pysia-2
11.03.04, 11:15
Jestem w szoku.
Po tym wszystkim co sie wydarzylo (i czym sie z wami dzielilam), po sytuacji,
ktoora niemal doprowadzila do rozstania... Mooj maz:
- gotuje mi codziennie obiad!
- robi pranie!
- sprzata!
- jest mily i ugodowy
- niedawno zaproponowal, zebysmy za rok postarali sie o upragniona przeze
mnie cooreczke...
Chodze oglupiala. Zmienil sie naprawde, zrozumial, czy to chwilowe?? Czy chec
posiadania kolejnego dziecka ma mnie bardziej przy nim uwiazac, czy to
szczera chec powiekszenia rodziny??? Co o tym wszystkim sadzic??? Przeciez
jeszcze kilkanascie dni temu myslalam, zeby go zostawic w cholere i miec w
koncu swiety spokooj...
I na jakim forum powinnam o tym pisac????