wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora"

07.01.04, 12:23
To ja wycięłam wątek, z ostatnich dni. Mam więc pytanie - czy naprawdę
uważacie, że na forum internetowym nie należy zachowywać pewnych zasad? Nie
mówię tu tylko o nie używaniu niecenzuralnych słow. Są granice dobrego smaku,
których przekroczenie sprowadza dyskusję do poziomu kompletnych dołów - bez
względu na rację jednej lub drugiej strony jak i treść konfliktu, którego
dyskusja dotyczy. Nie jestem po żadnej ze stron. Nie znam żadnej ze stron
konfliktu i nie z tego powodu wątek usunęłam. Uważam natomiast, że nie jest
to miejsce na takie "przepychanki". Jestem skłonna kasować wszystko, co
osiągnie podobny poziom. To mkatarynka jako założyciel ma ostatnie zdanie -
zawsze możecie się do niej odwołać a ona wątek przywróci.
danka
    • linusia_75 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 12:30
      Sugeruję wyrzucenie wątku pysi.
      Oczywiście tylko sugeruję, bo to nie mój wątek. Trzeba by pysię zapytać.
      Ale sprowadza się do tego co zawsze.
      Pozdrawiam
      Linusia
      • mamaadama4 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 12:39
        Oczywiście pytanie dotyczyło nie tylko wątku usunietego czy aktualnego wątku
        pysi, ale innych pojawiających się wątków na forum. Poza tym sam temat
        zainicjowany przez pysie jest ok i zawsze można usunąć pojedyncze posty.
        danka
        • domali Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 12:41
          No więc ja jako zainteresowana proszę o usunięcie moich postów.
    • kamila77 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 12:46
      A ja proszę o nieusuwanie czegokolwiek. Z czystej, niezmąconej niczym
      ciekawości.
    • pysia-2 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 13:04
      Linusiu, a co z moim watkiem jest nie tak, ze trzeba go wycinac????
      Idac ta droga nie bedzie mozna zaczac zadnego watku, bo kazdy wczesniej czy
      poozniej w wyniku rozwijajacej sie dyskusji zejdzie do poziomu, ktoory bedzie
      nakazywal likwidacje.
      Juz nie wspomne, ze to Ty bylas jedna z pierwszych, ktoora mooj watek
      sprowadzila znowu do dyskusji o konflikcie znanych nam zwasnionych stron...
      • domali Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 13:11
        Pysia Twój wątek jest ok. Myślę, że wyciąć należy teskty, które go nie
        dotyczą. W tym i moje, o co już poprosiłam.
      • linusia_75 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 13:23
        Nic z nim nie jest ok. Ale jak widzisz niewiele w nim odpowiedzi na postawione
        pytanie. Ale to oczywiscie nie twoja wina.
        Może i jedną z pierwszych, ale nie pierwszą. Ja po prostu odpowiedziałam. I na
        pewno słuszniej byłoby dać sobie po łapach, ale ja tak mam, że nie znoszę
        kłamstwa i obłudy. Mogę tylko dodać, że moim zdaniem to co napisam jednak
        odpowiedni poziom trzyma.
        Postów moich proszę nie usuwać, skoro całość zostaje, to i tak bez znaczenia.
        Pozdrawiam,
        Linusia
        • pwrzes Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 13:25
          Powiedzial to anonimek na forum. Gratuluje anonimku internetowy odwagi
          cywilnej. Hip hip hurra. hip hip hurra, hip hip hurra, hurra, hurra. Salwy
          honorowe mozna oddac ?

          Mors
    • nonstop Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 13:06
      "Uciąć Jej głowę!"
      (powiedziała Królowa Kier)
      smile
      • kamila77 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 13:09
        Morituri te salutant!
    • chalsia Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 13:14
      Zgadzam się z Mamąadama.

      A jeśli Domali i Kamila chcą sobie nawrzucać albo podyskutować na poziomie
      wykasowanego wątku (którego nota bene nie czytałam), to niech założą sobie
      prywatne forum i prześlą zaproszenie do emam.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
    • delfina6 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 13:28
      myślę, że nie powinno mieć miejsca usuwanie żadnych wątków, czy wypowiedzi.
      uważam, ze podstawową funkcja forum jest dowolność wypowiedzi, każdy powinnen
      mieć prawo powiedzieć co mysli. a te pomysły z usuwaniem niektórych wątków są
      dla mnie nie do przyjęcia, bo każdy odpowiada ze to co pisze, a jezeli napisał
      i potem żałuje to juz jego sparawa.
      osobiscie nawet nie mam nic przeciwko wulgaryzmom, gdyby sie pojawiały (choc
      sama uzywam tego typu slów bardzo rzadko) w jakiejś wypowiedzi, przecież często
      posty są pisane pod wplywem emocji.
      nierozumiem też przesadnego oburzenia niektorych, na czyjes wypowiedzi. chcemy
      tutaj rozmawiac szczerze, bardzo czesto używamy języka potocznego, nie
      przebieramy w słowach, bo albo nie mamy na to czasu, by napisać wyważony list,
      albo tak jest prościej, lepiej się zrozumiemy.
      pozdrawiam
      • domali Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 13:41
        Ja nie proszę o usunięcie moich postów, bo napisałam coś bez przemyślenia. Ale
        zgodnie z sugestią życzliwej mi osoby (tak, czasami się kogoś radzę, chociaż
        duża juz jestem), kończę udział w takich dyskusjach. Dla świętego spokoju. Bo
        nie udowodnię, że mam rację, więc nie ma sensu marnować czasu.
    • z.orz Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 14:01
      Witam Wszystkich zainteresowanych i tych których pewne sprawy nie dotyczą a
      zabierają tu głos....
      Ponieważ pytanie dotyczy wypocin na poziomie rynsztoka sugerowałbym aby
      wszystkie wątki lub posty, w których atakuje sie osoby nie koniecznie mówiąc
      prawdę, a już napewno naginając fakty dla własnej uciechy, jestem jak
      najbardziej za tym aby takowe popisy usuwać bezpowrotnie!!! Jak widać, choć
      sprawa mnie dotyczy nie zabieram tu głosu, bo nie mam w nawyku wdawania sie w
      dyskusje gdzie nie o prawdę chodzi (prawda jest tym czego ktoś z piszących tu
      nie potrafi przyjąć do wiadomości, kłamiąc przy tym "kiedy musi", a jedynie o
      to by komus dokopać... Jak ktoś do mnie coś ma to zapraszam na spotkanie
      w "ogródku",

      Pozdrawiam wszystkich "Przyjaciół" oraz tych, którzy forum używają do
      normalnych celów.
      • nonstop Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 14:41
        Mogę mieć małą prośbę do z.orz?
        Poproszę jeszcze raz. Tylko tym razem po polsku.
        • kamila77 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 14:45
          Nonie, ja chętnie przetłumaczę, mam wprawę wink)
        • z.orz Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 15:09
          miałem już nie pisać, ale prośby nonstopa nie zignoruje przecież smile
          robię to specjalnie dla ciebie,
          poniżej zamieszczam tekst zrozumiały dla ciebie (mam nadzieję)

          Witam Wszystkich zainteresowanych i tych których pewne sprawy nie dotyczą, a
          zabierają tu głos....
          Ponieważ pytanie dotyczy wypocin na poziomie rynsztoka, sugerowałbym aby
          wszystkie wątki lub posty, w których atakuje się osoby nie koniecznie mówiąc
          prawdę, a już na pewno naginając fakty dla własnej uciechy usuwać!!! Jestem
          jak najbardziej za tym aby takowe popisy usuwać bezpowrotnie!!! Jak widać,
          choć sprawa mnie dotyczy nie zabieram tu głosu, bo nie mam w nawyku wdawania
          sie w dyskusje gdzie nie o prawdę chodzi (prawda jest tym czego ktoś z
          piszących tu nie potrafi przyjąć do wiadomości, kłamiąc przy tym "kiedy musi",
          a jedynie o to by komuś dokopać... Jak ktoś do mnie coś ma to zapraszam na
          spotkanie w "ogródku".

          Pozdrawiam wszystkich "Przyjaciół" oraz tych, którzy forum używają do
          normalnych celów.


          Czy teraz jest to zrozumiałe, czy potrzeba jakiegoś pierwszoklasisty, który to
          przetłumaczy?
    • ashan Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 18:42
      Wycinać ewidentne pyskówki, wulgaryzmy, epitety. Poza tym - ignorować
      złośliwości i nic nie wnoszące do dyskusji wtręty kamili & Co.
      pozdrawiam smile
    • delfina6 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 18:55
      uważam, ze każdy ma prawo pisać jak uważa, i jesli ma ochiotę na "rynsztokowe"
      pisanie, to dlaczego chcecie mu tą możliwość odebrac? aż tak delikatnej materii
      jesteście, że rani to wasze dusze? nie chcecie czytać "odrażających" kłamstw
      jakiejś pani, to nie czytajcie...
      JESTEM ZA WOLNOŚCIA WYPOWIEDZI
      Kamila nie daj sie!!!!!!!!!
      pozdrawiam
    • femalespirit Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 07.01.04, 19:03
      Jestem przeciwna cenzurze. Pyskowki i zaczepki latwo wyeliminowac po prostu je
      ignorujac. Troll sieciowy zywi sie przeciez wzbudzanym zainteresowaniem i
      fermentem. Z cenzura trzeba uwazac, bo nigdy nie wiadomo, gdzie jest granica
      dyskusji na poziomie - moze sie okazac, ze za jakis czas moga byc kasowane
      watki osob, ktore po prostu nie zgadzaja sie z osoba moderujaca. Sama zostalam
      kiedys na samym poczatku nieladnie potraktowana przez wspolmoderatorke i przez
      chwile juz myslalam, ze zostane zabanowana. Szczesliwie to nie nastapilo, a nad
      faktem, ze poniosly ja emocje przeszlam do porzadku dziennego nie eskalujac
      sytuacji. To jest lista dyskusyjna i to sie bedzie zdarzac.
    • asiek25 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 08.01.04, 09:43
      Przyłączam się do przeciwniczek wycinania. Każdy ma prawo do wypowiedzi, jaka
      by ona nie była. Kogo to razi, kogo boli, kogo zniesmaczy, ten może nie czytać
      i się nie wypowiadać. Zresztą po co cenzurować, skoro większość i tak
      przeczytała i wie o co chodzi? Granice dobrego smaku? Pewnie, że są. Tyle, że
      każdy powinien wyznaczać je sobie sam. Jeśli fe, to się nie odzywam i nawet nie
      czytam. I już.
    • ka.ga Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 08.01.04, 17:23
      Uwazam, ze powinno sie wycinac wypowiedzi, tylko jesli poprosi o to ich autor
      (np uzna, ze nie do konca przemyslal temat, a juz napisal).
      Chcialam przypomniec, ze z "pyskowek" (choc to za wielkie slowo, bo przeciez
      nie bylo zadnych wulgaryzmow) pomiedzy Domali a Kamila, zrodzilo sie tez pewne
      dobro - zostaly nawiazane stosunki pomiedzy mezem Domali a jego synkiem.
      • konkubinka Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 09.01.04, 10:44
        podpisuje sie pod Kaga.Jak ktos nie chce niech nie czyta a jak ktos jest
        zainteresowany to ma duze szanse szeroko rozeznac sie w sytuacji
        • naturella Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 09.01.04, 12:08
          Mnie coś innego denerwuje - a mianowicie obecność na forum Kamili i jej
          koleżków chyba z forum o czacie, czy innego forum bardzo skomplikowanego.
          Przeszkadzają mi ich chamskie komentarze, wtręty nie na temat i przeszkadza mi
          również to, że na naszym własnym forum zaczynamy być powoli w mniejszości, za
          to mnoży się jakieś tałatajstwo, przez które możemy czuć się szykanowane w
          miejscu, które było nasze. Ja chcę móc pisać o moich wrażeniach i przeżyciach
          bez obawy, że Kamila i reszta jej wspaniałych "Gumochłonów" zacznie sypać
          swoimi wspaniałymi, kulturalnymi tekstami.
          Przepraszam was dziewczyny, ale poprawność polityczna Macoch przekracza w tym
          momencie wszelkie granice, jak długo jeszcze będziemy sie usmiechać, kiedy ktos
          nam wyraźnie w twarz pluje? Denerwuje mnie ten brak stanowczości i wręcz
          lojalności, Samodzielne na znacznie mniejsze incydenty umiały zareagować i to
          zdecydowanie... My z kolei umiałyśmy zachowywać się kulturalnie na
          Samodzielnych... Proszę, zróbcie coś z tym towarzystwem, wyrzucajcie ich posty,
          ograniczcie dostęp, bo to już nie jest żadne macochowe forum, ale miejsce,
          gdzie frustraci i prymitywy mogą do woli epatować swoimi pseudointelektualnymi
          popisami. mam już tego dosyć i od dłuższego czasu czuję się tu jakoś nieswojo.
          Przemyślcie to i zareagujcie proszę, bo na pewno nie ja jedna mam takie
          odczucia.
          • linusia_75 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 09.01.04, 12:28
            Ja nie macocha, ale pozwolicie...
            Naturella, jak jakiś pijak czy inny idiota wyzywa mnie na ulicy, to nic mi to
            nie robi. To irytujące, ale nie bardziej niż natrętna mucha...
            Ten typ tak ma. Swojego czasu takie same akcje robili na edzieckowym czacie. Z
            tego samego powodu co tutaj. Cóż było robić? Ignorować... szybko się im nudzi,
            kiedy nikt nie reaguje....
            Wymiana głupich komentarzy i czepianie się wyłącznie błęów (co jest życiową
            misją non stopa)we własnym gronie nie jest zabawna.
            Polecam tą strategię, u nas się sprawdziła.
            Pozdrawiam,
            Linusia

            • linusia_75 A narada na Przyjaciołach trwa :-)... 09.01.04, 12:31
              ...co by stosownie odpowiedzieć.....
              Tam samodzielność nie jest w cenie wink
              Zapewne za moment sie doczekamy wink
              Linusia
          • mikawi Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 09.01.04, 12:45
            popieram linusię - IGNOROWAĆ

            a swoją drogą ciekawy poziom intelektualny prezentuje to całe towarzystwo
            przyjaciół kamili (polecam wyszukiwarkę), nie zdziwi już nic
            • chalsia Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "cenzora" 09.01.04, 12:59
              Ja rozumiem, że miło jest sobie poprzerzucać grypsy zrozumiałe tylko dla
              wtajemniczonych. Ale mi szkoda czasu przeglądać te brednie. Mój dwulatek
              prowadzi sensowniejsze rozmowy.


              Chalsia
    • linusia_75 uwaga uwaga, powtarzam, linusi tu nie ma....... 09.01.04, 12:40
      ....a gdyby była, to nick by był jak powyżej.
      Ale spokojnie, nie była i nie będzie. W każdym razie w tym roku na pewno.
      Linusia
    • konkubinka Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "" 09.01.04, 13:21
      no to moze jeszcze jedna idolke sobie znajdziesz ,w mojej postaci?Bo ja
      napisalabym to samo co Nat , tylko chcialam to ujac inaczej.Nie wycinajac
      podobnych postow do powyzszego mozna zapoznac sie z poziomem jaki reprezentuja
      niektorzy i jakos poziom Domali bardzioej mi przypasowal.Jezeli Kamila i jej
      bliscy w jakis sposob ludzie tak podchodza rowniez do kwestii rodziceilskich
      potyczek to wspolczuje Kubie takich wzorcow.Poza tym sposob i jezyk w jakim sie
      komunikujecie jest jakis co najmniej dziwny i niezrozumialy , chyba nie tylko
      dla mnie.
      • domali Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "" 09.01.04, 13:44
        Aniu, nie rozumiesz tych wpisów, bo za niski w porównaniu z tym towarzystwem
        poziom reprezentujesz. Ale chyba nie ma czego żałować.
    • pysia-2 Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "" 09.01.04, 13:28
      chcialoby sie powiedziec: hehehehehehehehehe

      ale na usta cisnie mi sie pytanie: LUDZIE CZY WY JESTESCIE DOROSLI??????????
    • capa_negra Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "" 09.01.04, 13:55
      Ignorować
      Nic tak nie boli jak totalny brak reakcji, szczególnie gdzy co niektórzy
      wychodza z założenia : niewazne czy o nas mówia dobrze czy żle ważne że mówią.
      Pewnym rozwiazaniem byłoby równiez zmiana statutu forum na "zamkniete" - mogli
      by sobie poczytac, ale nie komentowac.
      Zainteresowane tematyka forum osoby i tak by tu znalazły drogę.
      Takie rozwiazanie swietnie sprawdziło sie na "dekameronie" gdzie jest kilku
      adminów i zawsze któryś "ma dyzur"
      A poza tym Ignorować smile
      • konkubinka Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "" 09.01.04, 14:57
        faktycznie i ja o tym myslalam.Dlaczego zeby wejsc na dziewczyny po 30 musialam
        byc zweryfikowana a tu nie , w koncu MACOCHY sa bardziej osobiste jesli chodzi
        o wyznania.Nie mialabym nic przeciwko pogadaniu w zawezonym gronie
      • nonstop Re: wycinać czy zostawiać - pytanie od "" 10.01.04, 16:01
        capa_negra napisała:

        > Ignorować
        > Nic tak nie boli jak totalny brak reakcji, szczególnie gdzy co niektórzy
        > wychodza z założenia : niewazne czy o nas mówia dobrze czy żle ważne że mówią.
        > Pewnym rozwiazaniem byłoby równiez zmiana statutu forum na "zamkniete" -
        mogli
        > by sobie poczytac, ale nie komentowac.
        > Zainteresowane tematyka forum osoby i tak by tu znalazły drogę.
        > Takie rozwiazanie swietnie sprawdziło sie na "dekameronie" gdzie jest kilku
        > adminów i zawsze któryś "ma dyzur"
        > A poza tym Ignorować smile
        >


        Jak widać jednak najpewniejszym rozwiazaniem jest jednak Endloesung. Się to już
        sprawdziło w historii. Po co patrzeć, znosić, myśleć o Murzynach, Żydach,
        Obcych, lepiej ich zlikwidować. Się można wtedy poczuć faaajnie, tak czysto
        Jest. Dlaczegóżto ktoś miałby nam zakłócać Spokój Domowy? Musiałoby się Myśleć?
        Czuć? A moze jeszcze ich wąchać? Straaaaszne.
        I to by było na tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja