Prezenty dla Eks?

20.02.04, 15:34
Eks mojego faceta planuje (od dwóch lat) wyprowadzke od jego rodziców do
mieszkania, które dostała. Rodzice faceta ją utrzymują, a alimenty, które
otrzymuje - 3 tys. miesięcznie zbiera do kieszeni. Ostatnio zażądała od
mojego faceta kupna łóżka i kredensu do nowego mieszkania. Czyli kolejnych
mebli. Czy to się kiedyś skończy? Czy fakt, że On ma pieniądze i wyrzuty
sumienia pozwala na traktowanie go jak kasy zapomogowej? Wydaje mi się, że
alimenty są tak wysokie (i jeszcze dochodzi kredyt za jej samochód, który
spłaca mój facet, raty za szafy wnękowe itp), że Ona mogłaby przestać żądać
kolejnych kwot i sama coś wydać z zaoszczędzonych pieniędzy. Co o tym
myslicie? Jak mu wytłumaczyc, że jeśli będzie spełniał wszytstkie jej
finansowe zachcianki, Ona nigdy nie pójdzie do pracy i do końca żytcia trzeba
ją będzie utrzymywać. Ostatnio była teściowa załtwiła jej pracę, a jej nie
chciało sie tam nawet zadzwonić, żeby się dowiedzieć o szczegóły? Co robić?
    • mikawi Re: Prezenty dla Eks? 20.02.04, 15:40
      czy te alimenty są na dzieci czy na dzieci i na nią?
      moim zdaniem - jeśli meble miałyby być dla dzieci, a ojca stać - może je kupić
      jako ekstras DLA DZIECI. Jeśli dla eks - nie widzę powodu żeby miał jej robić
      jakieś prezenty. Tym bardziej gdyby te alimenty były również i na nią.
      Niektórym się w głowach przewraca.
      • emikk Re: Prezenty dla Eks? 20.02.04, 15:47
        2 tys. jest na dziecko, 1 tys. na Eks. Mebelki dla małego mój Eks kupuje swoją
        szosą. Ona prosi, a raczej oznajmia, że potrzebne sa jej pieniądze na meble dla
        niej np: na łóżko do sypialni dla niej.
        • mikawi Re: Prezenty dla Eks? 20.02.04, 15:55
          to tak jak pisałam - nie ma żadnego obowiązku kupowac JEJ mebli, po to dostaje
          alimenty, które "wyrównują jej status życia"
    • s.a.m.m.y Re: Prezenty dla Eks? 20.02.04, 16:24
      O matko!!! Szczęka mi opadła. Nie wyobrażam sobie, żebym poprosiła o coś mojego
      ex, duma by mi nie pozwoliła. Prędzej bym się własnymi słowami udławiła niż by
      mi to przeszło przez gardło. A gdyby mi ex wysunął takim tekstem to
      najnormalniej w świecie bym go wyśmiała.

      pozdrawiam
      sammy smile
      • cz.wrona Re: Prezenty dla Eks? 20.02.04, 17:23
        Buahahaha!!!!!!!!!!

        Niektórym ludziom to się już kompletnie w łepetynach poprzestawiało!!!
        Babsztyl nie pracuje, mieszka w darowanym mieszkaniu, praca? Po co? Skoro ma -
        za przeproszeniem dla Ciebie i Twojego M.- woła, który na nią pracuje!
        Nie dawajcie się! Pomyśl w ten sposób- każde dodatkowe pieniądze dla niej (nie
        piszę tu o pieniążkach dla dzieci) to mniej pieniędzy dla Was! Pomyśli ile i
        jakie rzeczy mogłabyś kupić za tę wyłudzoną na 'meble' kasę.
        Spytaj M. kto tu jest Jego żoną- ona czy Ty???
      • lara27 Re: Prezenty dla Eks? 28.03.04, 20:14
        s.a.m.m.y napisała:

        > O matko!!! Szczęka mi opadła. Nie wyobrażam sobie, żebym poprosiła o coś
        mojego
        >
        > ex, duma by mi nie pozwoliła.

        CAŁE SZCZĘŚCIE ŻE SĄ KOBIETY Z GODNOŚCIĄ I AMBICJĄ - CHYLĘ CZOŁA
        mojego M ex też go prosi o różne rzeczy (np. nie masz może kuchenki na zbyciu..)
        ale na szczęście mój M jej odmawia Nie rozumiem takich pytań przecież każdy ma
        swoje życie a pieniądze potrzebne są do spełniania swoich potrzeb a nie potrzeb
        obcych osób.
    • jayin Re: Prezenty dla Eks? 20.02.04, 18:29
      Heh...smile
      Ja rozumiem, jak POTRZEBA, a samemu się nie ma $. Można wtedy poprosić,
      pożyczyć od Exa - ale WYMAGAĆ?.............
      niesmaczne......

      ale to może kwestia przyzwyczajenia? jeśli tak zawsze było, ze to On dawał $ Na
      dom i inne rzeczy - to Ex ciezko sie jest przestawic na smoadzielnosc, bo jej
      tak wygodniej i latwiej jak w obecnej chwili?...


      pozdr.

      Joanna
      • mona56 Re: Prezenty dla Eks? 21.02.04, 13:38
        Dziwi mnie troche to, ze twoj maz sie na taki stan rzeczy zgadza. Przeciez
        wystarczajaco placi, wywiazuje sie z obowiazkow ( i to nie mala sumka).
        Czy nie woli zainwestowac w wasze gniazdko?
        Jesli twoj maz robi to dobrowolnie, to sprobowalabym na twoim miejscu z nim
        porozmawiac. Przeciez wy tez macie wlasne potrzeby, a jesli ex wyczuje, ze w
        latwy sposob wszystko zdobywa i bez oporow ze strony twojego meza, to bedzie to
        czesto wykorzystywala. To dla niej bardzo tanie i wygodne
    • femalespirit Re: Prezenty dla Eks? 21.02.04, 22:16
      Sluchaj, postaw sprawe stanowczo: albo ona jest jego kobieta i numerem jeden w
      jego zyciu, albo Ty. Albo ich stosunki finansowe stana sie normalne, albo
      zegnaj. Piszesz o tym nie pierwszy raz, wiec dotychczasowa perswazja, jak
      rozumiem, nie przyniosla efektow. Czas na stanowczosc. Inaczej przez reszte
      zycia bedziesz zyc w nedzy oddajac wszystkie wasze pieniadze tej spryciuli.
    • lideczka_27 Re: Prezenty dla Eks? 29.03.04, 02:43
      Jak już pozbierałam szczękę z podłogi, to napiszę Ci parę słów...
      Ją rozumiem: po co tyrać, po co martwić się o jutro, skoro ma męża (a co tam,
      że już nieformalny, skoro łoży jak dawniej??!), który nie tylko, że dba o
      dzieci, ale także o jej egzystencję. Dają to brać, a leją to wiać! - taką
      zasadę wyznaje wielu... I choć nie pochwalam - to nie dziwię jej się.
      Twojego faceta nie rozumiem. Czy ona go czymś szantażuje, że daje jej tyle
      kasy??? Nie wiem... Nawet jeśli ma wyrzuty sumienia (nie znam Twojej historii -
      może ją rzucił dla Ciebie?) to finansowa rekompensata wszystkiego tu nie
      załatwi.
      Ciebie mi po prostu żal. Chyba bym zdechła ze świadmości, że mój M ochoczo i
      bez mrugnięcia okiem finansuje wszystkie potrzeby swojej eks - bo to tak, jakby
      dbał z troski i miłości. A cierpiałabym jeszcze bardziej wiedząc, że on wie co
      o tym myślę i nie bierze tego pod uwagę...

      A z resztą nie wiem... Wyobraźni mi zabrakło... Może dla Was taka kwota to po
      prostu jak pierdnąć i dlatego Twój M nie protestuje... My mamy dla całej
      rodziny 900 zł pensji plus 500 zł renty i za to musimy przetrwać we czwórkę
      cały miesiąc, więc sytuacja, którą opisujesz, dla mnie jest po prostu jak z
      innej bajki.
      Życzę Ci pomyślnego rozwiązania sprawy i pozdrawiam
    • ada296 Re: Prezenty dla Eks? 04.04.04, 22:38
      Emikk
      z Twojego postu wynika, że Twój mężczyzna nie widzi nic złego w tym, że
      zaspakaja potrzeby materialne swojej ex
      więc może Ci się to nie podobać ale...czy to aż tak powinno robić Ci przekrość ?
      nie piszesz, że to dzieje się Twoim (Waszym) kosztem
      nie dojadacie a ona ma nowe meble
      wiesz - to są bardzo delikatne sprawy
      skoro ona żada a on chce ją finansować...
      bywa pewnie i tak

      pozdrawiam
Pełna wersja