jutka1 19.02.09, 23:53 Otwieram i idę spać. :-) Do jutra, dobranoc, słodkich snów. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
luiza-w-ogrodzie Raportowac kazali to raportuje choc dzis piatek 20.02.09, 01:29 Piatek to juz prawie weekend i niewiele mi sie chce, ale jak mus, to mus, wiec ich melde gehorrsam. Zanim zaczne, wyznam ze "spermule" z poprzedniej wersji mnie rozsmieszyly a od nich przypomnial mi sie "spermen", czyli moje okreslenie na faceta dumnie kroczacego z wypietym oprzyrzadowaniem (fizycznie lub umyslowo) a w sumie odpowiednik Stokrotkowego nadetego rycerza. Co poza tym? Piatek. Jest cieplo i duszno, chmury powoli odchodza, plawimy sie w ostatkach lata wiedzac ze nawet jesli dzien bedzie goracy, to noce juz nie sa dokuczliwe. Mam odraze do pracy w szczegolnosci i do ludzkosci ogolnie - to pierwsze oczywiste po powrocie z wakacji, to drugie jako pozostalosc po gosciu, jakiego Buszmen zwalil do domu niemal dwa tygodnie temu a mnie dopiero w zeszly piatek udalo sie go pozbyc. Buszmen zareklamowal swego znajomego sprzed lat jako krzepkiego siedemdziesieciolatka- obiezyswiata podrozujacego po swiecie w czasie gdy w USA jest zima. Dostalam niemal 80-cioletniego niemyjacego sie dziadka z poczatkami choroby Alzheimera, ktory paszporty i pliki tysiecy dolarow amerykanskich rozsiewal gdzie sie dalo a potem mowil ze kieszonkowcy go okradli i dzwonil na policje, do konsulatow etc. I ktorego styl zycia polegal na tym, ze owszem, spedza amerykanska zime poza Stanami, ale zyjac na koszt roznych swoich znajomych, mieszkajac i stolujac sie u nich bez jednego "dziekuje" podczas gdy swoj dom podnajmuje. Gdy nakrylam go w nocy z latarka stojacego w drzwiach sypialni corki, szybko rozwiazalam sprawy. Z biletem w jedna strone z Australii przekazalismy go nastepnym znajomym, ktorzy zawiezli go na lotnisko i dopilnowali zeby wsiadl do wlasciwego samolotu. A teraz odpoczywam pracujac w domu zas Buszmen gdy juz sie zjawi po pracy, obchodzi mnie na palcach :o) W weekend zadnych ludzi, tylko ja i ogrod! Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Raportowac kazali to raportuje choc dzis piat 20.02.09, 01:42 Nieeee, no! Czyli pokoj po dziadzie pusty? To ja sie moze pojawie na pare miesiecy, jesli wikt, opierunek i kieszonkowe wchodza w gre (bo to bylby bezplatny leave of absence). Zapewniam, ze tysiacdolarowkami smiecic nie bede, a nawet troche posprzatam; corki tez czepiac sie nie bede. :)))) Ech, luiza, to ci sie trafilo :))) U nas -o jezu! mowic, nie mowic, by nie zapeszyc?- snieg znow rypnal, ale jakos tak lisowato, jakby tuz-tuz cos sie mialo odmienic. Bardzo blisko zera. Wiem, ze przez najblizsze dwa miesiace wszystko sie jeszcze moze zdarzyc, lecz juz zaczynam zyc sekretna nadzieja... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Chris, przyjezdzaj chocby jutro 20.02.09, 01:54 ...bo dzisiaj chyba juz nie zdazysz? Pokoj goscinny byl niegdys domowym biurem, ale biuro przenioslam na oszklona werande, wiec mamy jedna permanentnie niezamieszkana sypialnie, goscie mile widziani. Pokoj zostal po dziadzie zdezynfekowany, zderatyzowany i odkadzony a resztki aury "goscia" wyegzorcyzmowane. Teraz pachnie lawenda ze skrzyni a z lozka przez okno widac ogrod krolikow. Wikt i opierunek masz zagwarantowany (jesli bedziesz gotowal co drugi dzien!) ale kieszonkowe musisz przywiezc wlasne :o) To co, reflektujesz? Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre hereux, vivons cache: By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Chris, przyjezdzaj chocby jutro 20.02.09, 11:57 tez bym chciala... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szwedko, przyjezdzaj chocby jutro 21.02.09, 06:30 kielbie_we_lbie_30 napisała: > tez bym chciala... To zamien "chcenie" w akcje i przyjezdzaj. Moze byc rownoczesnie z Chrisem, przeciez nie stanowicie wzajemnie dla siebie niebezpieczenstwa :o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
chris-joe Re: Szwedko, przyjezdzaj chocby jutro 21.02.09, 07:02 Mi kielbie przeszkadzac nie bedzie, bo najchetniej nocowalbym z krolikami- okryty ich ciepla pierzyna, tracany we snie z lekka ich wilgotnymi nosami. Czy kroliki bobkuja noca?... Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Szwedko, przyjezdzaj chocby jutro 21.02.09, 10:58 Ja tam zagrozeniem nie jestem juz dla nikogo... niedlugo piec dych na karku :( Esch, w dol wpadam jak pomysle. I dlatego juz zaplanowana podroz a raczej dwie w najblizszej przyszlosci ale.. Wiesz przeciez ze o Australii marze juz od dziecinstwa wiec moze jesienia albo cus? W kazdym badz razie serdecznie dziekuje za zaproszenie...nie natychmiast ale skorzystam Buziaki Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 20.02.09, 07:23 Ma być dziś 8-10 C, pochmurno. Może być. :-) Na tapecie zawodowej mam 2-3 sprawy, bez problemu. Obiad u Japończyka w ulubionym towarzystwie, wieczorem spotkanie ze znajomymi i kolacja z Malarią. Fajnie :-) Miłego piąku życzę :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-) -- Apdejt 20.02.09, 17:08 Malaria sie pochorowala. Bidul. Grupa znajomych na aperitif zmniejszyla sie z 6 do 1, a i to 1 z wahaniem, bo musza wszyscy pracowac do pozna. Bidule. Zmienilam wiec plany i ide z kumpelka do Porte Maillot na szampana na tarasie. Happy hour i dla pan szampan za pol ceny. :-))) Strach sie bac :-))))))) A tak powaznie, to ciesze sie, ze bede miec z ta kumpela kilka godzin na pogadanie, bo pracujemy w 2 roznych czesciach miasta, ona mieszka po kiju daleko, i znalezc czas na dluzsze babeczkowanie jest okrutnie trudno. A jutro moze sie uda dluzej pospac? Po czym zakupy, ksiazka, i szykowanie kolacji dla przyjaciolki. Menu na kulinarnym za chwile. Zi-end. :-) Odpowiedz Link
ewa553 widok z okna 20.02.09, 10:35 ja chce miec tez taki buszowaty jak u Luizy!!! Nie jest to absolutnie Luizo zakus na Twojego Buszmena:)))) Ale Wam sie gosc udal! Ze tez udalo Ci sie go tak szybko pozbyc! Chyba troche bylo w tym czarow-marow, co? U nas mroz i troche bialo, moze jest 1 cm sniegu? Ide z dziewczynami pobuszowac w Ikei, widzial mi sie fajny regal na CD i DVD, waziutki, wiec wejdzie za drzwi, no i w kolorze moich mebli! Fajnie. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: widok z okna 20.02.09, 13:47 Jezusmario, Luiza, gratuluję zimnej krwi i szybkich reakcji! Że też się zdołałaś powstrzymać od użycia dziada jako kompostu do ogrodu! Apropos spermena to może ten spermul też to jednostka humanoidalna - coś w rodzaju przymuła? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Niefortuny gosc 21.02.09, 06:28 iwannabesedated napisała: > Jezusmario, Luiza, gratuluję zimnej krwi i szybkich reakcji! Że też > się zdołałaś powstrzymać od użycia dziada jako kompostu do ogrodu! Nie nadawal sie na kompost - za tlusty byl :o) Na powaznie, ma duza nadwage (tak ze 25 kg), cukrzyce i astme, o zanikach pamieci juz pisalam. Z opowiesci Buszmena wylanial sie zas krzepki podroznik, wyobrazalam go sobie jak mojego Tate - chudego, zylastego i pelnego energii. Nasz gosc nie powinien podrozowac samotnie, z jego stanem zdrowia i umyslu wczesniej czy pozniej padnie ofiara oszustow i rabusiow albo matka jakiegos podgladanego przez niego dziecka go utlucze (mojej corce o tym nie powiedzialam, przespala afere). Rodzine porzucil wyjezdzajac z Polski, nie ma z dziecmi kontaktu od kilkudziesieciu lat, nowej rodziny nie zalozyl, przyjaciol nie ma, tylko ludzi, ktorych usiluje wykorzystac. Zyje i umrze samotnie. > Apropos spermena to może ten spermul też to jednostka humanoidalna > coś w rodzaju przymuła? Nie, to jednostka spermoidalna. Ale spermul faktycznie brzmi jak przymulony typ spermena :o) Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre hereux, vivons cache: By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: widok z okna 20.02.09, 22:39 Ciemno i nic nie widać za oknem ;-))) Wieczór fajny, ciekawa rozmowa, potem małe zakupy w nowym Carrefour City na Malakoff, i do domu. Odkryłam dzięki kumpelce przemiłą knajpkę, dobrze wiedzieć. A teraz siedzę na kanapie z Kotą na kolanach, Kota skrzeczy i się dopytuje i się domaga, mruży oczy, i robi barana (wali we mnie głową - wita się, jak mawiają znawcy kotów) :-) Lajf iz gud. :-D Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Widok z okna i czary-mary 21.02.09, 07:00 ewa553 napisała: > ja chce miec tez taki buszowaty jak u Luizy!!! Nie jest to > absolutnie Luizo zakus na Twojego Buszmena:)))) Buszmen nie ma nic wspolnego z buszowatoscia ogrodu, ktora czesciowo byla zastana a w wiekszosci uzupelniona temi recami. Jak chcesz miec buszowato, wez kilka witek, wsadz w ziemie i za dwa lata bedzie gaszcz. > Ale Wam sie gosc udal! Ze tez udalo Ci sie go tak szybko pozbyc! > Chyba troche bylo w tym czarow-marow, co? Zadnych czarow-marow, tylko kiedy gosc (i Buszmen) patrzeli na mnie to sie az kurczyli ze strachu. Musialam wygladac bardziej przerazajaco niz zwykle :o) Zadzwonilam do biura podrozy, zamowilam bilet lotniczy, gosciowi kazalam isc do owego biura i zaplacic, sprawdzilam czy kupil bilet po czym kazalam Busmzenowi zadzwonic do innych jego znajomych, zeby go u siebie przechowali (my z Buszmenem akurat wyjezdzalismy na ow weekend a nie chcialam corki zostawic z gosciem w domu) i odstawili na lotnisko. Znajomi opowiadali nam potem, ze przed wyjazdem gosc zostawil koperte z 900 USD pod lozkiem (zapomnialby, gdybysmy im nie powiedzieli, zeby przeszukali pokoj) i ze powiedzial im, ze bilet na wyjazd Buszmen kupil mu osobiscie w biurze podrozy. Jezeli nadal bedzie tak podrozowal, ktos mu szybko skroci zycie. PS. Czy mowilam Wam ze gosc nie mial ubezpieczenia na podroz? Ani medycznego, ani od kradziezy czy wypadku samochodowego. Nie chcial wydawac pieniedzy i liczyl na to, ze ktos go poratuje. Zreszta kilkukrotnie dawal nam do zrozumienia, ze przy naszym stanie finansowym jest naszym psim obowiazkiem robic mu prezenty i utrzymywac. Dobra, koncze temat bo przestalo lac i czas isc posadzic szalotke. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
iwannabesedated Ktoś się kiedyś zastanawiał... 20.02.09, 14:48 ...dlaczego mamy literę ą (on)i ę (en) a nie mamy (an), (in), (un) - przecież dźwięki są. Odpowiedz Link
maria421 Re: Ktoś się kiedyś zastanawiał... 20.02.09, 15:03 Moze dlatego ze te dzwieki nie wystepuja w slowach? Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 60 :-) 21.02.09, 09:46 ja ostatnio sypiam z moim najmlodszym/najmniejszym kotkiem. Okazal sie milosnikiem czelusci podkoldernych. Jest to milo tulic sie do cieplego futerka, ktore na dodatek nie bobkuje:)))) A wogole jestem chora i nie powinnam tu stukac: w nocy az wezwalam pogotowie, bo z bolu chodzilam po scianach. Mam zapalenie nerwu ktory nazywa sie Super Spinatus i nie kazcie mi o nim pisac na kulinarnym wontku:))))) To nerw ktory przebiega od kregoslupa (jasne) poprzez staw barkowy wzdluz calej reki. Nie zycze nikomu zapalenia. Obled po prostu. Musze sie jak najszybciej wyleczyc, bo ogrod wyje o pomoc. Czas siac pietruszke i rzodkiewki. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek 60 :-) 21.02.09, 09:58 Trzymaj sie , Ewa z tym superspinatusem. Mysle ze dali Ci zastrzyk przeciwbolowy, ale co dalej? jakas terapia? Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odcinek 60 :-) 21.02.09, 21:39 W ramach walki ze spinatusem dolaczam wyrazy wspolczucia, solidarnosci i pelnego poparcia. Natomisat bardzo zazdroszcze kocich poscielowek. Moj sie do takich amorow nie nadaje i jesli juz zaszczysci nas swa obecnoscia w poscieli, to zawsze po stronie Braza, wiec musze uciekac sie do forteli by i mi cos skapnelo. Maxx niby moj, ale chyba uznal sie za wiano w moim mariazu i teraz jestem "tym trzecim". Oni tam sobie miod z gab spijaja w ramach wzajemnego uwielbienia, ja zas moge sobie tylko popatrzec. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 21.02.09, 11:18 Wstałam po 10 godzinach snu, dawno mi się nie zdarzyło. Miałam okropne sny, pełne ludzi, zdarzeń, pomyłek, zgub, pośpiechu, mijania się. Najgorsze było, jak na moje paio wpadł chyba wściekły kot, rzucił się na mnie i odgryzł mi mały palec u prawej ręki. :-( I tak chodziłam brocząc, i nie mogłam znaleźć pomocy medycznej ani żadnej innej. Toalety też nie mogłam znaleźć, a sukienkę włożyłam tyłem do przodu i mi się zamek błyskawiczny z przodu nie chciał zapiąć. :-) Same tyły. Poza tym cóż. Zakupy, gotowanie, na obiad couscous na tarasie. Tyle pierduł. Miłego dnia. Odpowiedz Link
ewa553 sny 21.02.09, 11:44 i ja mialam straszne sny, snilo mi sie ze moja siostra z mezem miala super posiadlosc w Hiszpanii i bylam tam w odwiedziny i byla straszna impreza z zespolem folklorystycznym, na ich posesji oczywiscie i zeszlo sie mnostwo ludzi i w tym tumulcie nagle sie okazalo ze zostaly zamordowane dwie osoby, w tym moja siostra. I ja chcialam sobie wziasc na pamiatke czapeczke ktora tam caly czas nosila i jakis list od niej. a szwagier nie dawal. klocil sie, a ja nie moglam sobie przypomniec jak on ma na imie i caly czas mowilam do niego Jacusiu, ale Jacus to byl pierwszy maz mopjej siostry, ktorego tam wcale nie bylo. no wiec szwagier strasznie sie postawil i badal zawartosc mojej torebki podczas gdy wszyscy sie temu przygladali patrzac na mnie groznie i wykrzykujac cos po hiszpansku a ja caly czas powtarzalam "non comprendo espaniol":))))) i nie wiem jak sie ten sen skonczyl. Dorota, do roboty, tlumacz nasze sny!!! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: sny 21.02.09, 13:48 Dajta mnie spokój, mnie od trzech dni prześladują sny których nie jestem w stanie zrozumieć. Mnie ten dziad Luizowy zafascynował. Paskudny, egoistyczny i lubieżny stary dziad, a jakoś go wszyscy przyjmują, goszczą i o niego dbają. Pieniądze co gubi naokoło - nie kradną, tylko skrzętnie zbierają i oddają. Bilety kupują. Luiza się go pozbyła, ale pewnie niejedni zagryzali zęby i z nim wytrzymywali całymi miesiącami. I serdecznie wątpię aby w przyszłości mu się cokolwiek złego stało. Cóż za exemplum do przemyśleń! Odpowiedz Link
jutka1 Re: sny 21.02.09, 16:10 Jesteś mój tłumacz snów, i proszę się nie migać. Kurnia. Do roboty. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: sny 21.02.09, 16:24 Zaraz, a czy w poprzednim śnie co tu pisałaś, też nie było coś z utratą palców? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota -- moj dom dzisiaj, fotoreportaz 21.02.09, 18:49 Przyjaciele przyslali mi fotki, jak tam bylo dzisiaj: i39.tinypic.com/amcy6e.jpg i41.tinypic.com/ifzdjo.jpg i43.tinypic.com/2jfzl84.jpg i42.tinypic.com/2cpepl0.jpg i43.tinypic.com/m9ruqu.jpg Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota -- moj dom dzisiaj, fotoreportaz 21.02.09, 19:52 ojej, taka ladna zima na wsi, a Ty w miescie siedzisz:(((( Pytanie na marginesie: ile qm ma ZD (powierzchnia mieszkalna)? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota -- moj dom dzisiaj, fotoreportaz 21.02.09, 23:50 Powierzchnia mieszkalna = 350 m2, plus strych 120 m2. Nie pytaj prosze o ogrzewanie. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sobota -- moj dom dzisiaj, fotoreportaz 21.02.09, 21:42 Widze, ze sobie snieg zafundowalas. Gdy tam bylem, jeszcze nie mialas :) Odpowiedz Link
i.p.freely Re: Sobota -- moj dom dzisiaj, fotoreportaz 21.02.09, 21:50 Zrobilo sie tak jakos ... bajecznie:) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sobota -- moj dom dzisiaj, fotoreportaz 21.02.09, 21:53 Bajecznie!? Moze na fotografii i tysiace kilometrow w bok. Mi takie bajki na codzien sie zdecydowanie przejadly. Przypomnij mi freely, gdzie mieszkasz w tej hameryce, bo mi wylecialo? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota -- moj dom dzisiaj, fotoreportaz 22.02.09, 00:07 chris-joe napisał: > Widze, ze sobie snieg zafundowalas. Gdy tam bylem, jeszcze nie mialas :) ******** Bo był wrzesień :-))))))) A zimy tam tak wyglądają, co chcesz, blisko gór :-) Odpowiedz Link
ewa553 Iwana, 21.02.09, 17:52 zaloz tu wontek senny, to bedziemy tam zadania dla Ciebie wpisywac, a rowniez analizowac Twoje kupy senne. No i w razie watpliwosci co do palcow Jutencji, bedziesz wiedziala gdzie ich szukac. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 60 :-) 21.02.09, 22:15 c-j, dosyc sie naczekalam na takiego pieszczocha. Bombel i Charly klada mi sie namietnie na nogach, ale na koldrze. A w Polsce mialam kiedys przygode: bylam w gosci u siostrzenca, a poniewaz nie dostal mi sie pokoj goscinny (bylo nas sporo), spalam w siostrzenca lozku. W nocy nagle przychodzi do mnie jego kot- pieszczoch. Przytulil sie, zaczal deptac i nagle zorientowal sie, ze to nie Krzysiu w lozku! Tak wrzasnal i wyskoczyl duzym lukiem z lozka, ze sie o malo nie posiusialam ze smiechu. Musi dostal szoku:))) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 22.02.09, 09:35 Nie ma jak poranna kawa :-) Albo i dwie :-) W powierzu czuć wiosnę, poważnie! Aż się gęba śmieje, o tak: :-D Chyba sobie zafunduję spacer nad rzeką. Czycuś. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Vivat Najbliwsze Forum! 22.02.09, 19:00 Wczoraj się nudząc, trochę też zblazowana naszymi gadkami tutaj, weszłam na kilka innych polonijnych forów... Na polonii dla bab ino fizjologia. Kto się rozmnożył, a ile waży, a ile miało zębów, a ciąża to a poród tamto. Na innym forum polecanym na głównej stronie jakiś polonia hardocore troll japo gada sam ze sobą, sam się sztorcuje, sam się chwali i chyba sam sobie posty wycina. Ja pierdolę. Na inne fora już nie wchodziłam - ze strachu. Dzięki bogu za nasze forum najbliwsze! Tutaj człowiek jakąś przystań może znaleźć intelektualnie, tematycznie i osobowo do przyjęcia, a czasem nawet bardzo. Vivat N. Forum! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Vivat Najbliwsze Forum! 23.02.09, 23:15 iwannabesedated napisała: > Wczoraj się nudząc, trochę też zblazowana naszymi gadkami tutaj, > weszłam na kilka innych polonijnych forów... > Na polonii dla bab ino fizjologia. Kto się rozmnożył, a ile waży, a ile miało zębów, a ciąża to a poród tamto. Na innym forum polecanym > na głównej stronie jakiś polonia hardocore troll japo gada sam ze > sobą, sam się sztorcuje, sam się chwali i chyba sam sobie posty > wycina. Chyba mamy te same fora na liscie regularnych wizyt :o) Masz racje, ten troll sam siebie wycina, co mnie nie dziwi, bo na Polonii wykluwaja sie przerozne jednostki chorobowe. >Ja pierdolę. Na inne fora już nie wchodziłam - ze strachu. A ja wchodze, rozne smiesznoty albo dziwowiska sie znajda. > Dzięki bogu za nasze forum najbliwsze! Tutaj człowiek jakąś przystań może znaleźć intelektualnie, tematycznie i osobowo do przyjęcia, a czasem nawet bardzo. > > Vivat N. Forum! Dolaczam sie do entuzjastycznych wiwatow. A to N" to stoi za "Najblizsze" czy "Najjebliwsze"? Bo nie wiem, czy mam byc politycznie poprawna czy nie... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Niedziela w gumiakach 22.02.09, 23:36 Po ulewnej sobocie niedziela przyszla wilgotna, pochmurna ale nie deszczowa,wiec spedzilam ja w gumiakach. Bez wdawania sie w szczegoly: oproznilam dwie komory kompostownika, polowe kompostu wrzucilam pod paprocie, druga polowa wypelnilam row odplywowy zakopujac dziurkowana rure podlaczona do zbiornikow deszczowki (na jego czterometrowej dlugosci wsadze zima maliny). Wyczyscilismy z Buszmenem kurnik a jego zawartosc tez poszla do rowu odplywowego. Rowek bedzie przedluzony tworzac system tzw. swales - nie wiem, jak to brzmi po polsku, ale chodzi o utrzymujace wilgoc rowy wypelnione materialem organicznym, w ktorych mozna sadzic rosliny wymagajace stalej wilgotnosci, warzywa, krzewy i drzewa owocowe. Takie systemy promuje permakultura a stosuje sie je nawet na czystym piasku, np. w pustynnych kibucach Izraela. Co jeszcze? Szalotka, szalwia i kolendra zostaly posadzone a pietruszka posiana w nakompostowanym ogrodku ziolowym. Czas zebrac sie w sobie i wreszcie posadzic drzewa i krzewy, ktorymi zapelnie polowe gornego trawnika. Mam nadzieje ze zrobimy to w przyszly weekend jesli dopisze pogoda i nie bedziemy za bardzo sponiewierani po sobotnim weselu. Pozdrawiam z biura, patrzac na sloneczny las za oknem. Bedzie cieplo, bazylia podrosnie, zrobie znowu ze trzy litry pesto... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ewa553 Reklama 23.02.09, 09:12 czy tez tak macie od paru dni, ze reklamy pokazuja sie w srodku wontku? Wkurzajace. Co mi przypomina ze polskie: "reklama dzwignia handlu" powstala w czasach PRLu kiedy to nie bylo co reklamowac, chyba poza "zdrowom, taniom, pozytecznom, szopienickom margaryne mlecznom" :))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Reklama 23.02.09, 09:21 Mnie sie tak pokazywalo, ale przestalo. Najgorsza jest reklama Listerine, bo zabiera caly ekran, psiakrew. :-((((( Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialek 23.02.09, 09:27 No to zaczynam intensywny choc krotki maraton pracowy. Krotki, bo dwa dni dostajemy wolnego z okazji przeprowadzki biura do innego budynku. A intensywny, bo caly tydzien pracy trzeba obrobic w trzy dni. Nic to, damy rade. :-) Idziemy dzis cala ekipa na obiad pt. "Pozegnanie z Manhattanem". Pakujemy pudla. Szykujemy sie. Poza tym nic sie nie dzieje, i tyz piknie. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Ewa, 23.02.09, 09:50 Moja corka jest dzisiaj w Twoich okolicach, odwiedza kolezanke w Wald Michelbach kolo Weinheim. Jutro maja pojechac do Heidelbergu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ewa, 23.02.09, 10:08 bym jej lapke uscisnela: prawa mnie przeciez nie boli:))) ale podejrzewam ze ma cos lepszego w planie, mianowicie spotkanie z kolezankami. Wiec nie trace nadziei ze odwiedzicie mnie kiedys razem. Wald Michelbach jest uroczym, malym miasteczkiem w srodku Odenwaldu. A Heidelberg jest Ci znany - bylysmy przeciez razem, co milo wspominam. Fajnie bylo jak bylismy forumowym gronem w Heidelbergu. Gadalismy w ulicznej kawiarence jak najeci, az sie kelnerka spytala skad jestesmy. I wtedy sie okazalo, ze jestesmy i z Niemiec i ze Szwecji i z Francji, a nawet z USA. Fajnie bylo:)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Ewa, 23.02.09, 10:13 Corcia ma tam dzisiaj koniec karnawalu swietowac:) Heidelberg milo wspominam, byla cudna pogoda i bzy zaczynaly kwitnac. Ania byla w Heilderbergu w styczniu bo brala udzial w jakims Workshop na tamtejszym uniwersytecie , ale na zwiedzanie nie miala czasu, wiec postanowila teraz nadrobic. Odpowiedz Link
ewa553 Jutka, 23.02.09, 10:09 a dokad Was z Manhattanu wywoza? Gdzies na obrzeza? Jaki bedziesz miala dojazd/dojscie? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, 23.02.09, 10:24 Ewciu, to Manhattan jest poza miastem - a my wracamy do miasta. Bede chodzic piechota (mniej niz 20 minut). :-D Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek pracujacy w domu 23.02.09, 23:11 Niespodzianie dostalam w prezencie prace w domu. Managerka powiedziala ze ma zebrania w City i nie bedzie jej w biurze, wiec oznajmilam ze w takim ukladzie spedze dzien w domu. Wlasnie mnie zaczatowala kolezanka z zespolu, ktorej managerka powiedziala ze jej sie dni pochrzanily; dzisiaj jednak bedzie w biurze, ale za to jutro jedzie do City! Dzis juz jest za pozno zeby pojechac do biura (poza tym nie chce mi sie: siedze tu w stroju niedbalym i na boso a kroliki hasaja po trawniku) a jutro nie ma po co jechac, skoro jej nie bedzie! A ze formalnie czwartek jest dla mnie dniem pracy w domu, jak sie uda, pociagne trzy dni pracy na werandzie. Wiem, ciesze sie jak glupi do sera, ale mam serdecznie dosyc klimatyzacji. Odbylam poranna rozmowe z managerka w Kanadzie (poranna dla mnie, u niej byla 15-ta). Jest zle, firma zwalnia duzo ludzi, na poczatek USA i Kanada, teraz zaraza rozpelza sie po filiach na calym swiecie. Trzymajcie kciuki zeby mnie zwolnili, najlepiej przed polowa roku, bo wtedy zalapie sie na dzienne kursy ogrodnictwa startujace w semestrze zimowym czyli w lipcu. Poza tym dzien wedlug BOM-u (Bureau of Meteorology) ma w perspektywie gwaltowne burze i co pare godzin sprawdzam strone z ostrzezeniami pogodowymi (na razie nie ma zadnych dla mojej okolicy). Dzis ma byc 33 stopni, po poludniu ma nadejsc burza przyniesiona zmiana wiatru z goracego polnocnego na zimny poludniowy (najczestsza przyczyna burz o tej porze roku) i zrobi sie 25 stopni. Mam nadzieje ze znowu nie przyjdzie grad przy takiej pogodzie tradycyjnie masakrujacy poludniowo-zachodnie dzielnice. Przelece sie jeszcze po forum zanim zanurze sie w odmety pracy. Pozdrawiam i posylam Wam nieco tutejszych upalow, powinny dotrzec do Was jako tchnienie wiosny. Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre hereux, vivons cache: By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odcinek 60 :-) 24.02.09, 04:19 za oknem hula maszynka do odsniezania przedemn dwa ostatnie egzaminy z "francization" :P dwie zakichane ameby w domu Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek 60 :-) 24.02.09, 09:31 Slonce swieci, ptaki spiewaja, 5 stopni na termometrze, wiosna idzie:) Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, czuć wiosnę w powietrzu 24.02.09, 10:36 Meteoparis gada, że ma być 9-10 C, pochmurno. Czuję już wiosnę. Pracuję dziś z domu, wszystko do ogarnięcia, spoko. :-) Więcej pierduł nie pamiętam :-))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek, czuć wiosnę w powietrzu 24.02.09, 10:54 Kurcze ale dobrze takim co wiosne czuja. W Warszawie owilz, szaro i brejowato. Wiosny ani dudu. Nawet przedwiosniem nie pachnie. Wlasnie mi wlascicielka baru mlecznego na Pradze oswiadczyla ze nie udziela wywiadow, nie wystepuje w filmach i telewizji. Do glowy by mi nie przyszlo ze taka zasypywana jest propozycjami z mediow. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek, czuć wiosnę w powietrzu 24.02.09, 11:16 Bar Ząbkowski? Tam się cenią, bez kija nie podchodź :) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek, czuć wiosnę w powietrzu 24.02.09, 13:37 Nie, Rusalka, w tym na roku Zabkowskiej, to ja mam wejscia:-) Odpowiedz Link
maria421 Terroryzm PETA 24.02.09, 19:09 Obejrzalam wlasnie w TV bardzo edukacyjny reportazyk jak aktywistki PETA biegaly po Monachium z mikrofonem w rece i zaczepialy kobiety w futrach pytajac czy sie nie wstydza. Same niech sie wstydza. Kiedys tez sie do mnie jedna taka doczepila , a wlasciwie do mojego kaptura obszytego futerkiem. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Terroryzm PETA 24.02.09, 19:19 Hahaha, a przed chwilą mnie samej w zęby zaglądałaś czekolady tam szukając. Wstydź się! Odpowiedz Link
chris-joe Te, Paryzanki... 24.02.09, 19:23 sluchy mnie dochodza, ze w Paryskim Grand Palais jakis towar rzucili. Podobno jednak dosc dlugie kolejki. Zalapalyscie sie? Coscie wystaly? Odpowiedz Link
lucja7 Re: Te, Paryzanki... 24.02.09, 21:31 Expo YSL et Bergé, ale juz po piwie. Widzialysmy tylko katalog :-) Odpowiedz Link
jutka1 Środa, pochmurno 25.02.09, 07:49 Ma być podobno 11 C. Jeden z krzaczorów na patio wypuścił listki. Ehem. Poza tym dzień dość wypełniony pracą i pakowaniem pudeł. Na horyzoncie pojawił się nowy projekt, i może znów ruszę w drogę. :-) I tyle pierduł dzisiejszych. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, pochmurno 25.02.09, 08:56 A teraz jest slonecznie. Meteoparis jak widac tez czasem klamie. :-) Odpowiedz Link
ewa553 takom srode lubiem:))) 25.02.09, 11:02 zabojcze slonce, blekitne niebo. I tak ma byc do niedzieli! Juhu! Ale to bedzie wycieczka!!! PS Jutencji, dzwonilam do Ciebie wczoraj wczesnym popoludniem i nie zastalam... Prosze sie wytlumaczyc!! Mialas byc podobno w domu? Odpowiedz Link
jutka1 Re: takom srode lubiem:))) 25.02.09, 11:17 ewa553 napisała: > PS Jutencji, dzwonilam do Ciebie wczoraj wczesnym popoludniem i nie > zastalam... Prosze sie wytlumaczyc!! Mialas byc podobno w domu? *********** Bylam na dlugim obiedzie :-))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: takom srode lubiem:))) 25.02.09, 12:29 A ja nie. Zimno jak w psiarni, a mnie czeka pogrzeb na cmentarzu brudnowskim. Malo ze smutno, bo przyjaciolki ktorej mama umarla bardzo zal, to jeszcze mam odrzut od tego cmentarza i tasmowego sposobu odprawiania mszy w kosciolach przynaleznych. Odpowiedz Link
maria421 Czy Chinczycy tancza? 25.02.09, 13:38 Nie znalazlam ani jednego chinskiego tanca ludowego, nic a nic. Kazdy narod (prawie) jakis taniec wlasny ma a Chinczycy nic? Ktos cos wie? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czy Chinczycy tancza? 25.02.09, 14:09 Oj chyba niedlugo szukalas :-))))))) www.chinaculture.org/gb/en_artqa/2005-08/03/content_64927.htm Odpowiedz Link
maria421 Re: Czy Chinczycy tancza? 25.02.09, 14:37 No fakt, tancza:) tez mi sie wydawalo niemozliwe zeby nie tanczyli. Dzieki, Jutka. Odpowiedz Link
xurek Re: Czy Chinczycy tancza? 25.02.09, 14:45 ooo, wpuscilo mnie zowu. Probowalam wczoraj wiele razy, ale mnie mowilo, ze mam najpierw zglosic chec udzialu, bo nie mam uprawnien :)) Jak sie ciesze, ze juz sie naprawilo :)) Tutaj wciaz zimno jak diabli, snieg oslepia, bo siweci niemilosiernie slonce, Piranha idzie dzisiaj na pierwsza lekcje do szkoly muzycznej i zakupilismy wczoraj najbardziej kiczowato niebieskiego minibusa jakiego udalo mi sie w zyciu widziec. Takiego na pewno nie ma w calym kantonie a moze i nawet w calym Szwajcu. Piranha jest zachwycony, trzeci rzad siedzen zaanektowal na wylaczna wlasnosci i chce miec.... zaslony w oknach, zeby go nikt nie widzial :)))). Czemu nie, majtkowoniebieski minibus z zaslonami to dopiero jest cool :)) Odpowiedz Link
jutka1 Ostatnie podrygi manhattanskie... 25.02.09, 15:59 ... czyli pozegnanie z bronia :-))) Wszystkie pudla spakowane, nalepki z nowym adresem naklejone, praca na ten tydzien wykonana. Caly zespol zdecydowal, ze jutro nie ma po co tu przychodzic na 3 godziny. Swietnie, bede mogla sobie jutro pospac. :-) I do poniedzialku wolne. :-D Polubilam to miejsce. I nigdy by mi sie nie zdarzylo poznac tej dzielnicy, gdyby nie biuro. Odpowiedz Link
xurek wic :)) 25.02.09, 20:46 wlasnie przeczytalam na forum mojej klasy: na lekcji religii ksiadz opowiada dzieciom o islamie i mowi, ze muzulmanie moga miec kilka zon i ze to sie nazywa poligamia. A chrzescjanie moga miec tylko jedna zone i to sie nazywa... no, kto wie? kto odpowie? Jako, iz nikt sie nie kwapi ksiadz podpowiada... mono.... Jas podnosi reke i odpowiada: monotonia? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: wic :)) 25.02.09, 21:20 Bosz... Napisałam słowo "tłuste" i zaraz mi w boksach google wyrzuciło cztery reklamy o odchudzaniu !!! Może i nas szpiegują, ale efekty tego szpiegingu są conajmniej idiotyczne... Odpowiedz Link
ewa553 Re: wic :)) 25.02.09, 21:23 jak znajde xurku kartke z Twoim nazwiskiem, to Cie odwiedze na naszej klasie:)))) Dorote juz obejrzalam! Oraz kilka innych osob. Odpowiedz Link
jutka1 Re: wic :)) 25.02.09, 21:37 Nie ma mnie na naszej klasie i nie bedzie, never ever. Jak juz pisałam: z powodu stalkera co mnie od 20+ lat usiłuje umiejscowić i - podejrzewam - kęsim jakoweś mi zgotować. A że przypadek psychiatryczny na żółtych oficjalnie papierach, to się i boję. :-((( Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: wic :)) 25.02.09, 22:17 Mnie tam nitko (ort zam) nie sciga, ale do Naszej Klasy mam stosunek, hm ze tak powiem... Moj eksibicjonizm ma swoje granice, i on jej nie siega. Jak Jutka NEVER! Bo zeby zyc szczesliwie trzeba zyc w ukryciu! Generalnie tego typu imprezy kojarza mi sie jak najgorzej, bo to co na NK sie umieszcza nie jest obwarowane zadnymi zabezpiczeniami. To ja juz chyba wole pojsc do spowiedzi, mimo ze doszlam definitywnie do wniosku ze jestem niewierzaca. Ale jak juz czlowiek musi przeprowdzac psychoautowiwisekcje, to niech przynajmniej ma gwarancje tajnosci:-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Mam konto na Naszej Klasie 26.02.09, 00:10 fedorczyk4 napisała: > Mnie tam nitko (ort zam) nie sciga, ale do Naszej Klasy mam > stosunek, hm ze tak powiem... Moj eksibicjonizm ma swoje granice, i on jej nie siega. Jak Jutka NEVER! Bo zeby zyc szczesliwie trzeba > zyc w ukryciu! Eee, przeciez nie musisz sie obnazac? Mam konto na NK, znalazlam (albo one mnie znalazly) kilka osob z przeszlosci i czasem sobie pisujemy ale na prywatne adresy emajlowe, nie na NK. Moja klasa wie, gdzie jestem i co robie, bo sie spotykamy na rocznicach matury co 5 lat. O sobie napisalam na NK ze mieszkam w Sydney, wstawilam kilka zdjec z wycieczek po Australii i to mniej wiecej tyle. W sumie NK sluzy mi jako "skrzynka pierwszego kontaktu", zeby sie odnajdywac z ludzmi. > Generalnie tego typu imprezy kojarza mi sie jak najgorzej, bo to co na NK sie umieszcza nie jest obwarowane zadnymi zabezpiczeniami. To ja juz chyba wole pojsc do spowiedzi, mimo ze doszlam definitywnie do wniosku ze jestem niewierzaca. Ale jak juz czlowiek musi przeprowdzac psychoautowiwisekcje, to niech przynajmniej ma > gwarancje tajnosci:-) Jak kto lubi - ja tam na NK wiwisekcji nie przeprowadzam, nie obnazam sie ani nie lansuje, informacji nie zamieszczam, wiec nie ma czego zabezpieczac. Zreszta jak zauwazylam (nie tylko na NK), sam fakt mieszkania w Australii i bycia zadowolona z zycia na niektorych ludzi dziala jak plachta na byka i lans najgorszego rodzaju :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Mam konto na Naszej Klasie 26.02.09, 00:36 Przepraszam, moze nazbyt nerwowo "zaaragowalam", ale jak na NK pojawila sie moja klasa,(nigdy sie tam nie wpisalam) to jakos tak od razu ktus, albo cus, przylepilo mi sie do odnozy. Zaczelo wklejac moje zdjecia i tym podobne. To ktos udajac mnie, zrobil to w moim imieniu. Nawet sie squ.... wykazal niezla wiedza faktograficzna w temacie. Dlatego moze mam cofke na NK, przyje... mi to solidnie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Mam konto na Naszej Klasie 26.02.09, 08:46 ja sie dlugo bronilam az sobie pomyslalam: a co robi ten albo ta? Wiec zajrzalam, nic sie nie dzialo, ale dzieki temu odnalazlam moich ludzi, ktorzy nie na NK lecz gdzie indziej sa aktywni i nigdy bym tam nie dotarla, gdybym na NK nie zajrzala. Nic o sobie nie napisalam poza tym, gdzie mieszkam. Mam mily kontakt z niewielka iloscia osob. Ale przygoda fedory jest niesamowita. Chyba bym sie zastrzuelila, jakby ktos mnie udawal:)))) Odpowiedz Link
xurek Re: Mam konto na Naszej Klasie 26.02.09, 10:58 Mnie tam NK bardzo sie podoba, gdyby nie ten portal to nigdy nie znalazlabym i nie spotkalabym moich kolezanek i kolegow ze szkoly muzycznej a tutaj prosze: jedna kolezanke spotkalam juz trzy razy i planujemy drugi wspolny zjazd (tom razom w Wiedniu z wyjsciem do opery, a co :)). Na forumie zachowuje sie jak na kazdym innym: pisze tylko to, co i tak kazdy wiedziec moze (czyli nigdzie nie podaje mojej prawdziwej wagi :))) i niczego nie zmyslam, wiec jest mi zupelnie obojetne, jakie koneksje kto i gdzie na moj temat wynajdzie. Galerii zdjeciowej na NK nie mam, ale byc moze zaloze, bo zauwazylam, ze mozna ja ograniczyc „tylko dla przyjaciol“, wiec nieupowaznieni sie do niej nie dostana . Z czterech klas, do ktorych w czasie mojej edukacji uczeszczalam naprawde prezna jest tylko jedna: mamy forum, na ktorym regularnie piszemy, kontaktujemy sie mailowo, spotykamy sie. Pozostale klasy maja niekompletne listy uczniow / studentow i poza tym nie dzieje sie na nich nic. Mysle, ze gyby mi ktos wycial taki numer jak Fedo, to bym sie wsciekla niesamowicie wrecz, ale to musi byc ktos, kto ja zna z reala, bo skad inaczej znajomosc szkol i danych osobistych? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Mam konto na Naszej Klasie 26.02.09, 13:34 No pewnie ze mnie zna gnida jedna. Tyle ze nie wiem ktora to. I pewnie ze mnie szlag trafil nagly, protestowalam u administratora, sprawdzala czy nie moge czegos zakrecic policyjnie etc....W koncu dalam sobie spokoj, tyle ze nawet nie zagladam na NK, zeby sobie nie psuc nerwow. Acz wedlug mojej jednej przyjaciolki z klasy ten "ktus" dal sobie spokoj i wycofal. Tyle ze mnie to zrazilo. Kontaktu z ludzmi ktorych lubilam za czasow szkolnych, wlasciwie nigdy nie stracilam, ale zjazdow ogolnych i spotkan nie lubie. Taki jakis mam nie taki charakter Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jak zwykle o ogrodzie, kurach i komposcie 26.02.09, 00:03 Kolejny dzien pracy w domu. Za oknem szaro, wilgotno i chlodno (jakies 25 stopni). Dzien zaczal sie na plusie od dzikiej akcji Buszmena, ktory namawiany przeze mnie od pol roku dzis o siodmej rano nagle poderwal sie do akcji i wykopal z kurzej zagrody wielka poltorametrowa kepe lomandry (trawopodobna roslina australijska), podzielil ja i tam gdzie pokazalam paluszkiem wykopal 7 dolkow w trawniku w glinie. Wsadze rosliny w poludnie w ramach przerwy na lunch. Nie ma co, idzie jesien, podnioslo sie tempo prac ogrodowych. Ciesze sie bo w pustych miejscach w kurzym wybiegu mozemy wstawic podwyzszone obramowania dla grzadek warzywnych i wreszcie zaczac przygotowywac warzywniak. Kury na razie wykorzystamy do przerzucania kompostu i innych resztek organicznych jakie bedziemy wrzucac w owe grzadki a gdy juz zaczne sadzic rosliny, kurnik przeniesiemy kolo zbiornikow z woda. Ale czas zmienic temat na bardziej interesujacy. Na przyklad: Forum ma rzeczywiscie czkawke - trzeba sie logowac przed i po napisaniu kazdego postu a od dwoch dni jest przerwa techniczna akurat jak mam czas i wene zeby pisac. To dotyczy wszystkich forow GW, natomiast nikt jeszcze mi nie powiedzial ze mam poprosic o wejscie na forum, na ktore przedtem wejscie mialam. Chyba mam odpowiednie wejscia gdzie trzeba :o) Zaczelam czytac Zafona "Shadow of the Wind" i snuje sie z glownym bohaterem po Barcelonie, ktorej nigdy nie widzialam, a ktora coraz bardziej mi sie podoba. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 26.02.09, 09:19 Dla mnie pierwszy dzień długiego week-endu. Dobrze się składa: załatwię kilka zaległych spraw, odpocznę, poczytam, pogadam. Takie tam pierduły. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek 26.02.09, 10:34 bylam rano na CT i stierdzam co nastepuje: - w ciagu ostatnich 8 lat (moje ostatnie CT) technika poszla do przodu i rura co prawda wciaz jeszcze rzezi i steka, ale juz nie wali po uszach jak mlot pneumatyczny tym swoim bum-bum-bum. - jezeli bym utyla jeszcze z jakies 10 kilo to na mur beton bym sie w tej rurze nie zmiescila. A jako ze na ulicach widze wcale nie az tak rzadko ludzi, ktorych oceniam na wieciej niz Xurek + 10 to sie teraz zastanawiam, jak im sie robi CT.... Facet z wielkim brzuchem moze jakos dalby sie wcisnac, ale kobieta z obszernym tylkiem nie wjedzie nijak, bo rura ma przekroj kola a trzeba by bylo splaszczonej elipsy. No i znowu kobiety sa dyskryminowane. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek + kino 26.02.09, 19:42 No ale co się na CT pokazało, Xurku? Co do kina. Poszłyśmy z Lulu na Slumdog Millionaire. Obie byłyśmy rozczarowane. Ode mnie: początek filmu dobry i ciekawy, dobre zdjęcia i "zabawy kamerą", przejścia teraźniejszość-przeszłość. A potem się zaczęły truizmy, cliches, postaci uproszczone i przerysowane, no i w ogóle. Nie. Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek + kino 27.02.09, 13:50 CT pokalazo przede wszystkim konowalsto znachora, czyli slady po peknietej kosci w tym stawie, ktora na cale szczescie zrosla sie "w miare prawidlowo", wiec nie moze byc przyczyna bolu. Konowal rzucil haslem "miala pani szczescie" na co ja odpowiedzialam "nie, to chyba raczej pan mial szczecie", bo ani mi wtedy gipsu nie dal, ani rentgena nie zrobil tylko mascie polecil. Nie wiem, czy sie teraz wystraszyl czy co, w kazdym badz razie stwierdzil, ze powodem bolu moga byc sciegna, ktorych to na CT nie widac, wiec trzeba teraz zrobic "MRT" (to juz nawet nie wiem, co to jest). MRT bedzie w przyszla srode, na razie mam masc i bandaz. Poza tym konowal dzisiaj na temat nosa i uszu okazal sie bardziej kompetentny i odrazu wypisal skierowanie do laryngologa :))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek + kino 27.02.09, 14:04 MRT to jest tomografia przez rezonans magnetyczny. Jeszcze raz Cie do rury wloza. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek + kino 27.02.09, 14:45 Brońcie mnie Niebiosa przed takimi konowałami. Ejment. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek jak dlugi weekend - na werandzie 26.02.09, 23:31 Za oknem stadami ciagna ciemnoszare chmury i czuje sie wilgoc w powietrzu, ale wg prognozy pogody ma sie przejasnic i bedzie 28 stopni. W drzewach parku fletowymi pogwizdami jesiennie nawoluja sie currawongi. Zakwitly tibouchiny i banksie, ktore zazwyczaj zakwitaja dopiero jesienia, czyli w kwietniu. To chyba oznacza wczesna zime, czas przejrzec piecyki i polki z zimowymi ciuchami. Na szczescie Buszmen zgromadzil straszne ilosci drewna opalowego i teraz korzystajac z zimnych porankow bedzie siekiera rozbijal pienki i konary na mniejsze kawalki. Wystarczy nawet na baaardzo dluga zime :o) Poza tym nic sie nie dzieje - jutro rano bedziemy buszowac w ogrodzie, po poludniu idziemy na slub i wesele Buszmenowego kolegi, w niedziele bedziemy odsypiac :o) Weekend ma byc cieply (okolo 30 stopni) i sloneczny. W pracy wynegocjowalam ze bede pracowac w biurze tylko we wtorki i srody, wiec do biura wroce dopiero za trzy dni. Pozdrawiam wlasciwie jesiennie w przedostatni dzien kalendarzowego lata Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
ewa553 sen-again (ale sie rymnelo!) 27.02.09, 12:52 Mialam dzis w nocy przesiadke w Olsztynie. Wyszlam z dworca i stwierdzilam, ze to przepiekne miasto i ze musze to wszystkim opowiedziec aby przesiadajac sie w Olsztynie koniecznie zarezerwowali troche czasu na zwiedzenie tego uroczego miasta. Tylko byl problem, bo pytam ludzi skad teraz odjezdza autobus do Warszawy i okazalo sie ze na drugim koncu miasta i jeszcze dalej. Wiec pytam gdzie postoj taksowek, a oni ze nie ma tak, w Olsztynie nie ma postoju. Trzeba stanac na ulicy i wypatrywac czy jakas przejezdza. O! powiedzialam, to tak jak 40 lat temu za komuny! I dostalo mi sie strasznie, bo akurat trafilam na starych komunistow, choc mlodych wiekiem. Obudziwszy sie stwierdzilam z niejakim wstydem, ze nie wiem dokladnie gdzie lezy Olsztyn i ze faktycznie, 40 lat temu taksowkarz w Polsce to byl panisko! On rzadzil i laskawie zabieral jesli mu trasa pasowala. Podjezdzal taki pod postoj, na ktorym stala juz baaardzo dluga kolejka, opuszczal lekko szybe i nie odwracajac sie w strone klienta rzucal krotko i zwiezle: Zoliborz! I jesli nikt na Zoliborz nie chcial, tylko nie daj Boze na Brodno, co daje ta sama odleglosc i ta sama zaplate, to panisko nie wdajac sie w zadna rozmowe podnosil szybe z obrzydzeniem i odjezdzal. Pamietam w Katowicach taki postoj na ulicy Wieczorka (przodownika pracy socjalistycznej), gdzie byla jezdnia nierowna i brudna - jak to na Slasku podkopanym przez kopalnie. Taksowkarz podjezdzal z fasonem do ogromnej kolejki, spryskiwal im ta brudna woda buty, a tlum ktory do tej pory stal grzecznie w kolejce, nagle rzucal sie jeden przez drugiego, aby zajac taksowke. Jesli podjezdzalo kilka taksowek naraz, to robil sie taki balagan, ze nieraz pierwszy z kolejki wogole nie mogl wsiasc, takie sie robilo bordello. To byly czasy..... Odpowiedz Link
maria421 Re: sen-again (ale sie rymnelo!) 27.02.09, 14:06 Ewa, spelniam Twoj sen: www.youtube.com/watch?v=xb5qL6_OlXA&feature=related Odpowiedz Link
ewa553 oj Maryska, 27.02.09, 18:19 zrabowalam mi spokoj na dzisiejszy wieczor.... Zasluchalam sie w te wszystkie stare przeboje z czasow mojej mlodosci... utonelam we wspomnieniach....niech Cie licho, Dziewczyno, przeciez mam kupe roboty!!! Odpowiedz Link
maria421 Re: oj Maryska, 27.02.09, 18:47 No to na dokladke tekst ballady "O jednej Wisniewskiej" :) Zyli w palacu hrabia z hrabina, On zwal sie Rodryk, ona Francesca, A w drugim domku za ich melina Mieszkala sobie jedna Wisniewska. Niewinne serce miala hrabina I takaz dusze pieska, niebieska, A on byl galgan i straszna swinia, Bo pitigrilil sie z ta Wisniewska. Biedna hrabina lzami plakala, Z ciaglej zaloby wyschla na deske I na kolanach meza blagala: Odczep sie, draniu, od tej Wisniewskiej. Prozno chodzila z hrabia na udry, Na prozno klela swa dole pieska, On ciagle ganial do tej lachudry I szeptal czule: O, ty Wisniewsko! Az raz hrabina miecz zdjela z sciany, Zmierzyla hrabie okiem krolewskim. Siedz tu, powiada, ty- w herb drapany, Dzisiaj nie pojdziesz do tej Wisniewskiej. On zas bedacy pod ankoholem, Czyli, jak mowia- zalany w pestke, Wyrznal hrabine lbem w antresole I dawaj, gazu! Do tej Wisniewskiej. Biedna hrabina padla na dywan, Cala zalala sie krwia niebieska, A gdy poczula, ze dogorywa, Rzekla: poczekaj, o ty, Wisniewsko. Potem sie odbyl pogrzeb wspanialy, Hrabia nad grobem uronil lezke, Strasznie sie martwil przez dzionek caly, A na noc poszedl ... do tej Wisniewskiej. Wtedy hrabina z mogily wstala, Wyrwala z trumny sekata deske, Poszla za hrabia, na smierc go sprala I rozwalila leb tej Wisniewskiej. Chociaz lebiegi grzeszyli tyle I na nich w koncu tez przyszla kreska. Dzis sobie leza w jednej mogile: Hrabia, hrabina i... ta Wisniewska. Odpowiedz Link
ewa553 MRT 27.02.09, 16:42 to kernspinnthomografia. Mam termin 9.03. Rurka i muzyka o ile pamietam... Odpowiedz Link
jutka1 Sobotnio 28.02.09, 08:51 Podobno ma być w miarę ciepło, 11-13 C. Na patio rośliny już definitywnie zdecydowały, że zaczęła się wiosna: pojawiło się sporo liści, a rododendron zaczyna szykować się do kwitnięcia. :-) Plany na dziś dość proste: książka, film lub dwa, obiad w knajpie psiapsiółki dawno niewidzianej, zakupy jedzeniowe i inne. Wieczorem jeszcze nie wiem, coś tam znajomi organizują, ale zobaczę czy dołączę czy nie. A jutro przychodzi syn przyjaciół, żeby wyczyścić mi komputer, bo już się zaśmiecił i zwalnia. :-) Baaaardzo mi się podoba instytucja długiego week-endu. :-) Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobotnio 28.02.09, 09:21 Jutka, przyslij koniecznie syna znajomych, bo moj comp wyje po prostu o pomoc, a moj dotychczasowy opiekun wyprowadzil sie:(((( Mam dzis sporo do zalatwienia, nie wiem od czego zaczac, wiec na wszelki wypadek osiadlam przed compem, pije kawe i czekam czy ktoras z tych rzeczy sama sie zalatwki. kto wie.... Zaczynam sie denerwowac co ubrac do Polski, tzn. glownie sprawa plaszcza/kozuszka mnie gnebi. W marcu moze sie przeciez zdarzyc i terowa aura, a nie lubie marznac. Z drugiej strony: nie lubie jak mi jest za cieplo. A po trzecie: na 8 dni nie mam zamiaru obwieszac sie strasznymi agazami... Kto poradzi? Mamy tu jakby nie bylo, dwie Warsiawianki. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Sobotnio 28.02.09, 09:55 Dlugi weekend? A czemu to? Przeczytalam w miesieczniku historycznym ze nowe badania wykazaly ze neandertalczycy mieli jasna cere a nie jak myslano przedtem ciemna. Byli tez prawdopodobnie rudzi i mieli piegi! Badania byly robione na kosciach ktore maja 43000 lat i znalezione zostaly w jaskini w Asturii w Hiszpanii. Mieli tez grupe krwi "O"... Co prawda nie jestem tak zupenie ruda z natury ale podrudawa, jasna cere mam i piegi...i grupe "zero" !!!! Wiec od dzis dodaje do swojego rodowodu polsko-niemiecko-kozacko-wlosko-szwedzkiego rowniez neandertalczyka z Hiszpanii... Z racji pokrewienstwa z autorem pozwalam sobie uzywac tego zwrotu: I to by bylo na tyle... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobotnio -- Di end :-) 28.02.09, 11:47 No to zanim się udam na zasłużony obiad - zamknę setkę i założę nowe pierduły. :-) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Sobotnio 28.02.09, 14:20 Nie bedziesz mogla byc moja krwiodawczynia. Ja mam "B". Odpowiedz Link