fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 74 :-) 29.05.09, 08:02 Fakt że Millenium to nie są bajki dla grzecznych dzieci. Chociaż jeśli poczytać wczesne, nie wyczyszczone wydania Baśni Andersena, to właściwie... Może dla zrównoważenia, ale do końca, brutalnej Szwecji, proponuję Ci Bluesie Annie Proulx. To ona napisała Brokeback Mountain, za Kroniki Portowe dostała Pulitzera, a ja kocham Pocztówki i Akordeonowe zbrodnie. Kawał znakomitego pisarstwa. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Lektury przeciwwazne do "Millenium" 29.05.09, 08:22 Ide za Fedowym ciosem i polecam Nicholasa Evansa (tego od "Horse Whisperer") czyli romanse z twistem oraz w mniejszym stopniu Jodi Picoult ktora pisze ksiazki o problemach rodzinnych, niektore kryminalki ("My Sister's Keeper"), inne nieco metafizyczne (jak "Keeping Faith"). Zazwyczaj sa w nich poruszane tematy problemow medycznych, procedur sadowych i czesto molestowanie dzieci, wiec czuj sie ostrzezona :o) No i niezawodny wojak Szwejk, ktorego zaraz pojde poszukac do kartonow czekajacych w garazu na kupno kolejnej biblioteczki ;o) Pozdrawiam i odezwe sie w poniedzialek. Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
blues28 Re: Lektury przeciwwazne do "Millenium" 29.05.09, 08:55 Dziewczyny kochane :-) Dziekuje bardzo za sugestie. Pojade chyba furgonetka do tego bunkra :))) Dyskretnie zaznaczam, ze jeszcze miesiac do wygnania tak wiec wszystkie pomysly mile widziane. "Zaklinacza koni" Nicholasa Evansa czytalam, a takze "Zbiór opowiadan" (wlacznie z Brokeback Mountain") Annie Proulx. Musze sie porozgladac z innymi pozycjami tych autorów. Luizo, pieknej pogody i jeszcze piekniejszych widoków w Górach Blekitnych. No to letem w Madryt, teraz juz nieustajaco sloneczny. I tak juz bedzie do polowy pazdziernika conajmniej :-) P.S. Ostatnio opisuje jakis takie dziwaczne zdarzenia. Zatem skladam harcerska przysiege, ze nawet jesli dzisiaj mieliby mnie bic to nic nie napisze! Koniec z czarna seria wypadków.!! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ostatnie dwa dni kalendarzowej jesieni... 29.05.09, 08:17 Ostatnie dwa dni kalendarzowej jesieni spedze w Gorach Blekitnych na kolejnym wyjedzie medytacyjnym. Bedzie wegetarianskie zarcie, medytacje 3 razy dziennie i spacery w ziiimnym gorskim powietrzu. Wyjezdzam za jakies dwie godziny, zycze Wam milego weekendu! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 29.05.09, 08:31 Ostatni dzień maratonu. Jeszcze w weekend będę musiała trochę podłubać, ale to już małe piwo. Meteoparis gada, że ma być w miarę słonecznie, 22-24 C. Czemu nie. Lecę na przodek. Czirs. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-) 29.05.09, 18:41 A to na forumie jakieś zdrowotne zamięszanie! Biedna Luiza, ja myślałam że po ogrodzie buszuje i forum olewa, a tutaj taka cielesna nieprzyjemność ze skutkami wlokącymi. No nic, odpoczywaj, medytuj i oddychaj w tych Górach. Może to tak jak z tej Rozalki paskustwo jakieś z Ciebie wyszło odrobinę szybko...br\ Bluesie, na Twoją batalię jodową w bunkrze, może zaopatrzyj się w lekturę wciągającą, podnoszącą na duchu i robawiającą? Ja właśnie zaczęłam czytać Kto zabija najpopularniejszych amerykańskich pisarzy? - pierwszy rozdział ma tytuł "Sraczka w orient ekspresie" - zapowiada się obiecująco. W księgarni zaś rzucił się na mnie tytuł "Z wąskim psem do Carcassone", przekartkowawszy wygląda też obiecująco, i się na niego namierzam. Ja też dzisiaj skończyłam już tydzień pracujący, około południa zaległam na kanapie obłożona książkami, okryta pierzyną, z pod tą pierzyną schowanym psem na którym sobie grzałam nogi. Bowiem znowu jest wykurwiście zimno i leje. A kominka - nie wiadomo zupełnie dlaczego - jeszcze nie mam! I zamiast w tym błogostanie trwać, zasnęłam zdradziecko i nagle "na trupa". Obudziłam się kilka godzin potem w humorze do bani. Nie lubię zasypiać "na trupa", na szczęście zdarza mi się to coraz rzadziej. Teraz więc siedzę, piję piwo, jem kanapkę z rybą i pogryzam własnej roboty małosolnym. Odpowiedz Link
maria421 Re: Małosolne... 29.05.09, 23:25 Ja tez bym chciala, ale nie o tej porze:) A wogole to zachcialo mi sie .... kotletow mielonych! Z mloda kapusta! Ale to tez dopiero (juz) jutro. Teraz ide spac. Dobranoc:) Odpowiedz Link
morsa Re: Małosolne... 30.05.09, 01:41 Malosolne - lubie.......... A z pierdul - u mnie pomieszanie z poplataniem pracuje rano, po poludniu i w nocy - kolejnosc bardziej pomieszana;-) Pomimo ze ilosc piszacych na tym forum jest niewielka, to ja naprawde nie nadazam;-))) Moje pierduly? Mam nowych sasiadow - grrrrrrrrr i brrrrrrrr; Ogrodzili sie plotem - czesciowo na dziko (i zaluzjami w oknach) - zgadnijcie jaka nacja??? Odpowiedz Link
blues28 Re: Małosolne... 30.05.09, 07:56 morsa napisała: Malosolne - lubie.......... ------ Tez lubie :-) Moje pierduly? Mam nowych sasiadow - grrrrrrrrr i brrrrrrrr; Ogrodzili sie plotem - czesciowo na dziko (i zaluzjami w oknach) - zgadnijcie jaka nacja??? ---- Strzelam na oslep: Piekny kraj nad Wisla? :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: TGIF :-) 30.05.09, 09:02 Zacknilo mi sie nagle za "Skirolawkami" ale nie mam... Ot, taka literatura by sie przydala do piwnicznej izby :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-) 30.05.09, 12:11 My mamy w domu Skiroławki - mogę Ci wysłać. Odpowiedz Link
blues28 Re: TGIF :-) 31.05.09, 13:05 Stokrociu Kochana, o jezyku zwawym, a sercu mietkim :-) Dziekuje bardzo, ale nie wysylajze, bo moze gdzies utknie w czelusciach poczty jak Twoje majtasy i co wtedy??? Zamiast sie zaczytywac padlabym pastwa zgryzoty w bunkrze :((( Odpowiedz Link
blues28 Sobota upalna 30.05.09, 07:50 Po króciutkiej przerwie z zefirkiem z zachodu, znowu mamy wiatry z Sahary i upaly. Dzis i jutro beda gromadzic sie chmury brzemienne w burze, ale te wybuchna gdzies nad Levante, zas plaskowyz na którym polozony jest Madryt to patelnia: bezlitosnie a nieustannie rozgrzana do polowy albo i do konca wrzesnia. Zauwazylam dziwne zjawisko. Jesli noc jest goraca i dzien wstaje duszny, ptactwo milczy i nie spiewa. W tej chwili panuje niezmacona cisza jakby ptaszyny uznaly, ze nie warto zuzywac energii. Zatem nastawiam Quiet Nights Diany Krall. To zbiór ballad i bossanovy; cichutko spiewa The Boy from Ipanema. Dzis i jutro mam wielce napiety program weekendowy. Bo zaczyna sie Feria del Libro czyli coroczny Kiermasz Ksiazkowy w Parku Retiro. Bardzo lubie spokojnie chodzic po starym, pieknym parku i godzinami szperac w ksiazkach, bo stoisk jest conajmniej 360, jakoze na kiermaszu sa obecne wszystkie wydawnictwa. Na ogól, z przyczyn marketingowych, wiele nowosci i ciekawostek odklada sie wlasnie na kiermasz, oprócz milych kieszeni rabatów. Sa tez spotkania z literatami, lowcy autografów moga uzyskac dedykacje na ksiazce, a wszystko przy pieknej pogodzie i w cieniu dobrego drzewa. W tym roku mam cel szczególny, bo zaopatruje sie na wygnanie, wiec szukam opaslych, ciekawych tomów. Zapewne zdepczemy tam nogi i poswiecimy chociaz pól dnia (jak nie wiecej), bo naprawde warto. To tak jakby sie weszlo do gigantycznej ksiegarni, z niekonczacym sie szpalerem pólek. Ale oprócz tego chcielibysmy tez rzucic okiem na konkurs tanga argentynskiego w starym madryckim barrio Lavapies. Lavapies to barrio castizo, moze cos takiego jak warszawska Praga, taka grzesiukowska "na Gnojnej bawimy sie". I choc dzis juz bardzo sie zmienilo, pewien klimat pozostal. Na dwa dni duzy plac zmieni sie w Buenos Aires querido gdzie osiem par bedzie rywalizowalo, prezentujac tango od jego poczatków do dnia dzisiejszego. W przerwach, chetni moga poduczyc sie z mistrzami. A dla ogladajacych kawiarenka z hierba mate i typowymi ciasteczkami/deserami argentynskimi (przede wszystkim dulce de leche). Bardzo chce to zobaczyc. No i (ale to juz pewnie na jutro) Museo del Traje czyli Muzeum Ubioru. Jest wystawa XX wiek w stroju czyli przeglad ewolucji kreacji ubioru damskiego. Wystawiona jest reprezentacja wszystkich najwazniejszych twórców, zatem, jesli dotre to napisze Wam o channelach, lanvinach, balenciagach, diorach... A teraz Wam zycze zebyscie wypoczywali czynnie lub pasywnie, jak kto woli, no- milego weekendu wsiem :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota upalna 30.05.09, 09:54 Sobota od rana zepsuta. Snilo mi sie ze ukladam piekne kwiaty w wazonach, obudzilam sie i szlam leniwym krokiem do lazienki kiedy zadzwonil telefon. Byl to nasz lokator (czyli ten co aktualnie mieszka w mieszkaniu nalezacym do mojej corki) ze skarga ze w mieszkaniu ponad nim jest zepsuta instalacja ogrzewcza i halasuje tak ze on spac nie moze. Facet (nie powiem jakiej nacji ale powiem ze ani znad Wisly ani znad Laby czy Renu), wyjechal od razu z morda (na to pewnie nic nie moze bo to ma w DNA) ze przeciez on to juz zglaszal i ze ja powinnam isc do adwokata i wreszcie cos z tym zrobic. Faktycznie, zglaszal i corcia interweniowala u administratora nieruchomosci, ktory interweniowal u wlasciciela tego mieszkania z zepsuta instalacja ale ten mieszka w Szwajcarii i nie reaguje. No i co ja mam z tym fantem zrobic? Corcia przyjezdza jutro, pewnie trzeba bedzie urzadzic spotkanie z naszym lokatorem, administratorem i tymi z mieszkania na gorze. A poza tym- po kiego czorta oni wlaczaja ogrzewanie w maju? Odpowiedz Link
lucja7 Re: Sobota upalna 30.05.09, 10:22 "No i co ja mam z tym fantem zrobic?" Wyrzucic Turka na zbita morde bo ma w DNA, zrobic wojne Szwajcarowi bo nic nie robi, wylaczyc ogrzewanie bo upaly i pojsc spac by odespac. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota upalna 30.05.09, 10:52 Dlaczego ja mam jakiegos Turka wyrzucac i skad? Lucja, Ty rasistka jestes :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota upalna 30.05.09, 12:19 Marysia, pisz przystepniej, bo nic nie rozumiem. Mieszkanie nalezy do Twojej corki czy do Szwajcara? Dlaczego jesli jest administrator nieruchomosci - to niepokoi on tego goscia w Szwajcu z taka pierdola? Przeciez chyba po to taki administrator jest aby sie zajmowal usuwaniem drobnych i grubszych usterek? Czemu Ty w ogole jestes w to wmieszana? Wot od samego poludnia zagadka... Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota upalna 30.05.09, 12:28 iwannabesedated napisała: > Marysia, pisz przystepniej, bo nic nie rozumiem. Mieszkanie nalezy > do Twojej corki czy do Szwajcara? Do corki nalezy mieszkanie na pierwszym pietrze, do Niemca mieszkajacego w Szwajcarii na drugim pietrze. W tym mieszkaniu na drugim pietrze jest podobno bardzo glosna instalacja ogrzewcza. > Dlaczego jesli jest administrator nieruchomosci - to niepokoi on > tego goscia w Szwajcu z taka pierdola? Przeciez chyba po to taki > administrator jest aby sie zajmowal usuwaniem drobnych i grubszych > usterek? Administrator nie zajmuje sie usterkami wewnatrz mieszkan, to jest zadanie wlascicieli mieszkan. Kazde mieszkanie ma autonomiczna, osobna instalacje ogrzewcza. > Czemu Ty w ogole jestes w to wmieszana? Bo to do mnie zawsze nasz lokator dzwoni, choc mu powtarzam ze ja nie jestem za instalacje w obcym mieszkaniu odpowiedzialna. Ale ze o wlasnego lokatora dbac musze, to staram sie szukac rozwiazan zeby chociaz widzial ze go rozumiem. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota upalna 30.05.09, 12:40 No tak, teraz już rozumiem. Sytuacja trochę patowa. Czy ta instalacja jest istotnie wystarczająco głośna aby przeszkadzała? Pójdź i zweryfikuj. Wtedy sobie wyrobisz jakieś zdanie i będzie Ci łatwiej odpowiednio zareagować. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota upalna 30.05.09, 12:52 Nasz lokator mowi ze cierpi na tinnitusa, tak wiec to moze byc bardziej jego osobiste odczucie. Nikt oprocz niego sie nie skarzy, nawet lokator tego mieszkania z glosna instalacja, a przeciez to jemu najbardziej powinien ten halas przeszkadzac. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota upalna 30.05.09, 13:01 No tak, ale to są relacje z drugiej ręki wszystko. Pójdź po prostu i sprawdź. Bo tak to za dużo możliwości jest. Może lokator inkryminowanego mieszkania jest głuchawy. Może też mu to przeszkadza, ale w związku z brakiem reakcji właściciela się poddał i cierpi w milczeniu. Może ma fobię ciszy i ten hałas mu odpowiada. Może jest niewielki hałas. Może wcale nie ma żadnego hałasu. Do każdej z tych sytuacji będzie inna reakcja, Marysia. Jeśli hałasu faktycznie nie ma a Ty zawracasz dupy administratorowi a on z kolei Szwajcarowi, to Ty wychodzisz na osobę awanturną i upierdliwą. Jeśli istonie hałas jest, to lokator ma rację i zrobić coś z tym trzeba, mimo że lokator jest awanturniczą mędą z tinnitusem. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota upalna 30.05.09, 15:17 Zaproponowalam mu spotkanie a trois czyli on, sasiad z gory i ja z corcia. Powiedzial ze to raczej nie ma sensu ale ze porozmawia z tym z gory co on na to i potem do mnie zadzwoni. Jak nie zadzwoni do wieczora to mam go w d... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota upalna 30.05.09, 11:07 Tutaj też ma być ciepło: 23-25 C. I słonecznie. :-) Plany na dziś dość proste. Obiad z wizytującą przyjaciółką, po południu może kino albo spacer albo i to, i to. Przy okazji zakupy spożywcze - z dostawą bo muszę sporo kupić, jako że w lodówce i kuchni hula halny. :-) I tyle pierduł sobotnich. Miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Sobota zimna i mokra 30.05.09, 12:27 Dalej zimno. Dalej pochmurno. Dalej deszczowo. Roślinom się to chyba podoba bo rosną jak głupie. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, znów słońce :-) 31.05.09, 10:19 Za oknem słońce, ma być 24 C. Dzisiaj odpoczywam. Zero pracy. Nicnicnicnic. :-) Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
jutka1 Omatko!!!!! 31.05.09, 10:57 Boćki przyleciały!!!! Właśnie dostałam smsa od przyjaciółki, co u mnie pomieszkuje!! :-))))))))))))))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Omatko!!!!! 31.05.09, 11:04 no widzisz!!! Niepotrzebnie sie martwilas. Wszystko znowu jest w porzadku. Kiedy lecisz znowu na Heimaturlaub (czyli urlop w ojczyznie)? A ja spedzilam wczoraj upojny dzien w Strassbourgu. Bylo bosko. Slonce swiecilo, lazilysmy po miescie, lazilysmy po sklepach (2 pary butow i bluzka), zjadlysmy swietny obiad podlany winkiem w uroczej atmosferze Pettite France. Siedzialysmy wsrod starych, przestarych domkow, w sloncu, a obok ktos gral na historycznych instrumentach. Dla mnie to bylo piekne, moja Edda uparla sie dac muzykowi 10 euro zeby sobie poszedl, bo jej ta muzyka przypominala kota ktoremu nadepnieto na ogon (cyt.). Pilam mimo poludnia dopiero i upalu pyszne wytrawne rosé. Ach, swiat jest piekny!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Omatko!!!!! 31.05.09, 11:55 No pięknie! Jeszcze trochę i nam się kompletnie sfrancuzisz! :-))) Do ŻD wybieram się jakoś pod koniec lipca chyba. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Omatko!!!!! 31.05.09, 13:05 Do kompletnego sfrancuzienia długa droga, Strassbourg chyba najmniej chrancuski z chrancuskich miast jest. A już ta Pettite France to kompletnie patrzy na małe stare miasteczko gdzieś w Bawarii lub Szwajcu. No i "sławny" szukrut - na stosie sparzonej wodą kwaszonej kapuchy drugi stos ugotowanych kiełbas i mięsa - zero chrancuskiego szarmu, polotu i elegancji. Tak czy siak Strassbourg bardzo podobał mi się, mieszkałam w hotelu w Pettite France przerobionym ze starego młynu. No i wycieczka po winnicach z degustacjami, gdzie jak poinformowała nas uprzejma obsługa hotelowa, można degustować i prowadzić, bo policja przymyka oko. Dzisiaj druga odsłona lania - burza z piorunami i ściana deszczu od dziesiątej rano. Ogródek się zmienił w gumno z kałużami wody. Kuniec świata czyco? Odpowiedz Link
blues28 Re: Omatko!!!!! 31.05.09, 13:15 Jeszcze jedna mala dygresja: Pettite Paris to cudna mala restaurcja w Barcelonie, w której sie tak obzarlam, choc niby malo jadlam, ze na dzien nastepny tylko herbatke rumiankowa zyczylam... Bo byla to pózna kolacja i ten chwyt: menu degustacyjne. Na malych talerzykach dostajesz 8 czy 12 dan. Wszystko baardzo pyszne, ale potem mozna kite odwalic. Niemniej jednak Pettite Paris w Barcelonie polecam. No, moze niekoniecznie Francuzicom :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Omatko!!!!! 31.05.09, 14:17 Nienienie, jak Barcelona degustacyjnie, to tylko w Tapa Tapa na Passeo de Gracia. Z przodu - kolejka ludzi, na szczęście szybko poruszająca się. Przy wejściu dwa bufety z poustawianymi na nich piętrowymi półmichami tapasów i z barowymi stołkami. Z tyłu - wielka ale przytulna sala ze stolikami. W menu - tylko tapas! W kamionkowych naczynkach malutkie porcyjki krewetek z czosnkiem, wędzonej ośmiornicy wyglądjącej jak płatki wędzonego boczku - ale o kompletnie innym aromacie i smaku, oliwek różnych z nadzieniem lub bez - sto tysięcy odmian, owoce morza w panierkach różnych, maleńkie butifarra z rusztu, babeczki karbowe, owoce morza w fikuśnych panierkach, jakieś frymuśne szaszłyczki na wykałaczkach, plasterki dojrzewającej szynki, papryczki nadziewane, grzaneczki z pastami różnistymi, i tak degustujesz, degustujesz, degustujesz, aż się okazuje, iż trudności niejakie są ze wstaniem od stołu i dotoczeniem do hotelu się. Odpowiedz Link
blues28 Re: Omatko!!!!! 31.05.09, 15:04 Ach, ba... ale raczylas zapomniec Wacpani o pan con tomaca czyli chleb (lekko tostowany, czosnkowany) z pomidorem. Toz to mus w Barcelonie. I poezja. A tapas to Arte z duzej litery w Hiszpani, poczawszy od San Sebastián, gdzie jest jego stolica i najwiekszy wybór, róznorodnosc i smakowitos, po Galicje, Madryt, Andaluzje... Nawt jak bierzesz male piwo to w cene wliczona jest tapa dnia :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Omatko!!!!! 31.05.09, 15:32 Ależ nigdy, przenigdy nie zapomiałam - zapomniałam tylko nazwę! Przypomniał mi się jeszcze cudny bar w zaułku Barri Gotic, z paterami tapas na bufecie, każda z wbitą wykałaczką. Potem rachunek wyliczano na podstawie wykałaczek na twoim talerzyku :) Od czasu do czasu z zaplecza wypadał kucharz z paterą gorących przekąsek - też z wykałaczkami - i biegał od stolika do stolika burkliwie zachęcając. Do tego wytrawne sherry bursztynowo wartkim strumieniem... Och boszzzz, jak mi brakuje podróży... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Omatko!!!!! 31.05.09, 15:18 No ale wiesz. Wino w południe i te rzeczy? Skandal, ruja i poróbstwo, pszepani! :-) Przypomniał mi się występ artystyczny tria Morsa-Szfedka-Jutka w mojej ulubionej knajpie-gdzie-jestem-Eleną, jak właściciel dał nam na koszt firmy grappę do kawy (po naparstku) i niebacznie zostawił butelkę na stole. Ehem. Się zdziwił, jak wypiłyśmy całą butelkę :-)))))))))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Omatko!!!!! 31.05.09, 15:39 A ta knajpa to jeszcze jest? I nadal jesteś Eleną? Ja pamiętam też jakiś występ tam z Tobą, i nasze wrzaski straszne tudzież oburzone a też i ubawione spojrzenia gawiedzi - też butelkę czegoś tam całą dali. Potem zataczając się Ty wróciłaś do pracy, a my ze Szfedką do muzeum Moneta. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Omatko!!!!! 31.05.09, 18:51 Ta sama i nie ta sama, bo właściciel wziął i sprzedał... ale nowi właściciele też mnie hołubią, a stary właściciel postanowił sie wypiąć na dzielnicę łacińską, i wrócił do nejborhudu. Za tydzień tam idziemy w 30 osób, a co. I tak, to ta sama knajpa :-))) Odpowiedz Link
blues28 Niedziela tez upalna 31.05.09, 13:09 Powoli wychynam, pólprzytomna z czerwonej chmury migreny. Dopada mnie rzadko, ale jak dopada, to nic mi sie nie chce. Dzien absolutnie domowy i kanapowy. Contrario ma lekkie trudnosci z ukryciem ulgi z powodu zmiany planów, bo ogladanie ubiorów nie bardzo go rajcowalo, nawet jesli te ubiory to historia XX wieku. Nic to! Pójde w tygodniu i w towarzystwie bardziej receptywnym :-) Wczorajszy dzien bardzo udany, pod kazdym wzgledem ale jakos nie idzie mi pisanie. A jest o czym. Nabylam wiele ksiazek i przede wszystkim trafilam na dwóch moich ulubionych pisarzy. I tu dygresia na temat, o którym pisala w watku filmowym Fedo. Uwielbiam ksiazki Javiera Marías.Od pierwszej linijki jego proza porywa mnie jak wielka fala. Ale jako czlowieka... Ma rozbuchane ego, jest klótliwy, czepia sie duperelek, no, bardzo maleje w moich oczach na codzien. Co nie zmienia faktu, ze czekam na kazda jego nowa ksiazke. Arturo Pérez-Reverte jest pisarzem bardziej bestselerowym, ale co tydzien rzucam sie na jego felietony w dodatku niedzielnym. Wole go jako felietoniste niz pisarza i mam ogromny szacunek dla jego otwartego umyslu, cudownie zywego i barwnego jezyka i wielkiej prostoty (nie mylic z prostactwem). Ach, jak ja lubie Arturo... Tango moze opisze innym razem. Milej niedzieli :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Zielony qrv ciemnogród! 31.05.09, 16:13 Miałam w planie zakupić cążki do skórek, pastę do zębów i śliwkowy t- shirt. A tu qrv, sklepy zawarte, ani widu, ani pizdu, ki fjute. Dowiedziałam się, że to po-PiS-dzie tak zwane jest czyli pozostałka po chwalebnych jedynie słusznych rządach drobiowych. Zielone Świątki!!! Zakaz handlu!!! Co ci ludzie mają przeciwko mojej paście do zębów, cążkom i śliwkowemu t-shirtowi? Co to są Zielone Świątki??? Odpowiedz Link
maria421 Re: Zielony qrv ciemnogród! 31.05.09, 16:42 Wychodzi na to, ze Niemcy jeszcze wiekszy ciemnogrod bo tu w kazda niedziele sklepy zamkniete:) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Zielony qrv ciemnogród! 31.05.09, 16:53 Co mają Niemcy do rzeczy? Pewnie są miejsca gdzie jest zamknięte w soboty, niedziele i po 17, tylko co z tego? Ja tu mieszkam, i mam życzenie kupować co chcę i kiedy chcę. A sprzedający chcą mi to co chcę kiedy chcę sprzedawać. Tylko w tak zwane pomiędzy tej prostej relacji wepchała się jakaś ciemna masa pleśniowa. Fuj. Odpowiedz Link
maria421 Re: Zielony qrv ciemnogród! 31.05.09, 17:07 Wiem, ze Cie Niemcy nie interesuja, ale wyjasnie tylko ze tutejsza "ciemna masa plesniowa" jest zapis w konstytucji uznajacy niedziele jako dzien ustawowo wolny od pracy. Rowniez od pracy w handlu. Odpowiedz Link
iwannabesedated Scenka w kawiarni 31.05.09, 17:01 Zasiadłam sobie wczoraj w Green Cafe przy Brackiej nad esspresso macciato oraz croissantem. Po drugiej zaś (na szczęście) stronie kawiarni biesiadowała rodzina z trojgiem dzieci. Przy jednym stoliku mama. Przy drugim, trochę odsuniętym - tata z laptopem. Na podłodze, pod stołami i po kątach - dzieci, zabawki, butelka ze smoczkiem, wózek, torba z pieluchami. W pewnym momencie mama złapała najmniejsze dziecko, szybko i wprawie ściągnęła mu gacie do kostek, wyrwała spomiędzy nóg pieluchę i zwycięsko jak proporcem pomachała nią tacie przed nosem. Przestraszona odwróciłam wzrok, więc nie mogę powiedzieć, co było zawartością pieluchy. Gdy się odważyłam spowrotem spojrzeć, dziecko leżało na kawiarnianym stole z nogami w górze, a mamuś upychała mu drugą pieluchę. Pozostałe dzieci (dwóch kilkuletnich chłopców) ukradkiem zaś przesmyknęły na moją stronę kawiarni po czym schowały się za wieszakiem na ubrania. Ponoć dzieci w pewnym wieku mają okres fascynacji analnej, ale widać iż dotyka to także, a może nawet bardziej - ich rodziców. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 03:22 Wrocilam wczoraj wieczorem z medytacyjnego weekendu w Gorach Blekitnych do domu strasznie zapuszczonego przez Buszmena. Na szczescie medytacje byly bardzo uspokajajace, wiec go nie rozszarpalam. Towarzystwo tez bylo przyjemne jak zawsze. Zaczal sie czerwiec, dzisiaj pierwszy dzien urzedowej zimy, za tydzien dlugi weekend, przed nami ostatni miesiac roku podatkowego i zwiazane z tym wyprzedaze i obnizki wszystkiego, w zwiazku z czym szykuje sie do zakupu zmywarki do naczyn oraz zimowych butow i ciuchow na wyjazd do Europy pod koniec roku. Od piatku na przemian pada i leje i tak ma byc do polowy miesiaca, choc prognoza pokazuje ze w dlugi weekend jest mniejsze prawdopodobienstwo opadow. Pleeese, niech deszcz ustanie na ten weekend, bo chce spedzic trzy dni w ogrodzie i plywajac w oceanie! A poza deszczem na ogrodkach nic takiego sie nie dzialo, o czym Was zawiadamiam, pozdrawiajac Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
jutka1 Pół-wolny poniedziałek 01.06.09, 08:03 Teoretycznie mam wolne bo Zielone Świątki, ale w praktyce tylko na poły: kilka godzin spędzę w biurze, pisząc. Mogłabym to zrobić w domu, ale ekran laptopa jest mały a mnie bolą oczy. Znów zapowiadają ciepły dzień, 24-25 C, a wieczorem burze. Tyszpiknie. No nic. Zbieram papiery i idę. BR\ Miłego dnia życzę :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Pół-wolny poniedziałek 01.06.09, 08:44 To we Francji , tak jak w Niemczech, tez dzisiaj dzien wolny od pracy? A w Polsce nie. Dorota sie ucieszy. Odpowiedz Link
blues28 Re: Pół-wolny poniedziałek 01.06.09, 09:06 Poniedzialek (nieswiateczny w Hiszpanii) wstal, jak zwykle juz teraz, upalny choc tego roku lato pospieszylo sie jeszcze bardziej nie wiadomo czemu? Wylezakowana po wczorajszej migrenie czuje sie wypoczeta i pelna energii. Musze dzis polatac tu i tam i moze wlasnie wstapie do Museo del Traje? Zobacze... A w miniona sobote, jadac na plac Lavapiés, trafilismy na otwarta galerie z wystawa plakatów o handlu niewolnicami w XXI wieku. Nie zamierzam nikogo szokowac w lekkiej, pierdulowatej rozmowie, ale sa bardzo brzydkie rzeczy w zyciu, przechodzimy obok nich, idziemy dalej.... Wystawa byla o prostytucji ale nie tej z wyboru, lecz tej zorganizowanej przez mafie przemycajace ludzki towar, dziewczeta z Afryki, Ameryki Pld., Europy Wschodniej, zewszad, gdzie bieda i glód. Hiszpania, ze wzgledu na swoje polozenie jako brama Europy, a i otywarciem na inmigracje jest miejsce idealnym na taki proceder. Wyglada na to, ze asystujemy temu z równa doza obojetnosci co przyzwolenia. Galeria pustawa, a pewien park w zachodniej czesci miasta wieczorem pelen samochodów z klientami. I wszyscy wiedza... To tez oblicze mojego pieknego miasta, wszystkich miast tego pieknego kraju. No, ale zeby nie byc tak trascendentalna to opowiem Wam anegdotke. Kiedys dla wielkiej akcji reklamowej potrzebowalismy uslugi tzw integralnej. Udalam sie daleko poza miasto, na poligon gdzie byla firma oferujaca dana usuge. Poligon brzydki, raczej przemyslowy z magazynami, ale obok rzeczonej firmy byl budynek z duza iloscia neonów i dalej cos jak dom wczasowy. Po dlugich rozmowach poszlismy na kawe do domu wczasowego, który okazal sie Domem Spokojnej Starosci (zamilcze na temat pomyslu upchniecia starych ludzi na poligonie przemyslowym!!!!(((. A dom obok, ten z neonami to burdel! Panienki z burdelu stolowaly sie w domu starców, Staruszkowie non stop oblegali kawiarnie pozerajac wzrokiem panienki! A jak panienki zazywaly slonca na lezakach, staruszkowie nie odklejali sie od okien!! Za wszystkie te wiesci reczyl klient, który codziennie pijal kawe w tej kawiarence. Sama zreszta byla swiadkiem radosnej asysty dziadków przy piciu kawy kilku panienek. I bardzo dobrze ! :-))) Niech maja cos z zycia :-) Ach, tango piekne, solemne, powazne, nostalgiczne ... i o wiele, wiele bardziej skomplikowane niz te, które zwyklismy widywac na parkiecie pt ... jestesmy na wczasach, w tych góralskich lasach... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pół-wolny poniedziałek 01.06.09, 09:11 Bluesie, to po prostu boskie. Genialny pomysł. No ale czy o staruszkach płci żeńskiej ktoś pomyślał? Czy może to jest niekoedukacyjny dom spokojnej starości? Z drugiej strony jak sie zastanowić, to tacy pobudzeni starsi panowie muszą wpływać stymulująco na starsze panie. Odpowiedz Link
maria421 Dzien Dziecka i peonia 01.06.09, 09:40 moze mnie corcia na pizze zaprosi z tej okazji? Punktualnie na Zielone Swiatki zakwitla moja peonia zwana tu zreszta Pfingstrose, czyli zielonoswiatkowa roza. Scielam pare kwiatow i postawilam w salonie. Cudo! a jak pachnie! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Pół-wolny poniedziałek 01.06.09, 10:55 Maria, otępieńca znowu dostałaś? Mnie chodziło o zamknięcie sklepów w niedzielę w Polsce. Co mi do wolnych dni we Francji czy w Niemczech. A niech sobie wszystkie wolne będą. Czemuż Ty razem z Lucją nie możecie czytać ze zrozumieniem, tylko dostajecie bezsensownego słowotoku? To jakaś przypadłość rodzinna? Odpowiedz Link
maria421 Re: Pół-wolny poniedziałek 01.06.09, 11:04 Nozeszty! To ja chcialam pocieczyc ze inni maja jeszcze gorzej, np. Niemcy bo nie mogli ani wczoraj ani dzisiaj zakupow robic a w zamian za to po glowie obrywam:) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Pół-wolny poniedziałek 01.06.09, 11:38 Lepiej byś mi napisała co to są te Zielone Światki, niech przynajmniej wiem za co cierpię. Odpowiedz Link
maria421 Re: Pół-wolny poniedziałek 01.06.09, 12:41 iwannabesedated napisała: > Lepiej byś mi napisała co to są te Zielone Światki, niech > przynajmniej wiem za co cierpię. > pl.wikipedia.org/wiki/Zielone_%C5%9Awi%C4%99ta Odpowiedz Link
lucja7 hehe slowotok 01.06.09, 11:50 "Czemuż Ty razem z Lucją nie możecie czytać ze zrozumieniem, tylko dostajecie bezsensownego słowotoku?" pardon? A co tobie znowu? Z tym tutaj popelnilam chyba ze dwa wpisy. Policz twoje, hehe Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 74 :-) 01.06.09, 11:10 Nie pada!!! Zapomniałam napisać, że nie pada!!! A już myślałam, że to koniec świata nadchodzi... Z drugiej strony - oznajmiam, że wczoraj w późnych godzinach popołudniowych rozpoczęliśmy w domu remont. Więc już leżą kupy gruzu w kącie, płachta gipskartonu na balkonie, kubły farb gdzie popdanie, i ma to szansę potrwać z pół roku, bowiem robimy wszystko własnoręcznie, samodzielnie, a na dodatek otrzymując materiały barterowo - więc nieregularnie, a też i możliwe iż koncepcję zmieniać trzeba będzie, bo na przykład dostaniemy jakieś wykurwiste płytki, lub powiedzmy sracz w kształcie kuli. Jestem przerażona i się cieszę. Odpowiedz Link
ewa553 Dorota+manicure 01.06.09, 11:32 Dorotko, wyroslam na tradycyjnym manicure, od mlodosci uzywalam cazek i te rzeczy. Pare lat temu bedac na wakacjach z psipsiola zobaczylam, ze ona robi dzienw rzeczy. Otoz okazuje sie, ze juz sie nie wycina skorek. Masz taki "dlugopis" z filcowym koncem, nasycony czymstam. Jedziesz tym po skorkach, czekasz 2 minuty, nastepnie innym dlugopisem odsuwasz te skorki. Absolutka rewelacja. Natychmiast zaczelam tego uzywac i w krotkim czasie moglam odstawic cazki do lamusa. Rewelacyjna metoda, naprawde. Jesli Cie szczegoly interesuja, poszukam Ci linkow w internecie. Polecam wszystkim. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dorota+manicure 01.06.09, 11:47 A to ciekawe! A proszę o linki, proszę. Żeby kto jeszcze taki płyn wymyślił - polewasz nim głowę i masz idealnie ostrzyżoną i ułożoną fryzurę. Mnie włosy odrosły, a z powodu deszczu i wilgoci się poskręcały, napuszyły i wyglądam jak wiedźma wypindrzona na sabat. Cążki muszę kupić i tak, bo obcinam nimi paznokcie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dorota+manicure 01.06.09, 12:12 na zalaczonym zbiorowym zdjeciu firmy Artdeco jest to na dole po prawej lezacy "dlugopis". www.douglas.de/douglas/Artdeco/Nagelpflege/index_b018007.html Na moim sa napisy w kilku jezykach, wiec przepisuje: cuticle softener. stick quita cuticula apply to the cuticles, allow it to soak in for a short while and draw back the cuticles with the tip of the stick. Artdeco to niemiecka firma, wiec popytajcie w swoich krajach jakiej firmy maja. Na tej stronie do ktorej podalam link mozna tez zamowic (firma Douglas, w ktorej cejocie kupowales szminke dla Mamy), nie wiem jednak czy wysylaja za granice. Jak nie znajdziecie, gotowa jestem Wam przyslac, nie ma sprawy. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dorota+manicure 01.06.09, 12:34 W Polsce jest Artdeco! Bardzo lubię tę firmę, używam ołówka z cieniami do oczu. I taki sprytny kompakt do cieni mam, gdzie wkłady są na magnes. Bardzo to jest fajne, bo zwykle się jednych cieni używa więcej niż innych przecież. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dorota+manicure 01.06.09, 12:40 Te olowki do odsuwania skorek sa genialne, ale tylko przy nasadzie i wkolo paznokci. Na skorki w okolicach opuszkow palcow to raczej nie dziala, przynajmniej u mnie, dlatego musze je obcinac, ale robie to nozyczkami. Odpowiedz Link
blues28 Ja w sprawie poligonów :-) 01.06.09, 13:15 ...o które pytala Jutka. Poligon przemyslowy (polígono industrial) , to miejsce gdzie mieszca sie firmy spedycyjne, logistyczne, skladowe i inne potrzebujece wielkich magazynów, hangarów i temu podobnych. Zawsze sa pelne wielkich ciezarówek, traktorów, dzwigów, ladowarek, a budowle przypominaja niekonczace sie szaraki. Brzydkie, monotonne. Poligono empresarial, to zespoly biurowców i centrów (centr??) handlowych majace minimalna przynajmniej siec uslugowa typu bary, restauracje, apteki, agencje bankowe, troche drzew, jakis placyk, namiastke planu przestrzeni... :-) Odpowiedz Link
blues28 Konkluzja ogólna! 01.06.09, 13:22 Musze sie podzielic taka oto mysla :-) Na forum panuje niezwykle wprost ozywienie :-) Jest nas pare osób, a tluczemy w klawiature z frekwencja zdumiewajaca. Ha! Mozna jednakowoz zalozyc, ze po prostu mamy cos do powiedzeniu swiatu, no nie? No to adiós, wzywaja mnie poledwiczki :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Konkluzja ogólna! 01.06.09, 14:41 przypomnialas mi kraqkowskie (podobno): caluje raczki, sciskam poledwiczke:))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Konkluzja ogólna! 01.06.09, 16:36 Dziewczynki, Lucia się odezwała, dlaczego ja ignorujecie? Bardzo proszę bez ostracyzmu antyluciowego! Odpowiedz Link
maria421 Re: Konkluzja ogólna! 01.06.09, 17:13 Dobrze, Fedoro, ja nawet dla Lucii piosenke mam :) www.youtube.com/watch?v=VC9cLf-5Bdo&feature=related Odpowiedz Link
ewa553 Re: Konkluzja ogólna! 01.06.09, 18:00 no to strzelilas Maryska z grubej rury! Jaka santa? Chyba ze santa kr... tego forum. A od gwarantowanych odpowiedzi na wpisy tejze to jest Jutencja, ktora o kazdej porze dnia i nocy odpowiada swojej slodkiej lulu. Ach, to jest wspaniale malzenstwo:))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Konkluzja ogólna! 01.06.09, 18:08 Ewa, ta piosenka jest o "Santa Lucia lontana" czyli "Sw. Lucja daleka" i mowi ze im ona jest dalej tym sie piekniejsza wydaje :) Tak wiec ja opiewam daleka (na szczescie) Lucje :-) Upajam sie odlegloscia:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Konkluzja ogólna! 01.06.09, 18:15 aaa!!!! wszystko jasne Mario! Dobrze piosenke dobralas:))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 07:18 ...ale za to cieply. Wczoraj przeczytalam ze w Sydney po najbardziej deszczowym maju od szesciu lat zapowiada sie ciepla i niezbyt mokra zima a od wiosny/lata ma wrocic El Nino. Odlaczylam kilka dni temu pompe popujaca wode do zbiornikow w ogrodzie, bo sie przelewaja a w ogrodzie jest tak mokro, ze nie bedzie trzeba podlewac przez caly czerwiec. Ciepla zima? Excellent... bede sadzic i kopac, i moze wsadzone poznym latem dwa franzypany nie zmarzna i wybujaja latem. Nadchodzi dlugi weekend, oby tylko nie lalo, bede trzy dni ogrodniczyc. Biuro meteorologiczne mowi, ze w weekend bedzie pogoda, ale to jeszcze trzy dni... Nie moge sie doczekac, bo w ogrodzie jak to pozna jesienia jest pieknie, zielono i bujnie, kwitna nagietki, szalwia, lawenda, banksie i greville w roznych kolorach, i cale masy rodzimych fiolkow, ktore podnosza bialofioletowe "twarzyczki" na prostych lodyzkach wystajacych z dywanu soczystozielonych lisci i wygladaja jak tlum miniaturowych ludkow. Krolik spi w kroliczym ogrodku pod duza doniczka z roslinami owadozernymi nie zwracajac uwagi na currawonga, ktory peta sie po wielkiej banksii niedaleko od niego. A ja pracuje na werandzie, usmiechajac sie do wiszacego na scianie rysunku przedstawiajacego chlopczyka przy komputerze i stojacego obok starszego pana z magazynem ogrodniczym w reku. Chlopczyk mowi: "Dziadku, co Ty robiles w Twoich czasach kiedy nie mogles polaczyc sie z serwerem?" Ow obrazek towarzyszyl artykulowi na temat danych z ostatniego spisu powszechnego opisujacych roznice miedzy generacjami (wliczajac "baby boomers", generacje X i Y oraz "iGeneration"), ktory to temat czesto dyskutuje z corka, obie nie mogac sie nadziwic jak rozne sa nasze swiaty. Jesien... trzy tygodnie do przesilenia jesiennego. Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 07:41 Dzis mam dzien zazdrosci Luizy. Taka piekna pora roku przed Toba Lu! Uwielbiam jesien, jej koloryt, lagodnosc slonca, zapach powietrza w górach... Zas przede mna najmniej lubiana pora roku czyli lato, monotonne, upalne lato i to dziwne uczucie a wlasciwie pragnienie poczucia chlodu, marzenie o zalozeniu dlugiego rekawa... Nic to. Moze uda sie w sierpniu w Polsce. Rysunek Luizy przypomnial mi Mleczke. Dawno nie widzialam jego rysunków, a zawsze bardzo lubilam. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 07:51 Blues, tez lubie jesien. A po niej wiosne - czyli dwie przejsciowe pory roku, pory zmiany. No i dla ogrodnika sa to dwie najbardziej pasjonujace, pelne zajec okresy roku. Przy okazji zapraszam do Galerii Autorskiej Andrzeja Mleczki Duzo smiechu zycze... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 08:10 Dziekuje Luizo :-) Zaraz sobie poogladam. Pytanie delikatne. Jak sie miewa samotny królik? Zamierzasz go trzymac samotnie czy dokoptowac mu towarzystwo? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 08:22 blues28 napisała: > Dziekuje Luizo :-) Zaraz sobie poogladam. > Pytanie delikatne. Jak sie miewa samotny królik? Zamierzasz go > trzymac samotnie czy dokoptowac mu towarzystwo? Krolikow nie mozna trzymac samotnie. Widac, jak ten osierocony sie nudzi i nie ma motywacji zeby biegac. Dokupimy jeszcze jednego gdzies za tydzien, kiedy corka wroci z wyjazdu z ojcem. Beda mieszkac w domu, na razie malego osobno w katce, zeby sie nie bily, a jak sie przyzwyczaja, to zamieszkaja razem. Corka bedzie miala wakacje w lipcu, wtedy bedzie miala czas zeby tresowac tego nowego. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 08:31 Mam nadzieje, ze sie szybko polubia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 07:53 Ty mi tu Blues nie wykrakuj chłodnego sierpnia w Polsce! Nio! :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 07:58 Jutka, Ty sie nie przejmuj: to co dla bluesa bedzie chlodnym pobytem w Polsce, dla Ciebie bedzie normalnym, cieplym polskim latem:))) A ja nad polskie morze lece 30.sierpnia i nie chce upalow (i tez juz nie bedzie), ale bym sobie zyczyla suchej pogody. Wreszcie znalazlam tania wypozyczalnie samochodow (coraz ich wiecej w Polsce) i wynajelam na tych 11 dni Fiata Pande:))) Od brata dowiedzialam sie, ze na tych autach jezdza polskie nauki jazdy. Moze wiec bede traktowana lagodnie? Bo na pewno ze strachu przed polskimi kierowcami bede jezdzila jak de. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 08:02 zapomnialam doniesc o pogodzie:)))) Wiec upal od bladego switu, a ja za chwile ide na walking. Na szczescie "chodzimy" po wielkim, pieknym parku, gdzie jest sporo cienia. Tydzien pelen terminow, zaraz zadzwonie do fryzjerki zeby zmienic z czwartku na zas, bo mi sie szykuje w czwartek piekny wyjazd do klasztoru w Schwarzwaldzie, czyli w gorach. Panowie robotnikarze chca chyba nadgonic dlugi, trzydniowy weekend i pracuja glosno i intensywnie:(((( Nic tylko uciekac z domu!!! Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 08:12 :-)))))))))))) Ja przepraszam, ale zyczen nie zmieniam!!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 08:21 blues28 napisała: > :-)))))))))))) > Ja przepraszam, ale zyczen nie zmieniam!!! ************ To umówmy się, że życzysz sobie 28 C, OK? :-))) Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek szary i pochmurny 02.06.09, 08:33 jutka1 napisała: To umówmy się, że życzysz sobie 28 C, OK? :-))) _________ Powiedzmy, krakowskim targiem, 25 C, OK? :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Początek nowego tygodnia 02.06.09, 07:40 Krótki tydzień :-) - na szczęście od jutra trochę mniej do przerobienia niż w zeszłym tygodniu. Ufff... Meteoparis zapowiada 24-25 C i słońce. Jippi. :-) Miłego wtorku :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 07:53 jutka1 napisała: > Krótki tydzień :-) - na szczęście od jutra trochę mniej do przerobienia niż w zeszłym tygodniu. Ufff... He he he, dobrze znam te westchnienia pracownicy najemnej, czy to dla korporacji czy dla milosciwie rzadzacych. Tez sie ciesze na krotki tydzien, dla mnie przyszly poniedzialek to dzien wolny od pracy, Queen's Birthday. I Tobie milego wtorku zycze, serdecznie pozdrawiajac Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
blues28 Re: Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 08:14 Co Wy z tymi swietami? Co to znowu za swieto? Jutka/Basiu co tam u Was swietuja? Luiza to choc ma królowa, a Wy? :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 08:19 U nas już koniec darmowych dni wolnych do 14 lipca, a potem już nic do listopada, bo 15 sierpnia wypada w week-end. A wczoraj były Zielone Świątki. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 08:22 bluesie, w niedziele+poniedzialek bylo swieto koscielne, z ktorego chyba najbardziej ciesza sie niepraktykujacy, choc tacy powinni w taki dzien pracowac; nie uwazasz? :)))) Ale powaznie: Zielone Swiatki, czyli Zstapienie Ducha Swietego. Link wyjasniajacy zamiescila Maria dla Doroty, ja pozwalam Ci tez poczytac:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 08:27 No w sumie to pracowalam :-))) Odpowiedz Link
blues28 Re: Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 08:36 O Zielonych Swiatkach wiedzialam. Zrozumialam, najwyrazniej zle, ze mówicie o PRZYSZLYM weekendzie i to mnie zastanawialo jakie to moze byc znowu swieto? :-)) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 08:41 blues28 napisała: > O Zielonych Swiatkach wiedzialam. Zrozumialam, najwyrazniej zle, ze mówicie o PRZYSZLYM weekendzie i to mnie zastanawialo jakie to moze byc znowu swieto? :-)) O PRZYSZLYM weekendzie to ja mowilam. I planowanym na ow ryciu w ogrodzie. Nastepny dlugi weekend mamy w sierpniu, potem na poczatku pazdziernika a potem az do Swiat nic :o( carramba! Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 A propos - Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 10:10 Wlasnie wyczytalam w necie. KJAP!!!! Kocham swojego pracodawce.... :-))) gazetapraca.pl/gazetapraca/1,67738,6672731,W_Canonie_pracuja_na_stojaco.html Odpowiedz Link
jutka1 Re: Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 08:17 Ano ano Luizo. I z utęsknieniem wyglądam przyszłego week-endu, kiedy będę mieć całe dwa dni wolnego, bez żadnej pisaniny i czytaniny zawodowej. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 11:41 My obchodzimy Victoria Day (urodziny Wiktorii), ale to bylo 18 Maja... To co wy obchodzicie? Dodam, ze w QC tego samego dnia swietuja tez, ale Journee des Patriotes... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Westchnienia pracownicy najemnej 02.06.09, 11:47 O! Juz sie wyjasnilo: Wiktoria rzeczywiscie urodzila sie 24 maja, tyle ze u nas Victoria Day sie ustalilo "on the last Monday before or on 24 May"... Odpowiedz Link
blues28 Wychodzi na to... 02.06.09, 08:41 ... ze wczoraj mialam racje. Tluczemy w klawiature jak najete. Kajam sie i umykam w Madryt. Baj!! :-) Odpowiedz Link
maria421 Chcialam... 02.06.09, 23:27 ...przed pojsciem spac posluchac sobie jakiejs spokojnej celtyckiej muzyczki i znalazlam to: www.youtube.com/watch?v=1fzRZuGEr04&feature=related i zaczelam podskakiwac na krzesle i wcale nie che mi sie spac, che mi sie tanczyc! tam-tam-taram-taramtam-tam, dance, dance, wherever you may be.... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jesienne mgly 03.06.09, 01:03 W nocy mzylo, ale jest dostatecznie cieplo zeby ziemia parowala i podnosily sie mgly. Zaliczylam wlasnie pierwszy mglisty dzien w tym roku. Siedze w biurze, czytam forum i pakuje sie, bo cale pietro bedzie poddane renowacji i nasz zespol dzis/jutro przeprowadza sie do innego budynku. Niestety, nie bedziemy siedziec kolo szklanych scian z widokiem na las :o( ale mamy tyle pracy ze i tak nie ma czasu patrzec co sie dzieje na zewnatrz :o((( Pozdrawiam i wracam do kartonow i papierow Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link