iwannabesedated Re: O pierdulach -- Odc. 48 05.11.08, 16:20 No! Nie opierdalać się mi tu z nowymi pierdulu. Nowe pierdulu muszą być! Choćby człowiek był zaorany jak wół MU. Brak nowego pierdulu jest bowiem jak wiadomo jednym (chociaż nie jedynym) znakiem końca świata. Wraz ze zjadaniem króliczków. Więc, jak powiedziałam - wybór Obamy był do przewidzenia. Co to światu da, to się okaże. Pewnie łatwiej się będzie dogadać z Rosjanami i Arabami. Polska pewnie straci na znaczeniu jako "strategiczny partner" za co bogu niech będą dzięki. Bo żywcem mi to przypomina taniec niedzwiedzia albo słonia z króliczkiem - dla obu stron niewygodne a dla króliczka też i niebezpieczne. Odpowiedz Link
iwannabesedated Miażdżąca - w nawiązaniu do tego co pisze Marysia 05.11.08, 16:47 No to tak jest. W USA się nie głosuje na Prezydenta. Tylko na Elektorów. Pokrótce wyglada to tak, że jeśli w danym stanie kandydat A ma przewagę 1 głosu to dostaje wszystkie głosy Elektorów. "Miażdżąca" przewaga głosów elektorskich nie oznacza więc, że głosowało na niego "miażdżąco" więcej wyborców. A nawet, że w ogóle głosowało więcej. Bo w 1876, 1888 i w 2000 wyborców głosowało mniej na tego który w końcu prezydentem został. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Miażdżąca - w nawiązaniu do tego co pisze Mar 05.11.08, 16:51 Slusznie prawisz, 100K. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Miażdżąca - w nawiązaniu do tego co pisze Mar 05.11.08, 16:54 Ja wiem, i Ty wiesz Pyt, ale obawiam się że nawet większość Amerykanów tego nie wie. Bo jest to b. skomplikowane. Czy wiesz na przykład, że teoretycznie elektor ma prawo oddać głos zgodnie z własnym sumieniem? Czyli teoretycznie wyborcy mogą głosowac na kandydata A, a elektorzy na B? Dlatego wprowadzili "electoral pledges" bo jakieś jaj tam były kiedyś z tym... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Miażdżąca - w nawiązaniu do tego co pisze Mar 05.11.08, 16:57 Oui, Madame, wiem. Kiedys mi to caly semestr do glowy wbijali, i ja studentka korzeniami z PRLu zadawalam niewygodne pytania jak tam wlasciwie z ta demokracja bo nie rozumiem :-)))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 48 05.11.08, 16:49 Pierdulu siem nieco spoznili ze wzgledu na wzglad, czyli obiad z rozmowami graniczacymi z tzw. powaznymi. Co do Obamy (moja psiapsiolka notorycznie na niego mowi "Obawa" i "Omama" ;-))), jestem pozytywnie porazona frekwencja wyborcza - 80% registered voters? Matkobosko? Moi wszyscy hamerykanscy wspolpracownicy sa dzis na urlopie, wszyscy byli za Obama, wiec i pewnie naduzyli niezle. Tyszpiknie. A ja jako ta rakieta z motorkiem w de zrobilam wszystko co trzeba, i moge niedlugo odpelznonc kroczonc do domu. Uffff. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 48 05.11.08, 17:14 jutka1 napisała: > > A ja jako ta rakieta z motorkiem w de zrobilam wszystko co trzeba, i moge > niedlugo odpelznonc kroczonc do domu. Uffff. > :-) Rakieta z napedem atomowym ? :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 48 05.11.08, 17:21 Od jakiegos czasu - prawie atomowym :-)))) Notolete. Home sweet home. Uuuuuffffffff... :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Podziele sie milionami 05.11.08, 16:42 No, merci. :-) Wystarczy mi, ze musze zygzakiem omijac mokre liscie na chodnikach, coby sie nie wywalic na oczach ludzkich i sromoty ze wstydem sobie nie narobic. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Podziele sie milionami 05.11.08, 16:52 Js bym nawet chętnie pograbiła, tylko musisz jakoś je tutaj przetransportować :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Podziele sie milionami 05.11.08, 17:11 iwannabesedated napisała: > Js bym nawet chętnie pograbiła, tylko musisz jakoś je tutaj > przetransportować :) > Dobra, tylko najpierw je wszystkie zgrabie, to bedziesz mogla je sobie potem rozsypac:) Odpowiedz Link
ewa553 te jesienne liscie... 05.11.08, 17:46 to kurdemol zaraza. przedwczoraj wygrabilam solidnie, a nawet przed grabieniem potrzasalam drzewami, zeby pospadaly te co luzne, wywiozlam 5 pojemnikow do MPO. dzis przychodze do ogrodu i wita mnie zlocisto brazowy dywan na trawnikach:(((((( A ze po zgrabieniu lisci zlikwidowalam (a potem przekopalam widlami) jedna z grzond nasturcji, to znowu pojechalam do MPO z piecioma pojemnikami.... Tam juz na mnie dziwnie patrza, mysla pewnie ze grabie w parku, no bo skad baba ma tyle zielska??? Odpowiedz Link
xurek wiedza g... warta 05.11.08, 18:17 prosze panstwa jest :)). Bylam dzisiaj w ksiegarni i nabylam: grube tomiszcze o ewolucj, wielkie, w sztywnych okladkach, bardzo ladnie wydane: CHF 14:90 w przecenie rownie gruba rownie twarda i rownie ladna encyklopedia dla dzieci: w przecenie: CHF 14:90 No i kreminal Joy Fielding, wydanie w miekkich okladkach na papierze nieco lepszym od toaletowego: CHF 29:90..... Odpowiedz Link
iwannabesedated Aprops gówna... 05.11.08, 18:53 posrałam się ze śmiechu czytając wątek obok, a też i popłakałam! Pampers raz! a la tato... ....jutuś....to koniec między nami..... porca troja....rozczarowanie...... Great Expectations i sierota Pip. No nie mogę, nie mogę :))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Aprops gówna... 05.11.08, 19:19 Mnie nie bylo do smiechu, ale z innych powodow. Porca mizeria kurwamac. Odpowiedz Link
xurek gowno.... 06.11.08, 09:45 sie mnie dzisiaj snilo. Nie bede opisywac snu detalicznie (no chyba ze ktos koniecznie chce :)) ale maz mi powiedzial, ze jak sie gowno sni, to znaczy, ze pieniadz jest w drodze. Chyba pojde zagrac w totka :)) Odpowiedz Link
ewa553 Re: gowno.... 06.11.08, 09:49 nie chce Cie rozczarowac xurku, ale gdybym dostawala pieniadze za kazdym razem jak mi sie toto sni, lub w toto wdeptuje, bylabym najbogatsza mieszkanka globu:)))) To jest tak prawdziwe, jak powiedzenie:...bo zwierzeta futerkowe, niosa szczescie finansowe. Powtarzam to stale moim kotom, ale one tylko stukaja sie w lebek:)))) PS Nie wiem czy zauwazylas, ale na podobne tematy stokrotka zalozyla specjalny wontek..... Odpowiedz Link
xurek Re: gowno.... 06.11.08, 09:51 Basiu, zwierzeta futerkowe jak najbardziej, tylko musisz hodowac te wlasciwe: wyp.... te koty i zacznij hodowac lisy albo inne gronostaje, to sie wtedy finansowo sprawdzi :))))) Odpowiedz Link
ewa553 ach jej! 06.11.08, 09:57 a wiec o to chodzi w tym przyslowiu!!!! No to dalam de, ze tak powiem. Kocham moje kociska i nie wymienie ich na gotowke, o nie! Odpowiedz Link
go.ga Re: gowno.... 06.11.08, 18:23 ewa553 napisała: > nie chce Cie rozczarowac xurku, ale gdybym dostawala pieniadze za > kazdym razem jak mi sie toto sni, lub w toto wdeptuje, bylabym > najbogatsza mieszkanka globu:)))) Wlasnie sobie uswiadomilam, ze NIGDY nie snilo mi sie gowno. A snia mi sie najprzerozniejsze rzeczy i bardzo czesto. Hm. Odpowiedz Link
jutka1 Re: gowno.... 06.11.08, 10:34 Mnie sie chyba jeszcze nigdy gie nie snilo, chyba ze nie pamietam. Ale w lotto tez nie grywam, wiec wszystko gra. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 06.11.08, 08:54 Stwierdziłam dziś definitywnie, że wstaję najwcześniej w całej kamienicy. Na co mi przyszło. :-) Meteoparis gada, że ma być 11-12 C, bez deszczu. Tyszpiknie, mogę włożyć ulubione, ale "śliskie" buty. W pracy rano intensywnie, po południu robię sobie dzień dziecka czyli biorę pół dnia urlopu. Należy mi się. :-) Czego i Wam życzę (c)m.k. :-D Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek 06.11.08, 09:06 w porannym radiu bylo o wewnetrznych wyborczych niesnaskach jednej z naszych partii, ktore jakis psychiatra z zawodu przeniosl na zupelnie inna niz polityczna plaszczyzne twierdzac, ze tutaj wlasnie tkwia konfliktu korzenie, bo grupy te z zalozenia sa niekompatybilne, po czym nazwal je: "rechte Menopausenfraktion gegen liniken Testosteronflügel". Najpierw sie usmialam a potem zastanowilam i doszlam do wniosku, ze facet naprawde ma racje :)) Pozatym jedziemy dzisiaj do Zurychu na premiere Bonda z "Gala - Dinnerem". Jezeli Bond bedzie do niczego, to przynajmniej najesc sie bedzie mozna sensownie :)) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek 06.11.08, 13:33 Apropos bzdurnych teorii "naukowych" z hormonami w tle, to ubawiły mnie wywody jakiegoś ekonomisty który twierdził, że hossa następuje bo maklerzy mają wyrzut testosteronu powodującego ekspansywne i ryzykowne zachowania a bessa jest dlatego, że maklerom opada. Inny zaś przeprowadził badania i dowiódł, że tancerki egzotyczne dostają wyższe napiwki w trakcie swoich dni płodnych. Aha, no i jeszcze była biolog, która po serii czasochłonnych eksperymentów udowodniła, że pchły psie skaczą wyżej niż pchły kocie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek 06.11.08, 17:48 Jest cieplo, jak na listopad, 13 stopni, i spokojnie. Bylam w miescie, tutejsze tarasy jeszcze funkcjonuja, co chyba nalezy w annalach zapisac. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Przeziebiony piatek 07.11.08, 00:24 Corka rano wyszla siakajac nosem do szkoly, bo ma dzisiaj jeden z rocznych egzaminow a mnie zostawila ze swoimi zarazkami w domu. Siedze bardzo "pociagajaca" na werandzie i bez przekonania dziubie jakas tam prace. Chyba za godzine pojde do lozka i wstane dopiero na zebranie o trzeciej. Powinnam sie zaczac pakowac na jutrzejszy medytacyjny wyjazd, ale mi sie nie chce - poczekam z tym na Buszmena. Na obiad zamowie pizze od Wlochow z sasiedniej dzielnicy i tyle. Zas jutro dam sie zawiezc nad ocean jak paczka i pewnie podobnie bede sie zachowywac: lezec i nic nie robic. Nie wiem, czy przy zatkanym nosie i zatokach da sie medytowac, jesli sie nie da, pojde na plaze i bede wdychac ocean. Powinno pomoc. Pozdrawiam znad wielkiego pudelka Kleenexu Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Przeziebiony piatek 07.11.08, 07:41 Kurdebalans, ja też wstałam z katarem. :-/// Może gorąca kąpiel pomoże. Meteoparis gada, że ma być 10-12C, trochę deszczu. Pogoda łóżkowo-barowa, a tu trzeba do pracy. Przed nami długi week-end, bo wtorek jest wolny i wiele osób wyjeżdża. Może powłóczę się po mieście z aparatem, może pójdę do kina, zobaczymy. Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Przeziebiony piatek 07.11.08, 09:22 z niejakim wstydem przyznaje, ze nie wiem jakie swieto jest u Was Jutencjo? Ale mi to przypomina czasy gdy pracowalam. Poniewaz polowa nas (naszej firmy) to byla Francja, a polowa my, wiec byl staly kontakt. I jak sie nie mozna bylo dodzwonic, to moj szef mowil pol zartem, pol serio: znowu fajeruja jakies zwyciestwo nad nami:))) A wiec w jakiej bitwie pokonaliscie nas we wtorek?:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Przeziebiony piatek 07.11.08, 09:33 Nie tylko my Was pokonalismy :-))) 11 listopada 1918: koniec I wojny swiatowej. :-) W Polsce obchodzone jako swieto odzyskania niepodleglosci. :-) Odpowiedz Link
ewa553 samochodowe pierduly 07.11.08, 13:45 wlasnie zmienilam opony na zimowe. A wlasciwie musialam kupic cale kola z oponami:((((( ale przy okazji dowiedzialam sie, ze jezdze caly czas (?) z gwozdziew w oponie. Bo to zakie, co sie jezdzi dalej, dlatego nie ma nawet opony zapasowej w aucie. I zaciekawilam sie jak dlugo bym tak pojezdzila i czym by sie to skonczylo, gdyby dzis gwozdzia nie znalezli? Ertes by pewnie wiedzial:)))) No i jeszcze cos: jak mi zakladali do tej pory opony, to dostawal znaczek, ze wolno mi na nich tylko 160 km/godzine jezdzic. teraz dostalam naklejke: tylko 210 km/h dozwolone:))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: samochodowe pierduly 07.11.08, 14:07 Moja corka wlasnie przyjechala do domu, zjadla obiad i pojechala zmienic opony w jej samochodzie na zimowe, choc na dworze pogoda prawie wiosenna. Odpowiedz Link
jutka1 Re: samochodowe pierduly + inne takietam 07.11.08, 21:26 Już na wątku obok napisałam: bezsamochodowo bardzo fajnie mi się żyje. W dużej mierze dzięki transportowi publicznemu tutaj. I nogom, którymi łażę i łażę. :-) Poza tym pierdułowato donoszę, że: - z pracy wyszłam zanim zdążyłam opierdulić szefa za nic (z powodu kłótni wszelakich na najbliwszym) :-) - odbyłam piątkowy wieczór w tradycyjnym miejscu, wysłuchałam kilku plotek, poznałam dwie sympatyczne osoby, odparłam jeden zmasowany atak, i odpełzłam krocząc dodom. Po drodze kupiłam kwiaty, powiedziałam dobry wieczór zdziwionej staruszce, nie kopnęłam psa, nie wlazłam w kupę, i w ogóle. ;-D Same przody, poczynając od lunchu. Pardon, obiadu :-))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 08.11.08, 09:31 Już na narzekającym ponarzekałam, że obudziłam się o siódmej. Zużyłam ostatnia porcję kawy (zapomniałam kupić), godzinę spędziłam nie mając sumienia zrzucić koty z kolan. Mam ochotę na "dzień moszczenia się", czyli dolce farniente. Może pójdę na spacer, zjem obiad w zaprzyjaźnionej knajpce, poczytam. Odpoczynek. Tyle pierduł sobotnich. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Kot 08.11.08, 09:47 mi wlazl do domu. Po prysznicu itp. zeszlam na dol, podnioslam zaluzje, otworzylam drzwi na taras, poszlam do kuchni na kawe. Po kawie wracam do salonu zeby te drzwi zamknac, a tam siedzi sobie kot Burek. Ale sie sploszyl i uciekl. Wlasciwie to dobrze , bo gdyby tak schowal sie za kanape i wyszedl z niej pozniej, to ja bym sie sploszyla:) Odpowiedz Link
maria421 Re: Kot 08.11.08, 10:15 jutka1 napisała: > Zza kanapy to wypełza jorstruli. Achtung. :-))))))) > Willkommen! :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Kot 08.11.08, 10:19 parterowe mieszkania to dla mnie horror. wyobraz sobie Mario, ze zza kanapy wyskakuje zloczynca i robi HU!! Atak serca murowany, a zloczynca oddalilby sie z Twoimi klejnotami rodowymi.... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kot 08.11.08, 10:47 Kurdebalans, a ja na parterze :-))))) I nawet o tym nie myślę :-))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Kot 08.11.08, 10:49 Hm, ja też. Na szczęście Ewa myśli za nas, i za nas też się boi:) Gdyby tak jeszcze zechciała naczynia myć i za nas podatki płacić... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kot 08.11.08, 10:54 Naczynia mogę myć, ale prasować... o tototototo. :-)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Kot 08.11.08, 12:06 Ja mieszkam i na parterze i na pietrze. Moge byc zarazem i Pawlem i Gawlem:) Odpowiedz Link
maria421 Re: Kot 08.11.08, 13:24 jutka1 napisała: > I sama sobie robić awantury? :-) Jak mnie samotnosc doprowadzi do desperacji, to kto wie co mi jeszcze do glowy strzeli :) Odpowiedz Link
go.ga Re: Sobota 08.11.08, 12:31 A nam sie skonczyly filtry do kawy. Kawe w domu mamy, ale nie mamy jak jej wypic. Ja jeszcze nie dobudzona, chlop nie w humorze. Chyba sie przejde do sklepu, bo inaczej nic z tej soboty nie bedzie. Odpowiedz Link
go.ga Re: Sobota 08.11.08, 16:22 jutka1 napisała: > Zawsze możesz zrobić kawę po turecku :-) > Nie moge, nie mam odpowiednich szklanek ;-) Filtry zakupione. Pierwsza kawe wypilam gratisowa w supermarkecie, raz pierwszy z zyciu sie skusilam ;) Tlok byl przy automacie, glownie seniorzy 60+, ktorzy tam sie chyba umawiaja na pogaduszki. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 08.11.08, 16:35 Ludzie! A gdzie sie podzial Wasz zmysl improwizacyjny? Jestescie z Polski czy nie? Robi sie kawe po turecku w wiekszym kubku, czeka az fusy opadna, a reszte delikatnie przez siteczko potraktowac.... Odpowiedz Link
go.ga Re: Sobota 08.11.08, 16:45 ewa553 napisała: > Ludzie! A gdzie sie podzial Wasz zmysl improwizacyjny? Jestescie z > Polski czy nie? Robi sie kawe po turecku w wiekszym kubku, czeka az > fusy opadna, a reszte delikatnie przez siteczko potraktowac.... Kawe po turecku pije sie ze szklanki. Koniec i kropka. Z Polski jestem tylko ja ;-) Maz jest rodowitym Holendrem i kawy po turecku jeszcze nigdy nie pil. Myslisz, ze powinnam mu przyrzadzic? Nie chcialabym sie rozwodzic. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 08.11.08, 17:07 chyba nie zrozumialas: masz przyrzadzic po turecku, ale mezowi przefiltrowana przez sitko. Odpowiedz Link
go.ga Re: Sobota 08.11.08, 17:10 ewa553 napisała: > chyba nie zrozumialas: masz przyrzadzic po turecku, ale mezowi > przefiltrowana przez sitko. I bedzie smaczna? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota 08.11.08, 17:23 Przefiltrowaną przez papierowy ręcznik kuchenny. Będzie równie niesmaczna jak ta przez filter ;) Odpowiedz Link
go.ga Re: Sobota 08.11.08, 20:54 iwannabesedated napisała: > Przefiltrowaną przez papierowy ręcznik kuchenny. Będzie równie > niesmaczna jak ta przez filter ;) > Wydaje mi sie, ze w papierowym reczniku kuchennym jest jednak troche wiecej dziurek niz w filtrze. Fusy sie przedra. Nic to, kawa na dzien dzisiajeszy wypita ;-) Bez rozwodu. Aparat do espresso w liscie do Swietego Mikolaja. Odpowiedz Link
ewa553 krotka przyjazn:((((( 08.11.08, 21:03 dopiero co odnalazlam sie z kolezanka szkolna (pisalam), a dzis chyba przyjazn sie skonczyla. Przyslala mi tekst do podpisania. Z okazji 60-lecia podpisania deklaracji praw czlowieka mam podpisem zaswiadczyc ze jestem przeciwna aborcji i promocji zwiazkow homoseksualnych kosztem naturalnej rodziny. To mnie powalilo. Serdecznie podziekowalam ze nie, uzasadnilam i poprosilam o pewne wyjasnienia. Bardzo mnie zaciekawilo dlaczego ich zdaniem zwiazki h. odbywaja sie kosztem "naturalnej" rodziny. Wie moze ktos z Was? Jasne, nikt nie wie. Ona pewnie tez nie wie. A moze odpowie? Nie omieszkam Was zawiadomic. Odpowiedz Link
go.ga Re: krotka przyjazn:((((( 08.11.08, 21:09 No Ewa, tu za moher robisz ;-) Powinnas takie rzeczy wiedziec. ps. Jak ona odpowie, powiadomom nas koniecznie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: krotka przyjazn:((((( 08.11.08, 21:24 moher? ten to mi anonimowo ktus z Paryza przyslal:))) nie pasowal mi, wiec odeslalam:))) Odpowiedzi sama jestem ciekawa. Najbardziej mnie zawsze denerwuja dyskusje na temat aborcji. Na sama mysl o tym, ze ktos by mial decydowac o tym czy bede matka czy nie, wscieklosc mnie ogarnia. Takie uszczesliwianie na sile. Odpowiedz Link
maria421 Re: krotka przyjazn:((((( 08.11.08, 22:48 ewa553 napisała: > moher? ten to mi anonimowo ktus z Paryza przyslal:))) nie pasowal > mi, wiec odeslalam:))) No co Ty? Nie pamietasz jak razem dziergalysmy? :-)) Odpowiedz Link
maria421 Re: krotka przyjazn:((((( 08.11.08, 23:02 Ja mam taka kolezanke , znamy sie od dziecinnych lat, nigdy nie stracilysmy kontaktu ale od pewnego czasu wcale nie mozemy sie dogadac, bo dziewczyna straszliwie zdewociala, najprawdopodobniej pod wplywem meza. Czesto mam ochote jej powiedziec "zapomnial wol jak cieleciem byl"...jak lubil sobie wypic, zapalic i zabalowac a i zakochac sie po uszy nie rzadziej jak raz na kwartal. Teraz nic tylko wkolko to samo, Kaczynski idolem, Tusk idiota, EU nas wykonczy, Niemcy nas wykupia a jedyna prawde pisze "Nasz Dziennik". Szkoda, wielka szkoda :( Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 48 09.11.08, 08:24 niebo nieco zachmurzone (po wczorajszym oblednym sloncu), ale nic nie moze odstraszyc prawdziwego wedrowca:))) Wiec zycze wszystkim milego dnia i udaje sie w podskokach na wycieczke do Ungeheuersee, czyli jeziorka potwora. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 09.11.08, 09:02 Za oknem jakoś tak szaro. Nie chce mi się sprawdzać w meteoparis, jaka będzie pogoda - bez względu na pogodę i tak ide na obiad do zaprzyjaźnionej knajpki, po obiedzie będzie sjesta, a po sjeście będę pisać. Więcej pierduł na dziś nie przewiduję. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
lucja7 propozycja niedzielna 09.11.08, 11:50 1 balon de rouge na jakims cynku Montparnassowym? Odpowiedz Link
jutka1 Re: propozycja niedzielna 09.11.08, 11:58 Halo? :-) Napisz mi smsem gdzie i o której :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poznowiosenny poniedzialek 10.11.08, 02:06 Wrocilam do biura podreperowana medytacyjnym weekendem nad oceanem (znowu na Pearl Beach, gdzie bylismy rok temu). Medytowali inni a ja przespalam wiekszosc soboty, smarczac nieustannie, zas wiekszosc niedzieli przesiedzialam na plazy, patrzac na fale i wyczyny corki. Wczoraj ten sam wirus trafil Buszmena, ktory teraz dogorywa w domu, wiec przezornie ucieklam do pracy. To pierwszy raz, ze infekcja przenosi sie od jednego z nas do drugiego i trzeciego - zazwyczaj nie lapiemy nic. Musial to byc wyjatkowo zjadliwy zarazek. Gdy bylysmy na plazy w niedziele rano, przyplatal sie do nas duzy snieznobialy (i swiezo wykapany) pies i siedzial z nami przez prawie dwie godziny. W koncu zadzwonilysmy na komorke wlascicielki i okazalo sie ze pies jest na wakacjach u jej siostry :o) i ma zwyczaj wychodzic na plaze i siadac kolo ludzi lowiacych ryby, ale poniewaz takich nie bylo, to przysiadl sie do nas. Podobno ta rasa (mareema) ma zwyczaj cierpliwie siedziec i pilnowac stada owiec. Po przyjezdzie do domu okazalo sie ze kroliki nauczyly sie otwierac drzwi klatki i przez dwa dni rozrabialy jak pijane zajace, na szczescie wewnatrz wydzielonej dla nich czesci ogrodu :o) Wracam do raportow, za oknem cieple poludnie, okolo 25 stopni, biale chmury, czyli wszystko zupelnie przecietnie jak na te pore listopada. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Poznojesienny poniedzialek 10.11.08, 08:10 Jezdeidiotkom. Zapomniałam zlikwidować budzik w komórce, zaprogramowany na budzenie mnie w dni tygodnia. A komórka nie wiedziała, że dla mnie dziś jest kontynuacja week-endu. :-/ Za oknem szaro, w nocy padało. Ma być dość ciepło jak na listopad (14-15 C). W planach pisanie, obiad na mieście, kino (polski film "Sztuczki" z 2007r., podobno rewelacyjny, obsypany mnóstwem nagród - link do stronki poniżej). Miłego dnia :-) www.filmpolski.pl/fp/index.php/1217638 Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek cieply i wilgotny 10.11.08, 23:26 Pracuje dzisiaj w domu, o jak mi dobrze. Z domu obok dochodzi lekkie stukanie - to nowy wlasciciel prowadzi remont. Po 14 miesiacach od kupna domu (ktory poczatkowo planowal zburzyc zeby zbudowac nowy), zdecydowal sie zamiast tego na renowacje. Chce sie wprowadzic z rodzina na Swieta. Ma dwojke dzieci w wieku mojej corki, chodza do tej samej szkoly sredniej, do ktorej chodzil moj syn. Moze beda sie kolegowac. Sasiad odnowil kuchnie i lazienke, zmienil okna, reperuje dach. Przyszedl do nas w niedziele przepraszajac ze halasuje, na co mu powiedzialam ze wole halasy rzemieslnikow z wnetrza domu niz kilka miesiecy dzikich harcow z wyburzaniem i budowa nowego. Aha, sasiad chce tez wyciac trzy wielkie cyprysy stojace rzedem miedzy naszymi frontowymi ogrodkami, bo korzeniami zagrazaja rurom kanalizacyjnym i przechylaja sie w strone tego domu. Hurra! Gdy pozbedzie sie tych drzew, wreszcie rosliny przed domem beda mialy slonce! A poza tym na ogrodkach nic nowego sie nie dzialo :o) o czym z zadowoleniem melduje znad kubka zielonej herbaty, zanim rzuce sie w odmety pracy. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek w miarę cieply i suchy 11.11.08, 09:02 Ma być 12-13 C, przed południem słonecznie, potem mniej. Mimo święta trochę popracuję w domu, obiad zapodam sobie na pobliskim tarasie, zrobię zakupy bo Monoprix koło mnie jest dziś otwarty. Spokojny dzień, i trzeba się nim nacieszyć, naładować akumulator, bo od jutra do końca miesiąca będzie maraton: przygotowywanie wyjazdu i sam wyjazd. Co mi przypomina, że czas kupić bilet do Polski na Święta. Dzisiaj się tym zajmę. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 wtorek mokry ale cieply:))) 11.11.08, 09:17 druga kawa zaczyna dzialac, wiec czas zebrac sie do kupy i pojechac do urzedu finansowego. zaprosili mnie do jakiejsc platnosci z ktora sie nie zgadzam, ale ktorej przede wszystkim nie rozumiem. idem walczyc o grosz. nieciekawy naprawde dzien. bo jak wroce to czeka prasowanie:((((( mycie kocich klopow (nowy kotek nie tylko zre jak opetany, ale i wydala:)))), a wieczorem szkolenie o tym, jak sie zachowywac kiedy pacjent umiera w domu opieki:(((((( "jak sie zachowywac" to niewlasciwe slowo, chodzi o Begleitung, czyli towarzyszenie w umieraniu (a nie smierci). Temat ponury, ale dla mnie interesujacy: mam teraz dwie podopieczne w domu opieki.... Odpowiedz Link
maria421 Re: wtorek mokry ale cieply:))) 11.11.08, 09:28 Ewa, wyrazy uznania za Twoja dzialalnosc spoleczna! U Was tez taka straszna wichura? Odpowiedz Link
ewa553 Re: wtorek mokry ale cieply:))) 11.11.08, 09:46 wichura jak cholera. wczoraj zrobilam sobie ladna fryzurke, gelem "nastroszylam" to i owo i...wyszlam na dwor. Nie musze mowic, ze dzis juz NIC nie robie z wlosami, nie warto:(((( I nie wyrazaj niczego Mario, nie dlatego pisze o tym. To dla mnie naprawde normalka. Odpowiedz Link
maria421 Re: wtorek mokry ale cieply:))) 11.11.08, 09:51 Jezeli dla Ciebie to normalka, to tym bardziej wyrazy podziwu skladam. Nie kazdego stac na zaangazowanie spoleczne, szczegolnie w hospicjach czy domach starcow. Odpowiedz Link
jutka1 Re: wtorek suchy i słoneczny :-) 11.11.08, 16:01 Załapałam się na pełne dwie godziny na osłonecznionym tarasie. :-))) Czytałam, gapiłam się na ludzi, myślałam. Zjadłam kawałek wołowiny, popiłam kieliszkiem cahors, poszłam na zakupy, i spacerem do domu. Kota śpi w koszyk-który-miał-być-na-prasę ;-), cicho gra radio FIP, a ja sobie poczytam, a co. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda ciepla i spokojna 12.11.08, 01:04 ...jak to sroda. Dzieje sie nic: kury i kroliki nakarmione, Buszmen zagoniony do zagrody, pardon, do sypialni, z surowym napomnieniem ze ma lezec i nie probowac jechac do pracy. A ja pracuje, czekajac na sesje jogi w czasie lunchu. Pozdrawiam narod pracujacy miast i wsi Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda ciepla 12.11.08, 07:56 Też ciepło jak na listopad: 10-12 C, sucho. Dzień wypełniony po brzegi, z pracy na spotkanie i jakiś koktajl, tak więc wychodzi, że będę dziś pracować 12 godzin. :-/// Kicham od rana. Mam nadzieję, że to tylko alergia, a nie przeziębienie czy insza inszość. I tyle pierduł. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 niezla sroda 12.11.08, 08:33 wiatr sie troche uspokoil, wiec bedzie mozna nosic normalna fryzure:))) O 11-tej kosmetyczka, o 15-tej kino z przyjaciolka, potem kawa u Wlocha i obgadywanie filmu, nastepnie odwiedze galerie znajomego malarza i zobacze co on tak plodzi jak akurat nie jest z nami na wycieczce... Jakis maly obiad miedzy kosmetyczka a kinem. Pewnie pojde na jakas dobra rybke z grilla; lubie, a w domu ze wzgledu na zapach nie robie. Odpowiedz Link
jutka1 Srodowy raport 12.11.08, 21:57 Dzień przemiły. Mimo pracy 12 godzin. Wszystko zdążyłam zrobić/napisać, cudny obiad w niecudnej knajpie, po pracy koktajl w gruzińskiej knajpie z udziałem prezydenta, bo promocja książki więc wpadł na chwilę (wczoraj jak widzę był w Warszawie). Ręki nie uścisnęłam, poznałam trochę gruzińskiej diaspory (fotograf, dizajnerka ciuchów, dziennikarz, malarz), spotkałam po 10 latach niewidzenia i niesłyszenia kolegę z pierwszej tu pracy. Bardzo miło. Staram sire nie myśleć o jutrze, bo będzie Sajgon. :-( Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 13.11.08, 08:01 Ma być dziś 10-11 C, słońce zza chmur. Sporo do zrobienia, bo wczoraj dodali mi dwie rzeczy na jutro, ale spokojnie, dam radę. No to lecę. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 ojej! zapomnialam 13.11.08, 18:14 Wam zapodac pogode w Mannheim: mile, sloneczne 10 stopni. Bylam u fryzjera. poza tym nic godnego uwagi. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek po listopadowej pelni Ksiezyca 13.11.08, 23:38 Swiatlo tej nocy bylo niesamowite, bo przyszlo wilgotne powietrze znad oceanu i pelnia Ksiezyca wisiala na niebie opatulona w mglista poswiate. W ogrodzie w czasie pelni jak zawsze widac kazdy patyk, trawke i kamyk. U mnie juz pozny poranek, po wpol do dziesiatej, jestem w pelnym rozpedzie pracy po wczesnym podlewaniu sadzonek w ogrodzie i obrzadzeniu zywiny :o) Kury zostaly nakarmione i wypuszczone z kurnika, kroliki tez dostaly jedzenie i duzo wody, bo prognoza na dzisiaj mowi o 35 stopniach. W cieniu. Za godzine otworze im klatke, niech chronia sie przed upalem pod akacja i na ceglach tarasu. Kwitnaca jacaranda zasypuje ogrod blekitnofioletowymi kwiatami, do ktorych przylatuja pszczoly, wiec nie chodze na boso. Mam nadzieje ze zaden z krolikow nie nadepnie na pszczole... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
xurek Re: Piatek po listopadowej pelni Ksiezyca 14.11.08, 01:38 zaczelam prace wczoraj o 8:30 i wlasnie teraz koncze, z przerwa na przemieszczenie sie od jednego compa (biuro) do drugiego (dom). "zgubilo" siem klientowi pol miliona euro, tera sie toczy wojna, kto, gdzie i jak je zawieruszyl a ja musze "zminimalizowac szkody". Jestem tak padnieta, ze juz nawet nie jestem pewna, czy 2+ 2 to 4...... zapodam sobie chyba drinka na zasniecie, bo inaczej od tego zmeczenia w ogole nie zasne.... pogoda.... nie mam pojecia, jaka dzisiaj byla, nie zauwazylam :))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek 14.11.08, 07:54 Wczoraj wieczorem jadłam kolację - wreszcie, bo odkładaną od lipca - z lubianą bardzo kumpelką. Cudna dziewczyna. Świetnie nam się gadało - i poważnie, i żartobliwie, i wspominkowo, i refleksyjnie. Znamy się od wielu lat, pracowałam kiedyś z jej mamą, znam rodzinę, bywaliśmy u siebie towarzysko. Polubiłyśmy sie lata temu przy okazji jakiejś kolacji u jej mamy, i przylgnęłyśmy do siebie natychmiast, od pierwszej minuty rozmowy. W międzyczasie urodziła kilkoro dzieci, miała wzloty i upadki, z upadków się podniosła, idzie "ryjem do przodu" i kwitnie. :-) Dzisiaj dzień szczególny. Idę pracować, baj. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 48 14.11.08, 08:59 Jutka: dlaczego dzis dzien szczegolny? Masz randke? Xurek, jak juz sie wprawilas w minimalizowanie szkod, to moze zajmiesz sie moimi padnietymi akcjami? Luiza, co za przypadek, wyobraz sobie, ze u nas tez pelnia:)))) Zmowily sie nasze ksiezyce, czyco? A poza tym obudzilam sie we mgle, zaczyna sie jednak przejasniac. Mysle o srodzie, jak bede musiala niemalze w srodku nocy jechac na lotnisko: trzymajcie kciuki, zeby mgly nie bylo!!!! Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 48 14.11.08, 10:02 Snily mi sie Jutka, Kran i Ewa, wszystkie razem w Paryzu, niby to byla jakas knajpa, ale one wszystkie siedzialy na lozku. Ewa miala czarne kosmyki we wlosach, Kran nic nie mowila, a Jutka powiedziala ze jest w Paryzu dla Andrzeja. Odpowiedz Link
go.ga Re: O pierdulach -- Odc. 48 14.11.08, 11:36 maria421 napisała: > Snily mi sie Jutka, Kran i Ewa, wszystkie razem w Paryzu, Matko Boska!! Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 48 14.11.08, 11:49 Horror!!!! No i jak juz to musialo to byc na ringu, a nie na lozku, Mario:))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdulach -- Odc. 48 14.11.08, 17:19 To jakaś totalna perwera i psychodelia. Marysia, coś Ty jadła??? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 48 14.11.08, 18:54 Cokolwiek jadlam to zdazylam strawic, bo snilo mi sie przed samym obudzeniem. Jedyne sny jakie pamietam to te przed przebudzeniem. Ale powiedz, czy to ze Jutka jest w Paryzu dla Andrzeja to jakis sen proroczy? Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 48 14.11.08, 19:01 marna proba wyciagniecia plotek, Marysiu:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 48 14.11.08, 23:22 Frąszmą, Andrzej niech się idzie paść i banany liczyć. Jestem tak wsciekła, że trzymajta mnie. :-//// Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: O pierdulach -- Odc. 48 15.11.08, 00:03 Rany! Co za Andrzej? Nic nie panimaju :( Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 48 15.11.08, 00:27 Jutus! Co sie stalo???? Gdyby nie bylo tak pozno, to bym zadzwonila. Ale dopiero teraz wrocilam z swietnego koncertu jazzowego. cymesik! Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 48 15.11.08, 09:48 Dziewczyny, spokojnie. Nie znam w Paryżu żadnego Andrzeja, odpowiadałam metaforycznie na metaforyczny sen Marii :-))))))) A wściekła byłam zupełnie na coś (nie na kogoś) innego, co się ukazało oczom mym późnym wieczorem. Przespałam się, było, minęło. Odpowiedz Link
ewa553 kombinuje: 15.11.08, 09:58 co Ci sie moglo ukazac poznym wieczorem, co Cie tak zestresowalo? Przychodza mi tylko dwie rzeczy na mysl: fatalnie zbudowany exhib przed domem, albo w domu: szkody narobione przez kote. Zgadza sie? Odpowiedz Link
maria421 Re: kombinuje: 15.11.08, 10:09 A ja kombinuje ze imie Andrzej w moim snie ma takie znaczenie ze za dwa tygodnie Andrzejki:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: kombinuje: 15.11.08, 10:37 Ani to, ani to :-) Byłam wieczorem w "mojej" knajpie i pojawiła się sytuacja, która mnie bardzo zdenerwowała Odpowiedz Link
ewa553 i wciaz ta niepewnosc :)))) 15.11.08, 11:53 rany, nie mozesz jak czlowiek co sie TAM wydarzylo? A wogole to otworz prosze nastepny odcinek. Odpowiedz Link
jutka1 Re: i wciaz ta niepewnosc :)))) 15.11.08, 12:23 OK, idę zakladać nowy odcinek :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Ludzie, 15.11.08, 01:50 Kan wykonał coś w rodzaju sepuku i stypy na primie. Że przestał odczuwać potrzebę i się żegna na wieki, kurwa, co jest??? Bo już cała nerwowa jestem, zaraz mnie wysypka weźmie. Odpowiedz Link
ewa553 koniec swiata, jak nic 15.11.08, 09:08 masz racje Dorota, to koniec swiata. Rozumiem kazdego kto sie zegra z primem, ale kan napisal, ze opuszcza WSZYSTKIE fora! Kanie, prosze o "stetment" Odpowiedz Link