fedorczyk4
03.03.09, 12:37
Otwieram kolazem:
xurek 03.03.09, 00:49
bylam dzisiaj znow u konowala, tom razom chyba stanal na wysokosci
zadania albo prznajmniej zrobil takie wrazenie. Ze stopa nadal
niewiadomoco, bo MRT dopiero w srode. Ale zrobil ogolny check, byl
przy tym niemily, ale calkiem sensowny.
Wiec wynalazl, ze Xur jest zdecydowanie za gruby i ze jak nie
schudnie, to za dziesiec lat najpozniej bedzie mial cukrzyce. Kazal
schudnac kilo dziesiec conajmneij a pietnascie najlepiej. Na
propozycje Xura zeby mu jakie tabletki odchudzajace dal albo
najlepiej jakis "pasek na zoladek" konowal stwierdzil, ze wystarczy
jak Xurek wsadzi dupsko na rower i bedzie nim jezdzil pol godziny
dziennie. Potem stwierdzil ze zdziwieniem (miast zachwytu) ze Xurek
ma bardzo niski poziom cholesterolu (tak sie to nazywa) we krwi, co
skomentowal slowami "was immer sie da essen, scheint gut gemixt zu
sein, es ist aber eindeutig zu viel". Potem kazal Xurowi polgolemu i
oblepionemu elektrodami jezdzic na rowerze i po pol godzinie
stiwerdzil, ze Xur jest co prawda gruby, ale ma dobra kondycje, bo
wyrobil 120% normy na swoj wiek i mial super EKG. I znow miast
pochwalic stwierdzil, ze Xur to ma wiecej szczescia niz dyscypliny w
odzywianiu. Potem przyjrzal sie wynikom krwi, potem zas Xurowi a
potem zapytal, jak Xur to robi, ze w ogole udaje mu sie wylezc z
lozka i nie zasnac ponownie juz przy sniadaniu i czy Xur nie czuje
sie bardzo zmeczony. Xur poczul od razu sympatie do jasnowidza i
spytal, skad on to wie, na co konowal powiedzial, ze Xurowi zelaza
we krwi zupelnie brak i zaaplikowal kroplowke z zelazem (za tydzien
i dwa Xur ma dostac nastepne). Tera jest juz prawie pierwsza w nocy
a ja w ogole nie czuje sie zmeczona. Nastepnom razom jak bedzie mi
sie chcialo spac, zjem troche opilkow :))
Reasumujac mam zapytanie i nie cierpiacy zwloki biznes do Stokrotki:
koniecznie potrzebuje jakies bizu odchudzajace, jezeli zadziala
zaplace kazda cene :)))