Chwalę się wyciągnięciem ręki...

07.01.04, 15:17
...przepraszam za taki szumny tytuł wątku, ale chciałam troszkę rozluźnić
atmosferę, po tych wszystkich konfliktach i innych poważnych sprawach.
A ja, proszę państwa, wyciągnęłam rękę do eks. I wywołałam wiele wzruszeńsmile))
A mianowicie, w firmie, w której pracuję, dostajemy wiele różnych gadżetów,
typu płyty, książki, filmy DVD, wejściówki do kina itp. Przed Świętami
dostałam płytkę Lipnickiej i Portera z autografem. A zaraz potem dowiedziałam
się, że eks ich uwielbia i że synol chce kupić mamie kasetę pod choinkę. No
to co mi tam... Jak tylko byliśmy z synolem męża sami (tzn. mąż wybył) to
dałam mu te płytę, żeby dał od siebie mamie... Mały się strasznie ucieszył,
wzruszył wręcz i zaszokował, sto razy pytał, czy na pewno i czy w ogóle...
powiedział, że kupił już w Empiku, ale wymieni na coś innego, że ale fajowo
itp. I chyba po to mi to było... Bo od dłuższego czasu już wisiały w
powietrzu takie obawy Młodego, jak to, co ja sądzę o jego mamie - a szczerze
mówiąc myślę, że on, w tym wątpiącym nastoletnim wieku jakoś się obawiał, że
moje ewentualne negatywne podejście przekładałoby się na niego... albo co. I
wiem, że zrobiłam mu ta płytą straszną radośc, tym, że powiedziałam cos o
jego mamie, że o niej (!) pomyślałam... No i dał mamie płytę, oczywiście,
głuptas, powiedział, że to właściwie ode mnie...
I eks po świętach zaraz, jak się z moim męzem zobaczyła, to dziękowała
bardzo, opowiadała, jak się wzruszyła, że jej tak miło było, że tak jest
wdzięczna itp. I jeszcze potem kiedyś, jak mąż do synola dzwonił to prosiła
przekazać, że dzięki wielkie itp.
I wiecie co? Miło mi było. Nie z powodu tej płyty, bo to drobiazg, ale miło
mi było, bo się taka szlachetna czułamsmile)) Nie zrozumcie mnie źle, ale czułam
się taka z klasą, że co mi tam, wrzucam na plecy to, co wyrabiała, mnie stać
na to (w sensie emocjonalnym), żeby nie pamiętać i żeby się wykazać taką
wspaniałomyślnościąsmile
A najmilej mi jest bo wiem, że Młody to bardzo docenił. I o to mi chodziło,
nie o zadowolenie eks (żebyście nie myślały), chociaż tez właściwie miło mi
było na myśl, jak ją to musiało pozytywnie zszokować.
I co sobie teraz myślicie? Dobrze zrobiłam? Źle?
A co mi tam... smile)) raz się żyjesmile
    • mikawi Re: Chwalę się wyciągnięciem ręki... 07.01.04, 15:24
      ale pytanie, pewnie że dobrze smile))) nie ma to jak dobre stosunki MIĘDZYLUDZKIE
      (w tym również między eks a next)

      oby więcej takich sytuacji...
      buziaki smile
      • nooleczka Re: Chwalę się wyciągnięciem ręki... 07.01.04, 16:48
        Brawo, naturella, tak trzymać!
        Przyznam że ja bym się chyba nie zdobyła na coś takiego. Zresztą nie znam
        upodobań ex, więc nie wiem co ona lubi.
        Tym bardziej Cię podziwiam.

        Pozdrawiam, Ania
    • capa_negra To ja tez sie pochwalę:-) 08.01.04, 07:42
      Ale napierw do naturelli - oczywiscie, ze dobrze zrobiłaś.
      Teraz o mnie - tez w ostatnia niedziele weszlam w bliższy telefoniczny kontakt
      z eks.
      Jak kiedys wspominalam eks siedzi w Angli córki.
      Pierwszy telefon byl w sobote - dzwoniła corka , potem z moim rozmawiała eksia -
      pomyslałam " a co mi tam"
      W niedziele Jurek pojechał na zakład " bo pańskie oko konia tuczy" i w tym
      czasie zadzwoniła eksia osobiście.
      Ona mi na ty ja jej tez ( kiedys spotkałyśmy sie oko w oko i przedstawiły).
      Zamieniłysmy pare uprzejmych zdań i POZWOLIŁAM jej dzwonić na mój numer.
      Rozumie wiec naturelle i jej uczucia - ja tez sie poczułam jak "najedzony kot"
      Co prawda potem jak zaczeła Jurkowi opowiadac jakies bzdury przez telefon
      troche sie zagotowałam ale postanowilam trzymac sie zasady jak o w słynnym
      skeczu - Jasiu weź ołowek, kajecik i pisz: chamstwu, chamstwu Jasiu należy się
      przeciwstawiać siłą ...siłą i godnością osobistą Jasiu.
      Co nie oznacza, ze jak mi mocniej na odcisk nadepnie to jej do gardła nie
      skocze smile
      • naturella Re: To ja tez sie pochwalę:-) 08.01.04, 09:16
        Hiehsmile
        Siła i godność osobista, będę o tym pamiętaćsmile
        • ka.ga Re: To ja tez sie pochwalę:-) 08.01.04, 17:16
          Naturella, gratuluje gestu pojednania. Tak trzymac. Zwlaszcza, ze Twoje
          samopoczucie jest lepsze.
          U nas to, niestety niemozliwe. Eks nie ustepuje nawet o milimetr. Na
          propozycje mojego meza, zeby Kasia spedzila u nas ferie (bo nigdzie nie
          wyjezdza) odpowiedziala odwiecznym, ze "sobie nie zyczy".
          Masz wiec szczescie, ze eks docenila Twoj gest. Tak trzymac.
    • chalsia Re: Chwalę się wyciągnięciem ręki... 08.01.04, 22:08
      Już to raz pisałam (w wątku o przyjazni między byłymi a obecnymi) ale tu jest
      niezłe miejsce by napisać coś na plus o "mojej" next. Jest to na razie jedyna
      dobra rzecz jaką "mogę jej policzyć". Więcej raczej nie będzie bo ojciec zerwał
      kontakt z synkiem.

      Mianowicie jakis czas temu next skontaktowała się ze mną SMSem (bardzo
      grzecznym i OK) i do tego z własnej komórki, by uspokoić mnie, ponieważ nie
      mogłam się dodzwonić do dziecka będącego z eksem.
      Była to jej własna inicjatywa.
      Szczegółów (z wiadomych względów) nie podam. Może kiedyś.
      Naprawdę byłam jej ogromnie wdzięczna (podziekowałam jej, również SMS, życząc
      jej radości z macierzyństwa), bo myslałam, że padnę trupem z nerwów.
      Takie mam wrażenie, że z racji urodzenia przez nia dziecka, trochę zmieniła się
      jej "optyka".

      Pozdrawiam,
      Chalsia
    • pysia-2 Re: idzie deszcz.... 09.01.04, 16:30
      Moze sie powtarzam, ale - LUDZIE, CZY WY JESTESCIE DOROSLI????????????????
      • konkubinka RYNSZTOK 09.01.04, 16:53

        • aagacia Re: RYNSZTOK 09.01.04, 17:45
          poniewaz mkatarynka zajmuje sie dzidziusiem a mamayadama nie ma . pozwolilam
          sobie posprzatac smile
          pozdr
          • linusia_75 Bóg zapłać dobra kobieto :-))))) 09.01.04, 17:58
Inne wątki na temat:
Pełna wersja