Mówić czy nie mówić...?

02.02.04, 15:34
Czy Ex ma prawo do informacji, już po rozwodzie, że ojciec jej dzieci ma inną
kobietę? Bo niby powinna wiedzieć, kto będzie np. gotował obiady jej
dzieciom, kto z nimi czasem przebywał itepe.
Mój M ostatnio stwierdził, że nie ma ochoty jej mówić, jak sobie zamierza
życie ułożyc, bo to nie jej sprawa. Owszem, ale na pewno sprawa jego
kontaktów z dziećmi i byłą, która dowiadując się o next z relacji dzieci,
może mieć mu to za złe.
Jak było z tym u Was? Wasi mówili oficjalnie, czy wychodziło to "przy okazji"?
    • asiek25 Re: Mówić czy nie mówić...? 02.02.04, 16:30
      No właśnie Pom, mam ten sam dylemat. I osobiście uważam, że eks ma prawo
      wiedzieć z kim spotykają się jej dzieci i kto im obiad ugotuje. I nie chodzi tu
      o to z kim żyje lub nie jej eks-mąż, ale właśnie tylko o kontakty ta pani-
      dzieci. Ze swojej strony będę namawiała M., aby w stosownej chwili powiedział
      eks o mnie. Tylko obawiam sie jej reakcji.
      I też temat mnie bardzo interesuje, jak dla mnie wątek bardzo na czasie.

      Tak myślałam, że z czasem zaczniesz tu bywać coraz częściej smile))
    • sacreble Re: Mówić czy nie mówić...? 02.02.04, 17:31
      Prawo do info, że tatuś ma nową panią mają jego dzieci, podobnie jak do info,
      że nowa pani jest w ciąży. Oczywiście odrebnym tematem jest sposob
      poinfomowania o tych faktach (dostosowany do wieku i psychiki dziecka). Syn
      mojego faceta to juz niemal dorosły osobnik (15 lat) i pewnego dnia kiedy
      spedzali razem czas moj facet powiedział mu, ze w jego zyciu jest pewna pani to
      znaczy ja smile, ze się bardzo kochamy i że wkrótce pobierzemy się. Wiado została
      przyjeta ze spokojem. Prawdopodobnie przez syna o nowym rozdziale zycia mojego
      Rfaceta dowiedziała sie juz eks (choć głowy za to nie dam: mozliwe ze syn nie
      wyjawił matce wiadomosci bojac sie, ze zrobi sie jej przykro. Ale to juz jej
      problem).
      Reasumujac, po rozwodzie eks wraca do statusu obcych, i nie widze najmniejszego
      powodu, żeby była informowana o osobistych sprawach faceta, z ktorym wzieła
      rozwód).
    • femalespirit Re: Mówić czy nie mówić...? 02.02.04, 17:42
      Ja mysle, ze trzeba ex o tym powiedziec, bo i tak sie dowie od dzieci, a jesli
      dzieci beda wiedzialy, a ona nie, to mozemy je wpedzic w konflikt lojalnosci i
      poczucie winy za przykrosc mamy, kiedy sie w koncu dowie. Lepiej takie sprawy
      zalatwic po mesku mowiac po prostu tak jak to zrobil moj M. "wprowadza sie do
      mnie kobieta, z ktora jestem i nasze dzieci spotkaja ja w moim domu". I tyle,
      sprawa jest jasna, zadnego tlumaczenia sie z osobistego zycia nie ma.
      • saawa Re: Mówić czy nie mówić...? 02.02.04, 20:51
        dokladnie, tez uwazam, ze powinno sie o tym poinformowacnie po to, zeby
        zapokoic jej ciekawosc, ale ze wzgledu na dzieci. W naszym przypadku o slubie
        dowiedziala sie dzien pozniej niz Mala, natomiast z ciaza byla troche inna
        historia. Zaczne od tego, ze mama Malej zaszla w ciaze 5 miesiecy przede mna i
        dowiedzielismy sie o tym od Malej (przeplakala cala noc, bo mama zabronila jej
        o tym NAM powiedziec a ona sie wygadala - Mala ma 6 lat). Postanowilismy wiec,
        ze pierwsze o ciazy dowie dziecko, ale dopiero po tym, jak jej mama urodzi. Tak
        zrobilismy - oczywiscie nie bylo mowy o zadnej tajemnicy - ale Mala i tak przez
        prawie 3 miesiace nic nie powiedziala mamie. Teraz wydaje mi sie, ze powinnismy
        postapic inaczej - Mala bala sie reakcji mamy, wiec wolala sama jej nic nie
        mowic.
      • chalsia Re: Mówić czy nie mówić...? 03.02.04, 00:26
        Całkowicie się zgadzam z Femalespirit I Sawą.

        I im młodsze dziecko, tym wazniejsze jest poinformowanie eks (zarówno o pani w
        domu taty, jak i o spodziewanym rodzeństwie przyrodnim).

        Pozdrawiam,
        Chalsia (- eks)
    • mkatarynka.edziecko Re: Mówić czy nie mówić...? 02.02.04, 22:51
      Ja uważam, że jeżeli w ogóle informować to po fakcie - tzn po ew. ślubie, po
      wspólnym zamieszkaniu itp. Ale nie traktowałabym tego jako coś szalenie
      istotnego. Jeżeli robi się z tego problem to właśnie wtedy staje się to
      problemem dla dzieci. Jeżeli przyjmiemy to jako normalną kolej rzeczy to i
      dzieci tak to odbiorą.
      U nas było tak, że ex dowiedziała się o naszym planowanym ślubie od naszych
      wspólnych znajomych. Przy okazji załatwiania jakichś spraw z moim obecnym
      mężem zapytała go czy ma powiedzieć Oli o tym, ze on zamierza się ożenić.
      Oczywiście nie było takiej potrzeby bo Ola już wiedziała o tym od niego.

      Hi hi, właśnie zapytałam męża czy pamięta jak ona na to zareagowała. I wiecie
      co? On o ogóle nie pamięta takiej rozmowy... Faceci sa dziwni...nie ma co...
      • pom Re: Mówić czy nie mówić...? 04.02.04, 08:43
        Dziwczyny, bardzo Wam wszystkim dziekuję.
        Od razu przepraszam, że nie rozmawiałam w Wami na bieżąco, ale nie miałam
        dostepu do sieci.
        Też skłaniam sie do tego, bo ex dowiedziała się o mnie, jak juz razem
        zamieszkamy i właśnie dlatego, że chłopcy maja 7 i 9 lat, więc nie są to
        podlotki, ktore moga o sobie chociaż w części decydować.

        Pozdrawiam i dziękuję za rady
Pełna wersja