eeva1
19.03.04, 11:29
To usłyszałam od mojego lubego...Ponieważ poranne spięcia są już
codziennością dzisiaj usłyszałam jw. Czemu czuję, że nie powinien w taki
sposób negować wychowania córki. Przeciaż mam prawo wychowywać ją tak jak
umiem najlepiej. Jak mam udźwignąć ciężar poczucia winy? I czemu ten człowiek
mówi to co mówi i to w tak brutalny dla mnie sposób? Przecież miał mnie
wspierać!!!! Przepraszam, ale musiałam się wygadulać....