pjd1 Re: pozdrowienia... 15.06.09, 07:20 :) a, tak na dobry początek. to już 2 lata jak wróciłem do Polski - nie żałuję decyzji, choć (oczywiście) nie wszystko jest idealnie. Jedna z rzeczy których mi brakuje, to brak inteligentnej dyskusji nad sytuacją Polski. W Australii - jak wszędzie - jest trochę politycznych pyskówek, ale w Polsce niestety to dominująca aktywność na scenie politycznej. A to słabo rokuje dla perspektyw poprawy sytuacji... Odpowiedz Link
ewa553 Re: pozdrowienia... 15.06.09, 08:00 pewnie obracasz sie wsrod nieciekawych ludzi? O ile pamietam, jestes teraz w Rzeszowie. To miasteczko w ktorym wiekszosc mieszkancow wybierala Kaczorow. Czego wiec oczekujesz? Odpowiedz Link
pjd1 Re: pozdrowienia... 16.06.09, 05:51 nie koniecznie - o ile na Podkarpaciu to PiS wygrywa, to w samym Rzeszówku to już nie koniecznie... A nawet przy jakiejś tam większości, to jest dostatecznie dużo ciekawej mniejszości.. pzdr Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: pozdrowienia... 16.06.09, 07:29 I to sie nazywa optymistyczne podejście do sprawy:-) Pozdrowienia dla jedynego kangura w Rzeszowie od warszawskiej pseudo żabojadki;-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: pozdrowienia... 17.06.09, 20:27 Optymistyczne???!!! Hahahaha, znając Pawłowy styl i overstejtmenty in plus oraz anderstejtmenty in minus to mniemam iż właśnie się na tym wątku przed nami publicznie pochlastał. No tak, nie zawsze wszystko jest takie jak się spodziewaliśmy, vide wpis Ewy o mydle Yardleya i Zachodzie. Działa też jak widać odwrotnie, lecz powrotu już nie ma gdyż rzeka już nie jest tą samą rzeką gdyż właśnie wkroczyło do niej stado owiec, zbełtało i zanieczyściło wodę. W takich chwilach, jak rzecze I-ching, "for the superior man it furthers to perservere"... Odpowiedz Link