hop_angel
02.03.04, 17:33
Muszę się wygadać bo mi nerwy puściły. Od roku spokój zero bliższych
kontaktów, zero teelfonów aż ty nagle. ale do rzeczy. Córka męża idzie w tym
roku do liceum i postanowiliśmy zafundować jej kursy przygotowywawcze za 300
zł. I ex o tym wie ale my wcale nie chcemy, żeby się dokładała, nawet nie
było takiej propozycji z naszej strony, rozmawialiśmy tylko z córką czy che
chodzić i czy widzi potrzebę. No i dziś ex dzwoni do mego męża an komórkę
żeby mu podać swój nowy telefon (nigdy tak nie robiła) komórkowy i pochwalić
się, że ma taki sam model jak on. Kobita ma 37 lat ale cóż i to jej
zachowanie znowu przemawia za tym że coś knuje ona niczego nie robi
bezinteresownie, niestety. Kiedyś jak podawała mu numer nowy domowy to też
coś poetm chciała a to miało być taki niby wyjście jej na przeciw memu
męzowi, że niby informuje, że się przeprowadzili a potem poszła za tym
podwyżka alimentów. zresztą parę miesięcy potem zabroniła mu korzystać z
telefonu domowego bo coś jej odbiło. no i mam wrażenie, że znowu się robi
taka "miła" bo czegoś chce a mieliśmy spokój przez rok. Musiałam się wygadać
bo mi nerwy zepsuła.