emikk
21.02.04, 19:39
Dziś w nocy śniła mi się moja Eks. Znałam ją luźno (widziałam z 5 razy) zanim
została żoną mojego M. (nigdy nie lubiłam), jesteśmy praktycznie w tym samym
wieku. Często o Niej myślę. Kiedyś to przybierało rozmiary lekkiej obsesji
ale to było na początku. Potem zmądrzałam i myślałam o Niej coraz rzadziej.
A teraz ten sen. Najpierw sie kłóciłyśmy, potem ganiałyśmy (próbowałam ją
dorwać, ale mi zwiała do domu), potem zaczęłyśmy dyskutować, na koniec zaś
pogodziłysmy się i ona zaproponowała, żebyśmy razem posadziły kwiatki u Niej
w ogródku. Kompletny obłęd. To tylko sen? Podświadome poczucie winy? Marzenia
o dogadaniu się? Tłumiona agresja? Bezdradność? Współczucie? Wszystko naraz?