zazulek1
10.02.04, 19:12
Kochane Macoszki,
Bardzo się cieszę, że mam możliwość napisania paru słów i poradzenia się Was
w pewnej konkternej sprawie. Czytam Was oddawna, szczerze mówiąc wielką
radość sprawiło mi istnienie takiego forum. Jednak dopiero niedawno
zdecydowałam się włączyć aktywnie.
Temat był już kilka razy poruszany przy okazji innych wątków, niemniej
chciałabym zebrać Wasze opinie i doświadczenia w sprawie tego, jak Wy i Wasi
panowie panowie radzicie sobie z konsekwencjami przypisania mężowi wyłącznej
winy rozkładu pożycia. Czy eksie rzeczywście występują o horrendkane alimenty
dla siebie, twierdząc, że pogorszyła im się sytuacja majątkowa w związku z
rozwodem? Jakiego rzędu sąd zasądza kwoty? No, słwowem chodzi mi o to, jak to
wygąda w praktyce, bo przepisy (i orzeczenia SN) zna i niestety mogę
stwierdzić ze smutkiem, że sąd przypisując mojemu M włączną winę rozpadu
zignorował 6 wyminionych z daty i sygnatury OSN świadczących o winie żony, a
oparł się na tym, o którym tu same nieraz piszecie, i stwierdził, że on
jestwinny, bo to on ją zostawił. Ale stało się, jest jak jest i nie będę się
w to wgryzać, bo ąz mi się coś robi.
Tak węc błagam, dziweczyny, pomóżcie i radźcie.
Chcę dodać, że śledzenie Waszych wypowiedzi pomogło mi wiele ray, wtedy,
kiedy groził mi taki dół psychiczne, że ho ho...
Serdecznie pozdrawiam
Zazulek