Veto eks na kontakt z next a geny

21.01.04, 00:27
Często rzucacie gromy na "swoje" eks za przeciwstawianie się kontaktom dzieci
Waszych facetów z Wami-next. I że eks w ogóle ciężko jest "przełknąć" iż jej
dzieckiem będzie się zajmować obca kobieta.

Trochę biologii, a dokładniej - teorii samolubnego genu (w olbrzymim
uproszczeniu). Dowiedziono, że matki ojców dzieci z duuużo mniejszym
zaangażowaniem (z konsekwencjami w postaci większej ilości urazów, gorszym
stanem zdrowia, wyższą śmiertelnością dzieci) zajmują się swoimi
wnukami/wnuczkami niż matki matek. Tłumaczy się to tym, że matka faceta nigdy
nie ma pewności, że wnuk jest naprawdę jej (podczas gdy matka kobiety ma 100%
pewności, że wnuk jest jej). I matki zdecydowanie preferują by pomocą w
wychowaniu były ich własne matki a nie matki ojców.

Od siebie dodam, że next to obca kobieta, w dodatku z przypadku (bo przecież
eksiowa jej nie wybiera wink )

Zostawiam do przemyślenia.

Pozdrawiam,
Chalsia
    • dynkaa Re: Veto eks na kontakt z next a geny 21.01.04, 00:42
      Jedno mnie w tym zastanawia: matki zdecydowanie preferują by pomocą w
      wychowaniu były ich własne matki, a nie matki ojców.
      Jestem jakaś odmienna smile)
      Z teściową zostawiam synka bez obaw na cały dzień, z matką niekoniecznie. Bo
      nie mam zaufania do tego co będzie z nim robić. To chyba nie zawsze jest
      kwestia bilogii, ale też charakteru. A może moja tesciowa jest po prostu w
      100% "pewna" swego wnuka?
      To chyba już bardziej się sprawdzi, jeśli chodzi o eks i next.
      pozdrawiam
      dynkaa
      • chalsia Re: Veto eks na kontakt z next a geny 21.01.04, 01:21
        Po prostu należysz do mniejszości wink tych preferujących teściowe.
        A teściowa (oficjalna czy nie) nigdy (jak i ojciec) nie będzie miec pewności,
        no chyba, że zrobi się testy na potwierdzenie ojcowstwa.

        Jasne,ze charakter ma znaczenie. Tylko nie wiadomo (tak generalnie) na ile na
        nasze świadome i instynktowne działania ma wpływ biologia (w tym wiele emocji),
        a na ile "czysty umysł" .

        Pozdrówko,
        Chalsia
        • pysia-2 Re: Veto eks na kontakt z next a geny 21.01.04, 09:24
          No niestety (a wlasciwie to chyba na szczescie) moja tesciowa jest na 100%
          pewna, ze to dziecko mojego meza, bo podobienstwa nie da sie zanegowac. W
          dodatku mooj maly odziedziczyl stopy po rodzinie swojego dziadka ze strony taty
          (ku mojemu utrapieniu) :o)
          Poza tym ja sama chetniej zostawiam dziecko mojej mamie, bo wiem, ze chowa
          malego zgodnie z moimi zasadami. Druga babcia rozpieszcza go do granic
          mozliwosci. Mysle, ze gdyby byl pod jej stala opieka, wyrooslby na malego
          despote, w dodatku kompletnie niezaradnego zyciowo - nawet tylek pewnie by mu
          podcierala do czasu osiagniecia pelnoletnosci.
    • asiek25 Re: Veto eks na kontakt z next a geny 21.01.04, 09:51
      Co do teorii o opiece nad dzieckiem powierzanej chętniej własnej matce niż
      teściowej, to jednak zgadzam się z Chalsią. Ja (gdybym miała dzieci oczywiście)
      chętniej zostawiłabym je pod okiem mojej mamy. W końcu łączą nas więzy krwi,
      jest mi bardzo bliska, a teściowa to mimo wszystko osoba obca. Ale wpływ ma też
      charakter obu pań i tego nie da się ukryć, że teściowa nie nauczyłaby mojego
      dziecka zaradności życiowej, ponieważ nie udało się jej to z własnym synem.

      Natomiast chyba nie mogę się zgodzić, że matki ojców dzieci zajmują się nimi z
      dużo mniejszym zaangażowaniem niż matki matek tych dzieci. Rodzice mojego M. za
      swoje wnuki daliby się pokrajać i żywcem spalić, a taka postawa raczej
      świadczy, że mają pewność iż to ich wnuki. Wszystko by oddali, by tylko móc się
      chłopcami zajmować.

      Ja rozumiem eksie, że mogą się niepokoić o kontakty swoich dzieci z kobietami
      ojców tych dzieci. Zastanawiałam się nad tym bardzo często i rozumiem ich
      strach. W końcu nie wiedzą co to za kobieta, czym się w życiu kieruje, jakie ma
      zasady. Często rozstania małżonków odbyły się w bardzo burzliwej atmosferze, co
      pewnie jeszcze potęguje niechęć do next, a trudno skakać z radości, że dzieci
      będą się spotykać z osobą, której one nie lubią. Chyba potrafi zrozumieć takie
      w sumie ludzkie odczucia. Rozumiem obawy i niechęć, ale nie potrafię zrozumieć
      zakazów tam, gdzie nie ma do nich powodów.
    • ashan :-)))))) 21.01.04, 10:08
      Hi, hi, hi, to moje geny są wyjątkowo mało samolubne, albo bardzo złą matką
      jestem wink. Albo zbyt rozbudowanej wyobraźni mi brak smile. Gdy mój najstarszy z
      różnymi perturbacjami spotykał się ze swoim tatą zazwyczaj odbywała się to w
      obecności tatowej narzeczonej, a potem już żony. I to obecność tamtej babki,
      którą osobiście widziałam raz w życiu, działała na mnie uspokajająco.
      Wierzyłam, że jest w stanie tonować różne szalone pomysły mojego eksa. Moja
      była "teściowa" miała o niej dobre zdanie. I widzę, że w sumie robiłam dobrze.
      Syn w naturalny sposób zaakceptował "macochę" wink. Lubi ją, zawsze dobrze o
      niej mówi.
      A takie teorie, jak ta o samolubnym genie, jako napędzie ewolucji traktuję z
      duuuuużym dystansem. Ale dla każdego, co kto lubi smile)).
      pozdrawiam smile))
      • jayin Re: :-)))))) 21.01.04, 11:16
        smile
        do "samolubnego genu" jednak dorzuciłabym uwarunkowania osobiste.

        bo założę się, że niejedna mama z większą chęcią zostawiłaby dziecko z
        opiekunką, niż z next, chociażby ta miała nawet najlepsze referencje
        pedagogiczne i własne dzieci smile

        ale jak każda teoria - coś w sobie ma i w większej części zgadzam się z Chalsią.

        pozdr.

        Joanna
    • yokono Re: Veto eks na kontakt z next a geny 21.01.04, 15:57
      slyszalam o tej teorii. jest calkiem logiczna, chociaz nie zawsze na szczescie
      znajduje potwierdzenie w rzecztywistosci. dzieckiem zajmuje sie ta babcia
      ktorej czas i warunki na to pozwalaja.
      a co do obaw ex wobec nex odnosnie powierzania jej swych dzieci, mozna
      spojrzec i z 2 strony. dla next dzieci z 1 malzenstwa sa przeciez tez" obce
      genetycznie" i zgodnie z w/w teoria nie ma sie co dziwic niecheci czy wrecz
      wrogosci wobec "konkurencji"
      yoko
    • mumin_ek Re: Veto eks na kontakt z next a geny 21.01.04, 16:44
      Swiete slowa, Chalsia smile)))
    • badia Re: Veto eks na kontakt z next a geny 21.01.04, 17:00
      Chalsia, pozdrawiam serdecznie; geny - genami a "Boży" pomysł na rodzinę Bożym
      pomysłem - my dziś jesteśmy bardzo "postępowi" i czasem dość niemrawo ta
      potsępowość wychodzi, niezależnie od tego czyje geny i jak są powielane. Znam
      świetne rodziny adopcyjne i koszmarne biologiczne. A postępowo-naukawo-
      genetyczne wytłumaczenie jakoś nie trafia mi do przekonania.
      • chalsia Re: Veto eks na kontakt z next a geny 22.01.04, 00:15
        Witam serdecznie po dłuuuuuugiej nieobecności Badiu.

        Tu piszę do wszystkich, które zaczynają od "w moim przypadku", "znam odwrotną
        sytuację" - oczywiście, że są takie ALE w miejszości (w sensie statystycznym).
        To o czym pisałam oparte jest na badaniach i mowa jest o większości. Co znaczy,
        że możliwe są inne zachowania i sytuacje. Nie ma tu sprzeczności.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • nooleczka Re: Veto eks na kontakt z next a geny 22.01.04, 12:24
      Ale co w tym dziwnego, że matka ojca, a tym bardziej next, zajmują sie nie
      swoim dzieckiem z dużo mniejszym zaangazowaniem od np. matki?
      Przeciez dla next to zupelnie obce (genetycznie) dziecko i nie ma zadnego
      obowiązku się nim zajmować. To jest zadanie dla tatusia.
      A to, że next zajmuje sie pasierbem z duzo mniejszym zaangazowaniem albo w
      ogóle sie nim nie zajmuje, to nie jest ŻADEN powód do utrudniania kontaktów
      dziecko-tata przez eks.

      Pozdrawiam, Ania
Pełna wersja