jutka1
12.02.09, 08:14
Otwieram.
I raport Luizy:
Czwartek - kolejny szary dzien
luiza-w-ogrodzie 11.02.09, 23:09
Troche dziwnie sie czuje po przeskoku temperatury z 40 stopni w
niedziele do 20 stopni od poniedzialku. Po tylu tygodniach lata nie
moge sie przyzwyczaic do dlugich rekawow :o) Wtorek byl w Sydney
najchlodniejszym dniem od 14 listopada. Od poniedzialku jest
pochmurno i szaro, pada, siapi i mzy, w moim ogrodzie napadalo 20mm
deszczu co oznacza ze do zbiornikow trafilo ok. 800l deszczowki.
Zaczynaja mnie swierzbic rece zeby zabrac sie za ogrod: usunac
zeschniete po upalach liscie i cale rosliny, uporzadkowac ogrod
ziolowy i przekopac w nim grzadke na szalotke i pietruszke, posadzic
kilkanascie drzew i krzewow czekajacych w doniczkach... Na razie
postawilam tylko ceramiczne poidlo dla ptakow. Chyba nie zrobie
wiele w tym tygodniu, bo wyjezdzamy na weekend. Moze cos zdzialam
dzis w czasie lunchu; jak zwykle w czwartek pracuje w domu.
Odrzuca mnie od Internetu, tyle czasu spedzam przy komputerze w
pracy a tak malo w ogrodzie ze odrzuca mnie od tego pierwszego a
tesknie za drugim.