jutka1 01.07.09, 07:43 Otwieram na zaś, bo w czasie dnia będę zajęta. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jutka1 Środa 01.07.09, 08:01 Już od rana sauna. Chyba złamię zasady i pójdę do pracy w "japonkach", bo się nie da inaczej. Uffff. Przed południem mam dziś masę do zrobienia, popołudnie trochę luźniejsze, chociaż też ze 4 rzeczy na palecie. Taki tydzień napakowany, jak co roku w końcu czerwca/na początku lipca, przed przerwą urlopową. Kupiłam wreszcie bilet do Polski. Za 4 tygodnie frufrufru. Tyle pierduł na dziś. Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 01.07.09, 08:51 a ja mam wprawdzie bilet na 30.08. ale sie mocno zastanawiam czy wogole leciec. Jakos mi tym razem nie po drodze. W rodzinie nastroj minorowy, bo kolejny maturzysta wprawdzie zdal mature, ale ma za malo punktow aby dostac sie na preferowane przez siebie uczelnie. Wymyslil zeby rok popracowac i potem sobie poprawic stopnie. A za wszystkim stoi panienka o rok od niego mlodsza, wiec zapewne chca za rok razem studiowac. Plan przebiegly, ale zostal przejrzany, wiec afera na cala Polske. A corka znajomych tez zdala akurat mature i to przepieknie, ale na pytanie rodzicow jakie dalsze plany powiedziala, ze bedzie przez rok po swiecie jezdzic i sie rozgladac, a dopiero potem pojdzie na studia. Mnie sie osobiscie ten plan podoba, to swietny wiek na rozejrzenie sie po swiecie. A jak wsiaknie w studia i inne powazne rzeczy, to juz koniec... Rodzice patrza na to z mniejszym entuzjazmem:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa 01.07.09, 10:21 "Studia i inne powazne rzeczy":) To jest wlasnie najpiekniejszy okres w zyciu, bo czlowiek juz dorosly i moze robic co chce, ale jeszcze zadnych obowiazkow oprocz zdawania egzaminow nie ma:) Donosze ze mamy upal. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 01.07.09, 11:12 wierze Ci Mario ze najpiekniejszy , tylko ze ten obowiazek "tylko" zdawania egzaminow itd. nie pozwala pojezdzic po swiecie, poznawac jak gdzie indziej inni ludzie zyja. I o te podroze chodzi. Moj najstarszy cioteczny wnuk studiuje i jezdzi - np. na pol roku do Kibucu, czy teraz na 3 miesiace do Danii - nie pytaj jakim tempem i na jakim poziomie posuwa sie jego "kariera" studencka. Gdyby to wszystko odwalil przed studiami, wiedzialby moze dzisiaj lepiej gdzie i jak chce zyc. Odpowiedz Link
xurek Re: Środa 01.07.09, 14:07 idze dzisiaj do szpitala a jutro o 8:15 bede operowana. Niby mala rzecz i rutyna, ale jakos strasznego cykora mam. Juz siem nawet zastanawiam, czy testamenta by szybko nie splodzic :)). Trzymajcie kciuki, Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Środa 01.07.09, 14:22 Wszystkie cztery Xurku, wszystkie cztery. A Ty sie niczego nie bój!!! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Środa 01.07.09, 14:53 Dżezus, ludzie... Wór się otworzył, czyco??? Przed chwilą mi ciotka napisała, że na operację idzie! Trzymajta się ludzie, tak jak i ja się trzymam, a życzę Wam, żeby lepiej. Qrv.br\You know what. Maria, niektórzy sądzą, że najlepszy wiek to ten w którym Ty jesteś. Zero obowiązków, zabezpieczenie materialne, dzieci urosły i wyszły na ludzi. No i nie ma tego stresu, co w młodości - czyli co z nami będzie dalej, co ze sobą zrobić... ...I znaleźliśmy się w wieku trudna rada że się człowiek przestał dobrze zapowiadać ale za to z drugiej strony cieszy się że się również przestał zapowiadać źle... cycat ofkoz. Więc nic, tylko używać życia Mario. Tylko sprawozdań nam regularnie nie zapomnij przysyłać. Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa 01.07.09, 20:12 iwannabesedated napisała: > Maria, niektórzy sądzą, że najlepszy wiek to ten w którym Ty jesteś. > Zero obowiązków, zabezpieczenie materialne, dzieci urosły i wyszły > na ludzi. No i nie ma tego stresu, co w młodości - czyli co z nami > będzie dalej, co ze sobą zrobić... Teoretycznie tak:) > ...I znaleźliśmy się w wieku trudna rada > że się człowiek przestał dobrze zapowiadać > ale za to z drugiej strony cieszy się > że się również przestał zapowiadać źle... cycat ofkoz. Znam ten tekst, bardzo trafny:) > Więc nic, tylko używać życia Mario. Uzywac zycia w pojedynke? Musze sie jeszcze nauczyc. > Tylko sprawozdań nam regularnie > nie zapomnij przysyłać. Sprawozdanie z dzisiaj- tak uzylam wyjscia w chaszcze ze sobie do domu mrowki przywloklam i sie od nich jak ta Telimena odganialam, a jeszcze mi sie gdzies pewno rozlazly. > Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa 01.07.09, 19:29 Już pewnie jesteś w szpitalu i nie przeczytasz, ale ślę fluidy. Trzymaj się Xurek. Odpowiedz Link
ewa553 operacje ala BRD 01.07.09, 21:23 u nas to nie ma tak, ze sie idzie dzien przed operacja do szpitala. Ja mam operacje 21.lipca, ale 20 mam przyjsc tylko na pare godzin pobrac krew i dokonac jakichs przygotowan. a 21 mam przyjsc niemalze prosto na sale operacyjna. jak tak dalej pojdzie, to kaza nam sie samym operowac, a oni tylko beda udzielac rad przez telefon. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 02.07.09, 08:06 Co się będę powtarzać... Upał :-/ Dość dużo mam dziś na tapecie w pracy, a po pracy kolacja u znajomych. Dobrze, że jutro mam wolne, to może odeśpię, bo u nich jada się późno. I tyle pierduł. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 02.07.09, 08:35 i u nas zar leje sie z nieba od rana. Panowie z wielkim halasem zdejmuja rusztowania z frontu domu. Hurra! Przynajmniej z jednej strony bedzie znowu wolny widok na zielen i niebo. Kuba jeszcze spi, ale potem mam stresowy dzien, bo trza i trawnik skosic i zywoplot przyciac. Do tego od 12 do 15 nie wolno w ogrodzie halasowac. Zakupy tez trzeba jakies zrobic bo w lodowce tak pusto, ze myszy u mnie zdychaja z glodu. Na sniadanie musialam jesc placek z agrestem upieczony wcvzoraj, bo nic innego nie mialam:(((( Zycze wszystkim milego dnia. Jutka, to Ty bedziesz miala 3-dniowy weekend??? Super. A jak sie weekend nazywa we Francji? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 02.07.09, 08:45 Dlaczego między 12 a 15 nie można hałasować w ogrodzie? Czy chodzi Ci o to, jak po francusku mówi się na week-end? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek 02.07.09, 10:15 Przepraszam, ale coś tutaj nie rozumiem. Dlaczego strzyżenie trawy i żywopłotu jest takie stresujące? Jakieś kary grożą jak się to nierówno zrobi, czyco??? Kilka dni temu telewizja puściła odcinek "Wojny domowej" - mało po majtach się nie polałam. Kwiatkowska z Jankowską muszą iść po Pawła, żeby go do domu odprowadzić, bo wyszło zarządzenie iż młodzież po ulicach się poruszać wieczorową porą nie może bez towarzystwa rodziców. Po całej zaś Warszawie grasują trójki klasowe i sprawdzają. Słuchajcie, jakie tam były jaja! Fantastyczny serial. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Czwartek 02.07.09, 10:30 "Wojne domowa" tez bym chciala zobaczyc. Pamietam ze uwielbialam jako dziecko ale bylam taka pycimala ze nic wiecej nie pamietam... Mam nadzieje ze na Polonii puszcza kiedys. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek 02.07.09, 10:31 Ja ostatnio ogladam czasami "Czterdziestolatka" i "Zmiennikow". Niby to sa odgrzewane kotlety ale dobrze sobie przypomniec tamte absurdalne realia. Odpowiedz Link
maria421 Ha! To jest to!:) 02.07.09, 12:40 Na forum "Kobieta" Libertynka pisze: "Moje drogie. Mam dość harówy. Niniejszym postanowiłam dziś, że muszę znaleźć bogatego męża. Być może niektóre z Was również podjęły takie postanowienie. Koniec z ciężką pracą i odkładaniem od pierwszego do pierwszego, koniec z oszczędzaniem na sobie! Wyobraźcie sobie tylko - całymi dniami czytacie książki, uprawiacie sporty, pozwalacie kosmetyczkom układać na waszych głowach fantzyjne fryzury... Wszystko za sprawą BM! Odnalezienie go jest jednak zadaniem trudnym, a droga do sukcesu najeżona przeszkodami. Trzeba na przykład zacząć bywać w odpowiednich miejscach, poznawać odpowiednich ludzi. Jako osoba wywodząca się ze średniej klasy średniej, nie mam kontaktu z takim światem a przecież trzeba go nawiązać! Proszę o jak najwięcej porad, które pomogłyby ułożyć coś w stylu poradnika dla kobiet poszukujących BM." forum.gazeta.pl/forum/w,16,97326956,97326956,szukam_Bogatego_Meza_poradnik.html Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ha! To jest to!:) 02.07.09, 12:51 Ha, to jest to, czyli odpowiedź na post freely dlaczego/skąd biorą się wśród facetów tacy dupkowie. Ano stąd, iż jest na nich popyt wśród takich "dupek" - geniuszek. Fuj. Niby to żartem pisane, ale dużo pań ma właśnie taki "pomysł" na życie. Szczera odraza. br\ Odpowiedz Link
maria421 Re: Ha! To jest to!:) 02.07.09, 13:02 Dorotko, Tobie chyba za mlodych lat "Kopciuszka" nie czytano:) Bogaty maz to jest odwieczna, atawistyczna potrzeba kazdej kobiety. Bajkowa potrzeba:) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ha! To jest to!:) 02.07.09, 19:37 Wątpię Mario. Jest to może iluzja żywiona przez co bardziej umysłowo rozlazłe i pozbawione wyobraźni dziewczątka. Dlatego, iż te bardziej kumate szybko wygłówkowały iż aby zdobyć w ten sposób księcia potrzebna jest młodość, uroda i spolegliwość. Które jak wiadomo nie są wartościami trwałymi i mijają zanim się kto obejrzy. Mnie dużo bardziej się podobała bajka o dobrej i złej siostrze, gdzie ta pierwsza idzie na rok do pracy do wiedźmy, a ponieważ pracuje dobrze, jest uczynna, uczciwa i pogodna ta daruje jej posag w postaci skrzyni skarbów. A ta zła, ponieważ jest niechlujna, skwaszona i nieuczciwa przeto dostaje po rocznej służbie skrzynię - wszelakiego plugastwa. Tutaj to nie młodość, uroda i upierdliwe siedzenie przy piecu w pryzmie popiołu z makiem w oczekiwaniu na lepszy los - lecz właśnie wzięcie losu we własne ręce dają dziewczynie przepustkę do lepszego życia. I to nie z łaski bogatego ksiecia, która to jak wiadomo na pstrym koniu jeździ. Dziewczyna bowiem z posagiem może sobie wybrać jakiego chce chłopa - może bogatego, może pracowitego, może pięknego, a może też w ogóle chłopa nie brać bo bogatej gospodyni nikt o staropanieństwie nie bałaknie. I to sobie do serca powinnaś wziąć Maria bo Twoje zauroczenie Kapciuszkiem doprowadziło Cię tu, gdzie jesteś. Czyli w maliny myślenia iż żyjąc bez chłopa, czyli samotnie, Twoje życie nie ma sensu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Ha! To jest to!:) 02.07.09, 20:08 O rany, ale Cie na powazne refleksje wzielo, Dorota. A do tego jeszcze na dawanie rad jak z pisma ilustrowanego gdzie kazda rada pod szablon do kazdego profilu pasuje. Kurna Olek, Dorota, mnie zadne zauroczenie Kopciuszkiem nie doprowadzilo tu gdzie jestem, tylko tragiczne wydarzenie sprzed trzech lat. I gdybym myslala ze moje zycie bez chlopa (jakiegokolwiek) nie ma sensu, to juz bym chlopa (jakiegokolwiek) miala, bo znalezienie chlopa (jakiegokolwiek) to nie jest zadna sztuka. Wieksza sztuka jest probowac zyc samotnie i znalezc w tym sens. Odpowiedz Link
jutka1 Piątek, pierwszy dzień week-endu 03.07.09, 11:25 Z proszonej kolacji wróciłam grubo po północy, spać poszłam o drugiej, wstałam przed dziesiątą. Takie spanie lubię, nie powiem. Za oknem słońce i upał, jak zwykle. Ale podobno od jutra ma zacząć odpuszczać. Tyszpiknie. Plany na dziś proste i nieskomplikowane: obiad z książką, sjesta, i przedurlopowa imprezka w mojej byłej pracy. A potem spęd piątkowy w zwyczajowym miejscu. I tyle pierduł z początku długiego week-endu. :-) Miłego dnia. Odpowiedz Link
jutka1 Samedi :-))) 04.07.09, 09:13 Ciągle gorąco. Wprawdzie poniżej 30C, ale tylko nieznacznie, a poza tym mury są nagrzane i dyszą gorącem. Plany na dziś: wycieczka na targ etc., po południu przychodzi kumpelka z mężem na małego szampana na patio, wieczór wolny. Spokój. :-) Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Samedi :-))) 04.07.09, 13:07 Miłe, ciepłe, leniwe popołudnie sobotnie. Planów nie ma, ale może się zioła poprzesadza, może się nogi poopala, może to, może śmo. A może nic. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Samedi :-))) 04.07.09, 14:08 Idę na sjestę. Boli mnie pięta. Sypię się czy kifjute? br\ Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Samedi :-))) 04.07.09, 15:12 Goraco strasznie! Ale pryslam do miasta bo w naturze nie wyrobi w tym roku, deszcze a teraz goraczka sprawila ze inwazja komarow jest. Wyskoczylam do miasta a tam obnizki sezonowe, i znow wrocilam z lachami do domu a mialam juz nic nie kupowac bo w poniedzialek w Kraku juz bede... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Samedi :-))) 04.07.09, 20:45 iwannabesedated napisała: może się nogi poopala, może to, może śmo. A > może nic. Na tym własnie spędziłam dzień. Poopalałam popiersie. Teraz czekam na kolejną burzę która nadciąga od zzawiśla. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Samedi :-))) 04.07.09, 21:04 Napewno nie zza. Właśnie siedzę z jedną nogą na tarasie i nic tutaj nie burzy się. Zioła poprzesadzałam i zakisiłam ogóry. Więcej grzechów nie pamiętam. Udało mi się zdobyć Jutrkowy kultowy Antares i teraz go sączę. Dobrze schłodzonego. Przegryzając zimnym bobem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Samedi :-))) 04.07.09, 22:13 iwannabesedated napisała: >Udało mi się zdobyć Jutrkowy kultowy Antares > i teraz go sączę. Dobrze schłodzonego. Przegryzając zimnym bobem. *********** JutRkowy to mój? Na zdrowie! :-) A ja sączę Piper-Heidsiecka, po popołudniu na patio, gdzie pilim i jedlim. I doszłam, kiedy przestaje mnie boleć pięta: jak buty są trochę podniesione czyli na lekkim obcasie. Kifjute. Odpowiedz Link
maria421 A votre sante´:) 04.07.09, 22:45 Bravo, Francuzi! blog.lefigaro.fr/malbrunot/2009/07/maliki-refuse-le-vin-lelysee-a.html Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 05.07.09, 11:13 Trochę słońca, trochę chmur, gadają coś o burzach pod wieczór. Tyszpiknie. Obiaduję dziś w domu, bo wyjątkowo po lodówce nie hula halny. :-) Poza tym muszę zrobić porządek w papierach i wypełnić kilka formularzy. Upierdliwość, ale co robić. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Niedziela 05.07.09, 12:58 Formularze, mało ekscytująca rzecz. Kilka dni musiałam wypełnić kilka. Połowa rubryk moim zdaniem zupełnie zbędna. Mój adres, data urodzenia, sto kodów. Każdy z tych kodów w zamierzeniu miał działać jako "cyfrowa wizytówka". A i tak musisz podawać tysięczny raz wszystkie informacje plus wszystkie kody. Plus informacje które urząd i tak ma - tyle że w innych formularzach. Moim zdaniem jeden sensowny program komputerowy w urzędzie - i wszystkie te czynności zniknęły by z życia ludzi jak mara senna. Wraz ze stadem urzędników. Urzędy można by zaś zamienić na place zabaw dla dzieci, sale do szachów dla staruszków, i inne UŻYTECZNE przybytki użytecznośći publicznej. Hahaha! W Polsce chyba pęka powoli wielka, nadęta i śmierdząca zmowa milczenia na temat dyskryminacji kobiet. W mediach jest afera, bo jakaś vice-minister w Ministerstwie Pracy (w Ministerstwie Pracy!!!) powróciwszy do pracy po urlopie macierzyńskim zastała swoje najciekawsze projekty przekazane koledze - bezzwrotnie! Przełożeni stwierdzili - że przecież po co jej one, skoro ma troje dzieci i ma co robić! Pikanterii sprawie dodaje fakt iż ministrem pracy jest kobieta! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 05.07.09, 13:14 Też czytałam o tej wiceminister. Jeszcze jedna pikanteria to jest to, że w Kodeksie Pracy jest jasno napisane, że po powrocie z macierzyńskiego kobieta wraca na to samo stanowisko z tymi samymi obowiązkami... Skandal. Ale dobrze, że to śmierdzące jajo wreszcie pękło. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 05.07.09, 20:06 Niedziela historyczno- gastronomiczna. Bylam z corcia i jej chlopakiem na obiedzie tu: www.kloster-schiffenberg.de/content/ Jest to (byl to) sredniowieczny klasztor zbudowany jakies tysiac lat temu na ruinach starej osady z epoki bronzu. Miejsce przeurocze,na wzgorzu i wsrod zieleni (idealne miejsce na dzisiejszy upal), ale gastronomia taka sobie, z calego obiadu najlepsze bylo piwo:) Corcia uczyla chlopaka polskiego, ten lamal sobie jezyk usilujac wymowic slowo "szczesliwy", wesolo bylo. Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialek 06.07.09, 09:42 Tydzien zapowiada sie troche bardziej napakowany, niz myslalam, ale spoko, do przerobienia. Za oknem slonce, troche chlodniej - 24 C - i dosc przyjemnie. Wiecej pierdul nie pamietam. :-) Milego dnia :-) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Poniedzialek 06.07.09, 10:18 Stokrotka napisala: "W Polsce chyba pęka powoli wielka, nadęta i śmierdząca zmowa milczenia na temat dyskryminacji kobiet. W mediach jest afera, bo jakaś vice-minister w Ministerstwie Pracy (w Ministerstwie Pracy!!!) powróciwszy do pracy po urlopie macierzyńskim zastała swoje najciekawsze projekty przekazane koledze - bezzwrotnie! Przełożeni stwierdzili - że przecież po co jej one, skoro ma troje dzieci i ma co robić! Pikanterii sprawie dodaje fakt iż ministrem pracy jest kobieta!" Pomijajac fakt dyskryminacji kobiet (z pewnoscia istnieje), zadalam sobie pytanie "od innej strony". Mianowicie do jakiego stopnia funkcjonariusz, w tym wypadku wiceminister, jest wlascicielem projektow. Oczywiscie mowa o tych "najciekawszych projektach", no bo kto by tam mowil o tych nieciekawych. Ale pomijajac rowniez ten fakt, wydaje mi sie ze panstwo musi funkcjonowac bez przerwy, w koncu zycie leci, rodza sie prawa, sa glosowane, itd, a uwazam tez ze "personifikacja" dzialalnosci administratora (bo tym jest minister) nie jest rzecza dobra. A moze to przyklad przerosnietego ego pani minister? Niestety jest to cena (anonimowosc ich pracy) ktora placa za ten rodzaj posad (z samochodem, szoferem i fotelem typu "minister" :-))))) Nie jestem wiec wcale przekonana ze jest to dobry przyklad dyskryminacji, ale nie wiem tez jakie to byly projekty. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedzialek 06.07.09, 10:43 No więc, właśnie tym razem - nie pomijając faktu dyskryminacji kobiet. Wyjątkowo. Nie, minister nie jest właścicielem projektów i państwo musi funkcjonować bez przerwy. Ta akurat minister zajmuje się sprawami emerytur od dawna. Jakiś czas temu odpierała w sejmie ataki na rządowe projekty tak długo, skutecznie i zarazem cierpliwie, że rozsierdzony "gentelmen" z PiS zarządał aby zeszła z mównicy - dla jej własnego dobra oczywiście, gdyż minister była w ciąży. Skoro więc robi to dobrze i od dawna, bo powinna móc to dalej robić, prawda? A to że, Ty podważasz fakt że jest to dyskryminacja, chociaż jak przyznajesz sprawy w ogóle nie znasz - to mnie nie dziwi. Nie dziwi też, że wolisz pomijać sprawę dyskryminacji kobiet. A także nie dziwi, że wolisz to postrzegać w kategoriach "przerośnietego ego". Poza tym jest znowu poniedziałek, więc od rana świeci piękne słońce, jest nie za gorąco, no po prostu miodzio. Z tym, że to wczoraj tak miało być, na zaplanowaną wycieczkę do Kampinosu. A tymczasem znów były cały dzień dławiące, osłabiające skoki ciśnienia, a potem ściana deszczu. Wycieczkę więc szlag trafił. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 06.07.09, 10:45 Nie "projekty", tylko obszary, ktore nadzorowala, inaczej mowiac zakres obowiazkow. Na czas nieobecnosci oczywiscie, ze ktos je przejmuje, ale sek w tym, ze wg prawa w momencie powrotu z urlopu macierzynskiego powinna je dostac z powrotem. A nie dostala. I tyle. A tutaj link: www.dziennik.pl/polityka/article410061/Minister_z_PSL_dyskryminuje_podwladna.html Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedzialek 06.07.09, 10:49 Dla swojego dobra, Pytonie. Dla swojego dobra. I dla dobra dzieci. Rodziny. Wyższych wartości. A nie tutaj swoje rozdęte ego na rządowym stołku paść! Ta akurat działalność jest zarezerwowana. Co wolno wojewodzie to nie Tobie babski smrodzie ;) Hahaha! Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 06.07.09, 11:06 Wyjatkowo zgadzam sie z Lucja. To nie jest najlepszy przyklad dyskryminacji kobiet. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedzialek 06.07.09, 11:11 Ależ Maria, jak to wyjątkowo? Przecież jesteście forumowe papużki- nierozłączki! Twoja opinia na temat dyskryminacji kobiet jest zresztą powszechnie znana. Dyskryminacja kobiet jest wtedy kiedy robią to Arabowie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 06.07.09, 11:20 Dorota, ten przyklad moze byc przykladem na wszystko, tylko nie na dyskryminacje kobiet. Dla mnie jest to przyklad na wojne podjazdowa, na kopanie dolkow, na zwykle forsowanie wlasnych interesow i interesikow z omijaniem prawa. I gdyby padlo na mezczyzne -rekonwalescenta, to by nie bylo szumu. Ale ze padlo na kobiete, to jest to od razu dyskryminacja. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 06.07.09, 11:35 maria421 napisała: > Dorota, ten przyklad moze byc przykladem na wszystko, tylko nie na dyskryminacj > e > kobiet. Dla mnie jest to przyklad na wojne podjazdowa, na kopanie dolkow, na > zwykle forsowanie wlasnych interesow i interesikow z omijaniem prawa. > I gdyby padlo na mezczyzne -rekonwalescenta, to by nie bylo szumu. Ale ze padlo > na kobiete, to jest to od razu dyskryminacja. ************* Nie, Mario. Mezczyznie by nie dawano argumentow, ze ma trojke dzieci. Mezczyzna nie mialby sytuacji powrotu z urlopu macierzynskiego, a urlopy rodzicielskie dla panow sa w PL krotsze. Jest to lamanie prawa i dyskryminacja w jednym. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 06.07.09, 11:47 Jutka, to o trojce dzieci to nie jest argument tylko komentarz (glupi) pani Fedak. Komantarz po fakcie. Mnie ten przyklad dyskryminacji kobiety przez kobiete naprawde nie przekonuje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 06.07.09, 11:58 Aha, ciekawe, jak szefem jest kobieta i traktuje gorzej podwladna od podwladnego, i zaznacze - podwladna rownie o ile nie bardziej kompetentna od podwladnego, to to nie jest dyskryminacja z racji plci szefa? No wybacz, ale tak pokretnej logiki juz dawno nie widzialam. Ide na obiad, wystarczy mi jak na jeden poranek. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 06.07.09, 12:25 Jutka, nic nie wiemy na temat tego jak ta przelozona traktuje innych podwladnych, rowniez meskich podwladnych. Mamy tylko jedna krotka notatke z "Dziennika" a w niej glupi komentarz pani minister po fakcie brany za argumentacje do zwolnienia owej dyskryminowanej. To jest naprawde za malo zeby moc mowic o przypadku dyskryminacji ze wzgledu na plec. Jutka, z tym artykulikiem w "Dzienniku" moze byc tak jak z ta wiadomoscia w GW o "szczatkach" Jana Pawla II. Tania sensacja. Dla mnie to naprawde za malo zeby wyciagac jakiekolwiek wnioski. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 06.07.09, 13:50 Fakt jest taki, ze wbrew obowiazujacym przepisom, jasno okreslonym w Kodeksie Pracy, pracownica wracajaca z urlopu macierzynskiego zastala swoj zakres obowiazkow okrojony. _TO_ jest dyskryminacja. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 06.07.09, 14:45 Nie kazde lamanie przepisow, nawet tak ewidentne jak to opisane, jest dyskryminacja. Oczywiscie ten przypadek moze latwo wydawac sie dyskryminacja, bo chodzi o zlamanie prawa przyslugujacego tylko kobietom, jako ze mezczyznom urlop macierzynski (tacierzynski?) w Polsce jeszcze nie przysluguje. P.S. Musze isc odwiedzic kogos w szpitalu, jak wroce to opowiam. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 06.07.09, 14:54 maria421 napisała: > Oczywiscie ten przypadek moze latwo wydawac sie dyskryminacja, bo chodzi o > zlamanie prawa przyslugujacego tylko kobietom, jako ze mezczyznom urlop > macierzynski (tacierzynski?) w Polsce jeszcze nie przysluguje. *********** Mario, prosze nie wypowiadaj sie kategorycznie bez sprawdzenia faktow. wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Urlop-tacierzynski-dzisiaj-i-od-2010-roku,wid,10687434,wiadomosc.html?ticaid=1855e Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedzialek 06.07.09, 19:50 Daj spokój Pytun. Dlatego pisałam o "zmowie milczenia". Niektórym jest ciężko to tabu przełamać. Marysia jest znana z tego, że udaje iż nie widzi tego co dla niej niewygodne. Łatwiej się dowartościowywać patrząc na tragiczną sytuację kobiet islamu - w porównaniu nasza sytuacja wydaje się bajkowa. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 06.07.09, 20:06 iwannabesedated napisała: > Daj spokój Pytun. Dlatego pisałam o "zmowie milczenia". Niektórym > jest ciężko to tabu przełamać. Marysia jest znana z tego, że udaje > iż nie widzi tego co dla niej niewygodne. Łatwiej się > dowartościowywać patrząc na tragiczną sytuację kobiet islamu - w > porównaniu nasza sytuacja wydaje się bajkowa. Dorota, jezeli juz w te tony uderzasz, to powiem Ci ze o wiele latwiej jest oburzac sie na domniemana dyskryminacje wysoko postawionej urzedniczki panstwowej niz robic cokolwiek dla kobiet ktore maja przerabane tylko dlatego ze sa kobietami, choc zadne prawo ich nie dyskryminuje. Dla kobiet ktore- jak ta o ktorej wlasnie pisalam- zostala sama z dwojgiem malych dzieci, bo mezus sie ulotnil i pod reka zadnej babci do pomocy tez nie bylo, wiec kazda praca na zmiany nie mogla byc brana pod uwage, ani zaden kurs wieczorowy bo dzieci wieczorem nie moga byc zostawiane bez opieki. > Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 06.07.09, 19:59 Jutka, w linku ktory przyslalas jest wyraznie zaznaczone ze obecnie kobieta musi umrzec lub zrzec sie czesci urlopu macierzynskiego zeby mezczyzna mogl go w zastepstwie dostac. Czyli, obecne prawo dyskryminuje ojcow gdyz urlop tacierzynski to nie jest prawo ktore przysluguje mezczyznie tylko dlatego ze zostal ojcem. Taki urlop (jak donosi link) bedzie sie mezczyznom nalezal dopiero od przyszlego roku. Ale -ciagnac dalej ad absurdum te kwestie- wtedy mezczyzni tez beda dyskryminowani bo tacierzynski bedzie krotszy niz macierzynski:) Zmieniajac temat- wrocilam ze szpitala gdzie odwiedzilam kobiete (lat 45) ktorej w piatek maja usunac piers. Nie wiem czy pamietacie, pisalam kiedys tutaj o dziewczynce ktora chciala popelnic samobojstwo i wyladowala w klinice psychiatrycznej? Ta kobieta to matka tej dziewczynki. Dziewczynka od tamtej pory nie mieszka w domu, po polrocznym pobycie na psychiatrii przeniesiono ja do domu dziecka poza miasto, w domu bywa w ciagu wakacji. Z matka mieszka mlodsza corka,10-letnia, ktora teraz przygarnela sasiadka majaca corke w tym samym wieku. Kobieta nie ma w Niemczech zadnej rodziny, maz dawno juz ulotnil sie bez sladu. Jest duzo chetnych do pomocy, bedziemy robic wszystko zeby kobiecie pomoc. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedzialek 06.07.09, 20:38 Współczuję bardzo kobiecie w tragicznej sytuacji, i chwała Ci Marysia, że się starasz pomóc. Ale co, mamy akceptować dyskryminację kobiet, bo inne przecież mają gorzej???!!! Na litość boską! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 06.07.09, 20:49 Albo że za kobietą na wysokim stanowisku nie należy się wstawiać, bo inne mają gorzej, a ta niech się cieszy że ma dobrą pracę i niech grzeje stołek. A propos stołka, rzeczona pani wiceminister podała się do dymisji. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedzialek 06.07.09, 20:59 No coś Ty?? Ona się podała?? A nie jej, pożal się boże, szefowa??? No po prostu pięknie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 06.07.09, 20:44 Mario, napisałaś, że w Polsce mężczyznom nie przysługuje. Fakt jest: przysługuje, i od przyszłego roku to "przysługiwanie" się poszerzy. Nie było mowy o gradacjach, ile, kiedy i w jakich przypadkach. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 07.07.09, 08:45 Dżędobry. :-) Trochę się ochłodziło, to i oddech można będzie złapać. Dzień się szykuje normalny, nic specjalnego. Miłego życzę :-) Odpowiedz Link
jutka1 Środa 08.07.09, 08:15 Halo centralo. Za oknem szaro, widać ślady nocnego deszczu. Chyba trza będzie wziąć parasol. Hm. Dzień będzie dość zajęty. Poza tym nic takiego. Miłego dnia życzę. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Środa 08.07.09, 09:59 W ramach pierduł opowiem Wam co widziałam w niedzielę: Szedłam sobie z psią, naszą stałą trasą, wzdłuż ulicy Zaruskiego, podle płota ośrodka harcerskiego. Ulica w tym miejscu jest drogą ziemna łączącą Czerniakowską z Wisłą. Po lewej tereny harcerzy, po prawej, tak ze 200 metrów dalej klub tenisowy Deski. Po środku, w dole, parów z krzaczorami i dużą łąką. Tam odbywają się sobotnio-niedzielne tresury psów, zajęcia sportowe dzieci i tym podobne, ale nie tym razem. Tym razem na środku trawnika, o 11 rano, w pełnym słońcu, goły jak święty turecki facet energicznie dmuchał kobitę. Biały tyłek poruszjący się szybko, lśnił w słońcu, babskie nogi rozrzucone na boki radośnie podrygiwały, a 20 metrów wyżej ja z Krowisią, za mną Pan od Rafcia, z Rafciem, z naprzeciwka nadchodząca młoda dzoewczyna z biglem. No normalne spacerowe zycie. Zdurniałam. Różne rzeczy widywałam w mojej ukochanej Warszawie takiej jeszcze nie:-)))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Środa 08.07.09, 12:25 Dzięki Fedorka za tę bukoliczną scenkę, ostatnio trochę mnie bowiem przygniotły scenki lokalne z gatunku obleśnych. Gołodupczenie w trawie, jest zaś przejawem żywotności radosnym, a obserwatorów przyprawia o ten typ zażenowania który się objawia chichotem wewnętrznym - nie zaś mdłościami i chęcią natychmiastową wyorbitowania stąd gdzieś, wszystko jedno gdzie. U mnie przedwczoraj było docieranie gipsu w korytarzu, ostatni etap przed malowaniem i tapetowaniem, zarazem rzecz najstraszniejsza. Bo produkuje tumany drobnego pyłu który mimo zaklejenia taśmą wszystkich drzwi, powciskał się wszędzie. Cały wczoraj dzień walczyliśmy z tym, a ja na dodatek z jakimś poczuciem niepokoju i bezcelowości. Dla poprawienia nastroju zapodałam sobie film polski "Och Karol" o którym wiele słyszałam ale nigdy nie oglądałam bo powstał w czasie mojej niebytności w Polsce. Bardzo mnie ta komedyjka rozbawiła, uchachałam się, objadając czereśniami które w tym roku obrodziły cudnie, są wielkie, błyszczące, soczyse i słodkie. Nęka mnie przemożna i sprzeczna ze sobą potrzeba bycia młodą i beztroską, albo starą, pogodną i mądrą. Młodą i beztroską mogę sobie odpuścić ze względu na wiek i dyspozycję osobowości. Natomiast stara, pogodna i mądra wydaje się ustawieniem poprzeczki samej sobie zbyt wysoko. No chyba, że będę żyła lat tysiąc. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa 08.07.09, 13:30 A ten film to o tym inzynierze czycus, co mial kilka panienek w tym samym czasie? I okulary w rogowych oprawkach nosil? Czy mi sie popierdziaczylo? Zaiste, Fedowa historyjka wielce zabawna. Przyznam, ze nigdy mi sie jeszcze nie zdarzylo wpasc na golopowietrzne bzykanie. :-) Dobrze, ze to nie dzisiaj, bo podobno do Warszawy zmierza burza z zawierucha 80 km/godz, jeszcze by ich oblalo i zwialo majciochy :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Środa 09.07.09, 11:53 Przechodze fizyczne katusze w ramach powrotu do gimnazjonu- jako ze przerwa byla o jezu! dluuga, najalem sobie nawet chlopca, co ma mnie do formy doprowadzic, zas ta dodatkowa forsa, co ja chlopcu bule, ma mnie zmobilizowac i od wagarowania odpedzac. Lecz jesli tu przy srodzie o dupceniu w krzakach, to sie dorzucam: dawno to bylo i daleko, bo w nadpacyficznym Vancouver, w slynnym Stanley Parku, a niedziela jakas piekna byla i piknikowa; wiec trzy kroki od deptaka w dzicz sie zapuscilem i buch!, tam on na wznak w pelnym odzieniu, i ona w odziedziu na nim okrakiem, bezwstydnosci widac nie bylo, bo ona spodnica go owinela, jednakze spotkalismy sie z nia oko-w-oko o krokow ledwo pare... otoz wstyd i zazenowanie lekkie na jej obliczu blyslo, na moim podobniez rzecz jasna i moment chwilowego paralizu mna owladnal, jednak przekroczyc juz musieli prog bez-powrotu, bo ona lekkim usmiechem tylko bezradnie mnie przeprosila, glowa potrzasla by wlosem oblicze swe zaslonic... i galopu nie wstrzymala... Szybkim krokiem sie oddalilem, zas ten nieszczesny jej wzrok do dzis mi towarzyszy. Discuss. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa 09.07.09, 14:36 SiDzej, chcesz powiedziec, ze byles swiadkiem publicznego golopowietrznego babskiego orgazmu? Uomatko... :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Z krzaczorów 09.07.09, 18:41 Idę ja sobie dzisiaj koło Maison de Balzac, patrzę w dół do ogrodu a tam z krzaczorów wystaje dupa! W jeansach! Nieruchoma. Nie wiem, co ten facet robił w krzakach, może co zgubił czycuś, ale jak to zobaczyłam to mi się skojarzyło i zaśmiałam się w głos. :-))) Widzicie, cośta wykrakali: dupy wystające z krzaczorów. :-D Odpowiedz Link
chris-joe Re: Środa 09.07.09, 18:34 Na to wychodzi i -jak niektorzy niekiedy mawiaja- inaczej nie widze... :) Odpowiedz Link
jutka1 Piątek 10.07.09, 07:58 Wyjątkowo idę dziś do pracy - odpracowuję poniedziałek, żeby mieć czterodniowy week-end. Miasto opustoszeje, bo wiele osób wyjeżdża. Zapewne zafunduję sobie kilka długich spacerów, bo zapowiadają ładną pogodę, plus może jakieś kino. Moje kinowe zaległości są koszmarne. A teraz za oknem szaro i pochmurno. Kilka dni temu zakwitły na patio liliowe hibiskusy. Fajnie się komponują z różowymi hortensjami. :-) Tyle pierduł na dziś, miłego piątku :-) Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, początek długiego weekendu :-))) 11.07.09, 10:28 Mamy dłuuuuugi weekend, 4 dni wolnego. Jipppiii... Spędzę dużo czasu ze Świetlickim :-))) - mam do przeczytania 11, 12 i 13. Poza tym spacery, kino, rozmowy, gotowanie, fajnie. Tyle pierduł. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Dla Przyjaciół 12.07.09, 01:20 Dla Was, którzy w sumie, jesteście powodem dlaczego nie WSZYSTKO jest do dupy. ;) www.youtube.com/watch?v=RJLuBTB8mF8 Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela pochmurna 12.07.09, 10:31 W nocy padało, teraz jest szaro i buro. Meteoparis gada, że cały dzień ma popadywać. Oh well. Nie mam planów. To znaczy zabrałam się wczorsaj znów za Biegunów, po długiej przerwie, i będę czytać dalej. Może jakiś spacer. Poza tym intensywnie myślę - przyjaciel poprosił mnie o napisanie eseju, na temat absolutnie niezawodowy, który miałby być opublikowany w jednym takim kwartalniku. Poprzeczka wysoka, bo w towarzystwie tekstów mojej ulubionej pisarki i innego przyjaciela-krytyka kulinarnego. I kilku innych osób... I myślę, myślę. Na nieszczęście, oprócz dania mi jednego słowa w tzw. temacie, mam absolutną swobodę co, i jak, napisać. Masz babo placek. To też tak a propos wolności :-))) Tyle pierduł długoweekendowych. Miłej niedzieli życzę :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Niedziela pochmurna 12.07.09, 16:40 Po ostatnich 2 tygodniach -tak, absolutnie do dupy!- i wczorajszej torrential ulewie z przepisowymi blyskami i piorunami, dzien piekny nastal i tak ma chyba zostac na nieprzewidywalna przyszlosc. W programie brunch w towarzystwie (moze w Vieux Longueil?) na jakims tarasie. Pozniej bezplanowo. Ciekaw jestem twoich "Biegunow", jutka, bo moi mnie rozczarowali. Tzn. cos tam sie wylapie tu i owdzie w tlumie winietek, ale w kontekscie nagrod, honorow i wrzawy- jednak let down. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela pochmurna 13.07.09, 09:44 Jak na razie moi Bieguni mi się bardzo podobają, ale dam znać jak skończę. Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 13.07.09, 10:27 Na razie słonecznie, ma być 23-24 C. Czemu nie. :-) Popijam drugą kawę i układam w głowie dzień. Baaaaardzo lubię czterodniowe week-endy :-) A do urlopu jeszcze tylko 2 tygodnie... :-D Miłego poniedziałku :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Wtorek 14.07.09, 08:14 I wielkie Uffff....le Mąż pojechał sobie na miesiąc do Mamusi, Dziecinka dostała się na płatne studia. A tak, tak, dostała. Na jej wyśnionej Europeistyce Wschodniosłowiańskiej jest cuzamen do kupy 120 miejsc. 60 na darmowych i 60 na płatnych. Na dziennych weszła na listę oczekujacych, na płatnych zajeła 40 pozycję. Woli nie ryzykować bo naprawdę tego chce i niczego innego. Inne to Ukrainistyka na którą sie dostała na dzienne darmowe. Nic, trzeba będzie poskrobac sie po kieszeniach i opłacić. Ona ambitnie wali się w biuścik i zapowiada że będzie pracowała (w co wierzę) i że będzie miała średnią +4 (w co watpię)i po roku przejdzie na dzienne. A ponaddto, jutro leci na 2 tygodnie do Egiptu i ja umrę ze strachu. I proszę mnie nie uspokajać bo gdyby jechała na Mazury to byłoby tak samo. Ja natomiast napisłam sobie test z angielskiego i do końca lipca będę sobie powtarzać, a w sierpniu zafunduję sobie intensywny kurs wakacyjny. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 14.07.09, 11:28 To teraz trochę odetchniesz, Fedo? Tutaj święto narodowe, zgodnie z tradycją obejrzałam przelot samolotów nad Champs Elysees - tyle że jedynie w TV, nie mam już mojego ukochanego balkonu... Dzień ma być ciepły i słoneczny. Za chwilę wypuszczę się na mały spacer do tabaka i na jakiś taras, po południu siądę na patio i będę czytać dalej. Nic takiego, spokojny letni dzień. Czego i Wam życze (c)m.k. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 14.07.09, 12:16 Jezdem wykończona i mam wszystko w depie. Pisać tyż się nie chce. Na szczęście dziś ciepło. Burp. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Stokrotko 15.07.09, 05:24 Specjalnie dla Ciebie: www.youtube.com/watch?v=xKAJcRzHyps Odpowiedz Link
jutka1 Środa 15.07.09, 08:07 Ma być dziś 25-27 C, słonecznie. Dziwnie wracać do pracy po czterech dniach wolnych, ale na szczęście powinno być luźniej, więc szok będzie mniejszy. Miłego dnia życzę :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 78 :-) 15.07.09, 10:35 i ja wczoraj swietowalam z Chrancuzami: bylam w Strasburgu. Pojechalismy do Parlamentu Europejskiego na uroczystosc koronacji pana Buzka. Nie powiem, i parlament i wszystko z tym zwiazane zrobilo na mnie wielkie wrazenie. Troche smieszniej bylo na zewnatrz, bo akurat bauerzy z Niemiec i Alzacji demonstrowali z powodu za niskich cen mleka, wiec Parlament byl oblezony przez policje ktora odganiala oblezenie bauerskie skladajace sie z wielu traktorow i innych ciagnikow, oraz zatrudnionych kilku krow, ktore podeszly pod sam parlament przebijajac sie przez kordony i muczac nie wiadomo dlaczego, bo przeciez im jest wszystko jedno za ile sprzedawany jest ich produkt. Mnie cena tez nie interesuje, bo po pierwsze mleka nie pije (ani produktow mlecznych - no, prawie), ale przede wszystkim jak pomysle o wszystkich dotacjach ktore dostaja bauerzy a o ktorych zapominaja sprzedajac mleko za bezcen, to sobie mysle: o co chodzi? Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 16.07.09, 10:14 Wczoraj czesc wieczoru spedzilam udzielajac porad okolorozwodowych, na co mi przyszlo - ale nie moglam nie wysluchac, a jak juz wysluchalam, to w pewnych tematach mialam informacje praktyczne z tzw. autopsji. A dzis ostatni dzien upalow (30 C), od jutra spadek temperatury o 10 stopni. W robocie spokoj, odpukac, jest czas na przedurlopowe porzadkowanie papierow i konczenie roznych spraw. Poza tym na dzialkach nic sie nie dzieje. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Gruszki w Krainie Dupy 16.07.09, 12:52 Tak jak tutaj od pewnego czasu głoszę, wszystko jest do dupy, na szczęście czasem zdarzają się gruszki. I są pyszne :) Po pierwsze moi Starzy w końcu otrzymali status stałych rezydentów z uprawnieniami. Co ułatwia znacznie życie, bowiem uprawnia do szeregu całkiem sensownych świadczeń i ogranicza formalności. Więc pewien proces, który zapoczątkowałam chyba już ze cztery lata temu jadąc do Afryki i siedząc tam pół roku - dobiegł pomyślnego końca. Księga I-Ching zresztą przepowiedziała to kilka dni temu mówiąc "Nie ma dokonań - jest koniec". Oznacza to, że pewien proces który się ciągnie może nie mieć kompletnie żadnego sensu, nie przynosić żadnych korzyści, nauk ani profitów, lecz ma jedną cudowną właściwość - ma koniec:) Jesteśmy więc legalnymi Afrykanami! Haha! Druga gruszka jest owocem dywagacji nad sensem snów, szczególnie mojego ostatniego snu o wabienu trupa z jeziora i Pytoniego wnikliwego i trafnego interpretu. Doszłam bowiem do wniosku, że tą częścią mnie co obumarła jest moja wiara w cuda. A życie bez cudów, znaków, zbiegów okoliczności, nadzwyczajnych wydarzeń i innej magii jest nie tylko do dupy, ale, pardon, CHUJA jest ono warte. Zakrzyknęłam więc (wewnętrznie) pod niebiosy aby mi natychmiast w tej chwili zwrócono moją wiarę w niewiarygodne i natychmiast w tej chwili zadzwonił telefun, a ponieważ na kolanach miałam właśnie moją wielką afrykańską misę pełną kamyków do biżuterii, i mi się wstać i odebrać nie chciało, więc zaraz zadzwonił drugi telefun co go w zasięgu ręki miałam. Odebrałam, a tu mnie zaproszono na tydzień na Mazury coby dwa wieczory z biżuterią poprowadzić. Odpowiedz Link
maria421 Re: Gruszki w Krainie Dupy 16.07.09, 13:46 Mam w domu przybrane dziecko pod opieka na nastepne min. 2 tygodnie. Jest to corka tej samotnej kobiety chorej na raka piersi o ktorej niedawno pisalam. Operacja amputacji piersi zostala przesunieta o tydzien i odbedzie sie jutro. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gruszki w Krainie Dupy 16.07.09, 13:57 No widzisz? :-))) Szersze la gruszka, ot co. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Gruszki w Krainie Dupy 16.07.09, 14:21 No widzę, i też widzę, czyteż mnie się wydaje, iż Marysia nas znowu usiłuje epatować amputacjami kobiecych części ciała. Ciekawe co na to Freud? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gruszki w Krainie Dupy 16.07.09, 14:42 A propos amputacji kobiecych czesci ciala, odbylam wczoraj seans pedikjurowo-podologiczny, i amputowano mi czesc skory na pietach. Oraz podcieto profesjonalnie paznokietki, wyszlifowano je na blyszczaco, nasmarowano balsamem i puszczono wolno. :-))) Wreszcie przywrocono mi kobiecy wyglad stop. :-) To tak wnieaproposie :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Gruszki w Krainie Dupy 16.07.09, 14:46 A ja bym dała konia z rzędem (tego co go kiełbij chce uwieźć do Szwecji, haha!) żeby sobie móc profesjonalnie amputować część włosów na głowie. Bo się rozrosły coś okropnego, a upał na zewnątrz jest. A tu restrykcje budżetowe obowiązują, więc włos rośnie dziko! Dziękibogu do innych włosów mam trymera;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gruszki w Krainie Dupy 16.07.09, 14:58 Zadnych wlosow nie amputuj, jeno zawiazuj je wymyslnie, ja natentuprzyklad ostatnio preferuje ogon na weza (wenrza), tzn. konski ogon skrecony w srubke na calej dlugosci. :-) Co do reszty, to zwykla (no, ok, super-hiper) maszynka do golenia cakcakcak. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Piątek 17.07.09, 08:18 Pół dnia dziś pracuję, bo mus, ale potem jem obiad z jedną z najlepszych przyjaciółek od lat, ehem, 27... Jest w Paryżu z córką, cieszę się na te kilka dni, bo zwykle mamy jakieś kilka godzin wyrwanych z dnia pracy i wieczny niedosyt gadania. W nocy była burza, a dziś się ochłodziło - zgodnie zresztą z prognozami Meteoparis. Widzę, że w Polsce upały, mam nadzieję że ładna pogoda się utrzyma. :-) Tyle pierduł na dziś. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piątek 17.07.09, 11:56 Mam z włosami ten sam problem co Stokroć. Też odrosły dziko i wygladam jak puszcz. W przyszłym miesiącu(patrz przelew z Francji od le Męża)to już na 100% udam sie do fryzjera. Upały sa niezłe. Z tych stojacych wilgocią. Żal bo słońca nie ma i nie mogę się poopalać. w przyszłym tygodniu moja kolej na manipedi:-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Piątek 17.07.09, 12:30 No właśnie Pytoniem, to nie jest odrost z gatunku tych co się da zwinąć w śrubę. Jest to odrost wysuszonych na końcach, sterczących sztywno, dziko i wściekle na wszystkie strony włosów. Można je jedynie upchać w wielką czapkę rasta :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piątek 17.07.09, 21:21 100K, nie obcinałam włosów od grudnia 2007, kiedy to podczas mojej chwilowej urodzinowej bytności w Paryżu Karolina ostatni raz miała czas zająć się moją głową. Czyli teraz mam 20 cm dłuższe włosy. "Na śrubkę" działa, bo porządkuje chaos. A w ogóle. Spędziłam dzień z przyjaciółką i jej córeczką. Bardzo miło. A teraz cieszę się, że jutro sobota i mam wolne. A wieczorem kolacja urodzinowa innej przyjaciółki, u której na Montparnasie rok temu mieszkałam czekając, aż moje mieszkanie się zwolni. Hmm. Dużo tych "A" na początku zdania. A to, a tamto, a owanto. Taki lajf. A. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 18.07.09, 15:06 Pogoda dziwna: raz ciężkie chmury i chłodno, za chwilę słońce i prawie gorąco. Chmury przesuwają się dość szybko, nie dając człowiekowi szansy ani czasu, żeby się przystosować do chłodu czy gorąca. Jak w życiu czasem. :-) Nad lunchem skończyłam "Biegunów". I wrażenia mam o wiele lepsze od SiDżejowych. :-) Teraz mam kilka godzin na sjestę, a potem pojadę na urodzinową kolację. Spokojna sobota, takie lubię. Czego i Wam życzę (c)m.k. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Kto zasiał...? 19.07.09, 11:26 ... ten mak na najbliwszym forumie? Przyznać mi się? :-) Tutaj chłodno, pochmurno. Błe. BR\ Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 78 :-) 19.07.09, 17:53 odwiozlam dzis mojego Kube na lotnisko, juz jest w Warszawie.... Zawsze mi ciezko, jak wyjezdza. Jutro ide na badania, a we wtorek na "operacje" lewego ramienia. Bede wreszcie miala czas dokonczyc "cudowna kariere..itd! Swietnie sie Doroto czyta! Co krok mam ochote krzyknac: alez tak! oczywiscie! Jasne! jednym slowem: ksiazka=samo zycie. Facetka swietnie pisze. No, ale to dziennikarka ze stazem. Stesknilam sie za Wami. Xur pewnie rekonwalescenci sie w domu, moglaby cos skrobnac. Blues pewnie jeszcze w bunkrze? Pozdrawiam wszystkich: obecnych i nieobecnych. PS co jeszcze zabrac do czytania, oprocz Magdy M.? Mam problem. Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek - krótko 20.07.09, 09:22 Zaraz będę zamykać i otwierać nowe, a że zaspalam, to i na razie w biegu i krótko. Odpowiedz Link