no to wywalilam prawde... co teraz?

15.01.04, 14:11
No to mnie nabuntowalyscie :o))
napisalam maila do meza... wywalilam mu cala prawde... wszystko, co w sobie
tlumilam... nie wiem co bedzie dalej... mi sie zrobilo lepiej na duszy, ale
zoladek mam w okolicach gardla.... boje sie. Jak on zareaguje????
    • yokono Re: no to wywalilam prawde... co teraz? 15.01.04, 14:21
      i dobrze zrobilas. mi tez zawsze jest latwiej napisac niz powiedziec. trzymaj
      sie i napisz co on na to
      pozdrawiam
      yoko
      • konkubinka Re: no to wywalilam prawde... co teraz? 15.01.04, 14:23
        ........i daj znac
        buziaczki dla odwaznej kobiety
    • olvi Re: no to wywalilam prawde... co teraz? 15.01.04, 14:38
      Dobrze zrobiłaś, Pysiu. Ja już kilka razy pisałam do męża list i zawsze było
      to lepsze rozwiązanie, niż rozmowa w nerwach. Trzymam kciuki za rezultat.
      • mona56 Re: no to wywalilam prawde... co teraz? 15.01.04, 14:54
        Pysiu!
        Brawo za odwage. Nie masz nic do stracenia. Mozliwe, ze Twoj maz przeanalizuje
        sobie to teraz dokladniej.Czasami przychodzi czas, ze tych zali nazbiera sie za
        duzo i musza sie wreszcie wylac.
        Mona
        • pysia-2 Re: no to wywalilam prawde... co teraz? 15.01.04, 15:03
          no, tak, ja tez juz wiele razy pisalam mu listy... ale tym razem napisalam o
          rzeczach o ktoorych w zyciu nie moowilam... i to jest ten bool...

          Mona, napisalam do ciebie w koncu maila :o)
    • ka.ga Re: no to wywalilam prawde... co teraz? 15.01.04, 17:45
      Pysia, gratulacje odwagi. Listy to dobra metoda. Kilka razy tez pisalam maila
      do meza, kiedy nie mialam odwagi albo nie wiedzialam jak cos mu powiedziec.
      Trzymaj sie.
Pełna wersja