swiatlo Polska 29.12.08, 23:04 Po raz pierwszy chyba od czasu wyjazdu poczułem że jestem nierozerwalną częścią Polski. Właśnie tego mi było trzeba - nie przyjazdu do kraju w rodzinnej chmarze, z dzieciakami i żoną, i więcej energii marnując na synchronizację tego rodzinnego chaosu niż na zrozumieniu miejsca w jakim jestem, ale trzeba mi było być tutaj samemu. Samemu pochodzić po Warszawie, spotkać się z ludźmi z liceum, ze studiów. Samemu poobserwować, porozmawiać z ludźmi, poznać nowych. I już wiem że ja jestem stąd. Nie z Oregonu, nie z Hameryki czy Zachodu, ale z Warszawy. Że ja bym potrafił już teraz, jak piszę ten tekst, w tej sekundzie, wysiąść w Warszawie i już nigdzie indziej więcej nie jechać. Pozostać i być u siebie. Zauważyłem kim są Polacy. Dla nieznających się na rzeczy, dla powierzchownych gości, wydają się być gburowaci, nieprzyjaźni i opryskliwi. Nic z tych rzeczy. Tak, mają swoją przykrywkę gburowatości. To prawda. Ale to cienka przykrywka. Pod nią kryje się człowiek niezmiernie wrażliwy, otwarty i przyjazny. Gotowy pójść o wiele dalej w twoim kierunku niż nacje zachodnie, gdzie pod przykrywką wypolerowanej grzeczności kryje się egoizm, niechęć i lodowate zimno. Polacy to owce w wilczej skórze. Wystarczy tylko wiedzieć jak pod tą skórę zajrzeć. A jak się wie jak to zrobić, to się pokazuje przed twoimi oczami wspaniały naród. Okazało się że mam miejsce do którego należę. Że prowadząc w USA żywot społecznego samotnika, nagle wcale tym samotnikiem nie jestem. Że jestem częścią czegoś. Że ktoś ma ze mną wspólne wspomnienia. Że ktoś się mnie o coś pyta i go obchodzi moja odpowiedź. Decyzja roku 1988, kiedy to myśleliśmy że jest lepsze życie gdzieś indziej, była kolosalnym błędem. Że te parę sekund pod ambasadą niemiecką kiedy to desperackim manewrem wśród oszalałego tłumu znalazłem się w środku ambasady i dali mi wizę, to tak naprawdę okazało się porażką. Że trzeba było poczekać, mieć więcej cierpliwości. Zatoczyłem ogromne koło aby wrócić do punktu wyjścia. Ale jest już za późno. Moja najbliższa rodzina, moje dzieci, już zapuściły korzenie gdzieś indziej. Ile bym dał aby moje dzieci mówiły po polsku, aby ich przyjaciele to nie były żadne Susany ani Johnowie, ale Pawły i Agnieszki. Żeby ich światem była Warszawa. No dobrze, dość marudzenia, to nie męskie. Trzeba ciągnąć to życie dalej, tutaj gdzie jestem. Co do brata. Tak ma on rację. Dobrze się z nim żyje na odległość, czasami dobrze na bliskość. Może trzeba nam było więcej czasu razem. Czasu razem kiedy to obaj czujemy się fizycznie i mentalnie zdrowi, a nie w jakiejś przeklętej chorobie spowodowanej różnicą czasu, kiedy nie działa ci ani ciało, ani mózg, ani emocje, ani nerwy. Inna uwaga. Jak ktoś zna mojego brata osobiście, to wie że chodzenie z nim gdziekolwiek to koszmar. On nie chodzi - on pędzi z miejsca w miejsce. On nie potrafi spokojnie chodzić, spokojnie stanąć i się po prostu gdzieś gapić. Albo nie robić nic. On musi wszędzie gnać. Ale mimo to parę chwil było fajnych. Bardzo fajnych. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Polska 30.12.08, 08:54 swiatlo napisał: > Inna uwaga. Jak ktoś zna mojego brata osobiście, to wie że chodzenie z nim gdziekolwiek to koszmar. On nie chodzi - on pędzi z miejsca w miejsce. On nie potrafi spokojnie chodzić, spokojnie stanąć i się po prostu gdzieś gapić. Albo nie robić nic. On musi wszędzie gnać. *********** No popatrz, a ze mną i z moimi koleżankami przesiedział w knajpie ponad pięć godzin, i nawet sam stwierdził, że nie chce mu się gnać na Pere Lachaise :-))))))) Swoją drogą, Swiatło, nie zazdroszczę tej konstatacji. Poważnie. Bo wyobrażam sobie, że emocjonalnie takie wnioski muszą utrudniać życie. Tym bardziej, jeśli masz poczucie, że nie masz wyboru. Odpowiedz Link
maria421 Swiaaatloooo!!!! 30.12.08, 09:18 Witaj, juz sie zastanawialam gdzies Ty sie podzial. Ciesze sie, ze sie odezwales. Odpowiedz Link
maria421 Przepraszam bardzo 30.12.08, 17:53 czy Swiatlo i Chris to sa bracia??? Wybaczcie, ale ja w sprawach personalno-forumowych glab jestem. Odpowiedz Link
maria421 Re: Przepraszam bardzo 30.12.08, 18:04 jutka1 napisała: > Najrodzeńsi z rodzonych :-))))))))) Santa Madonna! Madre de Dios! No nigdy, przenigdy by mi to przez mysl nie przeszlo! A dalczego sie tak kamuflowali i nic nie powiedzieli? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Przepraszam bardzo 30.12.08, 18:16 Nigdy sie z tym nie kryli, po prostu rzadko były o tym wpisy. :-))) Nie doczytałaś :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Przepraszam bardzo 30.12.08, 19:33 jutka1 napisała: > Nigdy sie z tym nie kryli, po prostu rzadko były o tym wpisy. :-))) > Nie doczytałaś :-))) > Najprawdopodobniej nie doczytalam:) No ale juz jestem swiadoma koligacji rodzinnych na forumie i wiem ze jak Chris jest bratem Swiatla, a Ty siostra Chrisa, to znaczy ze jestes tez siostra Swiatla:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Przepraszam bardzo 30.12.08, 19:35 ogladal ktos Rodzine Zastepcza (znakomita zreszta)? Tam byly blizniaczki: jedna czarnoskora, a druga skosnooka:))) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Przepraszam bardzo 30.12.08, 19:38 maria421 napisała: > ze jak Chris jest bratem Swiatla, a Ty siostra Chrisa, to znaczy > ze jestes tez siostra Swiatla:) Mario, wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, czyż nie tak? Odpowiedz Link
lucja7 Re: Przepraszam bardzo 30.12.08, 19:56 Mario, wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, czyż nie tak? Odpowiedz Link
maria421 Re: Przepraszam bardzo 30.12.08, 21:54 lucja7 napisała: > Mario, wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, czyż nie tak? > Tylko jedni sa bardziej niz inni:) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Przepraszam bardzo 30.12.08, 22:29 maria421 napisała: > Tylko jedni sa bardziej niz inni:) OK, więc CJ i ja jesteśmy bardziej braćmi niż CJ i Jutka bratem i siostrą. Odpowiedz Link
lucja7 bracia i siostry 30.12.08, 19:59 swiatlo pisze: "Mario, wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, czyż nie tak?" Nieprawda. Zwracaja sie do siebie w ten sposob tylko muzulmanie. Konkretnie brzmi to: a huja (bracie) Odpowiedz Link
swiatlo Re: bracia i siostry 30.12.08, 20:05 lucja7 napisała: > swiatlo pisze: > "Mario, wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, czyż nie tak?" > > Nieprawda. Zwracaja sie do siebie w ten sposob tylko muzulmanie. > Konkretnie brzmi to: a huja (bracie) Świetny pomysł! Od tej chwili będę się zwracał do wszystkich per "a huja". Problem tylko w tym czy oni to zrozumieją. Mam przecież dobre zamiary... Odpowiedz Link
jutka1 Re: bracia i siostry 30.12.08, 20:18 Muzułmanie Cię zrozumieją i mile odpowiedzą (a huj), a od Polaków, Rosjan i Ukraińców (kolejność alfabetyczna) dostaniesz w mordę. :-))) Odpowiedz Link
swiatlo Re: bracia i siostry 30.12.08, 20:20 jutka1 napisała: > Muzułmanie Cię zrozumieją i mile odpowiedzą (a huj), a od > Polaków, Rosjan i Ukraińców (kolejność alfabetyczna) dostaniesz w > mordę. :-))) Ta słowiańska dusza... Odpowiedz Link
ertes Re: bracia i siostry 30.12.08, 22:57 > Nieprawda. Zwracaja sie do siebie w ten sposob tylko muzulmanie. > Konkretnie brzmi to: a huja (bracie) Murzyni lub raczej Africans-Americans tez sa siostrami i bracmi. A to glownie chrzescijanie. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Polska 30.12.08, 12:41 Swiatlo jak zwykle w kolorystyce czarno-białej i prezentuje poglądy ekstremalne. Sądzę, że gdybyś dokonał wyboru odwrotnego i w Polsce pozostał, to również mógłbyś tego żałować. Rozpamiętywać, że mogłeś ruszyć tyłek i pokazać dzieciom inny świat - a zostałeś w tym ciasnym grajdołku. Akceptacja swojej drogi życiowej zależy od człowieka, a nie od warunków zewnętrznych. Ciesz się odnalezionym poczuciem przynależności, gdyż jest to skarb o którym wielu nie ma pojęcia. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Polska 30.12.08, 19:43 > Swiatlo jak zwykle w kolorystyce czarno-białej i prezentuje > poglądy ekstremalne. To prawda, to prawda. Zawsze tak było, i tak zostanie... > Ciesz się odnalezionym poczuciem przynależności, gdyż jest to > skarb o którym wielu nie ma pojęcia. A jeśli ja takiego miejsca jeszcze nie znalazłem? To znaczy kiedyś miałem, ale potem zgubiłem, a nie znalazłem nowego...? Odpowiedz Link
ewa553 Sidzej, 30.12.08, 10:02 a ja dalej nie wiem jak sie ubieraja Niemcy na Teneryfie.... Odpowiedz Link
lucja7 Re: Swiatlo w podrozy 30.12.08, 12:40 W paryzu wtedy lalo jak z cebra podobno :-))))) To co napisal swiatlo jest dla mnie interesujace z wielu powodow. Podoba mi sie koniec, gdy swiatlo zauwaza wartosc chwil spedzonych z bratem, co moze napawac optymizmem. Reszta tekstu jest wyrazem melancholii zasiedzialej w glebi swiatlowej duszy. Oraz upieknianie czegos czego nie ma i burzenie tego co ma. "Korzenie". Gdy to slysze to oblatuja mnie ciarki zlosciowe. Z tego co wiem, korzenie posiadaja warzywa, ludzkich profilow szukam w kulturach w ktorych czerpiemy nasza wiedze, w przykladach ludzi ktorzy ksztaltuja nasza osobowosc otwierajac nam oczy na swiat. Nie zapominaj tez swiatlo ze w Polsce byles krotkim gosciem, do tego mile widzianym, widziales ludzi ktorzy kiedys byli ci bliscy, co jest krzywym zwierciadlem nie pozwalajacym powiedziec ze zachod to "wypolerowanej grzecznośc" pod ktora "kryje się egoizm, niechęć i lodowate zimno" a Polacy "wrazliwi, otwarci, przyjazni i gotowi pod plaszczykiem gburowatosci". Albo ze "Polacy to owce w wilczej skórze." Bo tak szczerze mowiac Polacy to ani wilki ani owce. Patrzyles na Polske sam, przez pryzmat wspomnien mlodosci, ro zumiejac wszystko co ludzie mowia, a obiektywniej jest spojrzec wlasnie z rodzina ktora masz. I wbrew temu co mowisz, jestes rowniez z Oregonu ktorego byloby ci brak gdybys go opuscil. Poza tym marudzenie jest tez meskie, zmieniajac adresy robisz rowniez twoje zycie, na ktore nie patrz na litosc boska jak na "kolosalne bledy i porazki". Polecam ci rowniez odwiedzic po przyjacielsku kraje takie jak Egipt, Jordanie, Maroko, Turcje, Afganistan(moze troche pozniej, jak Irak)......i wiele jeszcze innych by zobaczyc i poznac co to znaczy przyjmowanie cieplo i przyjaznie obcego. I to bez "plaszczyka gburowatosci". Odpowiedz Link
ertes Re: Swiatlo w podrozy 30.12.08, 17:46 Niewiele razy mam podobne zdanie do Twojego ale tutaj napisalas dokladnie to co przyszlo mi do glowy po przeczytaniu postu Szanownego Kolegi. Wakacje prawie zawsze daja skrzywiony obraz rzeczywistosci a tym bardziej te w Polsce gdzie dodatkowo patrzy sie na wszystko dookola przez pryzmat mlodosci i wspomnien. Tak naprawde to ta nostalgia, melancholia, negatywne oceny jesttylko chec powrotu do czasow mlodosci, beztroski, poczucia "Swiat nalezy do mnie" pana (lub pani) kolo 50-tki. Ja staram sie zabijac te uczucia (jak wiekszosc facetow w tym wieku) coraz to nowymi zabawkami czy gadzetami, rozwodem, nowym hobby itp, itd. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Swiatlo w podrozy 30.12.08, 17:54 Omajgod, ertezeusz, nie mów mi że się rozwodzisz, to jakaś katastrofa z ektoplazmą by była - jeden z filarów forumowej "sanity" by padł jak betka! Odpowiedz Link
swiatlo Re: Swiatlo w podrozy 30.12.08, 18:39 ertes napisał: > Wakacje prawie zawsze daja skrzywiony obraz rzeczywistosci a tym > bardziej te w Polsce gdzie dodatkowo patrzy sie na wszystko > dookola przez pryzmat mlodosci i wspomnien. Tak naprawde to ta > nostalgia, melancholia, negatywne oceny jesttylko > chec powrotu do czasow mlodosci, beztroski, poczucia "Swiat > nalezy do mnie" pan a (lub pani) kolo 50-tki. Haha, witaj po stu latach! Rozwód? No jak tak było można? Twoja połówka naprawdę była bardzo atrakcyjna, jak mogłeś to zrobić? Jakie nowe hobby? To już nurkowanie zarzucone? Widzisz, niektórzy w wieku 50 lat rzucają się na gadżety i rozwody, a niektórzy wręcz przeciwnie, zamiast rzucać się na zewnętrzne podboje starają się poznać samego siebie od wewnątrz. Tak czy inaczej ten wiek jest przełomem. Nic już nie będzie tak jak było. Nie można stać w miejscu i udawać że nic się nie dzieje. Co do widzenia Polski pod kątem starych znajomych, nie, nie to były moje doświadczenia. Zła wasza interpretacja. Moja podróż do Polski nie była podróżą w przeszłość, ale przeciwnie - była podróżą w teraźniejszość. Starałem się obserwować Polskę jaka jest teraz. Rozmawiać z napotykanymi nieznajomymi. Nagabywać ludzi tu i tam. Patrzeć się wszędzie dookoła - jak ludzie żyją, jak pracują, jak wyglądają. I stąd się wzięło moje doświadczenie że to cudowni ludzie. I że ja bardziej właśnie do nich należę niż gdziekolwiek indziej... I jak bym tam mieszkał teraz to powrót do przeszłości byłby ostatnią rzeczą jaką bym chciał. Jak bym tam zamieszkał, to właśnie po to aby rozpocząć własną nową przyszłość. I właśnie Polska, z jej kulturą, ludźmi, ze wszystkim, jest tym miejscem. Cholera, kiedy skończę to narzekanie. Moja córka już by mnie tutaj obtańcowała... Odpowiedz Link
ertes Re: Swiatlo w podrozy 30.12.08, 22:53 Nurkuje nadal i to duzo czesciej niz poprzednio: w dzien, w nocy, o wschodzie, o zachodzie :) Your's truly w niedziele: picasaweb.google.com/as12d4/DeadmanSReefAndShawSCove#5285699150450776626 Moj nowy konik to motocykl. Tak zabijam rozterki sredniego wieku. A zona? coz, chyba czas na wersje 3.0 z rokiem produkcji gdzies tak 197X a moze i wczesny 198X jak szczescie dopisze hehe, no i zbedne pare kilo zniknie ;) Ja niechce poznawac siebie od wewnatrz bo sie jeszcze okaze ze nie ma nic ciekawego i wpadne w kompleksy. Poza tym mam domek z ogrodkiem i sie ucze ogrodnictwa tzn wyrywam zielsko, tne sekatorem papirusy i bambusy bo rosna jak szalone i sadze wszelkie mozliwe palmy, kaktusy i inne takie kolorowe roslinki. Cos mnie sie wydaje ze Luiza by zemdlala jakby to zobaczyla. Nie wyobrazam sobie wiec jak bym mogl zamieszkac gdzies gdzie ogrod zamarza, morze zamarza a motor trzeba "winterize". Brr... Tak wlasnie staram sie uspokoic rozterki ducha zajmujac Go czym innym. Odpowiedz Link
swiatlo Jezus Maria człowieku! 30.12.08, 23:11 ertes napisał: > Tak zabijam rozterki sredniego wieku. A zona? coz, chyba czas na > wersje 3.0 z rokiem produkcji gdzies tak 197X a moze i wczesny > 198X jak szczescie dopisze Jezus Maryja, człowieku, rok produkcji 198X to już naprawdę ambitnie. A może 1990? Już legalnie, jak by nie było. Oczywiście pada pytanie co Ty masz w zamian poza domkiem z ogródkiem, bo nie uwierzę że inne przymioty dalej na tym poziomie co kiedyś. A cena za 198X to już musi być co najmniej siedmiocyfrowa, no co najmniej. Nie wyobrażam sobie aby za sześć cyfr można coś znaleźć z 198X. Chyba że w Kaliforni są lepsze deale. Ale raczej wątpię.... :)) No, no, ciekawy temat. Rozwiń go bo umieram z ciekawości... :)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jezus Maria człowieku! 30.12.08, 23:14 A załóżtase osobny wątek o tym, bo SiDżejowy podróżny już i tak rozwalony... :-((((( Odpowiedz Link
swiatlo Re: Jezus Maria człowieku! 30.12.08, 23:17 jutka1 napisała: > A załóżtase osobny wątek o tym, bo SiDżejowy podróżny już i tak rozwalony... :- > ((((( Aa, taka dygresja. Sorry. CJ i tak się nie odzywa, a sądzę że nawet on by nie miał nic naprzeciwko aby się dowiedzieć o ambitnych planach Ertesa. CJ zresztą też ma te same gusta co do lat produkcji, o ile się orientuję... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jezus Maria człowieku! 30.12.08, 23:21 A co, boisz się założyć wątek o rocznikach? ;-P Odpowiedz Link
ertes Re: Jezus Maria człowieku! 30.12.08, 23:31 jutka1 napisała: > A co, boisz się założyć wątek o rocznikach? ;-P > Jaki tytul? "Mlode dupy dla starszych Panow" ? "Mlode laski - ile trzeba zarabiac" ? "Marzenia i mrzonki" ? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jezus Maria człowieku! 30.12.08, 23:33 W jakim wieku lubisz najbardziej i dlaczego? :-)))) I nie bądź seksistą, daj się paniom też wyppwiedzieć :-))) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Jezus Maria człowieku! 30.12.08, 23:40 ertes napisał: > jutka1 napisała: > > > A co, boisz się założyć wątek o rocznikach? ;-P Proponowałbym "Bedtime fantasies"....:)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jezus Maria człowieku! 30.12.08, 23:45 "Bedtime fantasies", powiadasz? Nie, miało byc o wieku, pieniądzach, i preferencjach. I dlaczego, a dlaczego nie. ;-))) Odpowiedz Link
jutka1 No to, Szanowni Koledzy... 30.12.08, 23:51 ... zostawiam Was z dyskusjami o modelach, a sama idę sie wysmarkać ;-) i złożyć me - pardon- członki ;-) w piernatach i atłasach. See ya. :-) Odpowiedz Link
ertes Re: Jezus Maria człowieku! 30.12.08, 23:24 Chlopie, nie mozna pomarzyc? A Ty zaraz tak w techniczne detale... i z sprowadzasz z oblokow na ziemie. 7 cyfr? "I wish" jak to mowia starzy Indianie. Dlatego wiec, w wiekszosci, obcuje sobie z rybkami i innymi stworami zamieszkujacymi okoliczna wode :) Odpowiedz Link
ewa553 Ertes! 30.12.08, 19:28 Przestan szokowac! Najpierw nie meldujesz sie na wezwanie strwozonej forumowiczki, a teraz trujesz cos. Gruba Cie zostawila? Nie wierze; faceta z takimi nogami nie mozna zostawic:)))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ertes! 30.12.08, 23:52 No to się sprawa rypsła, Gruba rzuciła ertesem, Swiatlo chce wracac do Polski, sodoma z gamorrą! Pod sam koniec starego roku. Co do roczników, to jak najbardziej jestem w zgodności, 197X jak najbardziej szacowne są to roczniki, 198X przetestowałam lecz deczko niedorobione to jest w detalach, smak mocny lecz płaski, w język owszem gryzie i w dekiel wali - lecz brak temu wyrazistości i głębii. Zarabiać owszem trzeba, to bez wątpienia ważne, a i pochodzenie się liczy - chyba że się posiada inne pożądane przymioty, ja na przykład zawsze zbieram pointy za egzotyczność fauny rodzinnej, różnorodność posiadanych dokumentów, o dużej ilości brązowych włosów (na głowie ofkoz) nie wspominając. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Ertes! 31.12.08, 00:05 iwannabesedated napisała: > No to się sprawa rypsła, Gruba rzuciła ertesem, Swiatlo chce wracac > do Polski, sodoma z gamorrą! Pod sam koniec starego roku. > Co do roczników, to jak najbardziej jestem w zgodności, 197X jak > najbardziej szacowne są to roczniki, 198X przetestowałam lecz deczko > niedorobione to jest w detalach, smak mocny lecz płaski, w język > owszem gryzie i w dekiel wali - lecz brak temu wyrazistości i > głębii. Zarabiać owszem trzeba, to bez wątpienia ważne, a i > pochodzenie się liczy - chyba że się posiada inne pożądane > przymioty, ja na przykład zawsze zbieram pointy za egzotyczność > fauny rodzinnej, różnorodność posiadanych dokumentów, o dużej > ilości brązowych włosów (na głowie ofkoz) nie wspominając. No to zobacz jak się idealnie z Ertesem dopasowałaś. Idealnie do siebie byście pasowali. A on do wzięcia! Odpowiedz Link
lucja7 Wasy a szef w poprzek albo wdluz 31.12.08, 07:53 Widze ze forumowi wyrosly od wczoraj wasy. Niskie glosy sie odezwaly i tematyka sie zmienila na meska, czyli marzenia o tym jakie panie sa najlepsze do konsumpcji. No bo gadac wkolo o szwie w majtkach, czy lepszy wzdluz czy w poprzek....... :-))))))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wasy a szef w poprzek albo wdluz 31.12.08, 08:14 "Szew", cherie. :-) "Szef" to przełożony. Wprawdzie przełożeni teoretycznie też bywają wzdłuż albo w poprzek, ale nigdy się z moimi szefami nie zadawałam, stąd słowo "teoretycznie" :-))) Piszę to dla żartu, nie jako krytykę, żeby nie było :-) Odpowiedz Link
ewa553 i znowu gacie 31.12.08, 09:13 u nas takie bokserki sa, nosze namietnie. ani swa ani szefa nie maja, za to klasyczny rombik w tym miejscu:))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: i znowu gacie 31.12.08, 13:21 Jaki rombik?! Rombik jest w rajstopach, w majtkach taki prostokąt jest! A Lucyper niech nie wybrzydza, bo w tych inkryminowanych gaciach to szew jest i w poprzek i wzdłuż, tak więc jest to straszne. Odpowiedz Link
ewa553 Re: i znowu gacie 31.12.08, 13:36 az poszlam do szafy sprawdzic: masz racje, prostokat. skad ja ten rombik wzielam? Rajstop nie nosze.... Odpowiedz Link
ewa553 Re: i znowu gacie 31.12.08, 13:45 tu masz duzy wybor pantsow, choc wiekszosc to szrot. Ale da sie ladne wybrac i co wiecej: zamowic! Milego grzebania w gaciach:)))) www.otto.de/is-bin/INTERSHOP.enfinity/WFS/Otto-OttoDe-Site/de_DE/-/EUR/OV_BrowseCatalog- Start;sid=NMFV4YsOOK8Q4cJVUwB6iOcEkpnZKPsXTYN6U9ofEIEai_gUql0m- xWSEIEaiwLLbmRvLHwE? isHappy55=false&CategoryName=sh1462564&dynPageSize=20&isMorePage=true &ls=0&ProductPage=0 Odpowiedz Link
chris-joe Re: SiDzej w podrozy 25.01.09, 15:32 Ewa sie dopytywala o stroje Niemcow z Teneryfy, oto charakterystyczny okaz: standartowy sandal turystyczny w kombinacji z elastyczna skarpeta od garnituru, pumpy rudo-bezowe do lydki, koszula tez niby od garnituru, tyle ze z krotkim rekawem i w ciapki (znow przewaza bordo), na tej koszuli kamizelka rybacka khaki, czapeczka okragla z miekkim otokiem 360 stopni (te kamizelki i czapeczki sa takze znakiem rozpoznawczym wsrod turystow z Japonii, lecz glownie z Korei, same zas kamizelki lubiane sa tez przez Polakow, czyzby od Niemcow przejeli?). Jutka sie pytala, co oznacza "w stylu jutki": do tanca i do rozanca, mimo ze tego rozanca jeszcze nie przerabialismy. Odpowiedz Link
chris-joe Re: SiDzej w podrozy 25.01.09, 15:39 Acha! I jeszcze te popularne wsrod Niemcow sweterki zarzucone na ramiona przy wieczorowym spacerze na deptaku. Sweterki sa nieskazitelnie zlozone i ulozone, przy czym cala sztuka i majstersztyk polega na odpowiednim splataniu rekawow na piersi. Popularny jest wezel rekaw-w-rekaw wykrecony na zewnatrz (inside-out), wezel jest misterny i z pewnoscia pracochlonny. Badz sweterki te sa ulozone/zwiazane permanentnie i w takim stanie wozone w walizce, bo nie widywalem Niemcow w te sweterki normalnie ubranych. Wnosze wiec ze sa to z zalozenia sweterko-szaliczki naramienne. Odpowiedz Link
jutka1 Re: SiDzej w podrozy 25.01.09, 16:25 Następnym razem przerobimy różaniec, koran i talmud. Kabałę też, dla równowagi. :-))))))) Odpowiedz Link