis wysyp mam w ciagu ostatnich 2
            miesiecy, spod kamieni wypelzaja droga mailowa i telefoniczna,
            nagle, bez powodu (tzn. bez powodu z mojej strony). Ossssochodzi?
            Vortex sie jakis otworzyl czycus?
            Maja mi w rzedzie sie ustawiac i na cos mi oczy otwierac, czycus?
            Dziwne. Nie rozumiem."
    • ewa553 Xur, 04.09.08, 13:14
      zapomnialas o ertesie i rzulwiu. i o Anicie warszawskiej i Anicie
      sztokholmskiej. 4 osoby . bardzo powierzchowna praca:)))
      • blues28 Re: Xur, 04.09.08, 14:33
        Xurku,
        Dostalam, wrzucilam w faworytki i klikac bede codziennie jak
        niewiemco!
        Zaluje, ze mój niemiecki taki ubogi, ledwie sie moge poruszac i
        czekam na angielska wersje ;)
        Swoja droga nie spojrzalam na grupe adresowa wiec nie wiem czy kogos
        jeszce brakuje wg mojej pamieci.
        • ewa553 Re: Xur, 04.09.08, 14:40
          a ja dodatkowo wyslalam link do psipsioly. Kazalam jej obejrzec co
          trza i siem zdecydowac czy pojedziemy do tego miasta na wystawe. Na
          co ona krzyknela: onie! w tym miescie mialam przygode.
          Przygoda Dany: pojechala do tego miasta z przyjaciolka. Byla piekna
          sobota, auto postawily na duzym parkingu i poszly w miasto. Jak
          wrocily po kilku godzinach to sie okazalo, ze policja wywiozla ich
          auto za miasto. Bo nie zauwazyly co bylo drobnym drukiem na parkingu
          napisane: ze w tym dniu wieczorem jest jakas impreza i dlatego do
          godziny takiej i takiej nalezy parking oproznic. Musialy wziasc
          taksowke (droga) i za miastem odebrac auto. I placac za to auto
          kilkaset marek. Koniec przygody, ale nie koniec niecheci do tego
          miasta:)))
          • ewa553 Re: Xur, 04.09.08, 14:43
            kan_z_oz i go.ga nie wyslalas.....
            • morsa Re: Xur, 04.09.08, 14:52
              Moja poczta chyba wcale nie dziala...
              Wlasciwie nigdy z niej nie korzystalam.
              A propos pierdul nr.. ktorys tam...
              A o grzybach mozna na tym watku?
              Jezeli tak, to prosze:
              borytucholskie.com/content/view/22/47/
              • xurek Re: Xur, 04.09.08, 23:32
                Wyslalam do tych, co nie wyslalam przedtem i do Stokrotki jeszcze
                raz, bo przyszlo z powrotem bo napisalam z bledem te wanne. Maz
                dziekuje Basi serdecznie za wpis no i zapraszamy na wystawe.
    • blues28 Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 04.09.08, 14:52
      Basiu, Twoja przyjaciólka najwyrazniej nie moglaby mieszkac w
      Madrycie. Tu co rusz i nagminnie wywoza samochody zle zaparkowane
      (tez nagminnie) i taka usluga kosztuje jak Izba Wytrzezwien ;)))

      Dawno temu, zanim moja firma nie wyniosla sie na ten ohydny
      cementowy poligon, miala siedzibe w pieknym starym budynku naprzeciw
      parku. Parkingu nie mielismy i zaparkowac to byla sztuka graniczaca
      z szóstka w totka. Czesto stawialo sie samochód w drugim rzedzie i
      ci z oknem na ulice musieli nadzorowac czy nie nadciaga dzwig. Na
      wrzask: GRUA = dzwig rzucal sie tlumek po swoje samochody. Czasami
      sie nie udawalo, trzeba bylo jechac na drugi koniec miasta, zaplacic
      slony rachunek co psulo humor powiedzmy na jeden dzien, ale
      nastepnego dnia znowu sie parkowalo w drugim rzedzie. Bo gdzies ten
      samochód postawic trzeba bylo, no ;)
      • ewa553 Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 04.09.08, 15:23
        takie ciagle polowanie na parking byloby dla mnie koszmarem.
        Juz i tak miewam sny, ze nie moge znalezc mojego auta, bo nie wiem
        gdzie zaparkowalam:)))) Ale w duzych miastach to sie pewnie czesto
        zdarza, a nie tylko Tobie bluesie:)))) Ja mialam szczescie: w domu
        mam garaz podziemny, w pracy mialam parking sluzbowy.
    • poloniaii Na prośbę 04.09.08, 21:48
      jednego z ników usunięto jeden wpis i wpisy następne. Powód: ochrona prywatności.

    • kielbie_we_lbie_30 do Ewy 04.09.08, 21:49
      Ewo! Jesli sie zastanawiasz co sie stalo z Twoja lista nikow to musisz wiedziec
      ze admini usuneli na moja prosbe za co bardzo im dziekuje.
      Na przyszlosc prosze zebys uzgadniala ze mna czy chce byc na jakiejs liscie ale
      z gory moge powiedziec ze nie chce i basta.
      Teraz umiesc swoja liste jeszcze raz ale juz bez mojego niku. OK?
    • jutka1 TGIF :-) 05.09.08, 07:30
      No i dzięki niebiosom: piątek.
      Po pierwsze - kończę tydzień w pracy, a był dość intensywny. Do tego szef mi
      wczoraj dołożył trzy spore rzeczy do zrobienia ( :-/ ). No, ale te dodatkowe
      mogę zacząć dziś, a skończyć w przyszłym tygodniu.
      Po drugie, po odpracowaniu swojego oddam się przyjemnościom.
      Po trzecie: już prawie week-end. :-)))

      Gra radio TSF Jazz, woda się leje do wanny, za oknem ciemnawo :-/, ma padać,
      17-20 C.
      Wczoraj mi już leciały liście do talerza.
      Jesień. I tyspiknie.

      Milego tgifu. :-D
    • blues28 Xurku, klikam ... 05.09.08, 08:22
      ... (wczoraj zreszta tez) i zycze powodzenia. Co prawda, to widac,
      ze to jest to samo IP, ale to tylko swiadczy o zainteresowaniu,
      nieprawdaz? Czemu zaglada sie na jakos strone? Bo interesuje.
      Mnie interesuje kiedy startujecie z wystawa i czy Twoje prace tez
      tam beda? Wiesz, pamietam, ze w czasie kiedy bylam maksymalnie
      zajeta i nie pisalam na forum, podalas link do zdjec z ciekawa
      bizuteria z korala. W kazdym razie ja zapamietalam naszyjnik z
      korala.
      Wystawisz jakas Twoja bizuterie?
    • ewa553 Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 05.09.08, 08:58
      totalnie zglupialam: nie rozumiem co takiego zrobilam, co moglo Cie
      szfedziu zbulwersowac. Przeciez nie napisalam nic prywatnego,
      spisalam tylko uczestnikow tego forum. Czyli niki. I tylko kto o
      sobie cos opowiada tutaj, moze byc zidentyfikowany. Ale skoro
      piszemy to liczymy sie z tym, ze inni nasze NIKI, a nie prywatne
      dane widza. Oczywiscie respektuje Twoja wole usunicia listy, ale
      rozumiec nie rozumiem. W sumie nie jest to na tyle wazne, aby dalej
      o tym pisac, musialam tylko dac wyraz mojemu zdumieniu.
      • kielbie_we_lbie_30 Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 05.09.08, 09:40
        Ja z kolei nie rozumie sensu publikowania takiej listy to raz.
        I nie rozumie co tu jest do rozumienia ze ktos sobie nie zyczy byc na
        jakichkolwiek listach? To dwa.
        Wszelkie takie listy to radosc dla spamerow. To trzy.

        I raz na zawsze...szfedki nie ma i nie bedzie.
        I basta.
        • iwannabesedated Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 05.09.08, 11:30
          A ja nic nie rozumiem, ani sensu publikowania list, ani chodzenia i
          ich potem usuwania. W ogóle mało wiem, mało rozumiem, sparzyłam się
          w palec. Dziś jestem glutem. Idę na wątek narzekający.
          • jutka1 Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 06.09.08, 00:13
            Tez nie, 100Krocie. :-///

            Jest 12:12, wlasnie niedawno wrocilam, i sobie mysle.
            Dlaczego sie na mnie burczy bez powodu?
            Czemu moj wieczor ma sie konczyc kifijutejak bo jestem zburczana? Zburczona?

            Kifjute.
            :-/
    • jutka1 Sobota 06.09.08, 09:05
      Za oknem slonce, dzien ma byc zmienny, ale podobno bez deszczu. Siem zobaczy, na
      wszelki wypadek parasolka w torebce.
      Plany zwyczajowe sobotnie, czyli zakupy, spacer lub dwa, czytanie. Plus
      wieczorem kino. Luz blues.

      Tyle pierdul sobotnich. Milego dnia :-)
      • iwannabesedated Re: Sobota 06.09.08, 11:20
        Burczy zwykle ktoś jeśli mu się w nosie zalągną tak zwane muchy. No
        i wtedy burczy. Zwykle na kogo popadnie. Olać. U mnie coś gorszego
        zaś zaszło. Smród Panie. Od kilku dni z ogrodu i tarasu czuć smród.
        Z dnia na dzień intensywniejszy. No i wczoraj sprawa się rypła,
        przechodząc koło miejsca za krzakami gdzie sąsiadki karmią koty,
        zostałam przez smród brutalnie zaatakowana. Co odkryłam, przeraziło
        mnie, a potem strasznie wkruwiło. Jakaś gremialna IDIOTA podrzuciła
        tam GIGANTYCZNĄ
        • jutka1 Re: Sobota 06.09.08, 11:40
          iwannabesedated napisała:

          > Burczy zwykle ktoś jeśli mu się w nosie zalągną tak zwane muchy. No
          > i wtedy burczy. Zwykle na kogo popadnie. Olać.
          ***********
          Czyli po prostu popadlo na mnie? OK. Takie wytlumaczenie moge przyjac.

          U mnie coś gorszego
          > zaś zaszło. Smród Panie. Od kilku dni z ogrodu i tarasu czuć smród.
          > Z dnia na dzień intensywniejszy. No i wczoraj sprawa się rypła,
          > przechodząc koło miejsca za krzakami gdzie sąsiadki karmią koty,
          > zostałam przez smród brutalnie zaatakowana. Co odkryłam, przeraziło
          > mnie, a potem strasznie wkruwiło. Jakaś gremialna IDIOTA podrzuciła
          > tam GIGANTYCZNĄ
          *************
          GW zezarl koniec wpisu? Gigantyczna CO?
          Kupe?
          • jutka1 Re: Sobota Pi Es -- O matko 06.09.08, 11:42
            Watki mi sie pomieszaly. Myslalam, ze jestem na watku o kupie, a tutaj na
            NIESKATOLOGICZNYM sama napisalam kupa. O matko. Przepraszam.
            • iwannabesedated gatcha!!! 06.09.08, 12:06
              Z nerw wysłałam przed dokończeniem zdania. I się zaczaiłam, czekając
              kto się pierwszy złapie i napisze słowo na "k" :)))

              Zgniłą rybę podrzucili. Może jak podrzucali to nie była zgniła, ale
              za to wielka. Jak duży karp. A smród takiej ryby, w środku
              wilgotenego lata - niech się "k" schowa. Co mnie zbulwersowało, to
              jakaś straszna, totalna ludzka bezmyślność!!! Kto robi takie coś???
              Przecież po to nam dano mózg, żeby myśleć, czyco?
              • jutka1 Re: gatcha!!! :-))) 06.09.08, 12:17
                A FUJ.
                Fujfujfujfuj.

                Bezmozdza, kurde.

                Ide na lunch na jakis taras. Biore ekonomista i Polityke, przywieziona mi z PL.
                Potem zrobie zakupy, a potem ugotuje zielona soczewice z curry, bo zamiast isc
                do kina zdecydowalysmy spozyc u mnie mala kolacje (kumpelka jest wegetarianka).

                Baj. :-)
              • jutka1 Deltas 06.09.08, 17:13
                czyli zmiany. Kumpelka sie zapentlila medytacyjnie i samochodowo, i nie da rady
                dotrzec. Odlozylysmy na lunch w przyszlym tygodniu. Jeszcze nie zaczelam
                gotowac, nie ma najmniejszego problemu. Wolny wieczor :-D
                A jak tylko przywioza zakupy z Monoprix, to sobie zrobie sjeste. :-)

                La vie est belle. Ejment.
    • jutka1 Deszczowa niedziela 07.09.08, 08:59
      Nad ranem lało jak z cebra. Teraz juz nie pada, ale tez _jeszcze_ nie pada:
      meteo Paris mówi, ze cały dzień będzie popadywać (jest takie słowo?).
      Przedpołudnie pierdułowate: pranie, czytanie, trochę pracy.
      Po południu idziemy na wystawę fotografii Richarda Avedona.

      Takie tam pierduły. Miłej niedzieli :-)
      • ewa553 sloneczna niedziela 07.09.08, 09:54
        u nas wreszcie znowu bezchmurne niebo, sloneczko. I mimo tego nie ma
        juz tego latowego, powalajacego upalu. Bardzo, bardzo lubie taka
        wczesna wiosne. Jak sie pozbieram do kupy (wypilam dopiero pierwsza
        kawe) to pojde wreszcie posadzic te malwy. Wroce pewnie ubabrana po
        uszy, bo przeciez popadywalo w ostatnich dniach. Ale co tam. Ide.
        • jutka1 Re: sloneczna niedziela 07.09.08, 09:58
          ewa553 napisała:

          > Bardzo, bardzo lubie taka wczesna wiosne.
          *************

          Przeprowadziłaś się do Australii i nic nam nie powiedziałaś? :-D
      • jakotakot Re: Deszczowa niedziela 07.09.08, 13:13
        Judys czy ta wystawa Avedona to Portraits of Power ?
        • jutka1 Re: Deszczowa niedziela 07.09.08, 13:35
          Nie, nazywa się "Fotografie 1946-2004" :-) i jest pierwszą retrospektywą od
          czasu jego śmierci. Ta wystawa przyjechała tu z Mediolanu, a wcześniej była w
          Danii w Muzeum Luizjana, które jest współorganizatorem paryskiej wystawy.
          Są tam i fotografie polityków i innych celebrytów świata sztuki, literatury
          etc., i świat mody (w sumie 270 fotografii), i do tego ok. 40 fotografii z cyklu
          "In the American West" z okresu 1979-1984.
        • jutka1 Nie dalo sie 07.09.08, 22:30
          Pojechalysmy, powitala nas trzystumetrowa kolejka, to i poszlysmy precz.
          :-///////

          Szkoda. Wystawa sie konczy 27 wrzesnia, w czasie tygodnia ja nie moge, a
          week-endy jak widac...
          Szkoda :-/
    • ewa553 no patrz pani! 07.09.08, 16:49
      pory roku mi sie juz myla:))))
      a w ogrodzie bylo pieknie. Objadlam sie winogronami, przynioslam
      jablka, winogrona, pory. Lubicie pory jako jarzyne? Ja uwielbiam.
      • lucja7 Re: no patrz pani! 07.09.08, 22:30
        ewa553:
        "Lubicie pory jako jarzyne? Ja uwielbiam."

        Czy mozna je lubic inaczej niz jarzyne? Opowiedz cos, moze okazac
        sie ciekawe.....
        Tylko nie wykrecaj sie ze sie czepiam, zbyt latwe.
        • jutka1 Re: no patrz pani! 07.09.08, 22:33
          Przestan pisac w tej samej minucie, cherie. :-)))
        • blues28 Ewidentne czepianie sie jednakowoz ;) 08.09.08, 07:32
          lucja7 napisała:

          ewa553:
          "Lubicie pory jako jarzyne? Ja uwielbiam."

          "Czy mozna je lubic inaczej niz jarzyne?"

          Alez oczywiscie, ze mozna. Mozna lubic pory jako jarzyne, mozna
          lubic pory dnia, mozna lubic pory roku. Jak na przyklad uwielbiam
          jesien. Nie moge sie doczekac ;)
    • jutka1 Poniedzialek :-) 08.09.08, 07:46
      Ma byc dzis troche slonca, podobno.
      Przede mna dosc intensywny tydzien w robocie, grrr. :-/
      Damy rade, damy rade, ryjem do przodu.
      Poza tym dzisiaj przywoza ostatni brakujacy mebel czyli sofe, i bedzie mozna
      uznac zem umeblowana. :-)

      Tyle pierdul poniedzialkowych.

      Acha, wczoraj na tarasie kolo Marche St. Honore (nie mam znakow diakrytycznych)
      siedzialysmy dwa stoliki od Quentina Tarantino. Lulu rozpoznala, bo ja ciemna
      jestem jak tabaka w rogu jesli chodzi rezyserow i ich wyglad. :-)))

      Milego poniedzialku :-)
      • jutka1 Re: Poniedzialek :-) -- PS 08.09.08, 18:28
        Musze przyznac, ze wykonalam dzis kawal dobrej roboty, mimo popoludniowej pracy
        z domu, dostawy sofy etc.
        Ufff. Wlasnie zamknelam pracowego laptoka i moge sie przeniesc do kuchni. Mam
        wybor na kolacje: zurek, krupnik, ogorkowa? (made by Winiary ofkors).
        Nic innego mi sie nie chce robic :-D
    • ewa553 owszem, sa mozliwosci 08.09.08, 09:53
      Zupa z porow
      zapiekanka z porow
    • ewa553 pchly - ratunku!!!! 08.09.08, 20:05
      ludzie, ratujcie! Chyba mam pchly:(((( Najpierw myslalam, ze mnie
      komary pogryzly. Potem myslalam, ze mam tzw.pokrzywke, co mnie cale
      dziecinstwo przesladowala. A teraz jestem prawie pewna, ze mam pchly!
      Przypomnialo mi sie, ze na tym nieszczesnym pchlim targu (nomen-
      omen!) glaskalam kazdego pieska.... Ktorys z nich mial pchly.
      No i teraz nie wiem co sie z tym robi? Przeciez nie pojde do lekarza?
      A co zrobic? Blagam o szybkom rade, zanim sie zadrapie na smierc!!!
      • kielbie_we_lbie_30 Re: pchly - ratunku!!!! 08.09.08, 20:13
        No co? Idz i kup srodek na odpclenie dla psow i sie spryskaj. Spryskaj kanapy,
        dywany daj do czyszczenia, wypierz zaslony i posciele.
        koty tez spryskaj
        I nie glaskaj obcych psow w przyszlosci hahahahahhaa
        • ewa553 Re: pchly - ratunku!!!! 08.09.08, 20:20
          moj wet wciera na pchly taki proszek w futerko, czy myslisz ze mam
          sobie tez...? I przestan sie smiac!!!!
          • kielbie_we_lbie_30 Re: pchly - ratunku!!!! 08.09.08, 20:33
            No dobra, pewnie Ci wstyd aby isc do lekarza...
            Nie znam tego z autopsji ale psy to ssaki jak i ludzie wiec srodki tez dzialaja.
            Sadze ze nie chodzi tu o sama Ciebie, higiena osobista to zalatwi ale wszelkie
            szafy, tapicerka, posciel. Musi byc jakas firma u was ktora sie specjalizuje,
            zadzwon do nich, przez telefon to nie boli. Napewno maja srodki.
            To nie wstyd Ewa ze walczysz z tym.
            • ewa553 Re: pchly - ratunku!!!! 08.09.08, 21:28
              Kielbie, ale ja nawet nie jestem pewna, czy to pchly...Jak to
              sprawdzic? Zadnej nie widzialam, a i koty sie nie drapia. Moze
              to jednak cos innego? Wyobraz sobie ze zamowie firme (masz racje, sa
              takie) i caly ten syf i praca na nic, bo to nie pchly. Kurde, czy
              jest jakas pulapka na pchly?
              • jutka1 Re: pchly - ratunku!!!! 08.09.08, 23:00
                Czy masz duzo malych czerwonych plamek szczegolnie w okolicach stop?
                Kiedys z Jakota, jak jeszcze dzielilysmy mieszkanie, wzielysmy kota
                ze wsi czyli Einsteina. Byl zainfestowany pchlami. I cale mieszkanie
                stalo sie takowe.
                Rozwiazanie? Bomby antypchelne.
    • jutka1 Wtorek 09.09.08, 07:45
      Dziendobrybardzo :-)
      Ma byc podobno 25-27C, do popoludnia wzglednie slonecznie, po poludniu i
      wieczorem ryzyko deszczu. Tako rzecze Meteo Paris. No i git - juz wiem, dokad z
      kolezanka pojdziemy na umowiony lunch. :-D

      Przede mna nastepny wypelniony po brzegi dzien. Ajajajaj.
      No nic to. Damy rade.

      Wczoraj stwierdzilam, ze firma kablowo-netowa naciela mnie na 150 euro.
      Probowalam dzwonic, ale jest nagranie, ze awaria. Hmmm.
      Tez wczoraj stwierdzilam, ze Amazon mnie nacial tez, wyslal mi 3 kopie jednej z
      ksiazek, i dwie kopie innej. Wczoraj wyslali, wiec poprawic zamowienia nie
      moglam. Kiczort. Najwyzej komus dam w prezencie, czycus.

      Tyle pierdul wtorkowo-porannych.
      Milego dnia :-)

      PS. Czy Wam tez sie druk wpisow skurczyl na ekranie?
      • go.ga Re: Wtorek 09.09.08, 11:26
        > PS. Czy Wam tez sie druk wpisow skurczyl na ekranie?

        Tez ;-)
        • jutka1 Re: Wtorek Pi Es 09.09.08, 19:29
          Po drodze z pracy odebralam poduszki i zamowilam abazurki (dim. bo malenkie sa)
          z jasnooliwkowego jedwabiu. Przyszlam do domu, pani konsjerzka dala mi paczke z
          Amazona, teraz podrzewam zupe, zjem, i oddam sie lekturze. :-)))

          Same pierduly, jak widac. :-)))
    • sabba Ludzie, piekna jesien mamy:)))))))))))))))))))) 09.09.08, 11:27
      no po prostu wspaniala:)))) jest jak ma byc, tylko jeszcze lisci kolorowych malo
      ale juz sie powoli produkuja. w lasach pachnie juz grzybami, mlode wino stoi juz
      i syczy, jablka leza na zboczach wsiowych ulic, winogrona sie wylewaja ze straganow.
      nijak nie rozumiem mojego horoskopu na dzis ale co mi tam:)
      BARAN (21 III - 20 IV): Czas na podjecie kuracji wzmacniajacej - na sport i
      witaminy. Licza sie zdrowie! I… dziewczyny.

      BYK (21 IV - 21 V): Zdyscyplinowany, dynamiczny, szybko rozwiazujesz problemy.
      Pyk-pyk! Klopot znikl.

      BLIXNIETA (22 V - 21 VI): Nastroj zwyzkuje, forma rosnie. A my spokojnie i radosnie…

      RAK (22 VI - 22 VII): Nabierz dystansu do pracy, szefa, klopotow, problemow.
      Bloga cisza w poswiacie eremu.

      LEW (23 VII - 22 VIII): Cieszyc sie zyciem, aura dnia, ktory zapowiada pomyslne
      wydarzenia. Uczestniczyc zbiorowo w radosci istnienia.

      PANNA (23 VIII - 22 IX): Zmienic samochod? nabyc nowy komputer? rozkrecic firme?
      zawrzec porozumienie? Idzie naprawde calkiem swietnie.

      WAGA (23 IX - 22 X): Wszystko zwalnia, umowy nie zostaja dotrzymane - pijesz
      czarna, gorzka herbate - malymi lyczkami.

      SKORPION (23 X - 21 XI): Bystry, inteligentny, wygadany: z latwoscia
      przekonujesz wszystkich do swych racji. Dyplomata!

      STRZELEC (22 XI - 21 XII): Nadganiac zaleglosci. Skladac wizyty w urzedach,
      odpowiadac na pisma - dzialac! Bieg trwa. Musisz sie postarac.

      KOZIOROZEC (22 XII - 20 I): Czas podjac walke o awans, dokonac spektakularnej
      akcji finansowej, pora walczyc.

      WODNIK (21 I - 18 II): Gwiazdy mobilizuja do dzialania i zachecaja do osiagania
      sukcesow. Walcz! Zwyciezaj.

      RYBY (19 II - 20 III): Przedsiebiorczy, zaradny, mily i ukladny. Tak, tak - tak,
      tak. Nadchodzi czas dzialania.

      Ksiezyc wedruje po konstelacji Koziorozca, przynoszac powiew trzexwosci i rozsadku.
      • jutka1 Re: Ludzie, piekna jesien mamy:)))))))))))))))))) 09.09.08, 15:22
        Horoskop sie zgadza. Nadrabiam, nadganiam, przeganiam i poganiam. :-
        )))
        • iwannabesedated Re: Ludzie, piekna jesien mamy:)))))))))))))))))) 09.09.08, 21:01
          Kota Ci nie czesze włosów, Pytonie. Ona się na Tobie pasie jak krowa
          na miedzy, nie wiesz że hairball jest kotu potrzebny do prawidłowego
          trawienia? A po co ma swoje zjadać?
          • jutka1 Re: Ludzie, piekna jesien mamy:)))))))))))))))))) 09.09.08, 22:59
            Gdyby miala na moich zerowac, to trzy wlosy by zjadla (o dlugosc chodzi) i by
            sie zatkala.
            Mordy do wlosow nie zblizala, donoszem.
          • ewa553 Hej! Dorota! 10.09.08, 08:32
            na psach krotkowlosych na pewno znasz sie dobrze, ale przy kotach
            dalas plame. Koty nie tylko nie potrzebuja wlosow/siersci do
            trawienia, ale wrecz nadmiar tego moze byc smiertelna (skret
            kiszek). Dlatego kto sie zna, daje kotu specjalny preparat co pare
            dni. Preparat ten ulatwia wydalenie wlosow droga naturalna. Poza tym
            wazne jest aby koty mialy zawsze swieza trawke, ktora tez temu
            pomaga. Czasami jednak powoduje, ze jesli zebrala sie kula siersci w
            zoladku, to biedny koteczek puszcza pawia..... No i nc,
            najwazniejsze ze jest zdrowy, nespa?
            • iwannabesedated Re: Hej! Dorota! 10.09.08, 12:40
              Nic nie dałam, tylko se jaja robię. A człowiek rozsądny tym się
              charakteryzuje, widzi tę różnicę.
    • jutka1 Środa 10.09.08, 07:53

      I już środa. Ehem.
      Meteo Paris przewiduje 23-25C i sporo słońca. Jippi. :-D Już teraz się
      zastanawiam, na którym tarasie będzie mój lunch z Malarią. :-)
      W pracy zapieprz bom samotny biały żagiel. Po pracy biegnę gdzieś nad Sekwanę na
      kawę z wizytującym kumplem. Nie widzieliśmy się chyba ze dwa lata - najwyraźniej
      z Warszawy bliżej do Paryża niż na wieś dolnośląską.
      Po kawie kumpel jedzie dalej, a ja do domu, czytać.

      I tyle... Więcej grzechów nie pamiętam. :-)))

      Milego dnia :-)
      • jutka1 Re: Środa -- won z meteo Paris! :-(((( 10.09.08, 10:00
        To slonce to chyba im sie przysnilo. I temperatura tez. :-/
        Jest pochmurno, wysoka wilgotnosc powietrza,i nieprzyjemnie.
        Buuuuuu......
        • iwannabesedated Re: Środa -- won z meteo Paris! :-(((( 10.09.08, 15:45
          Czemu Baśka się tak rozwrzeszczała po całym forum jak kura co
          zniosła jajko? Wydupczyła coś i ją nosi, czyco?
          • jutka1 Re: Środa -- won z meteo Paris! :-(((( 10.09.08, 15:52

            Czego Basi oczywiscie serdecznie zycze. :-)))))))))))
            • iwannabesedated Re: Środa -- won z meteo Paris! :-(((( 10.09.08, 16:09
              Jajka? Jajek? Czyco? Czytam teraz znalezioną w regale u krewnych
              powieść o Skiroławkach. Tam ciągle o tych jajkach.
              • jutka1 Re: Środa -- won z meteo Paris! :-(((( 10.09.08, 16:23

                W podobnym temacie, już wielokrotnie cycowałam napis ze sklepu GieEsu w
                Kazimierzu nad Wisłą, wczesne lata 80.:
                "ROLNIKU!!! Nie myj jaj!!! Myte jaja pleśnieją", a pod spodem: "Złote jajo to
                brudne jajo".
                Hehehehehehehe
                ;-)))))))))
    • ewa553 Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 10.09.08, 18:45
      Baska ma przeboje erotyczne ze hej! ale to nie na forum. umierajcie
      sobie z ciekawosci, albo miejcie swoje jaja erotyczne. (Czego Wam
      rowniez zycze:))))
    • ewa553 Re: O pierdulach - Odc. 42 NIESKATOLOGICZNY pliz 10.09.08, 18:57
      bylam wlasnie na najnowszym niemieckim filmie, zupelnie do de.
      Jedynym swietlanym zdarzeniem w kinie bylo to, ze zapomnialam
      wylaczyc tel i moja bratanica z Anglii akurat zadzwonila. Potem
      zasnelam lekko, a koniec byl nienajgorszy. Chodzilo o milosc - jak
      najbardziej fizyczna, wsrod starszych ludzi. Tresc: malzonkowie od
      30 lat zyja stalym rytualem, oboje sa kolo siedemdziesiatki, Pani
      poznaje pana lat 80 zwawego, bardto aktywnego erotycznie, ma z nim
      romans, malzenstwo sie rozpada, koniec tragiczny. To w skrocie.
      A co ja odczuwalam? Nude, kompletna nude. Podczas gdy w romans
      z "momentami" osob do 45 potrafie sie wczuc, przezywac, podziwiac,
      zazdroscic, to tutaj nic z tych rzeczy. Dlaczego? Przeciez ja mam 64
      lata wiec powinnam sie wczuc. Ale jednak nie. Te rzeczy sa dla mnie
      rowniez przezyciem estetycznym, a niestety nie moge doszukac sie
      estetyki w seksie osob w tym wieku,zblizenia ich cial z plamami ze
      starosci itd. Nie to zebym byla przeciw seksowi w tym wieku! Nie daj
      Boze! Ale nie zycze sobie takich rzeczy ogladac. Starosc moze byc
      pieknie sfotografowana, widzialam wielokrotnie ciekawe zdjecia
      starych ludzi. Ale prosze: nie w trakcie kopulacji!!!
Pełna wersja