Watek kulinarny 5

19.02.09, 11:25
Na wczorajszy obiad urodzinowy wybralysmy sie wreszcie do "Il Convento" zeby
przetestowac.
Ambiente bardzo OK, lepsze niz u poprzednika "Rossini", ale jak beda tak
karmic to sie dlugo nie utrzymaja.
Zamowilysmy gnocchi z rakami, tych rakow trzeba bylo z lupa szukac, wszystko
plywalo w jakims sosie pomidorowym z puszki.
Na drugie sandacz. Ryba jak ryba, swiezutka ale wcale nie przyprawiona, za to
plywajaca w jakims mdlym sosie ktory z nazwy byl cytrynowy. Do tego risotto
... z parmezanem. Ser do ryby? :(

Prosecco dobrej jakosci, kawa espresso rowniez.

Ale poza tym- nigdy wiecej.
    • ewa553 Re: Watek kulinarny 5 19.02.09, 11:43
      powinnas ich oskarzyc o spostponowanie Twoich urodzin!
    • ewa553 Re: Watek kulinarny 5 19.02.09, 11:44
      nie wiem czy to sie na kulinarny czy na pierdoly nadaje?


      Był sobie mały, tłuściutki pączek.
      Był okrąglutki i nie miał rączek.
      Z wierzchu miał piękną, chrupiącą skórkę,
      a w środku dziurkę na konfiturkę!
      Smacznego
      • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 19.02.09, 13:33
        W ramach tlustoczwartkowego ponczka zapodalam sobie cos w rodzaju gulaszu
        wolowego. A la espagnol toto sie nazywalo, i skladalo sie z kawalkow miekkiej
        wolowiny, kawalkow chorizo, i trzech rodzajow papryki - podane z polenta czyli
        po kresowemu z mamalyga. :-)
        Baaaardzo zacne toto bylo. :-)))
    • jutka1 Dla wegetarian i nie tylko - menu na jutro 20.02.09, 17:14
      Zaprosilam na kolacje przyjaciolke-wegetarianke (te sama u ktorej mieszkalam na
      Monparnasie po fiasku zaroztoczonego mieszkania w Marais). A. nie chce ryby
      tylko warzywa, wiec ustalilysmy, ze bedzie soczewica du Puy z curry (do tego
      podam jogurt z utartym ogorkiem, na zlagodzenie curry) i salata z pomidorow
      koktajlowych (na pol), pieczonego czosnku, rukoli i mozareli + klasyczny
      winaigrette.

      Jak na moja kuchnie to cala produkcja, i mam nadzieje, ze nie trafi mnie szlag
      podczas przygotowywania. :-)
      • iwannabesedated Re: Dla wegetarian i nie tylko - menu na jutro 22.02.09, 19:05
        Dajcie tu zaraz przepis na tę soczewicę Pajtonie. Ja z soczewicy
        zupem robię przednią, ale poza tym nic. Chętnie swoje możliwości
        soczewicowe rozszerzę.
        • jutka1 Re: Dla wegetarian i nie tylko - menu na jutro 22.02.09, 19:32
          Wprawdzie wczoraj z lenistwa zrobiłam grzybową, ale voila:

          Zielona soczewica (wersja leniwa: z puszki, wersja nieleniwa: sucha, podgotowana)
          Cebula x 1
          Czosnek (zależy od gustu. 1-3)
          Duży pomidor (do wrzątku, zdjąć skórę)
          Optional: zielona papryka
          Świeża kolendra
          Cytryna
          Patak's curry paste (mild)
          Świeża kolendra

          Cebulę i czosnek posiekać, podsmażyć na oliwie. Dodać paprykę. Po 3 minutach
          dodać pomidory w drobną kosteczkę. Po 3 minutach dodać ugotowaną soczewicę,
          trochę wody, i pyrkać na małym ogniu. Dodać łyżkę-dwie Pataka, sok z 1/2
          cytryny, sól i pieprz, po kilku minutach odstawić, niech się pomaceruje.
          Podawać posypaną posiekaną kolendrą.
          Osobno: jogurt z utartym na tarce ogórkiem, solą i pieprzem.

          Jakby co, pytaj :-)
          • roseanne Re: Dla wegetarian i nie tylko - menu na jutro 23.02.09, 00:33
            ale ktory patak?
            ich jednak pare roznych jest
            • jutka1 Re: Dla wegetarian i nie tylko - menu na jutro 23.02.09, 06:43
              Patak's Curry Paste Mild :-)
    • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 25.02.09, 18:06
      Dzisiaj miałam powrót do klasyki, czyli salade nicoise. :-)
    • maria421 Re: Watek kulinarny 5 26.02.09, 13:33
      Na obiad zrobilam risotto ze szparagami i chorizo. Lebki szparagow w calosci,
      reszta zmiksowana. Pyszne bylo.
      • fedorczyk4 Re: Watek kulinarny 5 26.02.09, 13:35
        Umieram z glodu, chba pojade sobie po krewetki i zielony groszek w
        straczkach:-)
        • fedorczyk4 Re: Watek kulinarny 5 26.02.09, 20:51
          Pojechalam i zrobilam rizotto z krewetek w zalewie czosnokowo,
          cytrynowo, oliwiastej, roboty wlasnej. Musi zle nie bylo, bo le Maz
          i Dziecinka pozarli kilogram wyluskanych z osobowosci chitynowej
          krewetek z podsmazonym na oliwie i zalanym wrzatkiem ryzem.
    • jutka1 Ostatnie momenty 01.03.09, 22:33
      Psiapsiółka sprzedaje swoją knajpę, za 3-4 tygodnie = koniec.
      No to będę tam chodzić dużo teraz. A na koniec będzie "dinner en famille" czyli
      10-15 najbliższych osób, a potem sama nie wiem, zniknie ważne dla mnie miejsce.

      Dzisiaj - pomidory z mozzarellą, potem jagnięcina z morelami, ulubiona.
      Do tego brouilly.
      Pycha.
      :-)
    • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 02.03.09, 13:19
      Na obiad zjadlam najlepsze risotto, jakie kiedykolwiek bylo mi dane spozyc. Z
      grzybami (kurki, borowiki, chyba boczniaki), bazylia i suszonymi pomidorami.
      Mmmmmmm.
      Do tego lampka Beaumes de Venise.
      Pycha.
    • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 07.03.09, 09:20
      Przez Fedorczykowe opowieści o kaszach naszło mnie na krupnik na skrzydełkach
      kurzęcych (zam.). :-) No to sobie po południu ugotuję. :-)
      A na obiad będzie couscous na zaprzyjaźnionym tarasie. :-)
      • iwannabesedated a la wiocha 12.03.09, 20:08
        Pół litra Peroni pod zielone oliwki, dwa plastry brie i pajda
        chleba serwatkowego. Nie nietoperz (not bat)...
        Na ogniu zaś pyrkocze koperkowo-ogórkowa na cielęcym ogonie, oraz
        klopsiki z indyka w sosie docelowo dijon.
    • sabba Tartufo negro Pregiato 12.03.09, 19:43
      dostal mi sie oliwa z truflami. wiem ze trzeba malo uzywac bo jest bardzo
      aromatyczna ale nie wiem do czego specjalnie uzywac zeby posmakowalo. aha,
      dostalam od kolegi ktory sam dostal ale powiedzial ze jemu to strrrrasznie nie
      smakuje.... Do czego polecacie?
      • maria421 Tagliatelle al tartufo 12.03.09, 21:42
        ale musisz do tego miec tartufo, czyli trufla w calosci:)

        Jezeli nie chcesz kupowac trufli, to mozesz taka oliwe uzyc na bruschette ,
        czyli chleb typu ciabatta pokroic w plastry , polac oliwa truflowa, polozyc na
        to plasterek szynki parmenskiej, posypac parmezanem i zapiec.

        Mozesz tez uzyc do puree´al tartuffo, czyli przyprawic puree´ ta oliwa.

        Mozesz tez uzyc do pasty z jajek : gotowane jajka, majonez olio al tartufo
        zmiksowac, posmarowac na kanapki, polozyc na nie kawalki parmezana.


    • jutka1 Wiosna! :-) 16.03.09, 14:18
      1.5 godziny na tarasie w pelnym sloncu :-))) - a na obiad stek z tunczyka z
      ratatujom (zam.). Do tego chlodne saumur champigny. Lajfyzgud. :-)
    • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 28.03.09, 15:53
      Na obiad jadłam antrykota, a teraz gotuję ogórkową. :-)
      • maria421 Re: Watek kulinarny 5 28.03.09, 16:25
        Zrobilam wlasna mieszanke ziolowa- wzielam po lyzeczce: anyzku, gozdzikow,
        cynamonu, slodkiej papryki, chili, kolendry, kardamonu i kminku (cumin).
        Doprawilam tym ( i oliwa, naturalnie) czarna soczewice.

        Dobre bylo.
        • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 28.03.09, 16:42
          Cumin to kmin rzymski, nie kminek. :-)
          • maria421 Re: Watek kulinarny 5 28.03.09, 16:48
            jutka1 napisała:

            > Cumin to kmin rzymski, nie kminek. :-)

            Dzieki.
            • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 28.03.09, 17:03
              Niezamaco. Kminek to caraway seed. :-)
              \
    • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 04.04.09, 14:41
      Filet z dorady plus rukola z parmezanem. Pycha. :-)
      • roseanne Re: Watek kulinarny 5 04.04.09, 16:05
        rukola pyszna jest zawsze :)

        dorada pieczona? smazona? z pary?
        • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 04.04.09, 16:15
          Smażona. Chrupiąca z obu stron, wilgotna w środku, mru mru mru :-)
          • fedorczyk4 Re: Watek kulinarny 5 05.04.09, 13:04
            Natchnełaś mnie tą solą Jutko, właśnie pożeram smażoną na oliwie.
            Towarzyszą jej warzywa bez tłuszczu, ale ze smakiem i aromatem.
            Głównie czosnkowo pieprzowym z odrobiną cytryny. Mniam:-)
            • ewa553 dla milosnikow pieczeni 05.04.09, 13:14
              sama tez czesto sobie zapodaje rybke (ostatnio podkrada mi ja Kika,
              ten ogrodowy kot, porywajac surowe kawalki i znikajac z nimi w
              zacisznym katku (kontku).
              Ale dzis chce o miesie. Robiac pieczen itepe postepuje od lat w ten
              sam sposob: nacieram SOLA (solom) i ziolami na godzine przed
              pieczeniem, nastepnie na ostrym ogniu obsmazam z wszystkich stron az
              sie zrobi chrupka skorka, wtedy nie ucieka sos i pieczen jest
              soczysta. Podlewam krotko jakims tanim koniakiem i dopiero po chwili
              dodaje wrzatek i dusze dalej na slabym ogniu. I wczoraj przeczytalam
              porady znanego kucharza i okazuje sie, ze wszystko robie slusznie i
              naukowo, oprocz...soli! Otoz solic powinno sie dopiero PO obsmazeniu
              miesa i to najlepiej sola z mlynka. Bylam zaskoczona, myslalam ze to
              mieso musi najpierw przejsc solom dokladnie.
              A jak Wy robicie toto?
              • maria421 Re: dla milosnikow pieczeni 05.04.09, 14:08
                Ja dzisiaj mialam na obiad jagniecine (schaby jagniece, ale nie wiem czy taka
                jest fachowa nazwa), smazylam w calosci i solilam sola z mlynka oraz pieprzylam
                pieprzem tez z mlynka,( uzywam mieszanki roznego typu pieprzu) po podsmazeniu.
                Do tego zrobilam pare podpieczonych na oliwie w piekarniku ziemniakow
                doprawionych rozmarynem.

                Troche salaty do tego i kieliszek Merlot.
                • ewa553 Re: dla milosnikow pieczeni 05.04.09, 14:50
                  Mario, steki itepe zawsze solilam PO fakcie. Ale pieczen? Powiedz
                  kiedy Ty solisz? To mnie tak zaskoczylo, bo sobie wyobrazilam iz
                  pieczen podpieczona, za zamknietymi porami, nie przyswoi sobie juz
                  soli.
                  • maria421 Re: dla milosnikow pieczeni 05.04.09, 15:41
                    Jak obsmazam mieso na pieczen to tez sole dopiero na patelni.
                    • ewa553 Re: dla milosnikow pieczeni 05.04.09, 15:48
                      wiedzialam ze jestes lepsza kucharka jak ja:))))
                      • maria421 Re: dla milosnikow pieczeni 05.04.09, 15:52
                        ewa553 napisała:

                        > wiedzialam ze jestes lepsza kucharka jak ja:))))


                        Eeee tam... Po prostu wczesniej uslyszalam te wskazowke niz Ty:)
            • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 05.04.09, 14:37
              Wprawdzie to była dorada, nie sola, ale cieszę się, że jeszcze mi się zdarzyło
              czymkolwiek natchnąć :-)))
              • iwannabesedated Rybne odkrycie 12.04.09, 13:00
                Przyniesiono do domu kawałek czegoś co w sklepie nazwano "polędwicą
                z tuńczyka". I rzeczywiście, na kawałęk wędzonej polędwicy na surowo
                to wygląda a smakuje bosko. Dużo mniej tłuste niż wędzony łosoś,
                mięsko miękkie, delikatne, w smaku aromatyczne (lecz nie rybio).
    • jutka1 Premiera woka 12.04.09, 15:02
      Wczoraj Rolls Royce woków został zainaugurowany pad thai po kanowemu. Pycha. :-)
    • blues28 Re: Watek kulinarny 5 15.04.09, 15:14
      Lunch na miescie w postaci tortilla francesa con espárragos czyli
      leciutki omlet z zielonymi szparagami, do tego miska salaty róznej i
      na koniec Nespresso (what else??).

      Raz slonce, raz pada, ale wiecej pada, buuu.
      Po poludniu trza zrobic nalot na supermerket i dokonac zakupów.
      • fedorczyk4 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 13:24
        SZPARAGIIII się zaczeły i już nawet staniały!!! No to przechodzę na
        szparagdietę:-)
        • ewa553 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 13:29
          mieszkam w "zaglebiu" szparagowym, a wiec mam je juz od wielu
          tygodni. Na tej diecie zasikasz sie na smierc:))) sa okrutnie
          moczopedne. Ale ja je bardzo, bardzo lubie i caly ten okres jadam
          jak czesto sie da. Najchetniej po prostu z maslem lub najwyzej ze
          zrumieniona bulka w masle. Maslo cudownie podkresla ich smak.
          A jak Wy najbardziej lubicie?
        • iwannabesedated Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 13:30
          Dobrze, to możemy tutaj dyskutować o wyższości bożegonarodzenia nad
          wielkąnocą, czyli białe czy zielone???
          • ewa553 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 13:38
            wiele slyszalam o tym, ze zielone lepsze, pikantniejsze. Nie
            probowalam, bo jakies takie cienkie sa zawsze i jakbym je obrala, to
            by chyba tasiemki zostaly:)))
            • iwannabesedated Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 13:41
              Ewa, nie o grubość chodzi, tylko o aromatyczność i smaczność!
              Zielonych się poza tym nie obiera, tylko końcówki odkrawa. Bo nie są
              tak łykowate jak białe. I nie mają wcale goryczki. Za to mnóstwo
              pysznego smaku.
              • lucja7 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 13:49
                Nie odkrawa sie koncowek, lecz odlamuje, one same lepiej wiedza co
                niejadalne. Zginasz i pyk, pekaja w najodpowiedniejszym miejscu.
                Zaraz, zaraz, kto mi to powiedzial? Jak chce niech sie przyzna ;-)
                • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 15:05
                  Siem przyznajem bez bicia :-)))
              • maria421 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 13:52
                Wyzszosc szparagow zielonych nad szparagami bialymi jest bezsprzeczna!
                • iwannabesedated Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 13:58
                  ZIELONE! ZIELONE!! ZIELONE!!!

                  Kto ma szparagowy sik? Ja myślałam, że każdy. Ale chłop w domu się
                  zpiera. Może po prostu węchu nie ma?
                  • maria421 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 14:01
                    iwannabesedated napisała:

                    > Kto ma szparagowy sik? Ja myślałam, że każdy. Ale chłop w domu się
                    > zpiera. Może po prostu węchu nie ma?

                    Szparagowy sik ma... swoisty zapach.
                    • iwannabesedated Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 14:04
                      Co ciekawe zapach sika się pojawia niemal natychmiast po spożyciu
                      szparaga!!

                      A białych nie jadam. Miałam kiedyś nieprzyjemność z kimś kto miał
                      podobnego do białego szparaga właśnie.
                      • ewa553 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 14:05
                        dawno juz nie oplulam compa jak teraz, Dorotko:)))))
                        Biedny facet!
                        • iwannabesedated Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 14:08
                          A szparag z facetem..biały! Biedna ja! Wyobrażasz sobie moje
                          zaskoczenie???


                          Co prawda, mogło być jeszcze gorzej...mógł mieć podobny do
                          zielonego...
                          • ewa553 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 14:14
                            przestan! przestan! bo sie posikam:))))
                  • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 15:07
                    O siku szparagowym nie slyszalam, i nie czulam. :-)
                    Sprawdze po kolacji, bo wlasnie zielone posiadam (zielone wole od bialych, nie
                    ma 2 zdan!) :-D
          • roseanne zielone!!! 28.04.09, 14:51
            pieczone z oliwa i pieprzem,
    • ewa553 Re: Watek kulinarny 5 28.04.09, 13:56
      Nie obiera sie??? A to rewelacja. Ciekawe czy u nas tez zielone
      rosna? Bo znam tylko hiszpanskie. Popytam na targu.
      • iwannabesedated Where is the raport o siku??? 29.04.09, 18:57
        Ewa, w Niemczech zagłębie zielonoszparagowe jest! Aż w zeszłym roku
        narzekali, iż zborsuczeni dobrobytem Polacy nie przyjechali ja co
        rok na zbiory i się szparagery spiczniły bo ich zebrać nie miał kto.
        Na pewno zielone znajdziesz.

        No i czekamy na Pytka raport o siku...
        • jutka1 Re: Where is the raport o siku??? 29.04.09, 19:18
          Siku zamroziłam. To znaczy włożyłam szparagi do zamrażarki, bo mi się nie
          chciało gotować, zamiast siku zrobiłam sałatkę z mini pomodori z fetą i bazylią.
          Siku będzie na zupę po powrocie. :-)))))
          • iwannabesedated Re: Where is the raport o siku??? 29.04.09, 19:22
            A to tak można? I się nie spierdoli?
            • jutka1 Re: Where is the raport o siku??? 29.04.09, 19:29
              Na zupę można :-)
              • iwannabesedated Czubeczek 29.04.09, 19:36
                Niemniej w tej całej cudowności zielone szparagi jeden minus
                posiadają za to duży. Otóż bardzo szybko się te czubeczki psują, a
                taki zepsuty czubeczek roztacza feterror straszny i kolana uginający
                niemal jak miełość ertesowa...
                Więc ostrożność trzeba zachować i też chyżość odpowiednią w spożyciu.
                • jutka1 Re: Czubeczek 29.04.09, 19:40
                  Świntucha. :-))))))))))))))))))))
                  • go.ga Re: Czubeczek 03.05.09, 21:31
                    Wracajac do szparagow, to mam pytanie. Bo nigdy ich w domu nie gotowalam. U nas sa w sezonie wszedzie do kupienia takie specjalne garnki do gotowania ich na stojaco. Czy to naprawde warto miec? A jesli tak, na co zwracac uwage przy kupnie, bo sa w roznych kategoriach cenowych.
                    • jutka1 Re: Czubeczek 03.05.09, 22:47
                      Mnie się wydaje, że te garnki to tylko jeśli masz 2 kilo do ugotowania na raz.
                      Mniejsze ilosci mieszczą się poziomo w patelni z wodą.
                      • ewa553 Re: Czubeczek 04.05.09, 09:02
                        ja uzywam takiego garnka, choc najczesciej gotuje tylko dla siebie,
                        pol kg. Fajnie sobie szparagi stoja, wody daje tylko tyle, aby
                        czubki ciut-ciut wystawaly. Wtedy nie rozgotowuja sie tak niemilo.
                        No i wygodnie, od razu wyciaga sie z sitkiem. Wada jest taka, ze
                        woda cholernie dlugo sie w tym gotuje. Tak wiec stawiam garnek od
                        razu z goraca woda i podczas gdy woda czeka na zagotowanie, ja
                        dopiero biore sie do obierania szparagow, wsadzam je w sitko i tak
                        zanurzam w gotujacej wodzie.
    • iwannabesedated Re: Watek kulinarny 5 03.05.09, 16:12
      No więc zakupiliśmy jajka wykurwiatki zielonołapej i powiem Wam, że
      jajecznica zwykła smakuje bosko. I pięknie pachnie.
      • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 03.05.09, 17:13
        Ja pierdziaczę, 100Krocie, jajka kurwiatki? To kurwiatki mają jajka?
        Transwestyty z Lasku Bulońskiego czy jak?
        • fedorczyk4 Re: Watek kulinarny 5 03.05.09, 20:44
          A nam się dzisiaj udało jak ślepemu psu ..... Restauracja w
          staopolskim dworku, w wielkim lekko zapuszczonym parku. Stół na
          dworze, a na stole:szparagi, pasztet z zająca kompletnie odlotowy,
          szynka cielęca krojona "na oczach" z kluseczkami domowymi, sosem i
          podduszaną w imbirze i towarzystwie pora marchewką. Uchch jakie to
          było dobre.
        • iwannabesedated Re: Watek kulinarny 5 04.05.09, 11:40
          Ja pytunię Pytunie, nie wiem czy mają wykurwistki zielonołapki te
          jajka... Znaczy jajka w pudełku były, myślałam więc że zostały
          zniesione.
          https://www.ekosz.republika.pl/graf%5Cgal%5Ckurka%
5Ckurkaz_mid.jpg
          • jutka1 Re: Watek kulinarny 5 04.05.09, 12:11
            A jeśli odcięli???? (joke alert)
    • blues28 Szparagi 04.05.09, 10:44
      Dzis na obiad beda szparagi. Zielone!
      Mieszkam w kraju szparagów i moglabym rozprawke o nich napisac. O
      bialych, trigueros (czyli dzikich, zielonych - pycha), albo
      zielonych hodowanych. Od marca do czerwca zielone hodowane sa
      doslownie za grosze :)
      Acha, woda z gotowania zielonych szparagów jest dobra podstawa do
      zup.
      • ewa553 Re: Szparagi 04.05.09, 16:39
        Degustowalam w tym tygodniu zielone i jednak bardziej mi smakuja
        biale. A dzis przeczytalam: w Niemczech uprawia sie i biale i
        zielone. Biale w kopczykach i nie smia ujrzec swiatla dziennego.
        Jesli sie wychyla, to lebki maja lekko lila i juz nie sa takie
        dobre. Zielone uprawia sie na plaskim polu i jak najbardziej na
        sloncu. Maja silniejszy smak, ale to wiecie. Oba gatunki sa super
        zdrowe. Oba gatunki zawieraja puryne, ktora w nadmiarze prowadzi do
        artretyzmu. Dlatego osoby z ta dolegliwoscia powinny rzadziej jesc
        szparagi.
        Zrodlem przykrego zapachu sikow po konsumpcji szparagow jest kwas
        asparagusowy. Nie wystepuje to u kazdego, bo tylko co drugi czlowiek
        posiada enzymy odpowiedzialne za przetwarzanie tego kwasu.
        Reszty artykulu Wam oszczedze:))))
        • iwannabesedated Re: Szparagi 04.05.09, 19:15
          Ach więc należę do sikowych WYBRAŃCÓW!!!

          ps. Pytona nieprzystojne uwagi dotyczące jaj kurwistki, pomijam
          brzemiennym milczeniem.
          • jutka1 Re: Szparagi 04.05.09, 19:51
            "Co drugi człowiek posiada enzymy" - czyli jakkolwiek by nie było wychodzi
            fifty-fifty :-)))

            Ad. PS: Zbyt wiele kilometrów schodziłam w Lasku B., więc się napatrzyłam i mam
            skrzywienie :-))))
          • ewa553 Re: Szparagi 04.05.09, 19:52
            wybrancow na nie czy na tak? No bo skoro az co drugi czlowiek, to
            nie wiem na czym Twoje wybranstwo polega:))))
            Co do kurwistki: to chyba byly aktywistki za komuny?
    • iwannabesedated Re: Watek kulinarny 5 13.05.09, 19:41
      Dzisiaj spożyłam pierwsze w tym roku właśnoręcznie kwaszone
      małosolne ogóry!!! Wyszły znakomicie i wniosły letni akcent w ten
      zimy wietrzny dzień.
      • maria421 Re: Watek kulinarny 5 13.05.09, 23:35
        Wlasnie wrocilam z kolacji z ktorej na dlugo zapamietam doskonale spaghetti z
        owocami morza. Doskonale przyprawione swieza pietruszka, papryczka, czosnkiem,
        oliwa, poezja doslownie.
        • iwannabesedated Re: Watek kulinarny 5 14.05.09, 13:03
          Hm, Maryśka, a z KIM ta kolacja??? Bo gdyby znowu z córcią, to byś
          napisała. Randka jakaś!? Nie mącij nam tu pietruszką, tylko zeznawaj
          wszystko jak na spowiedzi ;)
          • maria421 Re: Watek kulinarny 5 14.05.09, 13:58
            Dorotko, myslisz ze z kolacji z KIMS zapamietalabym najbardziej spaghetti? :)

            U zaprzyjaznionej pary bylam, on Wloch, ona Niemka, on gotuje.
            • fedorczyk4 Re: Watek kulinarny 5 22.05.09, 20:04
              Marysiu ja Ci o grasiczkach dużo nie napiszę. Zdarzało mi sie je
              jadać we Francji przy okazji wizyt w ekskluzywnych restauracjach,
              oraz u mojej ekskluzywnej teściowej. Sama nigdy nie wykonałam
              podejścia do nich. Dla mnie jest to pycha nad pychami. Niezwykle
              delikatne i finezyjne mięsko. Płynace w ustach.
              • maria421 Re: Watek kulinarny 5 22.05.09, 21:41
                Fedoro, wystraczy mi Twoja opinia zeby koniecznie kiedys, jak sie nadarzy
                okazja, sprobowac tego przysmaku. Najprawdopodobniej we Wloszech bo tam je
                podaja w roznych regionalnych potrawach, ale ze to sie nazywa "animelle"
                (duszyczki), to mnie troche nazwa odstraszala:).
                • morsa Re: Watek kulinarny 5 22.05.09, 22:12
                  Po powrocie z Polski, gdzie mialam okazje wyprobowac wiele pierogowych
                  przysmakow, postanowilam wreszcie zrobic pierogi swojej roboty -
                  byly pyszne!
    • jutka1 Americana 23.05.09, 15:31
      Wczoraj zakończyłam knajpowanie, ale moje posiłki, za wyjątkiem
      tajskiej knajpy i zupy pho, składały się ze specyjałów
      hamerykańskich, Nie, nie hamburgerów i hotdogów. :-)
      Cesar salad ze 3-4 razy. Reuben sandwich. Takie tam.
      Wczoraj na kolację przepyszne chili con carne, ktorego nie umiem
      odtworzyc i tylko mi wychodzi ersatz.
      • iwannabesedated Re: Americana 23.05.09, 16:02
        Na TĘ kolację? No tak, dobrego chili con carne zwracać się nie
        godzi. Oysters Rockefeller były? Ja uwielbiam i też odtworzyć nie
        potrafię.
        • jutka1 Re: Americana 23.05.09, 16:16
          Oysters Rockefeller nie było, ale za to clam chowder a i owszem.

          Kolacja była u Jakoty, tamto to był obiad, ale jadłam wyśmienitewgo
          reubena, więc zwracać też nie wypadało. :-)))
    • blues28 Salatka szpinakowa 28.05.09, 08:12
      Swiezy szpinak, ser kozi w kostke, kilka orechów wloskich i np.
      troche chudej szynki indyczej. Olej z dobrych oliwek i (koniecznie)
      ocet balsamiczny z Modeny.
      Mozna stosowac rózne kombinacje dodatków do swiezego szpinaku, ale
      jak dla mnie, warunkiem koniecznym jest ocet balsamiczny z Modeny.
      Prosciutkie i pyszne :-)
      • ewa553 Re: Salatka szpinakowa 28.05.09, 08:53
        ide zaraz na targ, wiec bedzie okazja nabycia swiezego szpinaku.
        Wyprobuje Twoja salatke, bo szpinak lubie. Choc ostatnio zdradzam go
        namietnie z Mangoldem, ktory gotuje al dente i polewam maslem ze
        zrumienionym czosnkiem. Proste i prze-pysz-ne!!
        • maria421 Ocet balsamiczny 28.05.09, 10:15
          Przy okazji wspomne ze istnieje tez w wersji "extra vecchio" czyli "extra
          stary", tzn. powyzej 25 lat. Jest w cenie mniej wiecej dobrych perfum:)

          www.gostomundo.ch/epages/gostomundo.sf/de_CH/?ObjectPath=/Shops/Gostomundo/Products/10461
          Kropla takiego octu wlana na lyzeczke wyglada jak czarna perelka zanim powoli
          sie rozleje. Trydycyjnie podaje sie taki ocet, w ilosci paru kropli na lyzeczce,
          miedzy daniem z ryby a daniem z miesa.
          • ewa553 Re: Ocet balsamiczny 28.05.09, 13:28
            jak to, dostajesz ocet do popicia????
            Ja ostatnio chetnie uzywam balsamico w formie gelu. Jest fajny do
            salaty, a w lokalach jest tez "moda" na dekorowanie tym nawpol
            pustych talerzy:)))))
            • maria421 Re: Ocet balsamiczny 28.05.09, 13:38
              ewa553 napisała:

              > jak to, dostajesz ocet do popicia????

              Do popicia to zbyt duzo powiedziane bo taki ocet dozuje sie jak z kroplomierza.

              > Ja ostatnio chetnie uzywam balsamico w formie gelu. Jest fajny do
              > salaty, a w lokalach jest tez "moda" na dekorowanie tym nawpol
              > pustych talerzy:)))))

              Ten 25 letni ( i starszy) ocet ma mniej wiecej konsystencje "crema di
              balsamico", ale jest to naturalnie wytworzona konsystencja.
    • jutka1 Zdegustowanie i rozczarowanie 31.05.09, 15:12
      Knajpa na rogu zmieniła menu na letnie, i zastąpiła couscous tażiną jagnięcą w
      rozmarynie i "kiszonej" cytrynie. I nastąpiło jedno wielkie "FUJ". Błe. :-\
      • iwannabesedated Re: Zdegustowanie i rozczarowanie 31.05.09, 15:35
        Kiszona cytryna? Brzmi zagadkowo.

        A tutaj - boćwina wiosenna. Pyszna, tylko lekko zgrzyci w zębach, bo
        liście niestarannie z łapczywości umyłam.
        • maria421 Re: Zdegustowanie i rozczarowanie 31.05.09, 16:34
          A u mnie dzisiaj bylo po swojsku, czyli kotlety mielone i mloda kapusta.
          • iwannabesedated Re: Zdegustowanie i rozczarowanie 31.05.09, 17:05
            A u mnie też miały być pyszne mielone - z indyczka, mielonych warzyw
            i z moczoną na mleku bułeczką. Nic z tego, zdradziecka plecha
            zielonoświątkowa zamknęła mi sklepy, mam indyczka, nie mam
            włoszczyzny, bułeczki ani mleka. Co ma plecha przeciw pysznym
            mielonym z indyka?
            • maria421 Re: Zdegustowanie i rozczarowanie 31.05.09, 17:17
              Ja do moich mielonych (z wolowiny) nie dodaje moczonej bulki tylko tarta bulke.
              Wychodza wtedy o wiele lzejsze.
              • iwannabesedated Re: Zdegustowanie i rozczarowanie 31.05.09, 17:36
                Z tartą bułką też może być, ale kluczowe jest aby dodać tej
                włoszczyzny z bulionu. No nic. Zamiast mielonych robię z indyka
                roladkę z szynką westfalską i gorgonzolą. Też pyszne. Do tego
                szparagi i młode ziemniaczki.
                Odkryłam też świetne lekkie piwo litewskie - nazywa się Utenos.
        • jutka1 Re: Zdegustowanie i rozczarowanie 01.06.09, 07:47
          Napisałam w cudzysłowie, bo nie znałam odpowiednika. Teraz poszukałam w necie i
          wychodzi, że to po prostu "cytryna confit", z kiszeniem nie ma nic wspólnego. :-)

          www.timesonline.co.uk/tol/life_and_style/food_and_drink/recipes/article2582499.ece
          • ewa553 Re: Zdegustowanie i rozczarowanie 01.06.09, 11:09
            a to co? U Was dzis nie ma swieta, ze tak wczesnie wstalas?
            • jutka1 Re: Zdegustowanie i rozczarowanie 01.06.09, 11:13
              Teoretycznie swieto jest, ale musialam pojsc do roboty bo musze jedna rzecz na
              jutro splodzic - i to bynajmniej aseksualnie ;-))))
              • iwannabesedated Re: Zdegustowanie i rozczarowanie 01.06.09, 11:40
                Dobrze, idź i płódź. Tylko obiecaj nam tu potem brudną pieluchą nie
                machać.
                Apropos, w książce którą czytam jest postać która się nazywa Renee
                Osrajłeb. I jeszcze Terence Puchniemoszna. Są to peryferyjne
                postaci, ale jednak.
Pełna wersja