O pierdulach --- Odcinek 58

09.02.09, 16:41
Otwieram :-)

Ewy przygody w Rzymie do poczytania w poprzednich pierdulach. :-)
    • maria421 Pozary w Australii- pytanie do Luizy 09.02.09, 16:47
      Pisalas ze te pozary moga byc dzielem podpalaczy, podobne wiadomosci podaja
      nasze media. Czy wiadomo cos wiecej na temat czyje to dzielo? Zlapali kogos?
      Podejrzewaja kogos?
      • ewa553 Re: Pozary w Australii- pytanie do Luizy 09.02.09, 17:29
        zyje sobie w moim zapyzialym mannheim i mysle jak to dobrze,m ze
        ani u nas ognia, ani nadmiaru wody, ze o trzesieniach ziemi nie
        wspomne. bardzo to egoistyczne, ale ciesze sie z "mojego" klimatu.
        • maria421 Re: Pozary w Australii- pytanie do Luizy 09.02.09, 17:47
          Ewa, i Ty to mowisz bedac swiezo po powrocie ze slonecznego Rzymu?:)
          • ewa553 Re: Pozary w Australii- pytanie do Luizy 09.02.09, 18:57
            Mario, przeciez nie mozna miec w zyciu wszystkiego. Wiec ciesze sie,
            ze chociaz nie mam Rzymu z wszystkimi jego zaletami, to nie mam tez
            Australii, San Francisco, Grecji z ich pozarami i trzesieniami
            ziemi:))))
        • ertes Re: Pozary w Australii- pytanie do Luizy 09.02.09, 20:12
          Ja biore pozary i trzesienia i wszystko inne gdy w styczniu czy lutym moge sobie
          pojsc na plaze w krotkich spodenkach a na codzien nie musze zakladac zadnych
          zimowych kurtek czapek, swetrow, butow na zime.
          Niech sie pali ile chce, ja tu zostaje :)
          Tym bardziej ze ostatnio jest mi tak zajebiscie jak jeszcze nie pamietam!
          • ewa553 Re: Pozary w Australii- pytanie do Luizy 09.02.09, 20:20
            no, skoro cena nie jest dla Ciebie za wysoka, to bierz:))))
            a co to Ci tak zajebiscie idzie? Opowiedz no troszke o swoim nowym
            hobby - co to jest tym razem? Z ciekawoscia czekam. No bo motocykl
            masz, na rolkach ujezdzasz, ogladasz cuda podwodne, wiec pytam
            o nastepne ciekawostki.

            PS kiedys pisales, ze syn Twoj zostal w Polsce. Wrocil spowrotem,
            czy wybral jednak klimat nadwislanski?
            • ertes Re: Pozary w Australii- pytanie do Luizy 09.02.09, 20:41
              Moj syn wybral Nadwislanke ktora przyszla z klimatem i miejscem zamieszkania.
              Nadal mieszka w Polsce i odgraza sie ze wroci ale ja w to watpie.
              Nie mam nowego hobby Ewa.
              • ewa553 Re: Pozary w Australii- pytanie do Luizy 09.02.09, 21:08
                nie hobby? no to chyba sie zakochales! Czy zgadlam?
                • iwannabesedated Re: Pozary w Australii- pytanie do Luizy 09.02.09, 23:45
                  No masz. Zgadywać nie trzeba, tylko czytać forum. No ale jak ktoś
                  się po Rzymach chce rozjeżdżać...
                • ertes Re: Pozary w Australii- pytanie do Luizy 10.02.09, 04:46
                  Zgadlas, zgadlas ale mialas "hints" :)
      • luiza-w-ogrodzie Re: Pozary w Australii- pytanie do Luizy 10.02.09, 05:21
        maria421 napisała:

        > Pisalas ze te pozary moga byc dzielem podpalaczy, podobne
        wiadomosci podaja nasze media. Czy wiadomo cos wiecej na temat czyje
        to dzielo? Zlapali kogos?
        > Podejrzewaja kogos?

        Mario, wiekszosc pozarow byla spowodowana przez pioruny,ale w
        okolicy kilku miast podejrzewaja podpalenia albo zapruszenie przez
        nieuwage. Np jeden z pozarow kolo Bendigo zaczal sie od niedopalka
        wyrzuconego z samochodu na pobocze. Glupota i nieuwaga ludzka nie
        znaja granic - zeby rzucac pety, gdy jest susza, temperatury ponad
        45 stopni i silne wiatry?
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek a w Wiktorii nadal sie pali 10.02.09, 05:01
      Siedze w pracy, ale ciezko mi sie skupic. Nie moge uwierzyc, ze
      zginelo tyle osob, mimo ze prognozy pogody i zagrozenia pozarowego
      byly trafne i z wyprzedzeniem podane w mediach (premier VIC mowil
      apelu TV ze warunki pogodowe sa znacznie gorsze niz Ash Wednesday w
      1983 i Black Friday w 1939, szef strazy pozarnej opisal dokladnie co
      sie stanie) nikt nie wierzyl, ze moze sie to stac tak szybko, ze
      niektore osady beda mialy kilka minut od zobaczenia pierwszych
      plomieni do calkowitego sploniecia. Stara taktyka wyboru miedzy
      pozostaniem dla obrony domu i wczesna ucieczka nie miala
      zastosowania, bo na to trzeba miec kilka godzin. Grad rozpalonych
      wegli niesionych na kilometry od pozarow, wciskanych wiatrem w
      najmniejsze szczeliny we framugach i kilkudziesieciometrowe
      plomienie, wszystko posuwajace sie z predkoscia do ponad 100 km na
      godzine nie daly szansy malym osadom szczegolnie tym polozonym wsrod
      lasow a przewracajace sie drzewa zablokowaly drogi uniemozliwiajac
      ucieczke samochodami. Wiele osob, ktore zginely w tym piekle zostalo
      praktycznie skremowanych i pozostaly po nich garstki kosci, ktore
      bedzie mozna zidentyfikowac tylko jesli mieli obraczki lub pozostaly
      zeby. Na razie doliczono sie 173 ofiar, ale w miare jak policja i
      inne sluzby wchodza na wypalone obszary, odkrywaja coraz wiecej
      cial. Spowodziewana liczba ofiar to 300, w szpitalach kilkadziesiat
      osob walczy ze smiercia.

      Nowo utworzony zespol "Phoenix" (jakze celna nazwa) zajmie sie
      badaniem przyczyn pozarow (niektore z nich sa dzielem podpalaczy,
      takze zaproszone przez nieuwage), okolicznosciami smierci kazdej
      ofiary i bedzie rowniez przekazywac dane i wspolpracowac z Royal
      Commission, czyli najwyzsza federalna komisja sledcza powolana w tym
      przypadku do rozpatrzenia przyczyn pozarow i taktyki ich zwalczania
      (dotychczas w Wiktorii zezwalano mieszkancom pozostawac w domach i
      walczyc z ogniem na wlasna reke - z tego co wiem, w jakichs stanach
      policja przymusowo ewakuuje ludnosc cywilna).

      Bezposrednie straty wycenia sie na pol miliarda dolarow, posrednie
      (zniszczone plony i infrastruktura) na 2 miliardy.

      Wczoraj poznym wieczorem udalo mi sie dobic do strony internetowej
      Czerwonego Krzyza, ktora padla rano pod naporem dziesiatek tysiecy
      ludzi wplacajacych pieniadze i ofiarowujacych wolontariat.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • jutka1 Re: Wtorek 10.02.09, 07:52
        Pada, mają być silne wiatry (90-110 km/h). Brrr.
        W planie praca, obiad ze znajomym, praca.
        Trochę jeżdżenia po mieście.
        Nic takiego. :-)

        Milego dnia :-) A AU deszczu życzę.
    • ewa553 Re: O pierdulach --- Odcinek 58 10.02.09, 11:59
      czy u Was tez tak wiatr pizdzi? az sie boje.... Na dodatek byl pan z
      firmy, ktora bedzie nam okna, a raczej szyby wymieniac, chodzil od
      pokoju do pokoju robiac pomiary i otwierajac jedno okno za drugim.
      Balam sie ze wichura mi meble wywieje.
      W kinach nic dobrego nie leci, jedna psipsiola w Kambodzy, druga w
      lozku ()chora), wiec chyba zalegne z ksiazka. Nadganiam zaleglosci w
      Grynbergu. Delektuje sie pieknym jezykiem, przerazam opisywana
      rzeczywistoscia....
      • maria421 Re: O pierdulach --- Odcinek 58 10.02.09, 13:04
        ewa553 napisała:

        > czy u Was tez tak wiatr pizdzi?

        U nas narazie jest meski wiatr, czyli nie pizdzi, a podmuchuje:)
        • jutka1 Mario :-)))))))))))))) 11.02.09, 18:49

          maria421 napisała:

          > ewa553 napisała:
          >
          > > czy u Was tez tak wiatr pizdzi?
          >
          > U nas narazie jest meski wiatr, czyli nie pizdzi, a podmuchuje:)
          ************
          Zapomniałam wczoraj napisać w ferworze dyskusji, że zakrztusiłam się herbatą jak
          to przeczytałam. :-))))))))
          • maria421 Re: Mario :-)))))))))))))) 11.02.09, 19:58
            jutka1 napisała:


            > Zapomniałam wczoraj napisać w ferworze dyskusji, że zakrztusiłam się herbatą ja
            > k
            > to przeczytałam. :-))))))))

            To Ty nie wiedzialas ze wiatry dziela sie na damskie i meskie? I ze wiatr damski
            pizdzi a meski podmuchuje? :)

            No dobrze, teraz juz wiesz:)
            • jutka1 Re: Mario :-)))))))))))))) 11.02.09, 20:54
              NIC nie wiedziałam. O kurcze. ;-))))))))
      • iwannabesedated Re: O pierdulach --- Odcinek 58 10.02.09, 13:52
        Pożarów nie ma, wichur też. Słońce świeci, jest dość chłodno.
        Wykonałam trochę biżuterii a teraz będę robić zdjęcia.

        Nie wiem czy to jest egoizm, cieszyć się że omijają nas właśnie
        jakieś kataklizmy? Chyba nie ma takiego jednego momentu, żeby gdzieś
        na świecie się nie działa jakaś tragedia. Czyli by wypadało, żeby
        ciągle sobie włosy na głowie rwać?

        Co do Rzymu, to wiesz Ewa, pozytywną stroną medalu jest to, że Ci
        się ten Rzym nigdy nie opatrzy, nie spowszednieje.
        • maria421 Byc w Rzymie i papieza nie widziec 10.02.09, 14:20
          to jak zobaczyc Neapol i nie umrzec.

          Ewa nam tutaj o ciuszkach, o wspinaczkach na kopule (wiadomo, Ewa zawodowy
          wedrownik i alpinista amator jest wiec nawet w Rzymie wspinaczki sobie nie
          odmowi), a o papiezu ani slowa. A szkoda, bo nam niemiecka prasa w tym czasie
          sromotny koniec papiestwa zapowiadala, wiec moze trzeba bylo go sfotografowac
          jako pamiatke dla potomnych?;)
    • ewa553 alez Marysiu! 10.02.09, 15:03
      zobaczenie Papieza jest tak oczywiste, ze nie smialam o tym
      wspominac. Jasne, ze bylam, widzialam, sfotografowalam! Przedtem
      sie troche podenerwowalam, bo chcialysmy isc na 10.30 na msze.
      A tymczasem aby sie dostac na msze, trzeba bylo odstac potezna,
      niedzielna kolejek do bramek bezpieczenstwa!! Ominelam kolejke
      wdalam sie w rozmowe z milymi dziewczynami z Polski stojacymi tuz
      przed bramkami i udajac ze nalezymy do nich, weszlysmy na msze na
      czas:)))) Nawet w takim miejscu trzeba kombinowac.
      PS Podeslac Ci zdjecie Benia w oknie biblioteki?
      PPS Mialysmy ubaw, bo chomik chrzesniaczki nazywa sie tez Benio:))))
      • maria421 Re: alez Marysiu! 10.02.09, 15:19
        No jasne ze przyslij zdjecia i to nie tylko Benia:)
        • iwannabesedated Re: alez Marysiu! 10.02.09, 15:26
          A ja jak byłam w Rzymie, to akurat zawsze był papież wyjechany :(
          No ale to był ten prawdziwy Papież-Polak, a nie ta szwabska podróbka
          jakiś tam benio - holokaustowy zaprzaniec.
          • iwannabesedated Re: alez Marysiu! 10.02.09, 15:28
            Papież-zawsze-Polak!
            Watykan przyłączyć do Macierzy!
          • maria421 Re: alez Marysiu! 10.02.09, 16:03
            Eee tam, prawdziwy papiez powinien byc Wloch a nie jakis tam straniero:)

            W 1996 roku Miss Italia zostala ciemnoskora dziewczyna, na nastepnym festiwalu w
            San Remo spiewano:
            "Sara´vero
            dopo Miss Italia aver un Papa nero?"

            "Czy to sie sprawdzi ze po Miss Italia bedziemy miec czarnego papieza?"
    • ewa553 a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 15:31
      papiez-zaprzaniec? To tylko jedna z jego owieczek. Papiez wyznaje
      zatwierdzony drugim konsylium watykanskim zakaz potepiania Zydow
      i zaprzeczania jakimkolwiek przesladowaniom. Siem opamietaj.

      Maryska, zaraz dostaniesz pare maili, bo nie umiem kilku zdjec naraz
      wyslac.
      • maria421 Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 15:53
        W trakcie wywiadu Williamson nie byl nawet jedna z jego owieczek, bo byl
        ekskomunikowany. Tylko ze wtedy jego antysemityzm szeroka opinie publiczna nie
        interesowal, bo co to tam za antysemita , Anglik mieszkajacy w Argentynie i
        reprezentujacy zaledwie pol miliona lefebrystow rozproszonych po calym swiecie,
        w tym az piec sztuk w Polsce.
        • iwannabesedated Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 15:58
          Hłe hłe, a co? Popieprzyć sobie nie można?

          Ale rozumiem, że Williamson-antysemita to żaden problem.
          Zresztą, co mówił wtedy to się nie liczy, bo był ekskomunikowany.
          Teraz zaś, przyjęty spowrotem na łono, pewnie się już nawrócił:)
          • ewa553 Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 16:00
            nie wiem czy sie nawrocil, pewnie w srodku pozostal brazowy. ale
            przynajmniej nie wolno mu juz tych herezji wyglaszac.
            • iwannabesedated Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 16:05
              A tak serio, to uważam że obecny pontifikat prześladuje plaga
              jakichś faux-pas.

              Na Piazza Navona byłyście?
            • jutka1 Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 16:16
              Wcale sie nie nawrocil, tylko powiedzial, ze zeby zmienic zdanie o Holokauscie
              to musi jeszcze raz zapoznac sie z historycznym materialem dowodowym, "a to
              zajmuje czas..."

              Jednym slowem nic nie odszczekal, a tylko dal do zrozumienia zeby go w dupe
              pocalowali.
              Pardon.

              Mario - pierwsza reakcja Watykanu, ze to konspiracja i zmowa liberalnych mediow,
              ze puscily to nagranie wtedy kiedy puscily - zostala "delikatnie odszczekana".
              I nikt mi nie wmowi, ze Watykan "nie wiedzial". Jesli ja od lat o Williamsonie
              czytuje w prasie, jesli facet zostal zaqpuszkowany i wszystkie TV i gazety o tym
              pisaly, to co? Benio slepy i gluchy? Jego doradcy slepi i glusi?
              No dajze spokoj.

              Plama i wtopa, i tyle.
              • maria421 Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 16:25
                jutka1 napisała:

                > Wcale sie nie nawrocil, tylko powiedzial, ze zeby zmienic zdanie o Holokauscie
                > to musi jeszcze raz zapoznac sie z historycznym materialem dowodowym, "a to
                > zajmuje czas..."
                >
                Wczoraj w Polskim dzienniku TV biskup Pieronek zapraszal go do zwiedzenia
                Oswiecimia. Tylko ze on najpierw bedzie musial odwolac to co powiedzial, bo
                jezeli nie, to mu grozi w Polsce areszt.

                > Jednym slowem nic nie odszczekal, a tylko dal do zrozumienia zeby go w dupe
                > pocalowali.
                > Pardon.
                >
                > Mario - pierwsza reakcja Watykanu, ze to konspiracja i zmowa liberalnych mediow
                > ,
                > ze puscily to nagranie wtedy kiedy puscily - zostala "delikatnie odszczekana".
                > I nikt mi nie wmowi, ze Watykan "nie wiedzial". Jesli ja od lat o Williamsonie
                > czytuje w prasie, jesli facet zostal zaqpuszkowany i wszystkie TV i gazety o ty
                > m
                > pisaly, to co? Benio slepy i gluchy? Jego doradcy slepi i glusi?
                > No dajze spokoj.
                >
                > Plama i wtopa, i tyle.

                Jutka, a jak wytlumaczsz fakt ze tak gorace nagranie dokonane w Niemczech nie
                zostalo przedstawione natychmiast niemieckiej prokuraturze?

                Tego ze zdjecie ekskomuniki NIE JEST rozgrzeszeniem, ani nie jest przywroceniem
                Williamsona do jakichkolwiek funkcji w kosciele katolickim, ani ze Williamson
                NIE JEST biskupem rzymsko-katolickim nawet tu nie probuje tutaj tlumaczyc.
                • jutka1 Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 16:35
                  Mario, dlaczego szwedzka telewizja mialaby biec do niemieckiej prokuraturu? Nie
                  rozumiem?
                  www.dw-world.de/dw/article/0,,3984016,00.html
                  • maria421 Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 16:39
                    Bo wywiad odbyl sie na terenie Niemiec a w Niemczech klamstwo oswiecimskie jest
                    karalne, o czym nawet wspomina Williamson pod koniec wywiadu.
                    • jutka1 Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 16:49
                      Mario, przedstawiany jest jako dziennikarz szwedzkiej telewizji. A powody
                      opoznienia nadania tego materialu sa tutaj:
                      www.thelocal.se/17346/20090204/
                      • maria421 Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 17:22
                        No, jezeli takie powody podala szwedzka telewizja, to z pewnoscia jest to
                        najprawdziwsza prawda :)

                        Ale pozostaje faktem, ze Fegan o przestepstwie Williamsona niemieckiej
                        prokuratury nie poinformowal i dal Williamsonowi wyjechac do dalekiej Argentyny....
                      • maria421 Zbieg okolicznosci 10.02.09, 17:59
                        Szwedzka TV upublicznila wywiad z Williamsonem dokladnie w dniu w ktorym papiez
                        podpisal dekret o zdjeciu ekskomuniki, czyli 21 stycznia.

                        Pierwsze reakcje na ten akt papieski byly nawet pozytywne:
                        wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Papiez-Benedykt-XVI-cofa-ekskomunike,wid,10773661,wiadomosc.html
                        Gromy zaczely padac dopiero po tym, jak szwedzki wywiad z Williamsonem obiegl
                        glob z predkoscia swiatla, wtedy ruszylo powszechne oburzenie, nie tyle przeciw
                        Williamsonowi, co przeciw Watykanowi. Az nawet Merkel , ktora tydzien wczesniej
                        spokojnie przygladala sie jak na ulicach Niemiec przy okrzykach "smierc Zydom"
                        palone sa izraelskie flagi, postanowila sama publicznie zaapelowac do papieza
                        zeby zrobil porzadek we wlasnych szeregach...

                        • jutka1 Re: Zbieg okolicznosci 10.02.09, 19:26
                          "Il Giornale", na którą powołuje się portal wp.pl, jako gazeta centroprawicowa
                          oczywiście, że będzie mieć pozytywne pierwsze reakcje. Albo to, albo ich
                          żurnalista nie grzeszy wiedzą o współczesnym świecie i sprawach kościoła
                          kaolickiego (bo że wp.pl i inni polscy dziennikarze tylko powarzają, to już inna
                          sprawa).

                          Ja jak tylko zobaczyłam nazwisko Williamsona wśród tej czwórki to zbladłam i
                          powiedziałam do siebie, że Benek albo zwariował, albo dał się komuś wypuścić na
                          minę, albo co najgorsze - ten temat nie stwarza dla niego problemu czy nie ma w
                          temacie wrażliwości.


                          ---
                          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                          Wysadzam skrzynki balkonowe
                          • maria421 Re: Zbieg okolicznosci 10.02.09, 20:12
                            Jutka, ekskomunike zdejmuje sie za to samo, za co zostala nalozona, a zostala
                            nalozona za nieposluszenstwo wobec postanowien II Soboru Watykanskiego i
                            warunkiem powrotu lefebrystow "na lono" jest uznanie tych postanowien. Co
                            oznacza np. ze Williamson nie bedzie zadnym biskupem.
                            Bractwo Piusa X bylo uznawane przez cala postepowa prase za ultrakonserwatywne i
                            osobiscie nie przypominam sobie zadnych krytyk JPII za to ze nalozyl ekskomunike.
                            Benedykt XVI postawil sobie za cel zjednoczenie Kosciola, stad te proby
                            pogodzenia, obopolne zreszta. Ale od dekretu o zdjeciu ekskomuniki do
                            faktycznego powrotu lefebrystow "na lono" moze minac nawet dekada i moze sam
                            Ratzinger tego nie doczeka. Jak widzisz , zdjecie ekskomuniki nie oznacza
                            jeszcze nawet likwidacji Bractwa Piusa X, to jest tylko poczatek rozmow.

                            Nad Williamsonem-lefebrysta papiez nie mial zadnej wladzy wiec Williamson mogl
                            swobodnie negowac istnienie komor gazowych.
                            Od 21 stycznia ta sytuacja sie zaczela zmieniac, Williamson moze juz jest za
                            stary zeby go re-edukowac, ale przynajmniej mozna na niego wywrzec nacisk.

                            Wiec, tak obiektywnie, w kwestii walki z antysemityzmem: co jest lepsze?
                            Williamson ekskomunikowany gloszacy klamstwo oswiecimskie, czy Williamson
                            poddany wladzy papieskiej?
                            • jutka1 Re: Zbieg okolicznosci 10.02.09, 20:31
                              Zostawic tego typa z ekskomuniką. Niech glosi co chce i od czasu do czasu za to
                              posiedzi. A Lefebrystom niech wytlumaczy dlaczego. Jeśli ten proces i tak ma
                              dlugo potrwać, to nie musi się skupiać akurat na tym jako na swojej spuściznie -
                              wiele innych, światlejszych rzeczy móglby robic.

                              We are judged by the company we keep.
                              • maria421 Re: Zbieg okolicznosci 10.02.09, 22:48
                                jutka1 napisała:

                                > Zostawic tego typa z ekskomuniką.

                                Wyobraz sobie ze Williamson jest niemieckim obywatelem i ze Niemcy oglasza
                                amnestie za np. przestepstwa podatkowe, ale Williamsona ta amnestia objac nie
                                moze bo popelnil przestepstwo negacji holocaustu.
                                Moze ta analogia pozwoli lepiej zrozumiec sytuacje.
                                Od karania za negacje holocaustu jest prawo panstwowe, nie prawo kanoniczne.
                                Pomijajac juz fakt, ze negacja holocaustu nie jest przestepstwem w wiekszosci
                                krajow.
                                Williamsona nalezalo bylo zakablowac do niemieckiej prokuratury zanim jeszcze
                                opuscil Niemcy. Zamiast wielkiej afery mielibysmy aferke "Biskup-lefebrysta
                                aresztowany za klasmstwo oswiecimskie".
                                Ale przeciez nie o to chodzilo:)

                                Niech glosi co chce i od czasu do czasu za to
                                > posiedzi. A Lefebrystom niech wytlumaczy dlaczego.

                                Wczoraj slyszalam ze sami lefebrysci juz sie za niego wzieli. Lepiej pozno niz
                                wcale.

                                Jeśli ten proces i tak ma
                                > dlugo potrwać, to nie musi się skupiać akurat na tym jako na swojej spuściznie
                                wiele innych, światlejszych rzeczy móglby robic.

                                > We are judged by the company we keep.

                                Ale to odnosi sie oczywiscie tylko do papieza, w innych przypadkach Ty pierwsza
                                mowisz ze nie nalezy uogolniac, prawda?




                                • jutka1 Re: Zbieg okolicznosci 10.02.09, 23:16
                                  maria421 napisała:

                                  > jutka1 napisała:
                                  >
                                  > > Zostawic tego typa z ekskomuniką.
                                  >
                                  > Wyobraz sobie ze Williamson jest niemieckim obywatelem i ze Niemcy oglasza
                                  > amnestie za np. przestepstwa podatkowe, ale Williamsona ta amnestia objac nie
                                  > moze bo popelnil przestepstwo negacji holocaustu.
                                  > Moze ta analogia pozwoli lepiej zrozumiec sytuacje.
                                  ***********
                                  Chyba durna jestem, bo analogii nie rozumiem.

                                  > Od karania za negacje holocaustu jest prawo panstwowe, nie prawo kanoniczne.
                                  >Pomijajac juz fakt, ze negacja holocaustu nie jest przestepstwem w wiekszosci
                                  krajow.
                                  > Williamsona nalezalo bylo zakablowac do niemieckiej prokuratury zanim jeszcze
                                  > opuscil Niemcy. Zamiast wielkiej afery mielibysmy aferke "Biskup-lefebrysta
                                  > aresztowany za klasmstwo oswiecimskie".
                                  ************
                                  Jest liera prawa, i duch prawa. Znasz lepiej encykliki (chyba?) dotyczące
                                  zbliżenia z judaizmem, nie mówiąc o ósmym przykazaniu.
                                  Williamson mówi wbrew duchowi prawa kanonicznego. Moje osobise zdanie.


                                  > > We are judged by the company we keep.
                                  >
                                  > Ale to odnosi sie oczywiscie tylko do papieza, w innych przypadkach Ty
                                  pierwsza mowisz ze nie nalezy uogolniac, prawda?
                                  ***********
                                  Nieprawda.

                                  I naprawdę nie musisz Mario poczuwać się w obowiązku umierania za Danzig.
                                  Czasem można przyznać, że ktoś kogo cenimy zrobil glupotę. Zamiast dorabiać
                                  eorie spiskowe. I tyle.
                                  • maria421 Re: Zbieg okolicznosci 11.02.09, 11:18
                                    Jutka, jak mam jeszcze mowic ze Williamson popelnil glupote, wiecej, popelnil w
                                    Niemczech przestepstwo?
                                    Naprawde wyrazniej juz mowic nie potrafie.

                                    Czy papiez popelnil glupote zdejmujac ekskomunike zbiorowo z lefebrystow nie
                                    wiem i wolalabym poczekac na efekty zamiast przylaczac sie do owczego pedu i
                                    potepiac. Jezeli tym zamknie usta Williamsonowi, to okaze sie to dobra decyzja.
                                    Tej opcji krytycy oczywiscie zupelnie nie biora pod uwage.

                                    Papiez wlasne stanowisko w kwestii holocaustu przedstawil juz dawniej tak jasno,
                                    ze jeszcze jasniej sie nie da. Dlatego uwazam za bezsensowne domaganie sie od
                                    niego zeby udowodnil ze nie jest wielbladem.

                                    I prosze Cie, nie zarzucaj mi dorabiania teorii spiskowych do afery, ktora byla
                                    tak grubymi nicmi szyta- wywiad zrobiony w listopadzie ale nadany "zupelnie
                                    przypadkowo" dopiero dokladnie w dniu oficjalnego zdjecia ekskomuniki. Ja w
                                    takie przypadki nie wierze.
                                    Ale Ali Faganowi gratuluje, scoop udal mu sie znakomicie, a przy okazji ukazal
                                    ogromne zaklamanie Zachodu, szczegolnie Niemiec.

                                    Jutka, mnie naprawde nie boli ze Watykan czy papieza atakuja, mnie boli
                                    hipokryzja Zachodu. Moj watek "Plona flagi Izraela" zalozylam jeszcze przed
                                    afera Williamsona i juz wtedy oskarzalam Niemcy o tolerowanie jawnego,
                                    publicznego antysemityzmu, o chowanie glowy w piasek.
                                    Antysemityzm jest antysemityzmem niezaleznie od tego kto go glosi, Williamson
                                    czy Al Qaradawi czy propalestynscy manifestanci.
                                    Zwalczanie antysemityzmu w zaleznosci od tego kto go glosi uwazam za hipokryzje,
                                    za przejaw slabosci. Merkel moze strofowac papieza bo przeciez ten jej za to
                                    tylko drugi policzek nadstawi i z pewnoscia Gwardii Szwajcarskiej na Niemcy nie
                                    nasle.

                                    Z drugiej strony, porownujac potepienie Zachodu wobec Willamsona i poparcie
                                    "swiata islamu" dla "intelektualisty" Al Qaradawiego i ciesze sie i ciarki mnie
                                    po grzbiecie przechodza.
                                    • jutka1 Re: Zbieg okolicznosci 11.02.09, 11:37
                                      Mario, tez jasniej nie potrafie, ze uwazam, ze Benedykt XVI popelnil glupote
                                      zdejmujac z Williamsona ekskomunike.
                                      I tak jak napisalam wczesniej - czy byla to glupota wynikajaca z "nie
                                      pomyslalem", czy ktos z wewnatrz go specjalnie wyprowadzil na mine (bo takie
                                      teorie tez chodza) - nie wiem. Ale ta decyzja rzucil cien na swoje wczesniejsze
                                      oswiadczenia i stanowsko w sprawie Holokaustu.

                                      A szwedzka stacja wytlumaczyla w oswiadczeniu, ze wywiad z Williamsonem byl
                                      czescia wiekszej calosci na temat negowania Holokaustu, ktory to program byl w
                                      trakcie realizacji.

                                      Na koniec wreszcie: jesli jestem dziennikarzem, to czasem bywa tak, ze nie
                                      biegne do prokuratury - tym bardziej do prokuratury w innym panstwie - ale
                                      czekam az skoncze pracowac nad tematem, takie jest zycie. Owszem, dziennikarz
                                      mial swoj "scoop". Takie jego dziennikarskie prawo. Ale nazywac go hiena to
                                      jednak przesada.
                                      • maria421 Re: Zbieg okolicznosci 11.02.09, 11:46
                                        Ja Ali Fagana hiena nie nazwalam.
                                        Wiecej, pogratulowalam mu, bo mu sie scoop udal moze jeszcze bardziej niz sam
                                        przypuszczal.

                                        Z niecierpliwoscia czekam jednak na wywiad Ali Fagana z naczelnym
                                        "intelektualista swiata islamu" Al Qaradawim ktory to wywiad nada szwedzka TV w
                                        ramach jej walki z antysemityzmem.
                                        • jutka1 Re: Zbieg okolicznosci 11.02.09, 12:01
                                          A czy ja powiedzialam, ze nazwalas go hiena? Basia nazwala, a ja sie tylko do
                                          tego odnioslam, bo sie w naszej (calosciowo "naszej", nie "Maria z Jutka"
                                          naszej) rozmowie pojawil.
          • maria421 Re: a Ty Ivana co pieprzysz ?!?!?! 10.02.09, 16:08
            iwannabesedated napisała:


            > Ale rozumiem, że Williamson-antysemita to żaden problem.
            > Zresztą, co mówił wtedy to się nie liczy, bo był ekskomunikowany.
            > Teraz zaś, przyjęty spowrotem na łono, pewnie się już nawrócił:)

            Ow wywiad mial miejsce w bawarskim Regensburgu w listopadzie 2008, a zostal
            upubliczniony dopiero w dniu oficjalnego zdjecia ekskomuniki.
            Klamstwo oswiecimskie jest w Niemczech karalne.
            Wiec ja sie skromnie pytam- dlaczego dziennikarz nie polecial z takim materialem
            dowodowym od razu do niemieckiej prokuratury zanim jeszcze Williamson zdazyl
            odleciec do dalekiej Argentyny?
    • maria421 Ewa, dzieki za zdjecia 10.02.09, 16:18
      Ty tylko w sweterku sie fotografowalas, a my tu marzlismy...
      Ech, rozmarzylam sie i tez mi sie na poludnie zachcialo.
    • ewa553 Re: O pierdulach --- Odcinek 58 10.02.09, 16:20
      bo Marysiu byl to dziennikarz z gatunku hien. takich powinno sie
      zawodowo eliminowac. a w rzeczywistosci rozne pisemka chetnie
      zamieszczaja raporty tych hien.

      Dorociu, jasne ze bylam! Niestety Quatro Fiumi jak przewaznie,
      czesciowo za plotkiem (kolejne odnawianie). Ale mimo tego: wieczor
      na tym placu to przezycie. Fajnie wygladalo, bo wiekszosc lokali ma
      dalej tarasy otwarte (za dnia piekne slonce), a wieczorem maja
      jakies takie przesmieszne palniki ogrzewajace. Wygladaja te palniki
      jak polykacz ognia wlasnie wypuszczajacy z siebie plomien:)))
      Ja okazalam sie blondynka, bo po raz juz drugi wpadlam do informacji
      pod ambasada brazylijska (ci to sobie znalezlo locum!) zapominajac,
      ze tam choczi jedynie o turystyke brazylijska.... A ja cos tam o
      Rzymie szukalam...
      • jutka1 Ewka a Tobie co??? 10.02.09, 16:23
        Co wiesz o tym dziennikarzu?

        Dziennikarz ktory puszcza rewanzystowskie pierdolenie Williamsona jest z gatunku
        hien? Zawodowo eliminowac?

        To jak jakis dziennikarz opublikuje, ze z kogos jest neofaszysta, to hiena z niego?

        Czy ciebie kobito pogielo?
        • jutka1 Re: Ewka a Tobie co??? 10.02.09, 16:26
          > To jak jakis dziennikarz opublikuje, ze z kogos jest neofaszysta, to hiena z
          niego?
          *************
          Mialam na mysli "opublikuje nagranie, z ktorego wynika, ze jest neofaszysta".
        • ewa553 Re: Ewka a Tobie co??? 10.02.09, 16:27
          pogial mnie reumatyzm. Dziennikarz hiena bo nie podal tego w
          momencie "przestepstwa", tylko odczekal odpowiedni moment. To mialam
          na mysli, tom pogon za sensacja.

          A Ty sie ode mnie odczep bo opowiem na forum jak mi wczoraj na
          telefonie wmawialas, ze jestem 90 lat od Ciebie starsza:))))
          • jutka1 Re: Ewka a Tobie co??? 10.02.09, 16:36
            A co ja, matematyk jakis czycus? :-))))
        • maria421 Re: Ewka a Tobie co??? 10.02.09, 16:33
          Ja o tym dziennikarzu wiem ze nazywa sie Ali Fegan i ze pracuje jako freelancer.
          I wiem ze niedoniesienie o przestepstwie w pewnych sytuacjach moze byc nawet
          karalne. A Fegan o przestepstwie Williamsona prokuratury niemieckiej nie
          poinformowal, bo nie o to mu chodzilo, lecz o scoop.

          Za wypowiedzi odpowiedzialny jest Williamson. I powinien byl pociagniety do
          odpowiedzialnosci natychmiast. Wiec dziennikarz ktory o przestepstwie wiedzial,
          ale je ukrywal, niech sie nie stroi w piorka anty-antysemity demaskujacego
          cokolwiek.
          • iwannabesedated Re: Ewka a Tobie co??? 10.02.09, 17:09
            A Forum Romanum? Rzymu w sumie nie lubię, ale nie mogę się oprzeć
            Forum Romanum, Piazza Navona i Villa Borghese...

            I w ogóle, bark mnie od rana boli. A nawet dwa barki, prawy
            bardziej.
    • ewa553 Re: O pierdulach --- Odcinek 58 10.02.09, 17:16
      Dorotko, jak mozesz nie uwielbiac Rzymu?!?!?!?!
      Nie bylam tym razem ani na Forum Romanum, ani w Villa Borghese, choc
      to ostatnie szczegolnie mnie korcilo. Tam wisi sporo obrazow
      Caravaggio, ktorego wielbie. Szczegolnie ten obraz tam wiszacy, gdzie
      C. umiescil na tacy swoja glowe. Obraz ten wyslal do owczesnego
      Papieza z prosba o laske i moznosc powrocenia do Rzymu. Byl wygnany
      za morderstwo. Piekny obraz.
      Na Forum Romanum mpoge tez godzinami chodzic i wyobrazac sobie ze
      jest wiek I p.n.e....... Niektore budowle znakomicie zachowane,
      ogromne pole dla fantazji.
      Niestety, Mala nie wykazywala wiekszego zainteresowania, wiec tym
      razem nie bylam w zadnym muzeum. Oczywiscie powod, aby jak
      najszybciej tam poleciec, sama - albo w lepszym towarzystwie:)))
      • iwannabesedated Re: O pierdulach --- Odcinek 58 10.02.09, 17:44
        Nie wiem Ewa, jak mogę. Po prostu moje pierwsze spotkanie z Rzymem
        było po dwóch tygodniach samochodowej włóczęgi po Italii -
        zachwycało mnie każde małe miasteczko, każda dziura. No i
        oczekiwałam że ten Rzym to będzie kwintesencja wszystkiego. A tutaj
        zatłoczone, monumentalne, ciasne miasto, bardzo mało zieleni, wąskie
        chodniki, przy ciemnych ulicach z potokiem rwących pośrodku aut. No
        rozczarowałam się. Gdzie ta dolce vita?
        • maria421 Re: O pierdulach --- Odcinek 58 10.02.09, 18:02
          Trzeba bylo goraca noca wejsc do Fontana di Trevi to mialabys dolce vita:)
          • ewa553 DOROTA!!!! 10.02.09, 18:26
            znalazlam karteluszek z zapisanymi dwoma tytulami: wieczorny wiatr
            i mezczyzni za nia szaleja. Czy to nie Ty mi te tytuly polecilas?
            Jestem akurat w Merlinie, bo korzystajac ze spadku wartosci
            zlotowki, zamawiam ksiazki ile wlezie. No i chcialam te dwie zamowic
            i albo ich nie maja, albo cos zle zapisalam? Pomoz!

            Co do Rzymu - milosci i nie milosci. Ja mam tak, ze albo pokochuje
            (pardon) jakies miejsce albo mi sie to nie udaje. Zmusic sie do
            milosci jakos nie potrafie. Tak mam z Paryzem. Bylam ze trzy razy.
            Moze cztery? Z wielkim oczekiwaniem, bo w domu rodzinnym stala
            kultura francuska na piedestale, literature francuska pochlanialam,
            moja milosc do impresjonistow byla wielka, no i spodziewalam sie Bog
            wie czego. Owszem, rozne miejsca podobaly mi sie, ale w sumie to co
            naprawde mnie w Paryzu zachwycilo to raz nocny chor piesni
            gregorianskich w jakims niezaduzym kosciele
            w poblizu Bumisza, a drugi raz jak w upalny dzien siedzialam z
            przyjacielem (nienie, nie te rzeczy) w knajpce pod jakimis drzewami
            i on mi opowiadal historie swojego zycia i emigracji, gesto
            przeplatana tzw. momentami, ktorych mial w zyciorysie mostwo,m a
            jeden smieszniejszy od drugiego. I to by bylo na tyle, jesli chodzi
            o Paryz. Mysle wiec, ze nie powinno sie zbyt wiele od czegos
            oczekiwac, bo niechybnie nastepuje wpadka.
            • iwannabesedated Re: DOROTA!!!! 10.02.09, 18:48
              Hm, może nie mają. Jean d'Ormesson jest autorem.
              • lucja7 Zbieg okolicznosci 10.02.09, 23:10
                Benedykt wypowiedzial sie za pozno, nie znal dossier ale chce dobrze.
                Antysemita byl niczym, ani biskupem, ani katolikiem, nie bylo go,
                jest brzydal, ale w koncu o co chodzi?
                Merkel pcha sie na sliski teren, ale tez chce dobrze.
                Wszystkiemu winien jest jakis nieznany dziennikarzyna o imieniu Ali
                (znow chyba jakis hipokryta przebrany za tym razem Szweda?).
                Jeszcze nie jest dla was jasne?

                Oto do czego mozna w zacietrzewieniu(i, niestety, nie tylko)
                doprowadzic.

                Moja opinia jest inna.
                Uwazam bowiem ze zle sie dzieje gdy kosciol zmuszany jest od czasu
                do czasu do dorastania i nadazania za ewolucja, bo konsekwencje tego
                moga byc niewygodne (jak w sytuacji ktora nas tu interesuje).
                Przeciez jeszcze nie tak dawno pracowalo dla papieza mnostwo ubekow
                dbajacych o to by dossiers o niewygodnych gadulach byly jasne i
                kompletne, rowniez dla papieza. Decyzje podejmowano szybko,
                sprawnie, egzekwowano je rownie sprawnie. Gadulom zwykle wyrywano
                jezyki, a tym ktorych podejrzewano o inne talenty przekazu
                informacji, na dokladke palono. I czesc.
                To byly czasy ;-)
                A teraz trzeba udawac glupiego i zwalac na jakichs tam Ali.
                Jedyna pociecha to to ze mozna komus dopierdolic :-))))))))
                • lucja7 Pytanie moze nudne ale serio 10.02.09, 23:17
                  Przeczytawszy niektore wypowiedzi, chcialabym wiedziec dlaczego p
                  Navona wam sie podoba?
                  • ewa553 Re: Pytanie moze nudne ale serio 11.02.09, 09:43
                    poniewaz uzywasz bezokolicznikow (oj, niegrzeczne to, niegrzeczne),
                    nie wiem czy mnie to pytanie zadalas. Na wszelki wypadek odpowiadam:
                    jest kilka miejsc w rzymie ktore mi sie podobaja. Nie bede Ci jednak
                    mowic dlaczego, bo przeciez wiem ze pytasz tylko po to zeby sie
                    przyczepic i dopierdolic. Osobom powaznym gotowa jestem w kazdej
                    chwili wyjasnic moj stosunek do rzymu.
                    • lucja7 Re: Pytanie moze nudne ale serio 11.02.09, 09:59
                      Dziekuje za udzial w ankiecie, no i za pelna i wdzieczna wypowiedz,
                      Ewusiu.
                      Przyznam ze nigdy nie wiem czy na podobne glosy odpowiadac czy
                      odpuszczac :-)))
                      • ewa553 Re: Pytanie moze nudne ale serio 11.02.09, 10:04
                        odpuszczac. blagam, odpuszczac
                    • jutka1 Re: Pytanie moze nudne ale serio 11.02.09, 12:21
                      Uderzyc w stol... :-D
                      Stokrotka pisala:
                      Re: Ewka a Tobie co???
                      iwannabesedated 10.02.09, 17:09 Odpowiedz
                      A Forum Romanum? Rzymu w sumie nie lubię, ale nie mogę się oprzeć
                      Forum Romanum, Piazza Navona i Villa Borghese...

                      Poza tym bezokolicznik to "pisac", na przyklad. Nawet formy bezosobowej tam nie
                      bylo, bo bylo slowo "wam sie podoba".

                      A teraz ide na sushi, po ktorym dopisze jeszcze cos niezwiazanego z polityka do
                      Marii - teraz sie spiesze, nie chce sie spoznic. :-)
                • maria421 Re: Zbieg okolicznosci 11.02.09, 11:22
                  lucja7 napisała:

                  > Jedyna pociecha to to ze mozna komus dopierdolic :-))))))))

                  W tym to akurat Ty jestes niedoscigniona specjalistka:)
                  • maria421 Ciesze sie 11.02.09, 12:36
                    Corcia zdala ostatni egzamin. Teraz musi jeszcze tylko napisac prace dyplomowa i
                    ja obronic tudziez zdac egzamin panstwowy skladajacy sie z 6 egzaminow.
                    To wszystko w przeciagu moze poltora roku lub troche wiecej.
                    • jutka1 Re: Ciesze sie 11.02.09, 16:06
                      Gratulacje dla corci :-)

                      (tylko niech sie nie zakochuje, bo to na mozg siada ;-))))))))
                      • maria421 Re: Ciesze sie 11.02.09, 17:41
                        jutka1 napisała:

                        > Gratulacje dla corci :-)
                        >
                        > (tylko niech sie nie zakochuje, bo to na mozg siada ;-))))))))
                        >

                        Dziekuje.
                        Brak zakochania siada na mozg jeszcze gorzej niz zakochanie:)
                        • jutka1 Re: Ciesze sie 11.02.09, 18:37
                          No sama nie wiem, co gorsze, a co lepsze. :-)
                          • maria421 Re: Ciesze sie 11.02.09, 19:15
                            jutka1 napisała:

                            > No sama nie wiem, co gorsze, a co lepsze. :-)
                            >
                            Najlepsze zakochac sie tylko jedna komora serca. Tak pol na pol :)
                            • jutka1 Re: Ciesze sie 11.02.09, 19:40
                              maria421 napisała:

                              > jutka1 napisała:
                              >
                              > > No sama nie wiem, co gorsze, a co lepsze. :-)
                              > >
                              > Najlepsze zakochac sie tylko jedna komora serca. Tak pol na pol :)
                              ************
                              Niewiele osób to potrafi. Ja nie. :-///
    • ewa553 dobra Jutus, 11.02.09, 14:16
      biore tom hiene spowrotem. zagalopowalam sie ze zlosci.
      • iwannabesedated na piazza Navona najbardziej podoba mi się... 11.02.09, 14:51
        Piazza Navona, hahaha! Głupie pytanie.

        Podobanie jest odczuciem, i nie potrzebuje uzasadnienia.
      • jutka1 Re: dobra Jutus, 11.02.09, 16:07
        Hienem oddajem z powrotem, spoko :-))))\
        • iwannabesedated Re: dobra Jutus, 11.02.09, 17:26
          A jakiej rasy ta hiena? Jajnik? czy zwyczajny dupelek?
          • maria421 Re: dobra Jutus, 11.02.09, 17:43
            iwannabesedated napisała:

            > A jakiej rasy ta hiena? Jajnik? czy zwyczajny dupelek?
            >
            Stawiam na lyzwa:)
        • lucja7 Bezokolicznik, beeee 11.02.09, 17:31
          Ja mowic bezokolicznik?
          Ja sie starac mowic by sie podobac, zadawac pytania by sie
          instruowac i rozwijac.
          Ja tez lubic piazza Navona, po mojemu, i chciec konfrontowac emocje.
          A zastraszonym i ciemniaczkom mowic fuuuuuu.
          Za powrotem opowiem ze to sie nie pisac spowrotem. brrrrr
          • ewa553 Re: Bezokolicznik, beeee 11.02.09, 17:42
            nie stac cie na nic lepszego cioto pieprzona, tylko na robienie
            glupich uwag na moj temat? wypchaj sie sianem - ktorego w glowie i
            butach i tak masz juz pelno.
            • maria421 Ewa, 11.02.09, 17:57
              Niepotrzebnie dajesz sie sprowokowac.
              Lucja juz tak ma, biedaczka, ze jak komus dowali to jej sie lepiej na duszy
              robi. To takie uzaleznienie jest...

              Daj sobie spokoj, szkoda tychnerf.
              • ewa553 no wiec Mario, to jest tak: 11.02.09, 18:03
                jestem w bardzo zlym nastroju i nie wiem jak sobie pomoc.
                Postanowilam jak Lucja - dowalic troszeczke. I okazalo sie, ze
                dobrze mi to tez zrobilo i najlepiej ustawilabym tu na srodku forum
                ring i napieprzala bym sie z Wami pokolei. I moze jakbym lezala juz
                skopana i sponiewierana niezdolna do jakiegokolwiek ruchu, ro byloby
                mi lepiej:)))))
                • maria421 Re: no wiec Mario, to jest tak: 11.02.09, 19:19
                  Najwyrazniej musisz sie znow przeleciec po gorkach, to Ci hormony szczescia
                  uaktywni:)
            • jutka1 Re: Bezokolicznik, beeee 11.02.09, 18:41
              Teraz bardzo przepraszam, że się wtrącę, ale nazwanie ciotą sugeruje pejoratywny
              stosunek do gejostwa. Na dodatek niezasłużony epitet, bo poświadczam, że Lucja
              jest hetero. :-)))))))))
    • ewa553 Maryska! 11.02.09, 17:27
      chcesz powiedziec, ze Ania konczy studia???? Przeciez dopiero co
      zaczela.... Gratulacje!
      • maria421 Re: Maryska! 11.02.09, 17:48
        ewa553 napisała:

        > chcesz powiedziec, ze Ania konczy studia???? Przeciez dopiero co
        > zaczela.... Gratulacje!

        Jak to dopiero zaczela?
        To juz piaty rok, liczac kalendarzowo, chociaz czwarty liczac akademicko bo roku
        na zagranicznych uniwersytetach na prawie nie zaliczaja.
        Czyli idzie zgodnie z planem, ale jeszcze duzo pracy przed nia.
        Za gratulacje dziekuje:)
        Czyli, mozna powiedziec
        • lucja7 nerwy na strone 11.02.09, 18:39
          Proponuje pani Ewusi odlozyc nerwy na bok, odsapnac i zebrac mysli.
          W koncu wyjechala gdzies po cos, pewno zeby zmienic tlo zycia
          codziennego (np zeby uciec od natrectwa garazu BMW, zeby zobaczyc
          inne swiatlo na fasadach domow, zeby odzyskac jakas czesc
          anonimowosci, zeby spedzic czas z siostrzenica, zeby uciec
          od "przyjaciol artystow", co jeden najznakomitszych, w koncu zeby
          zapomniec tepa niemiecka prowincje, te najgrzeczniejsza z
          najgrzeczniejszych), by miec swiezsze spojrzenie na twoje wlasne
          zycie. Zobaczyla znow piazza Navona. No i co? Wrazenia jakies sa?
          Bylo pieeeeeeeeknie!!!!!
          Mozna tak lazic po ziemi nie umiejac jej czytac? Ano mozna.
          Ale ma sie jednak tego kaca, kolosalnego kaca ktory nie pozwala
          odpoczac i zapomniec.
          A Lucja jest po to zeby przypominac o tym i, wracajac z piazza
          Navona, oslepieni jej znakomitoscia, nie umiemy nawet odpowiedziec
          na proste pytanie Lucji, nie potrafimy powiedziec co lubimy,
          podejrzliwi, nieufni, zastraszeni. I agresywni przez to, pierdolac
          przy okazji zasady gramatyki i ortografii. Ale wszystko idzie w
          parze, jak powiadaja madrzy.
          Pozwalam sobie byc intelektualnie pesymistka czytajac relacje
          niemiecka z piazza Navona, w wykonaniu Ewusi bien siur.
          • ertes Re: nerwy na strone 11.02.09, 19:05
            Lucja, a propos architektury to kilka lat temu polecalas tutaj obejrzenie
            jakiegos wynalazku architektonicznego bodajze w La Jolla albo okolicy. Ja tam
            wtedy bylem ale niestety pamiec juz nie ta :(.
            Pamietasz gdzie i co to bylo?
            I o co chodzilo ze architektonicznie to taki awangardowy twor?
            • lucja7 Re: nerwy na strone 11.02.09, 19:31
              O ile pamietam o czym pisalam dawno kiedys, to mogla byc rezydencja
              studencka w La Jolla architekta Louisa Kahna, mojego posredniego, i
              od czasu do czasu bezposredniego nauczyciela.
              Budynki ustawione mniej wiecej prostopadle do brzegu oceanu, tworzac
              plac ktorego osia i centrum jest plynacy strumien wody "ujarzmiony"
              przez czas przeplywu przez tenze plac.
              Nie mozna nie miec skojarzen z rzymskim placem kapitolinskim, z
              otwarciem na miasto, ze wzgorza.
              • ertes Re: nerwy na strone 11.02.09, 19:38
                Aaa super, dzieki. Teraz znalazlem: Salk Institute.

                en.wikipedia.org/wiki/Salk_Institute
          • maria421 Re: nerwy na strone 11.02.09, 19:22
            No i jakby sie nawet bardzo chcialo opisac wrazenia z Piazza Navona czy z innej
            piazza to po takej Lucji zachecie wszelka ochota do tego moze przejsc.
    • ewa553 Mario, 11.02.09, 19:30
      na sama mysl o tym ze sie wywnetrze opisujac tu swoje wrazenia,
      marzenia, uczucia a tu nagle to i owo stworzenie przejedzie sie po
      tym na swojej lysej kobyle, to mi sie odechciewa. Dlatego napisalam
      Ci o moich uczuciach na privie:))))
      A z polskim u mnie zaczyna sie cos kielbasic. Mowie powaznie.
      Ostatnio pare razy niewlasciwych slow uzylam, czy niewlasniwej
      gramatyki. A czytam duzo i to glownie po polsku, ale moze taki
      pasywny kontakt z jezykiem to za malo? Co o tym myslicie? Jest tu
      ktos z takim stazem pozapolskim jak moj (34)? Moze zblizony?
      PObracam sie glownie w niemieckim towarzystwie. No, jeszcze by tego
      brakowalo, zebym chodzila do wieczorowki na konwersacje polskie:))))
      • maria421 Re: Mario, 11.02.09, 19:44
        Ewa, jak napisalas ze "wzielas spowrotem" te hiene a nie ze "odwolalas" to sie
        zastanowilam czy sobie zdalas sprawe ze doslownie przetlumaczylas niemiecki zwrot:)

        Zdarza sie:)

        Wszem obecnym tu zaswiadczam ze po polsku mowisz, po 34 latach pobytu w
        Niemczech , bardzo dobrze.

        • ewa553 Re: Mario, 11.02.09, 19:49
          nie, nawet nie zauwazylam - i to jest niebezpieczne. Pare dni temu w
          rozmowie powiedzialam ze ktos jest duzy. Na to rozmowczyni "nie, nie
          duzy, ale wysoki" i tez wtedy zrozumialam, ze uzylam germanizmu,
          nawet nie wiedzac o tym.
      • ertes Babencje! 11.02.09, 19:55
        Nie klocic sie.
        I to jeszcze te dwie ktore wlasnie najbardziej powinny drugi policzek nadstawic
        wjechaly na biedna Lucje niczym islamskie terrortystki.

        Ja moge was wszystkie pogodzic bo mam humor! I wogole jestem bardzo pozytywnie
        do wszystkiego i wszystkich nastawiony. Wlasnie zabukowalem wakacje w kwietniu z
        moim kochaniem. Yoohoo! Nie Rzym, i nie architektura ale za to turkusowa woda,
        biala plaza, palmy i Sex on the Beach :)
        Czyz zycie nie jest piekne?
        • maria421 Re: Babencje! 11.02.09, 20:01
          Ertes, ja musialabym Lucji nadstawod juz trzeci policzek, a takowego nie posiadam.
          Ja nawet drugiej brody nie posiadam do nastawienia:)

          Sex on the Beach sounds good:)
        • ewa553 Re: Babencje! 11.02.09, 20:02
          Ertes, zazdraszczam zakochania. Jest to najpiekniejszy stan jaki
          znam:))) Sex na plazy odradzam, moze dojsc do tarcia jak sie gdzies
          piasek dostanie. Za to goraco polecam sex w wodzie turkusowej! Pycha!
          A dokad lecicie?
          • ertes Re: Babencje! 11.02.09, 20:08
            Ewa! No costy!
            Ja grzeczny chlopiec jestem, takich rzeczy nie robie a Sex on the Beach to jest to:
            www.drinknation.com/drink/Sex-On-The-Beachhehe

            Ja od kilku lat jestem dosc mono-kierunkowy jesli chodzi o wyjazdy: Hawaje.
      • iwannabesedated apropos Marii i ciotki 11.02.09, 19:56
        To Jan Maria Rokita, nie tylko został skuty i wyprowadzony z
        samolotu - to jeszcze od "Arszlochów" zwyzywany. Wyprowadzany
        nawoływał obecny na pokładzie polski naród do powstania i ujęcia się
        za nim. Lecz naród - wsadził mordy w beki. Pewnie przez pejoratywny
        stosunek do ciotek.
        • ewa553 Re: apropos Marii i ciotki 11.02.09, 20:01
          o czym Ty mowisz? Jakies afery? Opowiedz prosze szczegoly! Gdzie kto
          kogo i za co wyprowadzal i skul.
          • iwannabesedated Re: apropos Marii i ciotki 11.02.09, 20:07
            Jak to kto, wstrętni Niemcy, Rokitę Jana, bo płaszcz swojej żony
            śmniał w schowku w klasie biznes umieścić - a podróżował w
            ekonomicznej! Skuli i od "arszlochów" wyzywając z samolotu wywlekli.
            • maria421 Re: apropos Marii i ciotki 11.02.09, 21:47
              Niemiecka prasa donosi ze popchnal stewardesse kiedy ta go usilnie prosila zeby
              zapial pas w samolocie.

              www.np-coburg.de/nachrichten/regional/frankenbayern/art2592,913092
              Dzisiaj w polskim dzienniku widzialam Nelly Rokite w czerwonym kapeluszu, ale ze
              jednoczesnie rozmawialam przez telefon to nie zaskoczylam o co chodzi.


              Ciekawe czy ona kiedykolwiek zdejmuje kapelusz? Czy ktos juz ja widzial bez
              kapelusza?
              • iwannabesedated Re: apropos Marii i ciotki 11.02.09, 22:05
                Aprops, Marysia, kiedyś pytałaś kto i po co chciałby zawierać
                niedupczące się i nierozmnażające stadło. Otóż właśnie, Rokitowie
                stanowią takiego stadła przykład :)
                Cokolwiek by się myślało o każdej z tych dziwacznych postaci z
                osobna, to jako stadło mogą przykładem świecić.
                • maria421 Re: apropos Marii i ciotki 11.02.09, 22:12
                  Wlasnie sie zastanawialam czy pan i pani Rokita to panstwo Rokitowie, panstwo
                  Rokitostwo, panstwo Rokici czy jeszcze inaczej.

                  A skad wiesz ze oni sa niedupczacysie?

                  • iwannabesedated Re: apropos Marii i ciotki 11.02.09, 23:08
                    Ależ dupczący, dupczący jak najbardziej, tyle że hm, dupczący
                    inaczej. Przynajmniej Marysia. O Nelly - nie wiadomo, a też i lepiej
                    nie dochodzić, bo podejrzewam że może to być coś naprawdę dziwnego...
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek - kolejny szary dzien 11.02.09, 23:09
      Troche dziwnie sie czuje po przeskoku temperatury z 40 stopni w
      niedziele do 20 stopni od poniedzialku. Po tylu tygodniach lata nie
      moge sie przyzwyczaic do dlugich rekawow :o) Wtorek byl w Sydney
      najchlodniejszym dniem od 14 listopada. Od poniedzialku jest
      pochmurno i szaro, pada, siapi i mzy, w moim ogrodzie napadalo 20mm
      deszczu co oznacza ze do zbiornikow trafilo ok. 800l deszczowki.

      Zaczynaja mnie swierzbic rece zeby zabrac sie za ogrod: usunac
      zeschniete po upalach liscie i cale rosliny, uporzadkowac ogrod
      ziolowy i przekopac w nim grzadke na szalotke i pietruszke, posadzic
      kilkanascie drzew i krzewow czekajacych w doniczkach... Na razie
      postawilam tylko ceramiczne poidlo dla ptakow. Chyba nie zrobie
      wiele w tym tygodniu, bo wyjezdzamy na weekend. Moze cos zdzialam
      dzis w czasie lunchu; jak zwykle w czwartek pracuje w domu.

      Odrzuca mnie od Internetu, tyle czasu spedzam przy komputerze w
      pracy a tak malo w ogrodzie ze odrzuca mnie od tego pierwszego a
      tesknie za drugim.

      Zycze Wam pieknej i wczesnej wiosny
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
Pełna wersja