Wątek narzekający -- Odc. 5

22.07.09, 14:54
Otwieram the beef.
    • jutka1 Dzisiejsze wpisy 22.07.09, 15:22
      Re: Wątek narzekający
    • jutka1 Moja kolej 22.07.09, 16:43
      No to i ja ponarzekam. Zostaly mi dwa dni pracujace i pol do wyjazdu. A dzisiaj
      sie dowiaduje, ze do tego czasu mam nagle zrobic to i tamto i owanto,
      niekoniecznie w moim zakresie obowiazkow ale czesc zespolu jest na wakacjach
      wicierozumicie. :-( QRV :-(

      Ide sie pochlastac :-/
      • waldek.usa No to ja tez. 25.07.09, 07:20
        W tym roku...eeeeeh...uuuuhhhh...zapomnialem...aha, w tym roku Niemce pobili
        Francuzow w materii cen lotow z US do E. Pobili wszystkich, tradycyjnie lacznie
        z Lot.

        Ale lot przez Paryz w dalszym ciagu pozostaje na wokandzie.
        • fedorczyk4 Mojemu 27.07.09, 15:53
          Panu Kotu wycieli pół kota ze środka. Jśli przeżyje najbliższe 72
          godiny to ma przed soba pół, do roku życia, bo już trzustki z
          przerzutem tego sk.... chłoniaka, wyciąć nie mogli. Będzie miał
          sterydy, kroplówki, zarcie specjalne podawane do 10 razy dziennie.
          Ale cierpiał nie będzie. Upewniłam sie co do tego. Miałam chwile
          wahania czy robić mu to, ale teraz myślę ze on też by tak zrobił. W
          trakcie operacji przestał oddychać i weci (dwie sztuki) juz załamali
          ręce, a on po chwili jednak zaczernął tchu, znaczy jeszcze nie chce
          odejść.
          • ewa553 Re: Mojemu 27.07.09, 18:02
            moji Wy Biedni: Ty i Pan Kot! Przesylam wszystkie mozliwe fluidy,
            abyscie ta droge przeszli z jak najmniejszym cierpieniem...
            • fedorczyk4 Re: Mojemu 27.07.09, 20:23
              Odszedł.
              • iwannabesedated Re: Mojemu 27.07.09, 21:06
                Chyba Mu musimy życzyć szczęśliwego buszowania w Krainie Wiecznych
                Łowów.
                • jutka1 Re: Mojemu 27.07.09, 21:41
                  Ditto.

                  Przykro mi - wiem, że to dla Ciebie bolesne. :-(
                  • ewa553 Re: Mojemu 27.07.09, 21:52
                    sciskam, Fedoro...
                    • fedorczyk4 Re: Mojemu 28.07.09, 07:10
                      Dziękuję. To było tylko 5 kilo kota, a w domu i w sercu mam wyrwę
                      wielkości galaktyki. Idę ryczeć w kawę.
                      • iwannabesedated Re: Mojemu 28.07.09, 10:46
                        Rycz i sobie nie żałuj. Tak się godzi i należy, a kto powiedział że
                        dziura w sercu zależy od gabarytów "dziurawca"? Wielki Duch posiadać
                        może fizyczne przedstawicielstwo niewielkie.
    • chris-joe Jak pamietacie, 28.07.09, 23:43
      rozwazalem niedawno za i przeciw domowych odwiedzin. Zdecydowalem ostatecznie
      wpasc na tydzien do PL, po czym na reszte urlopu do BR. Plan dotyczyl konca
      wrzesnia, udalo mi sie nawet w robocie pozmieniac daty wyjazdow.

      Czesc BR pozostaje bez zmian, jednak czesc PL ulegla dramatycznej zmianie po
      wczorajszym nocnym telefonie od mamy- tatus wlasnie umarl.

      Wiec lece jutro, juz tylko na pogrzeb...
      • jutka1 Re: Jak pamietacie, 28.07.09, 23:47
        :-(((
        CJ, strasznie mi przykro :-(((
        • fedorczyk4 Re: Jak pamietacie, 29.07.09, 00:10
          Przyjmij szczere kondolencje
          • maria421 Re: Jak pamietacie, 29.07.09, 09:43
            Szczerze wspolczuje :(
            • ewa553 Re: Jak pamietacie, 29.07.09, 10:15
              wyrazy wspolczucia, Chris.
      • blues28 Re: Jak pamietacie, 29.07.09, 16:58
        :(((
        Chris, szczerze wspolczuje i sciskam mocno:(((
      • iwannabesedated Re: Jak pamietacie, 29.07.09, 19:08
        Serdecznie Ci współczuję.
    • jutka1 Druga strona medalu ogrodowego... 31.07.09, 22:51
      ... to to, że wiśni już nimo. :-( POO wyciął, jak miał nakazane, ale jakoś tak
      smutno i łyso mi się zrobiło.
      No nic, rodzicielka zasadzi odrosty wołyńskie, za 3-4 lata powinny być pierwsze
      owoce.
      • ewa553 Re: Druga strona medalu ogrodowego... 01.08.09, 09:14
        po naszej tu ogrodowej rozmowie przyjrzalam sie szczontkom mojej
        renklody. Otoz po obu stronach obcietego glownego drzewka, wyrosly
        jakby dwa nowe - zapewne od korzeni. Ladnie sie rozwijaja, maja
        ladny uklad galazek itd. Wiec sobie wymyslilam, ze przeciez moge je
        po prostu potraktowac jako nowe drzewka. Glowny "patyk" posluzy do
        podwiazania drzewek w pionie. Zobaczymy za pare lat "co z tego
        wyrosnie":))))
    • jutka1 Inwazja potworów... 01.08.09, 10:06
      ... czyli czy jest na sali entomolog?

      Pojawiły mi się w domu owady. Wygląda toto trochę jak mucha, długości ok. 1 cm.,
      ale kadłubek ma węższy i cieńszy, dłuższe skrzydła, i jest nieruchawe. Zabić
      można ręką, strącając z lampy, albo nogą. (obrońców praw zwierząt przepraszam,
      ale owadów tego typu nie znoszę, szczególnie w domowych pieleszach)
      Pojawiają się po zmroku, jak zapalam światło, właściwie znikąd (czyt.: nie wiem
      skąd, a okna zamknięte etc.). Co to jest i co robić, bo już się zaczynam irytować...

      Wczoraj utłukłam z 50. BR\
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Inwazja potworów... 01.08.09, 11:51
        Zrob foto i umiesc w galerii.
        Mozesz tez poszukac na necie czy jest jakis sajt ze znawcami problemu ktorzy
        moga poradzic.
        Chyba jest w Polsce jakas firma ktora zajmuje sie likwidacja takiego paskudztwa?
        • jutka1 Re: Inwazja potworów... 01.08.09, 13:11
          Truchła z wczorajszego wieczoru wyrzuciłam (błe), może dzisiaj zrobię zdjęcie. I
          popytam, czy gdzieś tu nie ma speca od pozbywania się takich obrzydliwości. Błe.
          Błe. Błe.
          • iwannabesedated Re: Inwazja potworów... 01.08.09, 13:44
            Tu też coś takiego jest, ale w małej ilości. Dziwne dlatego, że
            właśnie takie ospałe. A nie jak normalna mucha.
            • fedorczyk4 Re: Inwazja potworów... 01.08.09, 16:02
              Noż tosz zamniast narzekać, kupić psikacz na świństwa i bedzie
              po "ptokach". Klimat się nam zmnienił to i flora z fałną tyż.

              Ja się okropicznie pokłóciłam z Maćmą. Ale i tak jestem do przodu,
              bo zachowałam kamienny spokój, więc nie da sie zakończyć sprawy moim
              poczuciem winy.(Zakończenie sprawy = wykończenie fedorczyka)
              Zresztą zagnała sie w "koziróg". Zabroniła informować się o
              czymkolwiek związanym z Dziecinką. A karmiła swoje opinie i
              pewności, moją szczerością. Od zawsze miałam obowiazek, w ramach
              lojalności córczanej, donosić o wszystkim. I w zwiazku z tym
              wszystko waliło mnie po ryju. A jak nie doniosłam tylko samo wylazło
              to jeszcze bardziej dostawałam. I nie wazne jest czy to było pozy,
              czy nega, tywne.
              Kocham ją niezwykle, szanuje, cenię, doceniam, zawdzięczam,
              pasjonuję sie jej zyciem, osobowością, poczuciem humorum, ale chyba
              jednak kurnia, było mi ciut lżej jak dzieliło nas 1600 kilometrów, a
              nie 16 metrów.
              Niewyrabiam.
              • jutka1 Re: Inwazja potworów... 01.08.09, 21:24
                fedorczyk4 napisała:

                > Noż tosz zamniast narzekać, kupić psikacz na świństwa i bedzie
                > po "ptokach". Klimat się nam zmnienił to i flora z fałną tyż.
                **********
                Nawet zanim przeczytałam Twoją radę, kupiłam przed południem psikacz w sprayu
                pt. "AJAX płyn do szyb potrójnie aktywny". I uzbrojona w tenże ruszyłam na
                obchód, jak tylko usłyszałam pierwszą francę. Kłębiły się w salonie na
                parapetach, na oknach i framugach. Na jednym unicztożyłam (zam.) tymże AJAXEM
                et.al. chyba z 300, na 2 innych po 100 - na oko.
                Na razie spokój. Truchła zbiorę jutro, bo na razie mięmgli - połowicznie od
                widoku iście hitchckowskiego, połowicznie od oparów AJAXA. Błe i BR\. Fujfujfujfuj.
                • jutka1 "hitchcockowskiego" miało by :-) ntxt 01.08.09, 21:25

                  • ewa553 Re: "hitchcockowskiego" miało by :-) ntxt 01.08.09, 22:01
                    nie rozumiem dlaczego plynem do szyb pryskasz na napastnikow?
                    Dlaczego nie kupilas plynu na muchy itepe???
                    • jutka1 Re: "hitchcockowskiego" miało by :-) ntxt 01.08.09, 22:10
                      Bo sklep, w którym sprzedają te specyjały był zamknięty z powodu choroby
                      personelu. Poszłam więc i kupiłam ersatz. :-)
                      • jutka1 Chyba wiem :-((((((((( 02.08.09, 09:43
                        To są chyba mrówki, a te ze skrzydłami to samice. Błeeee. Zalęgły mi się
                        gdziesik. BR\. W poniedziałek dzwonię po fachowców. FUJFUJFUJ. :-(
                        • kielbie_we_lbie_30 Re: Chyba wiem :-((((((((( 02.08.09, 10:52
                          Mrowki ze skrzydlami? To chyba jakis wybryk natury... ;)

                          Tez mialam intruzow. W czasie mojego niebytu urlopowego ptaszki zrobily sobie z
                          mojego balkonu stolowke. Obok rosnie dzika czeresnia ktora chetnie odwiedzaly i
                          z owocami na moj balkon przylatywaly aby sobie w luksusie pojes. Zasraly mi
                          rowniez caly balkon. Szczesciem dla mnie zapomnialam na fotelach reczniki ktore
                          przed wyjazdem polozylam aby wyschly i w ten sposob uratowalam fotele a sa z
                          twardego niemalowanego drewna. Pewnie bym mogla jedynie je wyrzucic.
                          Stol na szczescie im sie nie podobal... za duzo roslin chyba bylo.
                          Za to sie nasprzatalam tego lajna ptasiego...bleeee...
                          • jutka1 Re: Chyba wiem :-((((((((( 02.08.09, 11:20
                            kielbie_we_lbie_30 napisała:

                            > Mrowki ze skrzydlami? To chyba jakis wybryk natury... ;)
                            **********
                            Żaden wybryk. To są tzw. osobniki płciowe, od rozmnażania. Po kopulacji samce
                            giną, a samice tracą skrzydła. Czyli mam wokół okres godowy tych jeb..ców,
                            owadzia kopulacja na setki w moim własnym domu, błłłeeeeeeeeeeeeeeeee. :-(

                            Masz tu link. Tylko nie zwymiotuj, ja już prawie jestem gotowa do haftu.
                            :-((((((((((((((((((((((

                            www.mrowki.com.pl/
                            • kielbie_we_lbie_30 Re: Chyba wiem :-((((((((( 02.08.09, 12:28
                              Etam, zwymiotowac? Takie rzeczy to dla rolnika ogrodnika pecha ;)

                              Choc przy sprzataniu tego pewnie bym zwymiotowala... blisko bylam gdy sprztalam
                              pomiot ptasi..

                              Ale kurde, tego ze rozrodcze mrowy maja skrzydla to nie wiedzialam, pewnie na
                              tej spalam albo wagarowalam ;)

                              A tak w ogole to mrowki nie lubia chrzanu, wyprowadzaja sie natychmiast no ale
                              przeciez calej posesji chrzanem nie wymoscisz.
                              Musisz je wytepic.
                              • jutka1 Re: Chyba wiem :-((((((((( 02.08.09, 13:11
                                Wyczaiłam ulubione miejsce, wysypałam tam solą, i rozłożyłam swieżą miętę, bo
                                podobno nie lubią zapachu. O chrzanie nie wiedziałam - taki biały ze słoika, czy
                                w całości? Jasne, że w tych miejscach rozłożę.
                                Ale i tak zawezwę speców.
    • maria421 Re: Wątek narzekający -- Odc. 5 02.08.09, 11:52
      Narzekam na przepowiadaczy pogody. Miala byc upalna niedziela, mialam robic
      grilla w ogrodku. Jest ledwo ponad 20 stopni, wiatr i zanosi sie na deszcz.
      Bede grillowac elektrycznie, w kuchni.
    • iwannabesedated Narzekuła Magna 03.08.09, 11:58
      Sprawa błeeee.
      Miesiąc temu mojemu chłopu skradli ukochany, wypieszczony,
      własnoręcznie ozdobiony, na dodatek cholernie drogi rower. Sprzed
      samego nosa, w biały dzień, na chama, żywca i bezczela.

      Po miesiącu, drogą szeptaną, łon, łonemu, rower się ujawnił, miał
      zostać zwrócony i sprawa miała być załatwiona "elegancko". Tymczasem
      ktoś, kto się podawał za bezświadomego kupca, coraz bardziej kręci,
      pieniedzy żąda, a my coraz bardziej jesteśmy pewni, że mamy do
      czynienia nie z żadnym nabywcą bezwiednym, lecz ze skurwielem
      złodziejem we własnej osobie. Na razie odzyskaliśmy rower ale bez
      kół. Cała sprawa jest niewyobrażalnie wkurwiająca, bo osobnik
      manipuluje, ściemnia, pojawia się i znika nagle (telefonicznie),
      wczoraj nam zepsuł piękny dzień idiotycznym sms roszczeniowym. Chłop
      się gotuje. Ja - bardziej, bo kurestwo w czystej formie to mogę
      jeszcze znieść, ale takie o kurestwo tchórzliwo manipulancko
      bezczelne - rozjątrza mnie do białości.

      Proszę nie radźcie mi policji, bo policja NASTĘPNEGO dnia po
      przyjęciu zgłoszenia przysłała pismo, że śledztwo umarza z braku
      możliwości wykrycia sprawcy. Nie wykonawszy absolunie żadnych
      czynności śledczych.

      Wkrv, wkrv, br\ br\ br\
      • jutka1 Re: Narzekuła Magna 03.08.09, 13:01
        Bidulu... br\ br\ br\

        Zauważyłam, że mi się wątki popinkoliły. No to przeklejam z pierdulum:

        "A mnie odebrało apetyt. I czuję się, jakby wampir jakowyś ze mnie całą chi
        wyssał, albo zabradziażył i poprzesuwał meridiany nie na swoje miejsca. Jak
        telegrafista Płaksin w mordobijskim powiecie br\."

        Idę sobie ugotować bobu. To jeszcze jedyne, co mogę jeść, na wszystko inne mam
        błeeee. BR\
        • ewa553 Re: Narzekuła Magna 03.08.09, 13:43
          Dorota, z obowiazku obywatelskiego powinnas go jednak podac na tacy
          policji. Umorzyli nie umorzyli, ale jak sie okaze, ze Wy macie pol
          roweru a pol roweru u zlodzieja, to wiecej dowodow chyba nie
          potrzebuja?
          • iwannabesedated Re: Narzekuła Magna 03.08.09, 13:56
            To nie moja decyzja, Ewa.

            Obowiązek obywatelski wypełniono zgłaszając kradzież na policji,
            wypełniając tony formularzy, przeglądając przez kilka godzin zdjęcia
            przestępców, dostarczając zdjęcia, faktury, ect.

            Dostarczać nic na tacy obowiązku nie mam zważywszy na karygodne
            lekceważenie swoich obowiązków przez policję. Tak samo jak wyrostków
            sobie wycinać sama nie będę ;)
    • ewa553 moja cholerna sasiadka 07.08.09, 08:57
      niech ja cholera! Albo niechby przynajmniej glos stracila! Babsztyl
      tak potezny, ze mozna sie przestraszyc. Odpowiedni ma glos. I zycie
      towarzyskie. Wlasnie zaczela w tym tygodniu urlop i ja juz naprawde
      nie moge wytrzymac! Od bladego switu do poznej nocy siedzi z
      towarzystwem na balkonie i gada, gada, gada. Z trudem to wytrzymuje.
      Nie moge nic powiedziec: mamy fale upalow i na balkonie jest
      najprzyjemniej. Tyle ze ja nic z tego nie mam poza halasem.
      Wszystkie okna i drzwi mym otwarte, wiec slysze.... Ona siedzi na
      tym balkonie, na ktory wychodza moje otwarte drzwi pokoju z compem,
      w ktorym spedzam wiele czasu i kuchni, gdzie rowniez sporo
      przebywam. Ale i jak siade w "salonie" po drugiej stronie
      mieszkania, to tez ich slysze. Wczoraj ich glosy przebijaly dzwiek
      mojego kryminalu. Sluchanie muzyki (slucham tylko klasycznej) to
      cierpienie dla mnie. Chyba zaczne sluchac na caly regulator czegos
      mocniejszego. Jakie macie propozycje?
      • jutka1 Re: moja cholerna sasiadka 07.08.09, 09:18
        Puść jakiś heavy metal albo rap. Względnie Radio Maryja :-))))))))
        • fedorczyk4 Re: moja cholerna sasiadka 07.08.09, 09:29
          Słuchawki na uszy. Sąsiadke zgłuszą i muzyki spokojnie posłuchasz.
          Inaczej tylko nerwy stracisz i wroga sobie zafundujesz. Wiem co
          mówię:-(
          • maria421 Re: moja cholerna sasiadka 07.08.09, 09:49
            Do godz. 22.00 mozesz zrobic niewiele, po 22.00 masz prawo wezwac ich do
            poszanowania Hausordnungu i zachowania ciszy.
    • jutka1 Re: Wątek narzekający -- Odc. 5 03.11.09, 19:33
      Mam zapalenie gardła i oskrzeli. :-(((
      • pierdoklecja_prutka Re: Wątek narzekający -- Odc. 5 03.11.09, 20:29

        No masz! Teraz Pytuna dopadło. Kuruj się Pytoniem, bo to zaraza
        okrutna jakaś. Najlepiej w łóżku zostań, to nie przelewki.

        --
        wasza pierdo
        • jutka1 Re: Wątek narzekający -- Odc. 5 03.11.09, 20:56
          Dzięki, 100Krocie, jutro nie idę do pracy i będę się kurować. Qrv.
        • jutka1 Apdejt narzekający 04.11.09, 08:27
          Źle spałam przez katar i kaszel. Zimno mi. Błeeeeeee. :-(((
          • ewa553 Re: Apdejt narzekający 04.11.09, 09:49
            wez sobie termofor do lozka. Najwazniejsze sa cieple nogi, to i
            dreszcze Ci przejda. Dobrze, ze nie poszlas do Firmy. Sciskam
            przesylajac ozdrawiajace fluidy.
            • maria421 Re: Apdejt narzekający 04.11.09, 10:09
              Kuruj sie, Jutka. Pozdrawiam cieplo.
          • pierdoklecja_prutka Re: Apdejt narzekający 04.11.09, 11:58
            Biedny Pytunek. Amoluj się. Gardło Cię boli?

            --
            wasza pierdo
            • jutka1 Re: Apdejt narzekający 04.11.09, 12:45
              Boli. Amol mam - co mam z nim robić?
              • fedorczyk4 Cho-cho 18.11.09, 10:09
                Zawsze chciałam mieć psa tej rasy, ale nie w miejsce własnej
                paszczy. Wczorajsze badanie okulistyczne, w trakcie których
                ponawpuszczali mi jakichś świństw, zaowocowały alergią. Zapuchnięty,
                pokryty tłustą kaszką ryj, oczy które się nie chciały otwiorzyć. W
                cyrku można by mnie pokazywać. I jak ja mam funkcjonować? A miałam
                mnóstwo spraw do załatwienia na mieście-(
                • ewa553 Re: Cho-cho 18.11.09, 10:23
                  dopoku mozesz pisac na forum, to nie jest tak zle:))))) Chetnie bym
                  zobaczyla Twoje dzisiejsze zdjecie, myslisz ze da sie cos zrobic? To
                  bym nam rozjasnilo dzien ponury.....
                  Pardonezmua, ze zartuje!
                  • fedorczyk4 Re: Cho-cho 18.11.09, 10:57
                    Kochana, jak zapominam że to moje własne odbicie to sama się śmieję!
                    • ewa553 gdzie jest Maryska????? 18.11.09, 11:18
                      cholerny swiat, nie moge sobie poradzic z jednym zdaniem, a Maryski
                      w domu nie ma:(((( Gdzie sie wloczy o tej porze???
                      Zna ktos z Was moze wloski, zeby mi pomoc?
                      • maria421 Re: gdzie jest Maryska????? 18.11.09, 12:56
                        Zgodnie z horoskopem jestem dzisiaj w hali lotniska:)
                • maria421 Ho ho ho 18.11.09, 12:57
                  Fedoro, a to Cie dopiero dopadlo...

                  Szybkiego powrotu do formy zycze.
    • jutka1 Cycat z ówczesnego premiera Czernomyrdina... 23.12.09, 23:22
      ... jak się przed Dumą tłumaczył z jakiegoś fakapu: "My chotieli, sztoby było
      choroszo, a połucziłos' kak vsiegda".

      Pod koniec października zamówiłam w JuEsofEj laptoka cudnego, z dostarczeniem do
      Seattle do mamy naszego stażysty - coby stażysta przywiózł z "ferii zimowych".
      Wczoraj dostaję maila, że Sony postanowiło przestać produkować ten model,
      zamówień już złożonych nie będą honorować, a następca tego modelu będzie w
      ofercie dopiero w drugim tygodniu stycznia. KIFIJUTE? Przed krismasem takie
      rzeczy wyczyniać? Ofjucieli w tym Sonym czy jak?

      :-(((
      • ewa553 Re: Cycat z ówczesnego premiera Czernomyrdina... 24.12.09, 08:31
        jak przestali produkowac to znaczy ze albo przestarzaly albo inaczej
        felerny, wiec spojrz na to z tej strony i ciesz sie ze Ci nie
        wcisneli bubla w ostatniej chwili!
        • jutka1 Re: Cycat z ówczesnego premiera Czernomyrdina... 24.12.09, 11:15
          Wiesz, że przeszło mi to przez gupiłep.
          OK, ale z drugiej strony model, który ma go zastąpić jest wielką niewiadomą, i
          wolę nie być pierwszą testującą. Musiałabym poczekać aż jakieś recenzje i opinie
          się pojawią, co oznacza z pół roku. A ja potrzebuję laptoka już teraz bo
          dotychczasowy już ledwie dycha i to na ostatnich nogach (płucach, obwodach
          scalonych, niepotrzebne skreślić).
          Tymczasem wszystko dodatkowe, co zamówiłam (bateria, oprogramowanie, mysza,
          etc.) doszło oczywiście do Seattle, a jakże. Teraz nie wiem, kazać zwrócić? Bo
          czy taka bateria do Sonyego będzie pasować do HP na przykład, jeśli kupię coś
          innego?
          No i zaś czekają mnie godziny szukania laptoka po necie... :-(
          • ewa553 dobre rady cioci ewy 24.12.09, 11:28
            moj malzonek zawsze mawial, ze auta nie kupuje sie z pierwszej tasmy
            tylko czeka sie rok, az odkryja choroby dziecinne. Mysle ze to samo
            mozna zastosowac do compow?
            wyposazenie kaz odeslac, nie kombinuj czesci z jednego modelu, do
            innej marki.
            radzilas sie moze ertesa, co kupic? mysle, ze on by Ci dobrze
            poradzil. a moze masz kogos innego co sie zna.
            w kazdym razie zycze szybkiego i dobrego wyboru.
            • jutka1 Re: dobre rady cioci ewy 24.12.09, 11:45
              Przyjaciel pracuje w firmie sprzedającej komputery, i z nim konsultowałam, i u
              niego zamówiłam.
              • pierdoklecja_prutka Re: dobre rady cioci ewy 25.12.09, 13:27
                No to się już z nim nie konsultuj. Hahaha!

                Ja tam swój komp sama wybrałam, pytałam przedtem kilka osób, tylko
                zgłupiałam od tego co mi mówili. Wszyscy, z których porady nie
                skorzystałam - obrazili się. Z kompa niebywale zadowolona jestem o
                go kocham. Zaś potem, kto się trochę na kompach zna, to mój wybór
                chwalił i dobrymi parametrami się dziwował.



                --
                wasza pierdo
                • jutka1 Re: dobre rady cioci ewy 25.12.09, 15:48
                  Co do konsultacji u przyjaciela nie mam zastrzeżeń - nie jego wina, co Sony
                  zrobił. A kompa wybrałam sama, on mi tylko co do parametrów doradził. Decyzja
                  Sonyego podobno wszystkich zdziwiła, bo miał świetne recenzje w fachowej prasie
                  i od użytkowników, i kolejkę oczekujących na 6 tygodni. :-?
    • go.ga Re: Wątek narzekający -- Odc. 5 05.01.10, 21:39
      Jutka mnie zrozumie: przestali produkowac moje ulubione perfumy (Donna Karan Black Cashmere). No niech to szlag. Szkoda, ze nie wiedzialam, zrobilabym zapas do konca zycia.
      Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu ;-((((((((
      • jutka1 Re: Wątek narzekający -- Odc. 5 05.01.10, 23:05
        Biegnij na eBaya, kup zapas teraz: z każdym miesiącem będą tam droższe. :-( Z
        mojej strony, bo zdecydowałam zmienić perfumy i teraz szukam, rada - zacznij
        szukać nowych już teraz, a jeśli jakieś Ci podejdą, to zawsze kupuj 2-3 flaszki.
Pełna wersja