podsluchiwanie rozmow dzieci

22.03.04, 13:12
podziele sie z wami czyms co mna znowu wstrzasnelo
okazalo sie ze jak moj m dzwoni do dzieci na telefon komorkowy ex to ta ta
rozmowe wrzuca na glosnomowiacy i ja caly czas monitoruje!!
Ostatnio zdarzylo sie ze przerwala brutalnie rozmowe m z corka (4lata) kiedy
to m zaczal opowiadac malej co beda robic jak do niego przyjedzie (to
byl "jego weekend" a poczatek rozmowy byl taki ze mala nie chce przyjechac bo
nie) nie musze dodawac ze nie ma mozliwosci kontynuowania rozmowy
Mala jednak zmienila zdanie i byla z nami i jak zwykle bardzo zadowolona smile

i jeszcze jedno swinstwo ze strony ex

Mlody wystepowal w przedstawieniu ktore, jak sie okazalo, bylo przygotowywane
na "rodzinny dzien wiosny" czy cos podobnego
rodzinny dzien wiosny odbyl sie w ubiegla sobote ale m oczywiscie sie o tym
nie dowiedzial
mlody tez nic nie powiedzial, ze ma przedstawienie ale przypuszczam ze nie ze
swej woli

Przypominam, ze tak swietnie wychowuje swoje dzieci nauczycielka i
dyplomowany socjoterapeuta, ktora wszem i wobec powtarza, ze wie jak wazny
jest kontakt ojca z dziecmi i zadna miara tych kontaktow nie utrudnia
rece opadaja
    • cz.wrona Re: podsluchiwanie rozmow dzieci 22.03.04, 13:42
      Rzeczywiście wstrząsające....
      To smutne, czytać tak jak matka na złość byłemu szkodzi dziecku...
      Nie wiem może pomoże jakaś rozmowa z synem, może jakoś da się Go przekonać by
      był bardziej otwarty, nie bał się mówić ojcu o osobistych rzeczach, zapewnić o
      dyskrecji przed ex. Oj sama nie wiem...
      Ale z 2. strony to babsztyl jest wredny! Mści się przez własne dziecko.
      • lubstej Re: podsluchiwanie rozmow dzieci 22.03.04, 14:30
        Mlody czuje sie bardzo lojalny wobec matki do tego stopnia ze klamie nawet na
        jej korzysc
        Oczywiscie nie jest u nas przesluchiwany (w przeciwienstwie do ex ktora nawet
        wie jakigo koloru mamy lodowke)ale np na pytanie czy chodzi na jakies zajecia
        odpowiada ze chodzi choc nie potrafi powiedziec kiedy i czego sie nauczyl (9
        lat), na wiekszosc prostych pytan ktore moga miec najbardziej odlegly zwiazek z
        mama odpowiada: nie wiem, sa to naprawde zwykle, codzienne pytania, np co je w
        domu (jest starsznym niejadkiem)
        ta lojalnosc jest ciagle wzmacniania tekstami typu: jest mi przykro ze wolisz
        sie spotykac z tata itp.
        Zreszta chlopak juz podswiadomie wie czego matka od niego oczekuje i bardzo sie
        stara sprostac tym oczekiwaniom

        Malej juz tez wpaja "odpowiednie" zachowania i myslenie
        Bawimy sie z Mala a ona potrafi powiedziec, ze gdyby mama widziala ze ja z nia
        jestem to by ja chyba zabila (zabila w znaczeniu - byla by bardzo zla
        oczywiscie )

        Ostatnio Mlody ni z guszki ni z pietruszki zaczal sie dopytywac m kto bedzie po
        nim (ojcu) dziedziczyl...



        • mikawi Re: podsluchiwanie rozmow dzieci 22.03.04, 14:41
          no, pytanie o dziedziczenie jak najbardziej naturalne z ust dziewięciolatka...,
          a może to po prostu jego hobby i zainteresowania świadczące o geniuszu dziecka?
          • zoffka Re: podsluchiwanie rozmow dzieci 22.03.04, 14:52
            Niby tak, ale nie pytal o nic innego tylko o pieniadze po tacie
            moze rzeczywiscie takie hobby....
            • bejbiko Re: podsluchiwanie rozmow dzieci 22.03.04, 18:44
              ... jeżeli chodzi o podsłuchiwanie rozmów dzieci to u nas jest inaczej, syn
              mojego M jak chce zadzwonić do matki to prosi, żeby otworzyć mu furtkę i
              wychodzi na ulicę, żeby nikt nie słuchał co mówi. Rozumiem, ja też nie lubię...
              a w drugą stronę, jak M dzwoni albo ja do małego (12 lat)to w pobliżu musi być
              mamusia do konsultacji. Wszystko przenoszone jest też w jedną stronę, nam
              ciężko się dowiedzieć co w szkole itp, a mama jego już wie, że chcemy sprzedać
              dom (i za ile) bo akurat syn M był u nas kiedy przyszedł Pan z agencji (nasz
              błąd), że chcemy brać ślub w takim a nie innym miejscu, ile osób będzie, że
              chcemy mieć drugie dziecko itp itd. M jest przykro bo nie może się porozumieć z
              synem na proste tematy, odpowiedź jest zawsze krótka i wymijajaca. Kiedyś to
              jeszcze mały zwierzał się mi, a teraz jak ja zajeta jestem synkiem to i to
              źródło informacji wyschło. Tata jest przechowalnią na weekend, a widzę, że
              bardzo ostatnio się stara. Na urodziny wykupił im wycieczkę do Egiptu na
              tydzień. Może znajdą wspólny mianownik.. Może chodzi o to, że w jego życiu jest
              inny Pan, mieszka z nim od trzech lat..? Ciekawe czy podsłuchuje rozmowy..?
Pełna wersja