Mowę mi odjęło...

18.02.09, 16:06
Mamy mądrego premiera, który ma mądry plan.

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6291223,Premier__lekarstwem_na_kryzys_nie_jest_dalsze_zapozyczanie.html

A to dopiero. Jak do tego doszło? A więc cuda - zdarzają się...
Jestem w szoku i idę się herbaty z imbiru napić.
    • lucja7 dlaczego Mowę mci odjęło..? 18.02.09, 16:57
      Czy dlatego ze:

      - Polska pomimo jej "madrej" polityki finansowej byla jeszcze do
      niedawna (wg niektorych "specjalistow") poza jakimikolwiek kryzysami?
      - ze w Polsce kryzys jest i bedzie?
      - ze Polska to nie Ameryka (wg premiera)?
      - ze Tusk to nie Obama (wg premiera)?
      - ze lepiej nie robic niz robic cos czego nie mozna robic (wg
      premiera)?
      - ze przyznal ze nie ma grosza?
      - ze lepiej nie mowic o kryzysie (wg premiera)?
      - ze mowa premiera jest karygodnym pierdoleniem ?

      A ja z kolei nie wiem o jakich cudach co sie zdarzaja, piszesz.
      • iwannabesedated Re: dlaczego Mowę mci odjęło..? 18.02.09, 17:19
        Lucyfere, uważaj bo Ci własny jad wyżre dziury w rajstopach :)
        • lucja7 Re: dlaczego Mowę mci odjęło..? 18.02.09, 17:34
          jad, jad, jad.
          ale z ktorych?
          az mi mowe odejmuje
          • ertes Re: dlaczego Mowę mci odjęło..? 18.02.09, 18:43
            Zamiast "Cat Fight" tu mamy "Zmije fight".
            Dobre. :)
      • maly.ksiaze Re: dlaczego Mowę mci odjęło..? 19.02.09, 04:35
        Tak naprawde nikt do konca nie wie, co sie dzieje i malo kto
        przypuszczal, ze sprawy posypia sie tak szybko, jak sie posypaly.
        Nie wiem dlaczeg L. probuje z tego czynic zarzuty akurat dla Tuska.
        Predictions are very difficult, especially about the future.

        Jedna z hipotez dotyczacych tego, co sie dzieje jest taka, ze ci, co
        maja pieniadze wycofuja je w kierunku duzych rynkow i lokuja w
        obligacje w tych rynkach. Dlatego, ze latwo je tam potem sprzedac
        czy wymienic. W malych krajach (jak Polska na przyklad) rynek
        obligacji jest mniejszy, wiec z takich rynkow duze banki beda
        wycofywac pieniadze. Oznaczaloby to miedzy innymi ze Polska (i inne
        male kraje) nie moglaby nawet liczyc na latwa sprzedaz swoich
        obligacji (czytaj: na tania pozyczke). Zatem w gre wchodzilyby tylko
        pieniadze z Unii (ktore wlasnie wykorzystuja) i z IMF (ktorych
        najlepiej wogole nie brac).
        Akurat te problemy nie sa w zaden sposob zawinione przez male kraje,
        ale one na tym cierpia. Byc moze rzad zaklada, ze zadnych duzych
        srodkow nie nalezy uruchamic bo
        (a) zbyt trudno je pozyskac
        (b) pieniadze wydane przez duze kraje w EU przeplyna czesciowo do
        Polski z uwagi na nizszy kurs zlotego.

        (b) byloby problematyczne, gdyby duze kraje EU zwrocily sie w strone
        protekcjonizmu. Ale jesli do tego dojdzie, Polska dostanie po kuprze
        tak czy owak.

        W skrocie: Tusk moze akurat miec racje.
Pełna wersja