Kontynuując: a jak dzieci mówią...

12.02.04, 12:15
No i ja mam jeszcze pytanie do Was, choć pewnie moze nieco dziwne.
A jak dzieci Waszych Partnerów mówią do swoich ojców? "Tato", "tatusiu", itp.
czy - że tak powiem - w złym tonie?
Mała mojego m. mówi na niego "ociec" a do swojej babci (mamy mojego faceta)
po imieniu i to nie zdrobniale...
Wiadomym jest, że przenosi to co słyszy w domu. Czasem uda się ją namówić,
żeby mówił: "babciu", i "tatusiu", ale z regóły tylko do następnej wizyty.
Potem znowu to samo.
I co Wy na to? Smutne, nie?

PS. Pozdrawiam i witam wszystkie Macoszki; trochę mnie tu nie było i nie
byłąm na Sabacie, chociaz tak mi zależało... sad Siła wyższa, niestety.
m.

    • nooleczka Re: Kontynuując: a jak dzieci mówią... 12.02.04, 12:31
      Syn mojego m mówi do niego, po prostu, tato.


      Pozdrawiam, Ania
      • mmadzia1 Re: Kontynuując: a jak dzieci mówią... 12.02.04, 14:22
        nooleczka napisała:

        > Syn mojego m mówi do niego, po prostu, tato.

        I to jest normalne. Mała też tak mówi po tym jak trochę ze sobą pobędą, ale jak
        się ją zapyta jak ma tata na imię: "ociec".
        A jemu przykro...
        No ale nic.

        • joaska_14 Re: Kontynuując: a jak dzieci mówią... 12.02.04, 16:50
          Synek mojego partnera mówi do niego tylki i wyłącznie "tatusiu" .uważam,że to
          słodkie.Nigdy nie słyszałam z jego ust słowa "tato".Cudne
          Pozdrawiam
          Asia

Pełna wersja