jutka1 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 19.03.09, 00:58 Palę ostatniego papierosa przed snem. Kuństatuję. Zdałam sobie dziś sprawę mijając kwiaciarnię, że na tarasie kwitnie mi nie azalia, a kamelia. Debil i ogrodnik od siedmiu boleści. Wszystko inne też jestem od siedmiu boleści. Dobranoc. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 19.03.09, 07:27 Co Ci to Jutko, a? Dzis bedzie lepiej, wstaje taki piekny dzien :) Odpowiedz Link
blues28 Czwartek Sw. Józefa 19.03.09, 07:25 Dzis swieto w Hiszpanii. Swietego Józefa i przy okazji (handlowy) Dzien Ojca. Gremialna wyprzedaz wód kolonskich i krawatów. Wszystkim Józefom najlepsze zyczenia; cos mi sie roi, ze Swiatlo to Józef. SWIATLO!!! Felicidades!! Poza tym pogoda niezmiennie cudna, gdyby ktos na wysokosciach bral pod uwage moje opinie to teraz zaraz zaklepuje taka aure na caly rok. Nocki rzeskie a dnie, ach dnie pelne slonca ale lagodnego, nie inwazyjnego, nie upierdliwego -latem slonce bywa upierdliwe i niemilosierne, nestety. A teraz, lekka marynarka na drobym sweterku i w droge! Z tajnego frontu dochodza wspaniale wiesci naszyjnikowe. Zdobyte zostaly niezwyklej urody (i dosc rzadkie) kamienie. Jesli Stokroc pozwoli, to popysznie sie zakonczonym dzielem przed Wami, nie mówiac juz o chwaleniu sie wsród znajomych tutaj i w Polce :) Milego dnia i dobrej pogody dla wszystkich :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek Sw. Józefa 19.03.09, 08:32 Józef to było pułkownikowi Światło (jeśli nie kojarzysz - wrzuć w wyszukiwarkę) - nasz Światło nie Józef. :-))) Zastanawiam się, który ze znanych mi Józefów obchodzi dzisiaj. Zapowiada się ładny dzień, szkoda że spędzę go w biurze. A roboty huk, plus jeszcze jakieś swoje rzeczy trza pozałatwiać, bo jutro mija termin. Tyle pierduł. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 19.03.09, 08:51 haha, bluesowi zdarzylo sie poplatac real z wirtualem (J.Swiatlo):))) tez sie zdziwilam, ze ktos jeszcze takie niemodne imie daje. Chyba juz moj rocznik zrezygnowal z Jozefow. Czyli imie wymierajace? Mnie czeka kolejny dzien przedwyjazdowego zalatwiania spraw, bede gonic po swiecie. Ciagle jeszcze nie zdecydowalam sie w co sie ubrac - jak wiadomo najwazniejsze pytanie dla kobiety. Marzyl by mi sie ktos, kto by za mnie decydowal. Jak lecialysmy do Rzymu, to mi sie udalo: moja cioteczna wnuczka byla znakomitym doradca. Niestety meczacym nieco, bo kazala mi po kolei rozne rzeczy przymierzac. Mala, 10-letnia kobietka. Odpowiedz Link
maria421 Re: Debiut 2009 19.03.09, 09:58 W zimie nie potrzebujesz okularow slonecznych? Ja przy jakimkolwiek sloncu bez okularow nie moge. W samochodzie mam dyzurne okulary sloneczne. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Debiut 2009 19.03.09, 10:03 W zimie nie uzywam, chyba ze prowadze samochod i swieci slonce. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 19.03.09, 09:44 Myslalam, ze "nasz" Swiatlo tez Józef :)) Dostaly mu sie zyczenia bez okazji :) Basiu, jak Ty jestes podróznik, to szczerze polecam kurtke izotermiczna. Troche droga ale leciutka i ciepla i jesli nabedziesz ja w kolorze ochronnym, z takaniny matowej, niepolyskliwej, bez nalepek, lamówek itp to bedzie Ci sluzyla na turystyke i wynikle podczas turystyki okazje (wylaczajac wielkie gale ofkors :)) Nie bedzie razila przy prostych, czarnych spodniach w wyprawie do teatru. A jak bedzie Ci lekko! I nie bedziesz sie pocic! Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 19.03.09, 09:56 A tak wlasciwie, ciekawe jak ma nasz plk. Swiatlo na imie? :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 19.03.09, 15:40 mysle ze znam te kurteczki, Bluesie. Niestety, sa one cudownie puszyste i nie nadaja sie dla osob puszystych:)))) a dla mnie w tej chywili moja tusza jest takim problemem, ze nawet mam opory przed wiadomym wontkiem i nie zagladam tam.... Ja mam tez taka extra kurtke na wedrowki, tez nienajtansza, ale wspaniala, bo oddycha, transportuje wilgoc na zewnatrz, nie dopuszcza zimna do srodka i takie duperele. W sumie mam kilka takich sportowych kurteczek zaleznie od pory roku, czy to normalna wedrowka tutaj w terenie, czy tez w gory. Jestem ubrana, jak widzisz:))) Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 19.03.09, 15:55 ewa553 napisała: "Jestem ubrana, jak widzisz:)))" Nie watpilam, Basiu :) Nie lepiej zamiast kozucha taka wlasnie lekka, praktyczna kurtka? Jakby sie mialo ocieplic to bedzie mnie przeszkadzac niz kozuch. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 19.03.09, 16:15 Ja Cie zle zrozumialam, myslalam ze polecasz mi cos na wedrowkowe urlopy, stad ta wyliczanka moich kurtek:))) Jesli chodzi o moje liczne kozuszki, to maja one rozny stopien grubosci i ten ktory chcialam ubrac jest cieniutki raczej, ale bardzo cieply. W tzw. miedzyczasie postanowilam jednak leciec w normalnej kurtce i najwyzej zabiore ze dwa bardzo grube swetry dodatkowo. Nie lubie o tej porze roku poruszac sie w zimowym odzieniu. Dzis na zakupach spotkalam pania w futerku. Nie byloby w tym nic dziwnego, ale bylo slonecznie, cieplo, 10 stopni i ja z odkryta szyja w cieniutkiej kurteczce... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 19.03.09, 16:15 Na ocieplenie w Pl się chwilowo nie zanosi, ale wilgotno jest, a kożuszki i futerka wilgoci nie lubią, oj nie lubią:-) Zresztą może jeśli zabierzesz kożuszek to na złość Tobie i jemu właśnie sie ociepli? Kto wie. Odpowiedz Link
maria421 Z dzisiejszej prasy 19.03.09, 11:02 www.welt.de/politik/article3393893/Mukhtar-Mais-Kampf-gegen-Pakistans-brutale-Sitten.html Zdarzylo sie w Pakistanie. 12 letni chlopak z jednego klanu popelnil przestepstwo bo zalecal sie do dziewczyny z innego klanu. Sad klanowy postanowil ze kare za to poniesie siostra owego 12 letniego zalotnika i skazal ja ... na publiczny gwalt ktorego dokonalo 4 ochotnikow. Dlaczego o tym moglismy sie dowiedziec? Bo dziewczyna udala sie do sadu, tym razem nie klanowego, i wygrala. O ilu takich przypadkach nic nie wiemy? Odpowiedz Link
jutka1 Wiosna 19.03.09, 14:54 Po obiedzie na oslonecznionym tarasie. Drzewa sie zaczely seledynic. Zakwitla moja ulubiona magnolia kolo biura. I wisnia. Zastanawiam sie, czy nie pojsc sobie stad, wziac urlop i pojsc w sina dal. Nic mi sie nie chce. Odpowiedz Link
maria421 I po bolu 19.03.09, 16:27 Fritzl zostal skazany na dozywocie bez mozliwosci apelacji. Odpowiedz Link
ewa553 ostrzegam: bedzie o kremacji! 19.03.09, 17:43 Usmialam sie jak mrowka. Powiedzialam wlasnie siostrze, ze zalatwilam sobie ta kremacje, a ona na to zebym pamietala, zeby zdjac kolczyki i pierscionki, bo przed kremacja trzeba. Myslalam ze pekne, bo wyobrazilam sobie ze klade sie do trumny, a pan w czarnym mundurku podaje mi miseczke proszac o zdjecie bizuterii:))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: ostrzegam: bedzie o kremacji! 19.03.09, 19:34 Ewa, jak czytam Twoje plany wlasnego pochowku, to przypomina mi sie jeszcze jedno powiedzenie mojego Taty : "mnie na zyciu nie zalezy, moge zyc i sto lat":) Bardzo zdrowe podejscie do sprawy. Odpowiedz Link
ewa553 Mario 19.03.09, 19:39 zarty na bok, Marysiu, ale sto lat to mam nadzieje nie bede zyc. Bylam dzis w obu domach opieki z zakupami dla moich pan i znowu sie napatrzylam niezdarnej, demencyjnej starosci.. Nie daj Boze tak zyc. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Mario 19.03.09, 19:50 Amen. Ja też sobie zamówiłam kremację, więc dziękuję za cenną informację. A czy zęby złote też należy wziąć pod uwagę? Nie zebym takowymi mogła się aktualnie pochwalić, ale nigdy nic nie wiadomo:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Mario 19.03.09, 20:38 Załóżta se wątek pogrzebowo-kremacyjny i tam dyskutujta o tym. Śmierci, pogrzeby i miejsca pochówku to nie pierduły. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Mario 19.03.09, 20:49 No właśnie Pyton, pogonić! Co się ta Ewcia tak rozkręciła z tym swoim pogrzebem... chyba się nudzi czyco. Jak Cię Ewcia dziadki deprymują, to się zapisz do pomocy w żłobku. Odpowiedz Link
ewa553 Dziewczyny! 19.03.09, 21:29 co to, nagle poczucia humoru nie macie? Wyszlo Wam? Przeciez to bylo smieszne. A do przedszkolakow mnie bron Boze nie wysylaj, bo dzieci nie lubie. Juz wole sie deprymowac bezradna staroscia (a nie staruszkami). A najbardziej deprymujace bylo dzisiaj demontowanie siatek balkonowych (tych dla kotow). Lecialy qoorvy w powietrzu ze hej! Ale w poniedzialek beda rozbierac balkony na czynniki pirwesze, wiec musialam wszystko pousuwac. Poza tym mam teraz juz rusztowania naokolo domu, tak wiec mieszkam jak w wiezieniu, z opuszczonymi roletami. Tzn. za dnia nie, ale wtedy jakos tak glupio rozwalac sie w lubieznej pozie na kanapie, jak mi lada moment ktos za oknem stanie. I pomyslec ze w takiej Holandii to oni w parterowych domach zyja bez firan. Chyba jakies ekshiby czyco. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jesienna rownonoc 20.03.09, 00:02 Pogodzie sie cos pomylilo. Od kilku dni jest 28-30 stopni w dzien i podobna prognoza na caly przyszly tydzien. Noce sa chlodne. Wilgotno i moga byc przelotne deszcze. Czas na sadzenie! Pachnie jesienia, slychac zew grzybow :o) Mam w tym tygodniu duzo pracy (najgorsze sa zebrania) co tlumaczy dlaczego malo sie ostatnio udzielam na forach. A jutro organizujemy garazowa wyprzedaz, wiec po pracy spedze dzisiejsze popoludnie ustawiajac wszystko zeby bylo gotowe na jutrzejsze rano. Pewnie sie nie obedzie bez walki z Buszmenem na temat czesci do rowerow, ktorych ja chce sie pozbyc (mamy piec zlozonych rowrow i czesci pewnie na nastepne piec). Poza tym nic sie nie dzieje. Czego i Wam zycze! Pozdrawiam jesiennie Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 20.03.09, 08:26 Czy dzisiaj jest pierwszy dzień kalendarzowej wiosny? Tutaj ochłodzenie, 11-12 C, i ma wiać dość silny wiatr. Cały dzień siedzę w biurze i zaiwaniam, obiad w "stołówce zakładowej" bo szybciej, no i w ogóle. Nastrój średni. Miłego dnia i Wam, i sobie Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 20.03.09, 08:21 Dzieki budowlancom mam teraz dluzsze dni: ciagle sa jakies wczesne terminy i mwczesnie wstawac. Nie ma zlego..itd. Dzis wstalam o siodmej. Slonce juz swiecilo mocno przez rusztowania, tak ze musialam opuscic rolety, bo inaczej nie dalo sie czytac na compie. Zapowiada sie piekny dzien. Mam mnostwo pomyslow i bede sie cieszyc, jesli choc polowe zrealizuje:))) Zycze wszystkim rownie slonecznego dnia. Glowy do gory, nie tracic nadziei, jutro bedzie na pewno lepiej! Odpowiedz Link
xurek ZIMA!!!! 20.03.09, 09:30 o osmej trzydziesci chcialam napisac, ze jest to idealny poranek: posprzatane mieszkanko (ekipa byla wczoraj i chlopaki nie zdazyly jeszcze zabrudzic), nie musze do pracy, chlopaki poszly i jest cicho a za oknami dywan krokusow i przepiekne slonce. Teraz jest 9:30, slonca ani widu, krokusow tez nie, bo....PADA ZNOW SNIEG! Jezu, czy ta zima w tym roku juz sie nie skonczy? Odpowiedz Link
ewa553 Re: ZIMA!!!! 20.03.09, 09:49 czuje sie osaczona: w panstwach osciennych zima, choc u mnie cudowna wiosna. Ciekawe co we Francji (poza kolejnymi zamieszkami)? Odpowiedz Link
jutka1 Re: ZIMA!!!! 20.03.09, 09:59 ewa553 napisała: > czuje sie osaczona: w panstwach osciennych zima, choc u mnie cudowna > wiosna. Ciekawe co we Francji (poza kolejnymi zamieszkami)? *********** Gdybys czytala, co pisze na pierdulach, to bys wiedziala, ze tutaj wiosna Odpowiedz Link
ewa553 Re: ZIMA!!!! 20.03.09, 10:07 czytalam, czytalam, przeciez spalilas sobie pyszczek:)))) Wiec Francja z Niemcami w wiosennej unii. Fajnie:))) Odpowiedz Link
jutka1 Wiosna... a poza tym... 20.03.09, 10:18 ... to nie byly zamieszki, tylko strajk sektora publicznego, zapowiadany zreszta z kilkumiesiecznym wyprzedzeniem. :-) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Wiosna... a poza tym... 20.03.09, 11:10 Zamieszki we Francji. Podoba mi sie. Wiem wiem, ale nie moglam sobie darowac. Jesli chodzi o pochowywanie sie samemu za zycia (bo tak czytam wpisy Doroty), nie zgadzam sie ze jest to jakas tradycja slaska. Jest to postawa ktora formalizuje do oporu relacje w rodzinie. I czesto wygasza albo eliminuje najelementarniejsze ludzkie emocje. Juz widze krzatajacych sie w ramach kontraktu (zaplaconego z gory!) pracownikow Wielkiego Zakladu Pogrzebowego, oraz dorosle dzieci obok, niepotrzebne i niecierpliwie spogladajace na zegarek by nie spoznic sie do pracy, bo juz pozbawione odruchow ludzkich. Niektorzy nazwa to realizmem, czego ja osobiscie nie podzielam. A moze by jeszcze o wyrywaniu zlotych zebow (przedkremacyjne, biensiur)? No ale to to juz pornografia. A juz bylismy blisko ;-)))) Brrrr Odpowiedz Link
maria421 To jest dopiero kino! :-) 20.03.09, 11:14 deser.pl/deser/1,97052,6404979,Krzysztof_Kononowicz_powraca__bedzie_kandydowac_do.html Odpowiedz Link
maria421 Re: Wiosna... a poza tym... 20.03.09, 11:27 lucja7 napisała: > Jest to postawa ktora formalizuje do oporu relacje w rodzinie. I > czesto wygasza albo eliminuje najelementarniejsze ludzkie emocje. > Juz widze krzatajacych sie w ramach kontraktu (zaplaconego z gory!) > pracownikow Wielkiego Zakladu Pogrzebowego, oraz dorosle dzieci > obok, niepotrzebne i niecierpliwie spogladajace na zegarek by nie > spoznic sie do pracy, bo juz pozbawione odruchow ludzkich. Niektorzy > nazwa to realizmem, czego ja osobiscie nie podzielam. Ale Ty masz wizje , Lucja... Odpowiedz Link
lucja7 Re: Wiosna... a poza tym... 20.03.09, 12:04 Jeszcze raz: nie ja opisuje tu pornografie. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Wiosna... a poza tym... 20.03.09, 12:05 Albo raczej: nie ja pisze tu pornograficznie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wiosna... a poza tym... 20.03.09, 12:18 Jezeli smierc Ci sie pornograficznie kojarzy, to tym bardziej przerazaja mnie Twoje wizje;) Odpowiedz Link
xurek @ Lucja 20.03.09, 15:47 Lucjo, ja nie wiem, na ilu Slaskich pogrzebach Ty bylas, ale byly one z cala pewnscia urzadzone przez "ptoki" czyli "goroli", jezeli tak przebiegaly, jak opisujesz. Te (z gory zaplanowane i przez nieboszczyka zaplacone) na ktorych bylam ja zaczynaja sie w domu przy otwartej trumnie, gdzie to kazdy zegna sie osobiscie i w pelni emocjonalnie z nieboszczykiem. Potem odbywa sie dlugi, nieraz ciagnacy sie kilometrami marsz za samochodem z trumna do kosciola, w ktorym to ustalona scisle kolejnosc idacych bynajmniej nie zmniejsza ich emocjonalnego zaangazowania. Potem trumna stawiana jest na oltarzu a najblizsi z najblizszych przyjmuja kondolencje, co trwa rowniez dlugo i rowniez emocjonalnie. Potem jest dluga msza, potem truma niesiona na ramionach przez najblizszych plci meskiej (znow w scisle ustalonej kolejnosci) niesiona jest na cmentarz, gdzie kazdy kto chce wyglasza mowe na temat zmarlego a potem wszyscy ida na stype, ktora rowniez trwa dlugo. Jak dotad nigdy nie zauwazylam, by ktokolwiek procz malych dzieci muszacych siusiu przestepowal z nogi na noge badz spogladal ukradkeim na zegarek badz ziewal, widzialam za to wielu, ktorzy plakali i ktorym wcale sie nie spieczylo odejsc od grobu. Nie sadze rowniez, by komukolwiek przyszlo do glowy isc w tym dni do pracy. Wiec moze jednak na temat tradycji Slaskiego pochowku wiesz Lucji znacznie mniej, niz usilujesz nam tutaj sprzedac? Odpowiedz Link
maria421 Re: Wiosna... a poza tym... 20.03.09, 16:24 lucja7 napisała: > Zamieszki we Francji. Podoba mi sie. Wiem wiem, ale nie moglam sobie > darowac. Niemiecka prasa donosi ze aresztowano 300 osob. Ale pewnie klamie:) Odpowiedz Link
ewa553 wyjasnienie-glownie dla Lucji 20.03.09, 12:32 nie traktuj prosze tego wpisu zlosliwie, bo pisze naprawde powaznie. Otoz absolutnie nie jestem za tym aby sobie rodzice posiadajacy dzieci, czy ludzie posiadajacy najblizsza rodzine, sami organizowali pochowek. Ale ja tu jestem SAMA. Jestem singel bezdzietny, mialam jakies ciotki-wujki, ale ci z ktorymi utrzymywalam kontakt - wymarli. Wiec niby kto mialby sie zajac takimi sprawami? Jak juz ktos chyba wspomnial, przyjaciele, nawet niezonaty partner, nie maja zadnych praw. Wiec chyba jest rzecza normalna uporzadkowanie tych spraw? Powtarzam jeszcze raz, ze ci ktorzy maja rodziny, nie musza sie tymi sprawami zajmowac. Moze tylko powinni kiedys w gronie rodzinnym lub jednej osobie powiedziec, czy wola pogrzeb tradycyjny czy krematorium. Bo potem oni beda pytani i beda musieli sami podejmowac decyzje, co na pewno nie jest latwe. Odpowiedz Link
ewa553 artykul jak na zamowienie! 20.03.09, 12:47 Pisza: "Zachodnie społeczeństwo ma trudności z mówieniem o śmierci - tłumaczy na łamach "Timesa" profesor Karol ..." A ja dodam od siebie: dlaczego rozne osoby razi moj ironiczny stosunek do mojej wlasnej smierci - ktora nastapi jak bedzie tak daleko i mnie nie zasmuci, bo nikt mi zycia wiecznego nie przyrzekl! wyborcza.pl/1,75248,6404353,Smierc_za_zycia_na_pierwszej_stronie.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=2015058 Odpowiedz Link
maria421 Re: artykul jak na zamowienie! 20.03.09, 12:56 Ewa, niepotrzebnie sie tlumaczysz. Lucja chciala zrozumiec na opak, to zrozumiala na opak. Podziwiam Twoje dojrzale i zabarwione autoironia podejscie do sprawy. Odpowiedz Link
maria421 "Fugenomie" 20.03.09, 12:58 taki tytul ma wernisaz na ktory dostalam zaproszenie od artysty (to moj computer-doc o ktorym juz tu pisalam). Tu probka: www.marbachshoehe.net/ausstellung.0.html?PHPSESSID=1a990b4c8648237345ab86e91b27af72#c1039 Ide z kolezanka, po wernisazu mamy w planie jakas mala kolacje. Odpowiedz Link
xurek come back 20.03.09, 15:50 wiosna wrocila po okolu 3 godzinach zimy. Wszystko stopnialo, krokusy otwarly lebki, slonce swieci jak dzikie wiec chyba pojde zaraz do ogrodu cus w nim zrobic, w przeciwienstwie do Luizy jednak z musu a nie z ochoty :)) Odpowiedz Link
xurek Plaszczyk 20.03.09, 17:12 zakonczony. Zdjecia wstawione. Prosze o recenzje (paltocika oczywiscie a nie zdjec, ktorych maestro (czyli ja) nie mogl osobiscie zrobic, bo na Piranhe paltocik nieco przyszeroki :)))). Odpowiedz Link
blues28 Re: Plaszczyk 20.03.09, 17:25 Xurku, wielce talentna z Ciebie dziewczyna!! Ponadto widze, ze dorzucilas nowosci do Galerii. Bardzo mi sie podoba komplet Spring :) Odpowiedz Link
xurek Re: Plaszczyk 20.03.09, 17:34 komplet juz tam byl, ale sfotografowalam go dzisaj na nowo i moim zdaniem lepiej (coraz bardziej lubie fotografowac). Odpowiedz Link
ewa553 Re: Plaszczyk 20.03.09, 17:55 nie wiem co bardziej podziwiac: sam plaszczyk jako dzielo, czy Twoja odwage aby taki plaszczyk nosic. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Plaszczyk 20.03.09, 19:36 Ja podziwiam generalnie i oświadczam wszem i wobec, że też bym nosiła i to z przytupem i poświstem, znakomity jest:-)) Odpowiedz Link
maria421 Re: Plaszczyk 20.03.09, 22:25 Plaszczyk rzeczywiscie fajny:) Bylam na wernisazu, ludzi bylo duzo, az za duzo, byla lokalna TV, byl akompaniament muzyczny gitarowy, byly trunki winne i zakaski, no i byly tez najnowsze obrazy artysty, te jego slawne "fugi", czyli przetwarzanie kilku elementow w coraz inne z zachowaniem jednak tematycznej spojnosci. Duze plotna, filigranowa robota cienkimi pedzlami. Artysta byl tak oblegany ze ledwo zdolalam sie do niego docisnac zeby mu prawice usciskac. Ciesze sie z jego sukcesu, ale czy on teraz bedzie chcial nadal byc moj computer-doc? Odpowiedz Link
maria421 Re: Plaszczyk 20.03.09, 22:44 Ty sie, Fedoro, nie smiej, moj computer-doc zna wszystkie moje komputery i cala ich historie od ponad dziesieciu lat , czyli lepiej niz moj lekarz domowy mnie zna:) Poza tym, jest to bardzo fajny towarzysko czlowiek, jeden z najbardziej inteligentnych ludzi jakich znam. Tak wiec jego wizyty domowe u moich komputerow to calkiem fajne spotkania towarzyskie byly, bo on pracowal i gawedzil, ja mu donosilam jedno espresso za drugim, a do tego jeszcze rachunki calkiem umiarkowane wystawial. Ostatnio juz mi mowil, ze swa dzialalnosc komputerowa , z ktorej zyl zeby moc malowac, ograniczy na korzysc malowania, ale ze ja, po starej znajomosci nadal moge na niego liczyc. Oby! Odpowiedz Link
xurek Odwaga? 20.03.09, 23:18 Basiu, odwage to trzeba miec, by np. wlezc do klatki z lwem, ale ten plaszczyk nie gryzie :)). No popatrz, ja tutaj tak sie z nim spieszylam, bo chcialam Ci go pozyczyc na Twoj wyjazd do Warszawy :))))). PS: On wcale az tak bardzo sie od innych moich plaszczykow nie rozni, ja lubie sie ubierac "po mojemu" :)) Odpowiedz Link
jutka1 Sobotnie farniente 21.03.09, 08:41 W radio FIP śpiewa Cohen. Za oknem początek słonecznego dnia, ma być 11-12 C. A ja sobie piję kawę i układam w głowie gryplan. Zanieść kilka rzeczy do pralni, kupić warzywa i jakieś tam jeszcze, obejrzeć buty w poleconym przez koleżankę sklepie. Obiad, po obiedzie kosmetyczka od facjaty i paznokci (tydzień temu odwołałam manicure bo mi coś wypadło). Pranie. Hmmm. W tytule jest farniente, a tu wyszła cała lista... Przynajmniej pracować nie będę :-)))) - dzisiaj, bo jutro owszem. Same pierduły. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sobotnie farniente 21.03.09, 08:50 A tam taka lista, same przyjemności:-) Postanowiłam że Wnucze dostanie na urodziny ogromny zestaw plasteliny. Pewnie się Synusiowa ucieszy:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobotnie farniente 21.03.09, 09:03 Jasne, że same przyjemności. Lepiej niż gryplan na jutro - praca czyli pisactwo i czytactwo, i reorganizacja ciuchów w szafach (nie lubię). Zastanawiam się, który taras nawiedzić dzisiaj, bo jutro po tych wszystkich dzisiejszych pilingach i gomażach raczej będę unikać słońca. :-) Odpowiedz Link
ewa553 sloneczna sobota 21.03.09, 09:45 slonce swieci jak oszalale. Wczoraj w wiadomosciach podali zeby dzisiejszym dniem sie cieszyc, bo od jutra bedzie dno meteorologiczne. Zaspalam. Bo koty sie o szostej napieprzaly glosno - co mnie zbudzilo i zanim znowu zasnelam, to..itd Mam mnostwo spraw dzis do zalatwienia a i odkurzanie i przy<gotowywanie mieszkania na wyjazd. Pakowania nawet jeszcze nie zaczelam, bo nie lubie. Zal mi ze nie mam czasu aby spedzic dzisiejszy dzien w ogrodzie..... Pozostaje nadzieja, ze po powrocie bede miala jeszcze mnostwo takich dni. Xurku, co do Twojego plaszcza i odwagi: tak sobie myslalam, ze masz swoj styl piekny i lekko zwariowany, a w kazdym razie oryginalny. Ja natomiast jestem tchorzem ubraniowym i ubieram sie raczej na sportowo i tak, aby bron Boze nie podpasc. Dlatego tez nikt mnie na ulicy nie zauwaza, a ja sobie szczesliwa anonimka chodze po swiecie:)))) Od czasu do czasu siostra wmusza we mnie kupno czegos oryginalnego, co po jednorazowym ubraniu odrzucam, bo czuje sie jak w karnawale:przebrana w kostium. Odpowiedz Link
xurek znaczysie 21.03.09, 09:51 plaszczyka nie mam podsylac? Juz widze okiem wyobrazni jak Basia w plaszczyku przemyka sie od bramy do bramy a w koncu barykaduje w najblizszej spotkanej publicznej toalecie :))). U nas pienka pogoda, slonce swieci jak oglupiale, maz w studio, dziecko przed telewizorem a ja przed kompem zajmujac sie stronka meza. Mam nadzieje, ze pogoda wytrzyma do popoludnia, kiedy to chcemy sie wspolnie wybrac w plener. Odpowiedz Link
ewa553 Re: znaczysie 21.03.09, 10:11 Xurku, podla pogoda w Warszawie uratowala mnie od przemykania sie w Twoim plaszczyku. A swoja droga: ile masz wzrostu? Odpowiedz Link
ewa553 Re: znaczysie 21.03.09, 10:54 pytam bo tez jestem kurdupel i myslalam ze to plaszczyk dla wysokiej laski:))) A teraz spadam do spelniania obowiazkow. Odpowiedz Link
blues28 U mnie tez wiosna :) 21.03.09, 10:28 Tak, nieustajaco wiosenna pogoda, choc na dzis/jutro zapowiadaja spadek temperatury, tzn. bedzie "tylko" 20-22 st zamiast 25-26 :-) Wybiore sie na Cow Parade (wystawa krów), bo wczesniej nie moglam. Jak i inne miasta, Madryt tez wystawil swoje wlasne krowy. Koncept jest ten sam – lokalni artysci tworza i dekoruja rzezby krów wykonane ze szklanego wlókna. Projekty i motywy zwiazane sa z kultura lokalna, aktualnoscia, folklorem czy obyczajami. Tak wiec u nas sa i krówki flamenco, lokalne madryckie (goyesca), unijno- europejskie, gloszace wiosne... wszystkie barwnie zdobione i bardzo swojskie. 80 krów rozstawionych jest na glównych placach, avenidach, parkach. Niektóre niestety ucierpialy od miejscowych wandali lub nawet milosników grafitti. Ale na szczescie artystyczni "weterynarze" czuwaja. Trzeba isc zobaczyc bo juz niedlugo pójda pod przetargowy mlotek. Katem oka kibicuje plaszczykowi Xurka :) Odpowiedz Link
xurek to nasze :))) 21.03.09, 10:40 Cow Parade bazuje na naszej "Kuh-Kultur", czyli w 1998 przeprowadzonym w Zurychu "Cow-Happening". Krow bylo wszedzie pelno. www.artonstreets.ch/zurich.html Potem byly pingwiny i designerskie lawki z drewna i w ogole co roku jest cus. Odpowiedz Link
lucja7 Re: to nasze :))) 21.03.09, 11:15 Nie kloccie sie czyje sa krowy, bo wam opisze te z paryskiego placu Vendome z 1991, ktora pamietam. A sadze ze byly tez z pewnoscia gdzies tam duzo wczesniejsze. W koncu krowa jest zwierzeciem i przyjaznym i fotogenicznym. Odpowiedz Link
jutka1 Re: to nasze :))) 21.03.09, 11:19 Nie mówiąc już o krowach w mojej wsi. :-)))))) Odpowiedz Link
lucja7 Slowo ostatnie na temat 21.03.09, 11:54 Dziekuje ci Xurku za opis ceremonii chowania. Pytasz tez przy okazji (wczoraj) co ja chce sprzedac (deformacja zawodowa, czy co?) w zwiazku z tutejsza pornografia pochowku? Nie chce wiec sprzedac nic, a powtarzam: nie zgadzam sie z twoja mysla ktora mowi ze slaska jest tradycja "kupna" sobie pochowku. To bylo przeciez tematem tutejszej rozmowy. Jest bowiem tak samo slaska jak landyjska, prowansalska, szkocka, pennsylwanska albo jeszcze kazda inna.....Jedynym warunkiem by ja spelnic jest to zeby miec dostateczna ilosc pieniedzy, a nie pochodzic ze Slaska. Zreszta w twoim opisie nie widzialam nic specyficznie slaskiego. Co do pornografii pochowka, czyli wywalanie jasno kawe na lawe, bez zenady, z detalami. Gest Ewy bardzo pochwalam, ale nie pochwalam radosnej (wg Ewy to zart) publicznej gadaniny o tym. Uwazam ze sa sytuacje ktore gadaniny nie potrzebuja, potrzebuja wstrzymania, co zreszta nie ma nic wspolnego z poruszaniem "wstydliwych" czy nie takich tematow (tu Maria z kolei wyjechala ni z gruchy ni z pietruchy). To ze o smierci sie nie mowi jest wynikiem edukacji religijnej ktora ja odrzucam, edukacji nie mojej. A tu nie o tym byla mowa. Ze wzruszeniem natomiast przeczytalam wpis Ewy o tym ze jest sama i ze to w czesci odpowiedz na jej gest. Wiedzialam ze zyjesz sama, ale ja ciebie absolutnie nie atakuje za twoj gest, wrecz przeciwnie. Mowie jedynie o publicznym opisywaniu twojego kontraktu pochowkowego. To jest Ewo twoj kontrakt, nas nie powinno to obchodzic. No a na koniec, Mario, pornografia to nie tylko dupa, tak bylo w wieku 18tym. Jeszcze raz widac ze kazdemu cos sie tam kojarzy osobistego. Odpowiedz Link
jutka1 Re: U mnie tez wiosna :) 21.03.09, 15:06 Po spożyciu obiadu na tarasie i odniesieniu ciuchów do pralni, udaję się do kosmetyczki na kurację odmładzającą ;-))) Zakupy zrobię w drodze powrotnej. Potem może barszcz ukraiński ugotuję? Aha, zapomiałam. Wczoraj dołączyłam do kapeli grającej irlandzkie i inne anglo kawałki. Potrzebują żeńskiego wokalu, próby mają w piątki, a występy w lokalnych knajpach. Hehehehe :-)))))))))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: U mnie tez wiosna :) 21.03.09, 15:48 Ale numer! Nigdy nie mowilas, ze potrafisz naprawde spiewac! Bedziemy przyjezdzac na Twoje koncerty, to chyba jasne:))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: U mnie tez wiosna :) 21.03.09, 18:23 Brawo Jutencjo, nareszcie wykorzystasz i głosisko i muzyczne wykształcenie:-)))) Ewa, ona ma wspaniały głos i w dodatku profesjonalnie ustawiony. Praktyki tylko jej brakowało chwilami Odpowiedz Link
ewa553 ciesze sie Lucjo, 21.03.09, 13:58 ze powiedzialas na ten temat ostatnie slowo. Tak miedzy nami, niepotrzebne bylo nawet to pierwsze slowo. Bo to ze uwazasz ze nie musi Was interesowac moj "problem" pogrzebowy jest bardzo madre. Tylko ze nikt Cie nie zmusza do czytania wszystkiego, nade wszystko moich wpisow, gdyz nie rozumiemy sie zupelnie. Nikt i nic Cie nie zmusza rowniez do komentowania moich wypowiedzi. Mozesz, ale naprawde nie musisz. Ja rowniez nie czytam wszystkiego, bo nie wszystko mnie interesuje. Ale na mysl by mi nie przyszlo robic listy na jakie tematy wolno tu rozmawiac. Poza tym napisalas: To ze o smierci sie nie mowi jest wynikiem edukacji religijnej ktora ja odrzucam, edukacji nie mojej. A tu nie o tym byla mowa. Otoz domyslasz sie zapewne ze jestem katoliczka i to praktykujaca. Zapewniam Cie, ze sie absolutnie mylisz. W religii/kosciele wiele mowi sie o smierci. Tyle ze smierc nigdy nie jest przedstawiana jako kara, jako cos zlego, cos przed czym sie nalezy bronic. To dzieki mojej relogii smierc nie jest dla mnie tematem tabu. To dzieki religii wiem i wierze, ze ze smierc to nie koniec, a raczej poczatek. Moja zydowska przyjaciolka powiedziala mi kiedys jak bardzo nam tej religii zazdrosci. Bo znajdujemy pocieche w ciezkich chwilach, pocieche ktorej ona nie zaznaje. Bylabym Ci Lucjo bardzo zobowiazana, gdybys tych moich intymnych zwierzen nie komentowala. Dziekuje. c. Odpowiedz Link
i.p.freely Re: @ xurek 21.03.09, 16:27 Eeeee tam. Gdzie tam slaskim obrzadkom do takich staroegipskich np. Ci to dopiero mieli przejebane:D Towarzystwo jeszcze w powijajakch u cycka wisialo kiedy pogrzebowi dyrygenci juz im piramidy budowali. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: ciesze sie Lucjo, 21.03.09, 18:38 W zasadzie nie odnoszę się do postów Lucji, z racji Lucji życzenia, wyraźnie wyrażonego, ale tym razem zrobię wyjątek. Czekałam na Twoją Ewo reakcję, żeby nie wyłazić przed szereg, ale skoro już się wypowiedziałaś to sobie pozwolę. Lucjo Twoja arogancja jest imponująca, nie jesteś o ile wiem uprawnionym cenzorem, żeby decydować kto i o czym może pisać, a już łaskawe poklepywanie Ewy po ramieniu jest po prostu obrzydliwe. Do tego pozwalasz sobie na "ostatnie słowo", a niby kim Ty jesteś żeby zamykać ostatecznie cudze tematy? Generalnie w nosie mam rodzaj edukacji którą te sto lat temu otrzymałaś, ale pobłażliwo/pogardliwy ton którego używasz wobec osób które nie zaliczają się do Twoich ulubieńców nie świadczy o niej dobrze. Tak jak i lubość wyraźna, której doświadczasz przyładowując innym. To pachnie niezłą frustracją z gatunku seksualnych. Odpowiedz Link
jutka1 Prosiłam po dobroci 21.03.09, 19:34 ... żeby rozmowy krematoryjno-cmentarne prowadzić na osobnym wątku. Ani te tematy nie są pierdułami, a i tym wzajemnym dojebywaniem sobie rozwalacie mi pierdulny wątek. A sio. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek 64 :-) 21.03.09, 16:54 Ide dzisiaj na tance:) Boze, jak ja dawno nie tanczylam... Odpowiedz Link
jutka1 Sobota wieczór 21.03.09, 23:42 Wszystko wykonałam zgodnie z gryplanem, a teraz idę na zasłużony odpoczynek. Śpiewa Cohen, ja wspominam, przyjemnie. I to by było na tyle, pucio, pucio :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Dimanche.. 22.03.09, 09:01 Za oknem mniej słonecznie, ma być 11-12 C. Część dnia dziś pracuję, błe. Poza tym w planie spacer, obiad w knajpie psiapsiółki, chyba już ostatni przed zmianą właściciela. I tyle pierduł niedzielnych. Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dimanche.. 22.03.09, 11:24 W Warszawie rano znowu padał snieg z deszczem. Zaczynam podejrzewać że zapowiedzi wiosny były rządowym manewrem pijarowskim, a ona sama obietnicą wyborczą:-( Jedziemy cała kupą czyli rodziną do Syna Podsatawowego na 4 urodziny Wnuczęcia. Odpowiedz Link
jutka1 Burza mózgów + choroba 22.03.09, 22:10 PoPierwszePrimo. Zachorzałach. Gorączka, dreszcze, katar, kaszel. :-/// PoDrugiePrimo. Odbyłam pod prysznicem burzę mózgów (a raczej mózgu) i postanowiłam kupić w mieście rodzinnym mieszkanie albo dwie kawalerki - ceny spadły, potem się sprzeda, a w międzyczasie się wynajmie i będzie na urzymanie Żółtego Domu. PoTrzeciePrimo, podobno jest do wzięcia mieszkanie za połowę ceny. Zobaczymy... Tyle pierduł, dobranoc :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Burza mózgów + choroba 23.03.09, 02:21 co ty temu nieszczesnemu budynkowi chcesz urzynac?! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Burza mózgów + choroba 23.03.09, 08:10 Ja nic niczemu urzynać nie chcę, znajomy przyjaciółki wyjeżdża do Beneluksu i chce podnająć swoje mieszkanie. Korci mnie, ale 1) mieszkanie mniejsze od mojego, i 2) na myśl o przeprowadzce robi mi się niedobrze. :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Burza mózgów + choroba 23.03.09, 08:34 Eeeee tam ja bym na Twoim miejscu nie zmieniała. Aktualne jest boskie i świetnym miejscu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Burza mózgów + choroba 23.03.09, 08:39 No właśnie, Fed, lokalizacja mi szalenie odpowiada, a myśl o przeprowadzce podnosi mi żołądek do gardła. Nie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ogrodnicze pierduly jesienne 23.03.09, 04:05 W pierwszy jesienny poniedzialek wstalam o szostej i bylo zupelnie ciemno! Co prawda gdy za dwa tygodnie przestawimy zegary to poranki sie rozjasnia, ale moje ogrodowe popoludnia po pracy sie skroca :o( W sobote mielismy "garage sale" i udalo mi sie usunac z garazu kilka rowerow i komputerow oraz monitorow Buszmena a z ogrodowej szopki na narzedzia rozne rzeczy, ktore zgromadzil pod haslem "bo sie kiedys moga przydac". Obeszlo sie nawet bez awantur i Buszmenowego chronienia wlasna wlochata piersia cennych rupieci :o) Wreszcie moge po wejsciu do garazu obejsc zaparkowany tam samochod dookola oraz wejsc do pomieszczen gospodarczych nie robiac sobie siniakow na goleniach. W szopce widze wszystko co mam na polkach i moge sie w niej obrocic z kosiarka - juhuuu! Wszystkie rupiecie leza na trawniku przy jezdni i lada dzien zostana zabrane przez ciezarowki gminy, ale do tego czasu stos zostanie uszczuplony przez lowcow okazji - rowery i komputery juz ktos zabral. Przy okazji garazowej wyprzedazy poplotkowalam z przyjaciolka (ktora przytaszczyla 10 razy tyle dobr do sprzedania co ja mialam) i z roznymi ludzmi, ktorzy sie zjawili. Byl piekny sloneczny i goracy dzien, i nic nie robilam poza siedzeniem i gadaniem. Przed nami co najmniej do konca miesiaca ciag cieplych dni z temperaturami 28-30 stopni, od czasu do czasu lekkie deszcze albo ulewne burze. To jesien, najpiekniejsza pora dla ogrodnikow i najbardziej pracowita, bo jest jeszcze dostatecznie cieplo zeby sadzic rosliny, aby przyjely sie przed zima i nie za cieplo na prace konstrukcyjne. Zatem w niedziele sadzilam (w towarzystwie ciekawskich kur) a od wdychania wonnego powietrza mialam rozne wizje... na szczescie glownie na temat zagospodarowania ogrodu. Ustalilismy z Buszmenem ze w gornym prawym rogu ogrodu (pod wielkim ambrowcem sasiadow) stanie wiata pod ktora bedziemy skladowac drewno opalowe a obecna drewutnia, czyli blaszana szopka z cementowa podloga zostanie zaadaptowana na kurnik. Gdy wiata bedzie zbudowana, wytycze i zrobie chodnik, bo bedziemy go zima uzywac czesciej: nie tylko zeby zajrzec do kur, ale tez aby przyniesc drewno do kominka. Oprocz tego wpadlam na pomysl, zeby podlaczyc rure ze zbiornikow deszczowki do istniejacej rury wodnej idacej od domu w gore ogrodu i zasilajacej dwa krany. Odlaczymy wode od rur miejskich, podlaczymy ja od drugiego konca do zbiornikow i w kranach bedzie deszczowka. Buszmen, ktory jest ciagle daleko w lesie z budowa osmiometrowej sciany oporowej i chodnika (ktore to prace zaczal w pazdzierniku), slucha z lekkim przerazeniem, ale upiera sie ze zrobi to sam - zadnych rzemieslnikow! Coz, moze sie doczekam realizacji tych planow w najblizszej pieciolatce... Poniewaz z Buszmenem rozmawialismy wczoraj o usunieciu duzego krzewu crepe myrtle (Lagerstroemia indica) rosnacego ni przypial ni przylatal w srodku trawnika oraz szesciometrowego krzewodrzewa szeflery ostrolistnej (Schefflera actinophylla), ktory jest "po drodze" przebiegu planowanej rury, poszlam za ciosem zeby upewnic sie ze zostana usuniete jeszcze przed Wielkanoca. Przed chwila oderwalam sie od telefonu po zamowieniu uslug rady gminy - otoz oferuja zmielenie galezi i konarow na miejscu. Trzeba obciac je i polozyc na trawniku przed domem, oni przyjada, zmiela i zostawia zmielona sciolke w workach. Buszmen zostal poinformowany, ze drzewa maja zniknac przed 8 kwietnia :o) Juz widze jak bedziemy sie wyzywac na nich z pilami, szczegolnie Buszmen, ktory lubi demolki! Do pracy przyszlam odpoczac, wracajac do domu podjade na basen (odpoczac inaczej) a potem troche popiele w ogrodzie. Jak widzicie, duzo ze mna nie pogadacie, bo jak zwykle o tej porze roku nie reaguje na bodzce inne niz te z liscmi :o) Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
blues28 Re: Ogrodnicze pierduly jesienne 23.03.09, 06:57 Ja tez wstalam o szóstej, tyle ze w pierwszy poniedzialkowy, wiosenny poranek:) Luizo, jestem pelna podziwu dla Twojego ogrodowego rozmachu i nieustajacych planów. Na dodatek, Ty je naprawde wprowadzasz w zycie:) Po raz tysieczny powtarzam, ze baardzo lubie spacerowac po Twoim ogrodzie. Milo mi w nim i rzesko :) Tak sobie mysle (nie znajac sie na rzeczy) czy Twoje kury akceptuja przeprowadzki, które im proponujesz? Lubia zmiany adresu? :)) Wczoraj bylismy na pieknym, bardzo wiosennym spacerze (duze róznice temperatur miedzy miejscami naslonecznionymi i zacienionymi. W cieniu czulo sie chlodny wietrzyk), a po poludniu na nowym filmie Almodovara. Moje zdanie wrzuce na watek kinowy. Wiosna w Madrycie trwa nieustannie. Milego dnia :) Odpowiedz Link
jutka1 Po niedzieli 23.03.09, 08:36 Za oknem szaro, ma być dziś 12-13 C. Na wszelki wypadek pracuję dziś z domu, żeby nie rozsiewać zarazków po biurze, a jeśli do wieczora nie poczuję się lepiej to jutro podreptam do pani doktor. Poza tym wszystko gra i buczy, czego i Wam życzę (c)m.k. :-D Odpowiedz Link
roseanne Re: Po niedzieli 23.03.09, 20:27 zdrada i wolnomularstwo rano -11 i to ma byc wiosna? Odpowiedz Link
chris-joe Re: Po niedzieli 23.03.09, 23:06 Normalny koszmar! Z ranca bylo -20 w powiewie. Ale od jutro mamy powoli wychodzic na plus. Moze bysmy sie do jakiejs cabane a sucre wybrali? Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek i powrót do biura 24.03.09, 08:42 Przede mną dzień przysłowiowego zapieprzu, dwie duże i tysiąc małych rzeczy do napisania, dużo czytania i myślenia na szybko. Ufff. Za oknem szaro, meteoparis gada, że ma być 9-11 C. Brrr. Poza tym w ogródkach działkowych nic się nie dzieje. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek i powrót do biura 24.03.09, 09:58 jutka1 napisała: >Poza tym w ogródkach działkowych nic się nie dzieje. "Na dzialkach" nie "w ogrodkach dzialkowych" :) Odpowiedz Link
jutka1 Apdejt 24.03.09, 23:19 W pracy był dzień metaforycznego ganiania jak koń na westernie, tym bardziej, że wyczekane komentarze do mojego projektu okazały się komentarzami do wersji minus 2. Komuś sie popinkoliło, a ja musiałam te koraliki mozolnie nanizywać na jedną spójną nitkę. Upierdliwość, Inc. A przede mną dalszy western, i tak już będzie do końca czerwca (z przerwą na pierwszą dekadę maja w ŻD). Beufff, jak mawiają Rosjanie. I wreszcie: konstatuję jakiś dziwny spadek formy psychicznej ostatnio. Musi cuś w gwiazdach, ale upierdliwość widzenia tylu rzeczy negatywnie - przecież to tak wbrew mojej naturze. :-/ No nic. KJAP i ryjem do przodu. Do jutra. Odpowiedz Link
jutka1 środ-ek tygodnia 25.03.09, 08:32 Za oknem szaro, ma być 10-11 C, możliwy deszcz. Brrrr. :-/ Rano cwał z galopem, potem obiad zawodowy, po obiedzie spotkanie w innym budynku w innej części miasta. Po pracy drink z koleżanką na zakręcie zawodowym, która potrzebuje rady. Nie wiem, czy jestem najlepszą osobą do doradzania, ale co dwie głowy to nie jedna, może co wymyślimy. Miałam jechać w sobotę na BBQ do Normandii do znajomych. De blada, bo ma padać i będzie chłodno. Innym razem. Tyle pierduł. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
blues28 Setny wpis :) 25.03.09, 09:25 Zamykam ten watek, bo osiagnal "dojrzalosc" cyfrowa :) Nie chce wtykac pogodowego palca w oko, bo widze, ze u Was wszedzie zimno i mokro a u mnie pogoda jak drut, wrecz az nadto wiosenna. Nie bede opisywac coby sie nie znecac, dodam tylko, ze ide zaraz w wiosenny swiat :) Jutko, otwórz nowe Pierduly zanim te sie przeleja :) Milego dnia dla wszystkich :) Odpowiedz Link