wiek dzieci a przekazywanie pewnych znaczacy info

02.02.04, 17:45
nie ukywam, że do napisania tego wątku natchnał mnie inny, o infomowaniu eks
o tym, ze były mąż ma nową kobietę.
Otóz mam pytanko, zwł. kieruje je do doświadczonych matek, zarówno next jak i
eks.
Syn mojego faceta - 15 l. - został poinformowany o tym, ze jego ojciec układa
sobie zycie ze mna (poinfomował go ojciec oczywiscie). Niedługo powie mu
takze, ze spodziewamy sie dzidzi smile
Moj facet ma jeszcze corke - 6 l. Uwaza, ze dzieciak w tym wieku nie zrozumie
faktu dot. zmian w zyciu taty. Mała widziała mnie ale nie byłam okreslona
jako narzeczona ale po prostu jako kolezanka taty; nawiasem mowiac swietnie
wyczuła kim NAPRAWDE jestem dla jej taty ale rozmowy jako takiej o tym, "ze
ta pani to moja przyszła zona" nie było.

No i ciekawa jestem waszej opinii: czy 6-latce takie rzeczy (slub taty, to ze
bedzie miał z nowa zona dzidzię) mozna/trzeba juz mowic czy raczej czekac az
sie dowie od starszego brata albo jak podrosnie.
    • femalespirit Re: wiek dzieci a przekazywanie pewnych znaczacy 02.02.04, 17:51
      Jak najbardziej trzeba powiedziec - nie jest juz taka malutka. Jesli dowie sie
      od brata, to bedzie miala poczucie wykluczenia z rodziny, ze sa jakies
      tajemnice, do ktorych nie jest dopuszczana. Dzieci niezaleznie od wieku trzeba
      traktowac powaznie. Jestem pewna, ze zrozumie sens tej zmiany w zyciu swojego
      taty, co nie oznacza oczywiscie, ze nie bedzie sie gniewac (sadze, ze to raczej
      tego gniewu, a nie niezrozumienia sie Twoj M. obawia).
      • sacreble Re: wiek dzieci a przekazywanie pewnych znaczacy 02.02.04, 19:34
        hmmm myślisz, że mój facet boi się, że małej zrobi się przykro, bo poczuje, że
        jej juz tata nie kocha tylko obcą panią ? może coś w tym jest ... a raczej na
        pewno. Ha! właśnie przypomniało mi się pewna rozmowa, kiedy stwierdził, że
        synowi (15 l.) na razie nie powie, że jestem w ciąży. Na moje pytanie:
        dlaczego? usłyszałam: bo zrobi mu sie przyko.
    • saawa Re: wiek dzieci a przekazywanie pewnych znaczacy 02.02.04, 20:26
      ja rowniez uwazam, ze trzeba powiedziec, niezaleznie od wieku. I o slubie i o
      ciazy - sposob przekazania informacji naturalnie uzaleznic od wieku dziecka -
      odpowiednio "zapakowac" tzn. co zmieni sie w zyciu taty i przede wszystkim ich
      wraz z pojawieniem sie dzidzi. Coreczka mojego M. dowiedziala sie w wieku 5 lat
      o slubie i o dziecku i wcale nie uwazam, zeby bylo to zbyt wczesne. I ciesze
      sie, ze dowiedziala sie wlasnie od nas - rowniez wszesniej niz jej mama.
    • pysia-2 Re: wiek dzieci a przekazywanie pewnych znaczacy 05.02.04, 11:10
      a czy ona jest stworzeniem z innej planety? 6-letnie dziecko spokojnie moze sie
      juz dowiedziec o istotnych zreszta zmianach w zyciu jej ojca. I swoim tez, bo z
      tego co zrozumialam, urodzi jej sie rodzenstwo przyrodnie. A potem co jej
      powiecie? Ze znalezliscie w kapuscie? Dzieci w tych czasach juz w to nie
      wierza :o)
      • sacreble Re: wiek dzieci a przekazywanie pewnych znaczacy 05.02.04, 11:43
        no niestety ... Po 2 czy 3 lużnych rozmowach na ten temat moj facet nadal
        uwaza, ze info o tym, że urodzi się jemu i nowej zonie bejbi jest dla 6-latki
        zbyt trudne. Co innego jego syn (15 lat.) Szczerze - mnie osobiście nie zalezy
        by koniecznie teraz ją informował. Zrobi jak zechce. Prawdę mówiąc okazji tez
        nie ma, bo widuja się rzadko (duza odległosc) a przekazanie newsa przez tele ze
        zrozumiałych powodów odpada. Z kolei przyjazd tych dzieci do nas jest
        niemozliwy i niemozliwy bedzie jeszcze baaaaardzo długo (kwestia mieszkania to
        jedno, drugie to sprawa oczekiwania przez nas na nasze Ukochane Maleństwo).
        Zobaczymy co bedzie dalej. Z formalnego punktu widzenia beda rodzenstwem
        przyrodnim, ale w praktyce emocjonalnie beda sobie po prostu calkiem obcymi
        osobami. Jesli zobacza sie pare razy w zyciu to bedzie rekord.
        • cz.wrona Re: wiek dzieci a przekazywanie pewnych znaczacy 08.02.04, 22:50
          6latka rozumie takie rzeczy- wiem to doskonale z autopsji (własnej smile))). Mój
          Tata miał dużo 'koleżanek' w trakcie małżeństwa z moją Mamą. No przecież widać,
          te wszystkie gesty, przytulanie, rozmowy nawet jeśli dorośli się z tym kryją.
          Jeśli Twój partner nie powie prawdy o Tobie dziewczynka i tak się domyśli,
          tylko może być jej przykro, że jej tata owija tak w bawełnę, może czuć się
          odtrącona na praykład. Potem może to przenieść na Ciebie...
          • sacreble Re: wiek dzieci a przekazywanie pewnych znaczacy 09.02.04, 09:30
            wiesz, sądzę, że uczucie odtrącenia i tak ją spotka: dwa razy (mimo, że ona nie
            wykazuje oznak tesknoty za nim, co wynika z obserwacji jej dziadkow tzn. nie
            pyta o niego, kiedy przybywa w domu jego rodziców). Będzie się czuła odtrącona
            nawet wtedy kiedy Tata w miarę delikatnie powie, że ma nową żonę i że będziemy
            mieć bejbisia (fakt, że powie nie tylko jej ale i synowi jest pewny - tak
            wnioskuję po ostatniej naszej rozmowie).
            Szczerze, to wcale mnie nie rusza to ze mała może niechęć za cały ten zwrot
            życiowy przerzucić na mnie. Dla mnie jego dzieci są obcymi osobami i takimi
            pozostaną, stąd nie dążę do tego by je spotkać, poznać, nie myślę o tym czy
            mnie polubią czy nie - są mi obojętne; jeśli spotkam je raz czy trzy - oki,
            jeśli nie - też fajnie; okazji do tego nie ma żadnych choćby z racji znacznej
            odleglości, kontakty z nimi leżą wyłącznie w gestii mojego faceta. Ja w tę
            sferę jego przeszłości nie wchodzę.
Pełna wersja