Sprawdziłam Go!!

29.01.04, 10:02
Z M. jesteśmy już 6 miesięcy .Kilka dni temu była u mnie koleżanka i w
trakcie rozmowy na jego temat zadała mi pytanie czy jestem pewna że to co on
mówi jest prawdą. Musze przyznać że dało mi to wiele do myślenia (osoba z
którą byłam wcześniej oszukała mnie jeśli o to chodzi-ale to inna historia)
Zaczęłam się zastanawiać , wiem że zaufanie, itd...ale kto raz się sparzy
potem dmucha na zimne . Więc sprawdziłam go. Poprosiłam znajomego aby
przejrzał jego akta ,zrobił to . Nie powiedział mi nic czego bym nie
wiedziała. Teraz mam dylemat przyznać mu się ? Dla niego zaufanie jest bardo
ważną rzeczą ,a z drugiej strony sugestia mojego znajomego że M ma zmienić
adwokata bo z tym obecnym przegra!!!(Znajomy jest sędzią w tym sadzie gdzie
toczy się sprawa).I co teraz ?Byłyście w podobnej sytuacji ,czy wierzyłyście
swoim partnerom ?Sprawdzałyście ich ? Jeśli tak ,jak się to skończyło ?Ziuta
    • asiek25 Re: Sprawdziłam Go!! 29.01.04, 10:12
      Ja miałam w moim poprzednim związku manię sprawdzania. Swoją drogą dawał mi ku
      temu powody, wiele powodów. W moim obecnym związku tego nie robię, bo i powodów
      brak. Ale na Twoim miejscu bym sie nie przyznała. Bo i po co? Co Ci to da?
      Jedynie przyznasz się mu do tego, że mu nie ufasz. A to boli jeśli ktoś jest w
      porządku. Chyba, że obawiasz się, że znajomy mu o tym powie. Wtedy chyba jednak
      lepiej się już przyznać.
      A skoro już go sprawdziłaś i okazało się, że jest "czysty", to może nie rób
      tego więcej? Bo wpędzisz się w jakąś obsesję.
    • ziouta Re: Sprawdziłam Go!! 29.01.04, 10:25
      M. nie zna wszystkich moich znajomych więc problem odpada że dowie się o tym
      od niego . Nie wiem tylko co z tą sugestią zmiany adwokata –bez tej zmiany
      przegra .A wiesz z czym to się wiąże...Na pewno mam nauczkę i więcej postaram
      się tego nie robić :o)
      • asiek25 Re: Sprawdziłam Go!! 29.01.04, 13:04
        Więc jeśli nie zna, to ja bym nie powiedziała. A w kwestii zmiany adwokata, to
        może zainicjuj rozmowę na temat jego rozwodu, zapytaj o parę spraw (których
        szczegóły i tak juz znasz z relacji znajomego), pokieruj rozmową aby M. sam Ci
        pewne rzeczy opowiedział, zapytaj o adwokata, zapytaj o jakieś szczegóły,
        zasugeruj, że może jest nieodpowiedni. Skoro już masz jakieś informacje, to je
        wykorzystaj "dla dobra sprawy".
        Przegrana sprawa rozwodowa? Oj wiem, z czym to sie wiąże, wiem...
    • pysia-2 Re: Sprawdziłam Go!! 29.01.04, 10:32
      To ja tez sie przyznam...
      Posiadam umiejetnosc odgadywania hasel... jakos tak, nie wiem czemu, ludzie
      wyobrazni nie maja, ze takie latwe sobie wymyslaja...
      No i na poczatku znajomosci... no, zajrzalam w jego poczte, przyznaje sie!
      Glupio mi bylo, ale jakos nie wierzylam, ze nie ma nic na sumieniu!
      I wiecie co? Nie mial... A ja juz wiecej tego nie zrobilam, a kaca moralnego
      mialam jeszcze dlugo. Oczywiscie nie przyznalam sie. Nigdy w zyciu!!! Przeciez
      to ewidentny brak zaufania!!
      • justus100 Re: Sprawdziłam Go!! 29.01.04, 11:17
        Ja miałam inaczej
        Poradzono mi, abym otwarcie poprosiła partnera, żeby dał mi przeczytać jego
        akta rozwodowe.Powiedziałam mu o tym, dla zasady, ale wcale nie miałam ochoty
        taplać się w tym błocie. I kiedy powiedział, że to nienajlepszy pomysł,
        odetchnęłam z ulgą. Wcześniej myślałam, że jak odmówi, to będzie to znaczyć, że
        coś ukrywa. On był niechętny temu pomysłowi ale wiedziałam, że jak przycisnę,
        to mi je przyniesie. Tylko po co? Wierzyłam mu zawsze - jak nigdy, nikomu, bo
        jestem b. podejrzliwa i zazdrosna. Tylko, że zaczęło się pruć z innej strony...
    • madalenka25 Re: Sprawdziłam Go!! 29.01.04, 11:48
      Brak zaufania potrafi zniszczyć najpiękniejszą miłość... ja nauczyłam sie pytać
      wprost i czasem boli ale przynajmniej jest jasno i bez niedomówień... a co do
      sugesti znajomego o zmianie adwokata, no cóz sama stwierdziłaś, że Twój M nie
      zna wszystkich Twoich znajomych więc zawsze możesz powiedziec , że ktos ci
      powiedział, że ten adwokat jest lepszy np w sprawach karnych niż rozwodach i
      moze lepiej by było poszukac specjalisty od rozwodów.. a jesli chcesz w
      przyszłości zbudować związek oparty na solidnych podstawach to pytaj partnera i
      mów o swoich niepokojach...
      Pozdrawiam Magda
      • atagag Re: Sprawdziłam Go!! 29.01.04, 13:04
        Nie przyznawaj się, jeżeli sie przyznasz, że go sprawidziłaś, on odczyta to
        jako brak zaufania. Jeżeli masz jakieś wątpliwości, pytaj go wprost, nie
        zastanawiaj sie, nie sprwdzaj po kątach, tylko pytaj. Wiem, że to ciężko, ale
        lepiej niż byc posądzonym, o szpiegowanie (przepraszam za mocne słowo) u o brak
        zaufania.
    • mkatarynka.edziecko Re: Sprawdziłam Go!! 29.01.04, 14:24
      Po prostu zastanów się jak Ty byś się czuła jakby on Cię tak prześwietlił.
      Źle? Bardzo źle?
      No to więcej czegoś takiego nie rób a i o tym razie nie wspominaj.
      • jayin Re: Sprawdziłam Go!! 29.01.04, 14:47
        nic mu nie mów. nie doszukałas się niczego - nijak sie z tym czujesz,
        ze "przeszpiegi" zrobilas, on nijak sie poczuje, jak sie o tym dowie.
        a na drugi raz nie sprawdzaj smile

        ja nie sprawdzam, chociaz czasem korciło jak diabli, bo i niedopowiedzeń sporo
        się zdarzało... po prostu samą mnie irytuje, jeśli ktoś mnie sprawdza, a poza
        tym NIGDY bym się nie przyznała, jeśli bym sprawdziła cokolwiek poza wiedzą
        Osobistego - bo to już podpada pod "oszustwo". a tego unikam jak ognia. i sama
        też bym nie chciała być oszukiwana lub, żeby Osobisty przemilczał jakieś sprawy.
        więc co by nie oszukiwać i nie przemilczać - nie sprawdzam.
        liczę (może naiwnie?smile - na szczerość chuopską Osobistego w tym co mówi.

        zresztą wiecie - ponoć jak ktoś szuka, to znajdziesmile a jak nie znajdzie - to
        łatwo można popaść w obsesję - i wtedy kaplica;/ w jednym z
        poprzednich "związków" tak robiłam i mnie zżarło to dosłownie - ta obsesja.
        teraz więc popadłam w skrajność i nie sprawdzam. jak mam wątpliwość - to pytam.

        ale ostatnio mam jakąś głupią ogólną depresję i w związku z wieloma sprawami -
        które się na siebie nakładają negatywnie - zaczynam się doszukiwać niespójności
        i niejasności w tym co mówi mój J sad wręcz się podejrzliwa robię i analizuję
        wszystko w kółko chwilami, dopóki nie warknę na siebie, że to idiotyzm i mnie
        tylko gorzej dołuje.
        Muszę chyba jakąś "poważną" rozmowę zainicjować co by wyjaśnić wszystko to, co
        WYDAJE mi się teoretycznie dziwne :>
        chore?...

        J
    • pom Re: Sprawdziłam Go!! 30.01.04, 09:30
      Mój mi sam pokazał swój pozew, ktory ex napisała... Łapię się na tym, żebym
      chciała coś sprawdzić/ ale potem sama się wstydze za siebie. Bo nie daje mi
      żadnych powodów do podejrzeń.
      Ale gdyby dawał... nie wiem, czy bym nie zrobiła tego, tyle wiemy o sobie ile
      nas sprawdzono....
    • ziouta Re: Sprawdziłam Go!! 02.02.04, 09:53
      Wiecie –przyznałam się , inaczej wisiało by to nad nami i nic dobrego by z tego
      nie wyszło. Nie było łatwo zabolało Go to bardzo. Teraz musze zapracować z
      powrotem na zaufanie .A od teraz mam pytać o wszystko wprost
      • asiek25 Re: Sprawdziłam Go!! 02.02.04, 12:25
        No to gratuluję odwagi! Ja bym się chyba jednak nie przyznała.
        A skoro sama się przyznałaś to trzeba mieć nadzieję, że on to doceni i złość
        szybko mu przejdzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja