mmadzia1
12.02.04, 12:32
...mojego faceta u dziecka widzialam zdjęcia dziewczynki.
Wicie dziewczyny trochę mnie poraziło. Jej wada wzroku jest wyraźnie się
pogorszyła. Próbowałm delikatnie zapytać o to mojego m. na zasadzie, że tak
chyba nie było, ale... nie wyszło specjnie. Nie podjął tematu. Mnie się
wydaje, że on też to widzi i ma tę świadomość, ale zwyczajnie boi się o to
zagadnąć eksię. (Może pamiętacie pisałam tu kiedyś, że mój facet i jego matka
boją się panicznie tej eksi i boją się w ogóle wszystkiego co jest z
dzieckiem związane.) .
Co myślicie? Zapytać o to raz jeszcze? Porozmawiać z nim czy się nie wtrącać?
Mnie jest szkoda tej dziewczynki, chociaz nie mam do niej jakiś większych
uczuć (z różnych względów), ale uważam, że tak być nie powinno. W dodatku
przy każdej okazji wizyty w sądzie eksia zażarcie podnosi sprawę wzroku i
leczenia oczywiście jako powód do podwyższania kosztów...
Ponadto na tych zdjęciach mała w ogole jakoś tak mizernie wyglądała.
No nie wiem, poradzicie coś?
Dzięki,
m.