Czy byl juz konkurs na pechowca 2003?

31.12.03, 15:06
Jezeli nie, to zglaszam moja kandydature.

Swieta bowiem spedzilam w szpitalu, do domu wrocilam dzis w poludnie.
22 grudnia pekl mi wrzod zoladka (o ktorego istnieniu wcale nie wiedzialam),
spowodowal krwotok, zabralo mnie pogotowie itp. itd, oszczedze Wam szczegolow.

No ale juz jestem spowrotem w domciu i zycze Wam wesolego Sylwestra i jak
najlepszego Nowego Roku.
    • don2 Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 31.12.03, 15:13

      Witaj pechowa kobieto.Mialas wrzod zoladka i i nie wiedzialas o tym?
      A wodke lub wino pijasz? W takim razie to byla jakas specjalna odmiana
      najwazniejsze ,ze juz jestes na nogach.dzieki i zycze wzajemnie.Don
      • basia553 Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 31.12.03, 15:25
        Wrzody bywaja faktycznie dziwne, ale nigdy nie slyszalam o takim, co sie nie
        melduje jakimikolwiek znakami. Szczegölnie taki krötko przed peknieciem.
        W sumie mialas szczescie, ze nie bylas akurat gdzies na urlopie swiatecznym,
        np. w Polsce!
        Wszystkiego dobrego, powrotu do zdrowia!
        Ale pechowcem roku to jestem ja, ale wstydze sie opowiedziec.
        Musisz mi uwierzyc na slowo.
        • don2 Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 31.12.03, 15:34

          Co Basiu nie wierzysz w polskich lekarzy? no wiesz cos podobnego.np taki
          Doktor Walesa,znany na calek kuli ziemskiej.Ale byc moze taki wrzod by w
          polsce nigdy nie pojawil sie u Marii.To przez te wasze niemieckie ersatze
          zamiast prawdziwej kielbasy i fleischwursta z ogorkiem konserwowanym i cebula
          octem i oliwa zwanym? ...... biedna kobieta zle znosi niemiecka kuchnie.
          • basia553 Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 31.12.03, 15:43
            Musze tu bardzo, bardzo powaznie odpowiedziec: Polscy lekarze sa znakomici.
            Ale moja siostra lezala w ostatnich latach dwa razy w szpitalu. I jesli komus
            nie zycze zle, to mu nie zycze polskich warunköw szpitalnych..
            A co do niemieckich ersatzöw: trzeba wiedziec, co jesc. Jest mnöstwo wspanalych
            wyroböw, zadna polska poledwiczka nie smakuje tak, jak niemiecka Lachsschinken.
            Niestety, kazdy robi kiedys jakis blad, ja dzis np. zjadlam niemieckie golabki.
            Nie moge powiedziec, ze zle smakowaly. One wogöle nie smakowaly. Nie twierdze,
            ze mam skale poröwnawcza, ale prawdopodobnie tak smakuje scierka po skonczonych
            gruntownych porzadkach.
            • don2 Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 31.12.03, 15:51

              I znowu musze stanac w obronie polskich szpitali.osobiscie nie odwiedzilem
              polski szpital przez ostatnie 40 lat,ale czytalem i widzialem zdjecia w gazecie
              Premier Miller ,lezal w zupelnie przyzwoitym szpitalu,nie gorszym jak u mnie
              przychodnia wiejska.I u mnie w rejonowym szpitalu pracuje 6 polskich
              lekarzy.wlasnie po N Roku zabieram sie poznac z kilkoma z nich.nigdy nie
              zaszkodzi-profilaktycznie ,to zrozumiale.
              • basia553 Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 31.12.03, 15:57
                co do millera, to :)))))))))))))))))))))))
                a tych polskich lekarzy nie trzeba sie bedzie wstydzic, bo jak tylko moga w
                dobrych warunkach pracowac, to sa najlepsi na swiecie. co ja plote: w dobrych
                warunkach! wystarczy w NORMALNYCH!
                • don2 Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 31.12.03, 16:09

                  No kto jest najlepszym lekarzem na swiecie to kwestia dyskusji i doswiadczen.
                  osobiscie uwazam ,ze system lecznictwa o ktorym tak tyle sie mowi ,najlepszym
                  byl za chinskich cesarzy.lekarzowi sie placilo gdy czlowiek byl
                  zdrowy.oczywiscie chory pacjent nie placil. Don.
                  • don2 Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 31.12.03, 16:15

                    cholera !!!!wykrakali pechowca-to ja ,bo w tej chwili zgryzlem ustnik
                    fajki.najlepsza jaka mam.niech to cholera ...co za rok. LARSEN za € 200.
                    Zaraz bede wyl i miesem rzucal.I ani jednej kobiety pod reka by na nia wine
                    zwalic !!!!!
                    • jutka1 Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? -- DON!! 31.12.03, 16:48
                      don2 napisał:

                      > Zaraz bede wyl i miesem rzucal.I ani jednej kobiety pod reka by na nia wine
                      > zwalic !!!!!
                      ************
                      Czytam Cie dzis i czytam, i... co ty tak dzisiaj anty-kobieco nastawiony, kurdebalans?????? Mam
                      Cie przez kolano i pare klapsow wlepic????

                      Jak nie przestaniesz, to wsiadam w sanie i manto spuszcze!! no!! ;))))))))))

                      Jutka - kobieta, a z definicji dzisiaj wrag naroda dla Dona ;PPPPP
    • i.p.freely Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 31.12.03, 15:26
      Jakas czarna magia na waszymi glowami czy co? Nie tak dawno maz a teraz Ty????

      Mam nadzieje, ze obeszlo sie na 'cauterization' i bez wiekszego przetaczania
      krwi ..... Ufff. Teraz powinno byc z gorki.





      • i.p.freely Re: Skoro juz jestesmy przy 31.12.03, 16:31
        pechowych momentach to podziele sie swoim z zeszlej nocy.

        Ja nieomal nie spowodowalam pozaru w swojej .....kieszeni!!!!
        A jak?
        9V bateria i lancuszkiem z drobnych metalowych paciorkow. Bedac w pracy zawsze
        nosze w kieszeni zapasowa 9 Voltowa baterie do rozrusznika serca - jak to sie
        mowi 'sterzonego pan Bog strzeze'. Taki mam juz nawyk a bierze sie on stad, ze
        tymczasowe rozruszniki nie maja zadnych ostrzegawczych alarmow czy swiatelek
        dajacych znac, ze 'juice is low'. Pracuja do przyslowiowej ostatniej kropli i
        w pewnym momencie na monitorze nic tylko PROSTA LINIA!!!! Nie najlepszy czas
        na szukanie nowej baterii. Nawet najbardziej zahartowany wyga intensywnej
        terapii straci w tym momencie swoj 'cool'.

        Tak wiec swieza bateria jest w mojej kieszeni STALYM REKWIZYTEM. Lancuszek, o
        ktorym wspomnialam, byl elementem zupelnie przypadkowym - i do tego metal.
        Lancuszek, ze wzgledu na male wymiary ogniw zdolal wejsc w kontakt z
        biegunami, ktore notabene byly w swojej protekcyjnej oslonce. Reszta jest
        historia.

        W pewnym momencie zauwazylam ten specyficzny swad palacego sie uzwojenia....
        Zaczelam obwachiwanie. Nic nie moglam znalesc wiec zakrzyknelam inna
        pielegniarke i razem robimy inspekcje oprzyrzadowania w polzaciemnionym
        pokoju, starajc sie przy tym nie alarmowac pacjenta. Znow nic. Wychodzimy i w
        tym momencie ktos inny spostrzega dym .... z mojej kieszeni, heheheh.

        I ot tak przerodzilam sie w 'real hoooot maaaama'. Jak to sie mow "I know I
        can smoke some ass" - zaczynajac od wlasnej.

        • don2 Re: Skoro juz jestesmy przy 31.12.03, 16:47

          dostajesz nagrode za najlepszego pecha ostatnich dni !!!! piekne to bylo.
          Przypomnialo mi sie jak w samochodzie zaczela mi sie tlic koszula od iskry
          z cygara.ja spokojnie wlaczylem wentylator i jechalem dalej,opowiadajac ,ze
          czasami w aucie tak dziwnuie smierdzi.az mnie zapieklo........
    • luiza-w-ogrodzie Mario, 2004 moze byc tylko lepszy 31.12.03, 16:13
      Mario, nie startuj wiecej w takich konkursach. Wrozac z fusow po herbatce
      imbirowej widze ze dla Ciebie 2004 moze byc tylko lepszy. Zdrowia zycze i
      szerokiej drogi do szczescia.

      Serdecznie pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • basia553 Przypowiesc noworoczna 31.12.03, 16:19
      Siedzial zasmucony czlowiek na brzegu drogi, martwil sie i martwil.
      Nagle otwarlo sie do niego niebo i Glos przemöwil: usmiechnij sie czlowieku,
      mogloby byc gorzej! I czlowiek sie usmiechnal. I bylo gorzej.
    • sabba mario i donie 31.12.03, 16:51
      najwazniejsze ze cala i zdrowa wrocilas do domu:)) w sam raz na nowy rok:) Czy to w tym roku przybywa dnia na barani skok?:)))
      Zycze poprawy zdrowia i milego nowego
      Don jak chcesz kogos zrugac to mozesz mnie, juz mi dzis po pupie dano, wiec sie przyzwyczailam:((
      • jan.kran Mario !!! 01.01.04, 11:52
      • maria421 Wrzod... 01.01.04, 11:58
        zaczal dawac o sobie znak jakis tydzien wczesniej, ale zlekcewazylam te objawy.
        Wazniejsze byly dla mnie nadchodzace Swieta.

        Fakt, mam szczescie, ze stalo sie to w domu. Ze wezwany przez mojego meza
        lekarz domowy pojawil sie w 5 minut, ze w nastepne 5 minut mial gotowa
        diagnoze, wezwal pogotowie, powiadomil szpital. Ze w szpitalu po wstepnych
        badaniach zrobili mi natychmiast gastroskopie, zalozyli clips itd. Ze dali mi
        zaraz dwie konserwy krwi. Ze na drugi dzien powtorzyli zabieg, bo to swinstwo
        ciagle jeszcze krwawilo. Ze dzien pozniej sprawdzili, czy juz nie krwawi (i nie
        krwawilo)..., ze przed wypisaniem mnie ze szpitala zajrzeli mi jeszcze raz do
        zoladka, aby sie upewnic, jak sie goi.

        A co do pecha, to powiem Wam jeszcze, ze krotko po polnocy musialam gasic
        pozar. Nasi sasiedzi zza plotu urzadzili sobie o polnocy fajerwerki i podpalili
        sobie przy tym olbrzymia tuje stojaca tuz obok naszego plotu. Schwycilam za
        wiaderko, maz za garnek, sasiedzi polewali wezem ogrodniczym i jak przyjechala
        straz pozarna, to pozar byl juz pod kontrola, ale 5 metrowa tuja spalila sie
        cala i sterczy teraz jak uschniety kikut.

        Jak widzicie, rok 2004 tez zaczal sie pechowo....
      • jan.kran Do Marii. 01.01.04, 11:58
        Jest znana teoria szklanki napelnionej w rozny sposob:-))) Ja w Twoim wypadku
        optuje raczej za teoria optymistyczna. Maz na prostej, Ty zdazylas do szpitala,
        niemieckie szpitale sa OK. Polskich nie znam. Natomiast powiem Ci skrecajac
        watek ze znam norweskie. I modle sie do Boga ze jak cos mnie albo Mlodziezy
        sie stanie to zebym zdazyla wsiasc do samolotu i doleciec do DE. To jest to co
        mi naprawde niekiedy spedza sen zpowiek.
        A wracajac do ad remu to zycze Ci powrotu do zdrowia , mezowi tez i wogole sie
        trzymajcie.
        A jakby co to pisz na priv. Kran.
    • lalka_01 Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 01.01.04, 17:44
      Mario, nie ma tego zlego....Wrzod pekl w koncu w starym roku, w nowy wkroczylas
      wyleczona, wiec bedzie dobrze!
      Zdrowka zycze!
    • ani-ta Re: Czy byl juz konkurs na pechowca 2003? 02.01.04, 23:40
      boszzzz...
      dobrze, ze dobrze sie to skonczylo mario!
      chyba pojde moje wrzody poogladac w koncu... bo sie wystraszylam:)

      u nas pechowo troche Demolcia zagrala...
      tuz przed wyjazdem miala wstrzas mandarynkowy, ktory nastepnego dnia probowala
      poprawic po nabiale;) alesmy juz znali procedure... wec proba sie nie powiodla;)
      w gorach przezyla wstrzas klimatyczny... i madry czlek poradzil... "nie
      panikowac, wietrzyc, obserwowac"... no i przeszlo;)
      no to macajac drewniane sciany chat goralskich... wbila sobi mega drzazge pod
      paznokiec - zero paniki - wyjeta:)
      wychodzac tuz przed polnoca na dwor w sylwestra przyciela paluchy drzwiami
      wejsciowymi - zero paniki - byl snieg;))
      dostala do lapki zimne ognie... i dziwnym cudem oparzyla sie - zero paniki -
      j.w.;))
      i jak juz fajerwerki nam nad glowa strzelaly, niebo blyszczalo milionami
      kolorow, a ludziska sie wzajemnie sciskali... Demolcia dostala czkawki...
      hmm... byl tylko szampan...
      chichotala do 2 w nocy;))

      ale generalnie... to ona pechowa wcaaaale nie jest!!!:))))))))))

      a.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja