olina2
27.02.04, 21:14
Można to o ironio nazwać, że też jestem macochą. Mąż w trakcie naszego
małżeństwa kilka lat temu miał romans, to już nie ważne. Z tego romansu
narodził się chłopczyk, ma teraz 5 lat. Mąz go nie zna a chciałby. Bardzo
długo owa pani miała nadzieję, że jednak mąż wróci do niej.... Dziecko nie
zna ojca a uważam, że powinno. Tym bardziej , że ta pani nadal jest sama i z
tego co wiem postanowiła się poświęcić dla dziecka i z nikim nie układac
życia. Ciekawa jestem waszych opinii. Pozdr.