co zrobic?

22.01.09, 10:47
Ostatnio moj ulubiony temat przemysliwan wszelkich to emerytura.
Moze temat niezbyt seksowny, ale za to moim zdaniem bardzo istotny.

Otoz po tym, jak maz zrobil sie samodzielny to zglosilo sie u niego
jedno z ustrojstw emerytalnych (mamy tutaj trzy takowe, ktore do
kupy zlozone stanowia emeryture) informujac, ze jako iz juz nie jest
najemnikiem to moze dalej ale juz nie musi tej czesci skladek placic
a to co juz wplacil moze dostac w jednym kawalku, ale wtedy
emerytura obnizy sie o te czesc ustrojstwa. Na koncu podane bylo,
jaka czesc emerytury to ustrojstwo stanowilo bedzie, jezeli skladki
nadal bedzie placil i podana byla magiczna cyfra: 7658.

Maz wpadl w euforie mnozac 7658 x 3 (kazdy z filarow stanowi ok 1/3
emerytury) i widzac sie lezacego w zlotej wannie z kubanskim cygarem
zapalanym przez Miss World 2030 przy miesiecznym dochodzie ponad
22’000 CHF. Ja zas nieco oglupialam, potem zas przeczytalam o
naliczaniu emerytur w necie, potem zbladlam ze strachu a potem
zadzownilam do emerytanlego ustrojstwa a potem podzielilam te 22’000
przez dwanascie miesiecy i sprowadzilam malzonka z oblokow na twardy
bruk, bo mieszkanka za 1’800 Frankow miesiecznie to on raczej sobie
nie zaplaci.

W nastepnym etapie poprosilam ustrojstwo o wyliczenie mojej
emerytury (jak decydowalam sie na wysokosc skladek 10 lat temu to
mialo mi wylsc 6’500 emerytury) i dowiedzialam sie, ze na dzien
dzisiejszy dostane 3’500, ale to siem prosze panstwa moze jeszcze
zmienic i raczej nie na lepsze. Oniemiala z wrazenia zaczelam sie
zastanawiac i dopytywac, co moge z tym fantem zrobic, bo bycie
starym I BIEDNYM przekracza moj prog bolu zdecydowanie.

No i dowiedzialam sie, ze oboje mozemy zrezygnowac z 2/3 skladek i
dostac to, co juz wplacilismy w lape plus emeryture, ktora bedzie
wysokosci minimum socjalnego (na dzien dzisiejszy jako malzenstwo
dostalibysmy 3’400 CHF). To, co dostaniemy w lape plus oszczednosci,
ktore mamy, wystarczyloby, zeby w przeciagu 2-3 lat postawic na nogi
osrodek wczasowy na naszym poletku nad polskim morzem, w ktorym
byloby ok 15 domkow 4- osobowych, restauracja i ok 10 pokoi
hotelowych plus restauracja, plac zabaw dla dzieci itp itd.
Kalkulujac w te i we wte mi wyszlo, ze jezeli udaoloby sie wynajac
70% miejsc przez 4 miesiace (czerwiec-wrzesien) to dochody z tej
imprezy powinny spokojnie wystarczyc na zapewnienie nam takich
emerytur, jakie chcielismy miec zaczynajac placic nasze skladki
przed 10 laty. Ale jest to oczywiscie rowniez ryzyko, wieksze niz
placenie skladek i czekanie na panstwowa jalmuzne w wieku 65 lat.

Co Wy zrobilibyscie na naszym miejscu? I co w ogole z tym fantem
zrobiliscie (jezeli zrobiliscie) i czy w waszych krajach emerytury
tez tak sie pogarszaja?
    • maria421 Re: co zrobic? 22.01.09, 12:23
      Xurku, prowadzenie biznesu w Polsce mieszkajac w Szwajcarii, nawet jezeli ten
      biznes idzie, jest i uciazliwe i ryzykowne. Zarobki sa sezonowe, a niektore
      wydatki stale. Nie wiem, nie mam zadnego doswiadczenia w branzy turystycznej.

      Zreszta w tych czasach zreszta jedyne co wiadomo to to ze nic nie wiadomo co
      bedzie za pol roku, wiec jesli mam cos radzic to zebyscie sie z ta decyzja
      jeszcze wstrzymali. Teraz tych wplat emerytalnych nawet nie zauwazacie, a w
      banku sumka rosnie i nie wiadomo kiedy moze sie przydac.

      Ja jeszcze przez ponad 4 lata bede wplacac na prywatne ubezpieczenie emerytalne,
      potem ta suma bedzie mi wyplacona i dopiero wtedy zdecyduje co z nia zrobic. Na
      szczescie nie bedzie to moje jedyne zrodlo dochodu.
    • ewa553 Re: co zrobic? 22.01.09, 13:10
      nadzien dzisiejszy Moja Droga 3500 CHF to 2362,71€. A wiec o biedzie
      naprawde nie mozesz mowic. Wiekszosc emerytow nie ma tego.
      Moja rada jednak jest taka: to co wplaciliscie do tej pory na
      emeryture, ruhen lassen, az bedziecie emerytami. Natomiast teraz
      w jakims solidnym ubezpieczeniu zalozyc takie Lebensversicherung,
      ktore bedzie sie za conajmniej 12 lat konczyc. To co byscie wplacali
      na emeryture, wplacac na to ubezpieczenie, a dostanie na koncu duzo
      wiecej. Zawsze jeszcze mozecie w koncu zdecydowac, czy chcecie
      pieniazki naraz, czy tez na zasadzie emerytury co miesiac. Zaleta
      tego jest nie tylko to, ze bedzie troche wiecej pieniedzy, ale i to,
      ze w ubezpieczeniu tym mozecie Piranie umiescic jako Begünstigter, a
      wiec gdyby sie Wam cos stalo, to pieniadze nie przeadna (jak
      emerytura), tylko Wasza krwinka bedzie cos z tego miala.
      Wszystkich przepraszam goraco za germanizmy, ale nie mam sil szukac
      polskich odpowiednikow. Jestem zimna egoistka, pozbawiona na wielu
      obszarach zycia ciepla (wyciag z analizy mojego moczu dokonanego
      dzis przez siostre:)))) Ponadto mam nieuporzadkowane wnetrze, nie
      wiem czy jestem Polka czy Niemka, a obladowana w zwiazku z tym
      kompleksami.....itd. Zaimponowala mi:)))))
      • maria421 Re: co zrobic? 22.01.09, 14:03
        Ewa dobrze radzi.
    • iwannabesedated Re: co zrobic? 22.01.09, 14:59
      Xurku, pozwolisz że Ci odpowiem z mojego punktu widzenia.
      Ryzyko czekania na państwową emeryturę, nawet w stabilnych
      ekonomiach, obecnie jest monstrualnie większe niż samodzielna
      inwestycja we własny biznes. Dlatego, że niestety piramida zwana
      systemami emerytalnymi, w większości krajów zbliża się do momentu
      załamania, natomiast cały światowy system ekonomiczny a zwłaszcza
      monetarny przejdzie w niedługim czasie drastyczną transformację.

      Mogę pójść w szczegóły na ten temat jeśli ktoś sobie życzy, ale
      teraz przejdę do moich pomysłów.

      Ponieważ większość populacji Ziemi niezależnie od kontynentu,
      stopnia rozwoju, ect. zamieszkuje w pasie ok. 100 km od linii
      brzegowych mórz i oceanów. Co ciekawe, zawsze, od zarania
      cywilizacji, tak było. Więc warto zainwestować w ziemię w takim
      właśnie miejscu. Warto też aby grunt był uniwersalny to znaczy aby
      można było na nim zarówno postawić domki dla turystów, urządzić pole
      do gry w kryketa lub uprawiać warzywa lub owoce. Należy to zrobić
      jak najszybciej. Warto kupić grunt w Polsce, w Afryce, na Ukrainie
      ale nie warto go kupować na Majorce, na Rivierze, czy Teneryfie. A
      najlepiej kilka gruntów, w różnych miejscach.

      Warto część pieniędzy zainwestować w metale szlachetne - może nie
      akurat w tej chwili, ale jak trochę stanieją za jakie dwa, trzy
      lata.

      Warto planować bycie samozatrudnionym i warto nabywać różne
      umiejętności - czyli odejść od ścisłej jednej specjalizacji.

      Warto dbać o zdrowie i kondycję fizyczną.

      Warto płacić do obecnego systemu minimalną składkę. Bo o ile
      padające systemy nie będą w stanie płacić wyższych emerytur, to
      istnieje szansa że będą wypłacać ludziom jakieś minimum.


      To są pomysły niskiego ryzyka.

      Tutaj są pomysły ryzyka średniego/wysokiego.

      Inwestować w dzieła sztuki (w Twoim wypadku Xurku, no to inwestujesz
      w artystę :).
      Inwestować w kolekcje czegoś (wina, porcelany, minerałów, rzymskich
      lampek oliwnych, monet)
      Inwestować w biznesy rodziny lub przyjaciół (którym ufamy oczywiście)

      Nie inwestować w/lub inwestować b. krótkoterminowo na zasadach
      spekulacyjnych:
      instrumenty pochodne
      fundusze powiernicze
      lokaty bankowe
      obligacje państwowe
      plany emerytalne
      akcje firm w obrocie publicznym
      polisy ubezpieczeniowe
      prawa autorskie
      licencje
      nieruchomości w dużych miastach
Pełna wersja