madalenka25
04.03.04, 08:59
Witam dawno tu nie zaglądałam i kiedy dzis rano przeczytałam wątek z forum
kobieta i Wasze wypowiedzi zadałam sobie jedno pytanie... a gdzie w tym
wszystkim mężczyźni?? Gdybym była facetem to bym się poczuła urażona, że
traktuje się mnie jako bezwolnego, bezmyślnego samca.. wybaczcie może spłycam
ale odnosze wrażenie, że jako ta druga doprowadziłam do wojny w Iraku. Wkurza
mnie to, że ciągle mnie ktoś oskarża o rozbicie rodziny, o uwiedzenie
czyjegoś męża, o złe samopoczucie dziecka.. o wszytkie plagi i choroby tego
świata.. przecież w tym wszystkim jest jeszcze druga strona FACET .. to w
końcu on podją takie a nie inne decyzje, przeciez do tanga trzeba dwojga..
Sama jestem eks ale nie potrafię zrozumieć głupoty niektórych eks.. czasem
mam ochotę spytać się samodzielnych, które są eks dlaczego swoim bezmyślnym
zachowaniem generuja sytuacje w których cierpią dzieci, dlaczego używają ich
jako karty przetargowej.. no a potem te drugie oskarża się o złe samopoczucie
dzieci, to z nas robi sie wredne macochy..
Może to troche bez składu i ładu ale emocje wzieły górę..