jutka1 23.12.08, 19:54 Otwieram. Można kontynuowac o bajdżosie. :-))) Ale o innych pierdułach tez można. :-) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 53 :-))) 23.12.08, 20:45 odwilz idzie, jeden dzionek przerwy w mrozach arktycznych piernik spierniczony juz, dojrzewa gdziestam mak sparzony sie studzi a probowal ktos z was stukac w gumowych zaluznych rekawiczkach? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 53 :-))) 23.12.08, 21:44 Stukać w rękawiczkach gumowych za luźnych, aż się boję zapytać o co chodzić może? Karpia po głowie? Czyteż inną rybę? Apropos znacie kawał o bacy i śledziu? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 53 :-))) 23.12.08, 23:34 Chyba chodzilo o stukanie w klawiaturę :-))) Nie znam dowcipu, dawaj. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 53 :-))) 23.12.08, 23:51 Pił baca w gospodzie z harnasiami, wódkę i śledziami zagryzali. Późno się zrobiło, czas do dom iść, wzion baca śledzia na drogę i myślał, że go w kieszeń wsadził - ale to rozporek beł. No i sikać się w drodze do dom zachciało, więc łotwiera baca rozporek, wyciunga, patsy, patsy na to co wyciungnoł i rzece "jo cie pindziesiunt lat mom, ale jo nie wiedzioł, że ty łocka (oczka) mas, hej!". Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 53 :-))) 24.12.08, 00:29 o klawiature chodzi jeno karpia nie cierpie wiec spoko, nikt go tu mordowal nie bedzie pokaleczylam sobie lapke, a pare mokrych robot mnie oczekiwalo to i zabezpieczyc opatrunek trzeba bylo Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poranek wigilijny 24.12.08, 00:35 Co prawda wylonilam sie z odmetow pracy, ale ciagle jestem na niedoczasie. Przede mna sprzatanie, zrobienie barszczu, kapusty i kutii oraz udekorowanie drzewka. Buszmen wroci z pracy okolo poludnia i pomoze. Wigilie bedziemy miec o szostej - niemal dwie godziny PRZED zachodem slonca :o) No to zabieram sie do przygotowan a dla Was zostawiam zyczenia swiateczne: Niech sie Wam szczesci, niech Boze Narodzenie bedzie dla Was biale i spokojne a Nowy Rok przychylny! Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 53 :-))) 24.12.08, 19:49 moja bratanica, co to mieszka od paru lat w Anglii, ma narzeczonego Wlocha. Wyjechala z nim do jego rodziny na Swieta. Nie zameldowala sie zaraz u swoich rodzicow i moj brat dostal swira ze strachu. Od razu pomyslal ze odebrali jej paszport i telefon, dlatego nie melduje sie. Nic tylko mafia - powiedzial. Na to ja, ze przeciez jest z nia Luca! A moj Misio: tak, a mopze on ma zamowienie od mafii na takom rudom???? Myslalam, ze pekne! Ojcowie sa przesmieszni, jesli chodzi o coreczki, Nawet gdy te zblizaja sie do trzydziestki. Odpowiedz Link
jutka1 Ojcowie - córki 24.12.08, 23:16 Kiedyś odbyłam rozmowę z Tatą w temacie moich facetów. Miałam właśnie lekko po trzydziestce. I powiedział mi: "Kochanie, żaden nie jest ciebie wart i już". Potem przetestował przyszłego męża a ówczesnego narzeczonego i powiedział mi na boku, że "Brać". Zmarł niecałe dwa miesiące po ślubie. Dzięki Niebiosom, bo rzadko rozmawialiśmy o takich tematach, i byłby się był rozczarował. Nauczyło mnie to jednego: że bez względu na miłość rodziców, nasze wybory są naszymi wyborami. Bo rodzice czasem się mylą. :-) A i my dokonujemy wyborów z powodów tylko nam znanych. Albo i nieznanych. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Ojcowie - córki 25.12.08, 10:52 A ty co z takimi myslami? Tato sie zgodzil z twoim wyborem ktory mu opowiedzialas, bez mrugniecia. Wiedzial ze troche bedzie cie mial mniej potem. Tylko on wie jak przezyl. A to ze szybko umarl to tylko potwierdza to co powiedzial: "Kochanie, żaden nie jest ciebie wart i już". caluje, Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ojcowie - córki 25.12.08, 11:11 Odpisywałam na wpis Basi o jej siostrzenicy i bracie. :-) Tak mi się skojarzyło. Bonnes fetes :-) Odpowiedz Link
jutka1 Pierwszy dzień Świąt :-) 25.12.08, 10:09 Yellow. :-) Spałam prawie dziewięć godzin. Yessssss....... :-) Z powodu choroby rodzicielki nie mam planów i funduję sobie dzień pidżamowy.:-) Napaliłam w kominku, śpiewa Diana Krall, nic tylko się spytunić pod choinką i odpoczywać. :-) Czego i Wam życzę (c) m.k. :-))))))) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Pierwszy dzień Świąt :-) 25.12.08, 10:15 Jak najbardziej...chorobstwo mnie ytrzyma ale jakos wczorajszy wieczor przetrwalam chyba dlatego ze chopaki cudne byli. Ale dzis na sofie przetrwam przed TV albo sluchajac jakiej muzyki. Zarcie jest wiec zadnych obowiazkow. Pa robaczki Odpowiedz Link
jutka1 Krismas ;-) 25.12.08, 19:17 Od rana owijam się wokół choinki w cieple kominka ;-))) Jednym słowem - odpoczywam. Słucham na zmianę: Niny Simone, Nathalie Cole, Diany Krall, i RazDwaTrzy interpretujące Młynarskiego. Czytam: dzisiaj świąteczny Przekrój i Polityka. Nie pamiętam, kiedy miałam tak relaksujący dzień. :-D Nio. No to odbijam korek, i czerwońca zaczynam :-))) Od jutra zaczynam maraton towarzyski, więc dziś świętuję wolność i spokój :-) Odpowiedz Link
jutka1 Drugi dzień Świąt :-) 26.12.08, 09:13 Wieczorny śnieg zniknął bez śladu. Jest mglisto (mgliście?) i szaro. Plany na dziś: obiad klanu u mamy, o ile się lepiej czuje, a wieczorem spotkanie u przyjaciół. Między wyjściami (raczej: między wyjazdami :-D) czytanie i muzyka. TV nie oglądam, bo jest na dole i nie chce mi się tam latać, a poza tym mam teraz tylko TVP1, TVP2 i Polsat, nic ciekawego. Jednym słowem spokojnie. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Drugi dzień Świąt :-) 27.12.08, 00:44 Donoszę, iż przeżyłam i dotarłam. :-) Ale co się działo, to się działo. :-) Na szczęście to nie ja byłam sprawczynią rozlanego czerwońca, rozsypanego śledzia i innych takich ;-) Jutro intensywny dzień: przymiarka, kawa na mieście, zakupy, proszony obiad, przygotowywanie sabatu czarownic, i sabat. Poza tym trochę śnieżyło, ale stopniało; podobno na śnieg nie ma szans, no i tyszpiknie. Odpowiedz Link
ewa553 co za dzien! 26.12.08, 09:45 Bylam wczoraj na cudnej wycieczce. Las jest szczegolnie piekny, jak nie ma w nim ludzi (oprocz nas, to jasne) Bylo smiesznie, bo jedyni ktorych spotkalismy, to facet ze pania, ktorej od 4 lat nie widzialam, a kiedys razem uczeszczalysmy na wycieczki. Bylo milo. Na to konto zjedlismy co bylo do zjedzenia (schronisko zamkniete), a kolega Theo wyczarowal piersiowke z gruszkowka i bylo fajnie. Potem jeszcze na zakonczenie (dowleklismy sie resztka sil) odkrycie innego schroniska, otwartego, bo juz przy zejsciu. Wiec jeszcze jedno wino i drobiazg do zjedzenia. Prawie po ciemku szlismy do auta. W domu padlam na chwile na kanape i chyba kiedys w nocy przenioslam sie do lozka, bo sie w nim obudzilam dzis rano. Bylam naprawde K.O. Ach, jakie fajne Swieta! Odpowiedz Link
jutka1 Re: co za dzien! 26.12.08, 09:56 Basieńko, po tych nalewkach i winie prowadziłaś samochód??? Odpowiedz Link
ewa553 Re: co za dzien! 26.12.08, 10:23 mialam nadzieje, ze nikt tego pytania nia zada:(((( Odpowiedz Link
jutka1 Re: co za dzien! 26.12.08, 10:30 Na mnie zawsze można liczyć - nie od parady mam ksywę "pytajnik" :-))))) Odpowiedz Link
jutka1 ... i po Świętach 27.12.08, 10:14 8 godzin snu, znowu. :-))) Powoli ładuję baterie. :-) Za oknem szaro, sądząc po wyglądzie drogi - mróz (zepsuł się zewnętrzny termometr). Wybywam z domu jak się ochędożę, i cały dzień będę latać w te i we w te. Tyle, że na popołudnie zaplanowałam sjestę. :-) Poza tym na działkach nic się nie dzieje, tyle pierduł poświątecznych. Odpowiedz Link
go.ga Re: ... i po Świętach 27.12.08, 10:22 U mnie tez po Swietach ;-) Pierwszy dzien u tesciow, drugi w domu we dwoje. Dzisiaj wizyta u przyjaciol. Sniegu nie bylo ;( Wcale, ani jednego platka. Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... i po Świętach 28.12.08, 00:04 Ciągle bez śniegu. Ziiimnooooo. Sabat się odbył, i jak zwykle przemiło. :-) Jak odeśpię to zaczynam następny dzień towarzyski: obiad z kumpelką w jakiejś knajpie "w mieście", po czym sjesta, po czym pichcenie na następny sabat w innym składzie. Moja czarownica energetyczna powiedziała, że niski poziom energii (wiem), że mam unikać papierosów (wiem) i że dwa-trzy dni nie powinnam nosić pierścionków (OK). I sen, sen, sen (wiem). I tym optymistycznym akcentem... :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: ... i po Świętach 28.12.08, 08:21 u nas zapowiada sie kolejny dzien z boskom pogodom, wiec idziemy w pobliskie gorki. Na szczescie w inna strone, na wschod, moze uda mi sie uniknac wina:)))) Strona zachodnia (Pfalz) znana jest ze znakomitych win. A w Odenwaldzie (wschod) nie ma winnic. Odpowiedz Link
jutka1 Kurdebalans :-( 28.12.08, 10:58 Złapało mnie. Kicham od rana, kaszlę, i mam dreszcze :-( Wszystkie medykamenty w domu są przeterminowane, muszę znaleźć jakąś czynną aptekę :-( Kjap. Planowałam na jutro wyjazd do Wrocławia, ale odwołam. Wolę na zimne dmuchać. Powtórka z rozrywki: przyjeżdżam z Paryża odpocząć, i jak tylko odeśpię to mnie jakaś franca dopada. Zresztą, nie dziwota: rodzicielka chora, dwie koleżanki chore, i w ogóle wokół mnóstwo ludzi w stanie lekko półśrednim. Kjap. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Kurdebalans :-( 28.12.08, 12:20 Prawo fizyki, cholera...gdy czlek wolny i moglby sobie pohasac to zlapie go jakas franca. Pol nocy nie spalam przez kaszel. To juz nie samo preziebienie ale astma po przeziebieniu no i jak zawsze ze dwa tygodnie zajmie zanim wroce do pierwotnego szyku. Cale szczescie ze synek w domu to mam choc troche towarzystwa. Trzymcie sie robaczki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kurdebalans :-( 28.12.08, 13:15 Oj, bidulu. Też źle spałam, najpierw o 6:30 obudził mnie kaszel i katar, potem jak udało mi się zasnąć to miałam koszmary o byciu porywaną przez parę złych ludzi. :-( Jadę do apteki, bo już mnie zaczyna na dobre rozkładać :-( Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Kurdebalans :-( 28.12.08, 19:04 A to fatalnie, współczuwam. Kurujcie się, odpoczywajcie, widocznie organizmy uznały, że po perypetuach na babradosie i w gruzji oraz kiełbiuach w chinach należy się zaleganie dłuższe niż dwudniowe;) Organizmus, on mundry jest i słuchać go należy, mimo że raczej by się wolało hulać tańcząc na stołach ze śpiewem (...że jeża, itd...) Odpowiedz Link
jutka1 Niedobrze 29.12.08, 00:45 Znajoma lekarka gada (przez telefon), że skoki temperatury z 38.5 na 35.9 i wewte na 38.8 są niepokojące. Ja tam się nie znam. Idę wziać aspirynę, syropy itepe. Jutrzejszy wyjazd odwołany. Co do Sylwestra - zobaczę. Do jutra. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedobrze 29.12.08, 09:35 jutka1 napisała: > Znajoma lekarka gada (przez telefon), że skoki temperatury z 38.5 na 35.9 i > wewte na 38.8 są niepokojące. Ja tam się nie znam. > Idę wziać aspirynę, syropy itepe. A nie zalecila Ci antybiotyku? Takie skoki temperatury wskazuja na jakas lokalna infekcje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedobrze 29.12.08, 09:41 Po telefonicznej konsultacji dziś rano ze znajomym lekarzem - antybiotyk będzie dowieziony koło południa. A teraz wracam do łóżka. Odpowiedz Link
ewa553 Swiat jest piekny! 29.12.08, 08:32 Zdaje sie ze Wam juz o tym wspominalam (co wyzej), ale nie zaszkodzi od czasu do czasu przypomniec:)))) Wczorajsza wedrowka byla po prostu piekna. Sliczne okolice z lagodnymi gorkami: najpierw "zdobylismy" 455 m, nastepnie zeszlismy w doliny malownicze, wrecz nienaturalnie piekne. Niebo blekitne, slonce swiecace pelnom parom, widoki....dech w piersiach zapieralo. Lekki mroz, ktory pozwolil nam przejsc na sucho, zero sniegu. Potem druga gorka: 560 m. W sumie...25 km. Zeszlismy do miasteczka gdzie stalo nasze auto 10 minut przed otwarciem swietnego lokalu, ktory zreszta nazywa sie Niebieska Malpa. Pilismy wspaniale wino (bylam bez auta!), jedlismy ges z kluskom i czerwona kapusta. Wspaniale! Smialismy sie bez przerwy, bylo fantastycznie. Oby nastepna niedziela miala rownie dobra pogode! Na zakonczenie wielki komplement naszego rodzynka, Theo: ze dobrze mu sie z nami chodzi, bo umiemy chodzic i nie pyskujemy:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Swiat jest piekny! 29.12.08, 08:42 jak maiwano drzewiej - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :-))) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Swiat jest piekny! 29.12.08, 11:24 Opis i wielkie bogactwo przymiotnikowe: wedrowka byla po prostu piekna Sliczne okolice doliny malownicze nienaturalnie piekne Niebo blekitne slonce swiecace swietny lokal wspaniale wino ges z kluskom i czerwona kapusta. Wspaniale! Gdyby mnie ktos zapytal co przeczytalam to moglabym powiedziec ze bylo cudownie. Odpowiedz Link
iwannabesedated Toksyczna sztuka 29.12.08, 14:42 Wczoraj udaliśmy się na wystawę "Orientalizm" w Muzeum Narodowym, bo się nam uroiło, że będzie młodopolsko, symbolistycznie i mangghowo. A był Bonaparte w Egipcie, Sobieski pod Wiedniem i Turek w fezie na koniku bułanym - w tle ściany w kolorze lawendy i wrzeszcząco kremowym. Słowem rzygu-rzygu, hlastu-hlasu. Aż mnie się chłop z tego ciężko pochorował i leży :((( A miało być tak pięknie, wystawa, kawa, spacer, a wyszło jak widać. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Toksyczna sztuka 29.12.08, 14:47 a trzeba Wam bylo wczoraj lepiej pojsc na jedyny w Polsce koncert Woody Allena. Podobno niezly dal jazz. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Toksyczna sztuka 29.12.08, 14:56 Dobrze, następnym razem się Ciebie poradzę dokąd iść. A jak się wskutek tego pochorujemy to przyjedziesz i nas będziesz niańczyć ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Swiat jest piekny! 29.12.08, 14:46 jasne, bylo cudownie. A ja zawsze w takich momentach naduzywam i przymiotnikow i wykrzyknicow. Nachwalic sie po prostu nie moge. A nastepnych odwiedzajacych na sto pro zawioze do Odenwaldu do tego niebieskiego maupy, bo i slicznie! i smacznie!:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Swiat jest piekny! 29.12.08, 15:19 Sport na swiezym powietrzu wyzwala pewno jakies hormony szczescia dlatego niebo jest bardziej niebieskie a slonce bardziej sloneczne:) Ja takich dalekich wedrowek nie uprawiam, ale jak sobie latem po kolacji przejde 5- 7 km to tez mi od razu lepiej i na ciele i na duszy. Bylam dzisiaj z corcia w miescie a tam tlok niesamowity. Usmialysmy sie z jednej scenki, otoz rozmontowuja wlasnie jarmark bozonarodzeniowy i jakas cala rodzina byla zajeta wprowadzaniem pod budke straganowa takiej platformy- przyczepy . Babcia stoi i kieruje, w prawo, w lewo, dalej, stop, platforma pod budke nie wjezdza. W koncu jeden z facetow mowi do babci : "Muddi, wenn man keene Ahnung hat , einfach die Schnauze halten. Bidde" Ewa chyba polnocno heski dialekt wyczuje:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Swiat jest piekny! 29.12.08, 15:44 wredny facet:)))) babcia chciala sie czuc potrzebna, a on tak z grzbej rury. przeciez mogl robic swoje nie sluchajac jej i wszyscy byliby zadowoleni:)))) Odpowiedz Link
ewa553 Marysiu, 29.12.08, 15:46 co do hormonow szczescia to chyba masz w moim wypadku racje. Wczoraj zameczalam towarzystwo powtarzajac te moje wykrzykniki:)))) Wytlumaczylam im, ze mnie szczescie rozsadza i chyba zaraz eksploduje. Zastanawiam sie jak to bylo, jak po gorach chodzilam sama? Dusilam to szczescie w sobie..... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Marysiu, 29.12.08, 16:00 Lub mogłabyś się zacząć rzucać na zwierzynę leśną... To się też nazywa "szok tlenowy" najpierw się głupawki dostaje a potem się człek robi senny. Na szczęście chociaż Ewa jakoś ciągnie, bo reszta poświątecznie spiczniała. Ja smakuję "Grę Anioła" czytam sobie po kolei, a ponieważ jestem niecierpliwa, podczytuję też na wyrywki do przodu trochę, wielce wspaniała to jest książka powiem Wam, bo się nadaje do takiego właśnie czytania - akcja jest na tyle nieprzewidywalna że nawet te wyrywki do przodu nie odsłaniają tajemnicy tylko zaostrzają apetyt i budują "suspensa" ;) Jednym słowem, ciepło, dobra książka, choinka a za oknem zachód słońca cyrwuny jak dupa pawiana - na mróz! Odpowiedz Link
ewa553 Ivano, 29.12.08, 16:07 kto napisal te gre aniola? To sobie w internecie zobacze co Cie tak zachwyca. Wczoraj w lesie spora tabliczka, na niej pjykno sarenka i napis wydrukowany: turysto, chron zwierzyne lesna. Poniewaz bylo to blisko tzw. ambony, to dowcipnis narysowal wokol serca sarenki dziewiec kregor jak na strzelnicy i dopisal:...zebysmy mogli ja (zwierzyne) lepiej wymordowac.... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ivano, 29.12.08, 16:33 Napisał Zafon, jest to druga część zamierzonego tryptyku barcelońskiego. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ivano, 29.12.08, 16:57 a! To ta. Chcialam ja sobie przed Swietami kupic, ale nie ma jeszcze wydania kieszonkowego czyli w miekkiej okladce, a nie mialam zyczenia wydawac 34 eurosy. Poczekam troche az stanieje. Odpowiedz Link
ewa553 kurdemol! 29.12.08, 17:07 wlasnie chcialam sie zabrac za robienie matjasow. Nabylam w tym celu m.in. jogurt na ktorym stojalo ze grecki, wiec sobie pomyslalam ze to taki, jakiego sie uzywa na tzatziki, czyli lagodny. No a moj okazal sie byc z...orzechami laskowymi i miodem:((((( chyba jednak nie dodam go do matjesow, jak myslicie? No i myslalam cholerka, ze dzis to bede miala z glowy. Musze jutro uwazac, zeby mi sie skladniki do tiramisu nie pomieszaly z tymi do sledzia - bede je robic prawie rownoczesnie..... Odpowiedz Link
maria421 Re: kurdemol! 29.12.08, 19:11 To faktycznie bylaby niespodzianka- mascarpone w sledziach a jogurt w tiramisu´.... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ivano, 29.12.08, 18:05 Nie lepiej z Merlina zamówić? - kosztuje 35 złotych, w wielce szacownym tłumaczeniu Carlosa Marrodan Casas. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ivano, 29.12.08, 18:11 Co Ty powiesz! 4 razy taniej. To podpowiedz jeszcze cos do czytania, bo lubie kilka naraz zamawiac. Jestem od paru lat ich klientka. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ivano, 29.12.08, 18:21 Hm, ostatnio czytałam to - zresztą pisałam o tym tu na forum: merlin.pl/Nocny-pociag-do-Lizbony_Pascal-Mercier/browse/product/1,620228.html Jest też pierwsza część tryptyku barcelońskiego Zafona, no ale to lepiej zobaczyć czy Ci w ogóle ten Zafon podchodzi: merlin.pl/Cien-wiatru_Carlos-Ruiz-Zafon/browse/product/1,624274.html A następnie zamierzam sobie kupić to, bo wydaje się lekkie i do śmiechu: merlin.pl/Z-waskim-psem-do-Carcassonne_Terry-Darlington/browse/product/1,605422.html#fullinfo Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ivano, 29.12.08, 19:28 dzieki. Myslalam ze mowilam tu, ze cien wiatru mam, czytalam, podobal mi sie. Zakochana w Barcelonie, widzialam te wszystkie miejsca.... Mam po niemiecku, wiec jednak zuastanawiam sie czy chce druga czesc czytac po polsku. Mnie zawsze denerwuje odmienianie przez przypadki obcych nazwisk, nazw... Przemysle to. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ivano, 29.12.08, 19:32 wlasnie dostalam nowe propozycje z Merlina, m.in. ta ksiazke: "Pan raczy żartować, panie Feynman!" Richard P. Feynman Goraco polecam! Znany naukowiec opowiada w sposob szalenie dowcipny rozne momenty ze swojej kariery. Odpowiedz Link
maria421 Re: Ivano, 29.12.08, 19:38 Znalazlam pod choinka "Gomorrha" Roberto Saviano , zaczelam czytac, zapowiada sie interesujaco. Film jeszcze do nas nie dotarl. Odpowiedz Link
jutka1 Książki na chorobę... 29.12.08, 20:09 Zalegując cały dzień na sofie, w ciszy, bo od dźwięków boli mnie skóra :-/, czytam nowy kryminał mojego niegdyś wielce lubianego autora Roberta W. Walkera. Trochę hardcorowy, ale może być. Co ciekawe, jest tam sporo Kanowych klimatów i Kanowego języka, jest nawet w FBI specjalna komórka zajmująca się "psychic investigations" (do Basi: używanie zdolności paranormalnych w śledztwach :-D). Ciekawe, i akurat na schorowany bezruch w ciszy. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Książki na chorobę... 29.12.08, 20:15 Kochana jestes Jutus (te wyjasnienia z ang.). Twoj kryminal na pewno ciekawy. Ja siedze w Merlinie i grzebie i grzebie. Tytuly najczesciej nic mi nie mowia, wiec "lece" po autorach: wlasnie zamoweilam pare Grynbergow. Wracam dalej szperac. Bardzo to lubie. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Książki na chorobę... 29.12.08, 21:29 ewa553 napisała: > Kochana jestes Jutus (te wyjasnienia z ang.). Twoj kryminal na pewno > ciekawy. Ja siedze w Merlinie i grzebie i grzebie. To w Merlinie maja matjasy i teramisu? Odpowiedz Link
ewa553 Marysiu, 29.12.08, 20:18 czytasz w oryginale? Ja pojde na latwizne i poczekam na film... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Marysiu, 29.12.08, 22:55 W Merlinie jakieś majtasy mają? Pierwsze słyszę. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 30.12.08, 09:03 Za oknem mróz, słońce. Dzisiaj powtórka z dnia wczorajszego, czyli pod kołdrą na sofie. Tyle, że w porze obiadu wpadną przyjaciele z gór, przywiozą wałówkę, nakarmią mnie, naniosą drewna, etc. Mieliśmy dziś jechać do mojej ulubionej knajpy w górach, taki był plan, no ale człowiek planuje a Niebiosa się śmieją. :-) Czuję się - nie wiem czy lepiej, trudno powiedzieć po jednej dawce leku. Zobaczę wieczorem, jak druga dawka zacznie działać. No i tyle pierduł chorobowych. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 kielbie, 30.12.08, 09:42 nie moglam grzebac w matjesach, bo kupilam zly jogurt. Zaraz ide do sklepu i nagrzebawszy sie wczoraj w Merlinie (ksiazki), bede potem grzebac w kuchni (matjesy):)))) Choc teraz mi cos swita: u Was je sie chyba sledzie na slodko? To moge Ci moj jogurt z orzechami i miodem podeslac - jesli chcesz. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Basieńko... :-) 30.12.08, 10:05 jak bedziesz 34 lata zyla we Francji, tez Ci wybacze tego rodzaju bledy:)))) Ale powaznie: mam niejakie trudnosci ze slowami, ktore w jez.polskim i niemieckim sa podobne. To mi sie zdarza tez czasami jak mowie po niemiecku. Niezupelnie dobry przyklad, ale akurat mam pod reka. Jutro w poludnie, przez balowaniem idziemy do kina. Ja ide na film "Australia", moja psipsiola na "Eustrelia":)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Basieńko... :-) 30.12.08, 10:12 Nie napisałam tego jako krytykę, tylko gwoli informacji :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Basieńko... :-) 30.12.08, 10:18 jasna sprawa, przeciez odpowiedzialam Ci rowniez w formie zartu. Nigdy nie bylas w stosunku do mnie zlosliwa, wiec by mi to nawet na mysl nie przyszlo. A teraz spadam po normalny jogurt, zyczac Ci zebys jutro mogla choc troche pobalowac! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Basieńko... :-) 30.12.08, 12:48 Uff, bo już myślałam, że gaci na Merlinie szukacie! Mnie gacie obecnie bardzo na wątrobie leżą, gdyż sobie obiecałam zakup nowej partii - a tu się okazuje że w sprzedaży dostępne są jedynie fasony które do mojego tyłka absolutnie nie pasują. I proszę, niech mi Łucja nie pisze o targu gaciami w Pułtusku bo nie chodzi o rozmiar tylko o kształt. Produkują bowiem obecnie gaciory na tyłki płaskie, krótkie i szerokie, a ja posiadam normalny ludzki tyłek do siedzenia. Odpowiedz Link
jutka1 W sprawie gaci 30.12.08, 13:04 Ostatnio odkryłam fason, który mi bardzo przypasował i można dostać w wielu miejscach w Paryżu, a mianowicie coś w rodzaju krótkich przylegających do ciała bokserek (preferuję z miękkiej bawełny), na dole wykończonych miękką koronką. Pasują chyba na każdy kształt tyłka. Jak chcesz, to Ci próbnie kupię jedna parę i wyślę pocztą. To tak a propos majtasów z Merlina :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: W sprawie gaci 30.12.08, 14:58 Omajgod Pytoniem, ja tylko takie gacie noszę! Rzecz w tym, iż tutaj wpadnięto na diaboliczny pomysł (pomysłum diaboli) by takie bokserki wkonywać ze szwem w kroku, któren to szew...(pomijam drastyczne szczegóły)... Jeśli więc, są to bezszwowe bokserki, a na dodatek dostępne powszechnie, to koniecznie mi ich nie przysyłaj bo gotowa jestem pierdolnąć korzeniami, swojskością i owcami w wilczej skórze, olać krwawe zachody słońca nad praskim skajlajnem, rzucić to w diabły i wyjechać tam gdzie jest obfitość odpowiednich gaci, i tam żyć po wsze czasy amen na pochybel!!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:07 ... a jak będą pasować, to wyślę następne :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:13 Nie w sprawie gaci ale w sprawie biustonoszy, bo to jest aktualnie problem mojej corki. 95% biustonoszy rozmiaru 75 B to sa biustonosze typu push-up. Pozostale 5% to sa biustonosze koronkowe we wscieklych kolorach. I corcia ma problem bo ona zadnych push-upow ani koronkowych we wscieklych kolorach nosic nie chce. Czy wiecie gdzie na swiecie mozna dostac normalne, cienkie biustonosze w normalnych kolorach? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:22 Owszem, wiem, bo mam podobną manię - nie cierpię zgruchmaniających cuzamen do kupy cycki na środku klatki piersiowej puszapów ani drapiących jak wściekłe koty staników koronkowych. Zaopatruję się w Marks&Spencer lub H&M w ich firmowe gładkie miękkie bez podkładek, watoliny/linoleum - kolory czarny, biały i beżowy. Odpowiedz Link
maria421 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:24 Marksa i Spencera tu nie mamy, ale do H&M musimy zajrzec, dzieki za wskazowke. Odpowiedz Link
jutka1 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:26 Mario, niech wróci do korzeni :-))) www.triumph.com/de/ Na tej animacji niech wejdzie w kolekcję, potem "dessous", i znajdzie linię "everyday" ==> "softwear". Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:44 Rewelacja!!! Też Triumpha miałam doradzić, tylko tutaj się to spierdoliło, jest b. mało wzorów i mam wrażenie że to spady jakieś są - jak widać z załączonej przez Pytona strony - wrażenie jak najbardziej słuszne! A ta szaroperłowa pidżamka z mieszanki kaszmirowej chyba mi się w nocy będzie śnić (zamiast klopów). Odpowiedz Link
jutka1 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:54 Prawda? też na tę pidżamkę zwróciłam uwagę :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: W sprawie gaci 30.12.08, 17:14 Miauuu... Jest coś ogólnie miłego w słowach "lounge" "lounging" i "loungewear", nie uważasz? Odpowiedz Link
jutka1 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 17:19 Mrrrauu... bardzo lubię te słowa, i czynność :-))) Szkoda tylko, że rzadko mi się zdarza oddawać loungingowi ;-D (Basiu, to elegancki odpowiednik polskiego "leżeć na sofie i ładnie pachnieć" ;-D) Odpowiedz Link
ewa553 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 19:33 dzieki Jutus. Lungingowanie to jest dokladnie to, co najbardziej lubie:)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:49 Ten "software" tez wyglada na watowany:) Narazie pozostaje nam wiec tylko to : www.esprit.de/?camp=DE_IC_GG_SK_40_001&welt=women&downwelt=all_products&division=bodywear Odpowiedz Link
maria421 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:51 Zle sie otwiera, w kazdym razie Esprit ma jeszcze biustonosze cienkie bawelniane (jeden model), wszystkie inne , przynajmniej te w sklepach, nie w internecie, sa watowane. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:54 Do źródeł nam pozostanie wrócić, czyli zacząć biustonosze szyć, lub też do gorseciarki chodzić. Ciekawe czy się uchował jeszcze gdzieś jakiś zakład co cyckonosze na miarę szyje? Odpowiedz Link
jutka1 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 17:13 W wysokich obcasach - chyba nawet w tym samym artykule gdzie ta kobieta z Pragi byla wzmiankowana - pisali o zakładzie gdzieś na Grójeckiej, ale zapomniałam numeru domu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 16:52 W softwear są różne, trzeba myszą połazić po modelach :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: W sprawie gaci 30.12.08, 17:00 Ja też widziałam różne, większość na bezwatowce wygląda. Kilka lat temu czytałam artykuł o babie co na pradze prowadziła z cyckonoszami od 50 lat sklep. I ta baba miała mnóstwo ciekawych spostrzeżeń - na przykład co do osławionego rozmiaru 75C co to go większość nosi, chociaż im on nie pasuje. Pomna tego faktu poszłam do sklepu i spróbowałam inne rozmiary i rzeczywiście - wyszło iż w owym czasie lepszy dla mnie był 80A. Poza tym opowiadała, jak to jednej kobiecie z tragiczną cyckową figurą dobrała odpowiedni biustonosz i baba odmieniona i roznanielona wyszła z podniesioną głową i cyckamy - lecz niestety dwa dni później wpadł do gorseciarki mąż z mordą i żądaniem zwrotu pieniędzy. Gdyż jego seksualny dobrostan i chutliwość zależne były od permanentnie wpadającego z nieodpowiedniego cyckonosza biustu żony! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: W sprawie gaci 30.12.08, 21:54 maria421 napisała: > Czy wiecie gdzie na swiecie mozna dostac normalne, cienkie biustonosze w > normalnych kolorach? Lindex w Szwecji Odpowiedz Link
jutka1 No i to by było na tyle... 31.12.08, 08:26 ... w Roku Pańskim 2008. Spałam może z 5 godzin najwyżej, targana kaszlem, kichaniem i bezsennością. Chyba te moje super-hiper leki są o kant doopy roztłuć. Chyba zadzwonię zaraz do "mojej" lekarki i się pilnie umówię. Czuję się ok-rop-nie. :-( Idę się polać domestosem i podpalić. Odpowiedz Link
ewa553 Re: No i to by było na tyle... 31.12.08, 09:04 Nie wiem po jakie licho ktos z takim szczatkowym (u corci rozwijajacym sie dopiero) biustem wogole nosi staniki? Przeciez sa sliczne koszulko-biustniki i wygladaja na dodatek bardziej sexy jak stanik. Ja niestety niemalze od urodzenia obdarzona bylam obfitym i pamietam moje pierwsze staniki: swietnie dopasowane u gorseciarki mojej mamy, ale takie z blyszczacego rozowego - nie wiem czy atlasu czy innego badziewia. Na szczescie jak juz doroslam do rozbierania sie przy mezczyznie, pokazaly sie normalne staniki w Polsce. Odpowiedz Link
jutka1 Donc... 31.12.08, 13:18 ... odbyłam bliższe spotkanie trzeciego stopnia ze służbą zdrowia, z moją niepubliczną przychodnią, żeby nie było. Punkt 10:00 byłam na umówionej wcześniej wizycie. Pani doktor przyjęła mnie o 10:35. Wyszłam o 11:15 po badaniach stetoskopem, badaniach cisnienia i testach jakichś na oddychanie (okazało sie, że jeszcze oddycham ;-) ). Diagnoza jak powiedział kolega lekarz zdalnie przez telefon: zapalenie oskrzeli. Powiedziała, że biorę dobry lek, i żeby się nie przejmować, bo poprawę widać dopiero po kilku dniach, a lek działa jeszcze 4 dni po przyjęciu trzeciej i ostatniej tabletki. OK. Dostałam zwolnienie lekarskie do przyszłej środy włącznie. Ze zwolnieniem musiałam pojechac na drugi koniec miasta do ZUSu, żeby mi podbili, potwierdzili, spisali wszystko co trzeba. W drodze powrotnej kupiłam leki oraz kurę, włoszczyznę, i koperek/natkę pietruszki, i jak rozpalę w kominku i sie ogrzeję ugotuję rosół: część do picia, część na krupnik. I to będzie moje jadło sylwestrowe i noworoczne. Kij w oko. Kjap. I tyle. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Donc... 31.12.08, 13:33 zapalenia nie zazdroszcze. Znam osobiscie. Czy uzywasz czegos takiego jak WickMedinight? Ja sobie to bardzo chwale, bo nie dosc ze leczy, to jeszcze pozwala przespac nos bez bolu gardla i zatkanego nosa. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Donc... 31.12.08, 13:36 Nie mam. Ale znam. Mam tabletki antykaszlowe i antykichające. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Donc... 31.12.08, 13:58 Powre Pytone... Co za pomór jakiś. Amol, tylko amol, smarować się, wdychać i pić! Anyłej, śniło mi się że kurczaka wydupczyłam a potem zjadłam, poza tym cieszę się na sylwestra na forum w znakomitym towarzystwie :))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Donc... 31.12.08, 14:19 zazdraszczam Wam tego Sylwestra i ciesze sie na czytanie Was jutro. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Donc... 31.12.08, 14:22 Nienienie, zaraz po imprezie musi przyjść poloniaii z nożycami, szczotom i kubłem i te zbereźności posprzątać, nie widzę inaczej... ps. kurczak pieczony był... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Donc... 31.12.08, 14:40 Lepszy kurczak pieczony niż Portnoyowa surowa wątroba :-))))))) O, to będziemy świństwa wypisywać dzisiaj wieczorem? Jippppiiiiiii!!!!! :-D Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Donc... 31.12.08, 14:43 Dats rajt Ma'am :)) Świństwa, pojebstwa, dwu/trzy/cztero znaczonści, zberezieństwa i wciórności. Idę nieniejszem do sklepu nabyć coś w rodzaju szampana czycoś. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Donc... 31.12.08, 14:45 Ale masz fajnie. Ja się najwyżej syropem będę stukać :-)))))) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Donc... 31.12.08, 16:44 Ja siem wlasnie stuklam z synkiem ktory do Stockholmu na wesolosci pojechal...otworzylam na ta okazje butle pieknego Amarone ktore dostalam w prezencie gwiazdkowym. Chorobsko powrocilo i leze na sofie...kurdem..ale ze antybiotykow nie biore to mogem siem stukac. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Donc... 31.12.08, 16:57 A ja się sama z sobą będę stukać, udało się w bratobójczej walce zdobyć jakiś Henkel Trocken (ki flute?) z kieliszkiem flute, haha! Ciekawe jak się to ma to Cava Freixenet Brut cośmy ją zaobyli na Wigilię? I gdzie jest nowe pierulum??? Odpowiedz Link
ewa553 Skype 31.12.08, 16:28 siedze od godzin w internecie, zamiast sie przygotowywac na gosci. Ale nic to. Co chwile miga mi niebieskie swiatelko na dole: ktos mnie wzywa na skype. Istna powodz. Najsmieszniejsze jest to, ze - jak to na skypie, czasami zamieni sie z kims pare slow, czasami pare wiecej, ale potem na miesiace "znajomosc" usypia. I teraz sie wszystkim przypomina, ze jest jeszcze taka jedna, co to trza jej koniecznie zlozyc zyczenia. Nie wszystkich kojarze. Np. taka Baska. Wlasnie, ktora? Juz trzy mi dzisiaj skladaly zyczenia, podpisujac sie tylko Barbara. U pierwszej jeszcze zapytalam: hej, jestes jeszcze we Wloszech? A to nie byla ta, tylko jakas z Wiednia, co mi kiedys wyplakiwala swoje depresje. Przy nastepnych juz nie pytam. Do tego ludzie w ciagu roku pozmieniali nicki. No, niezla zabawa. Macie tez tak, ze nagle ktos sie do Was na skypie odzywa i zupelnie obcej osobie opowiada o swoich przezyciach/problemach milosnych, albo o problemach w relacji z mezem i dziecmi? Musze sprawdzic, bo moze mi znowu ten szaleniec wpisal, ze jestem spowiednikiem? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Skype 31.12.08, 16:59 No właśnie się miałam spytać o to, tylko czekałam na nowe pierdulum, a tu dupah! Więc pytam tu, co za szaleniec? Gdzie wpisał, że jesteś spowiednikiem? Odpowiedz Link